Balcerowicz: potrzebna dyscyplina fiskalna

IP: *.leszno.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 13:59
Walka prof. Balcerowicza o zdrowe finanse publiczne trwa.
POWODZENIA
    • Gość: Fisher Re: Balcerowicz: potrzebna dyscyplina fiskalna IP: *.fish.ar.szczecin.pl 23.07.02, 15:06
      Szkoda, że jest w tej walce osamotniony...
      • Gość: Kosa Re: Balcerowicz: potrzebna dyscyplina fiskalna IP: *.acn.waw.pl 23.07.02, 22:07
        Jaki dzielny! Zarabia 50tys. zł miesięcznie i zatroskany radzi rządowi, który
        ma na utrzymaniu 5 mln. bezrobotnych: ZMNIEJSZYĆ WYDATKI! Należy temu
        postulatowi wyjść na przeciw i zlikwidować tę całą gangrenę, czyli spółki
        doradcze, audytorskie i różne inne, finansowane z budżetu, powstałe głównie na
        początku lat 90tych, aby dać swoim zarobić. On sam też się porusza w wirtualnej
        rzeczywistości. Kto mu dał tytuł profesorski? Wałęsa? to wszystko tłumaczy.
        Pozdrawiam.
        • Gość: RYBA Re: Balcerowicz: potrzebna dyscyplina fiskalna IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.07.02, 23:21
          Bezrobotnych jest 3 mln. Sprawdz sobie ile ma doktoratow honoris causa.
          Niestety wiedza w naszym kraju jest stawiana nizej niz hasla pisane na
          szaletach w marnych barach.
          • Gość: deLUC Re: IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 10:53
            Ryba - media przez n-lat pracowaly nad tym by w twej swiadomosci utrwalil sie
            wizerunek guru - nie pozwol by zdrowe myslenie pomoglo Ci go zepsuc :))) -
            owe 3 milony bezrobotnych to miara "sukcesu" Balcerowicza (wiecej niz 70% bez
            prawa do zasilku) - na twe nieszczescie sa przyklady w historii prawdziwych
            reformatorow ktorzy sa zaprzeczeniem idei BALCERSZPANU - zobacz se haslo Ludwig
            Erhard - porownaj wyniki ekonomiczne reform.
            • Gość: RYBA Re: IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.07.02, 12:34
              deLUC widze ze nisko mnie cenisz skoro myslisz ze niewiem kto to Ludwik Erhard.
              No ale coz propagujesz idee Macieja (kto nie ma studiow ten jest idiota).
              Porownaj sobie niemiecki zapal do pracy i polski. Jest roznica. Balcerowicz
              tylko zaczal reformy powrotu do gospodarki wolnorynkowej. To byl poczatek.
              Niestety nikt tych reform nie kontynuowal i teraz wszyscy obwiniaja jego.
              Przypomnij sobie kto chcial wprowadzic w 1999 r reforme podatkowa ze teraz
              bylaby jedna stawka. Podpowiem ze zawetowal je Kwasniewski.
              • Gość: deLUC Re: IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 13:40
                Napisalem Ci kiedys - "wyksztalcenie nie jest potrzebne - potrzebna jest
                wiedza, umiejetetnosc logicznego myslenia i analizy". Jaki dorobek naukowy ma
                Balcerowicz? ile prac naukowych napisal? czy sa cytowane w pracach innych
                ekonomistow? - to jest rzeczywista miara fachowej wiedzy naukowej - a nie
                doktorat honoris causa, z tego co wiem to jest tez profesorem nadzwyczajnym
                - czyli zadnym. Podalem przyklady panstw "tzw. eksporterow bananow", ktore
                zbudowaly silna i konkurecyjna gospodarke, za pomoca metod ktore sa
                zaprzeczeniem BALCERSZPANU (CZEKAM NA KONTRPRZYKLADY KRAJOW KTORE STOSUJAC
                METODY BALCERSZPANU TAKA GOSPODARKE ZBUDOWALY), czy wiesz jak wysokie sa
                podatki w tych krajach, a jakie maja bezrobocie? - ONI TE GOSPODARKI ZBUDOWALI
                A U NAS? - smiem twierdzic, ze to 13-lat ciaglego DEMONTAZU GOSPODARKI - pokaz
                mi silna, nowoczesna, proeksportowa branze?
                • Gość: Lechu Re: 13 lat demontazu IP: *.UK.HIBM.HSBC / 62.189.12.* 24.07.02, 14:37
                  Bardzo ciekawy watek i komentarze na poziomie. Proponuje tylko nie uzywam
                  sloganow w stulu 13 lat demontazu gospodarki (A. Lepper podobny slogan uzywa
                  przy kazdej okazji). Mam 32 lata i na wlasnej skorze odczuwalem stan
                  gospodardki przed 89 rokiem i wiem ile dobrego zdarzylo sie od tego czasu.
                  W mojej ocenie reformy Balcerowicza dala dobry impuls do zmian ale nie daly i
                  nie mogly dac wiekszego efektu niz obecnie obserwujemy. Rozwoj w latach 90 byl
                  mozliwy dzieki usunieciu wielu niepotrzebnych przeszkod (niezyciowe przepisy,
                  lepsze wykorzystanie potencjalu gospodarki i ludzi, kreatywnosc). Rozumiem
                  potrzebe dzialan w skali makroekonomicznej ale to co decyduje o zyciu ludzi
                  dzieje sie na poziomie mikro. Dla mnie najbardziej istotne jest teraz
                  odblokowanie mozliwosci inwestowania i rozwoju w Polsce. Nie jestem typem
                  przedsiebiorcy ale dla mnie jako osoby fizycznej powiedzmy akceptowalne sa
                  nastepujace inwestycje .W chwili obecnej jezeli mam 100 000 PLN to moge wlozyc
                  je do banku, w obligacje i mam pewny zysk. Jezeli wloze to w akcje strace
                  (kursy spadaja, dywidendy placa nieliczne spolki), jezeli kupie za to
                  mieszkanie i zaczne wynajmowac (moge zyskac ale i stracic jezeli trafie na
                  wrednego lokatora, ktore zechce zostac bezrobotnym lub matka wychowujaca
                  dzieci - brak mozliwosci eksmisji). Jezeli zdecyduje sie zalozyc mala firme to
                  moim problemem moze byc dluznik, ktory wstrzymuje sie z zaplata a tu sie klania
                  egzekucja i wydolnosc naszego sadownictwa. Jezeli nie mam duzej ilosci kasy i
                  chce pozyczyc w banku mam problem z dostepnoscia i wysokoscia procentow. Czy w
                  takim razie oplaca sie ryzykowac w celu osiagniecia wiekszego zysku niz z pracy
                  na etacie. Na dzis ta odpowiedz jest chyba negatywna. Poruszylem tu tylko kilka
                  problemow i zadna z przeszkod ktore tu wymienilem nie jest latwa do usuniecia
                  ale TO JEST WLASNIE ZADANIEM PANSTWA aby usprawnic system sadowniczy,
                  egzekucyjny, zmienic prawo dotyczace mieszkan, zmienic system edukacji aby
                  uczyl ludzi jak wypelniac zeznania podatkowe, jak zalozyc firme, jaka sa
                  podstawowe przepisy prawne dotyczace obrotu gospodarczego itp. itd. Zadnych
                  cudownych recept tylko zmudna praca.
                  • Gość: deLUC Re: A jak to nazwiesz IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 18:58
                    Gość portalu: Lechu napisał(a):

                    > Bardzo ciekawy watek i komentarze na poziomie. Proponuje tylko nie uzywam
                    > sloganow w stulu 13 lat demontazu gospodarki (A. Lepper podobny slogan uzywa
                    > przy kazdej okazji). Mam 32 lata
                    wiec jestesmy rowiesnikami
                    >i na wlasnej skorze odczuwalem stan
                    > gospodardki przed 89 rokiem i wiem ile dobrego zdarzylo sie od tego czasu.
                    Czesc spoleczenstwa wzbogacila sie, wiekszosc zbiedniala - nie ma pracy, nie ma
                    perespektyw na jej znalezienie, poglebiaja sie obszary nedzy - brak zrodel
                    utrzymania. Wyksztalecenie kosztuje i stac na nie tylko niektorych - zreszta
                    nie gwarantuje pracy - absolwenci studiow laduja na lodzie - to dopiero
                    poczatek - wyz demograficzny wychodzi ze szkol srednich.

                    > W mojej ocenie reformy Balcerowicza dala dobry impuls do zmian
                    byl to wspanialy czas do robienia pieniedzy na przemycie i imporcie - kosztem
                    przedsiebiorstw krajowych, owsze znam dobre polskie firmy prywatne (produkcjne)
                    - jest ich niewiele, 70% firm (poza sektorami zmonopolizowanymi) jest w
                    sytuacji gorszej lub takiej samej jak w 1989 r,
                    > ale nie daly i
                    > nie mogly dac wiekszego efektu niz obecnie obserwujemy. Rozwoj w latach 90
                    byl
                    > mozliwy dzieki usunieciu wielu niepotrzebnych przeszkod (niezyciowe przepisy,
                    > lepsze wykorzystanie potencjalu gospodarki i ludzi, kreatywnosc). Rozumiem
                    > potrzebe dzialan w skali makroekonomicznej ale to co decyduje o zyciu ludzi
                    > dzieje sie na poziomie mikro. Dla mnie najbardziej istotne jest teraz
                    > odblokowanie mozliwosci inwestowania i rozwoju w Polsce. Nie jestem typem
                    > przedsiebiorcy ale dla mnie jako osoby fizycznej powiedzmy akceptowalne sa
                    > nastepujace inwestycje .
                    >W chwili obecnej jezeli mam 100 000 PLN to moge wlozyc
                    > je do banku, w obligacje i mam pewny zysk.
                    Ty jestes po prostu kapital portfelowy, ktory chce jak najwiekszych zyskow,
                    jak najpewniej - jestes zainteresowany wysokimi stopami i wysokim kursem
                    zlotowki i tyle reperkusje tego stanu cie nie interesuja - dlatego popierasz
                    obecna polityke Balcerowicza - i to jest OK.
                    Pytanie dlaczego popieraja je elity polityczne? Prezydent? Dlaczego uprawia ja
                    RPP? Przeciez to oni maja dzialac w interesie polskiego obywatela i polskiej
                    gospodarki.
                    <ciach>
                    >Jezeli zdecyduje sie zalozyc mala firme to
                    >
                    > moim problemem moze byc dluznik, ktory wstrzymuje sie z zaplata a tu sie
                    klania
                    >
                    > egzekucja i wydolnosc naszego sadownictwa. Jezeli nie mam duzej ilosci kasy i
                    > chce pozyczyc w banku mam problem z dostepnoscia i wysokoscia procentow. Czy
                    w
                    > takim razie oplaca sie ryzykowac w celu osiagniecia wiekszego zysku niz z
                    pracy
                    >
                    > na etacie.
                    Wariat, ktory sie o to pokusil wlasnie to pisze :)))) - jest jeszcze gorzej niz
                    piszesz ;(((.
                    <ciach>
                    > TO JEST WLASNIE ZADANIEM PANSTWA aby usprawnic system sadowniczy,
                    > egzekucyjny, zmienic prawo dotyczace mieszkan, zmienic system edukacji aby
                    > uczyl ludzi jak wypelniac zeznania podatkowe, jak zalozyc firme, jaka sa
                    > podstawowe przepisy prawne dotyczace obrotu gospodarczego itp. itd. Zadnych
                    > cudownych recept tylko zmudna praca.
                    Wszystko prawda. Ale chodzi o zachamowanie tendencji, ktore narastaja - kurczy
                    sie rynek firm i indywidualnego odbiorcy - zmiana polityki kursowej, st % i
                    importowej wszystkiego nie zalatwi ale kontynuacja obecnej polityki doprowadzi
                    do katastrofy - efekt domina - jedna branza pada, pociagnie druga ta pociagnie
                    banki itd ...
                    • Gość: RYBA Re: A jak to nazwiesz IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.07.02, 19:05
                      Po pierwsze to tylko 8% absolwentow uczelni wyzszych jest na bezrobociu.

                      Moim zdaniem dobrym przykadem powodzenia liberalizmu sa Wegry. Reformy Bokrosa
                      doprpwadzily do stabilnego wzrostu gospodarczego i poprawy zycia ludnosci.
                      Bezrobocie spadlo co zmniejszylo niepokoje spoleczne. Jako ciekawostke moge
                      powiedziec ze rodacy Bokrosowi podczas jego urzedowania w ramach wdziecznosci
                      spalili samochod.

                      P.S. Chyba nie proponujesz u nas Keynesizmu?
    • indris Balcerowicz kontra Polska 24.07.02, 20:07
      Miejmy nadzieję, że jednak wygra Polska.
      • Gość: miron Re: Balcerowicz kontra Polska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 20:08
        A ja stawiam na Balcerowicza. Albo bedziemy pracowici, oszczedni i kreatywni
        albo nas nie bedzie....
Pełna wersja