Dodaj do ulubionych

Uwaga na newyrok2 - nowy element paranoiczny

19.05.02, 17:15

Powialo na tym skromnym forum wielkim swiatem odkad
zawital newyork2 i to prosto z Newyork1! Niewazne ze
wali z jakiegos grynpointu czy harlemu tej metropolii,
zawsze to cos.

Wazne ze rabie prosto z mostu. Na przyklad spodziewa sie
ceny baksa na poziomie 100zl na jesieni. Czyli pobil
nastepny rekord paranoi na tym forum po owych slawnych
zimowych paranojach przewidujacych Argentyne w Polsce na
wiosne. Oczywiscie wiemy skad te paranoje sie biora ale
to nie temat gospodarczy tylko psychiatryczny.

Czekamy wiec na dalsze paranoje. Byle do jesieni. I kupowac
dolce!
Obserwuj wątek
    • newyork2 Re: Uwaga na newyrok2 - nowy element paranoiczny 20.05.02, 03:37
      komentator napisał(a):

      >
      > Powialo na tym skromnym forum wielkim swiatem odkad
      > zawital newyork2 i to prosto z Newyork1! Niewazne ze
      > wali z jakiegos grynpointu czy harlemu tej metropolii,
      > zawsze to cos.

      Te luzne wrzutki moglbys sobie darowac. Chociaz z drugiej strony, to caly ty.
      Piszesz o rzeczach, o ktorych nie masz kompletnie pojecia...No bo drodzy panstwo,
      coz laczy Harlem i Greenpoint, poza tym ze oba sa w metropolii NY ?
      A gdzie mieszkam juz pisalem. Lower East Side.To zreszta bez znaczenia,
      Komentator nie wie gdzie to i nigdy tam nie bedzie, chyba ze palcem po mapie
      subway'u. Jesli mu ktos taka mape wysle.
      >
      > Wazne ze rabie prosto z mostu. Na przyklad spodziewa sie
      > ceny baksa na poziomie 100zl na jesieni.

      Rownie dobrze moze to byc 1000 zl. Moze tez byc 50 lub 30 zlotych.
      Ja tylko przewiduje upadek tej waluty. Nie musi to takze nastapic wcale na
      jasieni. Moze na wiosne.

      Czyli pobil
      > nastepny rekord paranoi na tym forum po owych slawnych
      > zimowych paranojach przewidujacych Argentyne w Polsce

      Argentyna juz dawno jest w Polsce !

      na
      > wiosne. Oczywiscie wiemy skad te paranoje sie biora ale
      > to nie temat gospodarczy tylko psychiatryczny.
      >
      > Czekamy wiec na dalsze paranoje. Byle do jesieni. I kupowac
      > dolce!

      Musialbys miec za co....

        • komentator Teraz na ciebie posypia sie przeklenstwa... 20.05.02, 13:50
          Gość portalu: Rycho napisał(a):

          > Muszę Cie chyba zmartwić:upadku polskiej waluty raczej nie będzie.Jedyną szansą
          > na to byłoby gdyby politycy wzieli w swoje ręce kierowanie NBP.W obecnym
          > stanie rzeczy o Argentynie to nawet nie ma co wspominać bo kurs PLN jest
          > całkowicie wolny i rynek doskonale poradzi sobie z wszelkimi panikami,a
          > Argentynę załatwił sztywny kurs waluty w stosunku do USD.

          To jest jasne dla kazdego rozsadnie myslacego. No ale tutaj przewiduja 100 zl
          za USD na jesieni. Wiec niestety teraz na ciebie posypia sie przeklenstwa
          ordynarnych prymitywow.

          Zuwazmy ze waluta polska umocnila sie o ok. 30% w ciagu bodajze dwoch lat.
          A wiec nawet gdyby spadla o tyle to trudno mowic o spadku, raczej o powrocie
          do poprzedniej wartosci. Z kolei nawet gdyby politycy wzieli sie za reczne
          sterowanie pieniadzem to maja jeszcze na glowie Bruksele. Trudno wiec sobie
          wyobrazic zeby przyszedl ktos kto pusci maszyny drukarskie na full.
          • newyork2 Znow mnie ubawil !!! 20.05.02, 14:57
            komentator napisał(a):

            > Gość portalu: Rycho napisał(a):
            >
            > > Muszę Cie chyba zmartwić:upadku polskiej waluty raczej nie będzie
            MNIE TO NIE MARTWI. ROZWAZAM TO TYLKO CZYSTO TEORETYCZNIE. SLUSZNIE ZAUWAZONO
            WCZESNIEJ, ZE NP. DOLAR SLABNIE, BO SLABNIE GOSPODARKA USA. CZY WOBEC TEGO
            UWAZASZ, ZE GOSPODARKA POLSKA UMACNIA SIE? JESLI TAK UWAZASZ, TO NA JAKIEJ
            PODSTAWIE? A MOZE TY JESTES KOMENTATOR WE WLASNEJ OSOBIE, TYLKO WALISZ Z INNEGO
            ADRESU?

            .Jedyną s
            > zansą
            > > na to byłoby gdyby politycy wzieli w swoje ręce kierowanie NBP
            A CZY WLASNIE TEGO NIE ROBIA?
            .W obecnym
            > > stanie rzeczy o Argentynie to nawet nie ma co wspominać bo kurs PLN jest
            > > całkowicie wolny
            A CO ROBI W TAKIM RAZIE RPP ? NBP ?
            i rynek doskonale poradzi sobie z wszelkimi panikami,
            JAKI RYNEK ? POLSKI RYNEK ? AMERYKANSKI RYNEK NA PRZYKLAD BARDZO ZLE RADZI SOBIE
            Z WSZELKIMI "PANIKAMI". WYSTARCZY, BY CEO WIEKSZEJ KOMPANII DOSTAL ROZWOLNIENIA,
            A JEJ AKCJE LECA NA LEB. AKCJE CALEGO SEKTORA ZARAZ POTEM. CZY POLSKI RYNEK AKCJI
            JEST WIEC STABILNIEJSZY OD AMERYKANSKIEGO?

            a
            > > Argentynę załatwił sztywny kurs waluty w stosunku do USD.

            SZTYWNY, CZYLI DOKLADNIE TAKI SAM JAK WALUTY POLSKIEJ DO DOLARA....
            >
            > To jest jasne dla kazdego rozsadnie myslacego. No ale tutaj przewiduja 100 zl
            > za USD na jesieni. Wiec niestety teraz na ciebie posypia sie przeklenstwa
            > ordynarnych prymitywow.
            CZY JA CIEBIE , KOMENTATOR, OBRZUCILEM KIEDYS PRZEKLENSTWAMI ? CIEBIE ZLOSCI PO
            PROSTU, ZE JA CIEBIE GRZECZNIE POPROSILEM KIEDYS ( TAK JAK I INNI DYSKUTANCI) O
            KONKRETNE ODPOIWEDZI NA KONKRETNE PYTANIA.
            A TYS JEST CHORY NA DEMAGOGIE I KONKRETNYCH ODPOWIEDZI NIE MASZ NA NIC.
            DLATEGO SIE PIENISZ PO PROSTU.
            A ZAPYTANY NORMALNIE I GRZECZNIE O KONKRETY, PO PROSTU NIE ODPOWIADASZ. I DO TEGO
            JESZCZE ZARZUCASZ INNY , ZE TOBIE ZROBILI COS CZEGO NIE ZROBILI...
            DLATEGO NIE DZIW SIE, ZE KTOS CZASEM CI NAWRZUCA OD KOMUNISTYCZNYCH SZUJ, BO TO
            PO PROSTU STARA KOMUNISTYCZNA SZKOLA POSTEPOWANIA I TYLE...
            >
            > Zuwazmy ze waluta polska umocnila sie o ok. 30% w ciagu bodajze dwoch lat.
            > A wiec nawet gdyby spadla o tyle to trudno mowic o spadku, raczej o powrocie
            > do poprzedniej wartosci. Z kolei nawet gdyby politycy wzieli sie za reczne
            > sterowanie pieniadzem to maja jeszcze na glowie Bruksele. Trudno wiec sobie
            > wyobrazic zeby przyszedl ktos kto pusci maszyny drukarskie na full.

            • margaritta1 Re: Znow mnie ubawil !!! 20.05.02, 21:02
              Dlaczego Rysiu sadzisz iz upadek zlotego nam nie grozi ?
              Przeciez kilka ostatnich wypowiedzi wierchuszki spowodowalo
              "powrot" kursu do tego z lipca 2001. A co jeszcze powiedza?
              W normanych krajach kurs waluty "ustalany" jest przez
              stan gospodarki. U nas przez niekonczaca sie emisje obligacji
              panstwowych /czyt. pozyczek na wysoki procent/. Jezeli ktoregos
              dnia ktos nie zechce nam juz pozyczac , wtedy mamy Argentyne
              i dolara...........a nawet nie chce mowic za ile.
              Kurs zlotowki to wielki nabrzmialy balon.
              • newyork2 Re: Znow mnie ubawil !!! -------Do Margaritty 20.05.02, 21:17
                margaritta1 napisał(a):

                > Dlaczego Rysiu sadzisz iz upadek zlotego nam nie grozi ?
                > Przeciez kilka ostatnich wypowiedzi wierchuszki spowodowalo
                > "powrot" kursu do tego z lipca 2001. A co jeszcze powiedza?
                > W normanych krajach kurs waluty "ustalany" jest przez
                > stan gospodarki. U nas przez niekonczaca sie emisje obligacji
                > panstwowych /czyt. pozyczek na wysoki procent/.

                Ten temat mnie interesuje...troche mnie Fizyk objasnil w tych sprawach.
                Rzadowe obligacje w USA sa oprocentowane ( te 30 letnie) na ok 5 procent. Jak
                polskie?
                Jakie sa maturity date polskich obligacji rzadowych na ogol ? W US to na ogol od
                3 miesiecy do 30 lat.

                Po jakim czasie rzad powinien je wykupic? Ile sie rocznie wypuszcza tego w
                odniesieniu do na przyklad, GDP? Moglbym to sobie porownac do sytuacji w US.


                Jezeli ktoregos
                > dnia ktos
                Ja rozumiem obligacje jako pozyczke panstwa od ludzi. Ludzie kupuja obligacje,
                rzad je potem wykupuje.W ogromnym uproszczeniu oczywiscie. W Polsce maja takze
                inne formy?

                nie zechce nam juz pozyczac
                Nie zechce pozyczac, czy zazada splat juz zaciagnietych zobowiazan?
                , wtedy mamy Argentyne
                > i dolara...........a nawet nie chce mowic za ile.
                > Kurs zlotowki to wielki nabrzmialy balon.

                  • newyork2 Nieporozumienie 21.05.02, 00:27
                    Zasady wypuszczania obligacji rzadowych czyli government bonds powinny byc
                    wszedzie takie same.
                    nie rozumien wiec tego "porownywania"
                    Moga zas powstawac watpliwosci, jesli takie obligacje sa stosunkowo wysoko
                    oprocentowane, np. powyzej oprocentowania kredytu walutowego w banku.
                    Powstajee wtedy piekne pole do spekulacji i tylko o to mi chodzilo. Ewentualnie
                    o to.
                    Obligacje wszelkich typow to dobra rzecz. Wypuszczajac je zbiera sie od publiki
                    kase na duze publiczne projekty...inwstujacy maja pewna lokate, choc zysk
                    niepewny. Oczywiscie , jednoczesnie realizacja takich duzych projektow wtornie
                    napedza zyskow firmom i pracownikom.
                    Wilk syty i owca cala.
                    Widze, ze praktycznie kazde pytanie w ktorym nadmieniam o US wywoluje kwas i
                    oburzenie.
                    Dam wiec spokoj, wy i tak zawsze najmadrzejsi, rodacy ;-))))
                    • margaritta1 Re: Nieporozumienie 21.05.02, 00:56
                      Ja tez nie pisze w tej chwili z Polski , ale loguje sie aby
                      uniknac kultowego stwierdzenia " co ty k...wa wiesz o Polsce".
                      Porownywanie Polski i USA nie ma najmniejszego sensu. Powoduje
                      tylko frustracje. Nigdy nie bedzie u nas takich warunkow gospodarczych,
                      takiego liberalizmu, swobody i MOBILNOSCI NARODU jaki jest w USA.
                      Dlatego pierwszych porownan nalezy dokonac na linii Polska -kraje
                      postsocjalistyczne, za kilkadziesiat lat /jak dobrze pojdzie/ z krajami
                      Unii , a Ameryka bedzie zawsze poza naszym zasiegiem.
                      • newyork2 Re: Nieporozumienie 21.05.02, 02:11
                        "Porownywanie Polski i USA nie ma najmniejszego sensu. Powoduje
                        tylko frustracje. Nigdy nie bedzie u nas takich warunkow gospodarczych,
                        takiego liberalizmu, swobody i MOBILNOSCI NARODU jaki jest w USA.'

                        To jest absolutna prawda. Tylko, my tu porownujemy akurat jablka do gruszek, a
                        porownywac trzeba jablka do jablek.
                        Czyli, inaczej mowiac do tej pory mowimy tak: Ty o slupie, ja o d..ie.
                        Mobilnosc, warunki gosp. to jedna sprawa. Zalozmy, ze poza zasiegiem Polski.
                        Natomiast sprawy o ktorych pisalem powyzej, jak najbardziej.To tak jakbysmy
                        rozmawiali o mozliwosciach lokowania pieniedzy tu i lub wrecz o przepisach
                        ruchu drogowego lub o jedzeniu w knajpach
                        Ciao.
                        • Gość: Rycho Re: Do Newyork2 IP: *.acn.pl / 10.133.128.* 21.05.02, 10:10
                          Na początek to jestem Rycho a nie Komentator.
                          A teraz odpowiedzi.Silna waluta nie oznacza silnej gospodarki.Do Polski jest
                          duży napływ walut,a złotówek się nie drukuje nadmiernie i to jest cała prawda o
                          mocnym złotym.Nawet próba wyjścia tych kapitałów wiele nie zmieni bo wszystkie
                          operacje trzeba przeprowadzać przez PLN,a tych jest zawsze mało i fizycznie nie
                          ma czym pociągnąć kursu do gry.RPP i NBP robią dokładnie to co do nich należy
                          czyli pilnują,żeby PLN był walutą stabilną.Może z waszej perspektyw zamorskiej
                          jest to dziwne,ale w tej chwili wolę mieć złotówki niż dolary i wcale nie
                          obawiam się upadku PLN.pozdr RYCHO.
                        • margaritta1 Re: Nieporozumienie 22.05.02, 14:38
                          newyork2 napisał(a):

                          > "Porownywanie Polski i USA nie ma najmniejszego sensu. Powoduje
                          > tylko frustracje. Nigdy nie bedzie u nas takich warunkow gospodarczych,
                          > takiego liberalizmu, swobody i MOBILNOSCI NARODU jaki jest w USA.'
                          >
                          > To jest absolutna prawda. Tylko, my tu porownujemy akurat jablka do gruszek, a
                          >
                          > porownywac trzeba jablka do jablek.
                          > Czyli, inaczej mowiac do tej pory mowimy tak: Ty o slupie, ja o d..ie.
                          > Mobilnosc, warunki gosp. to jedna sprawa. Zalozmy, ze poza zasiegiem Polski.
                          > Natomiast sprawy o ktorych pisalem powyzej, jak najbardziej.To tak jakbysmy
                          > rozmawiali o mozliwosciach lokowania pieniedzy tu i lub wrecz o przepisach
                          > ruchu drogowego lub o jedzeniu w knajpach
                          > Ciao.

                          No fakt , ze zjechalam z tematu ale zaraz sprubuje jesniej.
                          Kiedys pan Rossati pocieszal , ze nasze obligacje rowniez posiadaja dlugie ,
                          czyli 30 a nawe 50 letnie terminy wykupu. Na razie martwimy sie tylko
                          kosztem obslugi tych pozyczek /odsetki/. Podales , ze w USA bony
                          skarbowe oprocentowane sa 5 % , u nas na 13 % . I moze nawet nie to jest
                          dla mnie frustrujace. Najgorszy jest cel zaciagania tych pozyczek przez
                          Polske.Tu nie realizuje sie zadnych "projektow " ani inwestycji /o ktorych
                          piszesz / tutaj te pieniadze sie PRZEJADA. To ogromne zdaluzenie Polski
                          to koszt spokoju spolecznego , to utrzymywanie niewydolnych i stratotworczych
                          molochow SA / i ich zarzadow w pierwszej kolejnosci/. O rzeszy emerytow i
                          rencistow /nawet 40 letnich nie wspomne/.Zaczyna sie tez renacjonalizacja
                          Stoczni , ktora moze byc poczatkiem lawiny takich powrotow na garnuszek Panstwa.
                          Obawiam sie , ze nikt z Polakow
                          Szarakow jak ja nie wie ile juz pozyczylismy , komu i na jak dlugo.
                          zapewniam Cie tez , ze ludzie - obywatele -Polacy , na pewno masowo nie kupuja
                          obligacji rzadowych /mnie czesto brakuje srodkow na podatek dochodowy i ZUS/
                          wiec nawet najintratniejsze odsetki sa nie dla nas.
                          Obligacje kupowane sa przez zachodnie fundusze spekulacyjne , ktore sa po to
                          aby generowac zysk .Moga przeciez ktoregos dnie stwierdzic , ze Polska
                          przestaje byc WIARYGODNYM pozyczkobiorca. A reszte to juz wiadomo.
                          Przyjedziesz na wakacje to zobaczysz wszystko z bliska.Pzdr

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka