Dodaj do ulubionych

GUS: Produkcja przemysłowa przyhamowała

IP: *.acn.waw.pl 19.11.04, 20:30
Balcerowicz musi odejsc i to im szybciej tym lepiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: ekonom - populista GUS: Produkcja przemysłowa przyhamowała IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.04, 20:30
      ozywienie wydatkow konsumentow w 2005, no nie wiem czy to takie proste.
      Jedyne co jest pewne to doplaty dla rolnikow, ale jak informuja ostatnie
      badania chlopi zamierzaja inwestowac, a niekonsumowac te srodki. Sila rzeczy,
      moment, kiedy ten impuls popytowy dotrze do gospodarstw domowych odsuwa sie.
      Z tymi mocami i koniecznoscia inwestycji w przedsiebiorstwach to tez
      przesada, jak pokazuja ostatnie badania biec wykorzystanie mocy produkcyjnych
      wynosi 71-72%, to by zreszta potwierdzalo utrzymujacy sie spadek
      zatrudnienia. Ozwynienie idzie, ale czy przy wzmacniajacym sie zlotym
      bedziemy w stanie dociagnac na eksporcie do momentu ozywienia popytu
      wewnetrznego to nie jest wcale takie pewne. Szczegolnie, ze jesli w
      miedzyczasie dojdzii do owrocenia sentymentu dla dolara i euro zacznie sie
      oslabiac (a sa ku temu powody w postaci slabego wzrostu w europie i niepokoju
      jaki wywoluje slaby dolar u europejskich politykow), to ozywieni rynku pracy
      znow moze nam sie odsunac. A tak w ogole to smieszne, w w takich warunkach
      RPP wciaz obawis sie zagrozenia inflacyjnego. Nie wspominajac o
      dotychczasowych nonsensownie wysoki podwyzkach. Kto to slyszal, zeby przy tak
      slabej koniunkturze wewnetrzej walic 1,5% podwyzki stop w rekacji na szok
      podazowy z rynku ropy i chwilowy wzrost popytu wywolany zmianami podatkowymi.
      A do tego mamy jeszcze do czynienia z wciaz nadzwyczaj ostrozna polityka
      kredytowa bankow, ktore bardzo powoli otrzasaja sie z szoku jaki wywolaly
      straty na korporacyjnych portfelach kredytowych w latach 2001-2003.
      No pozyjemy zobaczymy

      i niezmienne pozdrowienia dla Geniusza PodTorunski Pagorkow - chwilowo na
      wygnaniu po Zachodniej stronie ulicy Swietokrzyskiej.
      • Gość: kokosz trochę inaczej to widzę IP: *.icpnet.pl 20.11.04, 00:22
        napisałeś że dopłaty chcą zainwestować, czyli trzeba wyprodukować coś dla
        rolnika -i to jest też impuls popytowy. Pod warunkiem że kupi polskie. Ale z
        drugiej strony dużo naszej produkcji dla rolnictwa wysyłamy na zachód i to samo
        wraca ale z napidem np. made in germany.
        druga sprawa to wykorzystanie mocy produkcyjnych -w dobrych zakładach a w moich
        okolicach jest ich niemało (branża mechaniczna) praca wre na trzy zmiany,
        często w niedziele. Coraz częstsze problemy z dotrzymaniem terminów -po prostu
        nikt się nie spodziewał tylu zamówień a oferty owszem wysłał i zamówienie
        przyjął.
        Oczywiście piszę tylko o swojej branży.
        • Gość: lemieszek Re: trochę inaczej to widzę IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.04, 01:35
          oczywiscie sa branze o bardzo wysokim wykorzystaniu mocy produkcyjnych - chocby
          produkcja rtv-agd czy czesci dla motoryzacji, ale to nie jest cala gospodarka.
          OCzywiscie sytuacja jest o niebo lepsza niz dwa lata temu. Wracajac do doplat,
          to chcialem tylko powiedziec, ze wiele wskazuje na to, ze nie przeloza sie one
          bezposrednio na wzmozony popyt konsumpcyjny. W obecnej kiepskiej kondycji rynku
          pracy trudno sobie wyobrazic by zwiekszony popyt inwestycyjny wplynal na wzrost
          presji placowej w przedsiebiorstwach dobra inwestycyjne dostarczajacych, a co
          za tym idzie na wzrost inflacji. Po prostu gospodarstwa domowe jako podmiot w
          grze w przedsiebiorcami sa przy prawie 20% bezrobociu na bardzo slabej pozycji.
          Tym samym nie ma co liczyc na to, ze w przyszlym roku grozi nam wzrost
          jednostkowego kosztu pracy - czytak w dluzszej perspektywie inflacji, a tym
          samym brak uzasadnienia dla podwyzek stop procentowych.

          Tylko tyle
        • Gość: Xawery Re: Balcerowicz musi WRÓCIĆ, drogi Xawery IP: *.acn.waw.pl 20.11.04, 05:59
          Balcerowicz jest idolem cwiercinteligentow, niedobrze mi sie robi jak widze go w
          telewizji cytujacego starozytnych Rzymian czy Grekow o tym jak silna waluta to
          silne panstwo gdy w dzisiejszej rzeczywistosci jest calkiem odwrotnie (chyba ze
          mowi, ze silna waluta to jesgo silna pensja - on zarabia okolo 40 000PLN). Euro
          jest silne i caly Euroland jest zimny ze strachu ale jeszcze silniejsza od Euro
          jest zlotowka a ten profesorek skacze i z radosci klaszcze. Wystrczy niewilki
          przechyl (oslabienie Euro i wzmocnienie dolara) a nasz eksport szlag trafi a
          wraz z nim cala gos
          • Gość: Baleronicz Re: Balcerowicz musi WRÓCIĆ, drogi Xawery IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.04, 11:01
            To nie starozytni zymianie to mieszanka adam s i teori ekonomicznych sprzed
            wielkiego kryzysu w USA, podlana sosem nonsensownej reortyki mfw sprzed czasow
            kryzysow azjatyckich (sami sie przyznali, ze miast pomoc poglebili kryzys), a
            do tego on zadnej z tych idei nie rozumie, bo gdyby rozumial to wiedzialby, ze
            ich slusznosc jest oblozono wieloma warunkami ograniczajacymi, ktorych zadna, w
            tym Polska, realna gospodarka nie spelnia. Ale najbardzie to mnie smieszy, ze
            obywatel to nie ma prawa opiniowac tzw. cial eksperckich takich jak np.
            eksperci z NBP. A czemu to ktos ma prawo decydowac (ze juz nie wspomne, ze te
            decyzje sa durne, ale niechby i sluszne byly) o rzeczach dotyczacych mojej
            dupy, a ja nie mam prawa tego recenzowac. A jak juz ktos chce szukac
            mertorycznych argumentow to niech se poczyta historie FED-u w USA, a potem
            spojrzy przez ten pryzmat na nasz NBP. Wtedy widac od razu, ze NBP marzy sie
            byc instytucja feudalna (czy tam bloszewicka), ktora ma prawo podejmowac
            decyzje, a nikt nie ma prawa jej z tego rozliczac. I po to Walesa przez plot
            skakal???

                  • Gość: esus Re: Balcerowicz musi WRÓCIĆ, drogi Xawery IP: *.vo226.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.04, 11:24
                    Sukces Balcerowicza i jego "mit" na całym świecie jest efektem jednej prostej
                    rzeczy - jako państwo już-nie-socjalistyczne a jeszcze-nie-kapitalistyczne
                    reprezentował nas człowiek (Balcerowicz) który zna angielski i rozumie
                    podstawowe zasady ekonomiczne - to było szokiem dla zachodnich
                    ekonomistów-polityków, dlatego poparli (i do dzis popierają) Balcerowicza. Ale
                    temat jest zupełnie off-topic dla tego foru.
                    Co do dopłat - zainwestują ci, którzy mają większe gospodarstwa >> więcej
                    pieniędzy. Jeżeli mówimy o kwotach do 10 tys. to nawet jeśli rolnicy deklarują
                    ich zainwestowanie będą to inwestycje bezpośrednio napędzające popyt (niektórzy
                    przewidują, że inflacja może zwiększyć się o ok. 0,3 punkta procentowego).
                    Statystyki mówiące o wykorzystaniu mocy produkcyjnych w 70% są chyba
                    nieaktualne, chyba jeszcze sprzed akcesji do Unii albo bezpośrednio po.
                    • Gość: Baleronicz Re: Balcerowicz musi WRÓCIĆ, drogi Xawery IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.04, 22:14
                      To nie sa statystyki tylko badania ankietowe. Posluzylem sie tu uzywanymi przez
                      biec. NBP mial troche wyzsze, ale w okresie boomu przedakcesyjnego nie
                      przekraczaly one 80%, wiec te siedemdziesiat pare wydaje sie calkiem realne.
                      Ale jak sie poddaje pod watpliwosc jakosc danych to jaki sens ma analiza.

                      Co do rolnikow, to ... to jakis bezsens "Jeżeli mówimy o kwotach do 10 tys. to
                      nawet jeśli rolnicy deklarują
                      "ich zainwestowanie będą to inwestycje bezpośrednio napędzające popyt (niektórzy
                      przewidują, że inflacja może zwiększyć się o ok. 0,3 punkta procentowego)".
                      Kazde inwestycje napedzaj popyt. Obecnie pytanie brzmi, czy bedzie ona na tyle
                      duzy by przelozyc sie na istotny wzrost inflacji (0.3 punktu - slowo punkta nie
                      ma - procentowego to chyba niewiele), zwazywszy, ze inflacja na poziomie 2% to
                      bzpieczny poziom dla rozwinietej gospodarki, zas 5 czy 6% to nie jest problem
                      dla rozijajacej sie (efekt S-B) sie klania. W dlaszym ciagu twierdze, ze w
                      sytuacji wysokiego bezrobocia szanse na to, że popyt inwestycyjny (nawet przy
                      doplatach na poziomie 10 tys akiw wystapi - wszak nie chodzi o sfinansowanie
                      inwestycji, a raczej jej wsparcie, a tu efekty mnoznikowe powinny zadzialac)
                      wprost przelozy sie na wzrost inflacji konsumenckiej. A to dlatego, ze nie ma
                      wiekszych szans na istotna poprawe na rynku pracy, a co za tym idzie na istotny
                      wzrost wynagrodzen
    • Gość: ob Re: GUS: Produkcja przemysłowa przyhamowała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 12:42
      Tego można było się spodziewać. W tak dużym państwie jak Polska wzrost nie może
      opierać się wyłącznie na exporcie. A popyt wewnętrzny od 5 lat jest dławiony.
      Nie mogę tylko nadziwić się głupocie tych pseudoexpertów, którzy od roku
      oczekują ożywienia w inwestycjach a tu ciągle nic. A jak ma być skoro siła
      nabywcza maleje. Ci experci oceniają chyba gospodarkę tylko z punktu widzenia
      interesów banków, dla których pracują.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka