homo oeconomicus a humanizm

IP: *.esc-clermont.fr 12.05.02, 02:46
Czy najszczytniejszym zadaniem czlowieka jest budowanie kapitalizmu i pogon za
wzrostem PKB? Kasa i praca powinna byc tylko dodatkiem i srodkiem do rozwijania
sie w innych kierunkach, a nie esensja zycia. Ta wskiekla faza kapitalizmu,
przez ktora przechodzimy, nie pozwoli calym pokoleniom zostac ludzmi, ktorymi
byliby z pewnoscia, gdyby bylo ich na to stac.
To jest moze pytanie dla Polski na dzis, ale na zamozniejsze jutro (jesli takie
nadejdzie): jaki model docelowy? Kapitalizm konsumpcji, wyzysku i degradacji
srodowiska bez zmartwien gospodarczych czy humanistyczny model trzeciej drogi i
zgownowazonego wzrostu przyplacany bezrobociem.
    • Gość: Cicero O, tempora! IP: *.90.84.127.Dial1.Chicago1.Level3.net 12.05.02, 04:35
      Salve!

      Chcialem zauwazyc, ze w Polsce juz chyba mamy wzrost ZGOWNOWAZONY...Swoja
      droga, ciekawe nowe slowko.



    • Gość: Darr Czy tylko czerwony niewolnik nie zacharuje się ?? IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 13.05.02, 13:07
      Gość portalu: kermit napisał(a):

      > Czy najszczytniejszym zadaniem czlowieka jest budowanie kapitalizmu i pogon za
      > wzrostem PKB? Kasa i praca powinna byc tylko dodatkiem i srodkiem do rozwijania
      > sie w innych kierunkach, a nie esensja zycia.
      Liberalny(Ty powiedziałbyś wilczy) kapitalizm zapewnia "tylko" NAJLEPSZE warunki
      życia . To od Ciebie zależy czy będziesz harował , aby być pierwszym w wyścigu
      szczurów , jeździć Mercedesem i mieszkać w willi (niekoniecznie musi się to udać),
      czy zarobiwszy do 40roku życia na :
      - góralską chatkę ,
      - na używaną 10-letnią półciężarówkę TOYOTY ,
      - na 400złotową emeryturę na następne 40lat życia ,
      oddasz się kontemplacji przyrody i nieustającym rozmowom z "góralskimi"
      przyjaciółmi przy ognisku .
      MAŁA UWAGA : w Państwie CZERWONYCH(to ci od trzeciej drogi) nie możesz odebrać
      tejże wypracowanej 400złotowej emerytury w wieku 40lat . W Państwie CZERWONYCH
      możesz przejść na emeryturę dopiero na dwa lat przed śmiercią (tak wypada średnio
      dla mężczyzn) .
      Zastanów się (!!!) , czy Twoim jedynym problemem , siedząc w tej góralskiej
      chatce , bedzie fakt , że wielu znajomych porobiło kariery i duże majątki ? Czy
      koniecznie chcesz CZERWONEGO , aby zabronić tamtym robienia kasy ?! Ta trzecia
      droga nawet w wydaniu Europy Zach. , do tego się sprowadza !!!
      Dzięki temu , że w Europie Zach. i USA przez ostatnie 200 lat panował
      kapitalizm , możesz sobie pomyśleć o ewentualności góralskiego domku i używanej
      półciężarówki . Gdyby przez ten czas "panowali" ci od trzeciej drogi ,
      zapieprzałbyś 12 godzin/dobę , aby wypracować bochenek czarnego chleba dla
      rodziny i nie plótłbyś o trzeciej drodze (tak jest w Koreii Płn.) .

    • Gość: toms Re: homo oeconomicus a humanizm IP: 217.153.60.* 13.05.02, 13:41
      jezeli obecnie mamy do czynienia ze "wsciekłym" kapitalizmem to co powiesz o
      kapitaliżmie z końca XIX wieku ????????

      jaki masz pogląd na tamten kapitalizm? Chętnie usłysze !
      • Gość: Darr Re: homo oeconomicus a humanizm IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 13.05.02, 14:14
        > jezeli obecnie mamy do czynienia ze "wsciekłym" kapitalizmem to co powiesz o
        > kapitaliżmie z końca XIX wieku ????????
        Nie pytasz co prawda mnie , ale chcę zwrócić Ci uwagę , że historia o "wściekłym
        kapitaliźmie" jest wymysłem wszelkiej maści lewicowców . W tamtych latach ludzie
        wiedzieli co to była śmierć głodowa i wiedzieli , że "od zarania" i w całej
        przyrodzie taka śmierć występowała . I na pewno , wielu z tych
        robotników "wtłoczonych w dziki kapitalizm"(jakby to powiedział dzisiejszy
        lewicowiec) dostrzegało komfort swej sytuacji , tak jak teraz wielu jest w stanie
        dostrzec , że to nie to samo co "za komuny" , że to nie to samo co "przed wojną"
        i że brak nadziei na nową Toyotę i willę nie jest największą tragedią życiową.
        Są tacy , którzy tą nową Toyotę kupili i uważają , że problemy ze spłatą takiego
        samochodu jest największą tragedią życiową .
        • Gość: emilian Re: homo oeconomicus a humanizm IP: 212.244.146.* 13.05.02, 15:18
          Gość portalu: Darr napisał(a):

          > Nie pytasz co prawda mnie , ale chcę zwrócić Ci uwagę , że historia o "wściekły
          > m
          > kapitaliźmie" jest wymysłem wszelkiej maści lewicowców .

          Jakis miesiac temu ogladalem bardzo ciekawy film dokumentalny na TV Polonii.
          Rzecz traktowala o pewnej slaskiej rodzinie, a wlasciwie o jej "antenatow".
          Otoz protoplastami owego rodu bylo mieszane malzenstwo polsko-niemieckie (on -
          niemiec, ona - polka), mieszkajace na slasku na pocztku XX wieku.
          W rodzinie tylko on pracowal, byl robotnikiem w kopalni, a w warunkach "dzikiego
          kapitalizmu" bez wszelkich zasilkow i oslon socjalnych, jego pensja musiala im
          wystarczyc.
          Nie wiem ile ow maz zarabial, nie znam nawet "sily nabywczej" jego pensji ale
          wiem jedno: za ta pensje mogl on wyzywic i swoja zone i 15 dzieci!!!
          Napeno nie oplywali w luksusach ale nie musieli tez zebrac a jego zona nie
          musiala szukac pracy (kto by zostal wtedy z 15 dzieci? Trzeba by zaplacic co
          najmniej 5 niankom).

          -------------

          Bardzo czesto, chociaz teraz z wiadomuch przyczyn juz coraz zadziej, mozna
          zetknac sie z opiniami dotyczacymi tamtych czasow u ludzi ktorzy rzeczywiscie
          wtedy zyli i pracowali. I najczestsza opinia jaka od takich ludzi slyszalem to
          taka ze: jezeli byles UCZCIWY i chetny do pracy (ale z jakichs przyczyn bardziej
          akcentuja ta uczciwosc), to bylo cie stac i na dom i na zone i na dzieci itp.

          Oczywiscie w dzisiejszych czasach mamy takie zdobycze cywilizacji jak: telewizje,
          komputery, antybiotyki, samochody na ktore latwiej mozemy sobie pozwolic, wlasnie
          dzieki rozwojowi kapitalizmu, niz ludzie na poczatku wieku, ale czy to znaczy ze
          jestesmy od nich bogatsi? Albo ze tamten kapitalizm byl bardziej nieludzki niz
          dzisejszy jewropejskij neo-bolszewizm?

          Ja sadze ze nie.
    • defunct Re: homo oeconomicus a humanizm 20.05.02, 23:40
      Gość portalu: kermit napisał(a):

      > Czy najszczytniejszym zadaniem czlowieka jest budowanie kapitalizmu i pogon za
      > wzrostem PKB? Kasa i praca powinna byc tylko dodatkiem i srodkiem do rozwijania
      > sie w innych kierunkach, a nie esensja zycia.

      100% prawda. celem każdego człowieka (przy zdrowych zmysłach) jest szczęśliwe
      życie - tak mi się przynajmniej wydawało przedtem, ale czytając Twój post
      zaczynam wątpić ;-)

      > Ta wskiekla faza kapitalizmu, przez ktora przechodzimy, nie pozwoli calym
      > pokoleniom zostac ludzmi, ktorymi byliby z pewnoscia, gdyby bylo ich na to stac.

      lol! nazywasz wściekłą fazą kapitalizmu stan, w którym ᡌ% PKB produkowane jest
      formalnie przez mafię? (oops, przepraszam, Państwo Polskie)

      > To jest moze pytanie dla Polski na dzis, ale na zamozniejsze jutro (jesli takie
      > nadejdzie): jaki model docelowy? Kapitalizm konsumpcji, wyzysku i degradacji
      > srodowiska bez zmartwien gospodarczych czy humanistyczny model trzeciej drogi i
      > zgownowazonego wzrostu przyplacany bezrobociem.

      dlaczego więc nie możemy koegzystować, Ty w swoim świecie "humanistycznej
      trzeciej drogi", ja w moim świecie "konsumpcji, wyzysku i degradacji środowiska"?
      pozwól, że Ci podpowiem: dlatego, że Ty czujesz się na tyle odpowiedzialny, mądry
      i świadomy, że chciałbyś mi (ludziom, państwu) narzucić swoje poglądy jako JEDYNE
      SŁUSZNE. ja, jako libertarianin, nie mam takiego narzędzia w moich rękach: nie
      czuję się etycznie predysponowany nawet do tego, żeby Ci uświadamiać, że to, co
      piszesz, to bullshit, a co tu mówić o oddaniu głosu w wyborach... po prostu
      czasem lepiej jest nie wchodzić sobie w drogę (if you know what I mean)

      powoli senny
      I R defunct
      • defunct WTF? karma police na forum? 21.05.02, 12:50
        defunct napisał(a):

        > lol! nazywasz wściekłą fazą kapitalizmu stan, w którym ᡌ% PKB produkowane

        wczoraj, gdy to napisałem, było "> 20%"...

        ehm...
        I R defunct
    • Gość: kermit Re: homo oeconomicus a humanizm IP: *.esc-clermont.fr 21.05.02, 03:18
      tez jestem za indywidualizmem. sa jednak pewne plaszczyzny, gdzie zostawianie
      wolnej reki obywatelom, ze wzgledu na ich krotkowzrocznosc i pazernosc,
      powoduje tragiczne skutki. taka dziedzina jest ochrona srodowiska. to tutaj
      kpitalizm koliduje moja wolnoscia i prawami przyszlych pokolen.
      jakosci zycia nie mierzy sie tylko poziomem dochodow.
      pzdr.
      • defunct Re: homo oeconomicus a humanizm 21.05.02, 12:55
        Gość portalu: kermit napisał(a):

        > tez jestem za indywidualizmem. sa jednak pewne plaszczyzny, gdzie zostawianie
        > wolnej reki obywatelom, ze wzgledu na ich krotkowzrocznosc i pazernosc,
        > powoduje tragiczne skutki. taka dziedzina jest ochrona srodowiska. to tutaj
        > kpitalizm koliduje moja wolnoscia i prawami przyszlych pokolen.

        no, kpitalizm pewnie koliduje, ja jednak myślę, że *kapitalizm* to niekoniecznie.
        może byłbyś trochę bardziej specyficzny w swoich obelgach wobec obywateli? skąd
        taki pesymizm?

        > jakosci zycia nie mierzy sie tylko poziomem dochodow.
        true.

        I R defunct
        • Gość: kermit Re: homo oeconomicus a humanizm IP: *.esc-clermont.fr 21.05.02, 19:15
          defunct napisał(a):
          > może byłbyś trochę bardziej specyficzny w swoich obelgach wobec obywateli? skąd
          > taki pesymizm?

          sama rzeczywistosc (patrz efekt cieplarniany, anomalie klimatyczne).
          te procesy same sie nie zatrzymaja, albo zatrzymaja sie zbyt pozno.
          ale komu to w glowie, jak na swiecie stagnacja...
          • defunct Re: homo oeconomicus a humanizm 21.05.02, 21:44
            Gość portalu: kermit napisał(a):

            > sama rzeczywistosc (patrz efekt cieplarniany, anomalie klimatyczne).
            > te procesy same sie nie zatrzymaja, albo zatrzymaja sie zbyt pozno.
            > ale komu to w glowie, jak na swiecie stagnacja...

            ty m8 chyba nie wiesz o czym do mnie rozmawiasz...
            co ty mi z tym efektem cieplarnianym i anomaliami klimatycznymi?
            zdajesz sobie chociaż sprawę, że to wszystko jest tylko i wyłącznie w sferze
            domysłów, bo nikt przy zdrowych zmysłach i IQ powyżej warana z komodo nie jest na
            tyle odważny, żeby definitywnie ocenić to, co się dzieje globalnie ze
            środowiskiem ziemi? nie, pewnie nie wiesz, "bo ktoś mi powiedział / gdzieś
            przeczytałem / po prostu wiem".

            get a life.

            I R defunct
            • Gość: emigrant Re: homo oeconomicus a humanizm IP: 2.4.STABLE* / *.securenet.net 21.05.02, 21:53
              Jedz do ONZ, Kioto, albo na Cambridge i oglos te swoje rewelacje. To wszystko
              przeciez glupki, ty wiesz najlepiej. Spedziles cale zycie zglebiajac te
              zagadnienia.
              • defunct Re: homo oeconomicus a humanizm 21.05.02, 22:02
                get a life (czy ja się aby nie powtarzam?)

                emisja wszystkich "gazów cieplarnianych" spadła przez ost. 20 lat na ziemi o
                kilkanaście procent. emisja ołowiu o ᢒ%. emisja tlenków siarki i azotu co
                najmniej o 25%. powierzchnia lasów tropikalnych od kilku lat wzrasta, a nie
                maleje (wbrew obiegowym opiniom). doszło do tego, że niektórzy zastanawiają
                się, czy nie jest to ANOMALNY wzrost ilości lasów na ziemi (lasy przyczyniają
                się do szybszego parowania wody, m8). ilość gatunków (kolejny mocny argument
                ekologów) na ziemi przez ostatnie kilka (nie pamiętam ile, ale chyba coś z 10)
                lat zmalała o 0.1% i jest to w granicach błędu pomiarowego.

                i nie, nie wytrzasnąłem sobie tego z głowy. poczytaj raporty UN (który widać
                jest twoją wyrocznią) albo weź do ręki jakieś czasopismo ekologów (ale nie tych
                z ulicy tylko tych z katedry). nie chce mi się po raz setny przytaczać
                referencji (tak, tak, było już PARĘ takich wątków na forum), ale jak bardzo
                chcesz, to to SPECJALNIE DLA CIEBIE(tm) zrobię. tylko czy na pewno chcesz być
                kolejną osobą, której ktoś udowodni ignorancję(tm)?

                z drugiej strony, mówią że niewiedza jest błogosławieństwem...
                I R defunct
            • Gość: Fizyk Bzdury!!! IP: 130.238.67.* 22.05.02, 10:44
              Drogi defunct i Darr,

              Nie ma nic bardziej irytujacego niz
              pseudowiedza uzywana do celow
              ideologicznych. Do tego upozowana
              na prawdziwa wiedze i solidnie
              zaprawiona ignorancja.

              W przeciwienstwie do tego co piszecie
              rzadko kto przy zdrowych zmyslach kwestionuje
              wystepowanie efektu cieplarniananego.
              Pytanie jest tylko o skale. Wiekszosc naukowcow
              zgadza sie tez co do opinii, ze w ciagu ostatnich
              100 lat temperatura na Ziemii wzrosla o 0.6*C,
              a skumulowany efekt emisji gazow cieplarnianych
              da wzrost o okolo 4*C w ciagu nastepnych 100 lat.

              Oceany absorbuja okolo polowy produkowanego
              CO2. Do tego mamy rozne inne gazy cieplarniane
              (metan np.) i areozole.

              Przesledzilem specjalnie na potrzeby Forum
              kilkadziesiat
              artykulow z ostatnich lat z Nature i wiekszosc (o ile
              nie wszystkie) sprzyjaja hipotezie efektu
              cieplarnianego.

              Wreszcie - mowi Wam cos nazwa "Protokol Kyoto",
              czy nalezycie do grona ludzi, ktorzy uwazaja
              to za kolejny spisek lewakow przeciw USA?

              Pozdrowienia
              F.
              • defunct Re: Bzdury!!! 22.05.02, 15:40
                Gość portalu: Fizyk napisał(a):

                > Nie ma nic bardziej irytujacego niz
                > pseudowiedza uzywana do celow
                > ideologicznych. Do tego upozowana
                > na prawdziwa wiedze i solidnie
                > zaprawiona ignorancja.

                mam taką zasadę, że nieustosunkowuję się do niemerytorycznych komentarzy, ale
                może raz ją złamię. jakby Ci tu nawrzucać? ty ośli ekskremencie np. podoba się?
                tak, tak, Fizyku, taki Twój poziom i tylko raz, specjalnie na Twoje
                (domniemane)
                życzenie się do niego zniżę.

                > W przeciwienstwie do tego co piszecie
                > rzadko kto przy zdrowych zmyslach kwestionuje
                > wystepowanie efektu cieplarniananego.

                ale ja nie kwestionuję efektu cieplarnianego! czytaj uważniej, m8.

                > Pytanie jest tylko o skale. Wiekszosc naukowcow
                > zgadza sie tez co do opinii, ze w ciagu ostatnich
                > 100 lat temperatura na Ziemii wzrosla o 0.6*C,
                > a skumulowany efekt emisji gazow cieplarnianych
                > da wzrost o okolo 4*C w ciagu nastepnych 100 lat.
                > Oceany absorbuja okolo polowy produkowanego
                > CO2. Do tego mamy rozne inne gazy cieplarniane
                > (metan np.) i areozole.

                never a truer word said.

                > Przesledzilem specjalnie na potrzeby Forum
                > kilkadziesiat
                > artykulow z ostatnich lat z Nature i wiekszosc (o ile
                > nie wszystkie) sprzyjaja hipotezie efektu
                > cieplarnianego.

                m8, ja tylko twierdzę, że nie wiadomo, co jest przyczyną wachań parametrów
                środowiskowych - czy to działalność człowieka, czy nie. a to jest istotne dla
                tej
                dyskusji, nie zaś fakt podwyższania się temperatur. ponadto, nie wiadomo na
                prawdę, jakie są skutki długofalowe, czy to w ogóle są jakieś trendy
                długofalowe,
                nie wiadomo dlaczego to wszystko się dzieje. no, chyba że Ty wiesz. bo ja nie.
                no i do tego wszystkiego trendy, zmiany lokalne (w małych ekosystemach) są
                zupełnie "losowe" i z nich to już w ogóle kiepskie fusy do wróżenia.

                a dziura ozonowa się cyklicznie zmniejsza i zwiększa, co bodajże ostatnio
                zauważono (wbrew apokaliptycznym wizjom różnych demagogów z przeszłości) i też
                chyba nie wiadomo dlaczego (but don't quote me on that) - ale to OT.

                > Wreszcie - mowi Wam cos nazwa "Protokol Kyoto",
                > czy nalezycie do grona ludzi, ktorzy uwazaja
                > to za kolejny spisek lewakow przeciw USA?

                no mi osobiście nic nie mówi, więc możesz się rozwinąć na ten temat?

                I R defunct
                • Gość: Fizyk By by defunct IP: *.tsl.uu.se 23.05.02, 09:57
                  defunct napisał(a):

                  > Gość portalu: Fizyk napisał(a):
                  >
                  > > Nie ma nic bardziej irytujacego niz
                  > > pseudowiedza uzywana do celow
                  > > ideologicznych. Do tego upozowana
                  > > na prawdziwa wiedze i solidnie
                  > > zaprawiona ignorancja.
                  >
                  > mam taką zasadę, że nieustosunkowuję się do
                  niemerytorycznych
                  > komentarzy, ale

                  Doprawdy? O ile cie znam, to jest dokladnie przeciwnie.
                  I to najczesciej w slowach niewybrednych.
                  Wlasnie imputowales w tym watku ignorancje
                  kilku forumowiczom, posilkujac sie jakimis
                  mglistymi referencjami.

                  Jak nie chczesz wyjsc na zarozumialego glupola,
                  to karty na stol. Referencje. Ale juz!


                  > może raz ją złamię. jakby Ci tu nawrzucać?
                  > ty ośli ekskremencie np. podoba się?
                  >

                  Tak, doskonale zgadza sie z poziomem pozostalych
                  twoich postow i pasuje do niedouczonego i
                  mocno nadetego smarkacza, ktory najpewniej
                  jestes.

                  2 uwagi techniczne:
                  1) ze wzgledu na powyzsze nie musiales sie
                  wcale znizac by napisac ten post;
                  2) pochlebiasz sobie z tym moim poziomem, co?


                  >
                  > > W przeciwienstwie do tego co piszecie
                  > > rzadko kto przy zdrowych zmyslach kwestionuje
                  > > wystepowanie efektu cieplarniananego.
                  >
                  > ale ja nie kwestionuję efektu cieplarnianego! czytaj
                  uważniej, m8.

                  Cytat:

                  kermit:
                  > sama rzeczywistosc (patrz efekt cieplarniany,
                  anomalie klimatyczne).
                  > te procesy same sie nie zatrzymaja, albo zatrzymaja
                  sie zbyt pozno.
                  > ale komu to w glowie, jak na swiecie stagnacja...

                  defunct:
                  "ty m8 chyba nie wiesz o czym do mnie rozmawiasz...
                  co ty mi z tym efektem cieplarnianym i anomaliami
                  klimatycznymi? zdajesz sobie chociaż sprawę,
                  że to wszystko jest tylko i wyłącznie w sferze
                  domysłów, bo nikt przy zdrowych zmysłach i IQ
                  powyżej warana z komodo nie jest na
                  tyle odważny, żeby definitywnie ocenić to, co się
                  dzieje globalnie ze środowiskiem ziemi?"


                  Coz, w sposob ewidentny usilujesz podwazyc
                  opinie wiekszosci kilmatologow (i sygnatariuszy
                  protokolu Kyoto) o wystepowanie efektu
                  cieplarnianego, nota bene, usilujac zrobic glupka
                  z rozmowcy.

                  Otoz, oczywiscie, w opisywaniu klimatu
                  musimy polegac na modelach, ktore opisuja
                  to, co sie dzieje na Ziemii globalnie.
                  Niemal wszystkie uznane modele, potwierdzone
                  coraz to nowymi obserwacjami, zgadzaja
                  sie z hipoteza efektu cieplarnianego,
                  zwiazanego z emisja gazow cieplarnianych
                  przez czlowieka.

                  Zajrzyj tez na
                  wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=844452&dzial=010600
                  mysle, ze dasz rade zrozumiec.


                  > m8, ja tylko twierdzę, że nie wiadomo, co jest
                  przyczyną wachań parametrów
                  > środowiskowych - czy to działalność człowieka, czy
                  nie. a to jest istotne dla
                  > tej dyskusji, nie zaś fakt podwyższania się
                  temperatur.


                  Otoz, njprawdopodobniej jest to dzialalnosc
                  czlowieka. Swiadczy o tym m.in. wysoka dynamika
                  zmian klimatycznych i szczegolowe badania
                  klimatologiczne, ktore wymusily podpisanie
                  protokolu Kyoto.



                  > > Wreszcie - mowi Wam cos nazwa "Protokol Kyoto",
                  > > czy nalezycie do grona ludzi, ktorzy uwazaja
                  > > to za kolejny spisek lewakow przeciw USA?
                  >
                  > no mi osobiście nic nie mówi, więc możesz się
                  rozwinąć na ten temat?
                  >

                  Ciekawe, piszesz jako autorytet od
                  globalnej ekologii i nie wiesz co to
                  protokol Kyoto? Dam ci rade:
                  1) wejdz do Google
                  2) wpisz w pole search: Kyoto protocol
                  3) przeczytaj ze zrozumieniem
                  4) w przyszlosci najpierw sie naucz, a potem
                  pisz, moj drogi defunct.

                  Twoj OE

                • Gość: Fizyk By by defunct IP: *.tsl.uu.se 23.05.02, 12:00
                  defunct napisał(a):

                  > Gość portalu: Fizyk napisał(a):
                  >
                  > > Nie ma nic bardziej irytujacego niz
                  > > pseudowiedza uzywana do celow
                  > > ideologicznych. Do tego upozowana
                  > > na prawdziwa wiedze i solidnie
                  > > zaprawiona ignorancja.
                  >
                  > mam taką zasadę, że nieustosunkowuję się do
                  niemerytorycznych
                  > komentarzy, ale

                  Doprawdy? O ile cie znam, to jest dokladnie przeciwnie.
                  I to najczesciej w slowach niewybrednych.
                  Wlasnie imputowales w tym watku ignorancje
                  kilku forumowiczom, posilkujac sie jakimis
                  mglistymi referencjami.

                  Jak nie chczesz wyjsc na zarozumialego glupola,
                  to karty na stol. Referencje. Ale juz!


                  > może raz ją złamię. jakby Ci tu nawrzucać?
                  > ty ośli ekskremencie np. podoba się?
                  >

                  Tak, doskonale zgadza sie z poziomem pozostalych
                  twoich postow i pasuje do niedouczonego i
                  mocno nadetego smarkacza, ktory najpewniej
                  jestes.

                  2 uwagi techniczne:
                  1) ze wzgledu na powyzsze nie musiales sie
                  wcale znizac by napisac ten post;
                  2) pochlebiasz sobie z tym moim poziomem, co?


                  >
                  > > W przeciwienstwie do tego co piszecie
                  > > rzadko kto przy zdrowych zmyslach kwestionuje
                  > > wystepowanie efektu cieplarniananego.
                  >
                  > ale ja nie kwestionuję efektu cieplarnianego! czytaj
                  uważniej, m8.

                  Cytat:

                  kermit:
                  > sama rzeczywistosc (patrz efekt cieplarniany,
                  anomalie klimatyczne).
                  > te procesy same sie nie zatrzymaja, albo zatrzymaja
                  sie zbyt pozno.
                  > ale komu to w glowie, jak na swiecie stagnacja...

                  defunct:
                  "ty m8 chyba nie wiesz o czym do mnie rozmawiasz...
                  co ty mi z tym efektem cieplarnianym i anomaliami
                  klimatycznymi? zdajesz sobie chociaż sprawę,
                  że to wszystko jest tylko i wyłącznie w sferze
                  domysłów, bo nikt przy zdrowych zmysłach i IQ
                  powyżej warana z komodo nie jest na
                  tyle odważny, żeby definitywnie ocenić to, co się
                  dzieje globalnie ze środowiskiem ziemi?"


                  Coz, w sposob ewidentny usilujesz podwazyc
                  opinie wiekszosci kilmatologow (i sygnatariuszy
                  protokolu Kyoto) o wystepowanie efektu
                  cieplarnianego, nota bene, usilujac zrobic glupka
                  z rozmowcy.

                  Otoz, oczywiscie, w opisywaniu klimatu
                  musimy polegac na modelach, ktore opisuja
                  to, co sie dzieje na Ziemii globalnie.
                  Niemal wszystkie uznane modele, potwierdzone
                  coraz to nowymi obserwacjami, zgadzaja
                  sie z hipoteza efektu cieplarnianego,
                  zwiazanego z emisja gazow cieplarnianych
                  przez czlowieka.

                  Zajrzyj tez na
                  wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=844452&dzial=010600
                  mysle, ze dasz rade zrozumiec.


                  > m8, ja tylko twierdzę, że nie wiadomo, co jest
                  przyczyną wachań parametrów
                  > środowiskowych - czy to działalność człowieka, czy
                  nie. a to jest istotne dla
                  > tej dyskusji, nie zaś fakt podwyższania się
                  temperatur.


                  Otoz, njprawdopodobniej jest to dzialalnosc
                  czlowieka. Swiadczy o tym m.in. wysoka dynamika
                  zmian klimatycznych i szczegolowe badania
                  klimatologiczne, ktore wymusily podpisanie
                  protokolu Kyoto.



                  > > Wreszcie - mowi Wam cos nazwa "Protokol Kyoto",
                  > > czy nalezycie do grona ludzi, ktorzy uwazaja
                  > > to za kolejny spisek lewakow przeciw USA?
                  >
                  > no mi osobiście nic nie mówi, więc możesz się
                  rozwinąć na ten temat?
                  >

                  Ciekawe, piszesz jako autorytet od
                  globalnej ekologii i nie wiesz co to
                  protokol Kyoto? Dam ci rade:
                  1) wejdz do Google
                  2) wpisz w pole search: Kyoto protocol
                  3) przeczytaj ze zrozumieniem
                  4) w przyszlosci najpierw sie naucz, a potem
                  pisz, moj drogi defunct.

                  Twoj OE

          • Gość: Darr KAPITALIZM a PRZYRODA IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 22.05.02, 09:53
            Po pierwsze , HISTORIA udowadniała , że największe zniszczenia środowiska
            wystąpiły nie w kapitaliźmie , ale w krajach rządzonych przez ŚWIATŁYCH
            LEWICOWCÓW . Ja wiem , że każdy lewicowiec uważa , że w JEGO IDEALNYM ŚWIECIE nie
            będzie miejsca na to .... a będzie miejsce na tamto .... . HISTORIA udowadnia ,
            że efekt wszelkich "pierwszych" i "trzecich" dróg jest żałosny m.in dla
            środowiska .

            Gość portalu: kermit napisał(a):
            > sama rzeczywistosc (patrz efekt cieplarniany, anomalie klimatyczne).
            > te procesy same sie nie zatrzymaja, albo zatrzymaja sie zbyt pozno.
            > ale komu to w glowie, jak na swiecie stagnacja...
            Wiesz o tym , że obecne duże spalanie węgla(ogólnie jako pierwiastka) tworzy
            rocznie odpowiednik warstwy TRZECH CENTYMETRÓW przy powierzchni ziemi . Warstwa
            taka mogłaby zostać wchłonięta przez warstwę ok. TRZECH CENTYMETRÓW wody , a
            średnia warstwa wody na naszej planecie jest rzędu STU TYSIĘCY CENTYMETRÓW . Jak
            sądzisz , czy ruchy warstw oceanów , nie mają przypadkiem większego wpływu na
            uwalnianie bądź pochłanianie CO2 , aniżeli inne czynniki (a są inne , jak np.
            przyśpieszony wzrost szaty roślinnej przy większym stężeniu CO2) ?

            Pytanie do Ciebie , czy wiesz ilu lat dzisiejszego spalania węgla potrzeba by
            było aby podwoić stężenie CO2 ?
            Pytanie drugie : czy to przypadkiem nie ćwierćinteligenci od "trzecich dróg" i
            antyglobalizmu demonstrują przeciwko energii nuklearnej , która w znakomity
            sposób ogranicza zanieczyszczenie ?

    • Gość: RYBA Re: Sam o tym decydujesz!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.05.02, 18:23
      Po pierwsze to jest tylko pare panstw gdzie mamy do czynienia ze "wscieklym
      kapitalizmem". Chyba nie uwazasz ze w Polsce mamy w ogole taki sensu stricte
      kapitalizm? Jetesmy w fazie soc-kapitalizmu. Ile sie u nas wydaje na opieke
      spoleczna nie wspominam o utrzymywaniu nie rentownych przedsiebiorstw
      panstwowych.
      Po drugie to polecam "Ksiege Goldsteina" z "Roku 1984" Orwella. Zawsze beda
      ludzie biedni, beda istnialy klasy spoleczne. Chodzi o to aby zmniejszac
      roznice majtkowe pomiedzy nimi. A jak to zrobic? Poprzez pogon za wzrostem PKB.
      W drugiej polowie lat 90 taka dyskusja bylaby smieszna bo wszyscy wierzyli w
      kapitalizm (a przynajmniej wiekszosc). Teraz mamy kryzys i od razu poddaje sie
      pod watpliwosc sens 12 letnich dzialan. Niezaradnosc i pesymizm Polakow mnie
      denerwuje. Bierzmy przyklad z Amerykanow.
      Po trzecie to nawiazyjac do tematu, kazdy decyduje czy chce zyc w stresie, spac
      po kilka godzin ale jezdzic BMW i mieszkac w luksusowym domu, czy tez wysiasc z
      tego pociagu i zostac na lace patrzac na uciekajace wagony.
      • defunct Re: Sam o tym decydujesz!!! 22.05.02, 21:48
        Gość portalu: RYBA napisał(a):

        > Po trzecie to nawiazyjac do tematu, kazdy decyduje czy chce zyc w stresie, spac
        > po kilka godzin ale jezdzic BMW i mieszkac w luksusowym domu, czy tez wysiasc z
        > tego pociagu i zostac na lace patrzac na uciekajace wagony.

        No tak, każdy decyduje za siebie, ale niektórzy chcieliby też decydować za
        innych: taki pan X_0 idzie sobie na wybory i myśli, że zrobi sobie dobrze i przy
        okazji zrobi dobrze panom i paniom X_1, X_2, ..., X_{39000000}. Zaiste, mnóstwo
        mieszka w Polsce mędrców, co to są wstanie unieść ciężar całego państwa na swych
        barkach. A że przy okazji ktoś na tym pomaganiu sobie nawzajem zdrowo zarobi,
        cicho sza.

        I R defunct
Pełna wersja