franzmaurer
19.04.05, 05:40
Pusty śmiech ogarnia jak się czyta te bzdety o wszelkich "rządowych programach" - banda urzędników rozdaje grubą kasę (która nie bierze się znikąd), zarabia mafia bankowa która w tym wszystkim a jakże musi pośredniczyć a inwetorzy wydają kasę i tak na coś innego (balkony).
Gazeta dumnie pisze: "Dzięki temu rocznie można by zaoszczędzić na wydatkach na energię setki milionów złotych"
Przepraszam ale co to znaczy 'można by' ???
Państwo postanowiło wydać lekką ręką 7 miliardów na to żeby komuś było cieplej - ja się pytam jakim prawem???
Jakim prawem pieniędze zebrane w formie podatku od Kowalskiego (który mieszka w swoim własnym domu) miały by pójść na ocieplenie np. jakiegoś familoka w którym mieszka Nowak???
W imię czego i ZA CO państwo decyduje że familok Nowaka się dociepli???
No bo Kowalski mieszkający w swoim własnym domu o ciepełko u siebie w wolno stojącej chałupie musi zadbać sam...
Socjalizm jak malowany... 'wicie zbierzemy kaskę i ocieplimy' - inaczej mówiąc państwo robi to akurat w tym przypadku każdy powinien sobie zapewnić sam i sam za to zapłacić.