Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach?

IP: *.sympatico.ca 05.11.04, 02:30
PRZEMYSL UBEZPIECZENIOWY to straszna cholera. To takie bydleta co naciagnely
ludzka skore. Zainstalowali nam PRZEMYSL SLUZBE ZDROWIA z BRUDNYM HANDLEM
LEKAMI i nie wiadomo jak mamy pozbyc sie tych szlachetnych lewakow. Stany
powoli daja sobie z nimi rade. Normalni ludzie pracy, prosci i uczciwi maja
dosyc klepania jezykiem zamiast uczciwej zaplaty. To do kraju takze dochodzi.
    • Gość: obserwator Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.client.comcast.net 05.11.04, 04:40
      pzu zecie - dlaczego to jeszcze istnieje?
      Dlaczego przestepcy nie sa zamykani?
      Dlaczego ludzie nie potraficie uwolnic sie od pospolitych przestepcow?
      Dlaczego pozwalacie sie okradac przez zawodowych oszustow?

      etc,
      etc,
      etc.....
    • Gość: iwo Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.amg.gda.pl 05.11.04, 06:30
      W szpitalu AMG w Gdańsku jest też taka pani ,,Zosia,, parę tysięcy pracowników
      ubezpiecza w PZU, w dodatku nie informując,że jeśli nie przepracują roku w
      szpitalu to polisy nie mogą kontynuować indywidualnie.Składka miesięczna wynosi
      około 50 zł!!!!!!Są to pieniądze wyrzucone w błoto.
      • Gość: Jorn Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: 217.11.141.* 05.11.04, 09:57
        Pierwsze, co powinien zrobić pracodawca, gdy się dowie o takiej sytuacji, to
        wywalenie "pani Zosi" na zbity pysk - dyscyplinarnie za działanie na szkodę
        firmy i/lub jej pracowników. W przeciwnym razie PZU może argumentować, że
        firma, tolerując taką działalność, godzi się na występowanie "pani Zosi" w
        charakterze agenta ubezpieczyciela (a tak w ogóle, to czy na to nie potrzeba
        zezwolenia? Nie pamiętam, ale jeśli zezwolenie jest wymagane, można też "panią
        Zosię" zakapować w Urzędzie Nadzoru).

        Pozdrawiam
        • Gość: forum [...] IP: *.dip.t-dialin.net 05.11.04, 11:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Agent Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 21:21
        Wszystkie firmy ubezpieczeniowe płacą prowizję za prowadzenie ubezpieczeń
        grupowych. I kwestia rozbija się o to kto ją bierze. Agent z firmy
        ubezpieczeniowej, "pani Zosia" która tak naprawdę coś tam robi, czy Dyrektor
        firmy która chce zmienić ubezpieczyciela. Bo tak naprawdę czemu Dyrektor chce
        zmienić ubezpieczyciela bez wiedzy pracowników (którzy opłacają składki) firmę
        ubezpieczeniową ?
    • Gość: rutek Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 07:41
      szczerze mowiac to jeszcze nie slyszalem zeby komus udalo sie dostac nalezne mu
      pieniadze, za odszkodowanie z pzu zycie.
      banda darmozjadow i tyle...
      • Gość: Cezary Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: 80.51.227.* 05.11.04, 10:50
        Wnisek jest jeden - mało Pan słyszał
        • Gość: rutek Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 11:21
          skoro Pan tak uważa. nie bede sie spieral...
      • Gość: Zadowolony Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.host.songnetworks.se 05.11.04, 22:51
        Nie jest tak zle. Pare lat temu mialem wypadek. PZU zycie w ramach
        ubezpieczenia grupowego w zakladzie pracy wyplacilo mi kilkanascie tysiecy
        zlotych.

        Pozdrawiam Rutka niedowiarka
    • Gość: j@mm Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: 217.153.180.* 05.11.04, 10:21
      PZU nie cofnie się przed niczym. Eytczno - moralny kręgosłup w tej firmie ma
      zaawansowaną dyskopatię. Pewnie dlatego, że głowa się popsuła...
      Mam wrażenie, że idealnym środowiskiem działania dla szefów PZU byłaby Białoruś.
      • Gość: jaczylikto? Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: 157.25.31.* 05.11.04, 10:41
        Wszystko to prawda, ale narzekanie na 3miesięczny okres wypowiedzenia umowy
        cywilnoprawnej ( GW napisała tak, że brzmi to niemal jak "kara" za zerwanie
        umowy..), podczas którego kontrahent dostarcza usługę (a dostarcza) nie jest
        niczym niezwykłym czy złym. Popatrzcie np na instytucję 3miesięcznego
        wypowiedzenia umowy o pracę. To samo, tylko w drugą stronę. I tutaj nikt nie
        protestuje...
    • Gość: znawca Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.04, 10:40
      Komentarze pojawiające się do tego artykułu świadczą o tym, że komentujące
      osoby nie mają bladego pojęcia o branży ubezpieczeniowej, a ta jak każda inna
      ma swoje techniki dystrybucji i techniki utrzymania klienta. Jesli ktoś mysli,
      że inne firmy ubezpieczeniowe postepują inczej niż PZU Życie, to się grubo
      myli. Tak więc apel do stada laików (bez urazy)jak coć komentujecie zastanówcie
      się najpierw 3 razy. Poza tym jak ktoś nie lubi ubezpieczeń, to pewnie jak
      złamie nogę albo rękę wtedy będzie żałował, że nie jest ubezpieczony -
      gdziekolwiek.
      • Gość: mozenielaik Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: 193.111.166.* 05.11.04, 16:22
        kilka lat pracowałem w ubezpieczeniach i znam zwłaszcza PZU Życie dosyć dobrze
        a ich techniki "sprzedaży" też. Rynek ubezpieczeń jest duży ale tam trwa wojna,
        każdy ma prawo ubezpieczyć się tam gdzie chce i za ile chce ale mało kto czyta
        umowy i to jest problem polskiego społeczeństwa. Z ubezpiczeń i innych
        udogodnień finansowych korzystają ci którzy się na tym znają, jeżeli płacisz za
        pewne usługi to trzeba znać swoje prawa.
        Jedno co się przewija w wypowiedziach jest prawdą w PZU Życie pracują
        karierowicze, którzy poza własnym interesem i stanowiskiem nie widzą nic. Nie
        przeszkadza im to, że klient jest na dalszym planie i to jest smutne. Na koniec
        powiem czytajmy to co podpisujemy, czytajmy Ogólne Warunki Ubezpieczenia.
        PS
        W PZU Życie jeżeli się przez 3 miesiąca nie zapłaci składki ubezpieczenie
        wygasa.
        • Gość: HIPPOCRATES INSTIT MECHANIZM OSZUSTA FIRM JEST PROSTY BO BEZCZELNY IP: *.sympatico.ca 05.11.04, 18:32
          PRZEMYSL UBEZPIECZEN to plaga cywilizacji. Od tych bezczelnych metod odstepuja
          bogate kraje. W ostanich latach BRUDNY HANDEL UBEZPIECZENIAMI wraz z farmami
          prawnikow zdefraldowal ofiarom wypadkow ponad $ 20 bilionow dolarow-Canada.
          Mechanizm rabunku polis jest prosty. Najpierw naciagacze uzywajac nielegalnej
          reklamy (uzywaja terminow medycznych, socjalnych tworza obszar raju
          ubezpieczeniowego). Jak przychodzi nieszczescie to nie wysylaja formy do
          wypelnienia i zmuszaja do prostych czynnosci wynajecia farmy prawniczej.
          Nastepnie MEDYCYNA HEBRAJSKA psychiatria produkuje super opinie. Na koniec
          WIECZNY SEDZIA (skorupowany przez duze farmy prawnicze-od malych nie biora) w
          majestacie prawa rabuje polise. Nigdy szlachetni naciagacze nie pokazuja
          bilansu finansowego sprawy co pozwoliloby o postawienie wniosku o rabunku
          polisy. Obecnie na ogrom przestepst humanitarnych prasa nie chce zamieszczac
          reklam oszustow ubezpieczeniowych, mowa o firmach. Problemem sa tak zwane
          OBOWIAZKOWE UBEZPIECZENIA. Kolejnym problemem jest ciagle bezczelne oskarzanie
          ofiary wypadkow o zadanie wygorowanych odszkodowan, gdzie ilosc
          nieprawidlowosci to ponad 99% ze strony przemyslu ubezpieczeniowego. Ochrona
          kalek jako bezposredni obowizek konstytucyjny nie jest wogole respektowana.
          Wieczni sedziowie , farmy prawnikow, sprzedawcy polis, medycyna hebrajska robia
          sobie totalne posmiewisko z konstytucji, humanizmu. Nazywane to jest PLAGA
          CYWILIZACJI.
          • Gość: Miki Re: MECHANIZM OSZUSTA FIRM JEST PROSTY BO BEZCZEL IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 19:28
            Radzę aby szanowny przedmówca szybko zmienił listę czytanych lektur, bo będzie
            potrzebna pomoc psychiatryczna. Pierwsz symptomy już widać!!!
    • Gość: Cezary Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: 80.51.227.* 05.11.04, 10:47
      Po pierwsze szkoda, że Autor nie odróżnia PZU od ZUS.
      Po drugie "przemysł ubezpieczeniowy" w zakresie prywatnych ubezpieczeń na
      życie, zdrowotnych, samochodów, mieszkań itp. jest najdoskonalszą, dotąd
      wymyślona formą finansowego zabezpieczenia.
      Patologie zdarzaja się niestety w każdej branży i zdecydowanie należy z nimi
      walczyć. Natomist nie należy w sposób bezmyślny uogólniać wniosków. Przypadki
      nieuczciwości pojedynczych lekarzy nie sprawiają, że ludzie przestają się się w
      ogóle konsultować z lekarzami, nieuczciwi sprzedawcy nie sprawiają, że ludzie
      przestają kupować w ogóle w sklepach, pojedynczy nieuczciwy mechanik nie
      powoduje, że nagle wszyscy zaczną sami naprawiać swoje samochody itd. itd.
      Dlatego nie wolno dyskryminować ubezpieczeń, ponieważ znacznie liczniejsze są
      przypadki, w których wypłata świadczenia ratuje rodziny przed ruina finansową.
      Przypadku PZU Życie też nie potępiałbym w czambuł, bo umowa ubezpieczenia jest
      taką samą umową handlowa jak kazda inna. Jeśli występuje w niej okres
      wypowiedzenia to trzeba o nim pamiętać, albo jeśli się okresu wypowiedzenia nie
      akceptuje, to nie należy zawierać takiej umowy. Kto jak kto, ale nauczyciele
      nie powinni mieć kłopotów z tzw. czytaniem ze zrozumieniem.
      A na konic jescze do Autora - przez szacunek dla samego siebie nie należy
      zabierać głosu w sprawach, o których ma się mgliste pojęcie. Słabo kontrolowane
      emocje połączone z niedostateczną wiedzą tworzą kompromitującą mieszankę.
    • wichura Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? 05.11.04, 11:35
      Ale gdzie tu jest problem? Przecież wystarczy zebrać podpisy 3/4 pracowników (a
      niech portier daje im po kolei "na bramce" listę do podpisu - już pracodawca z
      łatwością przekona pracownika do jej podpisania ;-))) odczekać 3 miesiące i
      droga wolna (przecież w tym okresie ubezpieczenie wciąż obowiązuje). A jak ktoś
      (pani dyrektor szkoły) nie wie, co to jest okres wypowiedzenia, to musi być za
      to ukarana.
      Inną sprawą są "panie Zosie" - łamania prawa tu nie widzę, ale podstawę do
      zwolnienia dyscyplinarnego takiej pani - owszem (no i gdzie ona robotę
      znajdzie: 50-parę lat, w życiu robiła tylko jedno - kadry, języków brak,
      komputer - ledwo, zwolniona dyscyplinarnie...)
    • Gość: RYtel Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.net / *.net 05.11.04, 14:11
      Taka Zosia jest rowniez w Izbie Celnej w Toruniu.
    • Gość: XXXXXXXXXXXXXXXXXX XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX IP: *.waw.prince.pl / 212.160.146.* 05.11.04, 14:19
      takie małe ostrzezenie

      nie ubezpieczajcie się w cigna stu

      znajoma miała wypadek, w którego wyniku nastapiło skręcenie kręgosłupa -
      dostała sto pare złtych

      więc jeśli nie chcecie być tak potraktowani - unikajcie tej firmy
      • Gość: TO ZNANY NACIAGACZ CIGNA, HQ w USA, ODZIALY W KANADA I POLSKA IP: *.sympatico.ca 05.11.04, 18:45
        To najbardziej bezczelna firma ubezpieczeniowa. To czysty przypadek oszusta i
        naciagacza. Formulowanie polis jest oszustwem. W bilansie po opoznieniu z
        wysylaniem formy (application form, clime form) trzeba wplacic wiecej niz sie
        otrzymuje, jesli sie otrzymuje. Te ich domy "pozlacane nocniki" to chlewnie z
        bydelkiem naciagaczy. Takie firmy oszustow instaluja specjalisci systemowi i
        farmy prawnikow. Walka z nimi jest trudna bo farmy prawnikow totalnie
        skorupowali Wiecznych Sedziow. To wyjatkowa bezczelnosc i do tego prosto w oczy.
    • Gość: Badyl Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: 194.235.127.* 05.11.04, 15:57
      Ok. Wypowiedzenie umowy wypowiedzeniem, ale zdaje mi się że nie jest to
      ubezpieczenie obowiązkowe. Jesli pracownik nie chce być ubezpieczony w PZU -
      jego wola. Jeśli zatem złoży dyspozycję o zaprzestaniu potrącania składki,
      pracodawca spełni to zyczenie. W efekcie osoba taka wypada z ubezpieczenia, i
      tyle. Jeśli zatem wszyscy pracownicy złożą takie dyspozycje, umowa będzie
      trwać, jednak ze stanem osobowym "0". I co wtedy? O jakiej składce za okres
      wypowiedzenia może tu być mowa?
    • Gość: uczeń Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.man.rsk.pl 05.11.04, 17:04
      ale rabują biedaka a jeśli coś ci się należy to można buty zedrzeć chyba nie
      mają co wywieżć za granice.
    • Gość: Kamil Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.allianz.pl 05.11.04, 18:56
      Jestem agentem konkurencyjnej firmy ubezpieczeniowej i potwierdzam, że
      problemem nie są okresy wypowiedzenia umowy - 3 miesiące to zwyczajowy okres w
      większości umów cywilnoprawnych. Najgorszą sprawą jest mechanizm "pani Zosi",
      która czerpiąc nieuprawnione dochody w firmie,która płaci jej etat, oszukuje po
      pierwsze swojego pracodawcę, a po drugie pracowników. Wiele razy spotkałem się
      z "panią Zosią", która mimo zaproponowania większego zakresu ubezpieczenia przy
      tej samej lub nawet mniejszej składce "nie była zainteresowana" ! :)))
      Oczywiście nie będę dawał łapówki komuś za to,że pracownicy wybrali lepszy
      program! W związku z tym jestem eliminowany.Pomijając sprawy etyki, pozbawia
      się pracowników możliwości wyboru lepszego programu. Zgadzam się, że problem
      zaczyna się już od średnich firm - 15-20 osobowych. Na koniec gorący apel do
      pracodawców i pracowników: poproście inne firmy o przygotowanie alternatywnej
      oferty na pewno zaproponuje lepsze warunki. Pozdrowienia dla wszystkich
      uczciwych :)))))))))))))
      • Gość: Agent Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 21:11
        Kochany Agencie - zgłosiłeś się do "Pani Zosi" z ofertą bo to Ty chcesz brać
        szmal zamiast "Pani Zosi" - powiedz mi że nie
        • Gość: Kamil Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.allianz.pl 06.11.04, 11:15
          PS: Prowizja to jedyne wynagrodzenie za pracę, która wykonuję, czy jest coś
          złego w tym, że nie chcę pracować za darmo? Czy Pan pracuje za darmo ?! Umowa
          zobowiązuje mnie do pracy na rzecz tylko jednej firmy, w przeciwnym razie -
          zgodnie z ustawą - mogę mieć poważne kłopoty w KNUIFE. Czy Pani Zosia/Krysia
          będzie miała kiedykolwiek jakieś kłopoty? Poza tym moje osobiste przekonania
          nie pozwalają mi na działanie niezgodne z ogólnie przyjętymi normami, jest to
          najzwykleksza w świecie korupcja. Winne są obie strony: PZU i kadrowa, jest to
          smutna pozostałość po komuniźnie.
      • Gość: art Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.plusgsm.pl 06.11.04, 00:12
        Ciekawy jestem co to za uczciwa firma w które Pan Agent pracuje? Co do Pań Zoś
        to o ile wiem inne podobno "ucziwe i etyczne" firmy również zatrudniają takie
        Panie (tylko może nazywają ja "Paniami Krysiami), częstokroć oferując znacznie
        większe prowizje. Ale to tylko PZU jest niedobre prawda. .
        Natomiast jeśli chodzi o ofertę to napradę, to z reguły niższa cena i wyższe
        świadczenia w tabelce ( bo tak z reguły przedstawiana jest oferta )nie
        oznaczają lepszego ubezpieczenia - problem zaczyna się w momencie kiedy się coś
        wydarzy. Sugeruje czytanie tzw. ogólnych warunków. Pozdrawiam Pana Agenta.
        • Gość: Kamil Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.allianz.pl 06.11.04, 11:28
          Z przyjemnością podałbym nazwę mojej firmy,jednak nie mogę tego zrobić, bo
          mogłoby to być uznane za krypotoreklamę. Jak dotąd ubezpieczyłem już kilkaset
          osób i w żadnej - podkreślam - żadnej firmie nie oferowałem łapówki dla
          księgowej. Zawsze staram się grać czysto i uczciwie, przedstawiając lepsze
          rozwiązania od istniejących. Co do Ogólnych Warunków Ubezpieczenia: wszelkie
          istotne kwestie m.in. wypłata świdczeń, zakres ubezpieczenia, pokrycia ryzyka,
          warunki indywidualnej kontynuacji są bardzo długo i szczegółowo dyskutowane i
          dopiero w momencie wyjaśnienia wszelkich niejasności firma przedstawia program
          pracownikom. Bardzo często pracownicy zgłaszają swoje propozycje i profram jest
          modyfikowany. Tak na marginesie, to firma w której pracuję oferuje najszerszy
          zakres ubezpieczenia grupowego. Pozdrawiam :)
    • Gość: Gal Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.238.114.56.adsl.inetia.pl 05.11.04, 20:35
      Zeby w PZU sie ubezpieczac trzeba miec pusta glowe niestety...
    • Gość: kontroler Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 22:22
      Czytając artykuł, jak i głosy niektórych z Was na forum dochodzę do jednej
      konkluzji: najłatwiej jest ferować wyroki jeśli nie ma sie pojęcia o czym się
      mówi, albo jesli się nie zna tematu.
      Otóż znam branżę ubezpieczeniową od dobrych kilku lat, w szczególności
      ubezpieczenia pracowników; więc laikiem nie jestem.
      Oto kilka spostrzeżeń.
      Po pierwsze. Rynek ubezpieczeń jest jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków
      w Polsce. Walczy na nim (w ubezp.pracowniczych) około 25 firm. Każda z nich
      walczy na terenie całego kraju, więc agrument o monopolu jest bzdurny i głupi!
      Po drugie. Jak niektórzy już zauważyli konstrukcja umowy zawierająca klauzulę 3-
      miesięcznego wypowiedzenia jest na rynku ubezpieczeniowym powszechna niczym
      chleb.
      Po trzecie. W przypadku rzeczonej szkoły najprawdopodobniej sytuacja była
      nastepująca. Przyszedł Agent, który zaproponował lepszą ofertę (czy napewno
      będzie to lepsza dla pracowników, to zweryfikuje życie) i żeby szybko zgarnąć
      prowizję powiedział dyrekcji, ze wystarczy nie płacić do PZU tylko do jego
      firmy i wszystko będzie OK. Tym samym to AGENT naraził szkołę na straty, gdyż
      ta - w niewiedzy swojej (ignorantia legis excusat neminem!!!) - ślepo zaufała
      jemu/jej i tym samym znalazła się w tarapatach (dowodzi temu fragment mówiący o
      śmiesznej kwocie dla PZU).
      Po czwarte. Kwestia prowizji. Szanowny redaktorze, szanowni forumowicze!
      Najczęściej, powtarzam najczęsciej, fakt że prowizję za obsługę ubezp.
      bierze "Pani Zosia" odbywa się za ZGODĄ pracodawcy!!!!!!!!! Co więcej. Zdarza
      się, ze ową prowizję pobiera sam pracodawca!
      Firmy konkurencyjne w stosunku do PZU Życie złatwiają ten temat nieco inaczej.
      Prowizję kasuje AGENT, który najczęściej - ale nie zawsze - "odpala"
      działkę "swojej Pani Zosi" z danego zakładu pracy. Osobiście znam wiele
      przykładów, gdzie takie odpalenie działki odbywa się "na czarno"! Bez
      rozliczeń, PIT-ów itp. I to jest lege artis???
      Dlatego mała prośba. Nie ferujmy wyroków mając mgliste pojęcie na jakikolwiek
      temat!!!
      • niki27 Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? 08.11.04, 14:43
        Tutaj problemem nie jest 3-miesięczny okres wypowiedzenia, ale fakt, że
        pracodawca - z własnych pieniędzy - przez te 3 miesiące musi płacić skłądkę
        pracownika, który złoży wypowiedzenie. Tu leży pies pogrzebany.
        O ile mi wiadomo, w Ogólnych Warunkach umów innych ubezpieczalni takiego zapisu
        nie ma.
    • Gość: ABW + PRL Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: *.cust11.qld.dsl.ozemail.com.au 06.11.04, 00:27
      "...Urząd będzie miał miesiąc, żeby zdecydować, jak odnieść się do wniosku
      złożonego przez skarżące spółki"...
      Znowu "Urząd" czyli "tzw pani Zosia" - i czy to coś zmieni. Ha, Ha,Ha
    • Gość: DJ Czy autor pracował wcześniej w SE lub Fakcie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 16:38
      Bo tytuł wygląda na żywcem wyrwany z pierwszej strony jednej z tych gazet.
      Brakuje tylko zdjęć głodnych dzieci i prezesa PZU siedzącego w luksusowym
      gabinecie.
      • Gość: Heniek Burczymucha "Bezinteresowana" konkurencja PZU Życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 02:19
        Co za stek bzdur się tu wypisuje... Czyżby cała reszta firm to byli altruiści?
        Wolne żarty! Konkurenci PZU Życie też płacą Zośkom, tyle że dużo więcej!
        Rozwiązanie jest proste: niech KNUiFE ustali jedną cenę od jednego
        ubezpieczionego, którą będzie Pani Zosi płacił ubezpieczyciel, niezależnie czy
        będzie to PZU Życie, czy jakikolwiek inny zakład ubezpieczeń. Rozwiązanie
        proste. Szkoda tylko, że nie chce się o tym pomyśleć wielu moim
        przedforumowiczom. A zresztą przyczyna jest prosta: większośc wypowiadających
        się powyżej jest po prostu z firm konkurencyjnych do PZU Życie. To się nazywa
        Czary PR proszę szanownych Państwa. Sami więc widzicie jak "szlachetni" są
        konkurenci najpewniejszego i największego polskiego zakładu ubezpieczeń na
        życie!
        Pozdrowienia dla "bezstronnych"!
    • Gość: Gala Re: Czy PZU Życie żeruje na biednych szkołach? IP: 62.233.231.* 08.11.04, 20:18
      Na ubezpieczeniach grupowych pracowników w dużych zakładach zarabiają rownież
      pomniejsi dyrektorzy , przew.związków zawodowych nie tylko panie Zosie.W firmie
      rzadko myśli sie o pracownikack , wazny jest własny portfel.W duzym zakładzie
      praktycznie nie można zmienić ubezpieczyciela,zbyt wiele obwarowań. Warto
      byłoby wprowadzić publiczne przetargi ,które lepiej zabezpieczyłyby interes
      pracownika.
      Ubezpieczenia grupowe to jedno,ale może ktoś zajął by się ubezpieczeniem NNW
      uczniów w którym dominuje również PZU .Dzieje sie tak również z lenistwa
      kierownictwa szkół,którym nie chce się zmieniać ubezpieczyciela -układy
      finansowe ,personalne.Interes dzieci nie jest ważny.Składka duża -ubezpieczenie
      kiepskie .Temat dla zdolnego dziennikarza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja