jestesmy narodem bez przyszlosci

IP: 2.4.STABLE* 06.06.02, 17:43
dopiero za 20 lat dogonimy Portugalie (czyli jeden z najbiedniejszych krajow
euro), wchodzac do Unii z czego polowa z nas nie doczeka! Nie tak dawno
niedoszli rzadzacy bluzgali na Buzka, ze ten podpisal wstepny kontrakt na gaz
z Norwegia, dlugo nie trzeba bylo czekac, po wczorajszej wizycie Millera
prawdopodobnie bedziemy mieli gaz z Norwegii. Tylko kurwa po co, skoro mamy i
tak jego nadmiar, ale co to obchodzi rzadzacych, przeciez to my polanscy
bedziemy musieli za niego placic z rent, emerytur czy "kuroniowek", a to ze
tyle ludzi gnije w tym pojebanym kraju nikogo nie interesuje. Spaslaki,
nieuki, nieroby i inne typy dobrali sie do wladzy, zygac mi sie chce jak
patrze na te wstretne mordy. Bylo zle, jest zle i bedzie coraz gorzej. Brak
pracy, perspektyw na jutro, jak dlugo to mozna wytrzymac, dlaczego tak sie
dzieje. Jezeli nic nie bedziemy robic to nasz kraj pojdzie z torbami a ludzie
skoncza w wariatkowie.
    • Gość: Zbigniew Skąd tyle pesymizmu ? IP: *.magic-net.pl 06.06.02, 18:16
      Przecież mamy "makroekonomiczne umocnienie w Polsce " jak chcą tego niektórzy
      dyskutanci. Poza tym te problemy jakie wskazałeś występują rzekomo we
      wszystkich krajach z GDP 8 kEuro/head.
    • Gość: Pank Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 07.06.02, 00:54
      A gdzie zgubiłeś "polska czcionka" ?
      • Gość: amfa Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.02, 15:59
        jak ktos nie ma nic do powiedzenia to chociaz do czcionki sie przypieprzy. Nie
        jestem facetem i nie pisze z Polski. Jesli to takie wazne;-)
    • Gość: Fizyk Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.tsl.uu.se 07.06.02, 19:36
      Jesli za 20 lat dogonimy Portugalie, to jestesmy
      narodem o swietlanej przyszlosci. W koncu,
      to oznaczaloby sredni wzrost okolo 6% rocznie
      i zwiekszenie poziomu zycia o ponad 2 razy
      w czasie jednego pokolenia.

      Wiec, powiedzialbym raczej, ze jestesmy
      narodem z przeszloscia i po przejsciach.

      Pozdro
      F.
    • Gość: SCHC Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.02, 21:50
      Szczesc Boze.
      Mamy przyszlosc! My ojcowie spod K... juz mamy 3 tys. mlodziezy, ktora pojdzie
      z kosami na UE. Wprowadzimy tam porzadek (Bog zaplac) najpierw wyrzniem tych z
      Brukseli, a reszta da sie nawrocic.
      Bog z Wami
    • Gość: ula Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 01:00
      Nie zgadzam się z treścią tego wątka.Nie jest to twierdzenie,a jedynie opinia
      jego autora.Każde twierdzenie wymaga dowodu.Tego autor nie dokonał.
      Uproszczeniem jest mówienie,że skoro Polska jest gospodarczo opóżniona w
      stosunku do wielu krajów Europy i doścignięcie ich będzie długotrwałe to jej
      mieszkańcy są narodem bez przyszłości czytaj nieszczęśliwi.Pomija się w tym
      rozumowaniu cała sferę życia duchowego,która jest dużo ważniejsza od sfery
      materialnej.W zamożnych St.Zj. jest procentowo więcej samobójców i
      nieszczęśliwych ludzi niż w ubogiej Polsce pomimo,że dochody mieszkańców USA są
      wielokrotnie większe niż polskich.
      Zauważyłam,że najbardziej krytyczny i pesymistyczny stosunek do Polski i jej
      sytuacji mają przeważnie forumowicze,którzy obecnie przebywają poza jej
      granicami.U niektórych z nich można nawet zauważyć,że im gorzej napiszą o
      sytuacji w Polsce tym czują się lepiej.Zastanawiałam się dlaczego tak
      jest.Przecież napewno są to ludzie inteligentni,wartościowi i trudno ich
      posądzić o złe zamiary wobec Ojczyzny.
      Myślę,że problem leży w sferze psychicznej.Wielu z nich tęskni do Ojczyzny
      chociaż do tego żaden się nie przyznaje.Łatwiej jest zneutralizować to uczucie,
      gdy obrzydzi się przedmiot porządania.Tym tłumaczę ich obecnie nadmiernie
      krytyczny i pesymistyczny stosunek do sytuacji w kraju.Ta krytyczna ocena
      zmieni się, gdy nastąpią warunki do ich powrotu do Polski czego im szczerze
      życzę i aby nastąpiło to jaknajszybciej.
      • Gość: MACIEJ Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.ny325.east.verizon.net 08.06.02, 06:40
        Gość portalu: ula napisał(a):

        > Myślę,że problem leży w sferze psychicznej.Wielu z nich tęskni do Ojczyzny
        > chociaż do tego żaden się nie przyznaje.Łatwiej jest zneutralizować to uczucie,
        >
        > gdy obrzydzi się przedmiot porządania.Tym tłumaczę ich obecnie nadmiernie
        > krytyczny i pesymistyczny stosunek do sytuacji w kraju.Ta krytyczna ocena
        > zmieni się, gdy nastąpią warunki do ich powrotu do Polski czego im szczerze
        > życzę i aby nastąpiło to jaknajszybciej.

        Nie jest to takie proste ,z tym obrzydzaniem i pozadaniem.
        I bardziej jest to podroz w czasie niz w przestrzeni.
        Duzo latwiej ustosunkowac sie do tego co sie dzieje w Polsce wlasnie spoza Polski
        bez odczucia spojnosci z krajem.
        Wiekszosc moich znajomych rowniez wyjechala,a ci co pozostali zyja na zwolnionych
        obrotach.
        Choc gdyby Jasio i Fizyk wrocili,to kto wie.
        Prezentuja oni inne poglady od moich ,ale dobrze sie przynajmniej poklocic z kims
        na poziomie.
        Ze Zbigniewem tez bym chetnie piwo wypil ,ale on mieszka w Krakowie a ja bym byl
        w Warszawie.
        I jak zwykle lato na Mazurach i jesienia w Bieszczady.
        Musialabys niezle drzwi i okna kolkami popodpierac gdybym ja pod Krosno dotarl.
        "Gdyby rosol byl taki cieply jak piwo,
        Ryba tak polana sosem jak obruz
        A ges taka tlusta jak gospodyni
        To byloby calkiem w porzadku."

        • Gość: s Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.widzew.net / 10.65.74.* 14.06.02, 17:51
          Jeśli ktoś wyjechał to jego prywatna sprawa,może mu będzie lepiej ,może
          gorzej,powtarzam że jest to jego prywatna sprawa.Ale jeśli ktoś wyjechał i
          zaczyna pouczać tych którzy wybrali tą naszą drogę męki do kapitalizmu,niech
          przynajmiej nie wciska nam farmazonów,bo wszyscy w Polsce wiedzą że jesteście
          tam przynajmniej drugą kategorią ludzi,o ile nie trzecią.Mimo wszystko życzę
          Wam aby wam się udało.
          • Gość: Michał Szowinizm pana S ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 22:20
            Dlaczego obrażasz MACIEJA, Jasia, Fizyka i innych emigrantów ?
            Przecież nie napisali nigdy, że są najmądrzejsi !
            Wyrażają swoją opinię i ich głos jest bardzo ciekawy.
            Warto zastanowić się nad tym, co piszą.
            Oceniają Polskę z dystansu. Mam rodzinę poza Polską. Pracowałem na Zachodzie.
            Nie cierpię tej nienawiści wobec Polaków-emigrantów, nienawiści wobec innych
            narodów.
            Z Ulą jesteście parą szowinistów, którzy kiszą się we własnym sosie.
            Polacy nie są głupsi od innych ludów Europy, ale są rządzeni przez głupców.
      • Gość: Michał Proponuję zapisać Ulę do LSD ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 22:10
        Od razu należy jej też zapewnić pracę w Ministerstwie Propagandy, czyli TVP !
        • Gość: kk Re: Proponuję zapisać Ulę do LSD ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 22:26
          Ula już tam jest!
      • Gość: pawel-l Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 25.06.02, 13:31

        Czytając historię gospodarczą świata okazuje się, że okresy nadmiernego
        optymizmu przeplatają się z okresami nadmiernego pesymizmu. Np. w ostatnich
        latach w U.S. optymizm sięgnął nieba. Ameryka jedyne mocarstwo świata, hossa
        internetowa, bąbel kredytowy itd. Tymczasem u nas jest b. dużo pesymizmu
        (pytanie czy to już dno). Takie okresy są dobrą bazą do późniejszego
        przyzwoitego rozwoju.
        Jak ktoś na tym forum napisał, my jeszcze pamiętamy biedę i potrafimy się do
        niej dostosować. Amerykański (czy europejski) bezrobotny dawno zapomniał co to
        bieda.

        Ciekawe, że winą za obecną sytuację w Polsce, prawie wszyscy obarczają za to
        Balcerowicza. Nawet jak fakty się nie zgadzają to tak głęboko w to uwierzyli,
        że nie przyjmują innych tłumaczeń. Czy to wpływ upartyjnionych mediów, czy
        potzeba znalezienia winnego (to nigdy nie jestem ja tylko żydzi, unia
        europejska, skorumpowani politycy itd.)
        Nawet jak udowadniam ojcu, że Lepper to jeszcze większy oszust niż L.Miller i
        SLD to i tak pójdzie głosować na niego.
        Podobnie jest na forum - czy ktoś z was potrafi się przyznać, że jego poglądy
        były błędne ?
        Nikt nie zauważa, że mimo wszystko mamy pieniądze dla emerytów, dla 20 mln.
        zasiłkobiorców (wcześniejsi emeryci, renciści, bezrobotni, socjalne,
        pogrzewbowe itd.), na dopłaty do cukru węgla, na niskie czynsze, na samoloty
        dla rządu.
        Jak byłem w Holandii i szukałem pracy w szklarniach to kilkaset metrów przede
        mną i za mną szli inni pytać się o robotę. U nas łatwiej jest narzekać, zrobić
        blokadę (ale we własnej wsi, bo dalej to już się nie chce).

      • Gość: Bilbo Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 21:10
        Ja pracuję w Polsce dla różnych firm.
        Czy Ty widzisz co się dzieje u nas w przemyśle ???
        On schodzi pod wodę. Praktycznie nie ma polskiej myśli
        technicznej. Jak już coś bardziej skomplikowanego
        eksportujemy, to wszystkie co wymyślniejsze części
        sprowadzamy, a sami to tylko montujemy !!! Tyle tylko,
        że to wkrótce już będzie w stanie zrobić byle jaki
        wschodni robotnik (czytaj Chiny, Tajwan, itd...) i to
        za pół darmo. Nie widzę w Polsce siły politycznej,
        która potrafiłaby coś zmienić na lepsze, za to widzę
        bardzo dużo, która potrafiłaby jeszcze bardziej
        pogorszyć sytuację. I Ty uważasz, że jesteśmy narodem z
        przyszłością ?????
    • Gość: sdi.tpne Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 09:43
      jesteśmy narodem z przyszłością (chociaż bardzo odległą) ale i tak politycy
      wolą pieprzyć wkółko o przeszłości , jacy to my Polaczki jesteśmy biedni
    • Gość: Lechu Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.02, 11:32
      Dziwna regularność na tym forum:

      - ktoś wrzuca wątek sformułowany cokolwiek kontrowersyjnie. Czasami jest to
      prowokacja, czasami tylko przaśność duszy.

      - dwa warianty odpowiedzi:
      1. równie prowokacyjne i tranparentowo-wiecowe, czasami obsceniczne
      2. Próba odpersonalizowania dyskusji przez jej urzeczowienie (bardzo ładnie
      ni się udało, nie?)

      - riposty: ping-pong, wahadełko emocjonalne, brzydkie chwyty orystyczne, wyrazy
      poparcia.
      Odpowiedzi są niemal bez wyjątku niekomplementarne z wariantem drugim.

      Ciekawe: jak prześledzić wiele wątków na tym forum, to trzeba przyznać, że
      rzeczowe posty najczęściej pozostają bez odpowiedzi. Po prostu są ignorowane,
      izolowane.

      Przykład:

      w tym wątku jedyną osobą, która powiedziała coś sensownego był Fizyk. Nikt nie
      zajął wobec niego jakiegokolwiek stanowiska.
      Zastanawiam się nad przyczynami. Mam parę teorii:

      1. Wszyscy traktują wypowiedź Fizyka jak aksjomat. Z prawdami oczywistymi nie
      dyskutuje się. Wszyscy są d'accord. Hipoteza chyba bardzo odważna.

      2. Fizyk jest jedynym normalnym. Vox clamantis in diserto. Gdyby byli tu inni
      tego pokroju, zajęliby stanowisko. Normalnych tu nie trzeba, bo normalność jest
      tu nieporządaną konwencją. Normalni zazwyczaj albo nie odwiedzają tego forum,
      albo milczą z obrzydzeniem. Daję 40% tej teorii.

      3. Taktyką głupców jest ignorowanie elementów rzeczywistości, które nie
      pokrywają się z ich wizją świata. Supresja, ogólnie rzecz biorąc (w tym sensie
      głupota zbliża się objawowo do kategorii choroby psychicznej, bo jedną z
      konstytutywnych cech choroby psychicznej jest zaburzenie percepcji świata
      polegające na dowolnym filtrowaniu).
      Durnie nie są w stanie polemizować na poziomie prostych faktów.
      Oznacza to, np. że durnie z trudem posługują się dedukcją, bo wymaga ona
      pewnego minimum sprawności logicznej, i preferują technikę redukcji. Redukcja
      daje się łatwiej nadużywać
      Daję temu wariantowi 50%.

      W tym sensie dochodzi do kumulacji podobnych zachowań na tym forum, choć z
      różnych pobudek. Milczenie na post Fizyka jest sumą wszystkich trzech wariantów.

      A jak Wy to widzicie?
      • newyork2 Lechu, 25.06.02, 14:11
        Z powodow, ktore zgrabnie powyzej opisales, Twoj post najprawdopodobniej
        rowniez "pojdzie w kanal".

        Pozdro.
        NY2
        • Gość: Lechu Re: Lechu, IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.02, 11:35
          Bingo!!!
      • Gość: ula Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 12:29
        Nie wiem Lechu jaki cel Ci przyświecał podczas podejmowania decyzji o napisaniu
        powyższego postu.Mogę się domyślać,ale nie będę tego robiła.Wolę zapytać
        Ciebie.W każdym bądż razie bardzo krytycznie oceniasz wszystkich dyskutantów
        tego forum.Moim zdaniem robisz to zbyt subiektywnie.
        Jedynym normalnym dyskutantem na tym forum według Ciebie jest Fizyk.W związku z
        tym nasuwają się następne pytania:
        - jeżeli Fizyk jest jedynym normalnym na tym forum to gdzie Ty siebie
        lokalizujesz?.
        - co takiego było mądrego czy interesującego w poście Fizyka,że wzbudził Twój
        zachwyt?.
        Mogłabym jeszcze zadać tuzin innych pytań związanych z wywodami Twojego
        postu,ale tego przynajmniej teraz nie zrobię bo powstanie bałagan myślowy,a ja
        jestem pedantką jeżeli chodzi o porządek i konkretność.
        • Gość: Lechu Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.02, 13:26
          Tak, kochanie, zgadłaś!
          uważam, że jest mi bliżej do Fizyka, niż do Ciebie.
          Nie chcę tu wartościować, oceniam raczej stopień myślowego powinowactwa.
          Poza tam wcale nie musisz się wstydzić i pomijać milczeniem wyników Twoich
          dalszych przemyśleń. W innym wypadku ja także posunę się do znaczącego
          milczenia. I będziemy sobie razem milczeć do skutku.

          Jak nie wiesz, co takiego Fizyk powiedział, to:
          1. przeczytaj jeszcze raz od początku: Tytuł wątku -> post Fizyka.
          2. Porównaj zawartość faktów z innymi.
          3. Enter
          ................................................................................
          ................................................................................
          ................................................................................
          .Done!
          ?
          • Gość: ula Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 00:03
            Witaj Lechu.
            Nie wiem czym zawiniłam,że nie zechciałeś mnie odpowiedzić na pytania,które Ci
            zadałam.Przecież mój post był odpowiedzią na Twoje zaproszenie do dyskusji i w
            niczym nie naruszał kanonów logiki i dobrych obyczajów.Czy moje pytania były za
            trudne dla Ciebie i to spowodowało Twoją irytację?.
            Oczywiście,że przeczytałam post Fizyka dużo wcześniej niż Twoja rada,ale
            stwierdziłam,że jest nierzetelny i obraża uczucia narodu polskiego.Do kwestii
            przyszłości narodu ustosunkowałam się w swoim poście z dnia 8.06.02,którego
            usilnie starasz się nie dostrzegać.
            Nie jest prawdą co pisze Fizyk w swoim poście,że dla podwojenia produkcji przy
            stopie wzrostu 6% rocznie potrzeba 20lat.Z moich wyliczeń wychodzi 12lat.
            Ja uważam,że fizyk jest kulturalnym i dobrze wychowanym dyskutantem,który
            raczej nie atakuje w chamski sposob osoby adwersarza tak jak to czynią
            niektórzy forumowicze.Jego wadą jest manipulacja liczbami co widać na powyższym
            przykładzie dlatego odnoszę sie do Jego wypowiedzi z rezerwą. Ponadto Jego
            wypowiedzi są zbyt rozwlekłe i moim zdaniem zbyt analityczne,a mało
            konstrutywne.
            Jak widzisz Lechu zcharakteryzowałam osobę Fizyka w paru słowach.Nie jest ważne
            czy to Jego prawdziwy obraz.To jest przykład prawidłowej odpowiedzi na pytanie,
            dlaczego daną osobę lubię,szanuję czy kocham.
            Twoje oświadczenie,że jest Ci bliżej do Fizyka niż do mnie jest odpowiedzią na
            pytanie ktorego nie zadałam.Ja nie pytałam czy wolisz Fizyka czy mnie tylko o
            to jaka myśl wyrażona w Jego poście sprawiła,że napisałeś o Nim tak wielce
            pochwalny post jednocześnie dyskwalifikując wszystkich pozostałych
            dyskutantów.Takie oświadczenie można różnie interpretować.Jako bałwochwalczą
            opinię fałszywego przyjaciela lub wyznanie uczucia na tle erotycznym.
            Nie odczytaj niniejszego postu jako moją błagalną prośbę o nawiązanie wzajemnej
            dyskusji.Jest to zaproszenie do wymiany pogladow w kulturalnej
            formie.Podejrzewam,że nie skorzystasz z tego zaproszenia.Widać to po formie
            Twojego postu i po tym,że znajdujemy się na zbyt odległych poziomach
            wrażliwości,wyobrażni i intelektu,a ja zbyt nisko schylać się nie mogę.
            • Gość: MACIEJ Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.ny325.east.verizon.net 27.06.02, 06:38
              Gość portalu: ula napisał(a):

              > Witaj Lechu.
              > Nie wiem czym zawiniłam,że nie zechciałeś mnie odpowiedzić na pytania,które Ci
              > zadałam.Przecież mój post był odpowiedzią na Twoje zaproszenie do dyskusji i w
              > niczym nie naruszał kanonów logiki i dobrych obyczajów.Czy moje pytania były za
              >
              > trudne dla Ciebie i to spowodowało Twoją irytację?.

              Mozliwe,ale zawsze mnie mozesz sprowokowac.

              > Oczywiście,że przeczytałam post Fizyka dużo wcześniej niż Twoja rada,ale
              > stwierdziłam,że jest nierzetelny i obraża uczucia narodu polskiego.Do kwestii
              > przyszłości narodu ustosunkowałam się w swoim poście z dnia 8.06.02,którego
              > usilnie starasz się nie dostrzegać.

              Za to ja dostrzeglem.
              Tam jest duzo o samobojcach i nieszczesliwych ludziach w Stanach,przy ktorych
              Polska to Eden.
              Piszesz tam tez o porzadaniu,ale ze moje pozadanie jest inne od twojego dlatego
              nie moge doczekac sie na twoja odpowiedz.

              > Nie jest prawdą co pisze Fizyk w swoim poście,że dla podwojenia produkcji przy
              > stopie wzrostu 6% rocznie potrzeba 20lat.Z moich wyliczeń wychodzi 12lat.

              Scisle podeszlas do tematu i wskazywaloby to raczej na Politechnike Rzeszowska
              niz Uniwersytet Warminsko-Mazurski.
              Tak by rzeczywiscie bylo,gdyby Portugalia czekala na nas cierpliwie w calkowitym
              odretwieniu.
              Ale wiesz przeciez,ze oni tez maja chcice dogonic np.Hiszpanie-czyli,to nie ten
              przyklad z samochodami z ktorych jeden jedzie a drugi stoi,lecz ten drugi ze
              jeden jedzie szybciej od drugiego.
              Tu jest troche wiecej niewiadomych ,ale zapewniam cie Fizyk ma leb jak sklep.

              > Ja uważam,że fizyk jest kulturalnym i dobrze wychowanym dyskutantem,który
              > raczej nie atakuje w chamski sposob osoby adwersarza tak jak to czynią
              > niektórzy forumowicze.

              > Jego wadą jest manipulacja liczbami co widać na powyższym
              >
              > przykładzie dlatego odnoszę sie do Jego wypowiedzi z rezerwą. Ponadto Jego
              > wypowiedzi są zbyt rozwlekłe i moim zdaniem zbyt analityczne,a mało
              > konstrutywne.

              Tu,za przeproszeniem droga Ulo sie z toba nie zgodze.

              > Jak widzisz Lechu zcharakteryzowałam osobę Fizyka w paru słowach.Nie jest ważne
              >
              > czy to Jego prawdziwy obraz.To jest przykład prawidłowej odpowiedzi na pytanie,
              >
              > dlaczego daną osobę lubię,szanuję czy kocham.

              Ucz sie amatorze.
              Tego w ksiazkach nie ma.
              To jest TO.
              TO jest lepsze od wafli.

              > Twoje oświadczenie,że jest Ci bliżej do Fizyka niż do mnie jest odpowiedzią na
              >
              > pytanie ktorego nie zadałam.Ja nie pytałam czy wolisz Fizyka czy mnie tylko o
              > to jaka myśl wyrażona w Jego poście sprawiła,że napisałeś o Nim tak wielce
              > pochwalny post jednocześnie dyskwalifikując wszystkich pozostałych
              > dyskutantów.

              Tak,tak,tak ja tez chce to wiedziec.

              > Takie oświadczenie można różnie interpretować.Jako bałwochwalczą
              > opinię fałszywego przyjaciela lub wyznanie uczucia na tle erotycznym.
              > Nie odczytaj niniejszego postu jako moją błagalną prośbę o nawiązanie wzajemnej
              >
              > dyskusji.

              Bo ja wiem?

              > Jest to zaproszenie do wymiany pogladow w kulturalnej
              > formie.Podejrzewam,że nie skorzystasz z tego zaproszenia.Widać to po formie
              > Twojego postu i po tym,że znajdujemy się na zbyt odległych poziomach
              > wrażliwości,wyobrażni i intelektu,a ja zbyt nisko schylać się nie mogę.

              A szkoda,bo ja lubie popatrzec jak sie schylasz.


            • Gość: Fizyk Dosc juz o Fizyku! IP: *.tsl.uu.se 27.06.02, 11:50
              Gość portalu: ula napisał(a):

              > Oczywiście,że przeczytałam post Fizyka dużo
              > wcześniej niż Twoja rada,ale
              > stwierdziłam,że jest nierzetelny i
              > obraża uczucia narodu polskiego.

              Nic juz nie rozumiem.
              Czy Ula kwestionuje, ze w Portugalii zyje sie
              duzo lepiej niz w Polsce, czy to, ze perspektywy
              Polski bylyby niezle, gdybysmy mieli dogonic
              tak szybko Portugalie?
              Czy tez moze zla przeszlosc Polski?

              W kazdym razie, nie chcialem nikogo obrazic.


              > Nie jest prawdą co pisze Fizyk w swoim poście,
              > że dla podwojenia produkcji przy
              > stopie wzrostu 6% rocznie potrzeba 20lat.
              > Z moich wyliczeń wychodzi 12lat.

              Znow masz racje, 6% jest potrzebne zeby dogonic
              Portugalie w ciagu okolo 20 lat, przy zalozeniu
              ich wzrostu 2%. To oznaczaloby w istocie nie
              podwojenie, a potrojenie PKB Polski (dokladnie 3.21).
              Nie chcialo mi sie liczyc, wiec napisalem bezpiecznie:
              ponad 2.


              > Jego wadą jest manipulacja liczbami co widać na
              powyższym
              >

              Hmm, manipulowalem najwyrazniej na swoja
              niekorzysc. Chetnie sprawdzam liczby, staram
              sie podawac je rzetelnie, ale przyznaje, ze niektorych
              obliczen dokonuje w pamieci.



              Jesli moge odniesc sie do wypowiedzi Lecha.
              Rozumiem, ze Lechu uwaza, ze dyskusja
              powinna byc na temat, rzeczowa i konkretna.
              Na zimno, oparta na faktach, a nie emocjach.
              Zdania innych nie powinny byc klasyfikowane
              nie wedlug zasady: kto to mowi i kto mu za to
              placi (czyli ideologicznie) tylko wedlug
              poprawnosci rozumowania. Powinnismy
              dopuszczac zmiane wlasnego zdania pod
              wplywem dyskusji. Powinnismy sie starac
              wyjsc poza lub zrozumiec obiegowe opinie.

              Ja te opinie w pelni podzielam, co nie znaczy,
              ze przyjme z zachwytem kazdy post Lecha
              i vice versa.

              Pozdrowienia
              F.








              • Gość: MACIEJ Re: Dosc juz o Fizyku! IP: *.ny325.east.verizon.net 27.06.02, 17:09
                Gość portalu: Fizyk napisał(a):

                > Znow masz racje, 6% jest potrzebne zeby dogonic
                > Portugalie w ciagu okolo 20 lat, przy zalozeniu
                > ich wzrostu 2%. To oznaczaloby w istocie nie
                > podwojenie, a potrojenie PKB Polski (dokladnie 3.21).
                > Nie chcialo mi sie liczyc, wiec napisalem bezpiecznie:
                > ponad 2.

                A nie mowilem ci Ula ,ze ten drugi samochod tez ma jechac.
                Facet ma leb jak sklep,jego na takich prostych rachunkach nie zagniesz.
            • Gość: Lechu Re: jestesmy narodem bez przyszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.02, 11:57
              Kochanie!

              Nie uchylam się od dyskusji z osobą tak interesującą, jak Ty.
              Ale już starożytni wiedzieli, że jakie pytanie, taka odpowiedź.


              "Oczywiście,że przeczytałam post Fizyka dużo wcześniej niż Twoja rada,ale
              stwierdziłam,że jest nierzetelny i obraża uczucia narodu polskiego."

              - Kto to jest naród polski? Nie znalazłem nigdzie takiego imienia.


              > Ponadto Jego
              > wypowiedzi są zbyt rozwlekłe i moim zdaniem zbyt analityczne,a mało
              > konstrutywne.

              Mam wrażenie, że używasz zwrotów, których znaczenia nie rozumiesz. Wszyscy
              piszemy na kolanie, ale co za dużo, to niezdrowo.


              "Ja nie pytałam czy wolisz Fizyka czy mnie tylko o
              to jaka myśl wyrażona w Jego poście sprawiła,że napisałeś o Nim tak wielce
              pochwalny post jednocześnie dyskwalifikując wszystkich pozostałych
              dyskutantów.Takie oświadczenie można różnie interpretować.Jako bałwochwalczą
              opinię fałszywego przyjaciela lub wyznanie uczucia na tle erotycznym."

              - bardzo mi pochlebia, że jesteś zazdrosna o moje uczucia do Fizyka. Nie
              potrzebujesz się jednak martwić: nasza znajomość jest dość abstrakcyjna i
              całkowicie pozbawiona podtekstów seksualnych. Pewnie w Bieszczadach panuje
              mniemanie, że wszyscy faceci mieszkający na Zachodzie to pedały, stąd te
              wycieczki z podświadomości. Nie zamierzam polemizować.
              Tym mieszaniem polityki i osobliwego erotyzmu przypominasz mi Leszka Millera. Nie
              polecami Ci go jako wzorca. Jak czytam Twój post, to myślę raczej o "Monologach
              waginy".

              > Jest to zaproszenie do wymiany pogladow w kulturalnej
              > formie.Podejrzewam,że nie skorzystasz z tego zaproszenia.Widać to po formie
              > Twojego postu i po tym,że znajdujemy się na zbyt odległych poziomach
              > wrażliwości,wyobrażni i intelektu,a ja zbyt nisko schylać się nie mogę.


              Patrz: Maciej.
              • newyork2 Czy mozna by na temat ? 27.06.02, 14:31
                Zaczelo sie ladnie. Mimo, iz watek zarzucony zostal w sposob co najmniej
                dziwny, do dyskusji wlaczylo sie pare osob na ogol prezentujacych ciekawe
                opinie.
                Niestety, doszlo do kolejnego dryfu, bo nikt nir odwazyl sie choc w zarysie
                odpowiedziec na pytanie: No wiec jaka przyszlosc?
                No przeciez, k..a , kazdy narod ma jakas przyszlosc !
                Pytanie tylko jaka.
                Fizyk bodajze stwierdzil, ze Miller bedzie zmuszony do rozpoczecia kolejnych
                reform, bo innej drogi nie ma. A jesli ich nie rozpocznie?
                Wybaczcie to, ze zajmuje sie tym tematem i Polska w ogole, choc wielokrotnie
                slyszalem ze nie powinienem.
                Wbrew wszystkiemu chcialbym kiedys wrocic do Polski, stad zywotnie interesuje
                mnie "co dalej"?
                Czy Polska nie zabrnela za daleko ( za nisko?) by kusic sie o reformy? Jak
                reformowac cokolwiek, jak zwiekszac PKB gdy kroluje wszechobecny TKM?
                Dzis w Wyborczej pisza o stanie polskich torowisk kolejowych, ponoc sa
                niebezpieczne. Koleje nieoplacalne. A zarazem 150 kilometrow taze koleja
                kosztuje w 1 klasie 20 dolarow? Malo? Ludzie zaplaca wiecej? Te pociagi i tak
                jezdza prawie puste. Skad kase na doplaty do tego syfu. Poza tym, ten zalosny
                pociag jedzie moze 80 km na godzine...
                A to przeciez tylko jeden drobny w sumie problem.( Akurat pracuje w tej
                branzy...)
                Co bedzie , jesli Miller i jego ekipa nie beda wsprostac wyzwaniu? Scisnieci
                miedzy koniecznoscia kapitalistycznych, rynkowych reform i utrzymaniem pozorow
                panstwa jako-tako socjalnego?
                UE jako kolo ratunkowe?
                Czy moze wierzy ktos z Was we wlasna droge Polski ? W to ze znajdzie sie kiedys
                lider a narod otrzasnie sie z letargu i pojdzie po rozum do glowy?
                Czy przestaniemy sie kiedys pocieszac ze inni tez maja problemy? Tak jak po
                zalosnym Mundialu:"Wracamy do domu w doborowym towarzystwie"...
                No i co z tego ???
                • Gość: Fizyk Jaka przyszlosc? IP: *.tsl.uu.se 27.06.02, 19:14


                  newyork2 napisał(a):

                  > Niestety, doszlo do kolejnego dryfu, bo nikt nie
                  odwazyl
                  > sie choc w zarysie odpowiedziec na pytanie:
                  > No wiec jaka przyszlosc?
                  > No przeciez, k..a , kazdy narod ma jakas przyszlosc !
                  > Pytanie tylko jaka.

                  W moim odczuciu, to dobrze swiadczy, ze
                  nikt nie napisal jaka bedzie przyszlosc Polski
                  w perspektywie 20 lat bo tego nie da sie po prostu
                  przewidziec. Mozna tylko napisac, co robic
                  zeby byla jak najlepsza.

                  Jesli racje ma pawel-l i czeka nas duza,
                  ogolnoswiatowa depresja, to wzrozy Polsce
                  fatalnie, bo kraje biedne dotkliwiej odczuwaja
                  depresje (patrz II RP).

                  W kazdym innym przypadku, wintergrowanie
                  gospodarki polskiej w europejska powinno
                  pomoc w dobrym zarzadzaniu panstwem i
                  pomoc w stworzeniu wlasciwej infrastruktury.
                  NIemniej, na zasadnicza poprawe odczuwalna
                  dla wszystkich, dzieki czlonkostwu w
                  UE trzeba bedzie poczekac z 10 lat.
                  Jesli chcemy, zeby szybciej bylo lepiej, to
                  trzeba zaczac cos robic samemu.


                  > Fizyk bodajze stwierdzil, ze Miller bedzie zmuszony
                  > do rozpoczecia kolejnych reform, bo innej drogi nie
                  > ma. A jesli ich nie rozpocznie?

                  To Polska bedzie ledwo nadazac za rozwojem UE
                  przez nastepne 10 lat. Bo, jesli stracimy zupelnie
                  nastepne 4 lata, to bedzie jeszcze trudniej
                  podjac reformy, narosna napiecia w gospodarce,
                  a trzeba tez pamietac, ze wzrosna znacznie
                  wydatki na obsluge dlugu.

                  Jedyny sposob ucieczki przed klopotami
                  jest do przodu. A to wymaga wyrzeczen.

                  Uelastycznienie kodeksu pracy, obnizenie
                  relacji: emerytura/placa, bardoz powolny
                  wzrost plac realnych za godzine, wymiana duzej
                  czesci administracji to tylko niektore z nich.




                  > Czy Polska nie zabrnela za daleko ( za nisko?)
                  > by kusic sie o reformy?


                  Nie, pod warunkiem, ze mielibysmy dobrych
                  rzadzacych, ktorym ludzie by zaufali.


                  > Jak reformowac cokolwiek, jak zwiekszac
                  > PKB gdy kroluje wszechobecny TKM?

                  Ja takze w tym upatruje sedna problemow.
                  Na to pytanie odpowiadam: nie wiem.

                  > Co bedzie , jesli Miller i jego ekipa nie beda
                  > wsprostac wyzwaniu? Scisnieci
                  > miedzy koniecznoscia kapitalistycznych, rynkowych
                  > reform i utrzymaniem pozorow
                  > panstwa jako-tako socjalnego?

                  Bedzie stagnacja.

                  > UE jako kolo ratunkowe?

                  UE mogloby bardzo pomoc, gdybysmy
                  potrafili skorzystac. Niestety, tu
                  jestem tez pesymistyczny, bo jakosc
                  kadr jest straszna. Ale, nie potrafie
                  tego ocenic w sposob wiarygodny.



                  > Czy moze wierzy ktos z Was we wlasna droge Polski ?

                  W to wierze, tylko nie wiem kiedy.

                  > W to ze znajdzie sie kiedys lider a narod otrzasnie sie
                  z
                  > letargu i pojdzie po rozum do glowy?

                  Dobrych liderow raczej nie bedzie, natomiast
                  mysle, ze narod da sobie bez nich rade.
                  Tak jak to jest we Wloszech.
                  Ale to potrwa jeszcze z pol pokolenie.


                  > Czy przestaniemy sie kiedys pocieszac ze inni tez
                  > maja problemy? Tak jak po zalosnym Mundialu:
                  > "Wracamy do domu w doborowym towarzystwie"...

                  Do niedawna wygladalo, ze Polska jest absolutnym
                  liderem regionu. Nie bylo potrzeby sie pocieszac.
                  Moim zdaniem, ciagle jest potencjal na to, zeby
                  nie trzeba bylo sie pocieszac, ale to wymaga
                  zmiany sposobu myslenia i dzialania wladzy.



                  Wariant optymistyczny: Miller doholuje
                  Polske do UE robiac pewna czesc reform. Gospodarka
                  bedzie rosla w tempie 3-4% PKB w 2005.
                  Byc moze, napiecia towarzyszace nastepnym
                  latom rozlamia SLD.

                  Ludzie poczuja znow nadzieje, zaczna myslec racjonalnie
                  i wygra w wyborach stronnictwo zmian, tym razem
                  bardziej profesjonalne niz AWS, ktore, mam
                  nadzieje dokonczy reformy, Polska zacznie szybko
                  odrabiac dystans do UE.

                  Wariant realistyczny: reformy Millera beda kosmetyczne,
                  SLD utrzyma wladze przez 7 lat, bedzie 10 lat
                  bez odrabiania strat.

                  Wariant pesymistyczny: swiatowa depresja, wygrana
                  Leppera, klapa z UE, Argentyna w Polsce cofniecie Polski
                  o 10-15 lat do tylu.

                  Pozdrawiam
                  F.
                  • Gość: Lechu Re: Jaka przyszlosc? IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.02, 10:10
                    Zgadzam się całkowicie z przedstawionymi przez Ciebie hipotetycznymi wariantami
                    rozwoju kraju. Problem tylko jest taki, że wariant optymistyczny przestał być
                    hipotezą, a stał się straconą okazją.

                    Praktyka rządów parlamentarnych mówi, że odważne reformy można przeprowadzić
                    tylko na początku kadencji. Jeżeli pół roku po wyborach nie ma oficjalnego
                    programu reform, to reform nie będzie. Następne pół roku zajmuje przepchnięcie
                    takich projektów przez procedury legislacyjne, obrona przed "poprawkami"
                    niszczącymi sens zapisów, wypracowanie większości parlamentarnej dla tych
                    projektów, sam proces legislacyjny. Doświadczenie ostatnich lat mówi też, że w
                    połowie kadencji zaczynają się przygotowania do kolejnych wyborów. Nie ma mowy
                    więc o znaczących, a więc kontrowersyjnych inicjatywach. W tym momencie
                    dyskontuje się już dorobek pierwszego okresu rządów.
                    Tak więc okno czasowe dla dużych reform jest w normalnej demokracji
                    parlamentarnej dość wąskie. W Polsce już się zamknęło, bo koalicja nie byłaby
                    nawet zdolna do wyartykuowania spójnego programu do połowy kadencji.

                    Nie mam przy tym najmniejszych wątpliwości, że wszyscy w rządzie wiedzą, co
                    jest do zrobienia, ale nic nie uczynią.
                    Miller zrobił na samym początku kardynalny błąd (podobnie jak AWS uczyniła
                    największy błąd na samym początku) i zdecydował się na koalicję, zamiast
                    stworzyć rząd mniejszościowy. Prawdziwy przywódca wykorzystałby taką okazję,
                    jaką ofiarowuje mu polska konstytucja. Miller jednak nie jest mężem stanu, bo
                    jest zbyt wielkim oportunistą. W końcu kim może być były sekretarz biura
                    politycznego PZPR?
                    Aby wyjaśnić tu pojęcie męża stanu, pójdę za Henry Kissingerem: jest to polityk
                    zdolny do wytyczenia nowych dróg w przyszłość i pójścia nimi wtedy, kiedy
                    społeczeństwo, z którego mandatu on sprawuje władzę, nie dostrzega jeszcze
                    korzyści związanych z nowym kursem. Prawdziwy mąż stanu jest zdolny działać w
                    osamotnieniu i czekać, aż społeczeństwo, któremu przewodzi, samo rozpozna
                    korzyści związane z podążeniem za nim.

                    Aby dokonywać takich przedsięwzięć, trzeba mieć też sztab młodych, niezepsutych
                    przez władzę ludzi spoza politycznego układu, skupionych na pokonywaniu
                    merytorycznych problemów i całkowicie lojalnych. Podobną grupę skupił wokół
                    siebie Balcerowicz w czasie decydujących reform rynkowych. Klecenie szatbów
                    z "towarzyszy walki" i lobbyistów, to licencja na klęskę. Jakie młode twarze
                    widać w otoczeniu Millera? Chyba tylko tą durną papugę, Tobera.

                    A więc wariant optymistyczny odpada.



                    • newyork2 Re: Jaka przyszlosc? 28.06.02, 14:33
                      Fizyk, Lechu, dzieki za posty...
                      Lechu, zakladam ze podtekst twej wypowiedzi jest taki, ze najbardziej
                      prawdopodobny jest wariant "srodkowy"?
                      Oczywiscie, trudno gdybac co sie stanie w gosp. swiatowej.
                      Gdy przygladam sie z bliska temu co dzieje sie w US, skora na grzbiecie troche
                      cierpnie ze strachu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja