Dziecko to też człowiek i nie można je poniżać !

29.05.05, 06:43
Każdy człowiek powinien tylko na siebie zapracować i to wystarczy. Nikt nie
musi pracować lub pomagać dziecku bo dziecko to też człowiek!
    • linke1 Re: Dziecko to też człowiek i nie można je poniża 29.05.05, 07:19
      polubu napisał:

      > Każdy człowiek powinien tylko na siebie zapracować i to wystarczy. Nikt nie
      > musi pracować lub pomagać dziecku bo dziecko to też człowiek!
      ================
      Nie dotyczy to oczywiście rodziców.
      Należy jednak dawać ludziom (w tym dzieciom) miłość,
      ale nie tą erotyczną.
      Czym więcej dajesz tym więcej otrzymujesz!

      • Gość: polubu Re: Dziecko to też człowiek i nie można je poniża IP: *.com / 82.177.166.* 29.05.05, 08:22
        Dotyczy to również rodziców, rodzice zamiast pracować na dziecko i się mu
        poświęcać mogą tylko zwrócić dziecku swojemu to co dostali od swoich rodziców.
        Dzieci nie uciekają z domów gdzie nikt im łaski nie robi.
    • Gość: POGROMCA DEBILI W KOLUMBII DZIECI NIE PONIŻAJĄ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 11:33
      A co się będą gó..arze byczyć na koszt rodziców - do kopalni zasuwać (przejęli
      się Twoimi cudownymi radami???). To jest oczywista troska o podmiotowość
      dzieci, bowiem praca jest niezbywalnym prawem człowieka i źródłem jego godności.
      PRACA CZYNI WOLNYM!! (ARBEIT MACHTS FREI!!)
      > "Nikt nie musi pracować lub pomagać dziecku bo dziecko to też człowiek!"
      Słusznie! Niech gó..ażerka wie, co to jest życie. 5 - latki niech zamiatają
      ulice! 7 - latki niech myją okna. 12- latki niech ciągną wozy z węglem
      (Kolumbia), a 14 latki niech zapier.. na przodkach.
      SKĄD SIĘ TAKIE DEBILE JAK TO POLUBU BIORĄ???
      • Gość: polubu Re: W KOLUMBII DZIECI NIE PONIŻAJĄ! IP: *.com / 82.177.166.* 29.05.05, 12:01
        Aby gromić debili należy wprzódy wiedzieć co to jest debilizm.
        Ja spotykam takich chamów, którzy nie znoszą chamstwa. Mój ojciec nam nic nie
        dawał ja swoim dzieciom również nic nie daję i my dobrze wychowaliśmy nasze
        dzieci. Dziecko nie potrzebuje pomocy nawet od swoich rodziców. Źle wychowa
        dzieci ten rodzic, który daje do zrozumienia swoim dzieciom, że im się poświęca
        i im coś daje lub nawet, jeśli sam tak uważa. Dzieci będą dobrze wychowane,
        jeśli rodzice im łaski nie robią a zwracają im to, co sami dostali w
        dzieciństwie. Dzieci należy traktować uczciwie one nie uciekają z domów gdzie
        nikt im łaski nie robi! Tylko ten, kto traktuje dziecko jak przyszłego
        darmozjada ten mu pomaga(to i tak nie chroni od darmozjada). Kto dziecko
        traktuje jak przyszłego przeciętnego pracownika ten wie, że przeciętny sam da
        radę i nikt przeciętnemu nie musi pomagać(matematycznie jest to po prostu
        niemożliwe)! Więc precz z pomocą. Pomoc dzieciom jest potrzebna tylko na
        dowartościowanie dla dorosłych! 70 % Z Was im pomaga!


        • szutnik POLUBU - PEDAGOG Z BOŻEJ ŁASKI. 29.05.05, 16:44
          >Dzieci należy traktować uczciwie one nie uciekają z domów gdzie
          > nikt im łaski nie robi.
          Jasne. Stawiasz talerz z zupą i jedz szczylu. Jak nie zjesz Twoja sprawa -
          najwyżej zdechniesz. Martw się o siebie sam. Only the Strong survive!Hahaha
          :-)))
          Dzieci uciekają z tych domów, gdzie nikt ich nie zauważa i nikt nie ma czasu,
          by z nimi normalnie porozmawiać i pobyć. Dawanie lub niedawanie rzeczy nie ma
          nic z tym wspólnego.
          >Dzieci będą dobrze wychowane,
          > jeśli rodzice im łaski nie robią a zwracają im to, co sami dostali w
          > dzieciństwie.
          Np. mój ojciec prał mnie pasem za byle co. Więc zwrócę to moim dzieciom -
          klasyczna wojskowa "Fala" - będzie dobrze. Młody szybko załapie właściwe
          wartości!!

          >Kto dziecko traktuje jak przyszłego przeciętnego pracownika ten wie, że
          >przeciętny sam da radę i nikt przeciętnemu nie musi pomagać(matematycznie jest
          >to po prostu niemożliwe).

          Jasne. W wieku 4 lat niech idzie do sąsiadki zarobić sprzątaniem. W wieku 5 lat
          niech roznosi gazety. W wieku 8 lat niech idzie na pomocnika do warsztatu
          samochodowego. Niech się dowie, co to jest życie. I jeszcze jedno - co do tego
          ma matematyka - mam dużo wspólnego z matematyką, ale nie widzę tu żadnego
          związku??
          >"Więc precz z pomocą"
          Nie umiesz pisać małolat? To się sam naucz - ja Ci nie pomogę. Masz problem z
          naprawą gniazdka elektrycznego? Poradź sobie - najwyżej Cię porazi.
          Kumple w klasie zrobili sobie z Ciebie chłopca do bicia? Pomóż sam sobie...
          Masz już 18 lat? To spadaj z tego domu, pora samemu sobie radzić. Jak sobie nie
          radzisz to pod most, albo na dworzec zarabiać sexem.

          Polubu - czy Ty się nie nazywasz Marek Jurek???
          • polubu Re: POLUBU - PEDAGOG Z BOŻEJ ŁASKI. 29.05.05, 17:03
            Ty to przypominasz mi komunistę, który przedsiębiorcom
            pomaga. Jest Polska, w której żyją dwie
            charakterystyczne rodziny, jedna ma taką cechę, że "ubzdurała" mieć z pokolenia
            na pokolenie troje dzieci i dobiera się w pary z dziećmi gdzie w rodzinie
            również jest troje dzieci. Druga to rodzina, która ma jedno dziecko i dobiera
            się w pary z jedynaków. Dane: wszyscy przedstawiciele tych rodzin są
            nauczycielami,(lub prowadzą biznesy) rozpoczynają pracę w wieku 25 lat, zarobki
            wszystkich to średnia krajowa, na emeryturę przechodzą w wieku 50 lat a żyją 75
            lat. Ślub w wieku 25 lat, dziecko przed ślubem jedynak i trojaczki, emerytura
            to 2/3 średniej płacy. Rozpatruję życie jedynaka wybranego z dowolnego
            pokolenia tej rodziny. W wieku 0-25 lat przypada na niego 2/3*25*12=200
            średnich. W wieku 25-50 lat 2/3*25*12=200 średnich. Emerytura to 2/3*25*12=200
            średnich. Razem w ciągu życia 600 średnich!! Przedstawiciel drugiej rodziny. W
            wieku 0-25 lat 2/5*25*12=120 średnich. 25-50 Lat 2/5*25*12=120 średnich
            emerytura 200 średnich. Razem w ciągu życia 440 średnich płac. Różnica, więc
            160 średnich*2500 zł(średni zarobek) =400 000 zł.(Za taką samą pracę-co na to
            prawo, równość wobec prawa, itp. itd.) Przeliczając podobnie dla całej rodziny
            z dziesięciorgiem dzieci mamy, (jeśli dziesięcioro dzieci i ich rodzice zarobią
            średnią krajową-jak moja rodzina takich rodzin jest dużo), że reszta
            społeczeństwa okrada tą rodzinę na kwotę, która w różnicy daje 9 000000 zł.
            (Gangsterzy są przekonani, że ich podatki idą na pomoc dzieciom-rozumowanie
            wynika z błędnego założenia, że te dzieci nie będą płaciły podatków przy
            założeniu, że dzieci będą płaciły podatki jak moja rodzina powstaje pytanie
            gdzie podziewają się podatki płacone przez gangsterów? Może się okazać, że
            podatki płacone przez gangsterów idą wyłącznie na nich, i to tak, kto więcej
            płaci ten więcej z nich korzysta)) Przy tych rozważaniach nie brałem pracy przy
            dzieciach pod uwagę. To pewno następna taka kwota! Głównym punktem ekonomii
            wynikającym z tych rozważań jest to, że kto nie zwraca kosztów swojego
            wychowania dzieciom z następnego pokolenia jest złodziejem okradającym te
            dzieci! Dla zachowania sprawiedliwości te dzieci muszą się odwdzięczać. Wasze
            rodziny nie zostałyby patologicznymi, źle wykształconymi gdyby je tak okraść?
            Później za swoje okradanie wymierzamy okradanym karę śmierci.(75 % Polaków)

Pełna wersja