Dramat ze zbożem w UE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 17:21
nie chciało się konstytucji no to macie teraz biurokrację co too worek zboża
sprzedaje przez 2 lata
    • stary.prochazka A może by tak dać to zboże jakimś krajom w Afryce? 15.06.05, 17:24
      • mr.bboy Re: A może by tak dać to zboże jakimś krajom w Af 15.06.05, 17:46
        Popieram! Bratnie kraje socjalistyczne Afryki powinny byc przez nas dotowane!
      • zigzaur Re: A może by tak dać to zboże jakimś krajom w Af 15.06.05, 20:00
        Wiesz co się wtedy stanie?

        Jeśli wyślesz europejskie zboże za darmo do Afryki, to gang kacyków przemyci je
        z powrotem do Europy i opyli na europejskim rynku. Albo nawet tak podrobi
        papiery, że to zboże w ogóle z Europy nie wyjdzie.
    • Gość: phi Re: Dramat ze zbożem w UE IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.05, 18:06
      przecież ta konstytucja umacniała i utrwalała włądze biurwokracji nad
      społeczeństwem. I dlatego się jej nie chciało. Jesli masz takie "głębokie
      przemyślenia" to zachowaj je lepiej dla siebie. Bo innych smieszą.
    • Gość: gosc Czy rolnicy mogliby sobie radzic sami? IP: *.molgen.mpg.de 15.06.05, 18:41
      Czy nie-rolnicy zazadaja doplat do srubek, samochodow i laptopow, a jesli nie,
      to zablokuja rolnikom wjazd na pola?

      To paranoja. Nie widze powodu, zeby jeden zawod terroryzowal pozostale.
    • zigzaur Jest sposób na nadmiar zboża! 15.06.05, 19:59
      Żyto, pszenicę, jęczmień i inne zboża przerobić na napoje.

      Oczywiście, obniżyć akcyzę.
      • maniek.siekiera dokladnie!! 16.06.05, 11:24
        ludzie wiecej tanszego chleba nie zjedza, ale jak bedzie tanszy alkohol - to
        wypija ;)
        • szczurek.polny Trudne zadanie... 16.06.05, 15:11
          No nie wiem, czy byśmy dali radę... Nie znam się na tym (z pszenicy nigdy nie
          pędziłem), ale tak sobie myślę, że z 1 kg pszenicy powinno się dać radę pół
          litra 40% wyprodukować. A ponieważ w sprawach ważnych nie ma co na Francuzów i
          Holendrów liczyć, to pewnie całe to ratowanie Europy musielibyśmy wziąć na
          siebie my, Polacy. Jest nas trunkujących w kraju jakieś 20,000,000 , a flaszek
          z tego zboża byłoby 60,000,000,000 czyli wychodzi 3,000 połówek na głowę.
          10 lat by nam to zajęło! No chyba, żeby Ruskich do UE przyjąć...
    • popjelasz Dramat z tym kapitalizmem 16.06.05, 11:10
      To czysty absurd. Ludzie na świecie (a ilu w Polsce!) cierpią głód, tylko
      dlatego że za dużo jest pożywienia. Ludzie nie mają gdzie mieszkać, ani w co
      się ugrać, bo za dużo jest mieszkań i ubrań. Ta chora, irracjonalna gospodarka
      kapitalistyczna, nastawiona nie na zaspokajanie potrzeb, a na zysk za wszelką
      cenę pląta się we własnych sprzecznościach. Czas z tym skończyć!
      • Gość: faking Re: Dramat z tym kapitalizmem IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 17.06.05, 11:16
        Ale ty durny jestes.
        Durni Polacy wybrali komuchow to niech cierpia glod, jak sa durniami i sami
        sobie wladzy dbajacej o ludzi nie potrafia wybrac.
      • Gość: wróg kitu Pamiętam czasy"zaspokajania potrzeb".Ile masz lat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 02:36
        Stałeś w kolejce za chlebem (przed świętami), śmietaną (bez okazji), śpiworem,
        papierem fotograficznym, papierem toaletowym? Bo ja tak.

        Wiesz, że ostatnie 15 lat rozwiniętego zaspokajania potrzeb to były kartki na
        cukier, mięso (i pomimo kartek wielogodzinne kolejki), a w tym ostatnia dekada
        to kartki na wszystko począwszy od benzyny?
    • popjelasz Dramat z tym kapitalizmem 16.06.05, 11:10
      To czysty absurd. Ludzie na świecie (a ilu w Polsce!) cierpią głód, tylko
      dlatego że za dużo jest pożywienia. Ludzie nie mają gdzie mieszkać, ani w co
      się ugrać, bo za dużo jest mieszkań i ubrań. Ta chora, irracjonalna gospodarka
      kapitalistyczna, nastawiona nie na zaspokajanie potrzeb, a na zysk za wszelką
      cenę pląta się we własnych sprzecznościach. Czas z tym skończyć!
      • zigzaur Re: Dramat z tym kapitalizmem 16.06.05, 13:09
        Być może o tym nie wiesz, ale dokładnie to samo pisał niejaki Adolf Hitler w
        swej książce "Mein Kampf".
        • Gość: MarcinP KPP Re: Dramat z tym kapitalizmem IP: *.srodaslaska.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 13:29
          Tak? Widać jesteś oczytany w podobnych lekturach. Ja wolę innych autorów, ale
          nawet bez powoływania się na kogokolwiek nie trudno zauważyć paradoksalność
          sytuacji i klęskę neoliberalnego kapitalizmu.
          • Gość: liberty Re: Dramat z tym kapitalizmem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 19:22
            Jeden kolega napisał, że mamy kapitalistyczny "dramat". Inny, że "neoliberalny kapitalizm" ponosi klęskę. Muszę się do tego odnieść, bo podobnych fałszerstw jest w mediach na tony. Wryły się w świadomość ludzką tak głęboko, że walczyć z tym jest właściwie niepodobieństwem. Ale trzeba przynajmniej próbować.
            Zatem-"klęska" kapitalizmu (?) polegająca na nadprodukcji NIE JEST klęską kapitalizmu, tylko interwencjonizmu (etatyzmu, socjalizmu-jak zwał, tak zwał). Ustalenie ceny minimalnej (skupu), która jest wyższa niż rynkowa cena równowagi jest nie DO POMYŚLENIA w ustroju kapitalistycznym. Gdzie nikt po prostu nie ma takiej władzy. Posunięcie to owocuje jednym-nadprodukcją. Identycznie jest z każdym innym towarem. Np. ustawowa płaca minimalna jest najmniejszą "legalną" ceną za pracę. Jeżeli jest ona ustalona powyżej poziomu rynkowej równowagi-powstaje bezrobocie przymusowe (ludzie chcą pracować, ale legalnie nie można zatrudnić ich za stawkę odpowiadającą ich produktywności). Inny efekt przynosi cena maksymalna-jeżeli jest niższa od ceny rynkowej równowagi, towar zaczyna znikać z rynku. Jest to zupełnie zrozumiałe i logiczne. Zatem, skoro w UE mamy nadprodukcję rolniczą, to wniosek jest oczywisty-w UE nie ma kapitalizmu ! W kapitalizmie bowiem nikt by się nie przejmował losem niewydajnych producentów. To jest wyłącznie ich problem. Ci, którzy produkowaliby drogo, poszliby na zieloną trawkę, zmuszeni w konsekwencji do zmiany fachu. W ustroju o cechach protekcyjnych (chroniącym wybranych przed konkurencją kosztem innych) taka selekcja nie ma miejsca, lub jest znacznie spowolniona. Nie wiem, co jeszcze trzeba dodać, by jaśniej rzecz całą ująć.
            Teraz "neoliberalny kapitalizm". Ponieważ "neoliberalizm" utożsamiany jest powszechnie z "liberalizmem", więc załóżmy, że to jego "klęskę" wieści autor postu. W świetle powyższych rozważań widać, że coś tu skrzeczy. Jeżeli "neoliberalny kapitalizm" jest "kapitalizmem" a'la UE (gdzie kapitalizmu nie ma-panuje ustrój biurokratyczny), to faktycznie ten "neoliberalny kapitalizm" (a wprost: interwencjonizm) się "nie sprawdza". Jeżeli natomiast "neoliberalny kapitalizm" jest tym znienawidzonym liberalizmem, to muszę zaprotestować.

            Liberalizm (klasyczny) to bowiem:
            -absolutna wolność i swoboda gospodarowania bez żadnych ograniczeń (UE to : koncesje, licencje, cechy, zezwolenia itd.)
            -możliwie niskie podatki-5-10%, tyle wystarczy do utrzymania państwa minimum (w UE-50-60%, albo i więcej-jeżeli się weźmie pod uwagę podatki, parapodatki i "składki")
            -prywatne szkolnictwo, służba zdrowia (a w UE ???)
            -waluta (towarowa) wyłoniona przez rynek, a nie drogą urzędniczej ingerencji (w UE-euro jest biurokratycznym "dziełem" siłą narzuconym ludziom)
            -banki są niezależne od państwa (w UE są zależne od banków centralnych, ręcznego sterowania kursem "pustego" pieniądza itd.)
            -nikt nie wtrąca się i nie "reguluje" działalności przedsiębiorstw (a w UE ??)
            -nikt nikogo nie dotuje, nie dopłaca, nie redystrybuuje (a w UE ???)
            Itd. itp.
            Różnic jest cała masa, właściwie wszystko różni panujący w Unii interwencjonizm od liberalizmu. Skąd więc pomysł, że panuje nam oszalały i złowrogi "neoliberalizm"? Skoro neoliberalizm = liberalizm, a jak wykazano wyżej liberalizm NIE JEST równy ustrojowi UE, to w takim razie albo "neoliberalizm" nie jest liberalizmem, albo w w UE nie mamy (neo)liberalizmu...
            • Gość: MarcinP KPP Re: Dramat z tym kapitalizmem IP: *.srodaslaska.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 10:53
              Mówisz o fałszerstwach, a ja Ci odpowiem szanowny kolego, że to ty się mylisz.
              Na recepty powszechnego liberalnego kapitalizmu (nieliczne bastiony
              interwencjonizmu istnieją tylko dlatego aby gasić wybuchające niepokoje
              społeczne i zapewniają zaledwie minimum tego co jest każdemu człowiekowi
              potrzebne - np. tzw. "bezpłatne"(śmiechu warte) szkolnictwo i służba zdrowia)
              znajdujesz tylko jeszcze więcej kapitalizmu. Z tą opinią, że jest źle, bo
              właściwie to żyjemy w socjalizmie spotykam się bardzo często i już mam dość
              dementowania tych idiotycznych teorii.
              Żyjemy w świecie, w którym prawo, "wolne" stosunki społeczne i polityka
              zorganizowane są w ten sposób aby ograniczać pewne działania kapitalistów tylko
              po to aby zapewnić interes całej klasy kapitalistycznej tzn. ogółowi spółek,
              prezesów, politykom itp. Jeśli w tych ograniczeniach, "interwencjonalizmie"
              widzisz socjalizm, to ja Ci powiem, że widzisz drzewa, a nie dostrzegasz lasu.
      • Gość: błazen Re: Dramat z tym kapitalizmem IP: *.pl.syncad.com 16.06.05, 16:51
        To nie kapitalizm, a interwencjonizm.

        "Bo inne kraje zawsze starają się utrzymać swoje ceny poniżej europejskich." -
        to reakcja kapitalisty. Dodać należy, że robią to raczej nie kraje, ale farmerzy.
        "Na pewno Komisja Europejska za mało myśli i za mało robi, by rozładować
        zapasy." - to stwierdzenie interwencjonisty. W prawdziwym kapitaliźmie żadna
        komisja nic nie musi robić za kapitalistę.
    • maniek.siekiera Artykul zawiera wazne niescislosci 16.06.05, 11:20
      Skad autorka wziela dane, ze srednia powierzchnia gospodarstwa w Polsce wynosi
      10ha a we Francji 150??!!
      Polecam zajrzenie do rocznika statystycznego - w Polsce ta powierzchnia jest
      dwukrotnie mniejsza, a we Francji prawie 10-krotnie. Nie znam danych odnosnie
      Argentyny i Australii, ale jezeli takie bledy wystapily w przypadku latwych do
      znalezienia wartosci dla Polski i Francji, to tamtym rowniez nie wierze.

      Druga idiotyczna wrecz niescislosc dotyczy fragmentu:
      "Jesteśmy trzecim co do wielkości producentem zbóż w Unii, ale tak
      niekorzystnie położonym, że nasz eksport do Egiptu nie wchodzi w rachubę -
      nasza pszenica musiałaby być przynajmniej o 10 euro za tonę droższa niż np.
      francuska."
      Mam wrazenie, jakby Naszkowska nie czytala tego, co pisze... bo juz w nastepnym
      fragmencie artykulu podaje:
      "Wyprodukowanie tony pszenicy rolnika w Argentynie kosztuje 30 euro, w
      Australii - 78, we Francji już 170 euro, a w Polsce blisko 100 euro"

      Czyli roznica 70 euro na korzysc Polski. To skad nagle ta roznica 80 euro za
      tone?? W kosztach transportu?? Czy Naszkowska mysli, ze ten export do Egiptu
      odbywalby sie wozami konnymi??!!
      Bo chyba nie chodzi tu o kwote wiekszych dotacji do pszenicy francuskiej, skoro
      jak pisze autorka "Unia praktycznie przestała dopłacać do eksportu."

      Czyli wielka nielogicznosc, jesli nie bzdura nawet... ciekawy jestem, jakie
      jest tego wytlumaczenie?
      Bo mnie sie wydaje, ze Naszkowska zaslyszala rozne opinie, dolozyla troche
      danych pozbieranych z netu i splodzila artykul. Bylby b. ciekawy, gdyby nie
      tego typu bledy i niescislosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja