Kiedy Dow poniżej 8000?

IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 17.07.02, 11:09
Jak długo będzie trwała jazda w dół światowych indeksów giełdowych? Czy DJIA
spadnie poniżej 8000 w tym miesiącu? Jakie są typy forumowiczów?
    • Gość: pawel-l Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 17.07.02, 11:59
      Mój typ poniżej 6000 w pażdzierniku, okolice 4000 w przyszłym roku.
      • Gość: MACIEJ Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.ny325.east.verizon.net 17.07.02, 19:39
        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

        > Mój typ poniżej 6000 w pażdzierniku, okolice 4000 w przyszłym roku.

        Zabawa wtedy jest dobra,gdy sa nagrody i kary.
        Inaczej, w sytuacji gdy Dow nie zejdzie ponizej 8,000 nie bedzie zachodzil u
        was zaden proces uczenia sie.

        Wasze zgadywanki sa zdumiewajaco podobne do osiagania celu inflacyjnego przez
        RPP.
        Bardzo duzo,NIEZALEZNEGO,BLEDNEGO MYSLENIA.
    • Gość: Paweł Panie Macieju IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 17.07.02, 19:55
      Moje typy na wartości indeksów giełdowych są tylko beztroską zabawą. Nie mają
      nic wspólnego z pracą zawodową, zainteresowaniami, czy broń Boże z uprawianiem
      polityki. Aaa... RPP to już w ogóle mnie nie interesuje. Więcej luuuzu.
      Pozdrawiam...
      • Gość: MACIEJ Re: Panie Macieju IP: *.ny325.east.verizon.net 18.07.02, 01:07
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Moje typy na wartości indeksów giełdowych są tylko beztroską zabawą. Nie mają
        > nic wspólnego z pracą zawodową, zainteresowaniami, czy broń Boże z
        uprawianiem
        > polityki. Aaa... RPP to już w ogóle mnie nie interesuje. Więcej luuuzu.
        > Pozdrawiam...

        Wszyscy sie tu bawimy.
        Z tym ze ja uwazam,ze jakie zycie taka i zabawa.
        Musi to byc w jakims stopniu odzwierciedleniem wiadomosci i umiejetnosci.

        Zeby nie trzymac was dluzej w niepewnosci.
        Nigdy nie zejdzie ponizej 8,000.
        Za kilka dni beda wyniki PKB za 2 kw 2002.
        Jesli w USA bedzie wzrost ok 5%,co jest bardzo prawdopodobne,natomiast w EU
        ponizej 1%,co jest rowniez bardzo prawdopodobne,ludzie sie zaczna zastanawiac:
        Po co my te pieniadze pchamy do EU.
        Greenspan zacznie sie zastanawiac zeby podniesc stopy % w Stanach i gdyby to
        nastapilo,to Dow odrobi 1,000 w ciagu tygodnia.

        pawel-l naczytal sie sci-fi i na dodatek im uwierzyl i sieje teraz defetyzm .
        A ja jestem caaaaaly czas na luuuzie.
        • Gość: Lechu Re: Panie Macieju IP: *.intern.rnt.de / 192.168.160.* 18.07.02, 01:44
          No więc spadnie na 100%.
          Własciwie nie ma takiej siły, zeby nie spadł.
          Nastroje polepszyłyby sie tylko w krótkim okresie czasu, gdyby doszlo do wojny
          z Irakiem, ale i wtedy mielibysmy krótki i ostry down. Czyli też zejście
          poniżej 8000.
          Chwilowo gospodarka amerykańska nie ma światu nic takiego do zaoferowania, co
          mogłoby szybko zdyskontować słabość dolara, poza wytworami Hollywoodu. To
          świetne produkty na kryzys.
          Paradoksalnie, słaby dolar wcale nie polepsza szans USA wobej Japonii i Europy,
          bo chociaż drożeje eksport do USA, to tanieją surowce (bo zawsze liczone w
          dolarach).
          • Gość: MACIEJ Re: Panie Macieju IP: *.ny325.east.verizon.net 18.07.02, 07:06
            Gość portalu: Lechu napisał(a):

            > No więc spadnie na 100%.
            > Własciwie nie ma takiej siły, zeby nie spadł.

            Ja rozumiem ze niemiecka gospodarka juz od roku stoi i nie ma szans na
            wzrost,ale zeby w taki naiwny sposob poprawiac sobie humor moze tylko humanista.

            > Nastroje polepszyłyby sie tylko w krótkim okresie czasu, gdyby doszlo do
            wojny
            > z Irakiem, ale i wtedy mielibysmy krótki i ostry down. Czyli też zejście
            > poniżej 8000.

            Tu musze nie-ekonomiscie WYTLUMACZYC PODSTAWY EGZYSTENCJI.

            NASTROJE ZALEZNE SA OD WYSOKIEGO TEMPA WZROSTU GOSPODARCZEGO I NISKIEGO
            BEZROBOCIA.

            My jedno i drugie w Stanach mamy i dlatego humoru nigdy nie stracilismy.

            > Chwilowo gospodarka amerykańska nie ma światu nic takiego do zaoferowania, co
            > mogłoby szybko zdyskontować słabość dolara, poza wytworami Hollywoodu. To
            > świetne produkty na kryzys.

            Znowu popisujesz sie brakiem podstawowych wiadomosci.
            Deficyt handlowy w USA spada,co by znaczylo ze nie chcemy kupowac bubli
            europejskich.
            Produkcja przemyslowa wzrasta-produkujemy wiecej dla siebie i na export.
            Poza tym swiat jest zbyt daleko w tyle za USA by mogl korzystac z produkcji
            amerykanskiej.
            Szczegolnie to widac po produkcji Hollywoodu,ze buble amerykanskie maja bardzo
            dobre wziecie w Europie,choc nie zawsze Europejczycy smieja sie tam gdzie
            trzeba.

            > Paradoksalnie, słaby dolar wcale nie polepsza szans USA wobej Japonii i
            Europy,

            Paradoksalnie znowu nie masz racji.
            Slabszy dolar juz zmniejsza deficyt handlowy USA oraz zwieksza produkcje w
            Stanach.
            Niestety w Europie produkcja spada tak jak i doch nar.
            > bo chociaż drożeje eksport do USA, to tanieją surowce (bo zawsze liczone w
            > dolarach).

            Nikt przed toba danych statystycznych nie ukrywa.
            Moze czas zebys zrozumial ,ze ciekawa beletrystyka faktow nie zaciemnisz.

            Next time:FAKTY+wlasny komentarz.
            • Gość: pawel-l Re: Panie Macieju IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 18.07.02, 08:57
              MACIEJU !
              Czy 2 lata temu przyszło ci do głowy że NASDAQ ( który miał ok.5000 pkt)
              spadnie do 1300 ? Czym prędzej zrozumiesz że przez najbliższe lata będzie trwał
              niedźwiedź na rynkach akcji tym lepiej.
              W tej chwili sprzedają akcje najlepiej zorientowani (insiders). Amatorzy zaczną
              sprzedawać w okolicach dna w panice

              Ja wiem że ty czerpiesz wiedzę z doskonałych amerykńskich źródeł. Ale analitycy
              w ostatnich latach zawyżali zyski korporacji (prognozy) średnio o 200%
              Ludzie stracili 6500 mld$ . Niektórzy zaczynają myśleć...
              Przypominam że pierwsze półrocze na rynkach akcji było najgorsze od 1971r. A
              jak drugie będzie gorsze ?

              Eksport może rosnąć, produkcja także, ale rynki akcji są przewartościowane i
              nikt rozsądny nie będzie kupował po takich cenach.

              Dow to rzeczywiście tylko 30 firm, ale przez ostatnie 100 lat dobrze
              odzwierciedlał sytuację na giełdach dlatego jest tak popularny.
              Przypominam że Dow spadł w ostatnim roku mniej niż S&P500, Wilshire5000, nie
              mówiąc o Nasdaqu (65% do tyłu)

              Przepływy pieniędzy wyglądają troszkę inaczej. Jak rosną stopy% to inwestorzy
              przenoszą się na rynki obligacji, jak spadają to wracają na rynki akcji.
              Ponieważ akcje są przewartościowane to inwestują w nieruchomości (W Japonii
              ceny nieruchomości rosły jeszcze przez 2 lata po załamaniu na rynku akcji -
              teraz są o połowę mniejsze). Jak za chwilę zaczną bankrutować banki to i ceny
              domów spadną na łeb na szyję.

              "Bravely continuing on in the Swamp of Debt, we note
              that outstanding private sector debt is now, you'd
              better sit down for this one, $32 trillion. And who is
              on line to pay each and every penny of that $32
              trillion? The final consumer. You and me. The same lousy
              270 million of us.
              "So, armed with this data, I confidently fire up the old
              calculator, having just done so at the beginning of the
              paragraph, and cipher thusly: $32 trillion plus $6
              trillion in government debt equals, wait a minute here,
              I've almost got it, equals $104,640.00 per man, woman
              and child in the USA. This means that a household of a
              man, a woman, and even one-point-two kids has per capita
              debt of almost a third of a million bucks from the get-
              go! Blam! It's outta there! A new record!"

              - "Last year," says Barron's, "most analysts shot the
              moon on their estimates - top strategists' forecasts for
              the Standard & Poor's 500-stock index ranged from 1225
              to 1715 - and missed. The S&P 500's year-end closing
              value was 1148.08. This year [is] starting to look like
              an embarrassing repeat, with projections for the S&P 500
              as bullish as 1570, even while stocks continued to
              slide."
              By the time a 31 year old
              retires at 60, almost 50% of the population of the
              western world and Japan will have retired before
              him...that is staggering. It should be a long way off
              but I'm afraid it's not. The average American is 44
              years old, has $40,000 in his 401K and has more debt
              than at any time in history. He has effectively 10 to 15
              years to save enough money to retire. If he wants a
              retirement income of 2/3rds of his salary then he needs
              to save something like $500,000 over the next 15 years.
              I'm not quite sure how he'll do it."
              • Gość: MACIEJ Re: Panie Macieju IP: *.ny325.east.verizon.net 18.07.02, 17:36
                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                > MACIEJU !
                > Czy 2 lata temu przyszło ci do głowy że NASDAQ ( który miał ok.5000 pkt)
                > spadnie do 1300 ?

                WSZYSCY wiedzieli ze spadnie.

                > Czym prędzej zrozumiesz że przez najbliższe lata będzie trwał
                >
                > niedźwiedź na rynkach akcji tym lepiej.

                Ja sytuacje bardzo dobrze rozumiem.
                Za to ty jestes zafascynowany lewackim sci-fi.

                > W tej chwili sprzedają akcje najlepiej zorientowani (insiders). Amatorzy
                zaczną
                >
                > sprzedawać w okolicach dna w panice
                >
                > Ja wiem że ty czerpiesz wiedzę z doskonałych amerykńskich źródeł. Ale
                analitycy
                >
                > w ostatnich latach zawyżali zyski korporacji (prognozy) średnio o 200%
                > Ludzie stracili 6500 mld$ . Niektórzy zaczynają myśleć...
                > Przypominam że pierwsze półrocze na rynkach akcji było najgorsze od 1971r. A
                > jak drugie będzie gorsze ?

                Drugie juz zaczyna byc lepsze.
                Po to byla obnizka podatkow dla firm.

                > Eksport może rosnąć, produkcja także, ale rynki akcji są przewartościowane i
                > nikt rozsądny nie będzie kupował po takich cenach.

                Widzisz,moga kupowac amerykanskie,gdzie gospodarka rosnie lub europejskie gdzie
                jest stagnacja.

                > Dow to rzeczywiście tylko 30 firm, ale przez ostatnie 100 lat dobrze
                > odzwierciedlał sytuację na giełdach dlatego jest tak popularny.
                > Przypominam że Dow spadł w ostatnim roku mniej niż S&P500, Wilshire5000, nie
                > mówiąc o Nasdaqu (65% do tyłu)

                Czym szybciej zapomnisz o XX wieku ,tym lepiej dla ciebie.
                Swiat sie zmienil ,a ty jeszcze extrapolujesz XX wiek.

                > Przepływy pieniędzy wyglądają troszkę inaczej. Jak rosną stopy% to inwestorzy
                > przenoszą się na rynki obligacji, jak spadają to wracają na rynki akcji.

                To jest typowy przyklad XX wiecznego myslenia.

                > Ponieważ akcje są przewartościowane to inwestują w nieruchomości

                W nieruchomosci inwestuje sie dlatego ze sa od 40 lat najnizsze st%.
                Nie ma to nic wspolnego z cenami akcji.

                >(W Japonii
                > ceny nieruchomości rosły jeszcze przez 2 lata po załamaniu na rynku akcji -
                > teraz są o połowę mniejsze). Jak za chwilę zaczną bankrutować banki to i ceny
                > domów spadną na łeb na szyję.

                Banki zaczna upadac i zacznie sie rewolucja zakonczona powszechna
                szczesliwoscia.


                > "Bravely continuing on in the Swamp of Debt, we note
                > that outstanding private sector debt is now, you'd
                > better sit down for this one, $32 trillion. And who is
                > on line to pay each and every penny of that $32
                > trillion? The final consumer. You and me. The same lousy
                > 270 million of us.
                > "So, armed with this data, I confidently fire up the old
                > calculator, having just done so at the beginning of the
                > paragraph, and cipher thusly: $32 trillion plus $6
                > trillion in government debt equals, wait a minute here,
                > I've almost got it, equals $104,640.00 per man, woman
                > and child in the USA. This means that a household of a
                > man, a woman, and even one-point-two kids has per capita
                > debt of almost a third of a million bucks from the get-
                > go! Blam! It's outta there! A new record!"

                Po pierwsze te dane sa nieprawdziwe.
                Po drugie ,to swiadczy wlasnie o szybkim rozwoju Ameryki.
                TO JEST TO,CZEGO ROBERT I POLSKA SZKOLA EKONOMICZNA NIE SA W STANIE ZROZUMIEC.

                CZY WIEKSZY DEBT-TYM SZYBSZY ROZWOJ.

                Czym wiecej zarabiasz,tym wiecej mozesz pozyczyc.
                Czym wiecej pozyczysz ,tym szybciej sie ty rozwijasz jak i twoj kraj.
                Bo gdy pozyczysz tylko na zakup zegarka-to produkcja wzrosnie minimalnie.
                Gdy pozyczysz na zakup domu-to produkcja rosnie bardzo.

                >
                > - "Last year," says Barron's, "most analysts shot the
                > moon on their estimates - top strategists' forecasts for
                > the Standard & Poor's 500-stock index ranged from 1225
                > to 1715 - and missed. The S&P 500's year-end closing
                > value was 1148.08. This year [is] starting to look like
                > an embarrassing repeat, with projections for the S&P 500
                > as bullish as 1570, even while stocks continued to
                > slide."


                > By the time a 31 year old
                > retires at 60, almost 50% of the population of the
                > western world and Japan will have retired before
                > him...that is staggering. It should be a long way off
                > but I'm afraid it's not. The average American is 44
                > years old, has $40,000 in his 401K and has more debt
                > than at any time in history. He has effectively 10 to 15
                > years to save enough money to retire. If he wants a
                > retirement income of 2/3rds of his salary then he needs
                > to save something like $500,000 over the next 15 years.
                > I'm not quite sure how he'll do it."

                Takie sobie sci-fi.
        • Gość: RYBA Re: Panie Macieju IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.07.02, 21:47
          Mecieju czy to samo bedzie z walutami? Polscy analitycy uwazaja ze nie. EUR/USD
          bedzie oscylowalo w granicach parytetu, wiec dlaczego z gielda mialoby byc to
          samo? Zgadzam sie ze DJ nie zejdzie ponizej 8000 ale czy tak szybko odrobi
          strate? Zobacz wskaznik Philly Fed.
          • feezyk :)))) 20.07.02, 17:58
            Hej RYBA,

            DJ potrzebowal okolo pol godziny od
            Twojego postu do granicy 8000...

            A kurs Euro/USD wynosi juz ponad
            1.01. Daleko od 0.95...

            Pozdrowienia
            Fizyk


    • Gość: Bert DOW trzycyfrowy? IP: *.214.95.240.Dial1.Boston1.Level3.net 18.07.02, 11:00
      DOW: 6000 do konca roku, 5000 latem 2003 (bottom?), to
      wszystko pod warunkiem, ze szwindle zwiazane z zanizaniem
      ceny zlota nie wyjda na jaw i ci ktorzy teraz zloto
      pozyczaja i sprzedaja zdolaja je wykupic. Jesli zloto
      mocno podskoczy (w co swiecie wierze, i wykupic zloto
      bedzie ciezko) i jesli szwindle wyjda na jaw z
      konsekwencjami, DOW zejdzie do 1000 za rok.

      • Gość: MACIEJ Re: DOW trzycyfrowy? IP: *.ny325.east.verizon.net 18.07.02, 17:16
        Gość portalu: Bert napisał(a):

        > DOW: 6000 do konca roku, 5000 latem 2003 (bottom?), to
        > wszystko pod warunkiem, ze szwindle zwiazane z zanizaniem
        > ceny zlota nie wyjda na jaw i ci ktorzy teraz zloto
        > pozyczaja i sprzedaja zdolaja je wykupic. Jesli zloto
        > mocno podskoczy (w co swiecie wierze, i wykupic zloto
        > bedzie ciezko) i jesli szwindle wyjda na jaw z
        > konsekwencjami, DOW zejdzie do 1000 za rok.
        >

        Widze,ze juz nakupiles zlota i denerwuje cie ze cena spada.
        • Gość: Bert Re: DOW trzycyfrowy? IP: *.214.123.4.Dial1.Boston1.Level3.net 18.07.02, 18:38
          malo widzisz, jeszcze mniej wiesz
          • Gość: MACIEJ Re: DOW trzycyfrowy? IP: *.ny325.east.verizon.net 18.07.02, 18:53
            Wlasnie widze jak Dow rosnie i zloto spada.
            Moze dla odmiany jakies FAKTY przedstawisz,czy wolisz zabawiac sie ta
            dziecinnada?????????
            • Gość: Lechu Re: DOW trzycyfrowy? IP: *.intern.rnt.de / 192.168.160.* 18.07.02, 19:08
              Wyluzuj sie troszke.
              Fakty?
              Kursy niemal wszystkich firm z Dow spadły w ostatnich dniach poniżej załamania
              po 11.09, chociaż niby NIC się nie dzieje.

              Co, może Twoja renta jest w niebezpieczeństwie?
              • Gość: MACIEJ LESZCZU W KLESZCZU ALBO W DRESZCZU IP: *.ny325.east.verizon.net 18.07.02, 20:22
                Gość portalu: Lechu napisał(a):

                > Wyluzuj sie troszke.

                Lechu,znamy sie przeciez nie od wczoraj.
                Ja jestem na luzie.
                Brak mnie troche tej polskiej mentalnosci,ktora na luzie kaze mowic bez sensu.
                Bo co to za zycie zeby caly czas miec wszystko pod kontrola?
                Trzeba troche popuscic w weekend i na wakacjach a czasami i wieczorem zeby
                chlopy pijace piwo zachichotaly.
                Bo inaczej"to szpieg jakis" powie z nienacka syn Gabrysiow.
                Ludzie nagle ucichli,spochmurnieli i tylko im oczy dziwnie blyskaly w
                opalonych,pooranych twarzach.

                > Fakty?
                > Kursy niemal wszystkich firm z Dow spadły w ostatnich dniach poniżej
                załamania
                > po 11.09, chociaż niby NIC się nie dzieje.
                >
                > Co, może Twoja renta jest w niebezpieczeństwie?

                NIC SIE NIE DZIEJE,bo jest wzrost gospodarczy i bezrobocie spada.
                NIKT nie przejmuje sie Dow, AZ TAK BARDZO JAK WY MYSLICIE,zeby krazyc po domu
                milczaco ,z poprzeczna bruzda na czole.


    • feezyk Im szybciej tym lepiej... 18.07.02, 22:49
      ... dla USA, naturalnie.

      Mysle, ze sytuacja wyglada tak:
      od mniej-wiecej 25 lat trwa fascynacja gielda.
      Coraz wiecej ludzi gralo, wszyscy zarabiali,
      optymizm rosl i gospodarka sie rozkrecala.
      Dzieki poszerzaniu sie grona milosnikow gieldy,
      tworzyl sie efekt lancuszka Sw. Antoniego -
      zarobek na gieldach rosl szybciej niz PKB
      swiata. Niestety, jak kazdy proces konsumujacy
      zasoby i ten musial sie kiedys wyczerpac. Wlasnie
      teraz trwa powracanie do rzeczywistosci.

      Wedlug mnie, kapitalizacja gield nie ma w tej
      chwili zbyt duzo wspolnego z sila gospodarki.
      W szczegolnosci, sila gospodarki USA zostala juz
      dawno, z duza nawiazka, skonsumowana przez gielde.
      To, co obecnie obserwujemy, to mistrzowsko
      prowadzona operacja dokonywania ogromnej korekty
      bez wywolywania paniki. Amerykanie (slusznie)
      wierza w sile swej gospodarki i pomyslnosc USA,
      dzieki czemu ze stoickim spokojem moga obserwowac
      ulatnianie sie wlasnych emerytur...

      Dzieki patriotycznej postawie ten problem jest
      w miare sprawiedliwie dzielony miedzy inwesorow,
      dzieki czemu raczej nie bedzie powtorki roku 1929.
      Niemniej prysna mity o szybkim i latwym bogactwie.

      Mysle, ze im szybciej DJ odszuka swoja realna wartosc,
      tym lepiej. Nie mysle, zeby byla nizsza niz 6000.

      Pozdrawiam serdecznie
      Fizyk
    • Gość: Bert Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.214.111.45.Dial1.Boston1.Level3.net 18.07.02, 23:02

      www.gold-eagle.com/editorials_02/rostenko071602.html
      www.upi.com/view.cfm?StoryID=20020715-060846-9413r
      Na temat zlota wypowiedzial sie Royal Bank wypuszczajac
      raport ktory po kilku dniach zostal wycofany. Mie mam
      czasu na szukanie linku. Przy innej okazji.
      • Gość: pawel-l Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 19.07.02, 11:51
        A ja myślę że Amerykanie stracą wiarę w pomyślość swojej gospodarki.
        Po pierwsze przekonują się że giełdy mogą też spadać,
        2. Że sterowanie gospodarką przez stopy% prowadzi do kumulacji problemów
        3. Że byli oszukiwani przez analityków i menagerów
        4. Że nie mają pieniędzy na emeryturę
        5. Że nie wygrają wojny z terroryzmem wysyłając wojska w każdy zakątek świata

        Tylko dlaczego dla 1 dolara dochodu narodowego potrzeba 6 dolarów zadłużenia.
        Czy jeszcze mówicie o nowej i starej gospodarce ?

        Gdzie są wasze nadwyżki budżetowe ?. Jeszcze rok temu były kłótnie na co je
        przeznaczyć.

        "I want you to know the economy, our economy, is
        fundamentally strong."

        George Bush
        July 15, 2002

        "The fundamental business of the country...is on a sound
        and prosperous basis.

        Herbert Hoover
        October 25,
        1929

        ..when the bull market turned into a bubble market. .. that was about the time
        that money supply and credit began to grow faster than the economy. In other
        words, that was about the time when Alan Greenspan began engineering the
        biggest bubble in U.S. financial history.

        The Fed pumped us all up full of credit and money supply. The man known at the
        time for engineering the greatest economic advance in U.S. history was in fact
        creating the biggest financial scam and bubble in U.S. history as we're all
        rapidly realizing.

        The bear market in paper is here, it's big, it's real, and it ain't going away
        anytime soon.

        In government spending, the U.S. needs to follow the restraint and spending
        cuts of Britain's Neville Chamberlain, and not the misguided big-spending
        policies of the Hoover and Roosevelt administrations.

        From 2004, therefore, we are likely to see a substantial further move towards
        Socialism (in the sense of increasing state control of the economy) in the
        U.S., which will produce only a grudging, prosperity-less recovery like that of
        1933-36.
        ...further encroachment of government, and an economy that can only be rescued
        by world war
        then in 2009-10 there is the chance of a true economic recovery, and a
        resumption of growth for the U.S., the U.S. stock market, and the world economy
        as a whole.
        Bardzo prawdopodobny scenariusz.
        • Gość: Bert Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.214.117.192.Dial1.Boston1.Level3.net 19.07.02, 21:33
          Prawdziwej nadwyzki budzetowej nie bylo tu od wieeeeelu
          lat. Social security fund mial byc trzymany "in-trust", a
          nie traktowany jako dodatkowy podatek. Korporacyjni
          ksiegowi uwazani za book-cookers to niewinni swieci w
          porownaniu z rzadowymi (federales i stanowymi)
          kucharzami. Takze dane ekonomiczne federalnego autorstwa
          sa, delikatnie mowiac, 'fudged'. Gdyby rzetelny audit
          objal to towarzystwo...
          Prawda jest, ze przeksztalceniu Wall Street na Fall
          Street towarzyszy zamiana Wall Street Journal na War
          Street Journal. Nie po raz pierwszy.




          Gość portalu: pawel-l napisał(a):

          > A ja myślę że Amerykanie stracą wiarę w pomyślość
          swojej gospodarki.

          > Po pierwsze przekonują się że giełdy mogą też spadać,
          > 2. Że sterowanie gospodarką przez stopy% prowadzi do
          kumulacji problemów
          > 3. Że byli oszukiwani przez analityków i menagerów
          > 4. Że nie mają pieniędzy na emeryturę
          > 5. Że nie wygrają wojny z terroryzmem wysyłając wojska
          w każdy zakątek świata
          >
          > Tylko dlaczego dla 1 dolara dochodu narodowego potrzeba
          6 dolarów zadłużenia.
          > CPrawdziwejzy jeszcze mówicie o nowej i starej gospodarce ?
          >
          > Gdzie są wasze nadwyżki budżetowe ?. Jeszcze rok temu
          były kłótnie na co je
          > przeznaczyć.
          >
          > "I want you to know the economy, our economy, is
          > fundamentally strong."
          >
          >

          George Bush
          >

          July 15, 2002
          >
          > "The fundamental business of the country...is on a sound
          > and prosperous basis.
          >
          >

          Herbert Hoover
          >

          October 25,
          > 1929
          >
          > ..when the bull market turned into a bubble market. ..
          that was about the time
          > that money supply and credit began to grow faster than
          the economy. In other
          > words, that was about the time when Alan Greenspan
          began engineering the
          > biggest bubble in U.S. financial history.
          >
          > The Fed pumped us all up full of credit and money
          supply. The man known at the
          > time for engineering the greatest economic advance in
          U.S. history was in fact
          > creating the biggest financial scam and bubble in U.S.
          history as we're all
          > rapidly realizing.
          >
          > The bear market in paper is here, it's big, it's real,
          and it ain't going away
          > anytime soon.
          >
          > In government spending, the U.S. needs to follow the
          restraint and spending
          > cuts of Britain's Neville Chamberlain, and not the
          misguided big-spending
          > policies of the Hoover and Roosevelt administrations.
          >
          > From 2004, therefore, we are likely to see a
          substantial further move towards
          > Socialism (in the sense of increasing state control of
          the economy) in the
          > U.S., which will produce only a grudging,
          prosperity-less recovery like that of
          >
          > 1933-36.
          > ...further encroachment of government, and an economy
          that can only be rescued
          > by world war
          > then in 2009-10 there is the chance of a true economic
          recovery, and a
          > resumption of growth for the U.S., the U.S. stock
          market, and the world economy
          >
          > as a whole.
          > Bardzo prawdopodobny scenariusz.
      • Gość: Bert O tym zlocie IP: *.214.117.192.Dial1.Boston1.Level3.net 19.07.02, 21:12
        Gold Anti-Trust Action

        DALLAS (Business Wire) --The Gold Anti-Trust Action
        Committee (GATA) urges House Representatives on the
        Financial Services Committee to join Congressmen Ron Paul
        (R-Texas) and John Larson (D-Conn.) as co-sponsors of the
        Monetary Reform and Accountability Act (HR 3732).

        The bill simply requires the president and Treasury
        secretary to get the approval of Congress before
        intervening in the gold market.

        Treasury Secretary Paul O'Neill is on the record as being
        against the bill, which seeks only transparency. GATA
        chairman Bill Murphy points out, "Secretary O'Neill's
        response to the proposal is contrary to the cries of an
        American public who are outraged over one corporate
        financial scandal after another."

        GATA has begun a grassroots information campaign tapping
        its vast army of supporters. These supporters will make
        an effort to inform the following Financial Services
        Committee members of the importance of this issue:

        Doug Bereuter (Nebraska), chairman Doug Ose (California),
        vice chairman Marge Roukema (New Jersey) Richard H. Baker
        (Louisiana) Michael N. Castle (Delaware) Jim Ryun
        (Kansas) Donald A. Manzullo (Illinois) Judy Biggert
        (Illinois) Mark Green (Wisconsin) Patrick J. Toomey
        (Pennsylvania) Christopher Shays (Connecticut) Gary G.
        Miller (California) Shelley Moore Capito (West Virginia)
        Mike Ferguson (New Jersey) Bernard Sanders (Vermont)
        Maxine Waters (California), Barney Frank (Massachusetts)
        Melvin L. Watt (North Carolina) Julia Carson (Indiana)
        Barbara Lee (California) Paul E. Kanjorski (Pennsylvania)
        Brad Sherman (California) Jan D. Schakowsky (Illinois)
        Carolyn B. Maloney (New York) Luis V. Gutierrez
        (Illinois) Ken E. Bentsen Jr. (Texas)

        On February 14, 2002 Congressman Ron Paul issued a press
        release that included the following:

        "The private Gold Antitrust Action Committee held a press
        conference this week to discuss federal manipulation of
        gold markets. The group has uncovered evidence suggesting
        that the Federal Reserve and the Treasury department,
        operating through the Exchange-Stabilization fund and in
        cooperation with the International Monetary Fund, have
        been systematically working to deflate the price of gold.
        Because rising gold prices are seen by investors as a
        barometer of inflation, the Fed has purportedly
        suppressed prices to disguise the true nature of the
        financial bubble of the 1990s."

        RBC Global Investment Management Inc., a division of
        Royal Bank of Canada, whose gold mutual fund is among the
        best performing in the world, has also issued a report
        that was circulated throughout Europe to clients and
        prospective clients that fully endorses the analysis of
        the gold market done by the Anti-Trust Action Committee's
        (GATA). It concludes that the price of gold is being
        manipulated.

        The RBC report says the price of gold is going to explode
        and cites "Increasing Evidence of Unsustainable Gold
        Price Manipulation" as one of its reasons. The RBC report
        points to 11 "factors" of evidence regarding the gold
        price manipulation:

        1) Aggressive gold lending, which from an economic
        perspective is indefensible, has filled the supply/demand
        gap.

        2) New York Fed gold has been mobilized when the gold
        price is rising.

        3) Timing of Exchange Stabilization Fund gains/losses
        corresponds to gold price movements.

        4) Audited reports of U.S. gold reserves show unexplained
        variances.

        5) Minutes of Fed meetings confirm officially denied gold
        swaps.

        6) Rules on gold swaps have been revised and then denied.
        However, individual central banks have repudiated the
        denial.

        7) U.S. gold reserves have recently been re-designated
        twice, initially to "custodial gold" and latterly to
        "deep storage gold."

        8) Statistical analysis of unusual gold price movements
        since 1994 indicate high probability of price
        suppression. The invalidation since 1995 of Gibson's
        Paradox
    • Gość: tomalka Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.pkobp.pl 19.07.02, 16:26
      Niektóre banki w Polsce oferują lokaty oparte na Dow Jonesie, myślę że jeśli
      znajdzie się ktoś kto zaoferuje kredyty na Dow Jonsie to problemy tak martwiące
      niektórych forumowiczów a dotyczące niskiej podaży pieniądza rozwiążą się.
    • Gość: Bert Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.214.117.192.Dial1.Boston1.Level3.net 19.07.02, 21:45
      We wtorek?
      • Gość: tomalka Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 22:12
        a co ma wzrosnąć?
        • Gość: Bert Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.214.120.241.Dial1.Boston1.Level3.net 19.07.02, 23:11
          Gdybym wiedzial, bylbym bogaty. Wierze, ze T-bills
          powinny byc bezpieczne (rzad chyba nie pozwoli sobie...),
          pewnie rynek uniesie rzadowe bonds. Materac? Wierze w
          zloto. (Niektorzy robia zaklady: kiedy dolarowa cena
          uncji zlota przebije S&P500? dogoni NASDAQ?)
          • Gość: Tulku Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.cidernet.pl 20.07.02, 20:25
            DJIA spada i będzie spadał - dziś nie sposób powiedzieć dokąd, choć kilka
            punktów możliwego odwrócenia trendu można probować oszacować. O jednym trzeba
            pamiętać - ani wzrosty ani spadki nie trwają bez końca; wzrost to nie jest
            pionowa linia w górę, a spadek to nie pionowa ściana w dół( choć krótkotrwale
            takie spadki mogą się pojawić, a w slangu polskich inwestorów zwane
            są "formacją wodospadu").
            Coraz więcej czynników w analizie technicznej indeksów USA wydaje się
            sugerować, że w 2000 r. rozpoczęliśmy korektę całości wzrostu z lat 1932 - 2000.
            5 - letnie formacje Głowy i Ramion na indeksach S&P500 (można to interpretować
            również jako odwróconą formację "spodka", która najbardziej typowo wygląda na
            indeksie DJIA), DJUA, czy niemeckim DAX, francuskim CAC 40 wskazują, że rynek
            niedźwiedzia bedzie trwał co najmniej tyle,ile czas ich tworzenia się, a więc
            minimum do 2005 r. Jednak nawet jeśli pisane jest nam spaść bardzo nisko (np.
            scenariusz najczarniejszy - do poziomu dna fali 4 niższego rzędu wzrostu z lat
            1932 - 2000 tj. ok. 580 pkt zgodnie z Teorią Elliotta), ostateczne uformowanie
            się dna będzie poprzedzone solidną korekcyjną zwyżką, znoszącą zasadniczą część
            poprzedzających ją spadków, ale nie docierającą do szczytów z 2000 r. (S&P500
            1550 pkt, DJIA ok.11900 pkt, którą większość graczy zinterpretuje jako nową
            wielką hossę.
            Co do czynników fundamentalnych: mylą się Ci wszyscy, którzy tu piszą, że w
            końcu giełdy się opamiętają i skończą spadać, bo przecież w USA mamy ożywienie -
            jest odwrotnie - giełdy dyskontują przyszłość i wyprzedzają realną gospodarkę
            o ok. 6 -12 miesięcy; ponieważ spadki zaczęły się w marcu br. więc między
            wrześniem 2002 a marcem 2003 będziemy już tylko wspominać o ożywieniu w czasie
            przeszłym - nie zdziwcie się, jeśli wtedy, gdy wszyscy będą mówić o trwającej
            recesji, mnożąć wizje katastrofy, giełdy zaczną rosnąć - będą już dyskontować
            przyszłą poprawę. Z giełdami to wogóle tak jest , że zaczynają spadać, gdy
            wszystko idzie bardzo dobrze (bo może być już tylko gorzej w przyszlości), a
            zaczynają wzrosty, gdy jest fatalnie (bo w przyszłości może być tylko lepiej).
            Jeśli rzeczywiście tak jest jak sądzę, że obecnie korygujemy cały wzrost od
            1932 r. to nie ma szans, by świat nie doznał poważnego kryzysu gospodarczego.
            Jeśli model bessy na indeksach wyrysować w kształcie zygzaka w dół, to
            najgorsza sytuacja ekonomiczna pojawia się po wspomnianym wyżej silnym
            korekcyjnym ruchu w górę (tzw. fala c wg teorii Elliotta). Korekty rynków
            niedźwiedza (oznaczane w teorii Elliotta jako fale b) przybierają różną formę
            mogą to być wielokrotne wahania w jakimś przedziale od bandy do bandy ( np.
            japoński Nikkei w latach 1993 - 2000)po których następuje dalszy marsz w dół (
            Nikkei w latach 2000 - 2002), ale mogą też być ostrym zygzakiem w górę,
            połączonym z silną manią spekulacyjną na mniejszych spółkach, z ogólnym
            optymizmem ocierającym się wręcz o euforię, pomimo braków powodów
            fundamentalnych - jeśli korekta rynku niedźwiedzia w USA przybierze tę właśnie
            postać, to po takich korektach przychodzą często krachy, połączone z silnymi
            perturbacjami ekonomicznymi - wtedy nie można wykluczyć nawet powtórki z
            Wielkiego Kryzysu lat 1929 - 33 ( plajty banków, a być może nawet całych
            państw, olbrzymie bezrobocie + silna deflacja, ogólna rozpacz szerokich mas
            itp.)Czy system finansowy USA a wraz z nim całego pozostałego świata może się
            zawalić? Nie podejmuję się odpowiedzieć, ale już dziś istnieją ku temu
            możliwości: zadłużenie gospodarstw domowych wynosi w USA 75% PKB (dla
            innostrancew - GDP), a łączna wielkość kredytu to ponad 300% PKB USA, część
            tego kredytu idzie obecnie na zakup nieruchomości w USA (trwa silna hossa na
            tym rynku, napędzana tanim kredytem). Co będzie, gdy FED podniesie stopy? Ile
            będzie "złych kredytów"? Czy banki, które mają obecnie w USA rezerwy
            obowiązkowe na poziomie ułamków procenta (wszystko inne pożyczono)wytrzymają
            lawinę złych długów i bankructw osobistych w USA? Czy Amerykanie spokojnie
            zniosą bankructwa wielu planów emerytalnych, które zbyt wiele zainwestowały w
            akcje (np. plan emerytalny Enrona podtrzymywał na giełdzie spadający kurs
            spółki, topiąc pieniądze pracowników tej firmy - dziś nie mają oni zapewnionych
            emerytur, sam zaś plan zbankrutował, co będzie gdy takich planów - bankrutów
            będzie więcej? To są możliwe punkty zapalne - trzeba pamiętać, że bessa na
            giełdach może zapalić lonty do tych bomb, a wtedy miej nas Boże w swej
            opiece.....
            • Gość: Bert Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.214.84.79.Dial1.Boston1.Level3.net 21.07.02, 20:03
              To wszystko bardzo zle wyglada. Ten tak zwany budowlany
              boom ma miejsce tylko w North-East, i juz widac jego
              koniec. Jak ludzie zareaguja trudno jest powiedziec.
              Wydaje sie, ze rzad przygotowuje sie na wypadek
              wewnetrznych 'niepokojow'. 'Main stream' media kontynuuja
              stara spiewke o dobrych 'fundamentals'.

              Cytuje fragmenty (konkluzje) z:
              The Economic State of Our Union
              www.financialsense.com/stormwatch/update.htm



              So, What Does It All Mean?

              From my perspective, the economic state of our Union
              looks unhealthy and terminally ill. All of the excesses
              of the 90?s, which resulted in a mania in financial
              assets and a debt-induced spending binge on behalf of
              consumers, have left the economy with a huge hangover. It
              is hard to conceive that the consumer, who is already
              burdened by debt, could be expected to go even deeper in
              debt in order to sustain a lifestyle. Growing job layoffs
              and collapsing equity markets should be giving consumers
              reason for pause. If policy makers and strategists see a
              booming economy and a surging equity market, it would be
              hard to find the catalyst outside of war. Companies are
              reluctant to spend and expand capital investments. They
              are in the process of reliquifying their balance sheet.
              This points to further contractions ahead. Consumers are
              tapped out. Marginal borrowers are already going into
              default or delinquency on loans. It is just a matter of
              time before more households find themselves in greater
              financial dire straits.

              The Fed cites the strong housing market as a key
              ingredient and big positive for the economy. However,
              what the Fed has done by keeping rates artificially low
              is to create another asset bubble. Housing has replaced
              the technology bubble. The Fed is trying to keep the
              housing cycle going in order to keep the consumer afloat.
              Rising housing prices have helped to mitigate some of the
              damage from hemorrhaging financial markets. Consumers
              have remained optimistic and have held on to financial
              assets in the belief that the economy will eventually
              improve.

              What has not been reflected upon by most households is
              that their own debt spending and housing purchases are
              one of the few lifelines left holding up this economy.
              The increase in property wealth has made up for the
              losses in the stock market. What happens when housing
              prices no longer continue to rise or when interest rates
              begin to climb? The housing bubble will crumble. The
              consumer will no longer be able to extract equity from
              their homes at little or no cost. Tapping home equity has
              been a painless way to maintain consumption. Even though
              mortgage debt went up as consumers extracted more equity
              out of their homes, payments remained the same or went
              down because of lower interest rates. It was like getting
              free money. In other words, mortgage debt went up and
              equity was extracted from the rise in housing values, yet
              payments remained the same.

              More than anything else, this credit and housing boom
              explains the mild nature of this recession. It is the
              reason this recession is different from previous
              recessions. Unlike past recessions when housing declined
              and led the recession, this time housing remained strong.
              With the lowest interest rates in over three decades,
              consumers have been able to continuously tap the equity
              of their homes to finance consumption. Since 1998 newly
              refinanced mortgages have been 6-7 percent greater than
              the mortgages they replaced.1 According to the Fed, this
              equity extraction has been averaging about $60-80 billion
              a year. That is why consumption has accelerated, rather
              than decline, during an economic downturn. This recession
              has been a business-led recession. The consumer?s
              spending and borrowing binge and government spending have
              been the only things holding up this economy.

              What happens when the final asset bubble in housing
              collapses? What?s next
              • Gość: pawel-l Re: Kiedy Dow poniżej 1000? IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 22.07.02, 08:36
                Przeczytałem sobie artykuł (200 str.) o panice w 1819r. w Stanach.
                Wnioski są bardzo smutne. Nie potrafimy uczyć się na wcześniejszych błędach i
                wciąż je powtarzamy. To niesamowite ale dylematy które teraz rozpatrujemy:
                zwiększać podaż pieniądza czy nie, ułatwiać dostęp do kredytu itp. były
                dyskutowane 185 lat temu. Te same przyczyny paniki i depresji (gwałtowne
                zwiększenie
                ilosci pieniądza w obiegu, większa ilość kredytu) z którymi mamy do czynienia
                dzisiaj
                i te same propozycje zaradzenia problemom (oczywiście jeszcze więcej pieniędzy
                i kredytu)
                Na szczęście decydenci nie poparli tych wniosków. Jedynym pozytywnym elementem
                z tej historii jest to że większość inflacjonistów po latach stała się
                zwolennikami
                twardego pieniądza (a było wśród nich 2 przyszłych prezydentów)

                Wbrew temu co mówi Maciej zasady gry pozostają takie same od dawna.
                Zasady ekonomii są proste jak 2x2 tylko społeczeństwa i ich elity ciągle
                o nich zapominają i za każdym razem mówią że teraz to będzie inaczej.
                Zawsze kończy się tak samo. A ponieważ ostatni "boom" kredytowy
                był największy w historii to i krach będzie większy niż ktokolwiek
                potrafi to sobie teraz wyobrazić. Daję głowę że Greenspan i Bush doskonale to
                wiedzą
                tylko że teraz nie ma już dobrego wyjścia.

                Ci którzy mówią że giełdy są oderwane od rzeczywistości nie mają racji.
                Trzeba tylko rozumieć zasady jakimi się kierują.
                Decydującym elementem są zyski firm, a właściwie nadzieje i obawy inwestorów
                związane z przyszłymi zyskami. W ostatnich latach w Stanach panowała euforia
                związana z tzw nową gospodarką (m.in. z internetem). Wydawało się że firmy będą
                mieć ogromne zyski wynikające z postępu technicznego i ceny akcji rosły.
                Kiedy okazało się że nie jest
                to takie proste, ceny akcji zaczeły zniżkować. Teraz doszły do tego informacje
                o oszustwach
                księgowych. W efekcie ceny akcji są na wysokim poziomie a prognozowane zyski
                zdecydowanie
                niższe niż rok temu. Dobrym miernikiem jest EPS - cena akcji do zysku firmy.
                Średnio za
                ostatnie 100 lat jest to 14 ( zainwestowane 100$ przyniesie 100$ zysku po 14
                latach).
                Ostatnio EPS był powyżej 40. Dna bessy często wypadają dużo niżej. Np. obecna
                hossa (ta co się
                już skończyła) zaczynała się w 1982 r. na poziomie 6...
                Biorąc jeszcze pod uwagę że w nadchodzących latach bakrutować będą firmy
                i banki, a zyski mogą się zmniejszać, to prognozowany poziom Dowa
                można spokojnie oszacować poniżej 1000 (jeden tysiąc).
                Oczywiście nie wszystko od razu. Pierwsza fala spadkowa powinna skończyć
                się w 2004 , potem będzie kilka lat korekty wzrostowej. Najgorsze i jadłuższe
                są trzecie fale. Często kończą się wojnami.




                Cycles in prices are directly related to both reality (current economic
                conditions) and to investors’ perception of reality (projecting the current
                economic conditions into the future). Prices, however, tend to change much more
                aggressively than would otherwise be justified based solely on changing
                business conditions. This implies that changes in the investors’ perception of
                reality are the most important cause of market cycles as they depict the mass
                emotional shift between overly-optimistic speculation (greed) and overly-
                pessimistic anxiety (fear). This vacillation between greed and fear occurs on
                many different time frames and can be seen in both longer term and shorter term
                cycles.
    • Gość: Darr Jakie było maximum DowJones IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 22.07.02, 11:14
      Kiedy wystąpiło i jaką miało wartość .
      Może jakiś link na stronę z dłuższą historią DowJones ?
      • feezyk Re: Jakie było maximum DowJones 22.07.02, 12:49
        Okolo 11700 w styczniu 2000.
        Zobacz np.
        quotes.ino.com/chart/?s=INDEX_INDU&v=dmax
        i
        finance.yahoo.com/q?d=c&c=&k=c1&t=my&s=%5Egspc&a=v&p=s&l=on&z=m&q=l&x=on&y=on&w=on

        Pozdrowienia
        F.
        • Gość: Bert Re: Jakie było maximum DowJones IP: *.214.103.58.Dial1.Boston1.Level3.net 22.07.02, 14:36
          10 lat :
          www.321gold.com/editorials/maund/maund070902.html
          28 lat: www.urbansurvival.com/week.htm
          inne interaktywne: bigcharts.marketwatch.com/
    • Gość: CV Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.aei.ca 22.07.02, 15:31
      Gość portalu: Paweł napisał(a):

      > Jak długo będzie trwała jazda w dół światowych indeksów giełdowych? Czy DJIA
      > spadnie poniżej 8000 w tym miesiącu? Jakie są typy forumowiczów?

      Biorac pod uwage okres 1896-2002 spadek DJ dopiero sie zaczal.
      Mam(H,L,C) dla tego okresu,nigdzie nie spotkalem jednak wykresu i
      analizy tech.w tym przedziale czasu. Bull market DJ zaczal sie w marcu 1954r
      (H404,L280,C404),czyli trwal on 46 lat a nie jak powszechnie sie podaje 26 czy
      20 lat.
      Oczywiscie byly ostrzezenia co do krachu DJ,Nasdaq,S&P.
      www.gold-eagle.com/bears_lair/dfisher020700.html
      Przy konserwatywnym spadku DJ osiagnie 3000.
      Greenspan dobrze wiedzial co robi.Powstaje pytanie- dlaczego?.



      • Gość: Tulku Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.cidernet.pl 22.07.02, 18:52
        Rynek byka zaczął się nie w 1954 r. a już w 1932 r. (DJIA 41,4 pkt 8.07.1932 -
        dno giełdowe Wielkiego Kryzysu - potem już nigdy w dalszej historii DJIA nie
        był niżej; SP500 dno w tym samym dniu; DJUA dno w 1942 r.). Na ogół korekty,
        jeśli nie są super gwałtowne (jak w 1929 -32) trwają minimum 0,234 czasu
        trwania hossy, jak łatwo wyliczyć mogłoby to być minimum ok.16 lat :-((.
    • Gość: :) Re: Kiedy Dow poniżej 8000? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.07.02, 18:59
      Gość portalu: Paweł napisał(a):

      > Jak długo będzie trwała jazda w dół światowych indeksów giełdowych? Czy DJIA
      > spadnie poniżej 8000 w tym miesiącu? Jakie są typy forumowiczów?
      8000 to już historia. Teraz na czasie jest pytanie kiedy ponizej 7000
    • Gość: Lechu Maciej, wejdz pod stol i poszczekaj troche! IP: *.intern.rnt.de / 192.168.160.* 22.07.02, 19:05
      Na drugi raz posluchaj przynajmniej zdania tych, ktorzy maja olej w glowie.
      I wiesz co?
      Aby to przewidziec nie trzeba bylo ani razu spojrzec na krzywe kursow.
      Trzeba tylko myslec i miec dystans nawet do wlasnych pogladow.
      • Gość: MACIEJ Miales cynk Lechu IP: *.ny325.east.verizon.net 23.07.02, 01:07
        Teraz szczerze Lechu ,miales cynk z tym WorldCom ??
        • Gość: Lechu Re: Miales cynk Lechu IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 14:49
          Nie, nie miałem.

          Ale staram się szukać "długich cyklów". Tu pomaga tylko ektrapolacja, choć sam
          wiem, że to bardzo zwodnicza muza.

          Ula, nie bądź niegrzeczna.
          Nieładnie (i właściwie niesposób)jest dyskutować za pomocą epitetów.
          • Gość: ula Re: Miales cynk Lechu IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 15:01
            Lechu nie bądż niesprawiedliwy.
            To jest tylko przyjęcie tej samej broni jaką stosuje MACIEJ w stosunku do mnie
            i innych przeciwników.On już wyczerpał u mnie limit przebaczania.
            • Gość: MACIEJ Re: Miales cynk Lechu IP: *.ny325.east.verizon.net 27.07.02, 04:43
              Gość portalu: ula napisał(a):

              > Lechu nie bądż niesprawiedliwy.
              > To jest tylko przyjęcie tej samej broni jaką stosuje MACIEJ w stosunku do
              mnie
              > i innych przeciwników.On już wyczerpał u mnie limit przebaczania.

              A ja myslalem Ula ze docenisz moja fachowosc jaka prezentuje na tym forum i
              zaproponujesz mnie z rodzina 2 tygodnie byczenia sie w Bieszczadach.
              Takie wakacje po wakacjach ,ktore teraz mam,to byloby ciekawe rozwiazanie na
              gorace lato.
      • Gość: ula Re: Maciej, wejdz pod stol i poszczekaj troche! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 05:49
        Nie należy wyśmiewać się z czubka[chorego na umyśle],a tymbardziej traktować
        poważnie i wiarygodnie Jego tasiemcowe i niezliczone na tym forum wywody.Kto
        dużo mówi[pisze] ten mało myśli.
        • Gość: MACIEJ Do uli i nie tylko.Krotkie posty ze slownikiem w r IP: *.ny325.east.verizon.net 23.07.02, 06:15
          Abstrachujac od chelma ,ktory cie chroni przed krytyka,widze Ula ze wyciagasz
          nalezyte wnioski.
          Krociutkie posty i ze slownikiem w reku.
          Bo zaden z twoich fakultetow nie pozwala ci wylapac bledow ortograficznych przy
          dluzszych postach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja