Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ

27.06.02, 20:43
Wstąpiłem na forum "gospodarka" i zauważyłem ożywioną działalność dwóch
facetów (?) o nickach "fizyk" i "MACIEJ".
Zapewne chodzi o pracowników polskich placówek dyplomatycznych, bo normalny
Amerykanin i Szwed nie ma czasu na głupoty, czyli dyskutowanie z internautami
z Polski.
"fizyk" i "MACIEJ" ze wszystkich sił bronią polityki rządu, udając obiektywnych
Polaków z zagranicy. Złapali w swoje sieci kilka osób
m.in. "deLuca", "eMiśka", "Michała" oraz naiwnego nastolatka "RYBĘ".
Faktem jest, że ktoś o nicku "ULA" swoimi naiwnymi postami robi wszystko, aby
skompromitować opozycję wobec SLD.

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że "krajowi" forumowicze są ofiarą manipulacji.
Można mieć zastrzeżenia do polityki RPP, ale nie można akceptować skrajnej
demagogii uprawianej praz obecny rząd.

Pozdrowienia dla wszystkich, a "fizykowi" i "MACIEJOWI" życzę dalszej owocnej
pracy propagandystów !
    • newyork2 Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ 27.06.02, 20:58
      darczynski napisał(a):

      > Wstąpiłem na forum "gospodarka" i zauważyłem ożywioną działalność dwóch
      > facetów (?) o nickach "fizyk" i "MACIEJ".
      > Zapewne chodzi o pracowników polskich placówek dyplomatycznych, bo normalny
      > Amerykanin i Szwed nie ma czasu na głupoty, czyli dyskutowanie z internautami
      > z Polski.

      Jestem Amerykaninem, mam na to czas....

      > "fizyk" i "MACIEJ" ze wszystkich sił bronią polityki rządu,

      udając obiektywnych
      >
      Akurat ostatnia odpowiedz Fizyka na moj post nt. ewentualnych reform w Posce w
      niczym nie gloryfikuje Millera, raczej najbardziej optymistyczne scenario
      wywoluje gesia skorke na grzbiecie...2% PKB? Portugalia za 50 lat? ;-))
      > Polaków z zagranicy. Złapali w swoje sieci kilka osób
      > m.in. "deLuca", "eMiśka", "Michała" oraz naiwnego nastolatka "RYBĘ".
      > Faktem jest, że ktoś o nicku "ULA" swoimi naiwnymi postami robi wszystko, aby
      > skompromitować opozycję wobec SLD.

      Osobiscie popieram opozycje wobec kazdego czerwonego z definicji. ( Z Polski
      wyjezdzalem w kajdankach, rozkuto mnie na pokladzie IL-a)
      Byle byla ona konstruktywna a nie polegala na spawaniu pociagow do szyn lub
      przybijaniu belek w poprzek drog.

      Nie ulega dla mnie wątpliwości, że "krajowi" forumowicze są ofiarą manipulacji.
      > Można mieć zastrzeżenia do polityki RPP, ale nie można akceptować skrajnej
      > demagogii uprawianej praz obecny rząd.

      Zgoda...czy tylko rzad ja uprawia ? A opozycja wali tylko konkrety i wymachuje
      programem naprawy rzeczpospolitej?
      >
      > Pozdrowienia dla wszystkich, a "fizykowi" i "MACIEJOWI" życzę dalszej owocnej
      > pracy propagandystów !

      Spoleczenstwo po komunie chyba bardziej podatne jest na inne typy
      propagandy...kto w polsce wierzy slepo czerwonym ?

      • Gość: x-ray Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 21:49
        Zapewniam Cie, Newyork`u, że nie wierzę czerwonym w ani jedno słowo.
        Nie są w stanie mnie przekonać czymkolwiek do czegokolwiek. Nie jest to
        patologiczne wyobrażenie o drugim człowieku, a jedynie balast doświadczeń i
        duża czujność. Zapewniam Cię, że jest jeszcze w Polsce kilku Polaków o podobnym
        sposobie myślenia, którzy czerwonych mają za oszustów, złodziei, bezwzględnych
        karierowiczów (homarowców lub kawiorowców, jak kto woli)
        Na dzień dzisiejszy oszukują naród za pomocą goebelsowskiej propagandy,
        uprawianej przez polskie media będące pod ich silnym wpływem.
        Mnie nie nabiorą ci oszuści na nic.
        No ale tych paru Polaków wcześniej czy później opuści kraj zagubionych i
        przygłupich ludzi, którzy ich wybierają w wyborach powszechnych. Zrobią to po
        to, by nie pracować na im podobnych osobników.
        Zrobią to dlatego, gdyż mentalność tych kilku Polaków tak drastycznie różni się
        od mentalności narodu, że czują się wyalienowani, przede wszystkim w swej
        uczciwości. Tacy ludzie w otoczeniu nieuczciwych nie potrafią żyć.
        Ostatecznie zwichrowany naród nie gwarantuje jakiejkolwiek stabilności i
        pewności bytu, a przede wszystkim nie daje perspektyw na przyszłość, gdyż
        rządzi się i będzie się rządził głupio przez kilka pokoleń.
        A co do Fizyka, gość myśli poklatkowo. Co do Macieja, poniżej krytyki.
        Pozdro!
    • Gość: ob Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 21:55
      Co do ULI to się zgadzam, że jest blondynką. Ale Maciej pisze do rzeczy, choć
      mam czasem inne zdanie, a robienie z niego agenta trąci lekką paranoją.
    • Gość: Michał Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 21:56
      Nikt nie jest doskonały ! Chyba dałem się ładnie wrobić.
      Co do fizyka nie jestem pewien, że masz rację, ale z MACIEJEM myślę, że tak.
      Przeanalizowłem swoje i ich posty. Faktycznie coś tu nie gra.

      Przepraszam tych, których wcześniej bez sensu uraziłem np. ULĘ i RYBĘ
    • Gość: RYBA Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.06.02, 22:29
      Chyba nie czytales dokladnie moich postow bo wcale nie zgodzilem sie z
      Maciejem .Jego skupu dolarow za dodrukowane zlotowki jest bezsnsu. Ale jak sie
      z nim nie zgodzilem to wybuchla nagonka na mnie na forum. Staram sie teraz
      lekko negowac jego posty.
      Zgadzam sie jednak ze stoja za rzadem. Fizyk o wszystko obarcza stopy
      procentowe.
    • Gość: eMisiek Polowanie na czarownice i zadnych argumentów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 22:45
      Dzieci drogie - jestescie zabawne.

      Pamiętajcie, że niechęć do rządu to chęć do nierządu...

      Po Waszych postach widzę, że najpierw z Polski emigruje rozsądek.
      • darczynski Re: Polowanie na czarownice i zadnych argumentów 27.06.02, 23:12
        Spodziewałem się takiego postu.
        Nie mam zamiaru Ciebie atakować.
        Nie uważm też "fizyka" i "MACIEJA" za agentów. Ich działalność jest raczej
        wynikiem totalnego nieróbstwa w placówkach dyplomatycznych i spowodowanej przez
        to nudy. Chcą się chłopcy wykazać i zasłużyć na awans, to piszą.
        Zwróciłem uwagą na to, że "MACIEJ", rzekomo prowadzący własny biznes, pisze
        KILKADZIESIĄT postów dziennie. Żaden biznesmen nie ma czasu na takie głupoty.
        "fizyk" jest mniej pracowity.
        Obaj niezwykle starannie unikają krytyki rządu ( "fizyk" jest tutaj bardziej
        przebiegły, bo nie krytykuje, ale udaje dystans ).
        Polityka NBP, a zwłaszcza osoba Balcerowicza budziła i budzi kontrowersje.
        Ale nie należy zapominać o tym, że wszelkie interwencje na rynku walutowym,
        obniżki stóp procentowych nie mają większego znaczenia, jeśli nie zmniejszą się
        koszty pracy ( ZUS ) , nie zostaną uproszczone przepisy ( m.in. kodeks pracy ),
        nie zostanie ograniczona korupcja, nie będzie kontynuowana prywatyzacja, nie
        będzie poparcia rządu dla inwestycji obcego kapitału i nie zostaną obniżone
        podatki.
        Wiara, że poprzez manipulowanie stopami uda się wszystkie te problemy rozwiązać
        jest skrajną demagogią.
        A głównymi głosicielami takich haseł są na tym forum "fizyk" i MACIEJ.

        PS - jeśli przez nieuwagę nie zapoznałem się dokładnie z postami "RYBY", to
        przepraszam go za niesłuszne zarzuty.

        • Gość: eMisiek Re: Polowanie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 00:58
          Jeśli chodzi o nieróbstwo w placówkach dyplomatycznych to zgoda, jednak nie
          bierzesz pod uwagę poziomu inteligencji obu wymienionych przez Ciebie panów,
          może po prostu z polską dyplomacja nie miałeś do czynienia.

          Co do pozostałych Twoich argumentów dot. gospodarki. Jesteś bardzo nieuważnym
          czytelnikiem i formułujesz powierzchowne sądy albo na Twój odbiór forum kładzie
          się cieniem jakąś wyznawana ideologia. Nikt rozsądny nie dyskutuje o
          konieczności powstrzymania korupcji, uproszczenia procedur prawnych,
          powiększenia efektywności sądownictwa, obniżenia (w końcu też) podatków i
          obniżenia poza płacowych kosztów pracy. To jest zrozumiałe dla każdego z
          rozmówców.

          Obecny spór dotyczy przede wszystkim celów istnienia RPP – czy zduszenie
          inflacji kosztem powiększania bezrobocia ma sens czy tez nie. Tu przebiega
          główna linia podziałów pomiędzy zwolennikami Balcerowicza i jego przeciwnikami.

          Ja patrzę od strony mikroekonomii i widzę że w walce z inflacją zapomnieli o
          konieczności spojrzenia na gospodarkę jako na całość i stąd nacisk na
          konieczność obniżki stóp (bo to ożywienie popytu) oraz interwencji na rynku
          walutowym w celu odejścia od niekorzystnej proporcji USD – PLN i dalszej
          aprecjacji waluty.

          To że jest nam w tym po drodze z rządem – dla nas (przynajmniej dla mnie) nie
          ma żadnego znaczenia, jest to elementarna logika działania. Pozostałe problemy
          są bezdyskusyjne, ale stopy i interwencje są po prostu potrzebne już. I nikt z
          nas nie ma tez wątpliwości, że jest to recepta krótkoterminowa i po prostu
          trzeba się brać do pracy a nie leżeć bykiem i żyć z odsetek.

          Co do Uli jej tu nikt nie traktuje poważnie, może gdyby więcej rozumiała, kto
          wie... Ale trzeba mieć nadzieję.
          • Gość: Robert Re: Polowanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 02:46
            Gość portalu: eMisiek napisał(a):

            > > Co do pozostałych Twoich argumentów dot. gospodarki. Jesteś bardzo nieuważnym
            > czytelnikiem i formułujesz powierzchowne sądy albo na Twój odbiór forum kładzie
            >
            > się cieniem jakąś wyznawana ideologia. Nikt rozsądny nie dyskutuje o
            > konieczności powstrzymania korupcji, uproszczenia procedur prawnych,
            > powiększenia efektywności sądownictwa, obniżenia (w końcu też) podatków i
            > obniżenia poza płacowych kosztów pracy. To jest zrozumiałe dla każdego z
            > rozmówców.

            Nie dla każdego
            >
            > Obecny spór dotyczy przede wszystkim celów istnienia RPP – czy zduszenie
            > inflacji kosztem powiększania bezrobocia ma sens czy tez nie. Tu przebiega
            > główna linia podziałów pomiędzy zwolennikami Balcerowicza i jego przeciwnikami.

            Fałszywa teza: zduszenie inflacji kosztem zwiększenia bezrobocia.
            Przyczyn bezrobocia należy upatrywać gdzie indziej.
            Ponadto niekoniecznie trzeba być akurat zwolennikiem Balcerowicza, by się z Panem
            całkowicie nie zgadzać.


            > Ja patrzę od strony mikroekonomii i widzę że w walce z inflacją zapomnieli o
            > konieczności spojrzenia na gospodarkę jako na całość i stąd nacisk na
            > konieczność obniżki stóp (bo to ożywienie popytu) oraz interwencji na rynku
            > walutowym w celu odejścia od niekorzystnej proporcji USD – PLN i dalszej
            > aprecjacji waluty.

            Nie ma bezpośredniego związku pomiędzy wysokością stóp% a kursem $/zl. Ponadto
            znacznie istotniejsza dla nas jest akurat kwestia euro/zl

            • Gość: MACIEJ Re: Polowanie IP: *.ny325.east.verizon.net 28.06.02, 03:27
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > Gość portalu: eMisiek napisał(a):
              >
              > > > Co do pozostałych Twoich argumentów dot. gospodarki. Jesteś bardzo ni
              > euważnym
              > > czytelnikiem i formułujesz powierzchowne sądy albo na Twój odbiór forum kł
              > adzie
              > >
              > > się cieniem jakąś wyznawana ideologia. Nikt rozsądny nie dyskutuje o
              > > konieczności powstrzymania korupcji, uproszczenia procedur prawnych,
              > > powiększenia efektywności sądownictwa, obniżenia (w końcu też) podatków i
              > > obniżenia poza płacowych kosztów pracy. To jest zrozumiałe dla każdego z
              > > rozmówców.
              >
              > Nie dla każdego

              Tak przeczuwalem,ze Robert chowa cos dla nas w zanadrzu.
              Dla wszystkich jest zrozumiale z wyjatkiem Roberta.
              Czekam cierpliwie na wyjasnienia.


              > > Obecny spór dotyczy przede wszystkim celów istnienia RPP – czy zdusz
              > enie
              > > inflacji kosztem powiększania bezrobocia ma sens czy tez nie. Tu przebiega
              >
              > > główna linia podziałów pomiędzy zwolennikami Balcerowicza i jego przeciwni
              > kami.
              >
              > Fałszywa teza: zduszenie inflacji kosztem zwiększenia bezrobocia.

              Biedny Robercie:Zduszenie inflacji odbywa sie poprzez ograniczenie ilosci
              pieniadza w obiegu.
              A ograniczenie ilosci pieniadza w obiegu zmniejsza popyt.
              Mniejszy popyt=mniejsza podaz.
              A przy mniejszej podazy(produkcji) zwalnia sie ludzi z twoich ulubionych
              fabryczek.


              > Przyczyn bezrobocia należy upatrywać gdzie indziej.

              Gdzie indziej tez.
              I jest to w pierwszym akapicie napisane,ale odpowiedziales ,ze jest to dla ciebie
              niezrozumiale.Dokladnie:"Nie dla kazdego".
              > Ponadto niekoniecznie trzeba być akurat zwolennikiem Balcerowicza, by się z Pan
              > em
              > całkowicie nie zgadzać.
              >
              >
              > > Ja patrzę od strony mikroekonomii i widzę że w walce z inflacją zapomnieli
              > o
              > > konieczności spojrzenia na gospodarkę jako na całość i stąd nacisk na
              > > konieczność obniżki stóp (bo to ożywienie popytu) oraz interwencji na rynk
              > u
              > > walutowym w celu odejścia od niekorzystnej proporcji USD – PLN i dal
              > szej
              > > aprecjacji waluty.
              >
              > Nie ma bezpośredniego związku pomiędzy wysokością stóp% a kursem $/zl.

              Kpisz,czy o droge pytasz?
              Nizsze st% powoduja wieksza podaz pieniadza,w tym wypadku zlotowki.
              Wieksza ilosc zlotowek przy takiej samej ilosci dolarow powoduje spadek wartosci
              zlotowki w stosunku do dolara.
              Nie zauwazyles oczywiscie umacniania sie euro do dolara,bo euro oprocentowane
              jest 3,75% a dolar 1,75%.

              > Ponadto
              > znacznie istotniejsza dla nas jest akurat kwestia euro/zl

              Wieksza podaz zlotowki powoduje oslabienie jej w stosunku do kazdej waluty.




              • Gość: grafen Re: Polowanie IP: *.netia.pl 28.06.02, 07:27
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                >
                > > > Obecny spór dotyczy przede wszystkim celów istnienia RPP – czy
                > zdusz
                > > enie
                > > > inflacji kosztem powiększania bezrobocia ma sens czy tez nie. Tu prze
                > biega
                > >
                > > > główna linia podziałów pomiędzy zwolennikami Balcerowicza i jego prze
                > ciwni
                > > kami.
                > >
                > > Fałszywa teza: zduszenie inflacji kosztem zwiększenia bezrobocia.
                >
                > Biedny Robercie:Zduszenie inflacji odbywa sie poprzez ograniczenie ilosci
                > pieniadza w obiegu.
                > A ograniczenie ilosci pieniadza w obiegu zmniejsza popyt.
                > Mniejszy popyt=mniejsza podaz.
                > A przy mniejszej podazy(produkcji) zwalnia sie ludzi z twoich ulubionych
                > fabryczek.
                >
                O ile wiem, banki maja spora nadplynnosc => stopy proc. nie maja az takiego
                przemoznego wplywu na obieg pieniadza w gospodarce, w naszej gospodarce. W
                dodatku poczekajmy na efekt ostatnich obnizek.
                > > Przyczyn bezrobocia należy upatrywać gdzie indziej.
                >
                > Gdzie indziej tez.
                > I jest to w pierwszym akapicie napisane,ale odpowiedziales ,ze jest to dla cieb
                > ie
                > niezrozumiale.Dokladnie:"Nie dla kazdego".
                > > Ponadto niekoniecznie trzeba być akurat zwolennikiem Balcerowicza, by się
                > z Pan
                > > em
                > > całkowicie nie zgadzać.
                > >
                > >
                > > > Ja patrzę od strony mikroekonomii i widzę że w walce z inflacją zapom
                > nieli
                > > o
                > > > konieczności spojrzenia na gospodarkę jako na całość i stąd nacisk na
                >
                > > > konieczność obniżki stóp (bo to ożywienie popytu) oraz interwencji na
                > rynk
                > > u
                > > > walutowym w celu odejścia od niekorzystnej proporcji USD – PLN
                > i dal
                > > szej
                > > > aprecjacji waluty.
                > >
                > > Nie ma bezpośredniego związku pomiędzy wysokością stóp% a kursem $/zl.
                >
                > Kpisz,czy o droge pytasz?
                > Nizsze st% powoduja wieksza podaz pieniadza,w tym wypadku zlotowki.
                > Wieksza ilosc zlotowek przy takiej samej ilosci dolarow powoduje spadek wartosc
                > i
                > zlotowki w stosunku do dolara.
                > Nie zauwazyles oczywiscie umacniania sie euro do dolara,bo euro oprocentowane
                > jest 3,75% a dolar 1,75%.

                Ja nadal uwazam, ze to jednak deficyt budzetowy zwieksza parcie na umacnianie sie
                zlotowki. Jest to zdecydowanie silniejszy nacisk od wysokosci stop proc.

                • Gość: MACIEJ Re: Polowanie IP: *.ny325.east.verizon.net 28.06.02, 15:12
                  Gość portalu: grafen napisał(a):

                  > O ile wiem, banki maja spora nadplynnosc => stopy proc. nie maja az takiego
                  > przemoznego wplywu na obieg pieniadza w gospodarce, w naszej gospodarce. W
                  > dodatku poczekajmy na efekt ostatnich obnizek.

                  I tu jest pies pogrzebany,ze pieniadze sa w banku zamiast krazyc po rynku w
                  postaci kredytow.

                  > Ja nadal uwazam, ze to jednak deficyt budzetowy zwieksza parcie na umacnianie s
                  > ie
                  > zlotowki. Jest to zdecydowanie silniejszy nacisk od wysokosci stop proc.

                  Jesli tak,to dlaczego deficyt w Stanach nie wplywa na umocnienie dolara?????
                  Bo roznica stop % dziala na korzysc euro.


              • Gość: Robert Re: Polowanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 15:41
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Gość portalu: Robert napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: eMisiek napisał(a):
                > >
                > > > > Co do pozostałych Twoich argumentów dot. gospodarki. Jesteś bard
                > zo ni
                > > euważnym
                > > > czytelnikiem i formułujesz powierzchowne sądy albo na Twój odbiór for
                > um kł
                > > adzie
                > > >
                > > > się cieniem jakąś wyznawana ideologia. Nikt rozsądny nie dyskutuje o
                >
                > > > konieczności powstrzymania korupcji, uproszczenia procedur prawnych,
                > > > powiększenia efektywności sądownictwa, obniżenia (w końcu też) podatk
                > ów i
                > > > obniżenia poza płacowych kosztów pracy. To jest zrozumiałe dla każdeg
                > o z
                > > > rozmówców.
                > >
                > > Nie dla każdego
                >
                > Tak przeczuwalem,ze Robert chowa cos dla nas w zanadrzu.
                > Dla wszystkich jest zrozumiale z wyjatkiem Roberta.
                > Czekam cierpliwie na wyjasnienia.


                No właśnie m.in. Pana miałem na myśli. To Pan tego nie rozumie. Stąd to ciągłe
                nawoływanie do dewaluacji złotego, obniżania stóp, sztucznego pobudzania popytu.
                >
                > > > Obecny spór dotyczy przede wszystkim celów istnienia RPP – czy
                > zdusz
                > > enie
                > > > inflacji kosztem powiększania bezrobocia ma sens czy tez nie. Tu prze
                > biega
                > >
                > > > główna linia podziałów pomiędzy zwolennikami Balcerowicza i jego prze
                > ciwni
                > > kami.
                > >
                > > Fałszywa teza: zduszenie inflacji kosztem zwiększenia bezrobocia.
                >
                > Biedny Robercie:Zduszenie inflacji odbywa sie poprzez ograniczenie ilosci
                > pieniadza w obiegu.

                Nie zna Pan innych metod - wiem o tym.

                > A ograniczenie ilosci pieniadza w obiegu zmniejsza popyt.
                > Mniejszy popyt=mniejsza podaz.
                > A przy mniejszej podazy(produkcji) zwalnia sie ludzi z twoich ulubionych
                > fabryczek.

                Poniekąd można się zgodzić z pańskimi prościuchnymi tezami. Od dawna wskazujemy
                na to, że ogromne potrzeby pozyczkowe państwa w dużym stopniu zmniejszają akcję
                kredytową banków. Obligacje SP konkurują z kredytobiorcami.
                > > Przyczyn bezrobocia należy upatrywać gdzie indziej.
                >
                > Gdzie indziej tez.
                > I jest to w pierwszym akapicie napisane,ale odpowiedziales ,ze jest to dla cieb
                > ie
                > niezrozumiale.Dokladnie:"Nie dla kazdego".
                > > Ponadto niekoniecznie trzeba być akurat zwolennikiem Balcerowicza, by się
                > z Pan
                > > em
                > > całkowicie nie zgadzać.
                > >
                > >
                > > > Ja patrzę od strony mikroekonomii i widzę że w walce z inflacją zapom
                > nieli
                > > o
                > > > konieczności spojrzenia na gospodarkę jako na całość i stąd nacisk na
                >
                > > > konieczność obniżki stóp (bo to ożywienie popytu) oraz interwencji na
                > rynk
                > > u
                > > > walutowym w celu odejścia od niekorzystnej proporcji USD – PLN
                > i dal
                > > szej
                > > > aprecjacji waluty.
                > >
                > > Nie ma bezpośredniego związku pomiędzy wysokością stóp% a kursem $/zl.
                >
                > Kpisz,czy o droge pytasz?

                Nie ma bezpośredniego związku.

                > Nizsze st% powoduja wieksza podaz pieniadza,w tym wypadku zlotowki.

                Nie proszę pana. Nie ma takiej relacji. Pan nie rozumie skąd się bierze pieniądz.

                > Wieksza ilosc zlotowek przy takiej samej ilosci dolarow powoduje spadek wartosc
                > i
                > zlotowki w stosunku do dolara.
                > Nie zauwazyles oczywiscie umacniania sie euro do dolara,bo euro oprocentowane
                > jest 3,75% a dolar 1,75%.
                >
                > > Ponadto
                > > znacznie istotniejsza dla nas jest akurat kwestia euro/zl
                >
                > Wieksza podaz zlotowki powoduje oslabienie jej w stosunku do kazdej waluty.

                W ramach swych skromnych możliwości będę właśnie wykazywał nonsensowność pańskich
                tez i rozumowania. No bo np. : większa wydajnośc - wzrost PKB - większa podaż
                złotego - spadek wartości złotego. Absurd.
          • darczynski Do eMiśka 28.06.02, 20:32
            Ponieważ nie chcę powtarzać wszystkich argumentów,
            to chciałbymm tylko zwrócić uwagę na jedną rzecz :
            nie można ( jak to czynią "MACIEJ" i "fizyk" ) poświęcać 99% uwagi na sprawie
            stóp procentowych. Nie neguję tego problemu, ale jeżeli po przejrzeniu postów
            ogromna większość z nich mówi tylko o stopach procentowych, a bagatelizuje się
            inne problemy, to coś tu nie gra.
            Moim zdaniem nie gra celowo, bo wyżej wspomniani wszystko sprowadzają do tego
            problemu i wszystko im się z tym kojarzy, a ich argumenty słyszę codziennie z
            ust działczy SLD.
            Przypomina to dowcip o żołnierzu, któremu wszystko kojarzyło się z d.pą.

            Pozdrawiam !
          • Gość: x-ray ULA ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 21:42
          • Gość: x-ray ULA? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 21:52
            No to się Kolego po prostu pomyliłeś.
            Mój sposób rozumowania jest kalką jej myślenia. Należy do tych nielicznych osób
            w Polsce, którym nikt i nic nie ścisnęło umysłu. Jasność, klarowność, prostota
            interpretacji i brak nadinterpretacji, kojarzenie prostych faktów - oto
            definicja lotności umysłu. Trzeźwość i przezorność, duża czujność - oto
            doświadczenia nabyte, przy tym delikatność, której nie ukrywam, może mi
            osobiście brakuje. Widać, że Ula jest pozbawiona kompleksów, obciążeń
            genetycznych i nabytych. Z całym szacunkiem, oby taki był obraz przeciętnej
            blondynki w Polsce.
            W każdym razie jestem święcie przekonany, że gdyby przechodzień posiadał cechy
            Uli, znaczenie Polski w Europie byłoby niekwestionowane.
            Pozdr!
            • Gość: MACIEJ Re: ULA? IP: *.ny325.east.verizon.net 28.06.02, 23:46
              Gość portalu: x-ray napisał(a):

              > W każdym razie jestem święcie przekonany, że gdyby przechodzień posiadał cechy
              > Uli, znaczenie Polski w Europie byłoby niekwestionowane.

              Jako najwiekszego burdelu na swiecie.

              Produkcja spada,bezrobocie rosnie,wzrost gospodarczy zaden a zrec trzeba.
              To coz latwiejszego jak wypuscic corunie na ulice?


        • Gość: grafen Re: Polowanie na czarownice i zadnych argumentów IP: *.netia.pl 28.06.02, 07:22
          darczynski napisał(a):

          > Spodziewałem się takiego postu.
          > Nie mam zamiaru Ciebie atakować.
          > Nie uważm też "fizyka" i "MACIEJA" za agentów. Ich działalność jest raczej
          > wynikiem totalnego nieróbstwa w placówkach dyplomatycznych i spowodowanej przez
          >
          > to nudy. Chcą się chłopcy wykazać i zasłużyć na awans, to piszą.
          > Zwróciłem uwagą na to, że "MACIEJ", rzekomo prowadzący własny biznes, pisze
          > KILKADZIESIĄT postów dziennie. Żaden biznesmen nie ma czasu na takie głupoty.
          > "fizyk" jest mniej pracowity.
          > Obaj niezwykle starannie unikają krytyki rządu ( "fizyk" jest tutaj bardziej
          > przebiegły, bo nie krytykuje, ale udaje dystans ).
          > Polityka NBP, a zwłaszcza osoba Balcerowicza budziła i budzi kontrowersje.
          > Ale nie należy zapominać o tym, że wszelkie interwencje na rynku walutowym,
          > obniżki stóp procentowych nie mają większego znaczenia, jeśli nie zmniejszą się
          >
          > koszty pracy ( ZUS ) , nie zostaną uproszczone przepisy ( m.in. kodeks pracy ),
          >
          > nie zostanie ograniczona korupcja, nie będzie kontynuowana prywatyzacja, nie
          > będzie poparcia rządu dla inwestycji obcego kapitału i nie zostaną obniżone
          > podatki.
          > Wiara, że poprzez manipulowanie stopami uda się wszystkie te problemy rozwiązać
          >
          > jest skrajną demagogią.
          a po co to piszesz? tu takie poglady nie znajda zrozumienia... za duzo tu
          skrajnosci z niby analitycznym mysleniem
        • Gość: Magis Re: Polowanie na czarownice i zadnych argumentów IP: *.zabki.net.pl / 10.4.5.* 28.06.02, 15:28
          Święte słowa!Święte słowa! Święte słowa! Święte słowa! Święte słowa! Święte
          słowa! Święte słowa! Święte słowa! Święte słowa! Święte słowa! Święte słowa!
          Święte słowa!
        • Gość: RYBA Re: Polowanie na czarownice i zadnych argumentów IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.06.02, 16:26
          Nie mam ci niczego za zle. ale czesto (w 100%) forumowicze uwazaja ze Ula,
          Rycho i ja to jedna osoba. Dlatego nie wiem czemu wladowales mnie do Ferajny
          Niskich Stop.
        • Gość: x-ray Składam podpis IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 21:40
          Pod tym postem składam własnoręczny podpis
      • Gość: MACIEJ Zostalem rozszyfrowany jako agent po raz drugi. IP: *.ny325.east.verizon.net 27.06.02, 23:34
        Gdy tu przyjechalem do Stanow prawie 22 lata temu wynajalem pokoj u faceta.
        Mieszkalo nas trzech w trzech pokojach,kazdy mial swoj.
        Ja rano kupowalem NYTimesa i po przeczytaniu ogladalem news w Tv.
        Oni w tym czasie czytali polskie gazety i jedli polska kielbase jak na
        patriotow przystalo.
        Oczywiscie do konfrontacji doszlo szybko i chcac nie chcac musialem z nimi
        wypic.
        Bo gdybym nie wypil to mogliby wyrzucic z mieszkania albo jeszcze i naje... .
        Nie bardzo sie ich balem ,ale mieszkania byloby szkoda.
        O co poszlo?
        Normalny Polak zachowuje sie tak jak oni,czyli inni Polacy.
        Je kielbase i czyta polska prase.
        Przypominam,to byl rok 1980.
        Ja musialem byc kapusiem lub agentem,bo jak wytlumaczyc ze Polak po zejsciu z
        samolotu zaczyna zycie w USA od czytania NYTimesa i ogladania niusow.
        Oczywiscie moj wyglad im tez zupelnie nie pasowal i zawiezli mnie do sklepu
        zebym kupil sobie normalne,"luzne" ciuchy.
        I prawie zrobiliby ze mnie lotsapa,gdyby mnie znajomy Michal z Warszawy nie
        uratowal.
        On opuszczal wlasnie mieszkanie w norweskiej dzielnicy i wyratowal mnie z tego
        polskiego ogrodka jordanowskiego.
        Nie pomagalo tlumaczenie ,ze ja w Polsce w BH czytalem NYTimes'a nacodzien.
        Agent ,to jest ten ktory wyroznia sie ponad otoczenie i ktorego ta tluszcza nie
        rozumie.
        Najpierw zostaje sie policjantem,a pozniej najlepsi moga zostac agentami FBI.
        Z policjantem idzie sie jeszcze w Polsce dogadac(przekupic),bo w Stanach juz
        nie.
        Natomiast z AGENTAMI miec do czynienia,to juz jest przejeb... na calego.
        Ani go upic,ani mu dupe podsunac,ma swoje zdanie i go nie zmieni.

        Najlatwiej wiec go odizolowac od ciemniaczkow nazywajac go glosno i wyraznie
        AGENTEM.
        I to skutkuje.
        Zdecydowana wiekszosc ludzi,czyli ciemnogrod,od razu odskoczy i przyzna sie bez
        bicia:Ja z ta gnida,AGENTEM nie mam nic wspolnego.

        Sytuacja szybko wraca do normy.
        Ciemnogrod zadowolony z wykrycia AGENTA poklepuje sie po plecach a nawet idzie
        na piwo.
        Bo jakby nie bylo swoja mrowcza praca detektywistyczna odkrylo sie i zniszczylo
        zaplutego karla sanacji,wroga ludu pracujacego.

        A teraz darczynski,ktory sra w gacie ze spadajace stopy procentowe odbiora mu
        jedyne godne jego inteligencji zrodlo utrzymania-baneckowania wyszukuje wrogow
        wsrod tych ktorzy chca wzrostu gospodarczego w Polsce i spadku bezrobocia.

        Ja jestem tutaj tym poslancem ,ktory mowi wam co sie stanie za kilka
        miesiecy,bo darczynski jest za tepy zeby to przewidziec.

        Niestety stopy procentowe spadna w Polsce bardziej niz sie spodziewacie
        i "darczynscy" beda musieli wziac sie do tego czym pogardzaja,do pracy.

        Bo praca jest dla motlochu,a inteligencja zyje z baneckowania.
        • darczynski W KOŁO MACIEJU CIĄGLE TO SAMO ! 28.06.02, 16:53
          Nigdy nie nazwałem cię agentem. Byłoby to obraźliwe dla prawdziwych agentów.
          Po zanalizowaniu pana i "fizyka" poglądów doszedłem do wniosku, że są one
          dokładnym streszczeniem "Trybuny", "Nie", przemówień premiera i działaczy OPZZ.
          Stąd było moje ironiczne porównanie was do rządowych propagandystów. Być może
          naprawdę siedzicie "na placówkach" i z nudów piszecie posty chwalące swoich
          szefów.
          "fizyk" jest przynajmniej grzeczny i bardziej obłudny.
          Natomiast ty "MACIEJU" jesteś aroganckim chamem, który specjalizuje się
          w obrzucaniu ludzi błotem.
          Mały cytat : "A teraz darczynski,ktory sra w gacie ze spadajace stopy
          procentowe odbiora mu
          jedyne godne jego inteligencji zrodlo utrzymania-baneckowania wyszukuje wrogow
          wsrod tych ktorzy chca wzrostu gospodarczego w Polsce i spadku bezrobocia.
          Ja jestem tutaj tym poslancem ,ktory mowi wam co sie stanie za kilka
          miesiecy,bo darczynski jest za tepy zeby to przewidziec.
          Niestety stopy procentowe spadna w Polsce bardziej niz sie spodziewacie
          i "darczynscy" beda musieli wziac sie do tego czym pogardzaja,do pracy."
          Bo praca jest dla motlochu,a inteligencja zyje z baneckowania."
          Nie żyję z wysokich stóp procentowych, pracuję i nie lubię, kiedy ktoś mnie w
          ten sposób obraża.
          Musze przyznać, że w porównaniu z panem Andrzej Lepper jest dobrze wychowany.

          Bez poważania



          • Gość: MACIEJ Re: W KOŁO MACIEJU CIĄGLE TO SAMO ! IP: *.ny325.east.verizon.net 28.06.02, 21:42
            darczynski napisał(a):

            > Po zanalizowaniu pana i "fizyka" poglądów doszedłem do wniosku, że są one
            > dokładnym streszczeniem "Trybuny", "Nie", przemówień premiera i działaczy OPZZ.

            I tu cie musze zasmucic,ja nie czytam zadnej prasy polskiej,poza GW i wp.pl na
            internecie.
            I nie zajmuje sie streszczeniami zadnych glupich Trybun lub wystapien lumpa ze
            Skierniewic.

            > Stąd było moje ironiczne porównanie was do rządowych propagandystów. Być może
            > naprawdę siedzicie "na placówkach" i z nudów piszecie posty chwalące swoich
            > szefów.

            Ironie mozesz sobie zachowac na rozmowe z zolnierzami o du... Maryni.
            eMisiek juz sie wypowiedzial na temat poziomu umyslowego naszej dyplomacji a ja
            do tego dodam ze jest on odzwierciedlony w ich zarobkach.
            Konsul w NYC zarabia 3 X mniej ode mnie.
            Pojecia nie mam jakbym koniec z koncem zwiazal przy jego pensji.
            Oczywiscie cizba w konsulacie zarabia mniej od konsula i grafacja umyslowa jest
            adekwatna.

            > "fizyk" jest przynajmniej grzeczny i bardziej obłudny.

            Obludny to ty jestes,bo myslisz ze do twojej smierci tacy ludzie jak Fizyk czy ja
            beda ci tlumaczyli proste rzeczy,ktore student ekonomii bez problemu zrozumie.

            W sprawach ekonomicznych masz zakuty leb i kazdego kto ci powie prawde nazwiesz
            chamem.

            > Natomiast ty "MACIEJU" jesteś aroganckim chamem, który specjalizuje się
            > w obrzucaniu ludzi błotem.
            > Mały cytat : "A teraz darczynski,ktory sra w gacie ze spadajace stopy
            > procentowe odbiora mu
            > jedyne godne jego inteligencji zrodlo utrzymania-baneckowania wyszukuje wrogow
            > wsrod tych ktorzy chca wzrostu gospodarczego w Polsce i spadku bezrobocia.
            > Ja jestem tutaj tym poslancem ,ktory mowi wam co sie stanie za kilka
            > miesiecy,bo darczynski jest za tepy zeby to przewidziec.
            > Niestety stopy procentowe spadna w Polsce bardziej niz sie spodziewacie
            > i "darczynscy" beda musieli wziac sie do tego czym pogardzaja,do pracy."
            > Bo praca jest dla motlochu,a inteligencja zyje z baneckowania."
            > Nie żyję z wysokich stóp procentowych, pracuję i nie lubię, kiedy ktoś mnie w
            > ten sposób obraża.
            > Musze przyznać, że w porównaniu z panem Andrzej Lepper jest dobrze wychowany.

            Tylko ciekawe ,kto na niego glosowal,bo mnie przeciez tam nie bylo.
            I kto na lumpa ze Skierniewic glosowal?
            Pamietam tez jak w Polsce smiano sie z Busha,ze nie ma pojecia o polityce
            zagranicznej,no i smieje sie w calkiem nieodpowiednim miejscu i czasie.
            Nieokrzesana Ameryka rozwija sie w tempie 5,6% w 1 kw 2002 ,a wysoce
            ukulturalniona Polska reprezentowana przez ciebie i pana Andrzeja L. jakos nie
            wiedziec czemu stoi w miejscu


            > Bez poważania

            I jak spytasz mnie,co jest dla mnie wazniejsze:Czy twoja i pana Andrzeja L.
            kultura czy raczej rozwoj gospodarczy w Stanach,to jak myslisz co ci odpowiem??

            Mozesz sobie dyskusje o kulturze zostawic na spotkanie z zolnierzem,bo bogacic
            sie beda zawsze madrzejsi.


    • Gość: ula Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 00:06
      Widzę Darczyński,że jesteś spostrzegawczym facetem.Myślę jednak,że z tą
      propagandą poszedłeś chyba nie w tę stronę."Emigranci" robią propagandę,ale nie
      dla Komuchów lecz dla samych siebie.Wynika to z dwóch powodów:
      Po pierwsze są to przeważnie nieszczęśliwi ludzie bo na obczyżnie jest różnie.
      Z pracą bywa niewesoło,często pieniądze nie dają zadowolenia,a tęsknota
      dokucza.Obecnie z różnych powodów nie mogą wrócić do Polski i stąd ich
      irytacja. Jeżeli o własnym kraju napiszą jak najgorzej to mają przynajmniej
      chwilowe złudzenie,że jest Im lepiej.
      Po drugie to wiadomo,że wynagrodzenie za pracę lub zapomogi otrzymują w
      dewizach.Im kurs złotówki jest wyższy tym realnie ich dochody są mniejsze[częśc
      z nich już inwestuje w Polsce,część zamierza to robić w niedalekiej
      przyszłości, a część spędza tu urlopy] dlatego wściekle atakują Balcerowicza i
      NBP,którzy bronią rynkowej wartości złotówki.Ponieważ to samo robią Komuchy z
      powodów politycznych więc powstała nie zamierzona,ale rzeczywista koalicja.
      Jeżeli chodzi o personalia to spodziewaj się wściekłego ataku MACIEJA.To jest
      obłędny czubek.Dziwne,że jeszcze obija się pomiędzy normalnymi ludżmi.
      Uważaj na eMiska.To do niedawna również gastarbeiter w Teksasie o nicku
      TexasBoy.Niedawno powrócił do kraju i przefarbował się na eMisiek.
      Michał to bluzgający mięsem dyskutant.Ponoć przedsiębiorca,ale po tym jak mówi
      to chyba robi w branży mięsnej.
      RYBA,Rycho,Paweł,Robert,OLO to rozsądni dyskutanci,którzy psują krew Emigrantom
      i Komuchom.
      Jeżeli chodzi o moje jak nazywasz naiwne posty to nie są one kierowane do
      skostniałych Emigrantów lecz do publicznoći,która śledzi dyskusję, ale nie
      zabiera głosu.Myślę,że w tym wypadku taki styl jest skuteczniejszy niż
      stoczenie się do poziomu bagna.
      • Gość: MACIEJ Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 28.06.02, 06:31
        Gość portalu: ula napisał(a):

        > Widzę Darczyński,że jesteś spostrzegawczym facetem.Myślę jednak,że z tą
        > propagandą poszedłeś chyba nie w tę stronę.
        > Jeżeli chodzi o personalia to spodziewaj się wściekłego ataku MACIEJA.

        Oboje byscie sie nadawali do przeprowadzenia reformy szkolnictwa,bo po
        darczynskim widac,ze na kursach wieczorowych lyknal troche psychologii,co tobie
        jest zupelnie obce.

        Reforma by w skrocie wygladala tak:

        A number of school districts have angered parents recently by sending them
        written notifications,that their children are too fat.
        In defense of their action school officials note that "Teaching kids reading and
        math and stuff is hard, pointing out the fat kids,however is something we can
        handle".
      • newyork2 OOOOOOooo, Ula.... 28.06.02, 14:55
        Gość portalu: ula napisał(a):

        > Widzę Darczyński,że jesteś spostrzegawczym facetem.Myślę jednak,że z tą
        > propagandą poszedłeś chyba nie w tę stronę."Emigranci" robią propagandę,ale nie
        >
        > dla Komuchów lecz dla samych siebie.Wynika to z dwóch powodów:
        > Po pierwsze są to przeważnie nieszczęśliwi ludzie bo na obczyżnie jest
        różnie. .3

        Spojrz na wspolczesne realia. Nie ma paszportow konsularnych, komuny, Zawsze
        mozemy wrocic do Polski jesli nieszczelsliwi jestesmy na emigracji. Jesli tego
        nie robimy, tp pprzyczyna tego stanu rzeczy znajduje sie w Polsce, nie w miejscu
        naszego pobytu. Dlaczego wiec dodatkowo mielibysmy te Polske dolowac? Dlaczego
        mialoby to komukolwiek poprawiac samopoczucie ?

        > Z pracą bywa niewesoło,często pieniądze nie dają zadowolenia

        Daja jesli je masz ,nie daja jesli nie masz.

        ,a tęsknota
        > dokucza.

        Dokuczala niejakiemu Latarnikowi. Ja od drzwi mego domu w NY do drzwi domku
        mamusi mam dokladnie 9 godzin.

        Obecnie z różnych powodów nie mogą wrócić do Polski

        Patrz powuyzej...wrocic zawsze mozna.

        i stąd ich
        > irytacja. Jeżeli o własnym kraju napiszą jak najgorzej to mają przynajmniej
        > chwilowe złudzenie,że jest Im lepiej.

        Falszywe zalozenie majace zrodlo w polskiej mentalnosci- im gorzej tym lepiej.
        Watpie, czy palnalby to ktos z zagranicy....ja nigdy.

        > Po drugie to wiadomo,że wynagrodzenie za pracę lub zapomogi otrzymują w
        > dewizach.Im kurs złotówki jest wyższy tym realnie ich dochody są mniejsze[częśc
        >
        > z nich już inwestuje w Polsce,część zamierza to robić w niedalekiej
        > przyszłości,

        Jestem dosc majetnym gosciem, mam sporo znajomych. Ja jestem jedynym, ktory
        zainwestowal w Polsce, w tym roku wlasnie. Zainwestowalem w nowe korony na
        zeby...okolo 1000 dolcow. Zapewniam Cie, ze wysoki kurs zlotowki nie rzucil mnie
        na kolana i nie musze pracowac w soboty by to odrobic.
        Jesli znasz inne przypadki to podaj je. Konkretnie, XY z YZ zainwestowal tyle i
        tyle w to i tamto...

        a część spędza tu urlopy] dlatego wściekle atakują Balcerowicza i
        > NBP,którzy bronią rynkowej wartości złotówki.Ponieważ to samo robią Komuchy z
        > powodów politycznych więc powstała nie zamierzona,ale rzeczywista koalicja.
        > Jeżeli chodzi o personalia to spodziewaj się wściekłego ataku MACIEJA.To jest
        > obłędny czubek.Dziwne,że jeszcze obija się pomiędzy normalnymi ludżmi.
        > Uważaj na eMiska.To do niedawna również gastarbeiter w Teksasie

        Daj nam Panie wiecej takich gastarbeiterow. Z tego co wiem, pracowal w firmie
        architektonicznej. Wolalbym to nic tkwic w Bieszczadach.

        o nicku
        > TexasBoy.Niedawno powrócił do kraju i przefarbował się na eMisiek.
        > > Jeżeli chodzi o moje jak nazywasz naiwne posty to nie są one kierowane do
        > skostniałych Emigrantów

        Emigranci sa skostniali ? To kto nie jest? Polacy w Polsce?
        Czegoscie sie tam madrego nauczyli w te ostatnie 12 lat?
        Demokracji? Kapitalizmu? Wolnego rynku? Handlu? Inwestowania?
        Czego ???

        lecz do publicznoći,która śledzi dyskusję, ale nie
        > zabiera głosu.Myślę,że w tym wypadku taki styl jest skuteczniejszy niż
        > stoczenie się do poziomu bagna.

      • Gość: eMisiek Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 15:46
        Gość portalu: ula napisał(a):

        > Widzę Darczyński,że jesteś spostrzegawczym facetem.Myślę jednak,że z tą
        > propagandą poszedłeś chyba nie w tę stronę."Emigranci" robią propagandę,ale nie
        > dla Komuchów lecz dla samych siebie.Wynika to z dwóch powodów:
        > Po pierwsze są to przeważnie nieszczęśliwi ludzie bo na obczyżnie jest różnie.
        > Z pracą bywa niewesoło,często pieniądze nie dają zadowolenia,a tęsknota
        > dokucza.Obecnie z różnych powodów nie mogą wrócić do Polski i stąd ich
        Ř irytacja.

        Fakt, nie można wrócić do Polski, dam przykład mego ojca, chciał sobie kupic dom
        pod Krakowem aby mieć dostep do Jagiellonki i znajomych których tam ma.
        Zainteresował się syt w kraju. I domu nie kupi bo strach: korupcja, złodziejstwo,
        stałby się niewolnikiem własnego samochodu (tak myślą na Zachodzie o Polsce). No
        i co robic w lecie – w zeszłym roku to Egipt i Cypr plus dwa miesiące samochodem
        dookoła Europy we wszystkie miejsca w które kiedyś chciał pojechać a nie było
        czasu. A w Polsce w lecie...

        W zimie to był Kaukaz i Alpy a w Polsce co?

        Polska dziś nie jest w stanie zapewnić standardu życia do którego przywykł ani
        poziomu opieki medycznej. Do Genewy i Paryża daleko a tam znajomi. Jedyne co to
        siedzieć i gapić się w telewizor czego ojciec nie znosi.

        Jak się rozpędził samochodem do normalnej prędkości przejazdowej (powyżej 180) na
        polskiej autostradzie to wpadł w dziurę że mało zębów i życia nie stracił. Teraz
        to już przylatuje wyłącznie samolotem chociaż to tylko 800 kilometrów.

        Fakt, Polska to dla emigranta sam miód.

        Ula czy Ty o emigracji piszesz na podstawie własnych doświadczeń? Było aż tak
        źle?

        Jeżeli o własnym kraju napiszą jak najgorzej to mają przynajmniej
        > chwilowe złudzenie,że jest Im lepiej.
        > Po drugie to wiadomo,że wynagrodzenie za pracę lub zapomogi otrzymują w
        > dewizach.Im kurs złotówki jest wyższy tym realnie ich dochody są mniejsze[częśc
        > z nich już inwestuje w Polsce, część zamierza to robić w niedalekiej
        Ř przyszłości,

        Japończycy nazywają ich „kamikaze”

        > a część spędza tu urlopy] dlatego wściekle atakują Balcerowicza i
        Ř NBP,którzy bronią rynkowej wartości złotówki.

        Jeśli „inwestują” w lokaty bankowe to bronią Balcerowicza zębami i pazurami.


        > Uważaj na eMiska.To do niedawna również gastarbeiter w Teksasie o nicku
        Ř TexasBoy.Niedawno powrócił do kraju i przefarbował się na eMisiek.

        Zostałem zadenuncjowany przez wydało się sojusznicza agentkę, musze uciekać z
        powrotem nad Missisipi.


        > Michał to bluzgający mięsem dyskutant.Ponoć przedsiębiorca,ale po tym jak mówi
        > to chyba robi w branży mięsnej.
        > RYBA,Rycho,Paweł,Robert,OLO to rozsądni dyskutanci,którzy psują krew Emigrantom
        > i Komuchom.
        > Jeżeli chodzi o moje jak nazywasz naiwne posty to nie są one kierowane do
        > skostniałych Emigrantów lecz do publicznoći,która śledzi dyskusję, ale nie
        Ř zabiera głosu.

        Ula czy Ty jesteś blondynką?

      • Gość: JOrl Do Uli IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.02, 16:07
        Gość portalu: ula napisał(a):

        > z nich już inwestuje w Polsce,część zamierza to robić w niedalekiej
        > przyszłości, a część spędza tu urlopy] dlatego wściekle atakują Balcerowicza i
        > NBP,którzy bronią rynkowej wartości złotówki.

        Jako ze zl jest wysoka to np. uslugi w Polsce tanieja. Taki to juz jest
        kapitalizm jak sie w niego ingeruje.
        Np. uslugi Agencji Towarzyskich, droga ulu.
        Pozdrowienia
    • Gość: x-ray Nie odpisujcie na posty Maćka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 22:15
      Wówczas zginie na tym forum, jak ryba bez wody. Z drugiej strony wyrządzicie
      krzywdę temu sfrustrowanemu, bezrobotnemu emigrantowi. Za to że Maciek jest
      rozczarowany, dużą winę ponosi polskie społeczeństwo. Obserwując zza oceanu,
      jak się obsuwamy jako społeczeństwo, w leperyzm, chamstwo, debilizm, jak rośnie
      bieda a mogła wzrastać zamożność społeczeństwa, więc naprawdę słabi duchem
      mogą przeżyć frustrację. Maciek jest prostym człowiekiem, niezbyt błyskotliwym,
      o słabym charakterze (chyba za dużo pije, pisząc posty), stąd frustracja.
      • Gość: MACIEJ Nigdy nie zasluzysz sobie na syna. IP: *.ny325.east.verizon.net 28.06.02, 23:26
        Gość portalu: x-ray napisał(a):

        > Wówczas zginie na tym forum, jak ryba bez wody. Z drugiej strony wyrządzicie
        > krzywdę temu sfrustrowanemu, bezrobotnemu emigrantowi.

        Nie mozesz pojac,chory psychicznie czlowieku ze ja juz od 18 lat nie odbijam
        karty zegarowej ani nie podpisuje listy obecnosci bo moge pracowac z domu.

        > Za to że Maciek jest
        > rozczarowany, dużą winę ponosi polskie społeczeństwo. Obserwując zza oceanu,
        > jak się obsuwamy jako społeczeństwo, w leperyzm, chamstwo, debilizm, jak rośnie
        >
        > bieda a mogła wzrastać zamożność społeczeństwa,

        To sie zgadza.
        Z tym ze chamstwo i cwaniactwo,to jest dokladnie to co ty robisz.
        Zmieniasz nick'i jak rekawiczki i przeprowadzasz prymitywne ataki nie majac do
        tego zadnego uzasadnienia.
        Dlatego twoje geny splyna do rynsztoka,a corka zostanie lekarzem tak jak mama.
        Syna sie nigdy nie doczekasz,bo bylby taka zakala jak ty.


        > więc naprawdę słabi duchem
        > mogą przeżyć frustrację. Maciek jest prostym człowiekiem, niezbyt błyskotliwym,
        >
        > o słabym charakterze (chyba za dużo pije, pisząc posty), stąd frustracja.

        Chcialbys sie pocieszyc,bo beznadziejnie wygladasz na moim tle.

        Pisalem juz o tym rok temu,zanim ty prymitywie sie tu ukazales.
        Tuz po przyjezdzie do Stanow rzucilem palenie.
        Nigdy nie pilem.Czasami weekendowo 2 piwa.
        Za to gram w kosza,czesto z synem i w tenisa.
        Kiedys plywalem w Polonii W-wa.

    • Gość: Fizyk W odpowiedzi darczynskiemu/ x-ray itp. IP: *.tsl.uu.se 28.06.02, 22:28
      Napisalem, ze niedlugo jade na wakacje i
      jest to prawda. Ale jeszcze nie pojechalem.
      Dzieki temu zdolalam odpowiedziec godnie
      "darczynskiemu", ktory zechce wykorzystac
      moja nieobecnosc na Forum do proby zszargania
      mojego dobrego imienia.
      Wydawalo mi sie, ze to wybryk malolata,
      ale szybko do mnie dotarlo, ze
      to raczej systematyczna akcja prowadzona przez
      Kamienia alias Boba alias Kanie alias x-raya
      alias darczynskiego (sadzac po formacie, stylu i
      tresci postow...). Dziadek (jak sie nazywal x-rayu?
      - czesc jego pamieci!) bil sie z Niemcami,
      a on walczy z najemcami lokali w jego kamienicy
      i krytykami Balcerowicza na Forum GW, poprzez
      szkalowanie.


      Coz za deklasacja!


      Zarzut, ktory mi stawia: agitator Millera,
      powiazany partyjnie lub sluzbowo, udajacy
      kogos innego - po prostu odrzucam.
      Trybuny na oczy nie widze, polskej
      TV nie ogladam, czytam pro-balcerowiczoska
      Wyborcza i bardziej neutralna RP oraz
      dane GUS, IMF, WB, Eurostat.


      Zarzut nadmiernej fiksacji na RPP i stopach
      przyjmuje. Dlaczego tak sie pastwie nad
      tymi stopami?


      Dlatego, ze ponad rok temu zrozumialem ze
      polityka monetarna moze wywierac
      wielki wplyw na gospodarke, wedlug
      mechanizmu blednego kola:

      wysokie stopy -> spadek inwestycji
      -> spowolnienie gosp. -> deficyt budzetu ->
      aprecjacja waluty -> spowolnienie

      Okolo rok temu pisalem to na Forum
      i niestety sie potwierdzilo: kryzys
      w Polsce byl znacznie dotkliwszy niz
      w Czechach i na Wegrzech.
      Co gorsza, co jakis czas pojawia sie ktos,
      kto mowi: stopy i kurs waluty SA BEZ
      ZNACZENIA, a to zwykla bzdura, prawda
      Panie Robercie?

      Nadto, takie makroekonomiczne mechanizmy
      stosunkowo dobrze poddaja sie scislej
      analizie, do ktorej mam slabosc.

      W dodatku, inne tematy budza mniej
      kontrowersji. Reformy strukturalne -
      wszyscy sie zgadzamy. Obnizenie podatkow -
      tu jest pewna rozbieznosc, bo jak
      pytam: komu zabrac: nauczycielom czy
      emerytom, a moze armii (F16) to wszyscy
      biora wode w usta i dyskusja sie konczy.

      Do tego przyznaje sie bez bicia, ze
      jestem krytyczny wobec dzialalnosci
      Leszka Balcerowicza w ostatnim okresie -
      uwazam, ze polelnil mnostwo bledow -
      co juz kiedys sazniscie uzasadnialem.


      Niemniej, jest nieprawda, ze nie interesuja
      mnie inne tematy: globalizacja, Keynes
      vs Friedman, efekt cieplarniany,
      rola R&D w rozwoju Polski, USA vs UE,
      ewentualna Wielka Depresja 2002-? ,
      przyszlosc Polski, ocena polskiej transformacji,
      USD vs EU, analiza polityki Greenspana i wiele,
      wiele innych. Tylko, ze w tamte tematy
      najpewniej darczynskiego nie interesuja.
      On kocha Balcerowicz i oczy wydrapie
      za jego krytyke (ladnie sie tlumacze,
      ze nie jestem wielbladem?).


      Chcialbym tez, zeby zwrocic uwage na
      metody x-raya/Boba/..., ktorych uzywa do
      dyskredytacji moich argumentow:

      "Mozliwe, ze RPP popelnila bledy, ale
      jak sie o nich mowi, to jest woda
      na mlyn Millera" - a wiec ideologia
      ma wiesc prym? Nasi sie nie myla?

      "Agitator Millera"

      "fizyk" - ze niby nie jestem fizykiem,
      pracujacym w zawodzie

      kulture dyskusji nazywa obluda

      "tak samo pisze Trybuna i mowia
      w TV" - naprawde?

      rzeczowosc i podejscie analityczne
      do konkretnych zagadnien nazywa
      "poklatkowym mysleniem". Czy ktos
      slyszal o ekonomii bez liczb?


      uswiadamia dyskutantow, ze ich omotalismy
      - to znany propagandystom (np. Lepperowi,
      Hitlerowi, Leninowi) chwyt propagandowy -
      jak go czytam, to sam sie zastanawiam, czy
      sam sie nie omotalem - to jest po prostu
      wykorzystywanie leku ludzi postawionych
      wobec silnych, przeciwstawnych racji:

      "Czy wykazanie bledu polityki RPP nie
      jest przypadkiem poparciem udzielonym
      Millerowi? "

      Fakt, tak moze byc jesli przejdziemy na
      plaszczyzne polityczna, ideologiczna i
      zobaczymy rzecz jako walke obozow ideowych.
      Wtedy jednak zamykamy sobie droge
      do zrozumienia sytuacji, a Forum GW
      to nie GW lub TVP i jego wplyw polityczny
      jest zupelnie znikomy. Wiec odrzucam
      to ideologiczne podejscie.

      Najbardzej mnie martwi to, ze zwolennicy
      liberalizmu i Balcerowicza mysla i
      dzialaja w sposob tak bolszewicki -
      te wiele loginow, ta podejrzliwosc,
      ta ideologizacja wszystkiego, to
      szkalowanie, ten styl znamionujacy
      jednowymiarowa, zamknieta umyslowosc.
      Ta chlopska nieufnosc.

      Zauwazyliscie, jak sie niektorzy
      moi oponenci rzucili za darczynskim?
      Nie da sie na argumenty, to dalej pluc
      koledzy? Jak niektorzy przestraszyli
      sie wynikow samodzielnego myslenia?

      Moge to podsumowac:


      "darczynski":
      "kto nie z nami ten przeciw nam"
      a tego, co przeciw to drewniana pala
      i oszczerstwem

      ja: robcie co chcecie, nie wierzcie
      nikomu na slowo, kierujcie sie
      rozumem, a nie emocjami, unikajcie
      ekstremizu, zachowajcie dystans
      do siebie


      Tak czy inaczej, znikam na jakis
      czas z tego Forum, wiec nie bede
      wypaczal przebiegu dyskusji.
      Oddaje pole x-rayowi.

      Pozdrawiam i bez odbioru
      F.
      • Gość: x-ray x-ray/Leper/ Napoleon/ Faraon IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 22:51
        Mogę być jeszcze biskupem. Jak chcesz, tak będzie.
        Tymczasem JA CI odpowiem na pytanie, dotyczące obniżenia podatków.
        Słyszałeś raport NIK, ile Polska straciła prze ostatnich kilka lat na
        samochodach "z kratką"? Ponad 3 -4 miliardy złotych! Czy to nie jest obniżenie
        podatków? Po prostu o tyle mniej wpłynęło z tytułu podatków. Zgadzasz się ze
        mną? Myślisz ściśle, więc się zgadzasz.
        Stracili nauczyciele, emeryci, lekarze (moja żona) itd
        Ano stracili, ale tylko według Ciebie.
        Według mnie zyskali.
        A teraz patrz, co to znaczy myślenie poklatkowe.
        Przypomnij sobie, jakie w tych latach były wzrosty sprzedaży samochodów.
        Po 60 % rocznie !!!
        Pomyśl, jak motoryzacja napędziła gospodarkę. Ile to miliardów wpłynęło z
        tytułu podatków, któych byś nigdy nie ujrzał, gdyby nie między innymi te
        samochody z kratką.
        Pozdrowienia i udanego urlopu!
        Ja zostaje w domu i obecuję, że o Tobie nie napiszę ani słowa (chyba, że to
        zrobi jakiś Kardynał, ale to nie będę ja)
      • darczynski Re: W odpowiedzi darczynskiemu/ x-ray itp. 28.06.02, 23:00
        Mam dziwne wrażenie, że "MACIEJOWI" i "fizykowi" puszczają nerwy.
        To ciekawe, zważywszy, że wcześniej moim zdaniem zgrywali się na twardych jak
        stal super-ekspertów
        Ale do rzeczy :
        1. Nie jestem x-rayem, Kamieniem itd... Zajrzałem na forum "gospodarka"
        spodziewając się zastać rzeczową dyskusję, a po przeczytaniu postów doszedłem
        do wniosków, o których wcześniej napisałem.
        2. W związku z tym nie rozumiem tych wszystkich "wycieczek osobistych" pod moim
        adresem i pozostawiam je bez komentarza
        3. Dziękuję "fizykowi" za szczere przyznanie się do "pastwienia nad stopami".
        Stopy procentowe w Polsce moim zdaniem mogłyby być niższe o 2-3 procent, ale
        powstaje pytanie, dlaczego nie są ? Główną winę ponosi rząd, który finansując
        deficyt budżetowy obligacjami oraz nakładając podatek na oszczędności w
        bankach, powoduje wiadome wszystkim Polakom skutki, czyli banki nie śpieszą się
        z obniżaniem oprocentowania kredytów, a opodatkwanie oszczędności zniechęca
        ciułaczy. Nie można zwłaszcza ignorować faktu, że wiekszość Polaków żadnych
        oszczedności w bankach nie posiada. Oczywiście zdaniem fizyka wszystkiemu winny
        jest Balcerowicz.
        4. Na forum brakuje rzeczowej dyskusji o podatkach, ZUS itd.. Te tematy mnie
        bardzo interesują. Chętnie pogadałbym o tym z "fizykiem", ale skoro się
        obraził, to będzie to trudne.
        5. I jak tu nie zarzucać "fizykowi" obłudy, jeżeli ani słowem nie skrytykował
        chamskie posty "MACIEJA", a ma ogromne pretensje o kilka słów krytyki pod swoim
        adresem. Nie zarzuciłem mu ani razu głupoty, braku wychowania, kultury itd...
        • Gość: Fizyk To smieszne, ale jeszcze nie wyszedlem :) IP: *.tsl.uu.se 28.06.02, 23:10
          darczynski napisał(a):

          > Mam dziwne wrażenie, że "MACIEJOWI" i "fizykowi"
          puszczają nerwy.

          He, he, pluja Ci w twarz, a Ty badz barankiem?

          > To ciekawe, zważywszy, że wcześniej moim zdaniem
          > zgrywali się na twardych jak stal super-ekspertów

          ???
          Ja jestem fizykiem i pisze o ekonomii.
          Jak moge byc ekspertem?



          > Ale do rzeczy :
          > 1. Nie jestem x-rayem, Kamieniem itd... Zajrzałem na
          forum "gospodarka"
          > spodziewając się zastać rzeczową dyskusję, a po
          przeczytaniu postów
          > doszedłem
          > do wniosków, o których wcześniej napisałem.

          A znasz nazwisko Ignacy Darczynski,
          kawaler orderu Virtuti Militari?
          Czy ladnie tak szargac tak piekne
          nazwisko?

          > 2. W związku z tym nie rozumiem tych wszystkich
          > "wycieczek osobistych" pod moim
          > adresem i pozostawiam je bez komentarza

          KLAMIESZ.

          A ja dyskusji o stopach odmawiam.




          > 4. Na forum brakuje rzeczowej dyskusji o podatkach, ZUS
          itd.. Te tematy mnie
          > bardzo interesują. Chętnie pogadałbym o tym z
          "fizykiem", ale skoro się
          > obraził, to będzie to trudne.

          Fizykiem. Pogadamy za pare tygodni, OK?


          > 5. I jak tu nie zarzucać "fizykowi" obłudy, jeżeli ani
          słowem nie skrytykował
          > chamskie posty "MACIEJA", a ma ogromne pretensje o
          kilka słów krytyki pod swoim
          >
          > adresem.


          Widzisz, MACIEJOWI napisalem w grudniu,
          ze nigdy wiecej nie odpisze na jego list.
          Jak myslisz czemu?


          > Nie zarzuciłem mu ani razu głupoty, braku wychowania,
          kultury itd...

          Zarzuciles cos znacznie gorszego.
          Zasadnicza nieuczciwosc.

          Jeszcze jestem, wiec uwazaj.
          F.
          • darczynski Re: To smieszne, ale jeszcze nie wyszedlem :) 28.06.02, 23:17
            Idę spać ! Dobranoc !
            Proszę się tak nie denerwować, bo nic z tego nie rozumiem.
            • Gość: MACIEJ Re: To smieszne, ale jeszcze nie wyszedlem :) IP: *.ny325.east.verizon.net 28.06.02, 23:36
              darczynski napisał(a):

              > Proszę się tak nie denerwować, bo nic z tego nie rozumiem.

              To sie dalo zauwazyc od twojego pierwszego postu.
              I ci gorsza,nie robisz postepow.

      • Gość: ula Agitatorzy Millera: fizyk i MACIEJ IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 23:01
        Drogi Fizyku.Życzę Ci tak długiego urlopu jak Twoje wiersze na tym forum razem
        wzięte.Szkoda,że nie wychodzą Ci rymy.Myślę,że jak wrócisz z urlopu to
        skończysz to dzieło.Mam nawet tytuł.Pan Tadeusz-Bis.
      • Gość: Robert Re: W odpowiedzi darczynskiemu/ x-ray itp. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 00:11
        Gość portalu: Fizyk napisał(a):

        > >
        > wysokie stopy -> spadek inwestycji
        > -> spowolnienie gosp. -> deficyt budzetu ->
        > aprecjacja waluty -> spowolnienie
        >
        > Okolo rok temu pisalem to na Forum
        > i niestety sie potwierdzilo: kryzys
        > w Polsce byl znacznie dotkliwszy niz
        > w Czechach i na Wegrzech.
        > Co gorsza, co jakis czas pojawia sie ktos,
        > kto mowi: stopy i kurs waluty SA BEZ
        > ZNACZENIA, a to zwykla bzdura, prawda
        > Panie Robercie?
        >
        To akurat nieprawda - chodzi o Czechy i Węgry. Obydwa kraje przechodziły recesję,
        Polska jeszcze nie. Potem całe lata w stagnacji. Na Węgrzech kryzys finansowy
        miał bardzo ostry przebieg. Bokros zaproponował b. radykalne rozwiązania, w
        polsce niestety na podobne się nie zdecydowano. A co do stóp i kursów. Owszem one
        mają znaczenie, ale znacznie mniejsze niż Pan jest im skłonny przypisywać -
        przynajmniej w Polsce.
    • Gość: ula Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 22:44
      Ale zawrzało na forum.A wszystko za sprawą "przypadkowego przechodnia" o nicku
      Darczyński,który bardzo szybko zauważył dziwne zachowanie niektórych
      dyskutantów wywodzących się głównie z Polonii.Oczywiście teoria darczyńskiego o
      szpiegach jak i mój post o powodach nagonki Polonusów na swoją ojczyznę i
      zamieszkałych tam rodaków należy traktować jako zamierzony zabieg w celu
      uzyskania pogłębionych informacji o charakterach,kulturze i systemie wartości
      dyskutantów.Wyniki doświadczenia są następujące:
      1/Wszyscy zabierający głos Polonusi piszą o pieniądzach.Piszą o tym tak jakby
      nie istniała żadna sprawa,osoba czy idea ważniejsza od mamony.To jest
      smutne.Myślę,że jest to podstawowa sprawa,która nas różni.Sprawa kursu złotówki
      to sprawa wtórna.
      2/Wyrażnie przebija się u Polonusów niechęć,brak szacunku,a nawet pogarda do
      swojej ojczyzny i mieszkających tam rodaków jako osobnikow 2-ej kategorii.
      2/Potwierdziło się,że MACIEJ jest żle wychowanym oszczercą,eMisiek[TexasBoy]
      farbowanym obłudnikiem,a Fizyk ugrzecznionym i tanim manipulatorem.
      3/Michał przemyślał sprawę i przeprosił za swoje dotychczasowe
      postępowanie.Muszę przyznać,że trzeba dużej odwagi,aby na tym forum
      wypowiedzieć to słowo.Przyjemnie jest patrzeć jak człowiek przełamuje swoje
      słabości.
      Przez długi czas znosiłam cierpliwie różne pomówienia,przezwiska,obelgi ze
      strony niektórych dyskutantów.Oświadczam,że wyczerpali oni mój kredyt.Będę
      walczyła taką samą bronią jaką jestem atakowana.Dotyczy to głównie wyżej
      wymienionych.Jeżeli pozostali Polonusi nie zajmą w tym sporze uczciwego
      stanowiska to odpryski ciosów również ich dosięgną.
      • Gość: obiektyw Ula, twój infantylny szczebiot przeszedł w bełkot. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 23:10
      • Gość: eMisiek Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 23:25
        .Oczywiście teoria darczyńskiego o
        > szpiegach jak i mój post o powodach nagonki Polonusów na swoją ojczyznę i
        > zamieszkałych tam rodaków należy traktować jako zamierzony zabieg w celu
        > uzyskania pogłębionych informacji o charakterach, kulturze i systemie wartości
        Ř dyskutantów.

        Zamierzony zabieg???
        Ja chyba śnię...

        Czyżby darczyński=ula? Nam to nie przeszkadza, bynajmniej. Jestesmy wyrozumiali
        jeśli chodzi o te sprawy.

        Wyniki doświadczenia są następujące:
        > 1/Wszyscy zabierający głos Polonusi piszą o pieniądzach.Piszą o tym tak jakby
        > nie istniała żadna sprawa,osoba czy idea ważniejsza od mamony.To jest
        > smutne.Myślę,że jest to podstawowa sprawa,która nas różni.Sprawa kursu złotówki
        Ř > to sprawa wtórna.

        Zwracam uwagę, że jest to forum GOSPODARKA. Ulu, jest tyle ciekawych tematów;
        chów ryb, kuchnia orientalna, uprawa ziół, tucz kota nierasowego w których nie
        wspomina się wcale o pieniądzach. Jeśli Cię one denerwują może zmień watek?
        Kliknij „Katalog Forum” i wybieraj do woli. Może „Wróżbiarstwo”?


        > 2/Wyrażnie przebija się u Polonusów niechęć, brak szacunku,a nawet pogarda do
        Ř swojej ojczyzny i mieszkających tam rodaków jako osobnikow 2-ej kategorii.

        ???

        > 2/Potwierdziło się, że MACIEJ jest żle wychowanym oszczercą, eMisiek [TexasBoy]
        Ř farbowanym obłudnikiem, a Fizyk ugrzecznionym i tanim manipulatorem.

        ???
        Dowód przez zmyślenie?


        > Przez długi czas znosiłam cierpliwie różne pomówienia, przezwiska, obelgi ze
        > strony niektórych dyskutantów. Oświadczam, że wyczerpali oni mój kredyt. Będę
        > walczyła taką samą bronią jaką jestem atakowana. Dotyczy to głównie wyżej
        > wymienionych. Jeżeli pozostali Polonusi nie zajmą w tym sporze uczciwego
        > stanowiska to odpryski ciosów również ich dosięgną.


        Polecam forum „Odchudzanie”...

        A poza tym - Ulu miej litośc nad nami i myśl zanim cokolwiek napiszesz !!!
        To gorąca prośba z mojej strony.
      • Gość: deLUC Re: Witajcie w Malpiarni IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 13:14
        No tak Ula gdybym nie wiedzial gdzie mieszkam to ty mi zawsze na ty formum
        przypomnisz: w krainie zaklamania i flustracji - kiedy merytoryczne argumenty
        zawodza to uciekamy sie do personalnych (kiedy te zawodza to ... wole nie myslec
        co ). Fizyk podaje liczby i ich interpretacje i wnioski - jest otwarty na liczby
        intrpretacje i wnioski innych uczestnikow dyskusji - i co dostaje od ciebie?
        Maciej pisze czasami mniej przejrzyscie - co do kilku jego tez to bym
        polemizowal - a moze ich nie zrozumialem - ale tez prowadzi dyskusje merytoryczna.
        Ta cala nagonka - to cos obrzydliwego. Darczynski mowi "poruszaja
        takie i takie tematy - cos sie za tym musi kryc" - co sie kryje za taka postawa
        jak twoja? - polskie Bagno - czyli to co tak wielu ludzi sklonilo do wyjazdu stad.
        • Gość: Michał Pożegnanie z forum Michała ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.02, 16:53
          Już sam nie wiem, co o tym wszystkim sądzić.
          Mam dosyć tego forum.

        • Gość: ula Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.02, 22:11
          Podejrzewam deLUK,ze masz problemy z poczuciem sprawiedliwości.Jeżeli nie
          widzisz różnicy pomiędzy moimi postami,a wularyzmem i jak nazywasz bagnem
          wypływajacym z postow MACIEJA,Miśka i Fizyka to moje podejrzenie jest
          uzasadnione.Poczytaj moje i ich posty.Tylko nie moje ostatnie bo właśnie
          przechodzę na Ich język co szybko zauważyłeś.Pomimo,że jestem katoliczką to nie
          mogę bez końca rzucać Im chleb skoro Oni we mnie rzucają kamieniami.
          Chociaż obecnie masz poglądy bardzo zbliżone do tej Bagiennej Trójki to nie
          znaczy,że ja będę musiała rzucać w Ciebie błotem przez nich wyprodukowanym.Do
          czasu kiedy nie wytworzysz własnego nic takiego nie nastąpi.
          Jeżeli już napisałeś bezpośrednio do mnie to może powrócimy do naszych postów z
          dnia 14.06.02 w wątku "Makroekonomiczne umoc....".Co jest bliższe polskiego
          bagna.Czy mój rzeczowy i spokojny post,czy Twoja ironiczna i pozbawiona
          merytorycznego wniosku odpowiedż?.
        • Gość: RYBA Re: Witajcie w Malpiarni IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.06.02, 23:01
          Fizyk podaje liczby ale jakikolwiek kontrargyment spotyka sie z twierdzeniem o
          zbyt wysokich stopach procentowych, wiec gdzie tu dyskusja? A Maciej to wyzywa
          wszystkich od glupkow i absolwentow wieczorowki. Faktycznie sa to rzeczowi
          dyskutanci.
    • Gość: Fizyk Banda wariatow!!! IP: *.tsl.uu.se 28.06.02, 23:45
      x-ray spi, ale to Forum musi wygladac
      z zewnatrz jak wiec bandy wariatow.
      Nawet trzezwe glosy wygladaja surrealistycznie
      (a moze one najbardziej?). Czysty Ionescu.
      Jaka szkoda, ze zostalem w to wmieszany.
      To taka metafora Polski, prawda?

      Ludzie! Potrzebny Wam odpoczynek!

      Teraz juz naprawde koniec.

      Pozdrawiam
      F.
      • newyork2 Fizyk please 29.06.02, 00:57
        Nie trac wiary w czlowieka, nawet jesli jest Polakiem....shit, to wstretne...
        Twoja ekspertyza jest potrzebna temy Forum, bo zamieni sie w bagienko w typie
        "Polonia, Polacy za granica". Tam juz jeden trzezwy nie pozostal.
      • darczynski Re: Banda wariatow!!! 29.06.02, 10:48
        Nie wiem, ile razy mam powtarzać, że nie jestem x-rayem.
        Wcześniej nie pisywałem na tym forum.

        Jest mi przykro, że niechcący rozbiłem tutejsze forumowe towarzystwo wzajemnej
        adoracji "MACIEJ-fizyk" + spółka.
        Sądząc po pana nerwowej reakcji doradzałbym conajmniej roczny brak kontaktu z
        komputerem, bo może pan komuś zrobić krzywdę w realnym świecie.


    • Gość: łysy Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.02, 23:19
      darczynski napisał(a):

      > Wstąpiłem na forum "gospodarka" i zauważyłem ożywioną działalność dwóch
      > facetów (?) o nickach "fizyk" i "MACIEJ".
      > Zapewne chodzi o pracowników polskich placówek dyplomatycznych, bo normalny
      > Amerykanin i Szwed nie ma czasu na głupoty, czyli dyskutowanie z internautami
      > z Polski.
      > "fizyk" i "MACIEJ" ze wszystkich sił bronią polityki rządu, udając obiektywnych
      >
      > Polaków z zagranicy. Złapali w swoje sieci kilka osób
      > m.in. "deLuca", "eMiśka", "Michała" oraz naiwnego nastolatka "RYBĘ".
      > Faktem jest, że ktoś o nicku "ULA" swoimi naiwnymi postami robi wszystko, aby
      > skompromitować opozycję wobec SLD.
      >
      > Nie ulega dla mnie wątpliwości, że "krajowi" forumowicze są ofiarą manipulacji.
      > Można mieć zastrzeżenia do polityki RPP, ale nie można akceptować skrajnej
      > demagogii uprawianej praz obecny rząd.
      >
      > Pozdrowienia dla wszystkich, a "fizykowi" i "MACIEJOWI" życzę dalszej owocnej
      > pracy propagandystów !

      No tak . Ci którzy domagaja się obniżki stóp i dewaluacji złotówki musza być
      agitatorami Millera lub są zmanipulowani przez Macieja i Fizyka.Pozostali
      natomiast wiedzą jak doprowadzić kraj do całkowitego bankructwa.Czy 40mld
      deficytu i 20% bezrobocia to jeszcze mało by podjąć kroki mające na celu
      ożywienie gospodarcze?
      • darczynski Raport Economist Corporate Network 30.06.02, 09:34
        Świat według "MACIEJA", fizyka i Pana jest bardzo prosty.
        Wszystkiemu winny jest Balcerowicz.
        Gdyby nie on, mielibyśmy raj.
        Wszystkie wymienione przez moją skromną osobę problemy sa nieważne.
        Balcerowicz musi odejść ! Tak krzyczą tacy fachowcy jak Lepper, Manicki, Miller.

        Polecam lekturę ciekawego raportu Economist Corporate Network :
        wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=896144&dzial=010395


        • Gość: łysy Re: Raport Economist Corporate Network IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.02, 17:56
          darczynski napisał(a):

          > Świat według "MACIEJA", fizyka i Pana jest bardzo prosty.
          > Wszystkiemu winny jest Balcerowicz.
          > Gdyby nie on, mielibyśmy raj.
          > Wszystkie wymienione przez moją skromną osobę problemy sa nieważne.
          > Balcerowicz musi odejść ! Tak krzyczą tacy fachowcy jak Lepper, Manicki, Miller
          > .
          >
          > Polecam lekturę ciekawego raportu Economist Corporate Network :
          > <a href="wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=896144&dzial=010395"targ
          > et="_blank">wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=896144&dzial=010395</a>
          >
          >
          A może mi Pan powiedzieć dlaczego stopy muszą być tak wysokie?
          • darczynski Re: Raport Economist Corporate Network 30.06.02, 20:30
            Pozdrawiam !
            Odpowiedź znajduje się w wyżej wymienionym raporcie. Polecam bardzo uważną
            lekturę.
            Polecam też lekturę ostatniego "Nie", gdzie na ten temat pisze ktoś
            o nazwisku (?) Fischer.
            Nie jestem zakochany w Balcerowiczu, ale nie róbmy z niego WROGA POLAKÓW.
            Jutro na miejscu Balcerowicza może znaleźć się Miller.
            Miller zaczął bez sensu wojnę z Balcerowiczem. Szanse zwycięstwa ma żadne.
            Ale gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.
            TEN TRZECI NAZYWA SIĘ LEPPER
            • Gość: deLUC Re: Z artykulu IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 21:26
              cyt:"Jest kilka przyczyn osłabienia polskiej gospodarki, jeżeli jednak trzeba
              wskazać którąś z nich palcem - wysokie stopy procentowe byłyby na czele listy"
              - kto wiec byl/jest odpowiedzialny za polityke wysokich stop?

              cyt:"Po dekadzie wzrostu gospodarczego rzędu 7 proc., w tym roku osiągnie on
              prawdopodobnie 1,7 proc., zaś w 2003 r. - trzy-cztery procent. Konsumpcja
              gospodarstw domowych - tak ważna dla sektora dóbr szybko zbywalnych (FMCG) -
              będzie piąć się z szybkością żółwia, w tym roku o 1,8 proc., zaś w 2003 r. - o
              2,3 proc"
              - a wiec nie nalezy sie spodziewac dynamicznego wzrostu konsumpcji krajowej?
              - gdzie wobec tego nalezy upatrywac stymulant wzrostu gospodarczego?

              cyt:" (bezrobocie) W 2003 r. może ono nawet sięgnąć równych 20 proc.
              w efekcie postępującej restrukturyzacji przedsiębiorstw. To będzie szczyt
              bezrobocia, które następnie zacznie spadać, by utrzymać się jednak na poziomie
              15-16 proc. do 2005-08 r."
              Obecnie wiecej niz 70% bezrobotnych nie ma prawa do zasilku, najwieksza grupe
              stanowia ludzie mlodzi, dominuja osoby szukajace pracy dluzej niz rok.
              - czy zwiekszone bezrobocie spowoduje (posrednio i bezposrednio)
              wzrost wydatkow budzetowych? deficytu budzetowego? W jaki sposob zredukowac
              wydatki budzetu (jakie wydatki)?

              PS. W jednej z sieci supermarketow nawet kije do miotel pochodza z zagranicy.


              • darczynski Re: Z artykulu 30.06.02, 22:14
                Właśnie to, co Pan robi było ulubioną zabawą "MACIEJA" i "fizyka", czyli
                wyrywaniem zdań z kontekstu.
                Ten artykuł jest na tyle dobry, że nie zasługuje na takie bajery.
                Proszę nie zapominać o tym, że do 1997 rozwój odbywał się w dużej części na
                kredyt. Argentyna też rozwijała się błyskawicznie na kredyt pod rządami Menema,
                a potem nastąpił krach.
                Problemy gospodarki polskiej sa bardziej skomplikowane, niż to się
                wydaje "MACIEJOWI", "fizykowi" i zmieniającej żony "ULI" ( chyba miałem nosa z
                tym, że nie są tymi, za których się podają ).
            • Gość: łysy Re: Raport Economist Corporate Network IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 01:05
              darczynski napisał(a):

              > Pozdrawiam !
              > Odpowiedź znajduje się w wyżej wymienionym raporcie. Polecam bardzo uważną
              > lekturę.
              > Polecam też lekturę ostatniego "Nie", gdzie na ten temat pisze ktoś
              > o nazwisku (?) Fischer.
              > Nie jestem zakochany w Balcerowiczu, ale nie róbmy z niego WROGA POLAKÓW.
              > Jutro na miejscu Balcerowicza może znaleźć się Miller.
              > Miller zaczął bez sensu wojnę z Balcerowiczem. Szanse zwycięstwa ma żadne.
              > Ale gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.
              > TEN TRZECI NAZYWA SIĘ LEPPER

              Jeśli dobrze zrozumiałem to stopy nie spadna bo pan Balcerowicz nie wierzy w to
              że rząd będzie dążył do obniżenia deficytu? A czy jest dzisiaj na Świecie taki
              cudotwórca który może przedstawić dla Polski zrównowazony budżet? Można myśleć o
              jego zrównoważeniu wtedy gdy wstąpimy na ścieżkę wyższego wzrostu gospodarczego ,
              a jednym z warunków pobudzenia wzrostu jest zwiększenie popytu bądź to
              wewnętrznego bądź zewnętrznego.Zdjęcie dzisiaj z rynku 40 mld skończyło by się
              raczej tragicznie dla gospodarki.
              • darczynski Re: Raport Economist Corporate Network 01.07.02, 14:45
                Widzi Pan, tragicznie to się zykle kończy życie na kredyt.
                Aktualnie przy tak wysokim deficycie żyjemy WSZYSCY na kredyt.
                Wszyscy też płacimy tego koszty, bo rząd łata budżetową dziurę sprzedażą
                WYSOKOOPROCENTOWANYCH obligacji.
                Na dłuższą metę budżet tego nie wytrzyma.
                Dlatego Balcerowicz nalega na likwidację deficytu.

                Jak zlikwidować deficyt ?
                Oto jest pytanie.
                Można ciąć wydatki albo kontynuować prywatyzację.
                Żadne wyjście nie jest idealne, ale kontynuacja obecnego stanu rzeczy jest
                najgorszym wyjściem.
                • Gość: łysy Re: Raport Economist Corporate Network IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 16:14
                  darczynski napisał(a):

                  > Widzi Pan, tragicznie to się zykle kończy życie na kredyt.
                  > Aktualnie przy tak wysokim deficycie żyjemy WSZYSCY na kredyt.
                  > Wszyscy też płacimy tego koszty, bo rząd łata budżetową dziurę sprzedażą
                  > WYSOKOOPROCENTOWANYCH obligacji.
                  > Na dłuższą metę budżet tego nie wytrzyma.
                  > Dlatego Balcerowicz nalega na likwidację deficytu.
                  >
                  Pan Balcerowicz był w przeszłości ministrem finansów i jakoś nie znalazł recepty
                  na zrównoważony budżet(ba nawet sztucznie ukrywał deficyt budżetowy poprzez
                  zadłużenie ZUS-u).Alot przez to stracił posadę bo to niby była jego wina że ZUS
                  nie przelewał pieniędzy na OFE choć tak naprawdę ich nie miał.
                  Pamiętam też jakąś ustawę o Kasach Budowlanych , którą uchwalił Sejm z inicjatywy
                  UW przy sprzeciwie SLD. Karta Nauczyciela , która miała gwarantować znaczne
                  podwyżki nauczycielom w roku 2002 i 2003. Wtedy nie widziałem tej troski o
                  zrównoważony budzet.Zresztą od pierwszego dnia transformacji nalezało dbać o
                  budżet , a nie rozbijac sie Lanciami.A czy teraz rząd musi łatać dziurę
                  WYSOKOOPROCENTOWANYMI obligacjami? Nie musi i nie powinien gdyż inflacja jest
                  niska i należy obniżyć stopy procentowe , wtedy i obsługa deficytu będzie tańsza
                  dla nas wszystkich.
                  > Jak zlikwidować deficyt ?
                  > Oto jest pytanie.
                  > Można ciąć wydatki albo kontynuować prywatyzację.
                  > Żadne wyjście nie jest idealne, ale kontynuacja obecnego stanu rzeczy jest
                  > najgorszym wyjściem.

                  Najlepszym wyjściem jest wzrost PBK i temu ma służyć między innymi obniżka stóp
                  procentowych.
                  • darczynski Re: Raport Economist Corporate Network 01.07.02, 19:38
                    Nie chce być złośliwy, ale rozbijanie Lanciami jest niczym w porównaniu z
                    rozbijaniem nowymi samolotami, które chce zakupić obecny rząd.
                    Prezes Alot wyleciał ze stanowiska za swoją nieudolność i podważanie tego przez
                    Pana budzi śmieszność.
                    Poprzedni rząd był KOALICYJNY i oskarżanie o całe zło jednego człowieka jest
                    delikatnie mówiąc przesadą.
                    To rzad ustala oprocentowanie obligacji, a nie RPP.
                    Wszyscy są za wzrostem PKB, ale chodzi o to, aby wzrost ten był stabilny, a nie
                    na kredyt.
                    • Gość: łysy Re: Raport Economist Corporate Network IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 22:54
                      darczynski napisał(a):

                      > Nie chce być złośliwy, ale rozbijanie Lanciami jest niczym w porównaniu z
                      > rozbijaniem nowymi samolotami, które chce zakupić obecny rząd.

                      Pisząc o rozbijaniu sie Lanciami nie miałem na myśli tylko rządu , ale w ogóle
                      całe społeczeństwo.Przy czym nie mam pretensji o to do społeczeństwa tylko do
                      tych co rządzili , gdyż wiedzieli dobrze że ten cały "dobrobyt" jest na kredyt i
                      ze sprzedaży majatku. Pan profesor dopiero sie obudził? On jest w znacznym
                      stopniu również odpowiedzialny za to , wobec czego powinien tonować swoje
                      wypowiedzi i wspólnie z rzadem próbować wyjść z tej patowej sytuacji.
                      A co sie tyczy samolotów , to nie przypominam sobie by pan premier Balcerowicz
                      jeździł do Brukseli czy Paryża rowerem.

                      > Prezes Alot wyleciał ze stanowiska za swoją nieudolność i podważanie tego przez
                      >
                      > Pana budzi śmieszność.
                      > Poprzedni rząd był KOALICYJNY i oskarżanie o całe zło jednego człowieka jest
                      > delikatnie mówiąc przesadą.
                      Znam te wymówki i nawet staram się zrozumieć. Pensja wicepremiera była zbyt
                      skromna i nie stać go było na nową koszule. Dzisiaj zarabia duzo wiecej więc może
                      sobie pozwolic na darcie szat.A swoja drogą nie pamięta Pan który to rząd
                      zachęcał nas do skredytowania deficytu stosując ulgi podatkowe od zakupu
                      obligacji? Temu co to wymyślił należy się antyNobel.

                      > To rzad ustala oprocentowanie obligacji, a nie RPP.

                      Pan kpi czy o drogę pyta? Kto kupi obligacje za 5% gdy w banku może dostać np 8%.

                      > Wszyscy są za wzrostem PKB, ale chodzi o to, aby wzrost ten był stabilny, a nie
                      >
                      > na kredyt.

                      Pacjent może tego nie doczekać.
                      • darczynski Re: Raport Economist Corporate Network 02.07.02, 13:55
                        Mam wrażenie, że dyskusja stała się jałowa.
                        Poprzedni rząd był kierowany nie przez Balcerowicza, ani przez premiera Buzka,
                        tylko przez pięknego Mariana.
                        Wicepremier Belka i prezydent Kwaśniewski oraz marszałek Borowski są przeciwko
                        wojnie z Balcerowiczem. W RPP są ludzie lewicy m.in. pan Rosati.
                        Zgadzam się co do konieczności dogadania się rządu i RPP.
                        Obecny premier zaczął wojnę z Balcerowiczem, ale jeszcze raz powtarzam, że na
                        tej wojnie wygrywa tylko Lepper.
                        • Gość: łysy Re: Raport Economist Corporate Network IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 21:10
                          darczynski napisał(a):

                          > Mam wrażenie, że dyskusja stała się jałowa.
                          > Poprzedni rząd był kierowany nie przez Balcerowicza, ani przez premiera Buzka,
                          > tylko przez pięknego Mariana.
                          > Wicepremier Belka i prezydent Kwaśniewski oraz marszałek Borowski są przeciwko
                          > wojnie z Balcerowiczem. W RPP są ludzie lewicy m.in. pan Rosati.
                          > Zgadzam się co do konieczności dogadania się rządu i RPP.
                          > Obecny premier zaczął wojnę z Balcerowiczem, ale jeszcze raz powtarzam, że na
                          > tej wojnie wygrywa tylko Lepper.

                          My dyskutujemy o wojnie czy o tym że stopy winny być niższe? Jeżeli dojdziemy do
                          wniosku ze są za wysokie to to , kto zaczął wojne jest rzeczą drugorzędną.A to że
                          zwycięsko wyjdzie na niej Leper to kazdy rozsądny polityk o tym wie.Niestety Pan
                          Balcerowicz nie zasługuje na takie miano . Zdołował Unię i ciągnie w to bagno
                          pozostałe ugrupowania myślące rozsądnie.
                          • darczynski Re: Raport Economist Corporate Network 03.07.02, 13:57
                            Wicepremier Belka już nie jest wicepremierem.
                            Balcerowicza i RPP nie można usunąć, bo jest to niezgodne z konstytucją.
                            Prezydent też będzie go bronił.
                            Cały spór o należy zakończyć i spokojnie szukać kompromisu.
                            • Gość: łysy Re: Raport Economist Corporate Network IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 18:50
                              darczynski napisał(a):

                              > Wicepremier Belka już nie jest wicepremierem.
                              > Balcerowicza i RPP nie można usunąć, bo jest to niezgodne z konstytucją.
                              > Prezydent też będzie go bronił.
                              > Cały spór o należy zakończyć i spokojnie szukać kompromisu.

                              Co to znaczy spokojnie szukac kompromisu? Przecież sam Pan pisał parę dni
                              wcześniej że według Pana stopy mogłyby być niższe o 2-3%.I z kim tu sie układać
                              kiedy RPP obrażona jest na "cały świat" za rzekomo niskie pobory?
                              • darczynski Re: Raport Economist Corporate Network 03.07.02, 19:51
                                Ma Pan lepszy pomysł ?
                                Nie sądzę, aby lepszym pomysłem było dopuszczenie do władzy Leppera.
                                Był taki jeden z Austrii o podobnie kończącym się nazwisku, którego dopuścili
                                do władzy i wszyscy wiemy, jak to się skończyło.
                                • Gość: deLUC Re: demisyfikacja IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 20:14
                                  Wyglada na to, ze jestes przeciwnikiem wszelkiego rodzaju
                                  dzialan ktore by naruszaly monetarne i kursowe status - i szukasz argumentow
                                  do podbudowania tej tezy.
                                  • darczynski Re: demisyfikacja 03.07.02, 22:50
                                    Nie ukrywam tego, że dla mnie Balcerowicz nie jest potworem-wampirem,
                                    wysysającym krew z deLuca i innych Polaków.
                                    Pan uważa inaczej, Pana sprawa.
                                    Obecnie mamy taką sytuację, a nie inną ( prezydent, konstytucja, negocjacje
                                    z Unią Europejską, wiarygodność ekonomiczna kraju ) i alternatywą dla
                                    kompromisu RPP - rząd może być tylko Lepper.
                                • Gość: łysy Re: Raport Economist Corporate Network IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 01:09
                                  darczynski napisał(a):

                                  > Ma Pan lepszy pomysł ?
                                  > Nie sądzę, aby lepszym pomysłem było dopuszczenie do władzy Leppera.
                                  > Był taki jeden z Austrii o podobnie kończącym się nazwisku, którego dopuścili
                                  > do władzy i wszyscy wiemy, jak to się skończyło.

                                  No tak . Rząd ma iść na kompromis bo jak nie to Lepper. Ale jak ten kompromis ma
                                  wyglądać? Wydaje się że to RPP powinna iść na kompromis (zresztą o jakim
                                  kompromisie tu mówimy).RPP ma realizować swoje zadania zapisane w ustawie , a nie
                                  próbować rzadzić przy pomocy santażu (nie obniżymy stóp bo nie wierzymy rządowi).
                                  Cel inflacyjny wykonany z nawiązką - stopy w dół.Tyle i aż tyle.Reszta należy do
                                  rządu.
                                  • darczynski Re: Raport Economist Corporate Network 04.07.02, 18:20
                                    My nie pójdziemy na kompromis, to wy ustąpcie itd...
                                    Jeszcze trochę czasu i cały spór stanie się nieaktualny, bo przyjdzie Lepper i
                                    wszystkich załatwi na cacy.
                                    Wtedy MACIEJ wróci do kraju i pomoże mu drukować pieniądze.
                                    • Gość: łysy Re: Raport Economist Corporate Network IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 21:01
                                      darczynski napisał(a):

                                      > My nie pójdziemy na kompromis, to wy ustąpcie itd...
                                      > Jeszcze trochę czasu i cały spór stanie się nieaktualny, bo przyjdzie Lepper i
                                      > wszystkich załatwi na cacy.
                                      > Wtedy MACIEJ wróci do kraju i pomoże mu drukować pieniądze.

                                      Myślę że wcześniej zbierze sie grupa posłów i pokaże RPP miejsce w szeregu , gdyż
                                      już najwyższy czas by kazdy w Polsce robił to do czego jest powołany.
    • Gość: agitator Ignorujmy oszolomow IP: 2.4.STABLE* / *.securenet.net 01.07.02, 04:16
      Szanowne Panie, Szanowni Panowie. Nie bylo mnie troche na tym forum,
      zajrzalem... zdziwilem sie...... i usmialem. Kolega D. jednemu zakazuje sie
      odzywac, innemu zakazuje kontaktu z komputerem, zakazuje dyskusji o stopach
      procentowych. Dobre ((((-: Moja rada na oszolomow - ignorowac!
      ....
      Na stopach procentowych sie nie znam - ale skoro "nie wolno " to sie wypowiem -
      jestem za, a nawet przeciw. (((((-:
      Podpisano: agitator - przy innych okazjach "emigrant"
      • darczynski OK ! Będę Pana ignorował ! 01.07.02, 14:36
        Zakazuję uroczyście pisać posty o czwartej w nocy i nakazuję spać !
        • Gość: Travis Re: OK ! Będę Pana ignorował ! IP: 195.94.203.* 01.07.02, 14:48
          darczynski napisał(a):

          > Zakazuję uroczyście pisać posty o czwartej w nocy i nakazuję spać !

          A na dodatek ten idiota nie wie, że istnieją różne strefy czasowe.

          • darczynski Re: OK ! Będę Pana ignorował ! 01.07.02, 16:30
            Jesteś zwykłym chamem.
            Zakończyłem na wieczne czasy dyskusję z tobą !
            • darczynski Re: OK ! Będę Pana ignorował ! 01.07.02, 19:42
              Tłumaczą się zawsze winni.
              Jestem w tym wypadku winny błędnego skojarzenia adresu "agitatora" z jednym z
              krajów europejskich.
              Stąd napisałem o czwartej w nocy.
              Nie mam najmniejszego zamiaru nikomu niczego zakazywać na tym forum.
              • Gość: MACIEJ Re: OK ! Będę Pana ignorował ! IP: *.ny325.east.verizon.net 02.07.02, 07:03
                darczynski napisał(a):

                > Tłumaczą się zawsze winni.
                > Jestem w tym wypadku winny błędnego skojarzenia adresu "agitatora" z jednym z
                > krajów europejskich.

                Chory jestes z urojenia czlowieku.
                Ja jestem tym za kogo sie podaje i Fizyk jest rowniez tym za kogo sie podaje.
                Zaczynasz wystepy na forum od bezczelnego chamstwa,wyskakujac z tytulem:
                "Agitatorzy Millera:fizyk i MACIEJ"
                Moze bys przytoczyl moja przynajmniej jedna wypowiedz ,w ktorej chwale Millera.
                Bo jesli nie znajdziesz,to bedziesz musial za swoje chamstwo szybko
                przepraszac,bo kto bedzie chcial dyskutowac z mitomanem.

                Przeszkadza ci bardzo zycie na kredyt.
                Moze powinienes przejsc na calkowita samowystarczalnosc.
                Kupic ziemie,uprawiac role,hodowac kozy i kroliki.
                Sad wokol domu,totalna symbioza z natura,bo widze ze troche bardziej zaawansowana
                ekonomia strasznie cie z rownowagi wyprowadza.

                Do zycia na kredyt trzeba dorosnac,bo to nie kazdemu jest dane.
                To mozna w skrocie okreslic jako -swiadomosc.
                Czym wieksza swiadomosc,tym wiekszy kredyt i tym lepsze zycie.
                I to sie nazywa SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT.

                Ty i twoi wspoltowarzysze na tym forum zyja wg ekonomii politycznej socjalizmu i
                filozofii lewicowej,ktora glosi ,ze BYT KSZTALTUJE SWIADOMOSC.
                Czyli najpierw fabryczka,pozniej pensja,pozniej zakupy.

                To sa niuanse dla ciebie i wielu nie do rozgryzienia.
                Ale jak tego nie chwycisz,to zaglebianie sie w inne tajniki zycia i ekonomii(bo
                to tez samo zycie) niczego ci nie da.

                • darczynski MACIEJ NIE JEST JEDNAK AGITATOREM MILLERA ! 02.07.02, 14:05
                  Przepraszam, ale oceniłem Pana zbyt wysoko.
                  Agitatorzy Millera prezentują jednak wyższy poziom.

                  Pana "złote myśli" są na poziomie Leppera.
                  Myślę, że Lepper zgodziłby się z Panem w stu procentach, że :
                  "Do zycia na kredyt trzeba dorosnac,bo to nie kazdemu jest dane.
                  To mozna w skrocie okreslic jako -swiadomosc.
                  Czym wieksza swiadomosc,tym wiekszy kredyt i tym lepsze zycie.
                  I to sie nazywa SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT."
                  Proponuję powrót do kraju. Z Pana zdolnościami i kulturą osobistą ma Pan od
                  razu zapewnione stanowisko wiceprzewodniczącego "Samoobrony".

                  • newyork2 Oj jo joj !!! 02.07.02, 15:00
                    darczynski napisał(a):

                    > Przepraszam, ale oceniłem Pana zbyt wysoko.
                    > Agitatorzy Millera prezentują jednak wyższy poziom.

                    Pan Maciej nie wysypuje zboza na ulice, nie wydano za nim listu
                    gonczego (?)i nie potlukl na razie szyb w ministerstwie.
                    Nie zgadzam sie wiec z opinia p. Darczynskiego.
                    >
                    > Pana "złote myśli" są na poziomie Leppera.

                    Prosze wybaczyc, znow veto...

                    > Myślę, że Lepper zgodziłby się z Panem w stu procentach, że :
                    > "Do zycia na kredyt trzeba dorosnac,bo to nie kazdemu jest dane.

                    To co wykrzykuje Lepper, to nie ma nic wspolnego z zyciem na kredyt,
                    a przynjamniej nie z normalnym zyciem na normalny kredyt.
                    Osobiscie zyje na kredyt od lat. W normalnym kraju, na normalny kredyt- to znaczy
                    normalnie oprocentowany i normalnie splacany. Dzieki temu kredytowi zarabiam
                    pieniedze, ktore z kolei pozwalaji mi go splacac i jeszcze sporo mi zostaje.
                    Jak to sie stalo, ze nie spotkal sie Pan z czyms podobnym w Polsce, Panie
                    Darczynski? Nie ma tam normalnego zycia na normalny kredyt ? A wlasnie, w zeszlym
                    tygodniu nabylem nowe auto. Kredyt oprocentowny jest na 0.5 procenta. Nie chcialo
                    mi sie juz wiecej szujkac, bo mozna znalezc leprze oprocentowanie... A jak tam z
                    tym w Polsce? Daja 0.2, 0.3 procenta ?

                    > To mozna w skrocie okreslic jako -swiadomosc.
                    > Czym wieksza swiadomosc,tym wiekszy kredyt i tym lepsze zycie.
                    > I to sie nazywa SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT."
                    > Proponuję powrót do kraju.

                    Ja p. Macieja uwazam za czlowieka normalnego. Odradzam Mu wiec powrot do
                    kraju nienormalnego.

                    Z Pana zdolnościami i kulturą osobistą ma Pan od
                    > razu zapewnione stanowisko wiceprzewodniczącego "Samoobrony".
                    >

                    • darczynski Re: Oj jo joj !!! 02.07.02, 19:14
                      Traktowanie przez niektóre osoby żyjące w Nowym Jorku mieszkańców Polski
                      przypomina traktowanie przez kolonizatorów dzikusów w Afryce.
                      Kredyt z realnym oprocentowaniem 0,5% ?

                      • newyork2 Dziekuje Darczynskiemu serdecznie 02.07.02, 20:00
                        darczynski napisał(a):

                        > Traktowanie przez niektóre osoby żyjące w Nowym Jorku mieszkańców Polski
                        > przypomina traktowanie przez kolonizatorów dzikusów w Afryce.

                        Czyli akurat takie traktowanie , na jakie sobie zaslugujecie !!!!

                        > Kredyt z realnym oprocentowaniem 0,5% ?

                        To idealny post w idealnym miejscu !
                        Swiadczy o polskiej zasciankowosci , glupiznie i chocby tym, ze nie potraficie
                        sie nawet sprawnie poslugiwac internetem....
                        No bo dlacego nie mialbys wejsc na strone chocby byle jakiego amerykanskiego
                        dealera samochodowego i sprawdzic, jakie jest oprocentowanie kredytow na auta?
                        Nie znasz angielskiego ??? .....Ups, to jeszcze gorzej...
                        Ponizej podaje link, na ktorym poczytasz sobie o oprocentowaniu ZEROWYM kredytow
                        na auta.
                        Dla Polakow to pewnie basnie z 1001 nocy, co??
                        jesli nie rozumiesz nic z tego, to popros syna lub corke o pomoc.

                        www.bankrate.com/brm/news/auto/20011101a.asp
                        >

                        • darczynski O facetach z New York ! 02.07.02, 20:21
                          Czy wie Pan, co to jest oprocentowanie realne, a co nominalne ?
                          Czy dostrzega Pan różnicę ?
                          Czy wie Pan, co to są koszty obsługi kredytu np. prowizja dla kredytodawcy ?
                          Skoro zdaniem MACIEJA stopy procentowe w USA wynoszą 1,3%, to jakim cudem koszt
                          realny kredytu wynosi 0,5% ?

                          I ostatnie pytanie : dlaczego z MACIEJEM na tym forum opowiadacie takie bzdury ?

                          Wbrew waszym przypuszczeniom część ludzi w Polsce zeszła już z drzew i potrafi
                          myśleć !
                          • newyork2 O polskich "specach" bankowych 02.07.02, 20:55
                            darczynski napisał(a):

                            > Czy wie Pan, co to jest oprocentowanie realne, a co nominalne ?
                            > Czy dostrzega Pan różnicę ?
                            > Czy wie Pan, co to są koszty obsługi kredytu np. prowizja dla kredytodawcy ?
                            > Skoro zdaniem MACIEJA stopy procentowe w USA wynoszą 1,3%, to jakim cudem koszt
                            >
                            > realny kredytu wynosi 0,5% ?

                            W Panskiej malej , polskiej glowce nie misci sie cos takiego, jak kredyt
                            udzielany przez producenta kupujacemu....chodzi o to, by sprzedac stary produkt,
                            aby wpuscic na rynek produkt nowszy.
                            Dlatego np. GM Company daje mi kredyt bez posrednictwa banku. Na kredycie nikt
                            wtedy nie zarabia, pozyczam 20 000 dolarow, oddaje 20 000 dolarow. To tak jak
                            pozyczka pieniedzy od tatusia lub babci...
                            Co to ma wspolnego z oprocentowaniem nominalny i realnym?
                            Wlasnie prosze Pana, dokladnie NIC !!!!
                            Pan, prosze Pana, nie moze sobie tego wyobrazic, bo po prostu mieszka Pan w
                            biedny kraju biednych ludzi, gdzie sprzedanie czegokolwiek graniczy z cudem.
                            Dlaczego wiec mialby producent dawac Panu ( lub innemu madremu Polakowi) kredyt
                            na zero procent, skoro laskawy Pan jest jak 75 procent Polakow spauperyzowanym
                            obywatelem biednego kraju i i tak nie bedzie tego kredytu mial z czego splacac ?
                            > ?
                            >
                            > Wbrew waszym przypuszczeniom część ludzi w Polsce zeszła już z drzew i potrafi
                            > myśleć !

                            • Gość: Robert Re: O polskich IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 21:32
                              newyork2 napisał(a):

                              >
                              > W Panskiej malej , polskiej glowce nie misci sie cos takiego, jak kredyt
                              > udzielany przez producenta kupujacemu....chodzi o to, by sprzedac stary produk
                              > t,
                              > aby wpuscic na rynek produkt nowszy.
                              > Dlatego np. GM Company daje mi kredyt bez posrednictwa banku. Na kredycie nikt
                              > wtedy nie zarabia, pozyczam 20 000 dolarow, oddaje 20 000 dolarow. To tak jak
                              > pozyczka pieniedzy od tatusia lub babci...
                              > Co to ma wspolnego z oprocentowaniem nominalny i realnym?
                              > Wlasnie prosze Pana, dokladnie NIC !!!!
                              > Pan, prosze Pana, nie moze sobie tego wyobrazic, bo po prostu mieszka Pan w
                              > biedny kraju biednych ludzi, gdzie sprzedanie czegokolwiek graniczy z cudem.
                              > Dlaczego wiec mialby producent dawac Panu ( lub innemu madremu Polakowi) kredyt
                              >
                              > na zero procent, skoro laskawy Pan jest jak 75 procent Polakow spauperyzowanym
                              > obywatelem biednego kraju i i tak nie bedzie tego kredytu mial z czego splacac
                              > ?

                              Oczywiście Polska to biedny kraj. jeszcze długo nie będziemy mieli takiej podaży
                              towarów i usług jak w USA. Tym niemniej i w Polsce można uzyskać kredyt 0% np. na
                              zakup samochodu. Nie nalezy mieć jednak złudzeń, że ten kredyt jest za darmo.
                              koszt pieniądza w czasie jest wliczony w cenę samochodu.

                              • darczynski Re: O polskich 02.07.02, 22:24
                                Hasło "kredyt z zerowym oprocentowaniem" jest obliczone na naiwnych klientów,
                                którzy uwierzą w takie bajki.
                                Diabeł tkwi w szczegółach umowy. Tak jest na całym świecie.
                                A warunki kupna podawane przez dealerów w reklamach, np. w internecie są często
                                zwykłym bajerowaniem.
                                • newyork2 Pan Darczynski znowu zalewa nam kit 03.07.02, 00:04
                                  darczynski napisał(a):

                                  > Hasło "kredyt z zerowym oprocentowaniem" jest obliczone na naiwnych klientów,
                                  > którzy uwierzą w takie bajki.
                                  > Diabeł tkwi w szczegółach umowy. Tak jest na całym świecie.

                                  Nie, nie jest. Na dzien dzisiejszy, bardzo trudno juz w USA dostac kredyt na
                                  0.0%. Mozna sie na to jeszcze zalapac tylko na niektore modele.
                                  Latwiej bylo pod koniec roku 2001. Po prostu wchodzily nowe modele, schodzily
                                  gorzej stare.
                                  Gdzie zas tkwi diabel?
                                  Otoz, nigdzzie:
                                  1. Ide do dealera
                                  2.Widze model samochodu
                                  3.Patrze na cene auta,np 20 000,oproc. kredytu na ZERO.Plus ktora oczywiscie
                                  zawiera profit dla producenta
                                  4.Decyduje, czy to dobra cena. Jesli nie, rozpatruje inne opcje
                                  5. Place te cene, place tax, ale nie place juz nic za kredyt.

                                  Gdzie tkwi wiec ten diabel?
                                  Gdybym nie mogl wziac kredytu od producenta,bo np cena mi nie odpowiada, nie
                                  ma "mojego" modelu lub koloru to rozpatruje inne opcje. W takim przypadku po pkt.
                                  4 , dochodzi wlasnie ta "umowa", zalatwianie kredytu, negocjowanie %%%%.

                                  > A warunki kupna podawane przez dealerów w reklamach, np. w internecie są często
                                  >
                                  > zwykłym bajerowaniem.

                                  W Polsce moze sa.W USA moge sadownie zmusic dealera do dotrzymania warunkow
                                  podawanych w ogloszeniu...ale coz, to cywilizowany kraj.

                                  • darczynski Re: Pan Darczynski znowu zalewa nam kit 03.07.02, 13:50
                                    Pan Darczyński nie wierzy w cuda.
                                    Skoro kredyt wynosi 0% lub 0,5%, to koszt kredytu jest ukryty w cenie auta.
                                    Nie obniża się ceny starego modelu, tylko oferuje rzekomo super atrakcyjny kredyt.
                                    Zawsze jest szansa, że naiwniacy uwierzą i kupią.
                                    Sam pan przyznał, że taka super oferta kredytowa dotyczy tylko starych modeli, a
                                    więc nieatrakcyjnych dla kupujących za gotówkę klientów.

                                    I nie ma to nic wspólnego z otrzymaniem warunków umowy, bo dealer jest zawsze
                                    czysty.

                                    • newyork2 Prosze nie klamac, Panie Darczynski !!! 03.07.02, 14:33
                                      darczynski napisał(a):

                                      > Pan Darczyński nie wierzy w cuda.

                                      To nie cuda, to rynek. To ta bestia ktorej probowaliscie sie nauczyc w Polsce.
                                      Tylko ze wam sie nie udalo. Radze probowac dalej ...

                                      > Skoro kredyt wynosi 0% lub 0,5%, to koszt kredytu jest ukryty w cenie auta.

                                      Nie, nie jest. Z uporem probuje tlumaczyc panu, ze to "fabryka" pozycza mi
                                      potrzebna kwote, ktora ja potem splacam "fabryce". Fabryka robi to, bym kupil jej
                                      auto a nie inne. Nikt mi nie "wykreca reki" i nie zmusza do kupienia TEGO akurat
                                      auta. Cene moge akceptowac lub nie. Jesli nie, ide po inne auto.
                                      Czy mozna to prosciej tlumaczyc? Czy nigdy nie byl Pan w sytuacji, ze kolega w
                                      szkole sprzedal Panu gume do zucia i powiedzial: "Daj mi teraz zlotowke, a druga
                                      mi dasz jak bedziesz mial" ?
                                      jesli to tlumaczenie nie wyjasnia Panu sprawy, to ja rozkladam rece.


                                      > Nie obniża się ceny starego modelu, tylko oferuje rzekomo super atrakcyjny kred
                                      > yt.
                                      > Zawsze jest szansa, że naiwniacy uwierzą i kupią.

                                      To nie naiwniacy, to ludzie, ktorzy kalkuluja bardzo dobrze: Kupic cieszacego sie
                                      lepsza renoma "japonczyka", czy moze "amerykanca" na zerowy kredyt i z
                                      wieloletnia gwarancja?

                                      > Sam pan przyznał, że taka super oferta kredytowa dotyczy tylko starych modeli,

                                      Stary model dzis to model z roku 2002. Nowy model to w lipcu model z roku 2003.
                                      Te "stare modele" to auta zrobione w koncu roku 2001 z przebiegiem 5 mil. Nigdy
                                      nie uzywane, nowe wozy.

                                      > a
                                      > więc nieatrakcyjnych dla kupujących za gotówkę klientów.


                                      Jesli chce Pan dyskutowac ze mna, to prosze po pierwsze, nie przeinaczac mych
                                      slow- nigdy nie wspominalem o zadnej gotowce i nigdy nie mowilem ze sa to modele
                                      nieatrakcyjne.
                                      Pan, Panie Komentator,przepraszam Darczynski, nie zdaje sobie sprawy z tego jak
                                      funkcjonuje wolny rynek i co to jest marketing. Takich ludzi jak Pan jest w
                                      Polsce mnostwo- dlatego Polska jest tam gdzie jest.
                                      Dokladnie tak samo jak Ameryka.

                                      >
                                      > I nie ma to nic wspólnego z otrzymaniem warunków umowy, bo dealer jest zawsze
                                      > czysty.
                                      >

                                      • darczynski W USA SPRZEDAWAJĄ JUŻ AUTA Z 2003 ROKU !!! 03.07.02, 16:24
                                        Oto fragment Pana postu :
                                        "Stary model dzis to model z roku 2002. Nowy model to w lipcu model z roku
                                        2003.
                                        Te "stare modele" to auta zrobione w koncu roku 2001 z przebiegiem 5 mil. Nigdy
                                        nie uzywane, nowe wozy. "
                                        Pogratulować możliwości kupienia samochodów wyprodukowanych w przyszłym roku !
                                        Pogratulować również Panu jasności i przejrzystości wypowiedzi.

                                        PS - Proponuję wielokrotne czytanie mojego poprzedniego postu ( tak długo, aż
                                        Pan zrozumie ).
                                        Proszę nie zarzucać mojej osobie kłamstwa.


                                        • newyork2 Tak ty maly debilku 03.07.02, 16:32

                                          > nie uzywane, nowe wozy. "
                                          > Pogratulować możliwości kupienia samochodów wyprodukowanych w przyszłym roku !
                                          > Pogratulować również Panu jasności i przejrzystości wypowiedzi.

                                          Tak ty skretynialy malomiasteczkowy parchu. Modele na rok 2003 projektuje i
                                          produkuje sie wlasnie TERAZ. Wlasnie TERAZ beda wchodzily na rynek.
                                          Model 2002 to dzis STARY model.
                                          Ale ty, Komentatorski kundlu, jezdzisz Syrenka z 1962 roku i ten samochod wydaje
                                          ci sie ciagle NOWY
                                          • darczynski Pogratulować kultury osobistej ! 03.07.02, 19:55
                                            Doradzałbym coś na uspokojenie nerwów !
                          • Gość: MACIEJ Re: O facetach z New York ! IP: *.ny325.east.verizon.net 02.07.02, 22:26
                            darczynski napisał(a):

                            > Czy wie Pan, co to jest oprocentowanie realne, a co nominalne ?
                            > Czy dostrzega Pan różnicę ?

                            Wszyscy dostrzegaja.
                            A gdybys chcial przedstawic swoja wersje,to chetnie poczytamy.

                            > Czy wie Pan, co to są koszty obsługi kredytu np. prowizja dla kredytodawcy ?

                            Kazdy moze do ksiazki zajrzec,ale skoro juz tu jestes to mozesz na swoje pytanie
                            odpowiedziec.

                            > Skoro zdaniem MACIEJA stopy procentowe w USA wynoszą 1,3%, to jakim cudem koszt
                            >
                            > realny kredytu wynosi 0,5% ?

                            Znowu przeklamales ,to co ja napisalem,to taki twoj specyficzno-chamski sposob
                            dyskutowania.
                            Stopy procentowe FED sa 1,75 ,a nie jak ty przeklamales 1,3% i nie sa one dla
                            indywidualnych kredytobiorcow.


                            > I ostatnie pytanie : dlaczego z MACIEJEM na tym forum opowiadacie takie bzdury
                            > ?

                            My zadnych bzdur nie piszemy.
                            Twoja wiedza z ekonomii jest bardzo ograniczona i dlatego nie jestes w stanie
                            tego zrozumiec.
                            Co innego jest st% FED,co innego jest st% od banku na dom,a calkiem co innego
                            jest st% od producenta na towar-w tym wypadku samochod.

                            > Wbrew waszym przypuszczeniom część ludzi w Polsce zeszła już z drzew i potrafi
                            > myśleć !

                            Tu slusznie zauwazyles ,ze "czesc ludzi w Polsce zeszla juz z drzew".
                            Na reszte trzeba jeszcze poczekac.

                            Nie zapomnij w odpowiedzi dodac troche prymitywnej propagandy.
                            Chodzi o porownywanie tych z zagranicy ,ktorych kompletnie nie rozumiesz do
                            jakichs wzorcow z polskiej sceny politycznej sluzacych ludziom do wysmiewania,tak
                            jakby sami na nich nie glosowali.
                            My w NYC nie glosowalismy na Miller-Lepper s-ka lecz na Busha i Bloomberga.
                            No wiec siebie porownuj do Leppera a nas do Busha i Bloomberga.


                            • Gość: pawel-l Re: O facetach z New York ! IP: *.prochem.com.pl / 1.0.11.* 03.07.02, 14:00
                              Problem w tym że producenci samochodów w U.S. ledwie zipią. Aby utrzymać się na
                              rynku rozdają auta bez swojego zysku. W ten sposób każdy amerykanin ma już 3
                              samochody w garażu i myśli o czwartym. Tylko , że GM zamierza zwolnić parę
                              tysięcy pracowników (podobnie w innych firmach). Ciekawe jak oni spłacą teraz
                              te samochody ?
                              • newyork2 Uwaga, znow PROPAGANDA !!! 03.07.02, 14:43
                                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                Kolejny Pan Darczynski ????

                                > Problem w tym że producenci samochodów w U.S. ledwie zipią. Aby utrzymać się na
                                >
                                > rynku rozdają auta bez swojego zysku.

                                Gdyby tak bylo, to auto ktore teraz kosztuje , zalozmy, 20 000 dol. kosztowalo by
                                moze 12- 15 000. Tego jeszcze nie widac na rynku na razie...

                                W ten sposób każdy amerykanin ma już 3
                                > samochody w garażu i myśli o czwartym.
                                Mam jedno, nie mysle o drugim. Jestem Amerykaninem. Nie zman absolutnie nikogo,
                                kto ma wiecej niz 2 auta i przewaznie to drugie uzywa sluzbowo lub do biznesu.

                                Tylko , że GM zamierza zwolnić parę
                                > tysięcy pracowników (podobnie w innych firmach)

                                A jak splacaja swe auta i kredyty oprocentowane na 20 pare procent Polacy
                                zwolnieni w ramach restrukturyzacji, redukcji i zwolnien grupowych?

                                . Ciekawe jak oni spłacą teraz
                                > te samochody ?

                                Dostana unemployment w wysokosci polowy poborow na czas 9 miesiecy.To nie
                                zasilek, tylko wyplata z oplacanego wczesniej ubezpieczenia "od bezrobocia". W
                                tym czasie, dorgi Propagandzisto anty amerykanki, znajda sobie inna prace, bo
                                bezrobocie w USA jest ok. 6 procent. Prosze mi przypomniec, jakie jest w UE ?
                                Jakie w Polsce?

                                • Gość: MACIEJ Auta 2003 IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.02, 03:46
                                  Czesc ludzi moze tego nie wiedziec.
                                  Modele nowych samochodow wychodza na rynek koniec wrzesnia/poczatek
                                  pazdziernika.
                                  Niektore modele moga wejsc szybciej niz wrzesien inne pozniej.
                                  Gdy w lipcu 2002 mowi sie o nowym modelu samochodu,to mowa jest o modelu 2003,
                                  bo model 2002 zaczal byc sprzedawany we wrzesniu 2001.
                                  W NYC ludzie maja zazwyczaj jeden samochod,rzadko dwa bo jest dobra komunikacja
                                  miejska i problemy z parkowaniem.
                                  Poza NYC kazda dorosla osoba ma samochod.
                                  • newyork2 Re: Auta 2003 04.07.02, 06:10
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > Czesc ludzi moze tego nie wiedziec.
                                    > Modele nowych samochodow wychodza na rynek koniec wrzesnia/poczatek
                                    > pazdziernika.

                                    To absolutnie normalne, ze ktos np. w Polsce moze tego nie wiedziec.
                                    A my to jemu mozemy grzecznie wytlumaczyc, bo po to jest Forum, internet , etc,
                                    by sie dowiadywac nowych rzeczy.
                                    Ale jak taki uparty osiol jak Komentator/ Darczynski upiera sie, ze wszysko wie
                                    najlepiej i wmawia mi, ze wciskam kit mowiac, ze niedlugo bedzie sie juz w USA (
                                    go USA, najlepszy kraj na swiecie !!! )sprzedawac auta 2003, to jak mu to
                                    tlumaczyc durniowi?
                                    Tak samo wyglada sprawa kredytu na 0.0 procent. probowalem to tlumaczyc a matolek
                                    swoje jak katarynka. No to po co sie meczyc ???
                                    PS
                                    Dolar juz po 4.11.
                                    Komentator, jak do tego ma sie twoja teoria makroekonomiczego umocnienia w
                                    Posce ?????
                                    Dolar na swiecie leci na leb a w Polsce ROSNIE ?????
                                    • Gość: MACIEJ Skup dolarow. IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.02, 06:39
                                      Pare dni temu byla interwencja na rynku walutowym by wzmocnic dolara.
                                      FED,ECB i BoJ kupowaly dolary i doll z 99,9 wzmocnil sie na 98 w stos do euro.

                                      Placz jest na calym swiecie ,ze jak import amerykanski spadnie to EU i Japonia
                                      nie wyjda z recesji.

                                      Zlotowka jest po 4,11 bo najwidoczniej zaczely sie interwencje na polskim rynku
                                      walutowym.
                                      Oczywiscie sa to tajne interwencje,wiec nikomu prosze o tym nic nie mowic.

                                      Belka wq.... sie i zlozyl rezygnacje ,bo sie nie mogl tego doczekac.
                                      Nareszcie te cymbaly z RPP i NBP zaczely cos robic.
                                    • Gość: eMisiek Re: Auta 2003 i kredyt 0,0% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 06:41
                                      Kredyty 0,0 % nie są nowością równiez w Polsce, co najmniej dwa lata temu
                                      udzielał ich np. wrocławski Wrozamet na zakup kuchni gazowych. Warto dodac że
                                      cena na produkt wcale nie była wyższa niż za gotówkę a towar dostepny nie w
                                      sklepie fabrycznym ale w domu handlowym w centrum Wrocławia.

                                      Wrozamet udzielał kredytu jako producent. Kredyt 0,0 widziałem kilka razy, dwa
                                      lata temu pierwszy raz.

                                      O ile wiem w USA największe instytucje kredytowe (kredyty konsumpcyjne) to
                                      General Motors i Ford.

                                      Kredyt na rozwiniętych rynkach staje się bronią konkurencyjną a zarówno cena
                                      jak i forma jej zapłaty są traktowane na równi z innymi cechami towaru.
                                      • newyork2 Re: Auta 2003 i kredyt 0,0% 04.07.02, 07:57
                                        Gość portalu: eMisiek napisał(a):

                                        > Kredyty 0,0 % nie są nowością równiez w Polsce, co najmniej dwa lata temu
                                        > udzielał ich np. wrocławski Wrozamet na zakup kuchni gazowych. Warto dodac że
                                        > cena na produkt wcale nie była wyższa niż za gotówkę a towar dostepny nie w
                                        > sklepie fabrycznym ale w domu handlowym w centrum Wrocławia.
                                        >
                                        > Wrozamet udzielał kredytu jako producent. Kredyt 0,0 widziałem kilka razy, dwa
                                        > lata temu pierwszy raz.

                                        Jak wobec powyzszego tekstu, napisanego przez e-miska, Polaka z Polski tego
                                        wyglada cwiermozgowiec Komentator, ktory pisze co nastapuje:
                                        "Czy wie Pan, co to jest oprocentowanie realne, a co nominalne ?
                                        Czy dostrzega Pan różnicę ?
                                        Czy wie Pan, co to są koszty obsługi kredytu np. prowizja dla kredytodawcy ?
                                        Skoro zdaniem MACIEJA stopy procentowe w USA wynoszą 1,3%, to jakim cudem koszt
                                        realny kredytu wynosi 0,5% ?

                                        I ostatnie pytanie : dlaczego z MACIEJEM na tym forum opowiadacie takie bzdury ?"

                                        KOMENTATOR:
                                        Po to zmieniles na Forum ksywe, aby juz tobie nie dokuczano za bzdury , ktore
                                        wypisywales wczesniej o polskiej gospodarce, ekonomii, Ameryce.
                                        postaraj sie wiec nie chlac wodko jak piszesz posty, bo ci, qu...rwa, szybko
                                        zabraknie ksywek.



                                        "
                                        >
    • Gość: ula Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 15:27
      Szanowny Panie newyork.
      W ostatnim czasie zintensyfikował Pan swoją obecność na tym forum.Prowadzi Pan
      zażarte spory ze swoimi adwersarzami,ale ja nie piszę ten post,aby
      ustosunkowywać do ich treści.Interesują mnie dwie kwestie dotyczące Pana osoby.
      Napisał Pan,że jest Pan Amerykaninem i dlatego ma Pan dużo czasu chociaż
      pracuje Pan zawodowo.Czy mógłby Pan mnie odpisać dlaczego dyskutuje Pan z
      Polakami,a nie ze swoimi ziomkami?.Przecież tam również istnieje takie forum,a
      problemów w USA nie brakuje.
      Z tego co Pan napisał wynika,że jest Pan zesłańcem politycznym.Współczuję.W tym
      kontekście jakby Pan mnie wytłumaczył Pana obelżywy stosunek do Polski i
      Polaków wyrażany w postach.Jaki jest cel pisania tych postów?.Co zamierza Pan
      osiągnąć?.
      Proszę mnie nie podejrzewać o jakiś podstęp.Wręcz przeciwnie.Chodzi mnie o
      prawdziwe przyczyny stosunku polskiej emigracji do ojczyzny.Moje
      zainteresowanie wynika wyłącznie ze względów psychologicznych.Chcę sprawdzić
      czy moja ocena polskiej emigracji na tym forum jest trafna i sprawiedliwa.
      • Gość: MACIEJ Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.02, 17:25
        Gość portalu: ula napisał(a):

        > Proszę mnie nie podejrzewać o jakiś podstęp.

        Puki golodubcow piszesz przez "b" nikt cie nie bedzie posadzal o podstepy.
        Chodzi raczej o to ,ze twoja ocena emigracji bedzie tak samo prawidlowa jak twoja
        gramatyka.

        > Wręcz przeciwnie.Chodzi mnie o
        > prawdziwe przyczyny stosunku polskiej emigracji do ojczyzny.Moje
        > zainteresowanie wynika wyłącznie ze względów psychologicznych.Chcę sprawdzić
        > czy moja ocena polskiej emigracji na tym forum jest trafna i sprawiedliwa.

        Ludzie na emigracji sa tak samo rozni jak i ci ktorzy nie wyemigrowali.
        Przeciez nie mozna twoich postow,RYBY,Andrzeja i Tomasza,ze o eMisku nie wspomne
        wrzucic do jednego kotla i wyciagnac sredniej.

        Interesujesz sie NewYork2 i masz racje,bo wg mnie facet nie jest zonaty,przy
        okazji ustawiony i co najwazniejsze jezdzi do Polski.

        Dopiero teraz przejrzalem na oczy,ze niepotrzebnie sie tu wtracam.
        Bye.

        • newyork2 Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ 04.07.02, 19:18

          > Interesujesz sie NewYork2 i masz racje,bo wg mnie facet nie jest zonaty,przy
          > okazji ustawiony i co najwazniejsze jezdzi do Polski.
          >
          > Dopiero teraz przejrzalem na oczy,ze niepotrzebnie sie tu wtracam.
          > Bye.

          Cha, cha Maciej, ja mam chyba obsesje....
          Darczynski to dla mnie Komentator, teraz Ula pisze w tym tonie... Czy to
          powietrze, czy woda? A moze jedzenia tak na nich dziala...
          Chyba, ze to naprawde KOMENTATOR !!!!!
          >

      • newyork2 Szanowna Pani Ulu.. 04.07.02, 18:56
        Gość portalu: ula napisał(a):

        Spiesze z wyjasnieniami:

        > Szanowny Panie newyork.
        > W ostatnim czasie zintensyfikował Pan swoją obecność na tym forum.

        Pisze na tym forum od okolo roku. Pani chyba krocej.

        Prowadzi Pan
        > zażarte spory ze swoimi adwersarzami,ale ja nie piszę ten post,aby
        > ustosunkowywać do ich treści.Interesują mnie dwie kwestie dotyczące Pana osoby.
        > Napisał Pan,że jest Pan Amerykaninem

        Jestem

        i dlatego ma Pan dużo czasu

        Nie dlatego, szanowna Pani. Dlatego, ze mam swa prace doskonale zorganizowana.
        Nie ma to nic wspolnego z narodowoscia.
        chociaż
        > pracuje Pan zawodowo.Czy mógłby Pan mnie odpisać dlaczego dyskutuje Pan z
        > Polakami,a nie ze swoimi ziomkami?.

        Prosze mi wyjasnic, skad Pani wie ze nie dyskutuje z Amerykanami ?
        Wtedy wyjasnie Pani czy i o czym z nimi dyskutuje. Prosze jednak powiedziec mi
        najpierw, dlaczego zaklada Pani, ze tego nie robie? Czy dyskusje z Polakami
        WYKLUCZAJA dyskusje z przedstawicielami innych nacji?!


        Przecież tam również istnieje takie forum,a
        > problemów w USA nie brakuje.
        > Z tego co Pan napisał wynika,że jest Pan zesłańcem politycznym.

        ???????????????

        Współczuję.W tym
        >
        > kontekście jakby Pan mnie wytłumaczył Pana obelżywy stosunek do Polski i
        > Polaków wyrażany w postach.

        Poprosze o cytaty. Solennie obiecuje, ze ustosunkuje sie rzetelnie do KAZDEJ
        obelgi, ktora rzucilem na POLSKE.!!!!!


        Jaki jest cel pisania tych postów?.Co zamierza Pan
        > osiągnąć?.
        > Proszę mnie nie podejrzewać o jakiś podstęp.Wręcz przeciwnie.Chodzi mnie o
        > prawdziwe przyczyny stosunku polskiej emigracji do ojczyzny.

        Bede bardzo szczesliwy pomoc Pani w zrozumieniu tego. Jak powyzej napisalem, beda
        jednak najpierw potrzebowal z Pani strony pewnych "uzupelniajacych "
        wyjasnien.Obiecuje natychmiastowa odpowiedz.

        Moje
        > zainteresowanie wynika wyłącznie ze względów psychologicznych.Chcę sprawdzić
        > czy moja ocena polskiej emigracji na tym forum jest trafna i sprawiedliwa.

        Jak wyzej, bede bardzo rad udzielic Pani wszelkich szczegolowych
        wyjasnien,natychmiast jak odpowie Pani na ten post.

        • darczynski Cytat dla NewYork i Uli 04.07.02, 19:29
          Jeszcze raz, bo może Ula nie przeczytała o tym, co sądzi NewYork o Polakach :
          "-------------------------------------------------------------------------------
          -
          darczynski napisał(a):

          > Traktowanie przez niektóre osoby żyjące w Nowym Jorku mieszkańców Polski
          > przypomina traktowanie przez kolonizatorów dzikusów w Afryce.

          Czyli akurat takie traktowanie , na jakie sobie zaslugujecie !!!!"

          Dlaczego jest Pan masochistą Panie NewYork, alias MACIEJ ?
          Strasznie musi Pan cierpieć dyskutując z mieszkańczmi Polski !
          • newyork2 Re: Cytat dla NewYork i Uli-Komentator... 04.07.02, 20:25
            darczynski napisał(a):

            > Jeszcze raz, bo może Ula nie przeczytała o tym, co sądzi NewYork o Polakach :
            > "------------------------------------------------------------------------------
            > -
            > -
            > darczynski napisał(a):
            >
            > > Traktowanie przez niektóre osoby żyjące w Nowym Jorku mieszkańców Polski
            > > przypomina traktowanie przez kolonizatorów dzikusów w Afryce.
            >
            > Czyli akurat takie traktowanie , na jakie sobie zaslugujecie !!!!"

            TY ,Komentator, wlasnie sobie na takie traktowanie zaslugujecie. Zadeci w sobie,
            uparci i aroganccy, nie bioracy pod uwage zadnych logicznych rgumentow.
            Probowalem tobie tlumaczyc, co to jest kredyt z 0.0 oprocentowaniem, a ty w kolko
            swoje glupoty, ze to niemozliwe. A e-misiek ci tlumaczy, ze taki kredyt i w
            Polsce istnieje. A ty, znowu ze NIE.
            No wiec ty niestety, w pelni sobie zaslugujesz na kolonizatorskie traktowanie.
            Nie mozna logika i slowem, to trzeba inaczej .Za perkal i koraliki.
            Kapisz???
            >
            > Dlaczego jest Pan masochistą Panie NewYork, alias MACIEJ ?
            > Strasznie musi Pan cierpieć dyskutując z mieszkańczmi Polski !

            • newyork2 Re: Cytat dla NewYork i Uli-Komentator... 04.07.02, 20:28

              > >
              > > Dlaczego jest Pan masochistą Panie NewYork, alias MACIEJ ?
              > > Strasznie musi Pan cierpieć dyskutując z mieszkańczmi Polski !

              Nigdy nie cierpailem dyskutujac z mieszkancami Polski. Zawsze zas cierpie
              dyskutujac z UPARTYMI IDIOTAMI. Bez wzgledy na to, jaki maja paszport .
              >

              • darczynski Wirtualny świat by MACIEJ-NewYork ! 04.07.02, 21:51
                Muszę przyznać, że Pana chamstwo jest niesamowite.
                Początkowo wszystkie te wulgaryzmy traktowałem poważnie, ale teraz widzę, że
                mam do czynienia ze zwykłym frustratem, który żyje w wirtualnym świecie.

                Rzadko można spotkać tak absurdalną osobę, jak Pan.
                • Gość: nowy Re: Wirtualny świat by MACIEJ-NewYork ! IP: *.acn.pl / 62.121.96.* 04.07.02, 21:59
                  DACZYNSKI, nie masz racji,kredyt 0% jest w np w Renault.
                  • darczynski Re: Wirtualny świat by MACIEJ-NewYork ! 04.07.02, 22:04
                    Kredyt 0% oznacza zwyczajnie, że jego koszt jest zawarty w cenie towaru.
                    Kredytodawca nie może dopłacać do interesu.
                    Starałem się to wytłumaczyć ( proszę przeczytać uważnie moje posty i np. post
                    Roberta ).
                    Proszę tez popytać znajomych, którzy zajmują się zawodowo kredytami.
                • Gość: nowy Re: Wirtualny świat by MACIEJ-NewYork ! IP: *.acn.pl / 62.121.96.* 04.07.02, 22:05
                  DACZYNSKI, nie masz racji,kredyt 0% jest w np w Renault.
      • Gość: nowy Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.acn.pl / 62.121.96.* 04.07.02, 22:03
        MAGIEL W WYKONANIU ULI.
        MOŻNA CHYBA BYĆ POLAKIEM MIESZKAJĄC POZA GRANICAMI KRAJU
    • Gość: Tomasz Ula, kobieto galicyjska! IP: *.ibch.poznan.pl 04.07.02, 19:08
      • Gość: eMisiek Re: Ula, kobieto galicyjska! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 20:08
        Tomaszu - napisałeś przy jakiejs okazji o gospodarce niemieckiej w 12 lat po
        wojnie i o tym że ja Niemcy b. szybko odbudowali stając sie po dalszych pięciu
        potęga gospodarczą - czy mógłbyś rozwinąć wątek?

        Zaskakujące że Polska po 12 latach transformacji staje u progu bankructwa.
        • Gość: MACIEJ Ula,kobitka z charakterem IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.02, 22:12
          Ja sobie moge pozartowac,ale prawda jest taka ze Ula jest kobitka charakterna,
          pracowita,uczciwa i kontakt z cywilizowanym swiatem jest jej potrzebny jak
          kazdemu z nas.
          Ulo,nikt nie zna twojego e-maila i nie mozemy do ciebie bezposrednio pisac,ale
          tu masz e-mail do :newyork2@poczta.gazeta.pl
          i moja prosba:miej odwage i napisz do niego jedno zdanie ,a jakby z tego nic
          nie wyszlo,to zawsze mozesz zwalic wszystko na mnie.

          darczynski jest na tyle skolowany ze myli mnie z ny2.
          Ja juz pisze rok na tym forum i jak dotychczas nikomu z nikim sie nie mylilem.

          ny2 podejrzewa darczyskiego o podwojne zycie,czyli spolkowanie z komentatorem.
          Mozliwe,bo charakter jest podobny,podejscie do zycia tez,z tym ze komentator
          pisal dluuuugie texty czasami i czasami mialy one troche sensu.

          darczynski jest wstydliwy,pare linijek i do domu.
    • Gość: ula Re: Agitatorzy Millera : fizyk i MACIEJ IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 22:21
      Zgodnie z Pana rzyczeniem spieszę z odpowiedzią na Pana post.
      Co do kwestii" gdzie Pan dyskutuje" to wyraziłam się niewłaściwie.Dlatego
      zmieniam pytanie i proszę o odpowiedż.
      Dlaczego dyskutuje Pan na polskim forum?.Czy nie wystarcza Panu forum
      amerykańskie?.
      Nie rozumiem pańskich znaków zapytania w kwestii zesłańca politycznego.
      Przecierz napisał Pan,że wywieziono Pana z Polski w kajdankach.
      W nazwaniu Pana zesłańcem politycznym nie ma nic złego.Wręcz przeciwnie jest
      to powód do chwały i tak o Panu myślałam pisząc te slowa.
      Jestem zdziwiona,że zaprzecza Pan używaniu słow poniżajacych Polskę i jej
      mieszkańców.Poniżej przytaczam fragmenty z Pana ostatnich postów w tej kwestii:
      "Nie da sie ukryc,ze to ten sam glupkowato-chamski styl pisania.
      Z tym ze ten styl moze byc popularny w Polsce.
      Do tego antyamerykanizm, pro-polskosc w kazdym slowie wbrew jakiejkolwiek
      logice, upieranie sie przy swoich dawno straconych pozycjach w dyskusji,
      calkowita "odpornosc" na logiczne i poparte faktami argumenty innych ...
      Dobrze, ze sie znalazl, by myslalem ze Stary go "zrobil"....
      Nie mam juz watpliwosci, ze to ten sam kretyn....
      Tak ty skretynialy malomiasteczkowy parchu. Modele na rok 2003 projektuje i
      produkuje sie wlasnie TERAZ. Wlasnie TERAZ beda wchodzily na rynek.
      Model 2002 to dzis STARY model.
      Ale ty, Komentatorski kundlu, jezdzisz Syrenka z 1962 roku i ten samochod
      wydaje ci sie ciagle NOWY "
      Wolalbym to niz tkwic w Bieszczadach.
      Czegoscie sie tam madrego nauczyli w te ostatnie 12 lat?
      Demokracji? Kapitalizmu? Wolnego rynku? Handlu? Inwestowania?
      Czego ???
      Nie trac wiary w czlowieka, nawet jesli jest Polakiem....shit, to wstretne...
      Twoja ekspertyza jest potrzebna temy Forum, bo zamieni sie w bagienko w typie
      "Polonia, Polacy za granica". Tam juz jeden trzezwy nie pozostal.
      > Traktowanie przez niektóre osoby żyjące w Nowym Jorku mieszkańców Polski
      > przypomina traktowanie przez kolonizatorów dzikusów w Afryce.
      Czyli akurat takie traktowanie , na jakie sobie zaslugujecie !!!!
      Swiadczy o polskiej zasciankowosci , glupiznie i chocby tym, ze nie potraficie
      sie nawet sprawnie poslugiwac internetem....
      No bo dlacego nie mialbys wejsc na strone chocby byle jakiego amerykanskiego
      dealera samochodowego i sprawdzic, jakie jest oprocentowanie kredytow na auta?
      Nie znasz angielskiego ??? .....Ups, to jeszcze gorzej...
      Tak ty skretynialy malomiasteczkowy parchu. Modele na rok 2003 projektuje i
      produkuje sie wlasnie TERAZ. Wlasnie TERAZ beda wchodzily na rynek.
      Model 2002 to dzis STARY model.
      Ale ty, Komentatorski kundlu, jezdzisz Syrenka z 1962 roku i ten samochod
      wydaje ci sie ciagle NOWY".

      Myślę,że to wystarczy,aby trochę zastanowić się.
      Tak na marginesie to nasze posty wzbudziły duże zainteresowanie forumowej
      gawiedzi szczególnie wśród patologicznych zwolenników zeszmacenia złotówki
      takich jak MACIEJ i emisiek.Oni myślą o mnie w dzień i w nocy.W ciągu dnia
      jestem obiektem ich zainteresowania w zakresie ich niezaspokojonych marzeń[jaki
      mam kolor włosów,ile mam lat,czy mam męża,czy jestem szczupła czy gruba i czy
      mam piersi z przodu czy z tyłu itd],a w nocy po tak przebytym dniu mają
      oczywiście sny erotyczne.Po przebudzeniu świadomi, że to tylko sen wpadają we
      wściekłość,którą wyładowują oczywiście na mnie pisząc szmatławe i prymitywne
      posty.Treść tych postów jest zwierciadłem ich wnętrza czyli bezduszność i
      wściekłość.Nie wiedzą,że ja od dawna przestałam je czytać.
      W zakresie meryrorycznym to ich intelekt sięga poziomu znajomości
      gramatyki.Pasjonuje ich krytyka mojej osoby poprzez moje błędy ortograficzne,
      które Im od czasu do czasu podrzucam.











      • darczynski Brawo Ula ! 04.07.02, 22:51
        Czy nie ma Pani wrażenia, że internet może być straszną rzeczą ?
        Pewna osoba przeżywa rozdwojenie jaźni stając się dwoma forumowiczami z Nowego
        Jorku jednocześnie. Do tego prowadzi śledztwo w celu ustalenia naszych
        personaliów, żebrze do Pani o maila, używa wulgarnych słów, by po chwili udawać
        grzecznego harcerza.

        Zabawa jest niezła, ale obawiam się, że tylko my się bawimy, kiedy on strasznie
        się denerwuje.
        • Gość: x-ray Internet obnaża oblicza IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 23:02
          Na forum każdy mówi (pisze) to, co chce. W rzeczywistości poza kilkoma
          rozdwojeniami osobowości, jednak większość pisze to, co myśli (Maciej).
          Tak mi się przynajmniej wydaje, staram się wyczuć prowokatorów, jak Edek i paru
          innych. Dzięki temu poznajemy ludzkie dusze. Tego nie zaznasz w życiu na co
          dzień. Ludzi hamują konwenanse, etykieta, savoir vivre, i szereg innych
          ograniczeń. W moim życiu doświadczyłem PRAWDZIWEJ PRAWDY głoszonej z ust
          ludzkich jedynie i tylko po pijaku, ale powyżej dwóch promili. Poniżej zaczyna
          się kłamstwo, a tu na forum masz kawę na ławę.
          Właśnie dlatego jeszcze tu jestem, inaczej to bicie piany i strata czasu.
          Panie Darczyński! Chyba nie myślisz, że kogoś przekonasz. Pamiętaj, mówisz do
          Polaków, a to twardziele.
          Pozdr
          • Gość: MACIEJ Zycie x-raya od srodka a HANDEL WYMIENNY IP: *.ny325.east.verizon.net 05.07.02, 05:25
            Gość portalu: x-ray napisał(a):

            > Na forum każdy mówi (pisze) to, co chce. W rzeczywistości poza kilkoma
            > rozdwojeniami osobowości, jednak większość pisze to, co myśli (Maciej).
            > Tak mi się przynajmniej wydaje, staram się wyczuć prowokatorów, jak Edek i paru
            >
            > innych. Dzięki temu poznajemy ludzkie dusze.

            W Dostojewskim sie zaczytales,czy moze kolo cmentarza mieszkasz?

            > Tego nie zaznasz w życiu na co
            > dzień.

            To TYLKO zalezy od tego z kim sie zadajesz.
            Pisalem nie raz o jakosci zycia w Polsce,ktore czesto utozsamiane jest z iloscia
            wypitego alkoholu.
            Bo u nas dla odmiany ludzie potrafia ze soba przy mineralnej rozmawiac.


            > Ludzi hamują konwenanse, etykieta, savoir vivre, i szereg innych
            > ograniczeń.

            TYLKO TYCH,ktorzy klamia na co dzien i lubia byc oklamywani.

            > W moim życiu doświadczyłem PRAWDZIWEJ PRAWDY głoszonej z ust
            > ludzkich jedynie i tylko po pijaku, ale powyżej dwóch promili.

            O TAK i wtedy z tych pijanych cymbalow przebija NAJPRAWDZIWSZA PRAWDA.

            A MOZE : Z KIM SIE ZADAJESZ TAKIM SIE STAJESZ BY TU PASOWALO.

            > Poniżej zaczyna
            > się kłamstwo,

            Piszesz tu o sobie,waskim kregu rodzinnym oraz najblizszych znajomych.
            Dobrze ,ze sie przedstawiles,choc ja cie dawno rozgryzlem.

            > a tu na forum masz kawę na ławę.
            > Właśnie dlatego jeszcze tu jestem, inaczej to bicie piany i strata czasu.
            > Panie Darczyński! Chyba nie myślisz, że kogoś przekonasz. Pamiętaj, mówisz do
            > Polaków, a to twardziele.
            > Pozdr

            P.S. A co u tego znajomego slychac ktoremu sprzedales sprzet komputerowy na ladne
            oczy?
            Ten co ma nowego Jeepa,buduje dom i ma ciebie w dupie jak wszyscy twoi znajomi.

            Nie pomyslales o tym zeby sie przerzucic na HANDEL WYMIENNY.

          • darczynski Do x-ray 05.07.02, 13:40
            Mój komentarz odnosił się tylko do dziwacznych postów MACIEJA-NewYorka.
            Obrażał mnie najgorszymi epitetami, a sam przy tym stracił kontakt z
            rzeczywistością i fajnie bełkotał.
            Ula nie jest zapewne kobietą z puszczy, za którą się podawała.
            Jest bardzo inteligentna i udaje ku własnej uciesze blondynkę.
            A Edek zapewne jest prowokatorem.

            Pozdrowienia
        • Gość: MACIEJ Re: Brawo Ula ! IP: *.ny325.east.verizon.net 05.07.02, 04:59
          darczynski napisał(a):

          > Czy nie ma Pani wrażenia, że internet może być straszną rzeczą ?
          > Pewna osoba przeżywa rozdwojenie jaźni stając się dwoma forumowiczami z Nowego
          > Jorku jednocześnie. Do tego prowadzi śledztwo w celu ustalenia naszych
          > personaliów, żebrze do Pani o maila, używa wulgarnych słów, by po chwili udawać
          >
          > grzecznego harcerza.
          >
          > Zabawa jest niezła, ale obawiam się, że tylko my się bawimy, kiedy on strasznie
          >
          > się denerwuje.

          Zebrze o e-mail,bo chcialem poprosic o zaproszenie,na podstawie ktorego dostalbym
          wize do Polski.
          A pownym czasie moglbym sie starac i o staly pobyt.
          Straszne berwy mnie zra,ze nie chcecie mnie tego zaproszenia przyslac.
          I can't take it any more!
          • newyork2 Uznaje agumenty Uli. 05.07.02, 05:57
            Znikam na zawsze z wszelakich forum Wyborczej i wszystkich innych polskich
            forum.
            Jesli wyczuje potrzebe dyskusji, to sprowokuje do niej moja amerykanska
            dziewczyne lub wskocze na jedno z moich rodzimych, amerykanskich forum.
            Sram na Polske i Polakow. Nie jest mi ona ani oni potrzebni absolutnie do
            niczego.
            Wy, Polaczkowie, wiecie wszystko najlepiej, wam caly swiat lata kolo tylka. nie
            potrzebujecie sie niczego uczyc od nikogo, bo wszystko wiecie najlepiej.
            Wystarczy sie rozejrzec w polsce wookolo, by naocznie sie o tym pzekonac.
            Na was sram rowniez, Ulo i Komentatorze.
            Macieju, doradzam Ci to samo.
            Zegnam unizenie.
            • Gość: MACIEJ Re: Uznaje agumenty Uli. IP: *.ny325.east.verizon.net 05.07.02, 06:35
              newyork2 napisał(a):

              > Znikam na zawsze z wszelakich forum Wyborczej i wszystkich innych polskich
              > forum.

              Ten brodzik intelektualny w wykonaniu x-raja i darczynskiego wezmie gore na tym
              forum jesli bedziesz wogole zwracal na nich uwage.
              Dyskutuj tylko z tymi, ktorzy ci pasuja a na ciemniakow nie zwracaj uwagi.
              • Gość: Rycho Re: Uznaje agumenty Uli. IP: *.acn.pl / 10.133.128.* 05.07.02, 08:45
                Newyork2,będzie po prostu o jednego mniej.Tak na marginesie,czy człowiek który
                ma sraczkę może coś sensownego wymyśleć?Teraz już wszystko rozumiem i wybaczam
                Ci te głupoty które wypisywałeś,po prostu żle się czułeś.
    • Gość: Tomasz Reczpospolita Weimarska IP: *.ibch.poznan.pl 05.07.02, 10:15
      Porównując Polskę z powojennymi Niemcami chodziło mi o zaznaczenie problemu, który w Polsce
      się pomija, a który wywołuje wątpliwości co do wyborów jakie poczyniono na początku transformacji.
      Chodziło mi o pokazanie kierunku zmian- w Niemczech w stronę prosperity (mimo że w 1957 r
      Niemcy nie były jeszcze bogatym krajem), co wkrótce zaowocowało powstaniem najsilniejszej
      gospodarki europejskiej. Jestem oczywiście świadom różnic, przede wszystkim nie jesteśmy
      Niemcami...
      Zwracam uwagę na to, że sytuacja budżetu państwa ulega co roku pogorszeniu. Państwo polskie ma
      coraz większe trudności z wypełnianiem tych obowiązków względem obywateli do czego obliguje je
      konstytucja. Nie wydajemy więcej na służbę zdrowia, nie mamy tak jak za komuny 500 tys. armii, nie
      płacimy haraczu ZSRR. Słowem gdzie się podziewają nasze pieniądze? Uważam, że Polska bardzo
      przypomina Republikę Weimarską, dla mnie to taka Rzeczpospolita Weimarska. Jak sądzisz, Niemcy
      dzisiaj darzą szacunkiem Republikę Weimarską?
      • Gość: MACIEJ Rzeczpospolita z x-ray'ami i darczynskimi IP: *.ny325.east.verizon.net 06.07.02, 00:02
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Porównując Polskę z powojennymi Niemcami chodziło mi o zaznaczenie problemu, kt
        > óry w Polsce
        > się pomija, a który wywołuje wątpliwości co do wyborów jakie poczyniono na pocz
        > ątku transformacji.
        > Chodziło mi o pokazanie kierunku zmian- w Niemczech w stronę prosperity (mimo ż
        > e w 1957 r
        > Niemcy nie były jeszcze bogatym krajem), co wkrótce zaowocowało powstaniem najs
        > ilniejszej
        > gospodarki europejskiej. Jestem oczywiście świadom różnic, przede wszystkim nie
        > jesteśmy
        > Niemcami...
        > Zwracam uwagę na to, że sytuacja budżetu państwa ulega co roku pogorszeniu. Pań
        > stwo polskie ma
        > coraz większe trudności z wypełnianiem tych obowiązków względem obywateli do cz
        > ego obliguje je
        > konstytucja. Nie wydajemy więcej na służbę zdrowia, nie mamy tak jak za komuny
        > 500 tys. armii, nie
        > płacimy haraczu ZSRR. Słowem gdzie się podziewają nasze pieniądze?

        Porownanie Niemcow z Polakami jest o tyle niefortunne,ze Niemcy sa patriotami na
        co dzien a Polacy tylko w czasie wojny.
        Pieniedzy w kasie panstwowej nie ma,bo zostaly rozkradzione przez "Polaczkow
        biznesmenow cwaniaczkow" przy pomocy "Sejmowych cwaniaczkow" oraz "rzadowych
        cwaniaczkow".
        Musi byc "wspolpraca"rzadu i Sejmu z "biznesem" zeby nikt nie poszedl siedziec.
        Lupy zostana po wszystkim rowno podzielone a kraj bedzie w nedzy jak i byl
        poprzednio.
        By operacja zakonczyla sie sukcesem konieczna jest komitywa,czyli WIARA we
        wspoltowarzyszy.
        Logiczne myslenie i rozsadek doprowadzilyby do denuncjacji herbatnika.

        Do takich operacji nadaja sie bardzo dobrze charakterni ludzie jak:
        x-ray i darczynski.
        Im wystarczy wiara w to co ktos powiedzial,bo analiza jakiejs wypowiedzi moglaby
        doprowadzic do opuchlizny mozgu.

        Podobne zahamowania psychiczne i identyczne urojenia(ze ja i ny2 to jedna osoba)
        Upodabniaja ich do braci syjamskich.
        Zaloze sie ze psychiatra dalby wam spora znizke.
        A moze wystukujecie te swoje ciemniactwa na tym samym komputerze?


        • Gość: x-ray MACIEJ - AMERYKANIN IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.02, 23:23
          Z Macieja taki Amerykanin, jak ze mnie Matka Teresa. Pasuje do tego narodu jak
          pięść do nosa. Nie dziwię się, że został odrzucony przez Amerykanów i teraz ma
          mnóstwo czasu na robienie wody z mózgu forumowiczom. Na szczęście jego zasięg
          rażenia jest minimalny, bo forum to wąskie towarzystwo wzajemnej adoracji,
          wszelka gadka to bicie piany nie mające ŻADNEGO WPŁYWU na otaczającą
          rzeczywistość. Maciejowi się wydaje, że coś zmieni, widać to po pasji, z jaką
          wypowiada puste słowa. Niech żyje biedak w ułudzie, nie daj Boże by wrócił do
          kraju.
Pełna wersja