Prezes Generali ma kłopot z językiem

IP: *.bredband.skanova.com 02.06.05, 23:24
"Fischer nie zdał do tej pory egzaminu z języka polskiego. A zgodnie z
przyjętą dwa lata temu ustawą ubezpieczeniową dwie osoby z zarządu polskiej
firmy w tej branży, w tym prezes, muszą mówić po polsku."

Calkowicie chory kraj. Kto wpuscil Polske do EU, w ktorej zabronione jest
diskryminowanie ze wzgledu na jezyk, kolor skory czy religie. Chory kraj!!
    • Gość: Kanadol Re: Prezes Generali ma kłopot z językiem IP: *.dsl.look.ca 03.06.05, 04:08
      Ty tez chory gosciu jestes,bardzo mnie ciekawi czy za granica np. w Kanadzie
      zostalbys prezesem nie znajac angielskiego, heheh. A moze tutaj w Polskiej
      firmie tgz. krzak, heheh.
      • johngalt Chory kraj. 03.06.05, 04:16
        Mylisz zasadnicze sprawy: w Kanadzie nie dostalbys pracy bo firma by cie nie
        zatrudnila. W cywilizowanym swiecie panstwo nie wtraca sie w to co robia firmy.
        No ale w Polsce rzad uwaza sie za wlasciciela prywatnych firm. Chory kraj.
        • Gość: Miś Chory rzad w Polsce IP: 67.187.118.* 03.06.05, 04:38
          johngalt napisał:
          > Mylisz zasadnicze sprawy: w Kanadzie nie dostalbys pracy bo firma by cie nie
          > zatrudnila. W cywilizowanym swiecie panstwo nie wtraca sie w to co robia
          firmy.

          Kiedys w Austrii pracowalem przez 5 miesiecy jako programista nie znajac
          tamtejszego jezyka czyli niemieckiego. Porozumiewalem sie po angielsku. Teraz
          mieszkam w Stanach. W firmie gdzie pracuje jest sporo sprzataczek, ktore znaja
          tylko hiszpanski. Kiedys wracajac z Warszawy do Chicago siedzialem obok Polaka
          mieszkajacego i pracujacego w Chicago juz 15 lat. Poprosil mnie o wypelnienie
          prostego formularza wjazdowego, bo nie znal niemal w ogole angielskiego. Czyli
          brak znajomosci jezykow utrudnia zycie ale nie unimozliwia uzyskania pracy.
          Zgadzam sie, ze rzad nie powinien ustalac wymagan jezykowych dla pracownikow
          prywatnych firm.
          • Gość: albert Re: Chyba ty jestes chory IP: *.cable.mindspring.com 03.06.05, 05:22
            Jezu! My tu rozmawiamy o prezesie poteznej firmy ubezpieczeniowej, a ty mi tutaj podajesz przyklady
            meksykanskich sprzataczek i polskich dachowcow. Jak chcesz to tez ci podam przyklad wietnamskiego
            kucharza, ktory pracuje w Polsce w restauracji i nie mowi po polsku. I co? Nikt nie broni ci pracowac w
            Polsce nie znajac jezyka, jednak kiedy zajmujesz tak wysokie stanowisko jak ten Niemiec to chyba
            kultura zobowiazuje do przyswojenia jezyka kraju, w ktorym znajduje sie firma. W USA tez nigdy nie
            zostalbys CEO zadnej duzej firmy nie znajac jezyka angielskiego. Dlaczego ten Niemiec ma miec jakies
            udogodnienia? Jezeli nie jest w stanie przyswoic jezyka polskiego, to znaczy ze nie nadaje sie na tak
            odpowiedzialne stanowisko i powinien isc sprzatac mieszkania, albo klasc pape na dachu. Tutaj nikt nie
            bedzie wymagal od niego znajomosci zadnych jezykow.
            • johngalt Re: Chyba ty jestes socjalista 03.06.05, 05:55
              > jednak kiedy zajmujesz tak wysokie stanowisko jak ten
              > Niemiec to chyba
              > kultura zobowiazuje do przyswojenia jezyka kraju, w ktorym znajduje sie firma.

              Jesli firma nie uznaje za stosowne wymagac od swoich pracownikow znajomosci
              polskiego, to w sumie powinno to skonczyc dyskusje. Jednak mamy socjalistyczny
              rzad, ktory wie lepiej, jak firma powinna zatrudnia.
            • Gość: xxx52 Re: Chyba ty jestes chory IP: 195.145.80.* 03.06.05, 05:57
              > Nikt nie broni ci pracowac w Polsce nie znajac jezyka,
              > jednak kiedy zajmujesz tak wysokie stanowisko jak ten
              > Niemiec to chyba kultura zobowiazuje do przyswojenia
              > jezyka kraju, w ktorym znajduje sie firma.

              No to wyobraz sobie, ze przez wielkie polskie przedsiebiorstwo jestes wysylany
              na placowke do Chin albo Japonii obejmujac stanowisko prezesa
      • Gość: xxx52 Re: Prezes Generali ma kłopot z językiem IP: 195.145.80.* 03.06.05, 06:02
        Powtorze inne pytanie:

        1. Czy ambasadorzy Polski znaja jezyki urzedowe krajow, w ktorych nas
        reprezentuja? W stopniu pozwalajacym na zdanie lokalnego egzaminu panstwowego
        ze znajomosci jezyka?

        2. Czy taka znajomosc jest wymogiem prawa [miedzynarodowego?], czy tylko pomaga
        w sprawowaniu urzedu?

        To teraz odniescie to do sytuacji wspomnianego prezesa.
        • Gość: Gosc LA Re: kogo na placowke IP: *.ventca.adelphia.net 03.06.05, 06:37
          Niestety tu w Los Angeles jestesmy swiadkami zenujacej wrecz znajomosc j
          angelskiego przez nowa pania Konsul Generalna w Polskim Konsulacie w Los
          Angeles. Pani konsul wystepuje publiczniei zamiast czytac usiluje mowic ,
          poniewaz ja juz sie nie wstydze za innych to jednak daje ta pani swiadectwo
          kogo Polsak wysyla na placowki zgraniczne.
        • Gość: Gomaez Adams Swojaki Geremka i Bartoszewskiego nie znali ang. IP: 137.122.90.* 03.06.05, 16:16
          > Czy ambasadorzy Polski znaja jezyki urzedowe krajow, w ktorych nas
          > reprezentuja? W stopniu pozwalajacym na zdanie lokalnego egzaminu panstwowego
          > ze znajomosci jezyka?

          Jezeli chodzi o swojaków obsadzanych przez sitwy Geremka i Bartoszewskiego
          to zadko który znał nawet angielski w stopniu podstawowym
          GA
    • Gość: smierc Re: Prezes Generali ma kłopot z językiem IP: *.chem.usu.edu 03.06.05, 06:50
      To jest podziemie internetowe.
      Apeluje do wszystkich szpitali i lekarzy w Polsce o odmawianie jakiejkolwiek
      pomocy obywatelom Rosji i USA.
      Zostalem w latach 90 deportowany w stanie choroby psychicznej z USA
      najprawdapodobniej ale nie napewno przez siatke szpiegowska KGB bez mozliwoski
      konatakowania sie z prawnikiem przeciwko wladzom imigracyjnym.
      Dzilanie wiec powinny byc skirowane przeciwko aliantom.

      Przechwycono informacje ze dzilania Polskiego rzadu pod
      okupacja mocarstw atomowych zmierzja do powszechnego
      ubezpieczenia zdrowotnego Polonii. Dowodem sa nei lagelne w swietle Konwencji
      Rzymskiej poczynania rzadu Niemiec w kierunku skladek na ZUS wobec polskich
      pracownikow fizycznych.
      Dzialania te naruszaja zarowno Konwecje Rzymska jak tez Niemeickie prawo
      podstwawowe.
    • Gość: g-34 Re: Prezes Generali ma kłopot z językiem IP: *.chem.usu.edu 03.06.05, 06:56
      Podziemie internetowe.
      Apeluje do Polakow na calym swiecie, Polonii ogolnoswiatowej o dzilania
      majace na celu natychmiastwe uzbrojenie RP w bron atomowa przeciwko
      mocarstwom okupacyjnym Niemiec ktore de facto staly sie mocarstwami okupacyjnymi
      RP.
      Seria deportacji chorych psychicznie obywateli RP z teryorium USA pozbawionych
      bestalsko wszelkich mozlkiwosci prawnych musi spotkach sie z natychmiastwowa
      odpowiedzia ministerstwa obrony.
      Apeluje do Polakow na calym swiecie o finansowanie funduszu broni atmowej w
      Polsce jedynej metody ustanowienia statusu RP jao mocarstwa nuklearnego.
    • Gość: Jan Re: Prezes Generali ma kłopot z językiem IP: *.kopex.com.pl / 81.219.114.* 03.06.05, 07:36
      Taka moja uwaga. Skoro p.Prezes nie zna języka polskiego to w jakim języku
      porozumiewa się ze swoimi współpracownikami i pracownikami?. Nasuwa sie prosty
      wniosek, że w tej firmie (w Polsce)mogą pracować osoby znające język którym
      łaskawie porozumiewa się p.Prezes. Jestem przekonany że w trakcie rekrutacji
      pracowników sprawdza się, czyli egzaminuje ze znajomości tego języka.
      Przypominam, firma jest w Polsce, więc występuje jawna dyskryminacje języka
      polskiego, oraz osób posługujących sie tylko tym językiem. Proszę nie dawać
      idiotycznych przykładów sprzątaczek itp, na tym poziomie można porozumiewać się
      na migi, prosze np. o przykłady lekarzy, menedżerów, prawników itp. Proszę
      również wskazać mi kraj w którym znajomość tylko języka ojczystego jest
      kryterium dyskryminującym w przyjęciu do pracy, mówię o pracy w danym kraju nie
      o działalności w zagranicznych oddziałach tej firmy. Jeszce o dyplomatach, to
      są stanowiska polityczne a nie gospodarcze tutaj obowiązują inne reguły. Pan
      Berlusconi nie zna języka angielskiego ale uczestniczy w obradach gremiów
      miedzynarodowych i jeśli będzie kiedyś chciał to zostanie ambasadorem ale na
      pewno nie zostanie prezesem dużej koropracji np. w Angli.
      • Gość: xxx52 Re: Prezes Generali ma kłopot z językiem IP: 195.145.80.* 03.06.05, 10:31
        Idac dalej tym tropem proponuje zazadac od ONZ postanowienia o uczynieniu
        *obowiazkowo* swiatowym jezykiem biznesu i dyplomacji
      • Gość: CLinCH Idiotyczne warunki ... IP: *.zurich.com 03.06.05, 12:14
        Kompletnie nie masz racji. Slyszales w ogole o globalizacji? Zmuszanie prezesa
        firmy - Niemca do nauki polskiego to DOWOD na ogromne i nie do obalenia
        kompleksy Polakow. To jest chore! jezyk polski nalezy w swiecie
        do "egzotycznych" i mozna go sie uczyc, zeby porozumiec z zona-Polka, ale nigdy
        w celu prowadzenia koncernu.
    • Gość: Robert M. Re: Prezes Generali ma kłopot z językiem IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 03.06.05, 13:45
      Nie zgadzam się z opinią kala. Żyjemy w Polsce i szanujmy swój kraj. Bierzmy
      przykład z Francuzów. Tam ich język to przwie "swiętość". Zgadzam się tylko w
      jednym: to chory kraj, skoro kanał telewizji publicznej TVP nadaje program
      "Summa zdarzeń" w języku angielskim tylko dlatego, że gość jest obcokrajowcem!
      • mr_watchman Re: Prezes Generali ma kłopot z językiem 04.06.05, 00:43
        Gość portalu: Robert M. napisał(a):

        > Nie zgadzam się z opinią kala. Żyjemy w Polsce i szanujmy swój kraj. Bierzmy
        > przykład z Francuzów.

        Branie przykładów z Żaboli to akurat najgorsze, co się może przytrafić
        uczciwemu człowiekowi.

        > Tam ich język to przwie "swiętość".

        Dlatego Żabiaki jako jedyni w świecie używają określenia "ordinateur" na
        urządzenie, które wszyscy znamy jako... No, właśnie - zagadka: o jakie
        urządzenie chodzi?
        • Gość: xxx52 Podpowiedz IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.05, 06:04
          Podpowiedz: to samo, ktore Hiszpanie i cala Ameryka Lacinska nazywaja
          "ordenador" ;-)
Pełna wersja