Gość: leszko2
IP: *.imp.gda.pl
27.01.05, 20:21
Miałem chwilę czasu to przejrzałem Konstytucje RP i jasno widzę ,że póki
konstytucji nie zmienią to "katastru" nie powinno być .
O to paragrafy konstytucji broniące nas przed podatkiem katastralnym
Cytat:
Art. 21.
1. Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia.
2. Wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na
cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem.
Zapis jest w jawnej sprzeczności z proponowanym podatkiem katastralnym czyli
od wartości posiadanej nieruchomości. Jeżeli RP ma chronić własność to nie
przez nakładanie podatków od własności to chyba logiczne. Kataster może
prowadzić do wywłaszczeń najuboższych , których nie stać na płacenie go.
Cytat:
Art. 51.
2. Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych
informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.
Z tego punktu wynika jasno i niezbicie ,że nie jesteśmy zobowiązani podawać
władzom jakichkolwiek informacji dotyczących naszych nieruchomości w
szczególności informacji określających ich wartość.
Bez tych informacji nie może powstać kataster czyli rejestr na podstawie
którego dowala się podatek katastralny. Kataster nie jest niezbędny w
demokratycznym państwie prawnym . Np RP w ostatnich latach nie ma katastru , a
jest nazwijmy to demokratycznym państwem. Parę innych przykładów też się
pewnie znajdzie. Koniec kropka.
Cytat:
Art. 64.
1. Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia.
2. Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej
dla wszystkich ochronie prawnej.
3. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w
jakim nie narusza ona istoty prawa własności.
No właśnie kataster gdyby go uchwalono ograniczałby prawo własności
nieruchomości . Ta własność nieruchomości byłaby diametralnie inna niż
własność np garnituru , łyżki książki itp byłaby ograniczona bo co to za
własność za którą cały czas musimy płacić ,żeby ją mieć. Książkę kupujemy i
możemy dowolnie używać i w dowolny sposób. A taki dom przy podatku
katastralnym 2% rocznie po 50 latach musimy powtórnie wykupić i nasi
spadkobiercy znowu muszą go wykupywać itp. Sprawa oczywista kataster
naruszałby cały artykuł 64 konstytucji RP.
Cytat:
Art. 75.
1. Władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb
mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałają bezdomności,
wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli
zmierzające do uzyskania własnego mieszkania.
Czy podatkowanie z trudem zdobytych mieszkań i domów można uznać za politykę
sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli?
Pytanie jest retoryczne.
Przytoczyłem najważniejsze punkty konstytucji ,moim zdaniem nokautujące
kataster. Jest jeszcze parę innych zapisów sprzyjających ale już nie tak
oczywistych.
Rodzi sie pytanie , czy te same zapisy nie dyskwalifikują wogóle
jakiegokolwiek podatku od nieruchomości np obecnego podatku od nieruchomości.
W pewnym sensie tak.
Własność domu nie może się różnić od własności książki czy garnituru. Nikt nie
ma prawa kazać płacić mi za moją własność , bo to przestanie być moją
własnością i robi się dzierżawą . Ale można dopuścić opłaty potrzebne gminie
na administrowanie np prowadzenie ksiąg wieczystych utrzymywanie wydziału
architektury itp. Podobnie jak nakłada się podatki za użytkowanie dróg.Kiedyś
był to podatek od środków transportu, ale nie zależał od wartości pojazdu , a
od pojemności. Nie uderzał w istotę posiadania pojazdu , a jedynie
kolekcjonował pieniądze na budowę i remont dróg ( przynajmniej takie były
zamierzenia)
Można było mieć pojazd i nie płacić tego podatku o ile nie korzystało się z
dróg publicznych . Dzisiaj podatek ten zastapiła akcyza w benzynie i bardzo
dobrze..
Jest jeszcze podatek od psa , ale nie od jego wartości tylko od sztuki. To tez
mozna zrozumieć jest to oplata za szkody ,które pies wnosi w środowisko
miejskie: sranie, szczekanie i zagrożenie porządku. Nie ma podatku od papugi.
Obecny podatek od nieruchomości jest niewielki - parę stów rocznie o ile
wpływy z tego podatku finansuja gminie zarządzanie i administrowanie
nieruchomościami na jej terenie to jest to fer. Natomiast jak przy popmocy
tego podatki gmina chciałaby finansować zadłużenie w bankach to ja się nie
zgadzam i już . Konstytucja jest za mną.
Na zakończenie . Nie cieszcie się zbytnio , chociaż jak wykazałem katastru
przy obecnej konstytucji nie ma prawa być to jednak jak się rząd i UE uprą to
i tak go wprowadzą. Konstytucja np nie dopusazcza w naszym państwie
wprowadzenie EURO. Bez zmiany konstytucji nie da sie tego zrobić , a rzad i
tak się do tego zawzięcie przygotowuje lejąc na konstytucje. ( Co do Euro
zamiast złotego to tyle samo plusów co i minusów osobiście powiem tak lub nie
jeżeli poznam jaki udział będzie miała RP z emisji nowych Euro).
Pozdrawiam wszystkich przeciwników katastra.