Dodaj do ulubionych

Przegląd światowej prasy gospodarczej: Niemcy c...

20.03.05, 23:54
no i niestety ta niemiecka mentalnosc, praktycznie brak zdolnosci szybkiej adaptacji
Obserwuj wątek
      • Gość: lelek Re: to straszne... IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.05, 09:37
        To prawda, tyle, ze w Niemczech superkonkurencyjnym sektorem jest przemysl przetworczy - filar gospodarki kapitalistycznej XX wieku. Niestety sektor uslug - ktory jest filarem gospodarki XXI wieku to u niemcow kompletna kiszka. Stad niemieckie sukcesy w produkcji dobr i brak sukcesow w uslugach. Jak tu sie jest to naprawde to widac. Tu dobrze dziala wszystko co zostalo stworzone dawniej niz 30 lat temu i nie dziala dobrze nic, co jest wynalazkiem swiezszym niz 10-15 letnim. Tu wiekszosc ludzi nie wie co to usluga - ze to jest od slowa sluzyc. A niemiecki przemysl w duzej czesci produkuje swoje rzeczy poza niemcami, zas Niemcy tylko skladaja to w calosc, by nalepic Made in Germany. Oni sa potwornie skostniali, stad ta niechec to otwarcia rynku uslug. To nie jest tylko kwestia roznicy w cenach, ale tez tego, ze u nas uslugodawca zrobi cokolwiek chcesz, to zalezy wylacznie od ceny, zas w Niemczech zrobi tylko od A do B, bo jak trzeba przejsc przez C to jemu w instrukcji nie napisali jak. Ostatnio mialem tak przygode, ze chcialem wymienic filtr przeciwpylkowy w moim Fordzie - to jest ten sam filtr, bo samochod jest wspolna konstrukcja tych koncernow, nawet w katalogach niezaleznych dostwacow wystepuje jako czesc do Ford-a i VW - podszedlem wiec do serwisu VW i pytam czy to zrobia. Oni, ze nie, bo nie moga dac gwarancji, ze bedzie ok. Tydzien pozniej sprobowalem tam jeszcze raz i zaczepilem mlodego mechanika. Powiedzial ok, zaraz sprawdze i oczywiscie pasowalo. Gadalem z nim chwile przy wymianie i powiedzial mi, ja wiem my jestesmy one way. Ci mlodzi, jesli nie sa zdemoralizowani przez system zasilkow sa juz inni, ale starzy hmmm ... Oni swietnia dzialaja w takiej organizacji jak fabryka, za to w uslugach jest znacznie gorzej i taka jest prawda o niemcach.
    • toja3003 W Niemczech sa 2 partie socjaldemokratyczne: 21.03.05, 10:10
      W Niemczech sa 2 partie socjaldemokratyczne:
      jedna nazywa sie SPD a druga CDU i to jest
      ich problemem - liberalowie z FDP,
      ktorzy mogliby ruszyc gospodarke nie sa popularni
      wsrod bojazliwych i konserwatywnych Niemcow,
      choc gdyby byli (jak w przeszlosci) w koalicji
      to katalizowaliby swoich wiekszych partnerow.
      • Gość: lelek Re: W Niemczech sa 2 partie socjaldemokratyczne: IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.05, 12:36
        To jest falszywy socjaldemokrata, on teraz troche przycina socjal i zapowiada spadek opodatkowania przedsiebiorstw, jakbyscie przeczytali Financial Timesa to tam wiele glosow ekonomistow brytyjskich i amerykanskich mowi, ze gospodarka niemiecka potrzebuje teraz bardziej ograniczenia regulacji - oni sa niezwykle sztywni, rzeczywoscie ich regulacje rynku pracy i oslona socjalna to porazka, kompletna kontrporduktynosc - i ... bardziej keynosowkiej polityki gospodarczej, tj wiekszych transerow dla ludnosci by pobudzic konsumpcje. To jest smieszne co sie widzi w niemczech, tam po prostu trzeba umozliwic robic ludziom zakupy - o towrzy dluzej sklepy, zwiekszyc porzez miane regilacji konkurencje w uslugach, a z drugiej strony dac wiecej kasy tym z dolnych przedzialow podatkowych, ale nie tym niepracujacym, jak sie do tej pory robili, ale pracujacym. Obnizanie podatkow korporacyjnych niewiele zmieni, bo tam nie one sa problemem. Klopot tylko w tym, ze oni nie potrafia ludziom pokazac, ze bedzie to korzystne dla obywateli, a bez ich zgody te reformy sie nie udadza, bo oni natychmiast wybiora takich, ktorzy to odwroca.
        • toja3003 wymieniłeś parę słusznych problemów lelek, dodam 21.03.05, 13:45
          że nawet gdyby dać Niemcom wiącej pieniędzy
          to wielu z nich zaniesie je na szparbuch zamiast wydać.
          Jest faktem, ze maja stare spoleczenstwo
          o przestarzalej kulturze ekonomicznej. Na tym
          polega roznica miedzy RFN i USA, ze w Ameryce
          sa karty kredytowe a w RFN ksiazeczki oszczednosciowe
          (mowie o proporcjach). No i ci dziadkowie do konca
          zycia zostana ze swoim kultem oszczedzania jako
          cnoty.

          Nie oszczedzania Niemcom potrzeba ale wydawania.
          Powtarzam: gdyby ci niemieccy dziadkowie tylko
          pare procent swoich osczednosci ruszyli to
          nie narzekaliby na slaby rozwoj. Ich gospodarka
          eksportem stoi wiec niech jeszcze innym
          krajom powiedza: "oszczedzajcie".

          Nie popelniajmy w Polsce ich bledow.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka