Dodaj do ulubionych

Kolodko. Belka...

IP: 200.23.209.* 05.07.02, 15:07
--FINANSE-KURSY

--5.7.Warszawa (PAP) - Złoty w piątek rano zaczął gwałtownie tracić
--na wartości po informacjach, że prawie pewna jest kandydatura
--Grzegorza Kołodki na ministra finansów.

--Złoty osłabł do poziomu 4,1630 zł za dolara i 4,0570 zł za euro
--wobec 4,1320 zł za USD i 4,0250 zł za euro rano na otwarciu.

--Źródła z partii SLD potwierdzają, że Grzegorz Kołodko jest bliski
--nominacji na ministra finansów.
--Decyzja o tym, kto zostanie ministrem finansów, ma być ogłoszona
--jeszcze w piątek.
--Według dealerów do zakupów dolarów przystąpili inwestorzy
--zagraniczni. (PAP)

Jest kompletna kompromitacja dla klasy rzadzacej, gdy destabilizuje
gospodarke wlasnej ojczyzny poprzez wysuniecie takiego czy innego nazwiska
ministra finansow w celu osiagniecia koniunkturalnych efektow finansowych
dla waskiej grupy rekinow finansowych.

W tym kontekscie obecne fluktuacje maja dla POLSKI gorsze skutki , niz
cale lata sprawowania wladzy przez ledwo do tego wykwalifikowana
kaste nieudolnych urzednikow w panstwie.

To jest bardzo smutne dla tych, ktorzy oczekiwali, ze ICH OJCZYZNA
ma perspektywy rozwoju. Widocznie jednak prywata jest wazniejsza od
wszystkiego innego. Bardzo ponury wniosek, ale jedyny, jaki sie nasuwa.

Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz Re: Kolodko. Belka... IP: *.ibch.poznan.pl 05.07.02, 17:48
      Kolodko to nie jest czlowiek z ksiezyca. Byl juz kiedys ministrem
      i ma tak swoich zwolennikow jak i przeciwnikow (tak jak rzeczywiste
      zalety i wady). Spadek kursu zlotowki jest dyskontowany przez jednych
      tak samo jak bylby jej wzrost przez innych.
      Jesli czesc kapitalu spekulacyjnego odplynie to nie bedzie mialo znaczenia.
      Problem w tym, ze Balcerowicz i spa zbyt dlugo dzialali na rzecz interesow
      miedzynarodowych spekulantow i teraz to sie moze skonczyc. Polska per saldo
      na ich obecnosci nic nie zyskuje. Trzeba miec silne newry i nie dac sie
      zastraszyc, a ze Ci panowie maja do dyspozycji cala sfore 'fachowcow' ktorzy
      beda wciskac nam brednie to trudno.

      Jednym z nich jest niejaki Jan Krzysztof Bielecki (byly premier), ktory w nagrode
      za dobre sprawowanie dostal synekure (zamiast siedziec w Londynie jest stale w Warszawie)
      w Europejskim Banku Rozwoju.. Co ten bank 'rozwija' tego nie sposob ustalic. Pan JKB zaslynal z
      tego ze za jego premierostwa dokonano najbardziej zlodziejskich prywatyzacji (tzw. rzad aferalow).
      Jego kolega jest p. Janusz Lewandowski- drugi wybitny fachowiec od prywatyzacji , scigany swego
      czasu przez prokurature.
      Poniewaz Polska jest republika bananowa, to obaj panowie zamiast siedziec w pierdlu
      pouczaja nas.
      • Gość: MACIEJ Re: Kolodko. Belka... IP: *.ny325.east.verizon.net 05.07.02, 20:18
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Kolodko to nie jest czlowiek z ksiezyca. Byl juz kiedys ministrem
        > i ma tak swoich zwolennikow jak i przeciwnikow (tak jak rzeczywiste
        > zalety i wady). Spadek kursu zlotowki jest dyskontowany przez jednych
        > tak samo jak bylby jej wzrost przez innych.
        > Jesli czesc kapitalu spekulacyjnego odplynie to nie bedzie mialo znaczenia.
        > Problem w tym, ze Balcerowicz i spa zbyt dlugo dzialali na rzecz interesow
        > miedzynarodowych spekulantow i teraz to sie moze skonczyc. Polska per saldo
        > na ich obecnosci nic nie zyskuje. Trzeba miec silne newry i nie dac sie
        > zastraszyc, a ze Ci panowie maja do dyspozycji cala sfore 'fachowcow' ktorzy
        > beda wciskac nam brednie to trudno.
        >
        > Jednym z nich jest niejaki Jan Krzysztof Bielecki (byly premier), ktory w nagro
        > de
        > za dobre sprawowanie dostal synekure (zamiast siedziec w Londynie jest stale w
        > Warszawie)
        > w Europejskim Banku Rozwoju.. Co ten bank 'rozwija' tego nie sposob ustalic. P
        > an JKB zaslynal z
        > tego ze za jego premierostwa dokonano najbardziej zlodziejskich prywatyzacji (t
        > zw. rzad aferalow).
        > Jego kolega jest p. Janusz Lewandowski- drugi wybitny fachowiec od prywatyzacji
        > , scigany swego
        > czasu przez prokurature.
        > Poniewaz Polska jest republika bananowa, to obaj panowie zamiast siedziec w pie
        > rdlu
        > pouczaja nas.

        Dobrze ,ze tu jestes Tomasz,bo juz rece mnie opadaly nad tym ciemnogrodem
        baneckowym gotowym sprzedac cala Polske miedzynarodowym SPEKULANTOM WALUTOWYM.

        Gdyby ktos normalny wzial wladze w swoje rece w tym pierdolniku pt Polska,to
        zlotowka powroci do swojej normalnej wartosci i zacznie sie rozwoj gospodarczy.
        • Gość: be_cool Re: Kolodko. Belka... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 11:50
          Istnieja opcje:

          1. Kolodko wykonuje wszystkie polecenia jak starszy
          sierzant -> najbardziej katastrofalna wizja rozwoju
          wypadkow gospodarczych rozegra sie jeszcze przed jesienia

          2. Kolodko idzie po rozum do glowy i zaczyna myslec o swojej
          przyszlej karierze w Unii -> tez katastrofa , ale nie wieksza
          niz do tej pory

          3 Kolodko jest marionetka na scenie politycznej,
          ktora podparto tylko z tylu w niezauwazalny sposob "belka"
          aby sie nie rypnal na deski zbyt szybko -> tak jakby Belka byl dalej
          na stanowisku.

          Jak chcecie, mozecie cos dorzucic.
    • Gość: Ted Re: Kolodko. Belka... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 18:55
      > Jest kompletna kompromitacja dla klasy rzadzacej, gdy destabilizuje
      > gospodarke wlasnej ojczyzny poprzez wysuniecie takiego czy innego nazwiska
      > ministra finansow w celu osiagniecia koniunkturalnych efektow finansowych
      > dla waskiej grupy rekinow finansowych.

      Nieprawda. Pozytywne efekty dla calej gospodarki juz sa - zbicie kursu zlotowki.
      I uwazam ze cala zmiana na fotelu ministra finansow zostala zrobiona tylko i
      wylacznie po to. Przeciez od dawna bylo wiadomo ze SLD chce oslabic zlotowke.
      Tylko co moze w tej sprawie zrobic razd (RPP moze obnizyc stopy)? To byl
      najtanszy sposob realizacji tego postulatu.

      A w ogole to denerwuja mnie krakania srodowisk Wyborczej co sie stanie gdy ktos
      zostanie kimstam. Tyle juz tego bylo (co sie stanie jak Kwasniewski zostanie
      prezydentem, jak SLD wygra wybory, jak Lepper dostanie sie do sejmu itd. co powie
      zagranica, inwestorzy itd.)
      I nigdy nic sie nie stawalo. Nie stanie sie i tym razem. Co np. mowi zachod o
      rzadach w Chinach? a jakie z nim robi interesy?

      Przestanmy w koncu pilnowac interesu zagranicznych inwestorow, zacznijmy wreszcie
      pilnowac naszego. Srodowisko Wyborczej to bardzo dziwna mieszanka naiwnego niby-
      inteligenctwa, ktore kaze przedkladac wartosci nad wlasne interesy mimo ze
      wszyscy naokolo robia inaczej z drobnomieszczanstwem, ktore kaze lekac sie
      najdrobniejszej uwagi otoczenia.
      • Gość: be_cool Re: Kolodko. Belka... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 19:24
        Widzielismy Pana Grzesia podczas nominacji. Ho-ho-ho !
        Alez on ma zalotne loki na kolnierzyku - jakby dopiero co
        przylecial z festiwalu w Woodstock( te czasy mniej wiecej ).
        Juz to dobrze mu wrozy na przyszlosc. Mlode dziewczyny
        sa pod wrazeniem, mowie Wam. Wygoleni juz nie sa w modzie
        ( nie mowiac juz o lysych jak np. J.O. ). Panowie,
        zapuszczac plerezki, jesli chcecie zrobic kariere.
        Jeszcze nie zdazyl wpasc do fryzjera po drodze do Belwederu,
        gdzie nieco sie spoznil. Wiadomo - Hitchcockowski suspend
        nie zawadzi na poczatku kariery. A Potem mile wreczenie
        nominacji , kilka uwag na temat druzyny i kolektywu (sic!)
        ze strony najwyzszego urzedu i DO ROBOTY !!!
        A my tu sobie gadu-gadu. Czy to nie strata czasu ?
        P.S. Czy domki w Sekocinie poddane zostana renowacji ?

        • Gość: jacek 2 Re: Kolodko. Belka... IP: *.abo.wanadoo.fr 06.07.02, 19:35
          Gość portalu: be_cool napisał(a):

          > Widzielismy Pana Grzesia podczas nominacji. Ho-ho-ho !
          > Alez on ma zalotne loki na kolnierzyku - jakby dopiero co
          > przylecial z festiwalu w Woodstock( te czasy mniej wiecej ).
          > Juz to dobrze mu wrozy na przyszlosc. Mlode dziewczyny
          > sa pod wrazeniem, mowie Wam. Wygoleni juz nie sa w modzie
          > ( nie mowiac juz o lysych jak np. J.O. ). Panowie,
          > zapuszczac plerezki, jesli chcecie zrobic kariere.
          > Jeszcze nie zdazyl wpasc do fryzjera po drodze do Belwederu,
          > gdzie nieco sie spoznil. Wiadomo - Hitchcockowski suspend
          > nie zawadzi na poczatku kariery. A Potem mile wreczenie
          > nominacji , kilka uwag na temat druzyny i kolektywu (sic!)
          > ze strony najwyzszego urzedu i DO ROBOTY !!!
          > A my tu sobie gadu-gadu. Czy to nie strata czasu ?
          > P.S. Czy domki w Sekocinie poddane zostana renowacji ?
          >

          Pan Kolodka na tej uroczystosci bardzo przypominal J.Horna!(tego czeskiego
          szansoniste)
          • darczynski Jiri Horn II - czyli Grzegorz K. 06.07.02, 20:01
            Ale prawdziwy Jiri Korn śpiewał zawsze piosenkę o tytule "Windsurfing".
            Ta czeska piosenka o morzu była tak absurdalna jak Czechy i dostęp do morza.

            Poważnie mówiąc są dwie możliwości :
            1. Minister realizuje program Leppera
            2. Minister zachowuje instynkt samozachowawczy, bo bardziej od wierności swoim
            pomysłom stawia na karierę w UE.
            • Gość: be_cool Re: Jiri Horn II - czyli Grzegorz K. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 20:36
              darczynski napisał(a):
              > Ale prawdziwy Jiri Korn śpiewał zawsze piosenkę o tytule "Windsurfing".
              > Ta czeska piosenka o morzu była tak absurdalna jak Czechy i dostęp do morza.
              >
              > Poważnie mówiąc są dwie możliwości :
              > 1. Minister realizuje program Leppera
              > 2. Minister zachowuje instynkt samozachowawczy, bo bardziej od wierności swoim
              > pomysłom stawia na karierę w UE.


              Co do pkt 1:
              Zrealizowanie programu Jedrzeja Leppera przez GK staloby sie niezapomnianym
              elementem politycznego happeningu, ktory coraz bardziej zdaje sie byc
              czescia scenariusza serialu pod tytulem " Nasza szkapa na placowce , a potem
              juz tylko popioly , bo diamenty juz dawno zostaly wyprowadzone z polskiego systemu
              bankowego".

              Co do pkt 2:
              Natomiast , co do instynktow, to bylbym ostrozny. Nawet Freud, gdyby jeszcze zyl,
              mialby powazne problemy z ocena pacjenta, a coz dopiero my.

              Co nam pozostaje ? - Wiara w z(a)rzadzenia Opa(cz)trznosci !

              Niech zyje weekend !!!
              (czyli tak zwany koniec tygodnia, ktory w tym przypadku jest jednak poczatkiem)
              Zastosowalem tu dialektyke wg. Stanislawa Tyma - pies czyli kot - przyp. autora.



    • Gość: Chryso Re: Kolodko. Belka... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 21:45
      Jestem przekonany ze polityka Balcerowicza za lat 30 w
      podrecznikach ekonomii w Polsce i nie tylko(jesli nie wejdziemy do tego czasu
      na drzewa) bedzie przykladem zlej polityki monetarnej a za czasow jego
      ministerowania.
      Pragne przypomniec ze wspolczesni Kopernika tez "uczeni" , "profesorowie" za
      odkrycia o malo nie "zrobili mu krzywdy". Zastawiano sie dogmatami tak jak
      teraz robia to utopijni liberalowie. Na świecie nie byloby postepu gdyby ktos w
      pewnym momencie nie poddal w watpliwosc „powszechnej slusznosci” , „jedynej
      slusznej prawdy” . Te jedyne sluszne prawdy glosza ludzie zwiazani z UW i PO .
      Utopijni liberalizm jest tak samo szkodliwy dla panstwa jak
      komunizm. Wszystkie panstwa ktore odniosly dzisiejszy sukces ekonomiczny mialy
      okresy (bardzo dla nich wazne) w ktorym kolosalne znaczenie mial szeroko pojety
      interwencjonizm panstwa , ktory w sposob czujny , ale nie naiwny regulowal sila
      swojej waluty. Państwa te wspieraly nawet pewne dziedziny gospodarki w sposob
      szczegolny (np. Japonia) nie mowiac o polityce celnej i wrecz zaporowych clach
      na importowane towary (Korea Poludniowa). A wszystko to za przyzwoleniem
      teoretycznie liberlanych USA, ktore jak lew potrafia walczyc o swoje interesy
      (patrz import stali z Rosji lub wspieranie wlasnych farmerow i konflikt na tym
      polu z UE). Czy wszyscy ci liberalni piewcy wolnego rynku nie widza tego ze ta
      wolnosc jest umowna i sluszna tylko wtedy kiedy odpowiada interesom mocarstw.
      Panowie dbajmy o swoj interes sami jak najlepiej potrafimy, nikt nie moze
      chciec lepiej dla nas niz my sami. Bo obudzimy sie z reka w nocniku. Pisze z
      Bydgoszczy . W miescie tym dzialal kiedys zaklad produkujacy centrale
      telefoniczne. Firma zostala swego czasu kupiona przez Lucent'a i co teraz... a
      no teraz po kilku produkcji zwolni 3/4 zalogi z prawie 400 osob zostanie 90
      beda skladac, a nie produkowac. Tak dzieje sie na wielu polach a ta nasza
      otwartosc i brak dbalosci o swoje wyjdzie nam bokiem. I w pewnym momencie
      negatywne skutki dopadna i tych liberalow chyba ze w miedzyczasie ewakuuja sie
      na cieple posadki do UE lub MFW itp.


      • Gość: be_cool Re: Kolodko. Belka... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 22:48
        Gość portalu: Chryso napisał(a):

        > Jestem przekonany ze polityka Balcerowicza za lat 30 w
        > podrecznikach ekonomii w Polsce i nie tylko(jesli nie wejdziemy do tego czasu
        > na drzewa) bedzie przykladem zlej polityki monetarnej a za czasow jego
        > ministerowania.
        > Pragne przypomniec ze wspolczesni Kopernika tez "uczeni" , "profesorowie" za
        > odkrycia o malo nie "zrobili mu krzywdy". Zastawiano sie dogmatami tak jak
        > teraz robia to utopijni liberalowie. Na świecie nie byloby postepu gdyby ktos w
        >
        > pewnym momencie nie poddal w watpliwosc „powszechnej slusznosci” ,
        > „jedynej
        > slusznej prawdy” . Te jedyne sluszne prawdy glosza ludzie zwiazani z UW i
        > PO .
        > Utopijni liberalizm jest tak samo szkodliwy dla panstwa jak
        > komunizm. Wszystkie panstwa ktore odniosly dzisiejszy sukces ekonomiczny mialy
        > okresy (bardzo dla nich wazne) w ktorym kolosalne znaczenie mial szeroko pojety
        >
        > interwencjonizm panstwa , ktory w sposob czujny , ale nie naiwny regulowal sila
        >
        > swojej waluty. Państwa te wspieraly nawet pewne dziedziny gospodarki w sposob
        > szczegolny (np. Japonia) nie mowiac o polityce celnej i wrecz zaporowych clach
        > na importowane towary (Korea Poludniowa). A wszystko to za przyzwoleniem
        > teoretycznie liberlanych USA, ktore jak lew potrafia walczyc o swoje interesy
        > (patrz import stali z Rosji lub wspieranie wlasnych farmerow i konflikt na tym
        > polu z UE). Czy wszyscy ci liberalni piewcy wolnego rynku nie widza tego ze ta
        > wolnosc jest umowna i sluszna tylko wtedy kiedy odpowiada interesom mocarstw.
        > Panowie dbajmy o swoj interes sami jak najlepiej potrafimy, nikt nie moze
        > chciec lepiej dla nas niz my sami. Bo obudzimy sie z reka w nocniku. Pisze z
        > Bydgoszczy . W miescie tym dzialal kiedys zaklad produkujacy centrale
        > telefoniczne. Firma zostala swego czasu kupiona przez Lucent'a i co teraz... a
        > no teraz po kilku produkcji zwolni 3/4 zalogi z prawie 400 osob zostanie 90
        > beda skladac, a nie produkowac. Tak dzieje sie na wielu polach a ta nasza
        > otwartosc i brak dbalosci o swoje wyjdzie nam bokiem. I w pewnym momencie
        > negatywne skutki dopadna i tych liberalow chyba ze w miedzyczasie ewakuuja sie
        > na cieple posadki do UE lub MFW itp.

        Hej,
        nie zapominaj Chryso, ze nasza technologia NIE ISTNIEJE,
        a w szczegolnosci technologia polprzewodnikowa.
        Stad calkowita zapasc polskiej mysli inzynierskiej.
        Malo kto wie, ze Chiny ( Ludowe !) sa juz tak daleko,
        ze za jakies 5 lat stana sie calkowicie niezalezne od technologii amerykanskich.
        Jest to opinia samych Wujow Samow.
        Tak wiec ani Kolodko , ani Belka ani Premier nie zmienia tego stanu.
        Mozemy to zrobic My Wszyscy za jakies dwa pokolenia ( jak dobrze pojdzie ).
        Oczywiscie moze nami rzadzic ktos taki jak np. Kim-ir-Sen ( rewolucujnej pamieci)
        lub tez ktos inny. Wazne , abysmy nie dali sie OGLUPIAC TAK BANALNIE JAK DO TEJ
        PORY. To forum powinno temu sluzyc.
        Napisalem powaznie, choc kpienie idzie mi lepiej.


      • Gość: kapen Re: Kolodko. Belka... IP: *.chello.pl 07.07.02, 00:16
        Gość portalu: Chryso napisał(a):

        > Jestem przekonany ze polityka Balcerowicza za lat 30 w
        > podrecznikach ekonomii w Polsce i nie tylko(jesli nie wejdziemy do tego czasu
        > na drzewa) bedzie przykladem zlej polityki monetarnej a za czasow jego
        > ministerowania.
        > Pragne przypomniec ze wspolczesni Kopernika tez "uczeni" , "profesorowie" za
        > odkrycia o malo nie "zrobili mu krzywdy". Zastawiano sie dogmatami tak jak
        > teraz robia to utopijni liberalowie. Na świecie nie byloby postepu gdyby ktos w
        >
        > pewnym momencie nie poddal w watpliwosc „powszechnej slusznosci” ,
        > „jedynej
        > slusznej prawdy” . Te jedyne sluszne prawdy glosza ludzie zwiazani z UW i
        > PO .
        > Utopijni liberalizm jest tak samo szkodliwy dla panstwa jak
        > komunizm. Wszystkie panstwa ktore odniosly dzisiejszy sukces ekonomiczny mialy
        > okresy (bardzo dla nich wazne) w ktorym kolosalne znaczenie mial szeroko pojety
        >
        > interwencjonizm panstwa , ktory w sposob czujny , ale nie naiwny regulowal sila
        >
        > swojej waluty. Państwa te wspieraly nawet pewne dziedziny gospodarki w sposob
        > szczegolny (np. Japonia) nie mowiac o polityce celnej i wrecz zaporowych clach
        > na importowane towary (Korea Poludniowa). A wszystko to za przyzwoleniem
        > teoretycznie liberlanych USA, ktore jak lew potrafia walczyc o swoje interesy
        > (patrz import stali z Rosji lub wspieranie wlasnych farmerow i konflikt na tym
        > polu z UE). Czy wszyscy ci liberalni piewcy wolnego rynku nie widza tego ze ta
        > wolnosc jest umowna i sluszna tylko wtedy kiedy odpowiada interesom mocarstw.
        > Panowie dbajmy o swoj interes sami jak najlepiej potrafimy, nikt nie moze
        > chciec lepiej dla nas niz my sami. Bo obudzimy sie z reka w nocniku. Pisze z
        > Bydgoszczy . W miescie tym dzialal kiedys zaklad produkujacy centrale
        > telefoniczne. Firma zostala swego czasu kupiona przez Lucent'a i co teraz... a
        > no teraz po kilku produkcji zwolni 3/4 zalogi z prawie 400 osob zostanie 90
        > beda skladac, a nie produkowac. Tak dzieje sie na wielu polach a ta nasza
        > otwartosc i brak dbalosci o swoje wyjdzie nam bokiem. I w pewnym momencie
        > negatywne skutki dopadna i tych liberalow chyba ze w miedzyczasie ewakuuja sie
        > na cieple posadki do UE lub MFW itp.

        Interweniować to sobie można, jak się coś ma lub samemu robi. My sprowadzamy
        nawet guziki. Sam nieliberalny rząd Zmyłera łata dziurę budżetową, sprzedając
        obligacje państwowe złym liberałom z Zachodu, na wysoki procent i ich pieniądze
        przejada. Bo nie ma nieliberalnego pomysłu, co sprzedawać, żeby dziury nie było,
        skoro nic nie funkcjonuje, poza rzadem i Sejmem, którym się wydaje że maja na coś
        wpływ. Bo właśnie interwencjonizm zakłada rozwiązywanie spraw odgórnie. Zakazem
        lub nakazem, które ych nie ma jak wyegzekwować, bo nie można wymagac od drzewa
        żeby szybciej rosło lub ściagnąć podatku od nieistniejacego przedsiębiorstwa..
        Inne kraje mogły sobie pozwolić na interwencjonizm po kilkudziesięciu latach
        uprawiania silnej gospodarki rynkowej, czyli liberalnej. W Polszcze to nie
        liberalizm nie działa, tylko prawo nie istnieje.


    • Gość: ula Re: Kolodko. Belka... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 10:49
      Muszę i ja zabrać głos o dyskutowanych problemach bo nie są one tak oczywiste
      jak niektórym dyskutantom się wydaje.
      Toczy sie spór o interwencjonizm państwa.Jedni mówią,że państwo powinno
      interweniować, inni są temu przeciwni.Zwolennikom interwencji pragnę
      przypomnieć znane zapytanie Napoleona dlaczego bateria nie strzela.Odpowiedż
      dowódcy o pierwszej przyczynie tzn. braku amunicji wystarczyła Napoleonowi,aby
      wyciągnąć właściwe wnioski i o dalsze przyczyny nie pytać.Niestety zwolennicy
      interwencji Napoleonami nie są.Ja również byłabym za pomocą państwa zwłaszcza
      dla tych gałęzi przemysłu,ktore zaabsorbowałoby najwięcej bezrobotnych.Mam na
      myśli przemysł stoczniowy czy lotniczy.Niestety nie mamy amunicji tzn.środków
      pieniężnych bez których żadna interwencja jest niemożliwa.Dotyczy to również
      interwencji walutowej.Jak piszę o tym to przypomina mnie się głośna swego czasu
      sprawa likwidacja przez Komuchów Stoczni Gdańskiej.Wtedy tłumy protestowały i
      nawet przegłosowano,że uratują stocznię.Rezultat.Wykupiono tylko kilkanaście
      cegiełek wyemitowanych w tym celu.
      Oczywiście była to zemsta polityczna Komuchów bo po sprawiedliwości należało w
      tym czasie zlikwidować kilkaset zakładów przynoszących straty.
      Jestem pewna,że jakby wystawiono obecnie indywidualne rachunki za
      interwencjonizm to w pierwszym rzędzie obecni na tym forum jego zwolennicy
      dostaliby z wrażenia s....ki i papier rachunku znalazłby właściwe zastosowanie.
      Jestem gotowa wykupić cegiełkę na ratowanie Stoczni Szcecińskiej tylko
      chciałabym najpierw zobaczyć na "szubienicy" tych złodziei co tyle nakradli i
      uczciwy program naprawy stoczni.Niestety w tej sprawie nastąpiła zmowa
      milczenia.Słyszymy tylko,że banki są winne bo nie chcą dalej finansować
      nieudacznków i złodziei.
      Puenta;Powodzenie wszystkich spraw zależy od tego czy zna się wysokość środków
      i miarę czasu koniecznych do osiągnięcia celu.
      • Gość: be_cool Re: Kolodko. Belka... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 13:21
        Gość portalu: ula napisał(a):

        > Muszę i ja zabrać głos o dyskutowanych problemach bo nie są one tak oczywiste
        > jak niektórym dyskutantom się wydaje.
        > Toczy sie spór o interwencjonizm państwa.Jedni mówią,że państwo powinno
        > interweniować, inni są temu przeciwni.Zwolennikom interwencji pragnę
        > przypomnieć znane zapytanie Napoleona dlaczego bateria nie strzela.Odpowiedż
        > dowódcy o pierwszej przyczynie tzn. braku amunicji wystarczyła Napoleonowi,aby
        > wyciągnąć właściwe wnioski i o dalsze przyczyny nie pytać.Niestety zwolennicy
        > interwencji Napoleonami nie są.Ja również byłabym za pomocą państwa zwłaszcza
        > dla tych gałęzi przemysłu,ktore zaabsorbowałoby najwięcej bezrobotnych.Mam na
        > myśli przemysł stoczniowy czy lotniczy.Niestety nie mamy amunicji tzn.środków
        > pieniężnych bez których żadna interwencja jest niemożliwa.Dotyczy to również
        > interwencji walutowej.Jak piszę o tym to przypomina mnie się głośna swego czasu
        >
        > sprawa likwidacja przez Komuchów Stoczni Gdańskiej.Wtedy tłumy protestowały i
        > nawet przegłosowano,że uratują stocznię.Rezultat.Wykupiono tylko kilkanaście
        > cegiełek wyemitowanych w tym celu.
        > Oczywiście była to zemsta polityczna Komuchów bo po sprawiedliwości należało w
        > tym czasie zlikwidować kilkaset zakładów przynoszących straty.
        > Jestem pewna,że jakby wystawiono obecnie indywidualne rachunki za
        > interwencjonizm to w pierwszym rzędzie obecni na tym forum jego zwolennicy
        > dostaliby z wrażenia s....ki i papier rachunku znalazłby właściwe zastosowanie.
        > Jestem gotowa wykupić cegiełkę na ratowanie Stoczni Szcecińskiej tylko
        > chciałabym najpierw zobaczyć na "szubienicy" tych złodziei co tyle nakradli i
        > uczciwy program naprawy stoczni.Niestety w tej sprawie nastąpiła zmowa
        > milczenia.Słyszymy tylko,że banki są winne bo nie chcą dalej finansować
        > nieudacznków i złodziei.
        > Puenta;Powodzenie wszystkich spraw zależy od tego czy zna się wysokość środków
        > i miarę czasu koniecznych do osiągnięcia celu.

        Obfitosc srodkow to oczywiscie warunek niezbedny, ale nie wystarczajacy.
        To, co pisze ULA mialoby zastosowanie, gdyby relacje gospodarcze pomiedzy
        WSZYSTKIMI podmiotami pozbawione byly "drugiego dna" i gdyby jedynym
        motywem interesow byl uczciwy zysk kazdego przedsiebiorcy i rynkowy
        sukces firmy.

        Tak jednak nie jest. Wystarczy wglebic sie w sprawozdania ze znanych
        procesow sadowych, afer i innych przedsiewziec biznesmenow i politykow,
        a natychmiast widac, jakie kryteria rzadza ta "GOSPODRAKA".

        Kiedy pozniej dowiadujemy sie, co sie przedawnia i rozmywa w niepamieci
        - staje sie jasne jedno. WSZYSCY spiesza sie , aby miliony zrobic jeszcze
        przed wejsciem do UNII, po potem lekko nie bedzie.

        Nie oczekujcie wiec cudow, bo ich nie bedzie.
        Nie spodziewajcie sie w swojej naiwnosci uczciwego rozstrzygania problemow,
        bo tego tez nikt nie bedzie robil.

        NIE POZWOLCIE SIE OGLUPIAC PRZEZ PROSTAKOW NA STANOWISKACH , WYCIAGAJCIE WNIOSKI
        Z OBSERWACJI FAKTOW I NIE PODPIERAJCIE SIE INFORMACYJNYM PRODUKTEM ZASTEPCZYM
        Z TELEWIZYJNYCH KANALOW , KTORYMI PLYNIE ZWYKLA BREJA.




      • Gość: MACIEJ Re: Kolodko. Belka...SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT IP: *.ny325.east.verizon.net 07.07.02, 16:23
        Gość portalu: ula napisał(a):

        > Toczy sie spór o interwencjonizm państwa.Jedni mówią,że państwo powinno
        > interweniować, inni są temu przeciwni.Zwolennikom interwencji pragnę
        > przypomnieć znane zapytanie Napoleona dlaczego bateria nie strzela.Odpowiedż
        > dowódcy o pierwszej przyczynie tzn. braku amunicji wystarczyła Napoleonowi,aby
        > wyciągnąć właściwe wnioski i o dalsze przyczyny nie pytać.Niestety zwolennicy
        > interwencji Napoleonami nie są.

        Jeszcze inna roznica miedzy mna a Napoleonem jest ta,ze ja do ciebie listy pisze
        na internecie a Napoleon NIE.
        Zdecyduj sie,czy wolisz dyskutowac na internecie,czy kwiaty zmarlym na groby
        nosic.
        I przypomnij mnie na jakim uniwersytecie Napoleon konczyl ekonomie.

        > Ja również byłabym za pomocą państwa zwłaszcza
        > dla tych gałęzi przemysłu,ktore zaabsorbowałoby najwięcej bezrobotnych.Mam na
        > myśli przemysł stoczniowy czy lotniczy.

        Tu niestety mylicz pomoc selektywna z selekcja naturalna.

        > Niestety nie mamy amunicji tzn.środków
        > pieniężnych bez których żadna interwencja jest niemożliwa.

        To i dobrze,bo moglabys zrobic wiecej szkody niz pozytku.

        > Dotyczy to również
        > interwencji walutowej.

        Interwencja walutowa nie jest interwencja selektywna i skutki negatywne sa tu
        znikome.

        > Jak piszę o tym to przypomina mnie się głośna swego czasu
        >
        > sprawa likwidacja przez Komuchów Stoczni Gdańskiej.Wtedy tłumy protestowały i
        > nawet przegłosowano,że uratują stocznię.Rezultat.Wykupiono tylko kilkanaście
        > cegiełek wyemitowanych w tym celu.

        To jest przyklad polskiego patriotyzmu,gdzie sie duzo gada i nic nie robi.

        > Oczywiście była to zemsta polityczna Komuchów bo po sprawiedliwości należało w
        > tym czasie zlikwidować kilkaset zakładów przynoszących straty.

        I tu nie masz racji.

        > Jestem pewna,że jakby wystawiono obecnie indywidualne rachunki za
        > interwencjonizm to w pierwszym rzędzie obecni na tym forum jego zwolennicy
        > dostaliby z wrażenia s....ki i papier rachunku znalazłby właściwe zastosowanie.
        > Jestem gotowa wykupić cegiełkę na ratowanie Stoczni Szcecińskiej tylko
        > chciałabym najpierw zobaczyć na "szubienicy" tych złodziei co tyle nakradli i
        > uczciwy program naprawy stoczni.Niestety w tej sprawie nastąpiła zmowa
        > milczenia.Słyszymy tylko,że banki są winne bo nie chcą dalej finansować
        > nieudacznków i złodziei.

        Znowu podchodzisz selektywnie,gdzie trzeba globalnie.

        > Puenta;Powodzenie wszystkich spraw zależy od tego czy zna się wysokość środków
        > i miarę czasu koniecznych do osiągnięcia celu.

        Zrodlem powodzenia a jednoczesnie "wysokoscia srodkow" jak ty to okreslasz jest
        MOZG CZLOWIEKA.
        Czy wszyscy w twojej wsi sa tak bogaci(madrzy) jak twoj maz??

        BOGATYM SIE JEST DLATEGO ZE SIE JEST MADRYM.

        SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT.

    • Gość: eMisiek Czy rząd, NBP i RPP maja wpływ na polityke kursową IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 17:26
      Ula bardzo lubi wszystko ładnie poupraszczać i posługując się nietrafionymi
      cytatami dojść czasem do zadziwiających wniosków.

      Żeby zrozumiec co to jest interwencjonizm oraz jaka powinna (czy tez nie) być
      jego skala trzeba najpierw odwołac się do obecnaj rzeczywistości gospodarczej a
      nie do cytatów z historii, której na dodatek się nie do końca rozumie. Erudycja
      jest dobra ale znajomość rzeczy lepsza. Oto bowiem co następuje.

      Aby zrozumieć potrzebę czy tez nie interwencji państwa czy banku centralnego (w
      tym RPP) na rynku walutowym zacznijmy od tego co się na nim dzieje.

      1. Rząd emituje wysokooprocentowane obligacje powodujące napływ kapitału
      zagranicznego
      2. Napływ kapitału jest również wynikiem prywatyzacji przedsiębiorstw
      3. Wysokie stopy % w tym tzw realne stopy (st% minus inflacja) powodują
      napływ kapitału zagranicznego mającego większy zysk w Polsce niż u siebie – i
      to kilkakrotnie.

      Jeśli się temu przyjrzymy – to widać że powiększa się popyt na polska walutę i
      jest ona wykupywana, co powoduje jej dalszą aprecjację.

      Ale z przedstawionych faktów wynika jeszcze inny wniosek, który dyskutanci
      wydają się pomijać – w tej chwili zarówno rząd jak i NBP-RPP aktywnie WPŁYWAJĄ
      na politykę kursową i NIE JEST PRAWDĄ, że cenę waluty w Polsce ustala wolny
      rynek.

      Ten rynek nie jest wolny od interwencji ministerstwa finansów i RPP.

      W tej chwili zduszenie inflacji powoduje odpływ polskiego pieniądza z rynku,
      spadek popytu wewnętrznego i zewnętrznego, co wiecej powstaje mechanizm
      błędnego koła, mniej pieniądza, mniejszy popyt, oszczędzanie na wydatkach
      bo „nadchodza ciężkie czasy”, mniejszy popyt etc. Powstaje zespół czynników
      powodujący z jednej strony szybkie obniżanie inflacji ale z drugiej strony
      chłodzenie gospodarki.

      Chłodzenie to min, powiększające się bezrobocie.

      Czy w takiej sytuacji NBP powinna interweniować? Czy rząd powinien
      interweniować?

      Żeby odpowiedziec na to pytanie zamieńmy słowo interweniowac słowem działać.
      Czy państwo powinno działac w takiej sytuacji.

      Zastanówcie się.




      Dla mnie odpowiedź jest jasna i podam ją językiem Uli: albo „zeszmacimy”
      złotówkę albo zeszmacimy Polskę. Wybór należy do nas.
    • Gość: Tomasz Re: Kolodko. Belka... IP: *.ibch.poznan.pl 07.07.02, 17:59
      Dyskusja na tym Forum przebiega w istocie pomiedzy zwolennikami prof. Balcerowicza
      a jego przeciwnikami. Poniewaz zaslugi Balcerowicza sa odpowiednio naglasniane,
      chociazby przez GW i jej czolowego liberalnego propagandyste p. Gadomskiego,
      nie tak dawno postawilem moze nieco przewrotne pytanie, dlaczego po ponad
      12 latach podobno udanych reform panstwo polskie jest na skraju bankructwa.
      Przypomnialem zarazem, ze po uplywie podobnego czasu Niemcy byly w stanie
      odbudowac swa gospodarke ze zniszczen i w ciagu nastepnych kilku lat staly
      sie potega gospodarcza. Zeby w tej dyskusji nie schodzic na manowce nie chodzi
      mi o to, ze nie jestesmy jeszcze potega gospodarcza, ani tez ze nie bedziemy nia
      w najblizszych 20tu latach, ale o sam kierunek. Tam odniesiono sukces, i bylo to juz
      widoczne w 1957 r - tutaj przyszlosc wyglada niepewnie (co jest niewatpliwie eufemizmem).

      Zeby odpowiedziec na tak postawione pytanie trzeba sie cofnac do poczatkow transformacji.
      Solidarnosc (ktora tak jak dzisiaj Samoobrona byla przede wszystkim ruchem populistycznym) bardzo
      szybko po objeciu wladzy zrozumiala, ze co innego jest krytykowac wladze a co innego jest rzadzic
      panstwem. O ile w tym pierwszym jak pamietamy zawsze byla skuteczna, o tyle efekty jej rzadow sa
      zalosne.
      To co wydaje sie byc ewenementem, ktory nie ma chyba wielu odpowiednikow to stosunek nowej
      wladzy do mienia jakie zostalo po PRL. A byl to stosunek jak do mienia porzuconego- mienia bez
      wartosci, ktorego jak najszybciej nalezy sie pozbyc. Takie podejscie charakteryzowalo juz pierwszy
      rzad premiera Mazowieckiego, ale osiagnelo swoj szczyt za czasow premiera Bieleckiego.
      To prawda, ze spadek po PRL byl najczesciej obciazeniem, ale warto tez pamietac ze w Polsce nie
      bylo innego majatku.

      Efektem polityki prywatyzacyjnej bylo pozbywanie sie przede wszyskim dobrych przedsiebiorstw, na
      ktore byl kupiec. Nasze panstwo wyzbywajac sie w ten sposob "aktywow" pozostawalo z "pasywami".

      Prywatyzacja o czym sie w Polsce zwykle nie mowi, nie przyniosla zmian organizacyjnych czy
      technologicznych jakich sie spodziewano. Wiele stosunkowo dobrych zakladow jakie wowczas
      sprzedano za przyslowiowa zlotowke, po weksplatowaniu urzadzen jest teraz zamykanych, a ludzie
      zwalniani. Firmy ktore je przejely, zwykle nie poczynily wiekszych inwestycji.

      Za rzadow AWS-UW prywatyzacji podlegaly banki, firmy ubezpieczeniowe itd. Ich skutki zaczynamy
      teraz poznawac. Probowano tez sprywatyzowac kolej dzielac ja uprzednio na czesc ktora "jezdzi" i tzw.
      infrastruktore. Ta pierwsza jak wiadomo przynosi straty. Te druga mozna sprzedac z zyzkiem- kolej
      jest posiadaczem wielkich terenow, ktore szczegolnie w duzych miastach maja wartosc. Jak widac
      zasada jest ta sama- panstwo zostaje z tym do czego trzeba dokladac, ale wyzbywa sie tego na czym
      mozna zarobic, chocby w celu unowoczesnienia.
      Kapitalizm nie jest oparty na uczciwosci, ale na chciwosci i sprycie. Wiedza o tym dobrze w krajach
      cywilizowanych. Z tego powodu panstwo ingeruje w zycie gospodarcze okreslajac reguly gry.
      W Polsce robiono wszystko zeby panstwo oslabic, gdyz slabosc panstwa gwarantuje szybkie
      bogacenie, unikanie placenia podatkow itd. Dla mnie jest to najpowazniejszy zarzut pod adresem
      pp. Lewandowskiego, Bieleckiego, Olechowskiego, Walendziaka i innych , dla ktorych (zazwyczaj
      watpliwe) zaslugi w walce o wolnosc oznaczaja uzasadnienie do pasozytowania na panstwie.
      • Gość: deLUC Re: Wyprzedaz 1989-? IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 19:01
        Wlasciwie to jestesmy juz w Argentynie - tylko czesc z nas o tym nie wie:)
        Inaczej Polska to kolonia - zagranicznego kapitalu :)
        Zabawne kazdy, z rzadacych deklarowal chec przyciagniecia zagranicznego
        kapitalu - upajano sie wielkoscia inwestycji zagranicznych, a otym , ze sa to
        zazwyczaj inwestycje w rynek wewnetrzny, bez know-how, w kanaly dystrybucji, w
        montownie itd malo kto wspominal - efekt obnizka bezrobocia nam nie grozi
        poniewaz ma ono charakter strukturalnej zapasci (duzo by pisac) - co gorsza
        powieksza sie i bedzie powiekszala, liczba ludzi bez prawa do jakichkolwiek
        swiadczen (co najmniej 1,4 mln juz teraz) = nedzarzy - bez wiekszy perespektyw
        na poprawe losu - nie wspominajac o tzw. ukrytym bezrobociu.
        Kapitalne znaczenie w mial/ma tu kurs zlotego - ustalony na b.wysokim poziomie
        na poczatku lat 90-tych (B) i polityka celna (tu zdaje sie tez m.in B). Co jest
        w tej calej historii najgorsze wg. mnie? To brak polskiego establishmentu
        finansowo-przemyslowego i obecnosc silnego lobby zagranicy (finansowo-
        importowe) - przy czym wyglada na to ze ogranizacje przedsiebiorcow stanowia
        przypudowke tego drugiego :)))). Diagnoza - pacjent jest bardzo chory i nie ma
        lekarza - jak kto moze niech stad sp...



        • Gość: MACIEJ Re: Wyprzedaz 1989-? IP: *.ny325.east.verizon.net 07.07.02, 20:57
          Gość portalu: deLUC napisał(a):

          > Wlasciwie to jestesmy juz w Argentynie - tylko czesc z nas o tym nie wie:)
          > Inaczej Polska to kolonia - zagranicznego kapitalu :)
          > Zabawne kazdy, z rzadacych deklarowal chec przyciagniecia zagranicznego
          > kapitalu - upajano sie wielkoscia inwestycji zagranicznych, a otym , ze sa to
          > zazwyczaj inwestycje w rynek wewnetrzny, bez know-how, w kanaly dystrybucji, w
          > montownie itd malo kto wspominal - efekt obnizka bezrobocia nam nie grozi
          > poniewaz ma ono charakter strukturalnej zapasci (duzo by pisac) - co gorsza
          > powieksza sie i bedzie powiekszala, liczba ludzi bez prawa do jakichkolwiek
          > swiadczen (co najmniej 1,4 mln juz teraz) = nedzarzy - bez wiekszy perespektyw
          > na poprawe losu - nie wspominajac o tzw. ukrytym bezrobociu.
          > Kapitalne znaczenie w mial/ma tu kurs zlotego - ustalony na b.wysokim poziomie
          > na poczatku lat 90-tych (B) i polityka celna (tu zdaje sie tez m.in B). Co jest
          >
          > w tej calej historii najgorsze wg. mnie? To brak polskiego establishmentu
          > finansowo-przemyslowego i obecnosc silnego lobby zagranicy (finansowo-
          > importowe) - przy czym wyglada na to ze ogranizacje przedsiebiorcow stanowia
          > przypudowke tego drugiego :)))). Diagnoza - pacjent jest bardzo chory i nie ma
          > lekarza - jak kto moze niech stad sp...


          Z powodu braku polskiego establishmentu,czyli kwalifikowanych kadr,bardzo rozsadna
          wydaje sie propozycja eMiska by place w calej budzetowce,lacznie z ministrami
          byly niewielkie natomiast premie za dobre wyniki finansowe powinny decydowac o tym
          czy dyrektora lub ministra stac na nowy samochod czy tez nie.
          Pol banki to przesada ale 100,000 rocznie bym zaakceptowal.
          Wtedy wyksztalcilby sie dobor na stanowiska wg fachowosci a nie partyjnosci.
          Bo inaczej to-jak kto moze niech stad spokojnie wyjezdza.
      • Gość: Chryso Re: Kolodko. Belka... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 20:47
        Święte słowa Tomaszu. Niestety wydaje mnie sie ze przyslowie "Polak głupi przed
        jak i po szkodzie " bedzie zawsze aktualne. Przy obecnej jakosci stanowienia
        prawa (czesto zbyt skomplikowanego ) w Polsce , tworzy sie mase furtek ktore
        pozwalaja nie placic podatkow. Istniejace mechanizmy kontroli skarbowej nekaja
        przecietnych zwyklych obywateli bojac sie lub celowo unikajac moznych i
        wplywowych osob i firm. Coraz mniej osob, firm placi a coraz wiecej trzeba
        wydawac. Sprzedajac dobre firmy panstwowe i banki osiagnieto krotkotrwaly
        zastrzyk finansowy. A pozbawiono sie wplywow na lata, bo przy slabosci panstwa.
        Sprywatyzowane firmy stana na glowie zeby tych podatkow nie odprowadzic. Tak ta
        kolderka zrobila sie malutka. No coz bananowa republika.
        • Gość: pawel-l Re: Kolodko. Belka... IP: *.prochem.com.pl / 1.0.11.* 08.07.02, 10:10
          Jestem pełen podziwu dla dyskutantów, że po 12 latach rządów lewicowych i
          prawicowych (???) oczekują od rządzących mądrych decyzji służących rozwojowi
          kraju. Przecież sami piszecie jakie efekty dały dotychczasowe rządy.
          Czy przyjdzie czas, że zauważycie, że to elity są źródłem problemów ? Stefan
          Kisielewski pisał, że socjalizm walczy z problemami które sam sobie stwarza.
          Czy nic nie dają wam do myślenia sukcesy Stanów Zjednoczonych, państw
          azjatyckich, Chile, Irlandii, Estonii itp. We wszystkich tych państwach
          ograniczono wpływ państwa na gospodarkę (zmniejszenie podatków) i zwiększono
          wolność podejmowania decyzji. To jest praprzyczyna sukcesów i porażek różnych
          państw.
          Wyszukujecie najdziwniejsze przykłady (Japonia rozwinęła się mimo działań rządu
          np przemysł samochodowy rozwinął się wbrew woli rządzących) aby tylko dać
          władzę politykom nad wami. To jest niewolnicza mentalność że ktoś wam zrobi
          dobrze. I dopóki sami tego nie dostrzeżecie to w Polsce niewiele się zmieni...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka