Nie ma wolności bez własności

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 17:54
Panie Januszu, może jednak zobaczymy pana przed Trybunałem Konstytucyjnym? Papatki!

A do czytelników: ten bełkot naczelnego prywatyzatora nie powinien nikomu zaczernić obrazu:
prywatyzacja, owszem, ale tylko dla swoich. Dla naszych rodziców odbudowujących ten kraj po
wojnie i dla nas samych NIC z tego nie ma. Obłudne słowa o zacofanej "niechęci do prywatnej
własności" obnażają tylko proweniencję tego pana. W tym kraju poza krótkim okresem po 89 roku
nie było i nie ma możliwości dorobienia się dużego majątku bez poparcia/udziału w "strukturach".
Tak jak majątek pana Bykowskiego (Invest Bank etc., doradca premierów, człowiek sukcesu +
brawurowy skok ze schodów), pochodził z obłupienia naiwnych, liczących na domy z DrewBudu, tak
jest dokładnie z resztą. Niejasne powiązania, kupowane ustawy, korupcja. I bezmiar nieszczęść
rodaków w każdym z tych przypadków ograbionych z następnej cząstki swojej własności. Ale ta
niewielka, indywidualna i ciężko zapracowana własność szaraczków nie jest przedmiotem troski
szanownego eks-ministra. Kawałek babcinej emerytury wydarty jej przez wodociągi podwyższające
ceny w związku ze spadkiem zużycia wody po opomiarowaniu (kto to kur..stwo jeszcze pamięta?),
dowalenie przymusowym podatkiem, akcyzą, cłem, zawyżone ceny energii el., leków (czasami nawet
parokrotnie!)... Lista sposobów, na które jesteśmy codziennie pozbawiani naszej własności jest
nieskończona. A wokół tego wszystkiego super wille gargamelowate, limuzyny rządowe, pałace
Kwaśniewskiego, świątynie opatrzności, marmury ZUSu i afery, afery...

Z pewnością są w tym kraju uczciwi bogacze. Tacy, co to nie musieli "załatwić" przetargu, opłacić
przyznania kredytu. Którzy nie musieli ukraść pierwszego miliona. Ale dobrze się maskują: mimo
poszukiwań, nie udało mi się żadnego znaleźć. Dlatego nie dużo mylą się ci, którzy spoglądając na
lśniącego mercedesa klasy S wiedzą, że gość w środku jest winien łzom i zgryzotom (czasami)
tysięcy po raz n-ty nabitych w butelkę rodaków.

Powyższy schemat powtarza się co czas jakiś wszędzie od (może tysięcy) lat. I dopiero w następnych
pokoleniach bandycko zdobyte majątki uszlachcą się a ich właściciele mogą stać się elitą. Na razie, w
okresie przejściowym, w którym żyjemy jesteśmy skazani przez naturę rzeczy na pilnowanie resztek
dobra i godności przez tym stadem rekinów szczerządzych zębiska zza każdej oferty "taniego
kredytu". A może wiedząc, że taka jest natura wielkich przemian, należy się przyłączyć? Okraść
naiwniaków (byle sprytnie), dać na fundację Joli (dla bezpieczeństwa trzeba się podzielić) i liczyć na
fakt, że wygranych nikt nie rozlicza? Wygląda na to, że autor artykułu właśnie tak postąpił. Może i
dobrze?
    • Gość: gość:ES Re: Nie ma wolności bez własności IP: *.bphpbk.pl 17.09.04, 09:35
      Mam nadzieję, że społeczeństwo wreście przejrzy na oczy i was rozliczy - tak
      jak prorokowaliście, że komuniści mieli zawisnąć to was spotka, kiedy gniew
      ludu siegnie zenitu!
      • Gość: pawel-l Re: Nie ma wolności bez własności IP: 213.17.165.* 17.09.04, 11:17
        "Ownership Society" i "uwłaszczenie" to są te same bajki dla wyborców.
        Przypomnijmy że budżet federalny w ciągu ostatnich 3 lat wzrósł o 30%, a
        zadłużenie gospodarstw domowych w US bije rekordy. Większość domów w US jest
        tak naprawdę własnością banków, a ściślej biorąc Faenie Me i Fredie Mac -
        rządowych agencji posiadacych większość zadłużonych hipotek.

        A gdzie podziały się dochody z prywatyzacji panie Lewandowski ?
        Dlaczego zadłużenie państwa sięga 500mld zł ?
        Czyimi niewolnikami jesteśmy ?
        • Gość: Browarek Re: Nie ma wolności bez własności IP: *.sanarb01.mi.comcast.net 17.09.04, 13:12
          Hehehe, jeb.ny obłudny pajac - moja rodzina była współwłaścicielami Browaru
          Warszawskiego przed i po wojnie. Później browar zabrało państwo. No, a później
          w latach 90 pan L. przerobił to na Spółkę Pracowniczą i akcje rozdał
          pracownikom. Dzielę i rządze - ale nieswoje pieniądze - rozdał akcje firmy
          zabranej nawet z naruszeniem ówczesnego prawa. Ku.wa, liberał się znalazł,
          społeczeństwo obywatelskie i inne mądrości - definicje skopiowane z
          amerykańskich podręczników ekonomii.
          • Gość: fritz Lewandowski byl u Suchockiej ministrem "do prywa- IP: *.adsl.solnet.ch 19.09.04, 16:00
            tyzacji". Wtedy to wlasnie pod jego auspicja, osobista i dokladna, zaczela sie
            korupcja. Do rzadu Suchockiej korupcji praktycznie nie bylo. Wtedy dzialal
            jeszcze etos solidarnosci i rzadu Mazowieckiego.

            Cytat: "Dowodem jest ostatnia koncesja Sejmu na rzecz populizmu, a mianowicie
            obowiązek parlamentarnej debaty przed każdą większą prywatyzacją."

            Te stanowisko sejmu, jak pokazuja niezliczone afery jest jedyna obrona
            spoleczenstwa przed rozkradzeniem resztek, ale resztek o bardzo duzym
            znaczeniu strategicznym dla calej gospodarki, a wiec praktycznie dla calego
            spoleczenstwa. Dokladna analiza z cala pewnoscia nie zaszkodzi, a moze tylko
            pomoc unikniecia bledow ( jak np. warunki sprzedazy zakladow
            elektrocieplowniczych w Warszawie EONowi ), no i pospolitych kradziezy i skokow
            na kase.

            Lewandowski dobrze o tym wie. Piszac ten artykul powiedzial jedno: "trzymam
            dalej ze zlodziejami". To jest niestety problem PO: w jej szeregach jest cala
            masa zlodziei, ktorzy znowu czekaja na dorwanie sie do koryta. Dzieki PiS i w
            miedzyczasie zmienionemu nastawieniu spoleczenstwa, bedzie im duzo trudniej
            krasc. Ale problem PO pozostaje: za duzo zlodzieji. Nie sadze aby Tusk i Rokita
            zdolali sie uporac z tym zadaniem.
    • Gość: BRvUngern-Sternber O TAK TO SĄ ŚWIĘTE SŁOWA!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 17.09.04, 13:22
      NIE MA WOLNOSCI BEZ WLASNOSCI!!!Powinny byc wyryte na kamieniu.Ktoz lepiej o
      tym wie jak Janusz Lewandowski ktory cala swoja dzialalnoscia robi i zrobil
      wszystko aby obywatele Polski nie mieli zadnej wlasnosci.Po Leszku Balcerowiczu
      jest on druga osoba dzieki,ktorej nabralo mocy komunistyczne haslo ,,za komuny
      bylo lepiej''.To on rozpoczal slawetna prywatyzacje.A szczegolna jego zasluga
      jest wymyslenie pojecia ,,inwestor strategiczny''.Czyli po prostu oddawanie
      calych segmentow rynku zagranicznym konkurencyjnym koncernom.To Januszowi
      Lewandowskiemu przypisuja slusznie slynne apokryficzne zdanie( nie wiadomo czy
      prawdziwe)- NIE MUSZA ZYC Z WLASNOSCI MOGA ZYC Z PRACY...Tak Janusz Lewandowski
      to niewatpliwie czlowiek ,,szczegolnie zasluzony''...
    • rozmaryn Macie w głowach kompletną kapustę, forumowicze 17.09.04, 16:32
      1. Pan Cc oskarżył autora o wszystkie afery związane z własnością państwową,
      chociaż tezą autora (nie od dziś) jest, że afery właśnie dlatego wybuchają, że
      własność nie jest prywatna. Ponadto Cc wyłuszczył świadczące o całkowtej
      ekonomicznej ignorancji przekonanie, że gospodarka to gra o sumie zerowej: aby
      ktoś mógł dużo zarobić, wielu innych musi stracić. Wyjawił także osobistą
      frustrację z powodu niezałapania się do grona tych, którzy zarobili.

      2. Pracownik banku BPH pan ES wygłosił groźbę karalną pod adresem tych, których
      uważa za winnych faktu, że on się nie dorobił w takim stopniu, jak inni. Jak
      się okazuje, nie wszyscy wyznawcy objawień Leppera wyłudzają kredyty, niektórzy
      ich udzielają.

      3. Zdaniem pana pawla-I jeżeli kupię dom na kredyt, to nie jestem jego
      właścicielem, lecz niewolnikiem instytucji, która udzieliła mi kredytu. To
      prawdziwa lekcja liberalizmu: lepiej nie mieć gdzie mieszkać, byle być wolnym
      człowiekiem. Ponadto pan Pawel zatrwożył się, że nasze państwo (jak każde inne)
      ma długi oraz że jeszcze wyższe długi mają Amerykanie, czyli ci, do których my
      mamy długi. Na koniec zasugerował pytaniem, że autor wydarł kawałek budżetu
      państwa i pewnie gdzieś schował.

      4. Pan Browarek uważa się za spadkobiercę jakiegoś państwowego (już nie)
      browaru i wyraził pretensję do autora, że ten rozdał był akcje browaru jego
      pracownikom, a nie jemu. Na koniec za tę bolszewicką w swojej istocie akcję
      zwymyślał autora od liberałów.

      5. Z przydomku niemiecki arystokrata pan BRvUngern-Sternber wyraził niezwykłą
      tezę, iż upowszechnianie własności jest pozbawianiem własności, oraz że za PRL-
      u byliśmy właścicielami, chociaż majątek był państwowy, a wskutek prywatyzacji
      przestaliśmy być właścicielami, a zostali nimi straszliwi "inwestorzy
      strategiczni". Pan von Ungern nie zaproponował konsekwentnie nacjonalizacji
      naszych majątków, co jego zdaniem uczyniłoby z nas prawdziwych właścicieli.

      Czekamy na kolejne wypowiedzi.
      • Gość: Browarek2 Re: Macie w głowach kompletną kapustę, forumowicz IP: *.sanarb01.mi.comcast.net 17.09.04, 19:23
        Brawo. Już wiemy że rozmaryn umie czytać i nawet rozumie co czyta. Tylko co z
        tego podsumowania wynika?
      • Gość: Cc Masz w głowach kompletną kapustę, tow. rozmaryn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 20:49
        >(..)1. Pan Cc oskarżył autora o wszystkie afery związane z własnością państwową,
        >chociaż tezą autora (nie od dziś) jest, że afery właśnie dlatego wybuchają, że
        >własność nie jest prywatna.

        Nie da się, panie rozmaryn, sprywatyzować państwa jako takiego i zawsze będzie istniał skarb państwa
        (duuża kasa do rozdrapania) realizujący jakieś cele ogólnopaństwowe i rój wszy ssących z tego
        źródełka. Poza tym afera Enronu etc. uczy, że to nie forma własności jest remedium na lepkie rączki
        managementu. Czym różni się spółka należąca poprzez akcje do innych spółek i funduszy, które należą
        do jeszcze innych funduszy (np. emerytalnych, inwestycyjnych...) od wspólnej czyli niczyjej własności
        państwowej?

        >Ponadto Cc wyłuszczył świadczące o całkowtej
        >ekonomicznej ignorancji przekonanie, że gospodarka to gra o sumie zerowej: aby
        >ktoś mógł dużo zarobić, wielu innych musi stracić.

        Pan rozmaryn wkłada w moje usta słowa, których nie wyartykułowałem i w ten oto prosty sposób
        ustawia mnie na pozycji "do bicia". To nieetyczne, panie mądraliński!

        >Wyjawił także osobistą
        >frustrację z powodu niezałapania się do grona tych, którzy zarobili.

        Jeszcze trochę erystycznych chwytów poniżej pasa, pozbawionych treści i sensu, ale za to jasno
        dowodzących, że pan rozmaryn za wszelką cenę chce bronić istniejącego stanu rzeczy: on się załapał.
        Kogo pan okradł? Sumienie ma czyste - to tylko bezimienni obywatele/podatnicy. Prawda?

        Mieliśmy pojaruzelski, stary i zużyty kraj, który mogliśmy urządzić lepiej i gorzej. Sprawiedliwiej i mniej
        sprawiedliwie. Ale w swej idealistycznej naiwności nie zauważyliśmy momentu, kiedy władzę w kraju
        przejęły elementy... (określenie dobierz sam) i urządziły nas wszystkich na cacy. Są postpzprowscy
        władcy (moczarowcy?), trochę ich klienteli i cały naród po drugiej stronie.

        > 3. Zdaniem pana pawla-I jeżeli kupię dom na kredyt, to nie jestem jego
        > właścicielem, lecz niewolnikiem instytucji, która udzieliła mi kredytu.

        Znam miejsce, gdzie ludzie pracujący od 10-lat "na swoim" zaczęli stawiać halę pod nowy, duży biznes.
        Bank wstrzymał im ostatnią transzę kredytu. Zlicytował ich biznes po niedługim czasie. Państwo ci nie
        mają w tej chwili nic. Zostali okradzeni do szczętu, bo wzięli polski, uczciwy kredyt w (małopolskim)
        nieuczciwym banku. Wiem, to nie instytucja ich okradła, to konkretni ludzie w banku. Ale zrobili to
        tylko dlatego, że żyjemy w państwie, gdzie obywatel nie ma szans przed niekompetentnym i
        przeżartym korupcją sądem. Tu też rozmaryn z księżyca obśmieje się, że sądy mamy niezawisłe a
        ustawy "jedne z lepszych na świecie"? Właśnie ta kompletna niezawisłość sędziowska jest problemem
        panie rozmaryn. Wiem, pana do nie dotyka. Pan jesteś ustawiony. Pewnie jak zwykle -> systemem
        haków, co? Masz ciekawe teczki w sejfie? Na kogo? Ale dla normalnych ludzi odwołanie się do sądu
        dysponującego taką niezależnością i bronią w postaci gęstwy sprzecznych przepisów prawa jest jak
        poddanie się łasce Nerona: będzie sędzia miał dobry nastrój poparty łapówką czy go dzisiaj głowa boli
        po wczorajszej balandze z Pershingiem? Wszystko jest możliwe. Nie ma prawa w tym kraju.

        Pańskie, panie rozmaryn, przekonanie że uda się pozbyć afer dot. mienia państwowego przez rozdanie
        go nielicznym swoim jest prawdziwe. Owszem. Dobre. Owszem. Słuszne też - przecież chodzi o
        rozdanie swoim... A pan jest swój. Ale co to oznacza dla Polski i Polaków? To pana już nie zajmuje, to
        niemodne, siakiś taki ...patriotyzm... shhhh. Jest dobrze - mała część polaczków przyda się na służbę a
        reszta... też się przyda. Ktoś musi płacić podatki, kupować nasze wyroby...

        Panie rozmaryn - nie przekręcaj pan słów i faktów. Nikogo już tu nie okłamiesz...

        nie pozdrawiam
        • Gość: Bart Re: Masz w głowach kompletną kapustę, tow. rozmar IP: *.mpk.krakow.pl 22.09.04, 14:44
          Tow. CC chyba wam się nie chce zabrać do roboty co? Biało czerwony krawat wisi
          u szyi, w głowie pustka a w dobrobycie chciałoby się żyć. Do nauki i roboty
          albo zapraszam na Białoruś tam wam się towarzyszu będzie bardziej podobało.
          • Gość: Cc Re: Masz w głowach kompletną kapustę, tow. rozmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 22:21
            Bart, naprawdę NIC nie pojąłeś? Jak w tym kraju ma być dobrze i uczciwie, kiedy takich Bartów u nas
            dostatek? Ręce i nogi opadają.
    • Gość: torunskiwierzyciel ZWYCIĘSKI POCHÓD WŁASNOŚCI CZY prostytucja p p p? IP: *.torun.mm.pl 18.09.04, 12:07
      Pan J.Lewandowski jest chyba najbardziej doswiadczonym i to ciężko przez tzw
      polska prywatyzację.Jego projekt a właściwie grupki gdasnskich pionierów
      liberalizmu gospodarczego czyli powszechnej prywatyzacji zderzył sie z
      wulgarnym, postbolszewickim, prostackim uwłaszcveniem byłej nomenklatury i jej
      wsółudziałowców.Założenia p. Lewandowskiego zostały tylko ozdobą i kamuflażem
      do tego co przeprowadził po 1994 r. rząd sdrp/sld czyli totalnym
      zwulgaryzowaniem propramu poewszechnej prywatyzacji.Min. Kaczmarek dokonał
      sprostytuowania tych założen i pzrekazał olbrzymi majątek nfi w ręce wybranców
      zwi.azanych z finansjera postkomunistyczną; zarzadzanie olbrzymim majatkiem
      przekazywano firmom swojaków, firmom często o kapitale kilku funtów i w ten
      sposób poe=wstało gigantyczne krętactwo;wykorzystujące ciekawe , uczciwe
      założenia lewandowskiego powszechnej prywatyzacji w proceder uwłasczenia
      swojego zaplecza. To co siem działo dalej z programem powszechnej prywatyzacji
      wszyscy wiemy. Paradoksem naszych czsasów jest to ,że więcej przewiny
      przypisuje sie panu lewandowskiemu jako twórcy założen pprywatyzacji niz
      tym ,którzy realizując zdeprawowali i wykorzystali ten program czyli
      zkaczmarkowi i jego politycznemu zapleczu czyli postkoministóm.Pan lewandow3ski
      nie powinien siedziwić temu jak odbieraja Polacy własnośc prywatną, szczególnie
      tą "zdobytą" cudownie , rzy olbrzymiej pomocy i przychylności róznych
      instytucji panstwa. To nie jest sprzeciw wobec własności,ale protest przeciw
      ŁASKAWOŚCI dla wybranćow. To do czeka na zachodzie dochodzió sie i dochodzi
      dzisiątkami lat polscy"morganowie, rockefellerzy, du pont" uzyskali w lat kilka
      czy kilkanscie!To raczej sprzeciw do prywatyzacjii do własności a la Jukos! Co
      do Putina to on czyni tylko to samo co Jelcyn czyli obdziela swojaków!To czym
      Jelcyn łaskawie obdarował byłego komsomolca chodorkowskiego odbiera i chce
      przekazać swoim chłopakóm z b. kgb!Po prostu zmienia beneficjenta na majatku
      wielkiej i nadal bogatej Rosji; to taka typowa dla twego krajy zmiana
      preferencji.Niechaj zwycięża własnośc prywatna, nie ma lepszego właściciela,
      ale nie metodą zastosowana przez postkomunistów i skutecznie wdrożon a przez
      kaczmarka i jemu podobnych. Polskie jukosy juz dosc duzo otrzymały beneficjów!
      Niecha chociaz ta resztówka w posiadaniu skarbu panstwa zostanie sprzedana
      uczciwie czyli starannie przez gnuznych urzedników bardziej dbałych o jukosy
      niz o interes sakrbu panstwa> I to chyba chodzi, Na sczęście dla polskich
      jukosów nie grozi w III RP metoda Putina czyli to co kiedyś nawet kosztem
      panstwa oddano za bezcen zostanie odebrane aby przekazac czy sprzedac innemu!
      Więc nie grozi im los chodorkowskiego!A pan Lewandowski powinien swoja droga
      uczynic wszystko w sferze medialnej aby wykazać,że to nie on odpowiada za
      zwulgaryzowane uwłaszcvenie majątku po 1994r.Najwieksze"szasługi" ma ekipa
      związana z postkomunistami a delikatny język p. Lewandowskiego nazywajacego
      politykę sld naiwnym i karykasturalnym uwłaszczaniem sie na majątku panstwa
      to niestety jest dużą naiwnościa p. lewandowskiego. To co uczynili
      postkomuniści z programem nfi jest wulgarnymm złodziejstwem, to zaplanowana,
      instytycjoinalnie prostytucja tego programu!!!A nierza wszak jest w p[olsce
      zakazany i karalny! Tylko czy kiedykolwiek i ktokolwiek za to odpowie?
      • Gość: pawel-l Re: ZWYCIĘSKI POCHÓD WŁASNOŚCI CZY prostytucja p IP: 213.17.165.* 20.09.04, 10:18
        rozmaryn napisał:

        > 3. Zdaniem pana pawla-I jeżeli kupię dom na kredyt, to nie jestem jego
        > właścicielem, lecz niewolnikiem instytucji, która udzieliła mi kredytu. To
        > prawdziwa lekcja liberalizmu: lepiej nie mieć gdzie mieszkać, byle być wolnym
        > człowiekiem. Ponadto pan Pawel zatrwożył się, że nasze państwo (jak każde
        inne) ma długi oraz że jeszcze wyższe długi mają Amerykanie, czyli ci, do
        których my mamy długi.

        Zdaniem pawla-l jeśli rząd ograbia swoich obywateli za pomocą podatków i psucia
        pieniądza, a potem zachęca ich do brania kredytów to jest to draństwo a nie
        liberalizm.

        Dopóki kredyt się przejada to jest cacy, ale kiedy zaczyna się go spłacać, a
        odsetki rosną to jest bida.
        Ja boję się że drugi etap dopiero jest przed nami.

        >Na koniec zasugerował pytaniem, że autor wydarł kawałek budżetu
        > państwa i pewnie gdzieś schował.

        Te 500 mld zł zostało roztrwonione na głupoty i pan Lewandowski w tym
        uczestniczył.
    • Gość: Henryk Sikora BOŻE ODPUŚĆ IM BO NIE WIEDZĄ CO PISZĄ!!! IP: *.aster.pl 22.09.04, 10:07
      Na 12 głosów jedynie 2 sensowne. Świadczy to o stopniu niewiedzy albo zakresie
      sowietyzacji. Jak można pisac takie bzdury??? Z jedenj strony wszyscy marzą
      aby Polska rozwineła się i poziom życia był nna poziomie amerykańkim ale z
      drugie strony chcieliby aby obowiązywały zasady rodem z minionej komunistycznej
      epoki. Marzy im się aby "dostali" wczasy aby przyznano im przydział na
      meszkanie po 10 - 15 latach. Boli Was myślenie, boli Was ciężka praca,
      jesteście pozbawieni zdolności decydowania o własnym losie a chcielibyście żyć
      jak w Ameryce, w której każdy obywatel, każda rodzina od najmłodszych lat
      decyduje o swoim losie.
      Mam poczucie, pisząc te słowa, że walę głową w mur, więc daję sobie spokój.
      Czasem myślę sobie, że jednak eper powinien dojść do władzy aby cała ta
      większościowa ciemnota w tym nadwiślańskim kraju dostała w dupe. Ale dlaczego
      mają cierpieć przy takim eksperymencie ludzie, którzy ciężko pracują i kują
      każdego dnia swój los?
      • Gość: BRvUngern-Sternber Przepraszam ale pomylieles forum przyjacielu. IP: *.bg.am.lodz.pl 22.09.04, 13:07
        Tutaj omawiamy kwestie wlasnosci.Czyli jak to sie stalo ze Polacy obudzili sie
        nagle po 15 latach ,,kapitalizmu'' bez wlasnosci i bez wolnosci.Bez bankow
        sklepow zakladow bez wplywu na rzad.Jak to sie stalo ze slowo wolny rynek stalo
        sie znienawidzone.Niepotrzebnie szargasz swiete slowa.
    • Gość: 2004 Re: Nie ma wolności bez własności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 18:49
      Panie JANUSZU mówię wszystkim znajomym że na bydło komunistycze nie wolno
      głosować , dlatego że i tak stracą najbiedniejsi dlatego że są po prostu głupi
      i myślą że ta banda pod wodzą magistra kwaśniewskiego i przy poparciu tego
      sprzedawczyka celińskiego , poprawi ich nędzny byt, choć sami chleją jabole i
      narzekają i liczą na tę złodziejską banbę komunistyczną.
    • Gość: homo faber Re: Nie ma wolności bez własności IP: *.com / 195.136.122.* 07.10.04, 20:33
      To brak praw wyborczych przez dzieci za tym stoi! Dzieci w tym społeczeństwie
      traktowane są jak psy! Czy to ja taki inteligentny, czy to wy tacy głupi?
      Bez dzieci i tak nie będzie emerytury. Durny jest pomysł sam na siebie! Oj
      durny! Jeśli cała ludzkość wpadnie na pomysł, aby nie mieć Np. Przez 50 lat
      dzieci to będzie żyła na wyższym poziomie, bo nikt nie będzie zwracał kosztów
      swojego wychowania następnym dzieciom. Taka możliwość istnieje. Ta ludzkość
      zostanie jednak największym złodziejem, bo nie zwróci tych kosztów swojego
      własnego wychowania. Kiedyś kobiety nie miały praw wyborczych a murzyni byli
      niewolnikami, to mamy mam nadzieję za sobą. Największe jednak okradanie i
      poniżanie trwa nadal, to okradanie i poniżanie dzieci, które rzekomo wszyscy
      kochamy! Ot jak kochamy! Fakty i mity o "pomocy" społecznej źródłem powstawania
      zła.
      Dziecko od urodzenia jest źle traktowane przez dorosłych i później musi się
      odwdzięczyć.(Dziecko inaczej nie może, dorośli tak) Dużą niesprawiedliwością
      byłoby gdyby z okradanych dzieci wyrastali dobrzy ludzie. Społeczeństwo w
      swojej większości traktuje dzieci jak przyszłych darmozjadów, o czym świadczy
      udzielanie im "pomocy". Kto traktuje dziecko jak przyszłego przeciętnego
      pracownika ten wie że przeciętny nie potrzebuje pomocy. Jeśli dziecko nie ma,
      co jeść to dowód, że je ktoś okrada i to wbrew pozorom nie rodzice a ci
      gangsterzy, co dzieci nie mają.
      Jest Polska, w której żyją dwie charakterystyczne rodziny, jedna ma taką cechę,
      że "ubzdurała" mieć z pokolenia na pokolenie troje dzieci i dobiera się w pary
      z dziećmi gdzie w rodzinie również jest troje dzieci. Druga to rodzina, która
      ma jedno dziecko i dobiera się w pary z jedynaków. Dane: wszyscy
      przedstawiciele tych rodzin są nauczycielami, rozpoczynają pracę w wieku 25
      lat, zarobki wszystkich to średnia krajowa, na emeryturę przechodzą w wieku 50
      lat a żyją 75 lat. Ślub w wieku 25 lat, dziecko przed ślubem jedynak i
      trojaczki, emerytura to 2/3 średniej płacy. Rozpatruję życie jedynaka wybranego
      z dowolnego pokolenia tej rodziny. W wieku 0-25 lat przypada na niego
      2/3*25*12=200 średnich. W wieku 25-50 lat 2/3*25*12=200 średnich. Emerytura to
      2/3*25*1`2=200 średnich. Razem w ciągu życia 600 średnich!! Przedstawiciel
      drugiej rodziny. W wieku 0-25 lat 2/5*25*12=120 średnich. 25-50 Lat
      2/5*25*12=120 średnich emerytura 200 średnich. Razem w ciągu życia 440 średnich
      płac. Różnica, więc 160 średnich*2500 zł=400 000 zł.(Za taką samą pracę-co na
      to prawo, równość wobec prawa, itp. itd.) Przeliczając podobnie dla całej
      rodziny z dziesięciorgiem dzieci mamy, (jeśli dziesięcioro dzieci i ich rodzice
      zarobią średnią krajową-jak moja rodzina takich rodzin jest dużo), że reszta
      społeczeństwa okrada tą rodzinę na kwotę, która w różnicy daje 9 000000 zł.
      (Gangsterzy są przekonani, że ich podatki idą na pomoc dzieciom-rozumowanie
      wynika z błędnego założenia, że te dzieci nie będą płaciły podatków) Przy tych
      rozważaniach nie brałem pracy przy dzieciach pod uwagę. To pewno następna taka
      kwota! Głównym punktem ekonomii wynikającym z tych rozważań to, że kto nie
      zwraca kosztów swojego wychowania dzieciom z następnego pokolenia jest
      złodziejem okradającym te dzieci! Dla zachowania sprawiedliwości te dzieci
      muszą się odwdzięczać. Wasze rodziny nie zostałyby patologicznymi, źle
      wykształconymi gdyby je tak okraść? Później za swoje okradanie wymierzamy
      okradanym karę śmierci.
      To, że ktoś nie może mieć dzieci to także jeszcze nie powód by okradać tych, co
      chcą i mogą je mieć! Dorosły człowiek powinien zwracać koszty swojego
      wychowania nie rodzicom, lecz następnym dzieciom (tak zrobili jego rodzice),
      Jeśli nie chce lub nie może mieć dzieci to powinien te koszty zwrócić innym
      dzieciom.(Średnia rodzina w Polsce 2+1,1 świadczy, że prawie połowa Polaków to
      złodzieje, którzy nie zwracają tych kosztów) Zwolnieni z tych opłat mogą być
      tylko ci, co nie mogą pracować lub nie mają pracy. Te koszty to 250 000 zł.(Na
      warunki polskie) Takie rozumowanie wynika ze zwykłej uczciwości, którą poniżej
      przedstawiam. Każdy człowiek powinien zapracować na całe swoje życie tzn. od
      zera do śmierci. Za okres dzieciństwa np. od 0 do 23 lat otrzymuje on na
      wychowanie od rodziców, dziadków, domu dziecka itp.(dla normalnej ekonomii nie
      ma to znaczenia) i właśnie to, co od kogoś otrzymał później musi zwrócić
      następnym dzieciom lub wpłacić do "puli" z przeznaczeniem na te dzieci nie może
      rozumować, że dostał to od rodziców, bo rodzice mieli obowiązek zwrócić mu za
      swoje wychowanie. Kto tych kosztów nie zwraca jest złodziejem okradającym
      dzieci z nowego pokolenia. Przy czym nie idzie tu o sprawiedliwość, która
      zawsze jest constans-tylu jest w społeczeństwie bandytów, alkoholików,
      narkomanów morderców, terrorystów itp. na ilu to społeczeństwo zasługuje. Ja
      tylko wskazuję zgodnie ze zwykłą matematyką, że dzieci są okradane. Najlepiej
      to, co tu przedstawiam sprawdzić robiąc takie założenie, że wszyscy ludzie są
      równi(klony jednakowe) i wykonują jednakową pracę i dla takiego założenia,
      które jest mocno uproszczone przyjąć płace.(Płace nie mogą być równe-to chyba
      jasne), Kto tego nie potrafi zrobić prawidłowo(nikt się nie zgłosił przez 20
      lat) niech nie marzy, że potrafi to zrobić w społeczeństwie, w którym ludzie są
      różni? To tak jak mówić o matematyce bez ustalonych zasad! Pomoc dzieciom zaś
      to ich poniżanie. Kto dzieciom "pomaga" daje tym dowód dla ludzi inteligentnych
      że traktuje dzieci jak przyszłych darmozjadów (wszak przeciętnym nikt nie może
      pomóc-cudów nie ma) Każdy dorosły był dzieckiem i otrzymywał "pomoc" od innych.
      Obowiązkiem dorosłego jest tą "pomoc" zwrócić następnym dzieciom, ten obowiązek
      to normalna ekonomia i ta zwykła uczciwość. Pomoc dzieciom udzielana przez
      tych, co nie rozumieją swego błędu powoduje, że ci, co dzieci okradają mogą
      śmiało zwiększyć kwoty okradania. Owsiaki zwracają raptem po 0,14 zł na dziecko
      i myślą, że należy im się nagroda za dobroć. 70 % Polaków "pomaga" dzieciom, to
      ci dopiero gangsterska afera! Jakiej ekonomii uczą w naszych szkołach? Jakich
      rachunków uczą w naszych szkołach, jakiego prawa uczą w naszych szkołach? Pomoc
      nie jest potrzebna, to normalna ekonomia jest potrzebna. 1. Dla dzieci jestem
      komunistą, uważam, że im wszystkim bez wyjątku należą się pieniądze od
      wszystkich dorosłych i to bez łaski, bo to matematycznie pieniądze dzieci a na
      pewno dzieci nie potrzebują "pomocy" np. W.O.Ś.P.-TO PONIŻANIE DZIECI. Nie
      powinno być tak, że dorośli przyznają z ich pieniędzy im zasiłki rodzinne boś
      biedny, stypendia boś zdolny, pomoc boś ładny itd. Wszystkie te organizacje to
      NIEPOTRZEBNE IDIOTYZMY. Zamiast dzieciom pomagać należy przestać dzieci
      okradać. OWSIAK TO NIC INNEGO JAK 0,14 ZŁ DLA KAŻDEGO DZIECKA , MINISTER JEST
      300 RAZY LEPSZY OD OWSIAKA BO DAJE NA DZIECKO 43 ZŁ MIESIĘCZNIE A OWSIAK
      45000000$*3,7zł/8000000 dzieci/12lat/12miesięcy=0,14zł? 2. Dla dorosłych jestem
      kapitalistą, uważam, że każdy dorosły musi zwrócić koszty swojego wychowania (
      za okres dzieciństwa) zapracować na życie dojrzałe i odłożyć na emeryturę. Kto
      tego nie zrobi jest złodziejem okradającym dzieci z punktu pierwszego. Ktoś ten
      świat tak stworzyłby sprawiedliwość zawsze była constans. Dlatego nie idzie tu
      o sprawiedliwość a ci, co są za karą śmierci dowodzą, że nie znają się na
      ekonomii.(Nie wiedzą, że liczba bandytów zależy ściśle od ich ekonomii), Jeśli
      traktuje się dziecko jak przyszłego darmozjada to darmozjada się otrzymuje.
      Nikt nie jest tak mądry, aby potrafił nie kraść, ale co już znamy możemy
      prostować dla własnego dobra! 3. Bóg stworzył ludzi równych, to ludzka
      niesprawiedliwość ich zróżnicowała. Wprowadzając normalną ekonomię ludzie znów
      gdzieś w nieskończoności mogą dojść do równości! (przypuszczenie moje)
      Przedstawię prostą ekonomię, którą przestrzegał mój dziadek, ojciec i ja. W
      Polsce jest 8 00
    • Gość: homo faber cd. Re: Nie ma wolności bez własności IP: *.com / 195.136.122.* 07.10.04, 20:44
      W Polsce jest 8 000 000 dzieci, co zapewnia zastępowalność pokoleń, jeśli z
      jakichś względów jedna bogata rodzina weźmie te dzieci na wychowanie to
      pozostali muszą tej rodzinie zwracać koszty swojego wychowania, które muszą być
      przeznaczone dla dzieci. Jeśli rodzina ta, która wychowuje 8 000 000 dzieci ma
      kaprys i chce wychowywać 16 000 000 dzieci to pozostali wtedy mogą powiedzieć,
      że zwracają tylko koszty swojego wychowania, co wystarczy na 8 000 000 dzieci a
      pozostałe wychowujecie za swoje pieniądze. Nie można jednak powiedzieć, że ja
      nie będę zwracał kosztów swojego wychowania. Kto nie zwraca kosztów swojego
      wychowania (250 000 zł? Na nasze warunki), jest złodziejem okradającym dzieci z
      nowego pokolenia. Kto dzieciom "pomaga", ten dzieci poniża! Polacy! Jak
      myślicie, jaka kara należy się złodziejom okradającym dzieci na kwotę 250 000
      zł?
        Teraz z głowy zacytuję Wam gangsterów, którym się wydawało, że walczyli z
      komunizmem.
      ,„Jeśli stać cię na dziecko albo troje, proszę bardzo, jeśli zapewnisz każdemu
      mieszkanie, szkołę, studia nie mam nic przeciw twoim pociechom, jeśli jednak
      myślisz, że państwo miłosierne będzie twoje dziatki dotować z mojego tzw.
      podatku bykowego to ja dziękuję za tak zakamuflowany komunizm von z taką
      polityką” Tak komunista witał nowy ustrój w prawicowej prasie „Najwyższy
      Czas”(zapomniał komunista jeden jeszcze dodać, że rodzice powinni zapewnić
      swoim dzieciom emerytury-moja definicja komunisty, to ten co chce przeżyć życie
      kosztem innych a nie swojej pracy).”Gazeta Zielonogórska” „uczciwi klęli w żywe
      oczy a dziecioroby i negusi chwalili system”.
       
    • Gość: atheist Re: Nie ma wolności bez własności IP: *.crowley.pl 08.10.04, 20:14
      A kapitalizm panie lewandowski wywlaszcza ze wszystkiego ludzi pracy, tuczac za to nierobow i pasozytow takich jak pan.
Pełna wersja