Dodaj do ulubionych

Niemcy znowu lubią polskie targowiska

IP: *.sunderland.ac.uk 17.10.04, 18:11
no i jest pierwsza:))
Obserwuj wątek
    • babusz Re: Niemcy znowu lubią polskie targowiska 17.10.04, 18:57
      "Burmistrz Gubina zapewnia, że od kiedy jesteśmy w Unii, Niemcy inaczej nas
      odbierają. - Nikt nie traktuje już nas jak obywateli drugiej kategorii,
      zniknęła bariera mentalna."

      Na zakupy przyjezdzaja Niemcy z bylej NRD, ktorzy sami pozostaja obywatelami
      drugiej kategorii w Bundesrepublik i w Unii. Traktuja wiec Polakow jak swoich.



    • Gość: --- Re: Niemcy znowu lubią polskie targowiska IP: *.arcor-ip.net 17.10.04, 23:20
      > W ostatnich dwóch miesiącach odwiedziło Słubice aż 32 takich takich
      > autobusów "zakupowych" (wcześniej tyle autokarów przyjeżdżało tu przez
      > blisko rok).

      czyli 16 na miesiac. Razy 60 pasazerow daje 720 klientow. To znaczy okolo 24 na
      dzien.

      Naprawde nie macie lepszych tematow, zeby sie dowartosciowywac? Przeciez tu
      kpiny robicie z siebie samych. Dwudziestu klientow to kolo jednej budki z piwem
      rankiem stoi.
      Te wszystkie stragany i targowiska razem wziete nie oznaczaja w skali
      gospodarki niemieckiej NIC.

    • Gość: MeDaN Re: Niemcy znowu lubią polskie targowiska IP: *.versanet.de 18.10.04, 00:20
      Tak naprawde sprawa jest bardzo prosta- trwajacy i wciaz powiekszajacy sie
      kryzys gospodarczy u naszych sasiadow, bezrobocie, oraz przejscie z DM na Euro.
      Koncza sie rezerwy finansowe u ludnosci, coraz bardziej politycy chca lub
      dobieraja sie do tego, co poniektorzy maja jeszcze odlozone na czarna godzine
      (oszczednosci, ubezpieczenia itp.). Tak jest wszedzie, nie tylko w bylym DDR.
      Poza tym wiemy, ze po wprowadzeniu Euro ceny nie ulegly zmianie, jedynie nazwa
      waluty, w jakiej trzeba bylo za towar placic. Tak wiec wzrost cenowy, z dnia na
      dzien, dochodzil nawet do 100%( w niektorych przypadkach 300-350%). Nikogo przy
      tym nie obchodzi sytuacja przecietnego czlowieka( wiele razy slyszalem w Polsce
      opinie, ze rzad niemiecki troszczy sie o swoich obywateli!!!!ha,ha,ha,ha!!).
      Czyli reasumujac- majac pusty portfel, nie pozostaje wiele mozliwosci zakupow.
      Wazne zeby bylo taniej!
      • gosciu_z_niemiec Re: Niemcy znowu lubią polskie targowiska 18.10.04, 15:08
        Gość portalu: MeDaN napisał(a):

        > Tak naprawde sprawa jest bardzo prosta- trwajacy i wciaz powiekszajacy sie
        > kryzys gospodarczy u naszych sasiadow, bezrobocie, oraz przejscie z DM na
        Euro.
        >
        > Koncza sie rezerwy finansowe u ludnosci, coraz bardziej politycy chca lub
        > dobieraja sie do tego, co poniektorzy maja jeszcze odlozone na czarna godzine
        > (oszczednosci, ubezpieczenia itp.). Tak jest wszedzie, nie tylko w bylym DDR.
        > Poza tym wiemy, ze po wprowadzeniu Euro ceny nie ulegly zmianie, jedynie
        nazwa
        > waluty, w jakiej trzeba bylo za towar placic. Tak wiec wzrost cenowy, z dnia
        na
        >
        > dzien, dochodzil nawet do 100%( w niektorych przypadkach 300-350%). Nikogo
        przy
        >
        > tym nie obchodzi sytuacja przecietnego czlowieka( wiele razy slyszalem w
        Polsce
        >
        > opinie, ze rzad niemiecki troszczy sie o swoich obywateli!!!!ha,ha,ha,ha!!).
        > Czyli reasumujac- majac pusty portfel, nie pozostaje wiele mozliwosci
        zakupow.
        > Wazne zeby bylo taniej!


        Niemcy posiadaja prywatne rezerwy oszczednosciowe w wysokosci ponad 5 bilionow
        euro, tendencja rosnaca. Oczywiscie rezerwy te nie sa rozlozone rownomiernie,
        panstwo siega do kieszeni przede wszystkim tych, ktorzy majac odlozone wlasne
        pieniadze jednoszesnie korzystali ze swiadczen panstwowych.
        Ci, ktorzy posiadaja wiekszosc z tych 5 bilionow euro, z pewnoscia nie pojada
        zatruc sie slubickim tasiemcem czy kostrzynska salmonella.

        Wzrost cen natomiast powoduje przede wszystkim zwiekszenie dochodow i
        mozliwosci inwestycyjnych posiadaczy firm, o czym chetnie socjalistycznie
        patrzacy propagandzisci zapominaja (drozyzna z pozycji robola to moze i
        tragedia, z pozycji sprzedawcy, producenta czy inwestora jednak
        blogoslawienstwo).

        Wzrot cen, spadek kosztow produkcji spowoduje wzrost oplacalnosci inwestycji.
        Ponad 5 bilionow euro lezy i czeka na to. I na pewno nie pojada do Slubic.

        • ignorant11 Im te 5bln nie pomoze 18.10.04, 20:09
          Sława!

          .. gdy przyjdzie im placic rachunki w calej Europie.

          Bo po Polakach juz sobie przpomnieli i Libijczycy i Wlosi, przypomna i Francuzi
          i Norwegowie i Rosjanie i Chorwaci i inni...

          A przeciez samej Polsce Niemcy sa winni ponad 2 bln Eu.

          A z czego odloza nowe oszczednosci skoro przejmujemy ich fabryki i
          przedsiebiorstwa?

          A oni jeszcze podskuja, a ja uwazam ze B52 ani B1 B2, ani F117 nigdy
          wyprobowane w warunkach klimatu srodkowo-europejskiego:))))


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
    • Gość: Dinozaur Re: Niemcy znowu lubią polskie targowiska IP: *.edm.wiband.net 18.10.04, 04:41
      Nie wierze temu!!! T nieprawda. W Czechoslowacji chcialem kupic buty, pomimo ze
      byly na polce powiedzieli ze nie sa na sprzedarz. W NRD chcialem kupic
      Praktike, dwa tygodnie szukalem i nie kupilem. W koncu w ZSRR kupilem Smiene i
      bylem bardzo zadowolony. jak bylem w RFN to widzialem jak Niemcy przewoza
      PRZYKLADY dekoracji ogrodow i doomow z Holandii. Czy w takim razie podobne
      procesy zachodza na granicy Polska - NRD ?.
      Alez to niesamowite, dzieki Ci Panie.
      • Gość: Pawel, Zurych Re: Niemcy znowu lubią polskie targowiska IP: 130.60.5.* 18.10.04, 09:48
        Mily artykulik, ale w sumie niewiele udowadania na dluzsza mete. Nieciekawa
        systuacja ekonomiczna Niemiec jest faktem. Wzrost bezrobocia i drozyzne po
        prostu widac. A poniewaz to najbogatsze panstwo EU, zamiast pomocy dla nowych
        czlonkow na dluzsza mete moze pociagnac cala ekonomie EU na dno (a kraje Europy
        pozostajacej poza EU nie beda wyjatkiem). Jesli nawet Niemcy nie cenia juz
        niemieckich marek hadlowych to nie zostalo im juz literalnie nic, poza
        propaganda. Towary produkuje sie w Chinach, hi-tech projektuje w Indiach, a
        jesli cos oplaca sie robic w Niemczech to jak samochody: rekami Turkow i to z
        czesci dostarczonych w duzej mierze z zagranicy. Niemiecka kultura pracy i
        protestancka etyka, wykonaniu Muzulmanow, pod wodza indeferentych lokalnych
        kontrolerow w to nie wierze...

        Stawianie Leppera i Giertycha w jednym rzedzie to nieporozumienie. "Tatusiek"
        jest profesorem, a wczesniej byl na kilku dobrych uniwersystetach (UK, Kanada),
        wiec nie taka "fuche" mogl miec. Zostal wybrany glosami wyborcow i jest po to by
        reprezentowac wybranych niezalenie czy mysla proprawnie czy nie (pewnie na to
        tez wymusla ISO).

        Gość portalu: europejczyk napisał(a):

        > Jestem ciekawy kiedy Giertch,Leoerr i ludowcy przeproszą spoleczenstwo za swoje
        >
        > klamstwa, jezeli tego szybko nie wyjasnia czeka ich kara w postaci utraty
        > wyborcow, ponadto jak Giertych wyjasnie, że tatusia ulokowal w unii
        > jednoczesnie plujac na Unię.
        • gosciu_z_niemiec Re: Niemcy znowu lubią polskie targowiska 18.10.04, 14:56
          Gość portalu: Pawel, Zurych napisał(a):

          > Mily artykulik, ale w sumie niewiele udowadania na dluzsza mete. Nieciekawa
          > systuacja ekonomiczna Niemiec jest faktem. Wzrost bezrobocia i drozyzne po
          > prostu widac.

          Rozumiem jednostronne spojrzenie kogos wychowanego w komunizmie, gdzie drozyzna
          oznaczala wzrost wplywy dla panstwa, i ktory nadal mierzy podobna miara.
          U kogos piszacego rzekomu z Zürich takiegopogladu jednak nie rozumiem.

          Zwazywszy, ze producentami i handlowcami czy sprzedawcami sa osoby prywatne lub
          ich spolki, wypadaloby pamietac i uwzglednic w wypowiedzi, ze "drozyzna"
          oznacza po prostu zwiekszenie zyskow tej - ogromnej - czesci spoleczenstwa.

          W Niemczech od lat zwieksza sie grupa posiadaczy i przedsiebiorcow, panstwo
          sprzyja tez gospodarczej samodzielnosci, jednoczesnie stopniowo ograniczajac
          przywileje pracobiorcow, zasilki zastepujac motywacja ekonomiczna do
          usamodzielnienia sie. Jednoczesnie od lat prywatyzowane sa ogromne instytucje
          panstwowe, jak np. poczta niemiecka czy dostawcy wody lub pradu, podobny proces
          czeka koleje niemieckie, liczba osob, zyjacych z wlasnego kapitalu stale
          wzrasta.

          Z pewnoscia sa to ciekawe czasy, ale jedynie ktos wychowany w komunie i
          przyzwyczajony wylacznie do pozycji robola moze widziec sytuacje czarno.







Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka