Gość: Milka IP: *.novartis.com 02.05.02, 12:17 Informacja we Wprost: www.wprost.pl/index.php?opcja=news&id_newsa=11093 Raport w calosci: www01.imd.ch/wcy/ranking/ linki: WCY Overall Scoreboard Past Rankings (1998-2002) Pozdrawiam Serdecznie, MK Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Lechu Re: Raport IMD - Polska jeszcze przed Argentyna !!! IP: *.intern.rnt.de / 192.168.111.* 02.05.02, 13:07 Będzie to Polskę kosztować następne 2-3 mld. dolarów zagranicznych inwestycji mniej. To jest anatomia prawdziwego kryzysu: negatywne zjawiska kumulują się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Raport IMD - Polska jeszcze przed Argentyna !!! IP: *.tsl.uu.se 02.05.02, 14:13 Dla leniwych: Ranking konkurencyjnosci (w nawiasie stan na 2001), bierze udzial 49 panstw. Polska: Total 45 (47) ale przy spadku oceny wzgledem pierwszego (USA) z 32/100 do 30/100. Komponenty oceny (przepraszam za niespecjalny przeklad): Economic performance (stan gospodarki) 42(41) Domestic economy (gospodarka narodowa) 46(36) Bussiness efficiency (efektywnosc biznesu) 46(46) Infrastructure (infrastruktura) 48(48) Government efficicency (skutecznosc rzadu) 47(48) Dla mnie to jest tragedia, potwierdzajaca najczarniejsze przypuszczenia. Uwaga dla komentatora, prosze zapoznac sie z kryteriami oceny www02.imd.ch/wcy/criteria/ i zobaczyc jaka role gra tam jakosc rzadzenia, poziom edukacji, zaplecze technologiczne i naukowe (w tym nagrody Nobla i patenty), innowacyjnosc przedsiebiorstw ochrona zdrowia, dobry system prawny, niska korupcja. Prosze tez komentatora o wytlumaczenie, czemu Polska z GDP/capita purchasing power = 8500 USD jest za Kolumbia (6200), Indiami (2200), Chinami (3600), Filipinami (3800) i Rosja (7700) itp. Pozdrawiam w tych ciezkich dla Polski czasach. F. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Raport IMD - Polska jeszcze przed Argentyna !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 14:17 Rządowa propaganda i tak na temat tego raportu nic nie powie. Za to będzie z uporem maniaka twierdzić, że białe jest czarne ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawelek Re: Raport IMD - Polska jeszcze przed Argentyna !!! IP: *.54.208.207.ded5.interaccess.com 02.05.02, 17:46 Czy ktos wie, w jaki sposob przyznawano punkty i jakie znaczenie maja poszczegolne elementy skladowe ostatecznego rankingu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Raport IMD - Polska jeszcze przed Argentyna !!! IP: *.tsl.uu.se 02.05.02, 17:57 Zobacz na: www01.imd.ch/wcy/methodology/ www01.imd.ch/wcy/criteria/ Niestety, zdaje sie, ze ta pozycja jest komercyjna i za pelniejsze informacje trzeba bardzo slono placic. Moze jednak ktos wie dokladniej... Pozdrawiam F. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Raport IMD - Loosers and Winners. IP: *.ny325.east.verizon.net 02.05.02, 18:29 Wreszcie ktos napisal troche prawdy :ze USA jest na 1 szym miejscu,a podpory EU Niemcy i Francja,ktore sa nota bene w kryzysie, poza pierwsza 15-stka. W jaki sposob ten ranking wplynie na ptasie mozgi,ktore w EU widza jedyna szanse Polski przyjdzie poczekac nastepne pol roku,zeby im sie troche kaprawe oczeta otworzyly. Odpowiedz Link Zgłoś
macacz A tymczasem... 02.05.02, 18:35 "Ostatnie dane wskazuja na mozliwosc bardzo znacznego (umocnienia) fundamentow makroekonomicznych polskiej ekonomii. Moze to nastapic znacznie szybciej niz ktokolwiek moglby jeszcze niedawno przypuszczac". Komentator, to chba byly PRZEDOSTATNIE dane. Nie serwuj nam tu nieswiezego dania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delphi Re: Raport IMD - Loosers and Winners. IP: PROSVR* / *.opgdirect.com 03.05.02, 16:59 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Wreszcie ktos napisal troche prawdy :ze USA jest na 1 szym miejscu,a podpory EU > Niemcy i Francja,ktore sa nota bene w kryzysie, poza pierwsza 15-stka. > > W jaki sposob ten ranking wplynie na ptasie mozgi,ktore w EU widza jedyna > szanse Polski przyjdzie poczekac nastepne pol roku,zeby im sie troche kaprawe > oczeta otworzyly. Brawo !!! Ty potrzebowales raportu IMD do tego by sie dowiedziec, ze USA sa na pierwszym miejscu...way to go !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Raport IMD - Loosers and Winners. IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.02, 04:07 Gość portalu: Delphi napisał(a): > Brawo !!! Ty potrzebowales raportu IMD do tego by sie dowiedziec, ze USA sa na > pierwszym miejscu...way to go !!!! Bez przesady. USA sa na pierwszym miejscu,miedzy innymi dzieki temu ,ze ja tu jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t.o. Re: Raport IMD - Loosers (?sic)- spell! IP: 10.103.74.* 03.05.02, 21:40 I hate to break it you buddy, but it's "losers" - not "loosers". Stick with Polish. Over and out. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t.o. Re: Raport IMD - Loosers (?sic)- spell! IP: 10.103.74.* 03.05.02, 22:12 oops, self correction of own typo: "break it TO you" obviously sorry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant Re: Raport IMD - Polska jeszcze przed Argentyna !!! IP: 2.4.STABLE* / *.securenet.net 03.05.02, 06:08 Ten ranking ujawnia slabosc Polski w wielu wymiarach. Zupelnie przerazajace jest przedostatnie miejsce w kategorii infrastruktury. Pamietam artykul w Business Week ( amerykanskim ) na temat obnizajacej sie konkurencyjnosci Meksyku. W tym artykule przedstawiciele zagranicznych firm operujacych w Meksyku mowili o takich sprawach jak edukacja, internet, informatyka. Ne bylo w ogole mowy o tym czy Meksykanie zarabiaja 0,65 $ czy tez 0,75 $ na godzine. Wiadmomo bowiem ( tak wynika z innego artykulu ) ze i tak te najnizej oplacane prace przenosza sie do Chin. Nawet Gwatemala okazuje sie juz za droga - a tam pracuje sie nierzadko za sama mozliwosc zjedzenia kolacji. Kraje mniej rozwiniete polozone w sasiedztwie bogatych ( Meksyk, Polska )maja najwieksza, jezeli nie jedyna, szanse awansu w integracji swoich gospodarek z lepiej rozwnietymi sasiadami. Czy mozna tego dokonac bez odpowiedniej infrastruktury? Druga zastanawiajaca rzecz - niska pozycja Wielkiej Brytanni, zwlaszcza w porownaniu do krajow skandynawskich. Mam nadzieje ze to spowoduje rewizje pogladow wsrod polskich zwolennikow tchateryzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Komentarz komentatora 03.05.02, 17:13 Biorac za dobra monete wyniki tego rankingu widac przede wszystkim jaka glupota jest opowiadanie bajek o potrzebie rozwijania high-techu w Polsce. Mowimy ciagle ze sa bardziej podstawowe sprawy do zalatwienia, ze to nie ten etap, itd., wiec moze ten ranking otworzy wreszcie oczy??? To wszysko mowiac nalezy przypomniec ze metodologia uzywana w tym rankingu jest krytykowana ze wzgledu na duzy element subiektywizmu bo jego czesc oparta jest na wywiadach z business leaderami. Wychodzi wtedy ze kraje skandynawskie sa u gory bo kazdy np. uwaza ze wysokie podatki sa OK. A wiec dokladne numeryczne lokaty sa malo istotne, jaka jest roznica miedzy pozycja 42 a 46? Mozna na pewno powiedziec ze Polska na pewno plasuje sie w 3-4 dziesiatce. Podobnie jak wiele podobnych krajow, m.in. demoludziory. Wynika z tego, o czym zawsze powtarzamy, ze w kraju nad Wisla trzeba rozwiazac mase podstawowych spraw. Relatywnie duzo juz zrobiono biorac pod uwage start od zera. Najwazniejsze sa jednak pomyslne srednio- i dlugookresowe perspektywy ktore w skrocie mozna strescic jako wejscie do Unii, Schengen i Euro. Oczywiscie jest to skrot myslowy bo kryje sie za tym masa rzeczy ktore trzeba bedzie wykonac. Glupolom od razu odpalamy ze wejscie do Unii nie oznacza ze nad Polske nadleci Luftwaffe i nie bedzie zrzucalo bomb z euro ani nie bedzie strzelac eurocentami. Dolaczenie do EUropy oznacza przyjecie struktur nowoczesnej ekonomii, wlaczenie do wielkiego rynku, stabilnosc makroekonomiczna oraz pomoc strukturalna. Bez tego perspektywy bylyby takie jak na Ukrainie czyli slabiutkie. Odpowiedz Link Zgłoś
macacz Kraje ZA Polska 03.05.02, 17:32 Prosze na chwile zapomniec o krajach wyprzedajacych Polske w rankingu. Prosze spojrzec na kraje ZA Polska. Sa to kraje niezwykle niestabilne politycznie, ogarniete walkami wewnetrznymi, rozruchami lub wojskowymi puczami. Czy Polska dolaczy do tej grupki czy pozostanie na OSTATNIM miejscu wsrod krajow gdzie nie leje sie jeszcze krew i wladzy nie sprawuje wojsko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Przestań się ośmieszać ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 20:04 Polska jest naprawdę w niewesołej sytuacji, a ty ciągle swoje bajki opowiadasz. Jak fakty przeczą twoim radosnym teoriom, to zaprzeczasz faktom, podważasz wiarygodność danych itp... Najlepiej powiedzieć : białe jest czarne, ranking jest niewiarygodny, 45 miejsce jest tak samo warte jak trzydzieste, Polska zajmując 45 miejsce jest w czwartej dziesiątce ( brawo twoja matematyka ! ) itd... Jest to zwyczajnie załosne ! Odpowiedz Link Zgłoś
spector1 Re: Przestań się ośmieszać ! 03.05.02, 20:22 W 2004 Polska bedzie miala nizszy PKB niz Rosja. Nieudolnosc RPP przyspieszy proces rownania do najgorszych. Wystarczy przeanalizowac strukture polskiego zadluzenia aby dojsc do wniosku, ze restrukturyzacja zadluzenia powinna byc obecnie pierwszoplanowym zadaniem RPP. Niestety cyfry nie klamia. Nad Polska wisi kumulacja platnosci zadluzenia jak miecz Demoklesa. Nawet na tym forum nikt tego nie zauwazyl. Czyzby kazdy czekal na artykul w oficjalnej prasie? Co wlasciwie RPP zrobila w tym roku poza Odpowiedz Link Zgłoś
margaritta1 Re: Przestań się ośmieszać ! 04.05.02, 11:50 Nie rozumiem dlaczego oskarzasz tu RPP ? Zauwaz ,ze Rosja ma podatek liniowy ,ktory mimo nalegan Balcerowicza nie zostal w Polsce wprowadzony. Po wprowadzeniu pod.liniowego w Rosji PKB wynosi 7%. Poza tym bilans Rosji ratuje wyprzedaz surowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Piata Dziesiatka IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.02, 04:54 komentator napisał(a): > > A wiec dokladne numeryczne lokaty sa malo istotne, > jaka jest roznica miedzy pozycja 42 a 46? Mozna > na pewno powiedziec ze Polska na pewno plasuje sie > w 3-4 dziesiatce. Podobnie jak wiele podobnych krajow, > m.in. demoludziory. > od 1 do 10 to jest pierwsza dziesiatka. od 42 do 46 to jest piata dziesiatka. Ciekawe jak przepchli przez mature z matmy? Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Glupoty leja sie szeroko 04.05.02, 20:08 Po co pisac tak wiele glupot? W roku 2000 Polska byla w tym rankingu na miejscu 38 czyli w okolicach Slowenii, Grecji, Slowacji, a nawet blisko Italii(?). Przesuniecie w dol w roku 2002 nalezy wiec chyba przypisac zwolnieniu ekonomii. Obecna pozycja za Kolumbia i przed krajami z bardzo duzymi niestabilnosciami (Indonezja) jest wyglada dosc dziwnie. W kazdym razie pozycja w 3 dziesiatce bylaby jak najbardziej realistyczna. Polska we wszelkiego rodzaju statystykach jest wlasnie w tej okolicy i to zawsze podkreslamy. A wiec realistycznie kraj ten jest w okresie budowy podstaw, szczegolnie podstaw makroekonomicznych. Natomiast ton demagogow na tym forum, szczegolnie paranoidalnych emigrantow jest taki ze kraj na Wisla na zawsze skazany jest na wegetacje. Tak jak kiedys podobno byl skazany na wieczny komunizm i zaleznosc od kremla. Tymczasem trendy sie zmienily. Zostal wykonany gigantyczny skok od komuny do pierwotnej ekonomii rynkowej. A w perspektywie srednio okresowej zostanie wykonany nastepny skok do Unii, Schengen i Euro. Czyli dolaczenie i zwiazanie sie ze strefa krajow rozwinietych i wymuszane przez to zmiany we wszystkich dziedzinach. Gdyby nie ten scenariusz to perspektywy w Polsce bylyby bardzo podobne do Ukrainy i my bysmy pierwsi o tym pisali. Obecnie kalendarz w Polsce odmierza juz czas zmian: grudzien 2002 - zakonczenie negocjacji z Unia polowa 2003 - referendum styczen 2004 - podlaczenie 2006 - Schengen, zniesienie granic 2006 (?) - euro - to jest najbardziej spekulatywna data. Obecnie wyglada na to ze nie jest ona nierealna bo w koncu 2003 wejsciowe parametry makroekonomiczne euro moga zostac osiagniete. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Na haju jestes czlowieku.Kalendarz cie podnieca. IP: *.ny325.east.verizon.net 05.05.02, 05:37 komentator napisał(a): > > Obecnie kalendarz w Polsce odmierza juz czas zmian: > > grudzien 2002 - zakonczenie negocjacji z Unia > polowa 2003 - referendum > styczen 2004 - podlaczenie > 2006 - Schengen, zniesienie granic > 2006 (?) - euro - to jest najbardziej spekulatywna data. Obecnie > wyglada na to ze nie jest ona nierealna bo w koncu > 2003 wejsciowe parametry makroekonomiczne euro moga > zostac osiagniete. Dla nikogo nie jest trudne opanowanie pamieciowe tego kalendarza. Pytanie jest :Co ten kalendarz ma wspolnego ze wzrostem gospodarczym Polski? Bo jesli w ciagu nastepnych 3 lat nastapi spadek doch nar Polski i wzrost bezrobocia,to jaki jest sens wstepowania do EU. W 2002r swiat ma sie rozwijac w tempie 2,8%. USA w granicach 4-5%. Chiny ok 7%. Indie 6%. Zaden z w/w krajow nie jest w EU,ani nie kandyduje do EU. Mozna z cala pewnoscia stwierdzic,ze wlasnie dlatego ,ze nie sa w EU rozwijaja sie tak szybko. Srednia prognoza dla EU w 2002r to 1,4%,(wg.mnie ,jak dobrze pojdzie.). Powies kalendarz na scianie i przejdz do konkretow. Kiedy Polska zacznie gonic USA,czyli rozwijac sie szybciej niz USA??? Bo jesli NIGDY,to jaki sens ma PODNIECANIE SIE KALENDARZAMI?? Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Wzrost realny czy na kredyt? 05.05.02, 17:17 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Pytanie jest :Co ten kalendarz ma wspolnego ze wzrostem gospodarczym Polski? > Bo jesli w ciagu nastepnych 3 lat nastapi spadek doch nar Polski i wzrost > bezrobocia,to jaki jest sens wstepowania do EU. Haha, po pierwsze dlaczego ma nastapic spadek PKB? Po drugie wstepowanie do EU ma sens taki jak innych krajow ktore wstapily i maja sie dobrze. > W 2002r swiat ma sie rozwijac w tempie 2,8%. > USA w granicach 4-5%. > Chiny ok 7%. > Indie 6%. > Zaden z w/w krajow nie jest w EU,ani nie kandyduje do EU. > Mozna z cala pewnoscia stwierdzic,ze wlasnie dlatego ,ze nie sa w EU rozwijaja > sie tak szybko. > Srednia prognoza dla EU w 2002r to 1,4%,(wg.mnie ,jak dobrze pojdzie.). Jesli chodzi o USA to zawsze mowimy ze wzrost jest na kredyt wiec zobaczymy jaki bedzie ostateczny rachunek w przyszlosci. Wzrost EU bedzie przyspieszal w nastepnych latach, jest to wzrost netto, nie na kredyt. > Powies kalendarz na scianie i przejdz do konkretow. > Kiedy Polska zacznie gonic USA,czyli rozwijac sie szybciej niz USA??? > Bo jesli NIGDY,to jaki sens ma PODNIECANIE SIE KALENDARZAMI?? W Polsce na razie tworzy sie fundamenty pod zdrowy wzrost. Taki w stylu EU a nie USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOrl Re: Wzrost realny czy na kredyt? IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.02, 17:31 komentator napisał(a): > Jesli chodzi o USA to zawsze mowimy ze wzrost jest na kredyt wiec zobaczymy jak > i > bedzie ostateczny rachunek w przyszlosci. Wzrost EU bedzie przyspieszal w > nastepnych latach, jest to wzrost netto, nie na kredyt. > > W Polsce na razie tworzy sie fundamenty pod zdrowy wzrost. Taki w > stylu EU a nie USA. EU ma nadwyzki handlowe i to ogromne. Polska odwrotnie i to tez ogromne. Jesli USA maja dostac rachunek za wzrost na kredyt, to jaki rachunek dostanie Polska za swoje 0% na ten ogromny kredyt? Duzo wiekszy w stosunku do amerykanskiego liczac do dochodu narodowego? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Komentarz Fizyka IP: *.tsl.uu.se 05.05.02, 15:05 komentator napisał(a): > > Biorac za dobra monete wyniki tego rankingu widac przede wszystkim > jaka glupota jest opowiadanie bajek o potrzebie rozwijania high-techu > w Polsce. Mowimy > ciagle ze sa bardziej podstawowe sprawy do zalatwienia, ze to nie ten etap, > itd., wiec moze ten ranking otworzy wreszcie oczy??? > Plakac sie chce na taka logike. Potrzeba rozwijania high-tech jest, co jasno wynika z tego raportu, jesli czegos brakuje, to mozliwosci - ktorych jakos nie brakuje kilku biedniejszym krajom... Zachecam goraco komentatora, zeby swoje teksty o high-tech przekazal szefom Motoroli, ABB, Optimusa, Prokomu, bo Toyote, IBM itp. juz przekonal. > To wszysko mowiac nalezy przypomniec ze metodologia > uzywana w tym rankingu jest krytykowana ze wzgledu > na duzy element subiektywizmu bo jego czesc oparta > jest na wywiadach z business leaderami. Owszem, rankingi sa rozne, ale widac IMD podziela akurat zdanie paranoidalnych emigrantow. Pewnie business leaders tez sa paranoidalni. > A wiec dokladne numeryczne lokaty sa malo istotne, > jaka jest roznica miedzy pozycja 42 a 46? Mozna > na pewno powiedziec ze Polska na pewno plasuje sie > w 3-4 dziesiatce. Podobnie jak wiele podobnych krajow, > m.in. demoludziory. > Przyjrzales sie pozycji Czech, Slowacji, Wegier, Estonii? Zadnych refleksji? Juz pomijajac celna uwage Zyty o piatej dziesiatce. > Wynika z tego, o czym zawsze powtarzamy, ze w kraju nad > Wisla trzeba rozwiazac mase podstawowych spraw. Relatywnie > duzo juz zrobiono biorac pod uwage start od zera. Jak wielu tu pisalo, inwestycje w nowe technologie przynosza relatywnie szybkie i duze zyski, pod warunkiem, ze sa ludzie, ktorzy to potrafia zrobic. Inwestycje w twarda infrastrukture wymagaja znacznie wiekszego kapitalu. Dlatego, najmadrzej jest zgromadzic kapital na bazie nowych technologii i spozytkowac zysk na budowe twardej infrastruktury. Na marginesie, ta rowniez jest w Polsce z roku na rok systematycznie degradowana. > Najwazniejsze sa jednak pomyslne srednio- i dlugookresowe > perspektywy ktore w skrocie mozna strescic jako wejscie do > Unii, Schengen i Euro. Oczywiscie jest to skrot myslowy > bo kryje sie za tym masa rzeczy ktore trzeba bedzie wykonac. > To jest wazny element, ale bez wyedukowanych ludzi, nie bedziemy w stanie nawet zaabsorbowac kasy z UE, jak to pokazuja liczne przyklady. Juz nie mowiac o tym, ze polityka rownania high-tech z ziemia doprowadzi w szybkim tempie do tego, ze Polska stanie sie drugim Meksykiem... - zapleczem taniej i glupiej sily roboczej. Nasze perspektywy komentator widzi w porstych pracach budowalnych, sezonowych robotach rolnych, barach szybkiej obslugi i sprzataniu. Czy mozna wyobrazic sobie wieksza glupote niz jednoczesne pchanie Polski do klubu, ktorego pomyslnosc ekonomiczna bazuje na wysoko przetworzonych, nowoczesnych produktach i propagowanie hasel w rodzaju: "w Polsce nie ma POTRZEBY rozwijania high tech"? > Dolaczenie do EUropy oznacza przyjecie struktur nowoczesnej > ekonomii, wlaczenie do wielkiego rynku, stabilnosc makroekonomiczna > oraz pomoc strukturalna. > ... ktora trzeba umiec wykorzystac, a z tym w Polsce jest coraz gorzej. A "struktury nowoczesnej ekonomii" bazuja na infrastrukturze technologicznej, nieprawdaz? > Bez tego perspektywy bylyby takie jak na Ukrainie czyli > slabiutkie. Do niedawna to samo mowilo sie o republikach baltyckich. Porownywanie sie do najslabszych jest typowa cecha przegranych. F. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Gdzie jest sedno sprawy? 05.05.02, 17:36 Gość portalu: Fizyk napisał(a): > komentator napisał(a): > > Biorac za dobra monete wyniki tego rankingu widac > przede wszystkim jaka glupota jest opowiadanie bajek o potrzebie > rozwijania high-techu w Polsce. Mowimy > > ciagle ze sa bardziej podstawowe sprawy do zalatwienia, > ze to nie ten etap, > > itd., wiec moze ten ranking otworzy wreszcie oczy??? > Plakac sie chce na taka logike. > Potrzeba rozwijania high-tech jest, co jasno wynika > z tego raportu, jesli czegos brakuje, to mozliwosci - > ktorych jakos nie brakuje kilku biedniejszym krajom... Taki high-tech na glinianych nogach, metaforycznie biorac high-tech z wychodkami, bez WC. > Zachecam goraco komentatora, zeby swoje teksty > o high-tech przekazal szefom Motoroli, ABB, Optimusa, > Prokomu, bo Toyote, IBM itp. juz przekonal. Uff, chodzi o sektor publiczny ktory musi byc nakierowany na infrastrukture. Jak pokazuje praktyka bez infrastruktury kapital high-tech nie przychodzi. > Owszem, rankingi sa rozne, ale widac > IMD podziela akurat zdanie paranoidalnych > emigrantow. Pewnie business leaders tez > sa paranoidalni. > > A wiec dokladne numeryczne lokaty sa malo istotne, > > jaka jest roznica miedzy pozycja 42 a 46? Mozna > > na pewno powiedziec ze Polska na pewno plasuje sie > > w 3-4 dziesiatce. Podobnie jak wiele podobnych krajow, > > m.in. demoludziory. > Przyjrzales sie pozycji Czech, Slowacji, Wegier, Estonii? > Zadnych refleksji? Juz pomijajac celna uwage Zyty > o piatej dziesiatce. W roku 2000 Polska byla w tym rankingu na pozycji 38 ktora wygladala na rozsadna i zblizona do podobnych krajow. Natomiast w roku 2002 pozycja np. tuz za Kolumbia jest dziwna. Dlaczego Kolumbia jest tak wysoko? kraj ten opanowany jest przez gangi i terrorystow, co tydzien ginie w wojnie domowej srednio 100 ludzi. > > Wynika z tego, o czym zawsze powtarzamy, ze w kraju nad > > Wisla trzeba rozwiazac mase podstawowych spraw. > Relatywnie duzo juz zrobiono biorac pod uwage start od zera. > Jak wielu tu pisalo, inwestycje w nowe technologie > przynosza relatywnie szybkie i duze zyski, > pod warunkiem, ze sa ludzie, ktorzy to potrafia zrobic. > Inwestycje w twarda infrastrukture wymagaja > znacznie wiekszego kapitalu. Dlatego, najmadrzej > jest zgromadzic kapital na bazie nowych technologii > i spozytkowac zysk na budowe twardej infrastruktury. > Na marginesie, ta rowniez jest w Polsce z roku > na rok systematycznie degradowana. Tak tylko jest bledne kolo bo bez infrastruktury high-tech nie przyjdzie. > > Najwazniejsze sa jednak pomyslne srednio- i > dlugookresowe > > perspektywy ktore w skrocie mozna strescic jako wejscie > do Unii, Schengen i Euro. Oczywiscie jest to skrot myslowy > > bo kryje sie za tym masa rzeczy ktore trzeba bedzie > wykonac. To jest wazny element, ale bez wyedukowanych ludzi, > nie bedziemy w stanie nawet zaabsorbowac kasy z UE, > jak to pokazuja liczne przyklady. No wlasnie, z tym ze nie chodzi to high-tech a o bardziej elementarne umiejetnosci. Czyli znowu chodzi o podstawy ktorych nie ma. > Juz nie mowiac o tym, > ze polityka rownania high-tech z ziemia doprowadzi > w szybkim tempie do tego, ze Polska stanie sie > drugim Meksykiem... - zapleczem taniej i glupiej > sily roboczej. Nasze perspektywy komentator widzi > w porstych pracach budowalnych, sezonowych > robotach rolnych, barach szybkiej obslugi i sprzataniu. > Czy mozna wyobrazic sobie wieksza glupote > niz jednoczesne pchanie Polski do klubu, ktorego > pomyslnosc ekonomiczna bazuje na wysoko > przetworzonych, nowoczesnych produktach i > propagowanie hasel w rodzaju: > "w Polsce nie ma POTRZEBY rozwijania high tech"? Potrzeba to jest i to wszystkiego. Chodzi o to na co wydatkowac fundusze publiczne ktorych jest bardzo malo. Otoz kierowanie ich na high-tech jest zbyt ryzykowne. > ... ktora trzeba umiec wykorzystac, a z tym w Polsce > jest coraz gorzej. A "struktury nowoczesnej ekonomii" > bazuja na infrastrukturze technologicznej, nieprawdaz? > > Bez tego perspektywy bylyby takie jak na Ukrainie czyli > > slabiutkie. > Do niedawna to samo mowilo sie o republikach baltyckich. Porownywanie > sie do najslabszych jest typowa cecha przegranych. Baltycy to zupelnie inna skala, ok. 1 mln ludzi kazda. Zauwaz ze Estonia i Lotwa zrobily na samym poczatku radykalne posuniecie makroekonomiczne, czyli sztywne zwiazanie walut oraz ograniczenie inflacji i radykalna prywatyzacje. Zdecydowaly sie one na tak radykalne kroki majac motywacje z emocji nacjonalistycznych. Polska jest teraz na etapie dochodzenia do tego samego celu bo tak radykalne podejscie bylo niemozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chemik Odpowiedz do komentarza Komentatora IP: *.proxy.aol.com 05.05.02, 18:33 Bez Komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawelek Kolumbia a sprawa polska. IP: *.28.34.161.Dial1.Chicago1.Level3.net 06.05.02, 05:59 Tragedia polega na tym, ze subiektywnie jestesmy odbierani tak, jak Kolumbia. Widocznie taki wizerunek sobie przez ostatnich kilka lat wyrobilismy i tak potrafimy sprzedac sie w swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś