Chronowski: nie boję się o własne życie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 13:42



totalne bagno
    • Gość: Dorodny Chronowski: nie boję się o własne życie IP: 217.153.179.* 21.03.05, 13:48
      Czyżby p. senator myślał że jest nietykalny?? A niby kogo ma podsłuchiwać prokuratura - przeciętnych ludzi mających 1 tys PLN w kieszzeni?? Ktoś kto jest senatorem jest osobą publiczną i wszystkie jego rozmowy powinny być kontrolowane oprócz rozmów z żoną (tj rozmowy z kochanką wg. mnie już powiby być rejestrowane:))
      • Gość: kosher Pan Mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 14:10
        Ten tajny rozmówca to zleceniodawca od Jamrożego i Wieczerzaka...
        Kiedyś mieli Pana Andrzeja w kieszeni, teraz - w teczkach.
        • szarak54 Re: Pan Mirek 21.03.05, 14:31
          To jest już kolejny dowód nie wiadomo , który z kolei ,że rządzi nami
          MAFIA.Usadowiła się zrówno z prawej(pamiętamy min.Dębskiego) , jak i z lewej
          strony sceny politycznej.Jak najszybciej trzeba to zmienić.Po raz kolejny
          okazyje się ,że chyba Lepper ma rację i wygra te wybory
          • Gość: link Zatrzymać władze Eureko i Banku Millennnium IP: 80.48.4.* 21.03.05, 15:27
            Zatrzymanie tej grupy osób, która dopuściła się oszutswa przy prywatyzacji w
            znacznym stopniu zmniejszy próby matactwa. W tej chwili próbują wpływać na
            świadków oraz osoby mające wpływ na prywatyzację

            Więcej o prywatyzacji:
            www.polandsecurities.com/pzu
            i o duecie Belki z Socha:
            www.polandsecurities.com/pzu/pzu.html

    • Gość: bsc1 Re: Chronowski: nie boję się o własne życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 15:05
      tak trzymać!
      • Gość: haha Re: Chronowski: nie boję się o własne życie IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.05, 22:03
        troche wyborowa probuje zakrecic zeznaniem. Dla mnie wciaz jest dziwne czemu kontrolowany przez BRE (Kostrzew - kolege wszystkich) Skarbiec kupuje obligacje za 2 mld przez BIG, ktory wtedy byl (i teraz jest) jednym z najwieszych leszcze - w tej klasie bankow - na rynku obligacji. Oni naprawde byli w tym ciency, jakbys ktos szukal dobrej ceny to poszedlby do BRE, PKO SA, Handlowca czy chocby PKO BP. I to moim zdaniem pokazuje, ze tam byl jakis smrod.
    • Gość: UFO Re: tajne stenoogramy IP: *.ztpnet.pl 21.03.05, 23:29
      tajjne stenogramy opublikowala TVN.Nie ma watpliwosci ze skorumpowali jakiegos
      urzednika.A to chyba jest przestspstwem,Poza tym odnosze wrazenie ze slynna GTW
      tworza wlasciciele telewizji
    • Gość: prawanoga Re: Chronowski: nie boję się o własne życie IP: 195.117.144.* 22.03.05, 11:30
      Kilka pytań
      - dlaczego GW nie daje fragmentów o wypuszczeniu Michnika przez Kwaśniewskiego?
      - jak to się dzieje, iż wszystkie nitki wiodą w stronę prezia i premiera?
      - czego będzie potrzeba żeby zajęła się tym prokuratura (mam tu na myśli
      prawdziwą prokuraturę a nie np. Napierskiego - który według mnie jest facetem
      od zaciemniania tej sprawy - co widać poprzez jego postępowanie).
      Cieszy mnie, że zostały odłonione mechanizmy działania - np.
      robienie "oszołoma",
      na tym właśnie polegają ataki na Wieczerzaka, Dochnala - konfabulanci, oszołomy
      itp., zaraz to samo dolepią Czyżewskiemu. Dobrze, że chociaż wiadomo jak to się
      odbywa.
      • Gość: rtg Re: Chronowski: nie boję się o własne życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 14:38
        Widać wyraźnie, ze konieczność wyborów jesiennych jest uzasadnioną
        koniecznością zamazania tak tych spraw aby nie były łatwo wykrywalne.
        LSD wie co robi. Teraz i Borowski zrozumiał, ze w jedności siła bo jak nie to
        tylko kryminał się wyłania na horyzoncie w obliczu wczesniejszych wyborów. Moze
        najwyższy czas wyłapać tych tow. i izolować do czasu zebrania dowodów...
        rtg
    • Gość: pzu co tu jest naprawdę grane? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 15:45
      Gość portalu: gosc napisał(a):

      >
      >
      >
      > totalne bagno

      Masz rację-totalne bagno, ale ja bym poczekał z ostatecznymi wnioskami.
      Chronowski - senator, były minister i klepie przez telefon co mu na język
      przyjdzie i nie domyśla się, że może być podsłuchiwany? A może właśnie cała ta
      rozmowa została wcześniej wyreżyserowana bo rozmówcy wiedzieli, że są
      podsłuchiwani a stenogramy trafią do mediów?

      • Gość: pzu a nie mówiłem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 15:24
        Gość portalu: pzu napisał(a):
        A może właśnie cała ta
        > rozmowa została wcześniej wyreżyserowana bo rozmówcy wiedzieli, że są
        > podsłuchiwani a stenogramy trafią do mediów?


        Jakoś cicho się zrobiło na forum po ujawnieniu faktu nagrywania rozmów przez
        samego senatora. Jaka jest zatem wiarygodność jego "rewelacji" o "kupowaniu PZU
        za pieniądze PZU"? Ano taka, jak święte oburzenie senatora z powodu ujawnionego
        podsłuchu.
        • Gość: ala Re: a nie mówiłem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 18:38
          przecież gołym okiem widac,że albo jest psychicznie chory,albo ma dużo na
          sumieniu i próbuje jakos się bronić.A wogóle to jak taka kanalia mogła być
          ministrem.
    • Gość: hej! Po prostu w rządzie AWS byli wariaci . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 17:22
      • Gość: pzu "e-insurance" o PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 12:00
        ciekawy artykuł ukazał się w e-insurance
        e-insurance.pl/analizy/wygralo.htm
        Eureko już wygrało

        Bez względu na wynik sejmowej awantury w sprawie prywatyzacji PZU Eureko już
        wygrało. Posłowie o dowolnych nazwiskach mogą pleść przed kamerami co chcą, ale
        stroną umów jest Skarb Państwa - stojący na przegranej pozycji.

        Posłowie kują sobie twarze i nazwiska w związku ze zbliżającymi się wyborami.
        Mówią rzeczy różne, niekiedy zupełnie nonsensowne, ale to nie oni są stroną
        umowy prywatyzacyjnej. Wiedzą to dobrze przedstawiciele Eureko, którzy rzadko
        zabierają głos w sprawie zarzutów stawianych przez wszystkich i wszystkim w
        komisji śledczej. Czasem jednak się odzywają i zwykle nie są to korzystne dla
        Skarbu Państwa wypowiedzi.

        Prezes Eureko Ernst Jansen zadeklarował, że chętnie wystąpi przed komisją
        śledczą. Jest pewien swojej pozycji - łapówki nie dał, swoją część umowy
        zrealizował i w zasadzie jedyną rzeczą, która go denerwuje, są wiadra pomyj,
        które wylewane na premierów, ministrów i prezydenta przy okazji ochlapują
        inwestora. Swoim wystąpieniem chce oczyścić dobre imię Eureko i trudno mu się
        dziwić.

        Przy okazji jednak usztywnił swoje stanowisko w sprawie dalszego ciągu
        prywatyzacji. Zapowiedział, że Eureko nie będzie niczego więcej z nikim
        negocjowało. Poinformował też, że nie podpisze już wynegocjowanej kompromisowej
        umowy, w której Eureko rezygnowało z walki o pakiet kontrolny w PZU SA.
        Wycofanie wniosku o udzielenie zgody na zwiększenie zaangażowania w PZU (polowa
        lutego) ma dwa cele: po pierwsze odbiera resztki inicjatywy Komisji Nadzoru
        Ubezpieczeniowego i Funduszy Emerytalnych a po drugie umożliwi sięgnięcie (w
        razie kolejnego procesu) po odmowną decyzję tego samego KNUiFE sprzed lat.

        To niezwykle ważne oświadczenie. Oznacza bowiem, że inwestor stracił
        cierpliwość i nie widzi sensu w dogadywaniu się z rządem. Sprawa wraca do
        punktu wyjścia z jedną tylko różnicą: za chwilę postępowanie arbitrażowe się
        skończy (tylko politycy uważają, że rząd je wygra, analitycy są przeciwnego
        zdania), Eureko wystąpi o odszkodowanie i w ten sposób zwróci mu się duża część
        zainwestowanej w PZU kwoty. W najczarniejszym scenariuszu może okazać się, że
        wskutek odszkodowań Eureko przejmie kontrolę nad PZU za darmo.

        Kto będzie temu winien? Oczywiście - jak to w Polsce - nikt. Posłowie-mędrkowie
        nabiorą wody w usta i rozszerzą zarzuty wobec rządu. Bzdurne rzecz jasna, bo
        rząd prowadząc negocjacje starał się ratować co mógł. Teraz niewiele już może.
        Eureko chciało podpisać ugodę tylko po to, aby obronić czerwcowy termin
        drugiego etapu prywatyzacji PZU. Był to jedyny as w kartach Skarbu Państwa.
        Eureko było przeciwne - i twierdziło to w sposób jasny i otwarty na początku
        lutego - przesunięciu upublicznienia PZU na jesień. Teraz, gdy czerwcowy termin
        jest już nie do obrony, Eureko nie ma żadnego interesu w rezygnacji z kontroli
        nad największym polskim ubezpieczycielem. Tak czy tak ją dostanie a miliardowe
        odszkodowanie przyda się na zakup kolejnego pakietu akcji.
        A to wcale nie koniec. Proces arbitrażowy dotyczy tylko sprawy traktowania
        holenderskiego inwestora w Polsce. Potem przyjdzie czas na sądową walkę o
        realizację podpisanych i w żadnym stopniu nie zakwestionowanych umów
        prywatyzacyjnych. Ustalenie wartości udziałów w PZU w drodze postępowania
        sądowego byłoby trudne, ale w czym problem pozwać rząd o kolejne odszkodowanie,
        tym razem za utracone korzyści? Wystarczy oprzeć się na udziale w zysku, jaki
        byłby przychodem Eureko, gdyby pozwolono mu dokupić akcje.

        Nie mam ochoty obserwować awantur w komisji śledczej. Nic mnie one nie
        obchodzą. To nie od gadania lecz od czynów zależy sytuacja w prywatyzowanych
        firmach. PZU będzie kontrolowane przez Eureko, przy czym pakiet kontrolny w
        dużej części zostanie zapewne kupiony za odszkodowanie otrzymane od Skarbu
        Państwa. Gdyby Eureko nie skorzystało z tej okazji, jego akcjonariusze
        postawiliby zapewne przed sądem zarząd - za działanie na szkodę firmy.

        Eureko już wygrało. Dla podatników to informacja zła, dla przyszłości polskiego
        kapitalizmu - dobra.

        Adam Jarecki (21.03.2005)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja