Bunt na pokładzie w LOT

IP: *.dsl.vianetworks.nl 01.12.04, 17:37
I tak trzymac. Wniosek zwiazkow zawodowych o cofniecie darmowych biletow jest
krokiem we wlasciwa strone ;-)
    • Gość: Bacz Zmiana świni nie pomoże trzeba zlikwidować koryto! IP: *.pl / 193.24.200.* 01.12.04, 18:09
      LOT należy sprywatyzować i niech właściciel pilnuje aby
      mu pieniądze z firmy nie wyciekały.
      Oczywiście aby uzyskać dobrą cenę za prywatyzowane
      firmy trzeba znieść wszelkie przywileje dla związków
      zawodowych - zmieniając je w stowarzyszenia.
    • Gość: beastieboy Re: Bunt na pokładzie w LOT IP: *.chello.pl 01.12.04, 18:21
      juz sam fakt, ze to ziwazki zawodowe chca jego odwolania budzi moje watpliwosci
      co do prawdziwosci ich argumentow. zwiazki zawsze odwoluja prezesow, ktorzy nie
      robia im dobrze.
      • Gość: Longislander Re: Bunt na pokładzie w LOT IP: *.dsl.invision.com 01.12.04, 18:42
        Ani slowa o tym jak ci zwiazkowcy zamierzaja zwiekszyc przychody firmy?
        Zdaja sie dzialac weglug starego zwiazkowego planu - przejesc majatek firmy, a
        po jej bankructwie zaczepic sie w innej firmie.
      • gregory1972 Re: Bunt na pokładzie w LOT 01.12.04, 18:50
        Niestety chyba nigdy nie pracowales w zadnej firmie (nawet tej duzej tzw
        korporacji) jak widac zwiazkowcy chca rozwoju firmy, zdaja sobie sprawe z
        sytuacji na rynku ale jesli zarzad podejmuje decyzje najprostrze nie wymagajace
        myslenia i pracy to mamy taki efekt iz zwiazki mowia -nie; dziwi mnie tylko
        rada nadzorcza iz nie docenila zdrowych zwiazkow zawodowych - ktorzy chyba
        mysla dalej niz zapewne przypadkowa rada nadzorcza. Byc moze jest to banda
        kolesi razem z prezesem - ktorzy zawsze beda twierdzili ze to nie ich wina a
        kiedy inne linnie osiagaja zwrost przychodo.
        • Gość: tratata Re: Bunt na pokładzie w LOT IP: *.dip.t-dialin.net 01.12.04, 22:49
          to prawda, sam pracowalem w pewnym banku, majacym zachodniego wlasciciela, w
          ktorym wybitne kadry zarzadzajace podejmowaly decyzje, typu musztarda po
          objedzie. Jak na jakims rynku dostali lomot to z niego rezygnowali i mimo, ze
          przychodzily raporty, ze rynek ten odbija sie to mowili, ze ich nie interesuje.
          Jak ten typ podmiotow wstal z kolan i zrobil ogromne zyski to oni obudzili sie,
          ze teraz to jest wlasnie ich strategiczny sektor (tyle, ze w tym czasie inni
          przejeli tych klientow), itd, itd. A w miedzyczasie zrobili restrukturyzacje
          kosztowa, tylem ze ona byla jednym z powodow, ze spadla jakosc obslugi i
          klienci odeszli, skutek jest taki, ze firma bank pokazal zysk, ale dzis martwia
          soe p tp co pokaza jutro, bo koszty spadly, ale interes zaczal sie zwijac i
          przychody widac, ze spadaja nieproporcjonalnie bardziej. Zdaje sie, ze w locie
          jest podobna sytuacja, bo o tym, ze tanielinie odbioraja klientow narodowym
          przewoznikom, pisala sie juz od dwoch lat, wic mozna bylo sie spodziewac, ze i
          w Polsce bedzie podobnie. To nie jest kwestia czy firma jest prywatna czy nie,
          ale czy ma sie dobre kadry. Bo taki cwaniaczkow co sa gotowi za spora kase
          pozarzadzac duza firam (panstwowa czy prywatna, bez znaczenia, z jednej iz
          drugiej sa sposoby, zeby dobrz zyc, pod stolem i nad stolem - ja to widzialem w
          prywatnym banku) jest cala masa. Przykre jest to, ze ich decyzje sa w stanie
          pograzyc firme, a jak odchodza to ich odprawa to co najmniej roczna pensja, a
          odprawa zrestrukturyzowanyuch - czesto dobrze pracujacych ludzi to 3
          miesieczna. Ja bym tak ni najezdzal na zwiazki, bo naprawde czasy, kiedy ludzie
          w firmie mysleli w kategoriach tzw. komuny mozna uznac z przeszlosc, za to
          cwaniakow im gorzej na rynku pracy tym wiecej. Zreszta w stanach czy w europie
          zachodnie tez to bylo widac - te wszystkie afery Enronu, DT czy Credit
          Lyone.Niestety p[rzyszedl taki czas, ze elity to coraz czesciej przewalacze, a
          demokracja jest fasadowa
    • Gość: motolotniarz Re: Bunt na pokładzie w LOT IP: 213.77.14.* 02.12.04, 09:15
      Czy uwikłania polityków w obronę stanowisk swoich ludzi skończy sie
      wreszcie?!,jescze bardziej widoczne to jest w pp"Porty Lotnicze",gdzi dyrektor
      nieudacznik ale "swój" utytłany w afery ze swesserem i przewalankami
      inwestycyjnymi nadal jest bezkarny,a premier sic! powołał go niedawno do
      komisji trójstronej.Zajmujmy się Ukrainą,a u nas niech kwitnie Białoruś!!! Co
      na to pan Premier????,bo na resortowego ministra nie ma co liczyć....
    • Gość: lotowiec Re: Bunt na pokładzie w LOT IP: 213.77.14.* 02.12.04, 10:01
      co do związków to mam mieszane uczucia...Cwaniacy"swoi" dyrektorzy czesto
      stosują metode koryta,niestety skuteczną-przekupują zarządy zwiazków
      zawodowych,rady pracownicze/podwyżki.dziwne awanse,nagrody,zatrudnianie
      członków rodzin.komóra,fura itp/-przeciez to nie kosztem ich prywatnej kieszeni-
      mając wsparcie polityczne oraz zneutralizowane zz i rady pracownicze sa
      praktycznie bezkarni,tak wg zródłowych informacji dzieje sie w PP "Porty
      Lotnicze",co potwierdza doświadczenie,nawet p.premierowi Polowi brakło
      kompetencji...
      • Gość: makara Re: Bunt na pokładzie w LOT IP: 193.29.207.* 02.12.04, 17:12
        Jestem pracownikiem Lot-u, widzę co się dzieje. Sprzedaż biletów na terenie
        Niemiec oddano Lufthansie, miało sie opłacać. Tymczasem Lufthansa bierze 9%
        prowizji od sprzedanego biletu na LOT, a w pierwszej kolejności sprzedaje
        bilety na Lufthansę, to chyba logiczne. Zadna obca firma nie będzie promowała
        sprzedazy obcego przewoźnika, nawet z tego samego aliansu lotniczego.. Efekt
        jest taki, że rejsy lotowskie sa odwoływane, albo latają prawie puste samoloty.
        Kolejna sprawa to nowa linia lotowska Polish Wings, do której zatrudnia sie
        nowy personel (zaznaczam, ze wyszkolenie nowego personelu sporo kosztuje), a
        zwalnia się personel przeszkolony i doswiadczony. o co tu chodzi?
        • Gość: Pawelec Re: Bunt na pokładzie w LOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 22:30
          Do Nowego PRzewoźnika zatrudnia się młode stewy po te rumple z LOTu nie chcą
          przechodzić. Zgłosiło się tylko 9 F/A a 8 zostało przyjętych. ZZ chcą aby bez
          żadnej rozmowy f/a z LOTu przechodziły do NP - a gdzie tu wolny rynek?
        • komentator Firmy panstwowe schodza na psy 03.12.04, 13:28
          Gość portalu: makara napisał(a):

          > Jestem pracownikiem Lot-u, widzę co się dzieje.
          >...
          > o co tu chodzi?

          Chodzi o to ze firmy panstwowe w dluzszym okresie czasu zawsze schodza
          na psy.Tak musi byc i nie ma na to rady. A jeszcze czasem jest tak ze rozni
          metniacy w tych firmach robia celowe zagrywki zeby je wykonczyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja