komentator
14.04.02, 18:01
Na ten temat wypowiadaja sie na tym forum najczesciej ludzie
o prostych umyslach. Tacy co jak widza sloneczko wedrujace
po niebie to sa przekonani ze krazy wokol naszej planetki.
Dlatego mamy pelno szybkich wyjasnien dlaczego w Polsce jest
tak jak jest:
- bo rzadza komuchy z SLD
- bo rzadzily solidaruchy z AWS
- bo jest za silna zl i Balcerowicz
- za duza prywatyzacja
- za mala prywatyzacja
- bo jest spisek masonow/zydow/Unii
- bo Polacy to debile, Euroazjaci, podludzie
- ...
Tymczasem prosta logika pokazuje ze w Polsce nie mogloby byc w
zadne sposob o wiele lepiej niz tak jak jest z prostej przyczyny
dziedzictwa komuny. Czy na przyklad dochod narodowy moglby byc dwa
razy wiekszy niz jest teraz? Jest to po prostu fizycznie niemozliwe
biorac pod uwage punkt startu.
Czy mozna porownywac to co jest w Polsce do USA czy RFN? Toz to
jest absurd biorac pod uwage historie chocby 50 lat 1939-89.
Porownania realne moga byc tylko z innymi podobnymi krajami.
A w porownaniu do innych krajow demoludu w Polsce jest
srednio podobnie. Po okresie komuny kazdy z tych krajow
mial swoj bagaz czyli stopien zdemolowania przez komune
i teraz jest w punkcie od tego zaleznym.
A wiec w Polsce jest o wiele lepiej niz w Rumunii i Bulgarii
bo te kraje zostaly o wiele bardziej zdemolowane przez brutalna
komune ktora w Polsce zasadniczo skonczyla sie w latach 50.
Jest nieco gorzej niz srednia z bylej Czechoslowacji.
Jest gorzej niz w samych Czechach bo zostaly one
o wiele mniej zdemolowane przez komune niz Slowacja.
Jest podobnie lub lepiej niz w Slowacji.
O to Slowacy maja pretensje do Czechow a Czesi odpowiadaja
ze to nie ich spisek tylko komuna chciala 'rozwinac' Slowacje
do poziomu Czech.
Wreszcie w Polsce jest gorzej niz na Wegrzech bo na Wegrzech
komuna od dawna wprowadzala elementy rynkowej ekonomii, a
przynajmniej nie szalala na calosc.
W Polsce komuna byla juz zbankrutowana po koniec lat 1960-tych.
Potem przyszedl Gierek i pozostawil duze dlugi, po Gierku bylo
juz tylko kilkanascie lat dogorywania. Dlugi Gierka to czarny cien
po komunie: malo kto zwraca uwage ze laczny koszt ich splaty
bedzie kolosalny a najwieksze splaty po 10 mld dolarow rocznie
przypadna dopiero po roku 2005!
A wiec na tle innych bylych demoludziorow Polska lokuje sie
proporcjonalnie. Zaden z tych krajow nie dokonal wielkich
cudow, wszedzie sa problemy.
Czyli w Polsce jest tak jak jest bo DZIEDZICTWO HISTORII nie
pozwala w zadnym razie na to by moglo byc o wiele lepiej.
Jest jeszcze baaardzo pouczajacy przyklad enerdowka.
Okazuje sie ze po komunie zostaly nie tylko straty materialne
ale psychologiczne. Z tego powodu nawet pomimo nieograniczonych
zasobow w enerdowku nie nastapil cud ekonomiczny, pomimo
ze mieszkancy enerdowka to niby ci sami ibermensze co zachodniacy
a nie jacys tam polnische untermensze.
Skoro w Polsce jak widac nie mogloby byc o wiele lepiej to pytanie
czy mogloby byc troche lepiej? Pewnie ze mogloby byc, tyle ze
rozwoj lat po komunie odbywal sie po omacku i z ludzmi bez doswiadczenia.
Wobec tego mase rzeczy spaprano. Wiec rownie dobrze mogloby byc
tez gorzej niz jest. Przypomnijmy na przyklad ze inne demoludziory
i Rosja przeszly przez powazne kryzysy bankowe i walutowe ktore
powodowaly gwaltowne zalamania gospodarcze. A w Polsce akurat
tego udalo sie uniknac.
Wobec tego skoro nie mogloby byc o wiele lepiej teraz to kiedy w
Polsce bedzie o wiele lepiej? Z tego co mozna przewidywac obecnie
(Unia, euro, itd.) w Polsce bedzie o wiele lepiej za 15-20 lat.
Przy czym nie oznacza to bredni ze bedzie tak jak w Niemczech ale
bedzie tak jak w Portugalii czy Grecji.
Na to zeby bylo tak jak w czolowce swiatowej (Niemcy, USA itd.)
trzeba by miec najwyzszej klasy globalny produkt na sprzedaz z dobrym
zyskiem, czyli takie mesie, buemwuszki, porszaki, intele, a chocby miec monopol
na produkcje okien czyli windows hehe. Na to sie w Polsce nie zanosi w
przewidywalnej przyszlosci. W kazdym razie w krainie nad Wisla sa bardziej
podstawowe sprawy do zrobienia, np. zeby w Wisle nie plynelo guwno w stanie
swiezym produkowane przez miliony ludzi.