Jukos zbankrutuje, by ochronić złoża

IP: 195.20.110.* 27.10.04, 09:19
mam ochotę uciec w kosmos. chociaż tam też jest już pełno śmieci...
    • maksimum Re: Jukos zbankrutuje, by ochronić złoża 27.10.04, 20:30
      Dlatego wlasnie Rosja nie jest w WTO ,zeby takie glupie sadzenia nie mialy
      miejsca.
    • Gość: x Jak debile uwierzyli w dzicz wschodu to dobrze im IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 00:01
      tak. Niech stracą wszystko to może się nauczą, że ostatnie ślady cywilizacji
      nikną na 1500 km przed Moskwą.
      • Gość: Moskwiczanin Re: Jak debile uwierzyli w dzicz wschodu to dobrz IP: 62.117.84.* 28.10.04, 04:50
        Ja natomiast coraz mniej widze sladow cywilizacji w Polsce. Inteligentnosci nie
        ma juz zupelnie!
        • Gość: Jacek Re: Jak debile uwierzyli w dzicz wschodu to dobrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 06:15
          Naucz sie po polsku pisac a potem zabieraj głos, rusku
          • Gość: xxx Re: Jak debile uwierzyli w dzicz wschodu to dobrz IP: 195.145.80.* 28.10.04, 07:04
            Gość portalu: Jacek napisał(a):
            > Naucz sie po polsku pisac a potem zabieraj głos, rusku

            Drogi Jacku,

            Logika Twojego wnioskowania, glebia przemyslen, tolerancja przewyzszajaca
            europejskie standarty oraz gleboki humanitaryzm przebijajacy z Twojej
            wypowiedzi na forum
            • Gość: Moskwiczanin Re: Jak debile uwierzyli w dzicz wschodu to dobrz IP: 62.117.84.* 28.10.04, 12:40
              Dziekuje Ci, xxx.
    • Gość: Ezechiel Teoretycznie można zająć rosyjskie aktywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 00:30
      Z tym, że jest to broń obosieczna. A poza tym może się okazać, że Chodorkowski
      i spa weszli w posiadanie owych złóż na drodze oszustwa, i zostanie cofnięta im
      licencja. O ile wiem prawo paserów zwykle nie broni.
    • Gość: Polski Francuz Ile dywizji ma Watykan? IP: *.w83-114.abo.wanadoo.fr 28.10.04, 16:42
      Mozna zrozumiec przeslanki prezydenta Rosji, ktory stara sie ukrocic
      gospodarcza samowole, nieplacenie podatkow a i (chyba przede wszystkim) ambicje
      polityczne Chodorkowskiego.
      Ale jednak, ten prymat polityki nad ekonomia i gospodarka i powrot
      do "silowych" metod niepokoi wszystkich rozsadnych.
      Ja ze swojej mlodosci pamietam ksiazki techniczne na rosyjski tlumaczone z
      drogich wydawnictw zachodnich bez oplacania praw autorskich "na dziko". Wtedy
      kupowalem je bo byly tanie i bez zastanawiania sie. Dzisiaj, sam pisze takie
      ksiazki i wiem, ze takie "tlumaczenie" oburzaloby mnie jako samowola i
      bezprawie.
      Lekcja jakiej udzielil szwajcarski inwestor jest skuteczna i jedyna mozliwa.
      Jest w postepowaniu panstwa rosyjskiego a i czesto samych Rosjan (gram w tenisa
      z Rosjaninem to wiem)takie przekonanie, ze jak sie ma za soba sile to mozna
      robic wszystko co sie chce i ze jak reguly sa ze mna to dobrze a jak sa
      przeciwko mnie to zapomnijmy o regulach. I tak, moj znajomy przestaje "widziec"
      linie kortu jak zaczyna przegrywac.
      Powraca nas to 50 lat do tylu. Do Stalina i do slynnego pytania : ile dywizji
      ma Watykan?
      A wiec dla dobra Rosji, trzeba jej udzielic kolejnej lekcji cywilizacji.
      Wystapic do trybunalow miedzynarodowych i zaczac karac karygodne postepowanie.
      • Gość: Tytus Stalin mial ich jakieś 500 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 22:44
        W słynnym zapytaniu Stalina "ile dywizji ma Watykan" chodziło o realne wpływy w
        ustanawianiu ładu powojennego. Jak zapewne wiesz Pius XII błogosławił
        hitlerowskie wojska, kiedy te atakowaly Rosję. Stalin nie miał więc powodów
        zeby się o niego troszczyć. Pytanie to było skierowane jednak do przywódców
        mocarstw zachodnich, którzy zgodzili się ze stalinowską logiką.

        Procesowanie się o Jukos nie jest zapewne sprawą prostą, a Rosja też nie jest
        Polską czułą np. na wszelkie pozwy nowojorskich Żydów. Podobnie nie jest takie
        łatwe sądzenie np. Chin. Można co prawda wygrać taki proces, ale trzeba jeszcze
        go wyegzekwować, a przede wszystkim można więcej stracić, niz zyskać, i to w
        przyszłości, przy następnych rosyjskich prywatyzacjach.
        Porównanie z "Nogą" nie jest tu szczególnie na miejscu. Sprawa Jukosa jest dużo
        bardziej zawiła, w końcu Jukos przyznał się do oszustw podatkowych, i może się
        też okazać, że swoje złoża także nabył "na sposób złodziejski". A trudno jest
        mieć roszczenia do czegoś co wynikało ze złodziejstwa.
        W końcu "Noga" żądała ponad 600 mln $, a sąd przyznał jej marne 100 mln $.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja