Dlaczego nie rosną pensje?

IP: *.kabaty.2a.pl 22.06.05, 01:32
gdzie tam, należy odgórnie wydać dyrektywę aby firmy płaciły 2 razy więcej i
wszystki będzie się żyć lepiej. W sejmie taki projekt zgłosi PiS i poprze go
SLD, LPR, Samoobrona i przejdzie. PRezydent kaczyński podpisze z uśmiechem
mówiąc, że teraz wszystkim pensje wzrosną, a bezrobocie poszybuje do góry.

Bo nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby zmniejszyć podatki, uprościć przepisy
podatkowe, zachęcąć a nie odchęcać inwestorów ze wszystkich krajów żeby
wydawali u nas pieniądzę. Po co...

Czasem mam wrażenie, że niektórzy ludzie sądzą, że życie świata toczy się
tylko wtedy jak jest Polska i 123 lata rozbiorów oraz ponad 50 lat niewoli
komunistycznej tak jakby wyjęło nam te lata ze świadomości i trzeba
wyskakiwać z pomysłami z poprzedniego wieku żeby nadgonić.

Otóż nie, żeby nadgonić, to trzeba wyskakiwać z pomysłami z tego wieku, a
najlepiej wręcz myśleć przyszłościowo... Czyli iść w kierunku liberalizmu
gospodarczego, bo inaczej konkurencja z Chin czy Słowacji wykończy nas.

P.S. co do konkretów to proponuję rozważyć głos na PO, ale i na inne partie,
które przedstawią plan gospodarczy choćby bliski temu.
    • Gość: Yarek Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: 212.17.199.* 22.06.05, 05:46
      Dlaczego nikt nie potrafi krzyknąć głośno: "Nie chcę żeby ktoś mi cokolwiek
      dawał, wystarczy że przestanie mi zabierać!!!"
      • Gość: ott Re: Dokładnie, lepiej przecież kupic kolejny..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 16:02
        Dokładnie lepiej kupić kolejny lususowy samochód, mieszkanie za 16 tys./m2 i
        futro żonie, kochance niż płacić "murzynom"(przecież powinni się cieszyć,że
        mają pracę) i jeszcze ponarzekać na całe mnóstwo obciązeń i złe prawo pracy.....
      • Gość: piternet Nie chce zeby mi ktos dawal. NIECH NIE ZABIERA !!! IP: 217.153.8.* 22.06.05, 16:05
        Ja krzyknalem tu na forum, bo sie z tym zgadzam. To nie uczciwe zeby Lepper i
        mu podobni nieudacznicy zabierali tym, ktorzy cos umieja.
        Bogactwo rodzi sie z myslenia wielu ludzi, a nie z rozdzielania bezmyslnym
        tego, co wymysla ci myslacy.
        ..przypomne tylko komuna to nie tylko socjal i dodatki rodzinne, ale przede
        wszystkim puste polki i wszechogarniajaca niemoc (no i...tesknota za wyjazdem)!
    • Gość: znik Wiemy dlaczego nie rosną IP: *.pronet.lublin.pl 22.06.05, 06:02
      Autor artykułu w dużej części wskazał dlaczego mamy niskie płace.
      Zgadzam się z opinią, że dawanie nie ma sensu, ale ujmę to inaczej. Wystarczy
      żeby nasze drapieżne państwo przestało okradać samo siebie, i obywateli. Nasze
      państwo ma dosyć ciężkiej polityki.
      Co do wyniku przyszłych wyborów, nie mam wątpliwości. Takie partie jak UPR nie
      mają szans, a tylko one są w stanie zrobić coś więcej niż szpachlowanie wraka,
      jakim są wydatki publiczne. Obecnie szansą konieczną (albo jak kto woli złem
      koniecznym) jest POPiS. Ale nie mam złudzeń, że takie dziwolągi jak LPR,
      Samoobrona czy nawet SLD, będą miały wystarczające poparcie żeby wiele rzeczy
      zepsuć. Szkoda tylko że wybory nie odbyły się wcześniej, i to niestety z winy
      SDPL. Jak była szansa przegłosować rozwiązanie sejmu, trzeba było stanąć w
      poprzek i od razu przeforsować termin przedletni (mówili o wiośnie, ale to była
      propaganda). Ale nie, dali spokój i poparli słaby rząd. Niestety ludzie w bajki
      wierzą, i słuchają jak to Samoobrona krytykuje SLD. Co z tego, skoro nie widzą
      że Samoobrona oddaje głosy bardzo podobnie jak SLD. Nie widzą bo nie chcą
      widzieć. Lepiej wspominać mit Leppera, który jak ten bohater stanął na czele
      blokad drogowych. Ale zastawić drogę traktorem to jedno, a głosować za dobrymi
      ustawami i nie głosować za złymi to drugie. W tej drugiej roli Samoobrona
      szkodzi i Polsce i swoim wyborcom. Ale oni tego nie widzą, bo kto ma im to
      powiedzieć? Może PSL? (można się ironicznie pośmiać). Może LPR? Nie. Ci są
      zajęci rozliczaniem, śledzeniem i biciem propagandowej piany. Może POPiS?
      Przecież to partie miastowe, dla których wieś istnieje tylko w czasie wyborów.
      No to co? SLD? Przecież to partia teoretycznie robotnicza a nie chłopska.
      Dlatego Samoobrona ma bardzo wysokie poparcie, i żadna z partii nie wyciąga z
      tego żadnych wniosków.

      Przy takiej atmosferze politycznej trudno o dobre prawo, trudno o przejrzysty i
      prosty system podatkowy. Im system będzie bardziej skomplikowany, tym lepiej dla
      klubów wzajemnej adoracji. A dla obywatela? Niespecjalnie, bo musi płacić za
      niewiadomo co (ZUS który jest ustawowym złem koniecznym i wiele innych), przez
      to mało kto ma szansę na zebranie minimalnej kwoty pieniędzy na założenie firmy.
      Nie ma jak się wybić. A od tego właśnie zaczyna się budowa silnej gospodarki.
    • Gość: stankot Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 22.06.05, 06:25
      po co mają rosnąć ,jak rząd na to pozwala ustalając minimum socjalne na
      poziomie krajów afrykańskich. 800 zł z kawałkiem -to dlaczego pracodawca ma
      płacić więcej w ten sposób jest wykożystywany pracownik ponieważ pracodawca
      jest na prawie ,a ty nie masz nic do powiedzenia bo inaczej na bruk,nie wspowne
      o minimalnych rentach troche powyżęj 400 zł,czy innych świadczeniach.
      • Gość: K Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: 80.51.10.* 22.06.05, 08:17
        w krajach afrykanskich to bylbys bogaczem z taka pensja, nie grzesz synu...
        • Gość: Katon Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.chello.pl 22.06.05, 08:52
          Moze tak, ale kto w kraju afrykanskim dalby mu taka pensje? To najczestszy
          objaw skretynienia: twierdzenie, ze 400 zl to np majatek na Bialorusi. I co z
          tego? Na Bialorusi chleb nie kosztuje 1,50 PLN. A w krajach afrykanskich - o
          ktorych zapewne myslisz - jedzenie zrywa sie z karzaka, wiec w ogole pieniadze
          bywaja zbedne.
        • Gość: Adam To ty chyba nigdy w afryce nie byles IP: *.iFiber.telenet-ops.be 22.06.05, 11:02
          90 $ to tam jest gowno , zreszta jak wszedzie
          • Gość: afrykanin Re: To ty chyba nigdy w afryce nie byles IP: 69.157.199.* 22.06.05, 18:21
            Ponad 30% wszystkich ludzi na swiecie zyje za mniej niz $1 dziennie.
      • Gość: nr314 Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.comarch.pl 22.06.05, 10:01
        Odejście pracownika to dla pracodawcy także kłopot i ewentualne straty, dlatego
        jeżeli pracownik sprawdził się już w firmie to rozsądny pracodawca zwykle stara
        się w ramach swoich możliwości zapobiec jego odejściu. Oczywiście w zawodach
        wymagających jedynie machania łopatą sprawa jest nieco mniej skomplikowana ale
        jakby to powiedzieć - taka praca jest bardzo niewiele warta - nie ma sensu
        płacić za nią więcej.
        I jeszcze pytanie z logiki :) Płaca minimalna wzrasta do 2000 zł. Co się stanie
        z bezrobociem?
        • Gość: Zenon Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.chello.pl 22.06.05, 13:16
          Wzrosnie.
        • Gość: gorgo Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.udn.pl 22.06.05, 14:01
          zostanie na tym samym poziomie..już redukacja zatrudnienia została
          przeprowadzona do minimum..nawet łamanie kodeksu pracy nie sprawi że będziemy w
          stanie w firmie się wyrobić chyba że doprawimy sobie jeszcze jedną parę rąk..a
          więc strata klientów i przyszłych zysków czy też uczciwa zapłata za pracę?
          • Gość: bumfank Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.ds14.agh.edu.pl 22.06.05, 15:19
            Nie wymyślaj. Przy odpowiednio wysokiej placy minimalnej w koncu pracodawcy
            oplaci sie np. zamiast 10 roboli z lopatami kupic porzadna koparke, albo zlecic
            jakas produkcje do Chin. Rosnace koszty pracy zawsze powoduja wzrost bezrobocia.
            I co rozumiesz przez uczciwa zaplate - chodzi moze o glosny ostatnio slogan:
            "pozwalajaca na godne zycie"? Jednemu wystarczy na to 500 zl, innemu 2000 bo ma
            duza rodzine - a obaj np. potrafia jedynie przenosic worki - co wtedy za te sama
            robote kazdy ma dostawac inna, godna place? Placi sie tyle ile praca jest warta,
            jesli uwazasz, ze dostajesz za malo to szukaj kogos kto ci za to zaplaci wiecej
            - jesli nikt nie chce to moze warto sie zastanowic czy to co potrafisz nie jest
            wlasnie tyle warte?
        • Gość: kynio Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 00:09
          Zalewa nas jak chinski towar
      • vinogradoff Rynek okresla pensje 22.06.05, 22:00
        Pracodawcy dobrze wiedza, ze w sytuacji dramatycznie wysokiego bezrobocia o
        charakterze trwalym ( niewielkie okazjonalne wahniecia nie zmieniaja istoty
        problemu), nie musza wyrywac sie przed szereg z pensjami, narzekaczy moga
        zastapic z dnia na dzien ( nie ma potrzeby troski o pracownika, ktorego mozna
        dowolnie wymienic z uwagi na fakt, ze zadni autentyczni specjalisci nie sa tu
        potrzebni, a handlowcy i odtworcy obcych technologii to jeszcze nie
        specjalisci), musza sie liczyc z gorszymi okresami w swej dzialanosci, a
        wowczas niskie pensje sa zbawieniem dla kosztow. Jest to taki cwaniacki styl
        dobry na krotka mete gdyz nisko oplacani pracownicy przestaja byc konsumentami
        na produkty innych firm, a te beda zmuszone do redukcji swej dzalanosci.
      • Gość: okat Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 22:13
        Korzystać pisze się przez ,,rz,, a nie ,,ż,, -to po pierrwsze a po drugie
        zapominasz ,że praca nie jest obowiazkiem. jak ci nie pasuje to nie pracuj.
    • Gość: Stinka Re: Dlaczego nie rosną pensje - spytajcie się ZUS IP: 213.25.69.* 22.06.05, 06:47
      Bo tylko ZUS w Polsce jest hamulcem postępu wynagrodzenie pracownikom. Żaden
      pracodawca nie ma chęci płacenia horrendalnych kwot dla tego "smoka". Jeżeli
      przacownik zarabia np. 2 tysiące złotych a daje zysku 3 tyś. złotych to ja muszę
      odprowadzić panstwowym złodziejom 3,5 tyś zł. Mówię o małych firmach dwu lub
      trzy osobowych.
      Wielkie firmy mają możliwość niepłacenia tych złodziejskich składek ale małe - nie!
      I dlatego rocznie upada mnóstwo małych zkładów.
      No to już lepiej jest w Rosji. Tam się dba o człowieka. W polsce jak Polak
      zobaczy Polaka - to go kopnie. Ale jak zobaczy amerykanina - to mu j..a wyliże.
      Tacy jesteśmy Panowie Polacy.
      • Gość: corgan pudlo - umowy o dzieło bez ZUSu tez nie rosną IP: *.chello.pl 22.06.05, 07:14
        a przecież od nich nie ma ZUSu. no to jak jest z tym ZUSem? kolejny chuopiec do
        bicia?
      • zigzaur W Rosji dba się o człowieka???? 22.06.05, 07:22
        Dobre!!!!!!! Dowcip dnia!
        • Gość: Wojtek Re: W Rosji dba się o człowieka???? IP: 83.170.241.* 22.06.05, 08:36
          W omawianym, oddzielnie wzietym aspekcie podatkow - dba sie tam znacznie
          lepiej, choc nie rozumiem osobiscie jaki mzona nazwac niski podatek dbaniem o
          czlowieka... (13% dochodowego)
      • Gość: corgan jeszcze jedno odnosnie pensji IP: *.chello.pl 22.06.05, 07:34
        > Jeżeli przacownik zarabia np. 2 tysiące złotych a daje zysku 3 tyś. złotych
        > to ja muszę odprowadzić panstwowym złodziejom 3,5 tyś zł. Mówię o małych
        > firmach dwu lub trzy osobowych.

        A jesli pracownik zwiekszy zysk do 4 tys to dostanie więcej? czy niekoniecznie?

        Jakim %kosztem w wartości twojego produktu/usługi jest płaca pracownika? 100%
        czy 10%? Czy podwyższenie tego udziału do 12-14% stanowi jakiś problem? Może
        się okazać że "brakujące" 4% można z powodzeniem nadrobić opszczędnościami na
        służbowych rozmowach, biznesowych popijawach albo nadmiernym zużyciem
        samochodów służbowych? albo ponoć firmy miały w ub. roku gigantyczne zyski więc
        w czym problem aby sie podzielić?

        > No to już lepiej jest w Rosji. Tam się dba o człowieka. W polsce jak Polak
        > zobaczy Polaka - to go kopnie. Ale jak zobaczy amerykanina - to mu j..a
        > wyliże. Tacy jesteśmy Panowie Polacy.

        Mów za siebie. Ty gawarisz pa ruskij, że masz tak doskonałe informacje o Rosji
        i o tym co tam się dzieje, jak jest zarządzana gospodarka, jak sie żyje
        ludziom? tak ciekaw jestem...
        • Gość: badylara Re: jeszcze jedno odnosnie pensji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 11:16
          Ja bardzo chętnie podzieliłabym się dodatkowym zyskiem z pracownikiem i na ogół
          to robię, ale nie chcę się tym zyskiem dzielić z ZUS i US. Właściciele małych
          rodzinnych firm pracują na ogół również sami i dopóki nie obniży się
          obowiązkowej składki na ZUS i podatków nie będziemy oficjalnie podwyższali płac
          pracownikom. Wolę dopłacić pracownikowi z mojego zysku niż dopłacać naźle
          funkcjonujące Urzedy i wszelkiego rodzaju nierobów, chociażby części posłów.
    • Gość: A Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.siec2000.pl 22.06.05, 07:02
      Obciążenia podatkowe wysokie.
      Do tego nie wiadomo co jeszcze politycy wymyślą.
      Ale nic nie zmieni na lepsze.
      Nasi pazerni politycy nie pozwolą zmniejszyć sobie szanas na nabicie właśnych
      kieszeni.
    • Gość: strom Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.pwpw.pl / 217.17.44.* 22.06.05, 07:42
      Pensje nie rosną bo niby skąd - gdzie się nie obrucisz tylko słyszysz płać.
      Podatki, znaczki skarbowe itd. bo niby skąd ma państwo wziąć na dziurę
      budżetową którą zrobiło pewnie zaledwie kilku (biznesmenów ze świata polityki)
      bandytów. Według mnie pienądze ukradzione w tych wszystkich aferach znacznie
      przekraczają naszą tzw. dziurę budżetową - a przecież by wystarczyło zabierać
      złodziejom ich majątki ...
    • Gość: Radek Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: 157.25.139.* 22.06.05, 07:58
      Z całym szacunkiem dla Pana Piotra. Lecz moim zdaniem w niektórych firmach cały
      system wynagradzania jest przestarzały. Jeżeli chodzi o akcjonariuszy,
      niejednokrotnie jest to garstka osób, która znajdowała się w odpowiednim czasie
      na odpowiednich stanowiskach i z uwczesnych pensji mogła sobie wykupić lwią
      część akcji. Więc zyski w postaci dywidendy przechodzą do kieszeni tejże
      garstki. Dodatkowo jest prowadzona rotacja pracowników, chodzi o pensje.
      Oczywiście świeżo (umowy na czas określony i od nowa) upieczony pracownik
      zarabia najniższą krajową, punktacja oczywiście jest, lecz tylko po to aby
      wmawiać pracownikowi (np. zawodowa szkoła) że ma mało punktów bo do pracy
      fizycznej ma małe kwalifikacje (nonsens).
      Szerzy się tzw. kombinatorstwo na szczeblu menedżerów niższego stopnia.
      Pracownik nowy, bez praktyki wykonuje mimo chęci źle swoja pracę. A widząc
      dysproporcje płacowe i szybkiego awansu pomiędzy pracownikami uprzywilejowanymi
      (Kolesie, krewni, menedżerów wyższego szczebla) traci chęć do rzetelności i w
      ogóle do pracy. Odbija się to na jakości produktu. Pracownicy średniego
      szczebla odbierają podobnie sytuację, brak perspektyw do awansu (lepsza płaca)
      gdyż właśnie koleś Prezesa został zastępcą dyrektora, inny koleś kierownikiem i
      to bez przygotowania zawodowego, bez specjalizacji w danym kierunku.
      Oczywiście każdy pretekst jest dobry, aby płace utrzymać na dnie. Straszenie
      bezrobociem, wmawianie pracownikowi, że jakość produktu jest na niskim poziomie
      (choć wina właśnie leży na szczeblu menedżerów wyższego stopnia), że towar się
      nie sprzedaje, firma odnotowuje straty, zagrożona jest płynność finansowa itd.
      W rzeczywistości, co to pracownika powinno obchodzić? Menedżerowie na
      poszczególnych szczeblach powinni zadbać o to, aby uniknąć takich problemów.
      Obowiązkiem pracownika każdego szczebla jest rzetelnie wykonywać pracę za
      godziwą płacę. Po to się przecież chodzi do pracy.
      A w rzeczywistości choroba systemu szaleje na całego. Prezes zarabia od 20-40
      tyś z(z racji powiązań zajmuje jeszcze 2 stanowiska na podobnych warunkach i
      dodatkowo w Radzie Nadzorczej innej zaprzyjaźnionej Spółki. Dyrektor 10 tyś w
      Radach Nadzorczych dodatkowe dochody. Kierownik 3-7tyś. a pracownik fizyczny
      który zarabia przez pracę kasę 550-900zł. (oczywiście wmawia mu się brutto i
      zasłania kodeksem gdy chciałby popracować dłużej, zasłania Unią Europejską
      wprowadzając limity godzin, rotację stanowisk aby tylko nie płacić szkodliwego)
      Tak wiec dysproporcje płacowe są OLBRZYMIE.
      I o czym ta gadka? Chory system!!!!!!!!!!!!
      Wystarczy prześledzić cały ciąg logiczny mikro i makro, a doszlibyśmy do
      lobbystów oraz chorobotwórczych ustaw tworzonych pod ich dyktando. Dyktando
      pazernego Rządu i Pracodawcy.
      • Gość: gk Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 08:17
        zgadzam się z Tobą,
      • Gość: K dyktando pracodawcy? Skad ty sie urwales? IP: 80.51.10.* 22.06.05, 08:21
        od 15 lat w Polsce wiekszosc ustaw byla robiona pod Solidarnosc albo OPZZ.
        Dopiero od 2-3 lat tak nie jest chociaz ustawy sa rownie glupie jak byly i
        niestety jest ich wiecej.
        • Gość: Radek Re: dyktando pracodawcy? Skad ty sie urwales? IP: 157.25.139.* 22.06.05, 08:32
          A kim są obecnie panowie z osławionej dawnej gwardii związkowej? Właśnie
          pracodawcami. Prezesami lub siedzą w Radach Nadzorczych.
      • Gość: Jan Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.06.05, 10:20
        Tak ogolnie wyglada rzeczywistosc w kapitalizmie na calym swiecie.Czlowiek to
        niewolnik /bezrobotny/ liczy sie tylko zysk.Nowobogatcy doszli do majatkow
        przez korupcje,zlodziejstwo,uklady to "ludzie"nieuczciwi.Glowna przyczyna tego
        stanu to przedewszystkim strukturalne bezrobocie,ktore3 w przeszlosci rzutowalo
        na bieg wielu wydarzen w Europie.
      • Gość: karol Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.pgd / *.pgd.pl 22.06.05, 10:29
        > Szerzy się tzw. kombinatorstwo na szczeblu menedżerów niższego stopnia.
        > Pracownik nowy, bez praktyki wykonuje mimo chęci źle swoja pracę. A widząc
        > dysproporcje płacowe i szybkiego awansu pomiędzy pracownikami uprzywilejowanymi
        > (Kolesie, krewni, menedżerów wyższego szczebla) traci chęć do rzetelności i w
        > ogóle do pracy. Odbija się to na jakości produktu. Pracownicy średniego
        > szczebla odbierają podobnie sytuację, brak perspektyw do awansu (lepsza płaca)
        > gdyż właśnie koleś Prezesa został zastępcą dyrektora, inny koleś kierownikiem i
        > to bez przygotowania zawodowego, bez specjalizacji w danym kierunku.

        Prędzej czy później taka firma upadnie. W naszym kraju niestety niektóre przepisy powodują że raczej później niż prędzej, ale w branżach gdzie jest prawdziwa konkurencja firmy zarządzane przez taką kadrę po prostu wypadają z rynku. No chyba że są własnością skarbu państwa, albo mają na coś monopol.
        Życzę cierpliwości- i wybrania firmy jako miejsca pracy która ma solidne podstawy, a nie wyglądającej w ten sposób. Zmiana pracy na inną w takim wypadku będzie inwestycją na długie lata.
    • Gość: DOKTOR MUREK Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: 195.205.132.* 22.06.05, 08:23
      firma w imie krotkoterminowych interesow moze nie dawac podwyzek, lub korygowac
      je tylko o wskaznik inflacji, ale powtarzam jest to dosyc krotkowzroczne, nie ma
      bowiem nic gorszego od wkurw...onego pracownika, te glupie 10% podwyzki to dla
      firmy mniejszy wydatek niz koszt antylojalnosci okazywanej przez pracownika,
      a w koncu na rynku i tak znajdzie sie miejsce na odejscie, i wtedy grube,
      zarloczne bestje zorientują sie, ze koszt przeszkolenia i poznanie zasad
      panujacych w branzy przez pracownika bedzie o niebo wyzszy,
      wkru...cie pracownikow (a) dalej nie pojedziecie
      • Gość: poziomek Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.eo.pl 22.06.05, 08:52
        >i wtedy grube,
        > zarloczne bestje zorientują sie, ze koszt przeszkolenia i poznanie zasad
        > panujacych w branzy przez pracownika bedzie o niebo wyzszy,
        Niestety wtedy zatrudnia kolejnego studenta ktory bedzie chrzanil robote ale
        bedzsie o polowe tanszy. Zaplaci mu sie za nadgodziny jakiegos ochlapa i da rade.
        Jakie to wku...jace w tym kraju!
    • neo1113 Re: Dlaczego nie rosną pensje? 22.06.05, 08:24
      popieram
    • Gość: Katon a czego sie spodziewaliscie? IP: *.chello.pl 22.06.05, 08:48
      "Po co mam placic wiecej, skoro NIE MUSZE" - to typowa odpowiedz prywatnego,
      dominujacego na rynku, pracodawcy. No wlasnie. System dazac do maksymalizacji
      efektywnosci dazy do absurdu - idealem byloby, gdyby pracownik pracowal za
      miske zupy lub w ogole nie zadal zaplaty. Jesli zas ideal jest absurdalny, to i
      system zmuszajacy do osiagania takiego idealu tez nie jest najzdrowszy.
      Szczycimy sie tym, ze praca Polaka jest tansza niz Niemca czy Francuza. I jest
      super: Polak produkuje tanio, produkt jest wiec "konkurencyjny" i dobrze sie
      sprzedaje... zagranica. Producent zas inkasuje szmal i troche inwestuje lub
      podnosi swoje osobiste dochody, bo kto go zmusi do podniesienia sily nabywczej
      przecietnego, glupiego rodaka? Czy to po prostu nasze polskie skretynienie, czy
      kolejny spisek dla paru smutnych facetow z nowej komisji?
      • Gość: mlodyPrzedsiebiorc Re: a czego sie spodziewaliscie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 08:58
        a ty jestes i zawsze bedziesz pracownikiem :P z takim podejsciem wroze kiepska
        przyszlosc. A ty myslisz ze jak przedsiebiorca nie zainwestuje kasy w
        przedsiebiorstwo to co sie z nia dzieje? do skarpetki chowa? wydaje! a jak
        wydaje to napedza albo lakalna produkcje, albo wspiera firmy posredniczace w
        sprzedazy itp. placi podatki (VAT) na rzecz panstwa. To jest patriota, a nie
        osoba walczaca o kolejna podwyzke pensji minimalnej.
        • Gość: Katon Re: a czego sie spodziewaliscie? IP: *.chello.pl 22.06.05, 09:17
          "A ty myslisz ze jak przedsiebiorca nie zainwestuje kasy w
          przedsiebiorstwo to co sie z nia dzieje? do skarpetki chowa? wydaje!"
          Wcale w to nie watpie. Gdyby pracownik pracowal za darmo, lub za miske zupy,
          nawet mlody przedsiebiorca moglby wydawac jeszcze wiecej. Ale jak sie to ma do
          mojego wywodu? Tylko go potwierdza. Nie wroze Twojej firmie oszalamiajacego
          sukcesu, bo i umysl niezbyt lotny...
          • Gość: co za glupek Re: a czego sie spodziewaliscie? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 22.06.05, 09:39
            Zaloz lewaczku firme i przekonaj sie na wlasnej dupie jaki to miod.
        • Gość: a.g. Konsumenci napędzają gospodarkę. IP: 195.205.254.* 22.06.05, 10:09
          Nie jest prawdą, że firmy wydają pieniądzde. One raczej je oszczędzają. Przykład
          - Microsoft ma na kontach podand 50 miliardów dolarów, inne duże firmy - po
          kilka miliardów dolarów.

          Firmy nie stanowią pierwotnego mechanizmu napędowego gospodarki właśnie ze
          względu na oszczędzanie, np. dążenie do płacenia mniej poddostawcom,
          kooperantom. Jeżeli wszyscy uczestnicy gospodarki zachowywaliby się jak firmy,
          to każda z firm byłaby takim poddostawcą, którego obroty są zmniejszane przez
          kupującego.

          Gospodarka wzrasta dzięki konsumentom, czyli jednostkom gotowym wydać całe swoje
          pieniądze, a nawet zadłużyć się, aby wejść w posiadanie towaru. Rolę
          superkonsumenta, który kupi każdą tandetę płacąc za nią dowolnie duże pieniądze
          pełni także RZĄD.

          Żeby zrozumieć o czym mówię proszę rozważyć przypadek hipermarketu, jego
          klientów i dostawców towaru. Hipermarket jest w doskonałej sytuacji finansowej,
          bo pobiera kasę od konsumentów, czyli jednostek ekonomicznych gotowych wydać
          nawet więcej kasy niż mają (kredyty, raty) nawet na towar który nie jest im
          potrzebny (telewizory, biżuterię, sprzęt lepszy niż potrzebny itp.) i nie liczą
          opłacalności zakupu tylko kierują się "chęcią posiadania". Dostawcy hipermarketu
          zarabiają mało, bo kupuje od nich firma, czyli jednostka minimalizująca koszty.

          Gdyby cała gospodarka składała się z jednostek minimalizujących koszty, to
          mielibyśmy spadek gospodarczy, a nie wzrost.
        • Gość: lidka Re: a czego sie spodziewaliscie? IP: *.udn.pl 22.06.05, 14:12
          pracownik to też konsument i też chciałby mieć coś w porfelu do
          wydawania..twoja argumentacja mnie powala
          • Gość: lidka Re: a czego sie spodziewaliscie? IP: *.udn.pl 22.06.05, 14:16
            to było do Katona oczywiście
      • Gość: nr314 Re: a czego sie spodziewaliscie? IP: *.comarch.pl 22.06.05, 10:25
        Katon, nie szargaj tego imienia swoim rozumowaniem na poziomie gimnazjum
        (przepraszam wszystkie rozsądne dzieci). System wcale nie zmusza do osiągnięcia
        idealu o którym piszesz. Dla pracodawcy idealnie byłoby gdyby pracownik robił za
        miskę zupy, ale ty nie wziąłeś pod uwagę takiego tyciego czynnika jak sam
        pracownik właśnie, który za miskę zupy pracował nie będzie. Ba, jeżeli ma coś do
        zaoferowania, to nie będzie pracował nawet za średnią krajową, bo może odejść do
        innej firmy, wyjechać za granicę, bądź jeśli dobrze się zna na branży założyć
        własną działalność i robić konkurencję obecnemu pracodawcy. Prezes firmy musi to
        rozważyć, czy opłaca mu się przeprowadzić nowy proces rekrutacji, szkolenia i
        ponieść ryzyko, że nowa osoba się nie sprawdzi czy po prostu podnieść pensję
        obecnemu pracownikowi, który chce podwyżki. Wbrew twoim twierdzeniom to tak
        działa na coraz szerszą skalę, wprawdzie systemowe ograniczenia (m.in. płaca
        minimalna) spowalniają wszelkie przemiany na rynku pracy ale mimo wszystko rynek
        to rynek, jakoś sobie radzi.
    • Gość: księgowa Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:00
      To pracodawcy zyskują na naszej pracy.Pracujemy coraz więcej a pensje stoją w
      miejscu bo po co dawać podwyżki i docenić pracownika ,lepiej uzależnić go od
      siebie zalioczkami i pożyczkami.Wiadomo, że z tych pensji niestarczy nieraz
      nawet na opłaty a skąd wziąść na dojazd do pracy i utrzymanie rodziny więc
      przyjmujemy pomoc pracodawców i tak nawet jeżeli chcielibyśmy zmienić przcę to
      najpierw musimy spłacić zaciągniętą pożyczkę.Na to nie starcz pensji więc znowu
      pożyczamy, a pracodawca cieszy się że ma dobrego pracownika uzleżnionego od
      siebie.Czyli jesteśmy w imie prawa niewolnikami.
    • Gość: realista Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:02
      No coż... pora na ruch ze strony rządu. Należy podnieść minimalną pensję. I zmienić opodatkowanie pitem i zusem na podatek obrotowy. I uprościć sporo przepisów przy prowadzeniu firm.
      • Gość: gazeciarz68 Słuszny wniosek realisto! Ale rząd nie rządzi! IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.05, 09:13
        Rząd powinien zrobić to już dawno. To konieczny krok! Zamiast jednak rządzić,
        rząd szuka dla siebie zabezpieczeń po zmianach w rządzie. Realistów w tym kraju
        jest mniej niż na lekarstwo. Nikt w rządzie nie myśli o przyszłości, tylko
        łatane są dziury z przeszłości. Zawsze tak było i nie bądzie inaczej.
      • Gość: Radek Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: 157.25.139.* 22.06.05, 09:42
        Ooooo… dodatkowo przydałaby się Ustawa uzależniająca Płacę Prezesa, dyrektora
        do płacy pracowników. Przykładowo Dyrektor nie może więcej zarabiać od średniej
        kwartalnej płacy pracownika. W dodatkowej części uzależnienie od zysku Firmy
        ponad Planowany. Podobnie Prezes nie więcej niż półroczna średnia płaca
        pracownicza w przedsiębiorstwie. Za każde dodatkowe stanowisko lub źródła
        dochodów odpowiedni Podatek. Niech się zajmuje jednym, a dobrze, nie trzema
        stanowiskami naraz, przecież to widać że pachnie złodziejstwem (Policja
        skarbowa powinna nękać takie podmioty). Inna sprawa, gdy potencjalny x-iński
        zakłada spółkę i ma 5 pracowników, inna gdy ma 20 pracowników (może być
        wyzysk), a jeszcze inna gdy Spółka nie jest jego własnością i jest jej
        udziałowcem lub Spółka jest własnością Skarbu Państwa (totalne złodziejstwo).
        O złodziejstwie ZUS, podatki i innych haraczach nie wspomnę. To już całkiem
        odrębny temat, choć ma wpływ na płacę i szara strefę płacy realnej pracowników.
        • Gość: a.g. Regulacja wynagrodzenia prezesów IP: 195.205.254.* 22.06.05, 10:12
          Byłaby bardzo przydatna. Od dawna wiadomo, że korelacja między płacą prezesa a
          wynikami firmy jest ujemna.
        • Gość: nr314 Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.comarch.pl 22.06.05, 10:33
          Spytam się tak głupio, znacie pojęcie słowa faszyzm? Państwo ingerujące w każdą
          dziedzinę życia obywatela ...
          Radek, powiem jedno, przy tym twoim pomyśle gwarantuję, że 90% firm wyniosło by
          się do normalnych krajów. Jak chcecie wprowadzać takie pomysły załóżcie sobie
          jakąś komunę w Bieszczadach, żryjcię trawę, pijcie ocet ale zwykłych ludzi,
          którzy chcą żyć zostawcie w spokoju ...
          • Gość: Radek Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: 157.25.139.* 22.06.05, 10:47
            Wyjaśnij logicznie, co masz przeciw. Nie jestem za ingerowaniem w zyski firmy
            zwłaszcza małej w której facet zakłada firmę, najmuje pracowników, pokonuje
            bariery biurokratyczne. Wprost przeciwnie firmy te powinny w początkowym
            okresie być pod specjalna ochroną. W Polsce jeszcze nie dorośli do tego, że
            pracodawcą jest akcjonariusz, który winien czerpać korzyści z włożonych
            pieniędzy, a nie Prezes czy dyrektor to jest siła najemna taka sama jak
            robotnik na stanowisku podstawowym. Może właśnie Rząd powinien, co niektórym
            cwaniakom przypomnieć ich miejsce. Poprzez chociażby uregulowanie rozhukanych
            płac.
            Zwłaszcza w spółkach wielkich, Państwowych, tych które przekształciły się w
            Spółki Pracownicze itd. Jak chce Prezes czy dyrektor sobie założyć Spółkę za
            granicą.
            Wolna droga, będzie inny na jego miejsce, bo jest tylko siłą najemną.
            • Gość: mkopek Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.ericsson.net 22.06.05, 11:57
              Ale przeciez prezes spolki nawet (albo i szegolnie) duzej nie zatrudnia siebie
              sam. Jesli jest to spolka akcyjan to pensje jak i sama osobe prezesa musi
              zatwierdzic rada nadzorcza, ktora wlasnie reprezentuje interesy akcjonariuszy.
              Zrozum, ze dla akcjonariuszy lepiej jest zatrudnic dobrego prezesa, ktory
              rozwinie firme, zwiekszy oborty, znajdzie dobrych powaznych kontrahentow,
              bedzie sie znal na branzy, zminimalizuje wydatki i zoptymalizuje dzialanie
              firmy, za 100-krotnosc pensji 'zwyklego pracownika', niz zatrudnic 100-
              dodatkowych, 'zwyklych pracownikow' i kiepskiego prezesa za pensje jak
              pozostali. Bo w tym drugim przypadku tego prezesa zatrudni firma konkurencyjna
              i wtedy tamat bedzie zbierac kokosy, a w tej 100 dodatkowych pracownikow nie
              bedzie mialo co robic.
              • Gość: Radek Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: 157.25.139.* 22.06.05, 12:53
                Realia mają się nijak do tego co piszesz. W Spółce Akcyjnej X pan Prezes ma
                część akcji inny pan Prezes Y ma część akcji w Spółce X. Dokupują akcje za
                Pensje wyznaczane przez Radę Nadzorczą w której zasiadają X w Y i odwrotnie.
                Reszta Rady to jakiś tam pracownik który zrobi wszystko aby Prezes dostał jak
                najlepiej (propozycje daje Prezes drugiej firemki), bo wtedy będzie miał
                również dochód. Prosta zasada. W Spółkach Państwowych zasada podobna. Dywidenda
                oczywiście jest dzielona na Akcjonariuszy lecz brak jest np. premii uznaniowej,
                może być a nie musi. Lwią część zgarniają Prezesi, maja akcje.
                Trzeci prezes jest w Radzie również jego zadaniem jest wykup części akcji,
                które później się umarza. Dlaczego ponieważ wtedy następuje kurczenie się akcji
                (większy kapitał na akcje). Krok następny to wypuszczenie nowej emisji. Kto ją
                kupi Ano Prezesi, dyrektorzy ich stać z pensji, jest to pula zamknięta.
                Wystarczy tak dwa razy aby przejąć władzę w Spółce. Oczywiście Spółka taka na
                Giełdę nie wejdzie gdyż dywidenda w stosunku do nominalnej ceny jest bardzo
                wysoka. Pracownicy zaś pracują za psi grosz.
                Powinno być tak że Wybrani na Walnym członkowie Rady reprezentują zgromadzenie
                nie Prezesa. Ale tak nie jest. Można oczywiście się zgrupować i podjąć
                wyzwanie, bo są sposoby ale czy warto osobie która posiada część akcji
                angażować się tak mocno jeżeli dywidenda jest niczego sobie?
                A swoją drogą takie bajery jak zdrowe zasady funkcjonowania Spółek Handlowych
                to można czytać tylko w kodeksie Handlowym.

                Co do zatrudnienia 100 nowych pracowników. Właśnie tak się to odbywa. Szybka
                rotacja pracowników kosztem jakości wykonania. Obniża się koszty na
                stanowiskach robotniczych płacy pracowniczej, nie na pensji tych, co
                rzeczywiście zawinili w przypadku gdy firma ma zbyt małe zyski, a czasami wręcz
                straty.


    • Gość: feelgood Płaca minimalna jest wyliczona IP: 80.55.237.* 22.06.05, 09:14
      na podstawie wskaźników ekonomicznych :):):)
    • Gość: C Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.crowley.pl 22.06.05, 09:15
      Przestancie piepr*** .. farmazony - podajcie o ile wzrosly pensje zarzadow,
      prezesow czy dyrektorow a bedzie wiedziec gdzie te "wspaniale" zyski firm laduja.
      Poprostu nie chca podwyzszac z czystego skapstwa ( takze wzgledem Skarbu Państwa
      :] ). I tak to JEST poparte obserwacją kilku różnych spółek/przedsiębiorstw od
      podszewki .. czy naprawde cieżko coś z sensem i logika napisac ? cos
      PRAWDZIWEGO ? .. yeah wystrzelac razem z gejami.

      Niech zmienia system podatkowy na taki, który nie będzie uwzględniał
      powszechnego marnotrawienia pieniędzy i apetytów polityków a gospodarka sama się
      uzdrowi.
      • Gość: pracodawca a co byscie zrobili jak wiecej kasy bysta mieli??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:30
        bysta wam sie w glowach poprzewracalo. bysta to wydali na nowe meble, ubrania,
        lepsze jedznie, kształcenie. a jaki ja mam z tego pozytek????? zadnego. zasuwac
        i nie marudzic. w chinach pracuja za miske ryzu i 8 centów na godzine.
        • Gość: Rosomak Re: Cham!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 157.25.139.* 22.06.05, 09:57
          Z twoich słów wynika, że nie masz nic. Lub siedzisz na krzesełku, którego nie
          jesteś właścicielem. Jesteś tylko zwykłym karierowiczem który poprzez
          kolesiostwo lub rodzinę zasiadł opasłym tyłkiem na foteliku. Z takim podejściem
          firma rychło upadnie. I oby tak się stało.
      • Gość: mkopek Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.ericsson.net 22.06.05, 12:06
        A podaj jakis racjonalny powod, dlaczego wlasciciel firmy ma rozdawac
        pracownikom swoja kase. Oczywiscie daruj sobie obrzucanie pracodawcow epitetami
        typu skapiec, bo na tym 'skapstwie' rozwija sie gospodarka. Gdyby cala
        wypracowana kase oddawac pracownikom, to firma nie mialaby mozliwosci rozwoju,
        wymiany sprzetu, zwiekszania wydajnosci itd. W koncu uleglaby konkurencji i
        zbankrutowala.
        • Gość: Zenon Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.chello.pl 22.06.05, 13:42
          Daj kolego spokoj z ta dyskusja. Twoi adwersarze nie pamietaja po prostu (badz
          nie wiedza),ze motorem rozwoju jest ludzki egoizm a nie egalitaryzm. Zapominaja
          tez,ze jedyne co maja do sprzedania to jest ich praca. Jest ona towarem takim
          samym jak telewizor czy tez uslugi fyzjerskie. Skoro tak, to panuja tu prawa
          podazy i popytu ktorych efektem "zderzenia" na rynku jest cena. W naszym
          przypadku cena swiadczonej pracy. Nikt nie da za towar (prace) 2000 zl jesli
          moze dac 1000 zl. Od wyrownywania roznic w dochodach jest sa podatki i
          mechanizm wtornej redystrybucji dochodu narodowego (czesto niestety bandycki i
          oslabiajacy wzrost gospodarczy), a nie rewolucyjne pomysly typu: "mamy takie
          same zoladki".
          Twoi adwersarze zapomija takze o tym, ze sprzedajacy prace maja jedynie prawo
          do otrzymania umowionej ceny (czyli placy)za wykonana prace w warunkach
          okreslonych przepisami. Nie ich sprawa jest sposob wydatkowania przez
          wlasciciela firmy uzyskanych zyskow, place zarzadu....I to z bardzo prostego
          powodu: nie sa tej firmy ani wlascicielami ani tez wspolwlascicielami.
        • Gość: czlowiek Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.lodz.mm.pl 22.06.05, 14:05
          Byloby tak, jak piszesz, gdyby firmy faktycznie inwestowaly caly zysk. Szkoda
          tylko, ze tak nie jest, bo wskaźniki od wielu miesięcy cały czas mówią, że
          polskie firmy NIE inwestują. A juz zupelnie nie rozumiem jaki dodatni wplyw na
          gospodarke ma napychanie kieszeni akcjonariuszy (ktorzy mają w dupie firmę jako
          taką i jej produkt, a zalezy im wylacznie na kasie - czyli na przyklad wszelkie
          inwestycje powiedzmy w mechanizmy ochrony srodowiska sa wbrew ich interesom).
        • gnago Re: Dlaczego nie rosną pensje? 22.06.05, 15:31
          Po to, aby to co ma, miał dalej. Wśród roboli brak teraz lewaków, bandyta będzie niejeden . Może mieszkać w luksusowym więzieniu ( osiedle zamknięte) chodzic wszędzie z gorylami , obawiać się o dziecko , żonę, dom . Łatwiej jednak się dzielić,chyba???
    • Gość: przewodniczacy Balcerowicz musi odejsc !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:29
    • tersta Czyli legalne OBOZY PRACY - pięknie! ... 22.06.05, 09:38
      I jeszcze się tym chwalą. A ja powiem jaka "profesjonalna" jest ta kadra: sami
      najmłodsi i najtańsi, product managerowie nie znają swoich produktów, boją się
      powziac jakąkolwiek decyzję. Nikt teraz nie tworzy strategii, te ludziki
      zasiedlają firmy wyłącznie w charakterze strażników budżetu. Zresztą, wystarczy
      spojrzeć jaki jest poziom reklamy w Polsce oraz generalnie działań
      marketingowych na rynku; gdzie się ni ruszyć, wszędzie "promocja", już na nic
      innego ich nie stać. Nawet nie wiedzą, po co wprowadzają nowe produkty na
      rynek. Wstyd!
    • rysbel Re: Dlaczego nie rosną pensje? 22.06.05, 09:42
      Załóż firmę i płać więcej. Kup akcje firmy, to wtedy jak ona zarobi to ty też,
      ale jak ona straci to TY TEŻ.
      Podpisałeś umowę o pracę, dostajesz tyle kasy ile się umówiłeś i w czym
      problem.
      Kupujesz chleb za 1,5 a nie za 2 i tak samo twój pracodawca kupuje pracę za
      1000 , a nie za 1200. Jeśli na twoje miejsce jest chętny za mniejsze pieniądze,
      to nie myśl o podwyżce. Głosujcie na partie, które ułatwią zakładanie firm, te
      firmy będą potrzebowały pracowników i wtedy będziesz konkurencyjny i będziesz
      mógł żądać podwyżek.
      RysieK
      • gnago Re: Dlaczego nie rosną pensje? 22.06.05, 15:47
        Nowa firma musi mieć zbyt ma swój towar. Jaki popyt kreuje gość z dochodem 800zł? Dzięki pracodawcom minimalistom, mamy bardzo słaby rynek wewnętrzny i firmy uzależnione od zbytu za granicą, w razie krachu będzie dno ,gorsze niż za sanacji. A na razie NIECH ŻYJE CHIŃSZCZYZNA, jak "myślącym " liberałom skasuje się zyski, pójdą po rozum. CHociaż popatrzcie na ceny, szuje obniżają swój zysk jedn. od produktu. Może ODKRYJĄ ,że mogą podnieść zysk ,podnosząc w skali kraju pensję .CHyba , że ludzie znajdą upodobanie w towarach z Chin i wtedy zdechł pies , uczcie się gadać po kantońsku.
    • Gość: manochao Jak to dlaczego? IP: *.telia.com 22.06.05, 09:47
      Bo zafudowaliśmy sobie nie kapitalizm ale niewolnictwo. Pracodawca który ma pod
      dzrzwiami stu bezrobotnych największe zyski generuje na nędznym wynagrodzeniu.
      To nie jest normalne ale niestety tak będzie dopuki nie wymieni sie całej klasy
      politycznej.Politycy niestety nie reprezętuja woli narodu(kurcze przeciez to
      jest ich zadanie!!!!!!!!!!!!)ale interesy 1 własne 2 waskiego lobby 2 partii.
      Tak dłużej byc nie może Nasz naród to nie ruscy co wiecznie sie tanią gorzała
      da utrzymac w ryzach. Ja widzę tylko jedne rozwiazanie - radykalizm(niech każdy
      odczyta to na swój sposób)
      • Gość: Radek Re: Całkowicie się zgadzam z Tobą? IP: 157.25.139.* 22.06.05, 09:51
        Całkowicie się zgadzam z Tobą?
        • Gość: mkopek Re: Całkowicie się zgadzam z Tobą? IP: *.ericsson.net 22.06.05, 12:12
          Przeciez tu sie nie ma z czym zgadzac bo manochao nie powiedzial nic
          konkretnego tylko jakies ogolnikowe frazesy. Moglby sie z nim zgodzic prawie
          kazdy, niezaleznie od pogladow. Gdybym napisal, ze jak sie polepszy, to bedzie
          lepiej, to tez bys sie ze mna zgodzil?
          • Gość: Radek Re: Czytaj uważniej IP: 157.25.139.* 22.06.05, 13:13
            Czytaj uważniej
            • Gość: mkopek Re: Czytaj uważniej IP: *.ericsson.net 22.06.05, 14:39
              Ok.A wiec zdanie po zdaniu.
              >Bo zafudowaliśmy sobie nie kapitalizm ale niewolnictwo.
              Pusty frazes bez zadnego znaczenia. Co autor mial na mysli? Jaka jest jego
              zdaniem roznica miedzy kapitalizmem a niewolnictwem? Czy chodzi mu o to ze
              musze chodzic codziennie do pracy, a nie wtedy kiedy mi sie podoba? Ok. moze
              bedzie o tym dalej zobaczymy.
              >Pracodawca który ma pod
              >dzrzwiami stu bezrobotnych największe zyski generuje na nędznym wynagrodzeniu.
              Nie wnosi niczego do dyskusji, chcoby dlatego, ze mowi juz o tym artykul.
              Dlaczego tez niby pracodawca ma rezygnowac z zysku, ktory wypracowuje dajac
              innym prace? Czy na zachodzie pracodawcy kieruja sie innymi zasadami i daja tym
              wieksza pensje pracownikowi im wiecej osob dobija sie do niego o ta posade?
              Jest to normalny i zdrowy mechanizm wolnorynkowy, ze pracodawca dazy do
              powiekszaniaswoich zyskow.
              >To nie jest normalne ale niestety tak będzie dopuki nie wymieni sie całej
              >klasy politycznej.
              Pomijam blad ortograficzny (dopoki), z ktorym tez sie pewnie zgadzasz. Co nie
              jest normalne, ze pracodawca nie daje wiecej pracownikowi jesli nie jest to
              uzasadnione ekonomicznie? To jest normalne. W innym przypadku z firma dzieje
              sie to co z Daewoo. Czy to wlasnie to mialautor na mysli piszac o niwelnictwie
              zamiast akpiatlizmu? Co wiec uznaje za kapitalizm. Czy bedzie o tym dalej? Czy
              wymiana klasy politycznej sama w sobie zagwarantuje inne podejsice pracodawcow?
              Na jakich politykow chce autor wymienic obecnych bo nie wiem. Moze na Fidela
              Castro, ktory wprowadzil dobrobyt na Kubie. Dlaczego calosc klasy politycznej
              wg. autora odpowiada za obecny stan rzeczy? Poczkejamy co bedzie dalej.
              >Politycy niestety nie reprezętuja woli narodu(kurcze przeciez to
              >jest ich zadanie!!!!!!!!!!!!)ale interesy 1 własne 2 waskiego lobby 2 partii.
              A jaka jest wola narodu? Zeby bylo lepiej? Czyli tak jak napislaem, zgadzasz
              sie z moja wypowiedzia ze bedzie lepiej jak sie polepszy. Przeciez ilu ludzi
              tyle roznych woli. Kazdy polityk reprezentuje swoja wole, ktora powinna sie
              pokrywac z czescia woli narodu, ktora na niego glosowala. Tzn glosujacy powinni
              o to zadbac by wybrac tego, kto ma taka sama wole jak oni, nie zas zadac od
              tych ktorych wybrali na chybil trafil, zeby swoja wole dopasowali do nich.
              Polityk moze dopasowac swoja wole do wyborcow, tylko po to by pozyskac glosy w
              wyborach, jednak pora na to jest przed wyborami, zas spolecznestwo musi ocenic
              polityka czy wypelni deklarowana wole, zanim na niego zaglosuje. I teraz uwaga.
              Przeciez politycy to w wiekszosci populisci wydajacy rozne glupie ustawy pod
              publiczke, czyli wole wyborcow, czly niejako narodu. Te glupie ustawy powoduja
              cale zlo. Znow pusty frazes nie majcy zadnego konkretnego znaczenia.
              >Tak dłużej byc nie może Nasz naród to nie ruscy co wiecznie sie tanią gorzała
              >da utrzymac w ryzach.
              To znaczy jak dluzej byc nie moze? Ze sa politycy co maja wlsna wole, tak ze
              narod nie ma jednej wlasnej woli? Tak ze nie zmiena sie co 4 lata calej kalsy
              politycznej? Tak ze jest rzekome niewolnictow a nie kapitalizm, co do ktorych
              nadal nie wiemy czym sie roznia? Czy tak, ze pracodawcy chca miec zyska majac
              taka mozliwosc. Skoro sie nie dadza to co wg autora zrobia, jak poprawia swoj
              byt. Moze madrze zaglosuja, ale skad wziac u nich te madrosc. Poza tym w jakich
              ryzach, czy ktos komus czegos zabrania? Przeciez kazdy moze robic co chce. Moze
              i sa jakies rozne ryzy (tak jak juz wczesniej pisalem musze chodzic do pracy
              codziennie, a nie wtedy kiedy mi sie to podoba), jadnak o jakie chodzi
              autorowi? O to niewolnictwo co nadal nie wiemy na czym polega w mniemaniu
              autora?
              >Ja widzę tylko jedne rozwiazanie - radykalizm(niech każdy
              >odczyta to na swój sposób)
              To juz mowi samo za siebie. Po pierwsze rozwiazanie czego? Po drugie jest tylko
              jedno i jest nim bardzo szerokie pojecie radykalizm, ktory niech kazdy rozumie
              na swoj sposob. Czyli niby jedno rozwiazanie, ale wlasciwie to tyle co
              czytajacych, bo kazdy rozumie je na swoj sposob. Gdzie odpowiedzi na moje
              pytania. Pewnie ze mozna je sobie zinterpretowac i odpowiedziec w domysle, ale
              ilu czytajacych tyle edzie roznych odpowiedzi i interpretacji, czyli zgadzasz
              sie ze wszystkimi i z nikim jednoczesnie.
      • Gość: Zenon Re: Co za naiwnosc! IP: *.chello.pl 22.06.05, 13:50
        Kapitalizm nie ma zadnych barw narodowych, ani tez politycznych.
        Jego "wyznaniem" jest maksymalizacja zysku, a praw ekonomii nie da sie oszukac
        o czym od kilku lat bolesnie przekonuja sie m.in. zsocjalizowane spoleczenstwa
        absurdu "spolecznej gospodarce rynkowej". Wbijcie to sobie w koncu do glowy co
        poniektorzy forumowicze.
    • Gość: stef Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:59
      W Polsce nie ma rynku pracy-jest rynek bezrobocia i dlatego rosną pensje tylko dyrektorów i członków Rad Nadzorczych.
    • Gość: a.g. Gdy koszty utrzymania są większe niż płaca IP: 195.205.254.* 22.06.05, 10:16
      No właśnie, co ma zrobić człowiek, gdy niezbędne, minimalne koszty jego
      utrzymania (jedzenie, najmniejsze mieszkanie, leczenie) są WYŻSZE niż oferowana
      na rynku praca, nawet na 2 zmiany. Firma w takim przypadku bankrutuje, ale
      człowiek nie może, bo eutanazja jest zakazana.
    • Gość: a.g. Ludzi jest o 3.5 mld za dużo. IP: 195.205.254.* 22.06.05, 10:25
      Szacunki niezbędnej gospodarce liczby ludzi jakie widziałem mówiły, że jest
      potrzebna około 1.5 miliardowa populacja ludzka do zapewnienia działania
      gospodarki na takim poziomie działania i wzrostu jaki jest.

      Cała reszta ludzi jest zbędna, a wręcz szkodliwa, bo zużywa cenne zasoby
      nieodnawialne (paliwa, minerały) oraz przyczynia się do niszczenia przyrody, nie
      powodując polepszenia sytuacji ekonomicznej.

      Ogólnoświatowy trend do niskich płac wynika z nadmiernej podaży ludzi (populacja
      >6 mld) w stosunku do popytu gospodarki (populacja ~1.5 mld). Płace były
      wysokie w krajach Zachodu w przeszłości, bo komunizm i kolonizacja odcinały
      większość populacji ludzkiej od rynku pracy. Globalizacja to zmieniła.
    • Gość: Gosia Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 10:37
      a ja od 5 lat nie miałam podwyżki i muszę siedzieć cicho bo jak mi się nie
      podoba to dowidzenia.I co wy nato !!
      • piotrs12 Re: Dlaczego nie rosną pensje? 22.06.05, 11:05
        Ja również jestem tylko czyimś tam pracownikiem. Lecz gdy uznam, że podwyżka mi
        się należy idę do szefa i jej żądam. Na szczęście znam swoją wartość. A szef
        jest na tyle mądrym człowiekiem, że woli mieć takiego jak ja, który nie owija w
        bawełnę i nie zna słowa nie potrafię lub nie mam czasu, jest dyspozycyjny nawet
        na urlopie niż jakiegoś chlebusa który nic nie wie. Oczywiście trzeba zawsze
        znać swój umiar w żądaniach. Myślę, że pięć lat to dla mnie bariera krytyczna
        (liczę stawkę, nie dodatek premii).
    • Gość: W.Lesczyński Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 10:53
      No, nie do końca jest tak z pensjami jak sugeruje GW. Prasa i "specekonomiści"
      sugerują, że płace wzrosną jak braknie ludzi do pracy (podaż-popyt). Totalna
      głupota. Bo działa to tak, że : nie podoba się to won... i zatrudniam
      następnego o niższej pensji. Ale niższa pensja to .... nizszy popyt na rynku
      (sumarycznie-makroekonomicznie) czyli większe berobocie i nacisk na nizsze
      pensje itd. Totalna destrukcja. Czyli wybitnie w tej kwestii ingerencja Państwa
      jest konieczna. Ustalanie sugerowanych płac ale nie minimalnych tylko branżowo
      jest obowiązkiem Państwa. Związki w Polsce są skretyniałe i nie rozumieją
      problemu. By malało bezrobocie płace należy podnosić. Samo się nie zrobi. Tu
      rynek wykorzystuje bezrozumność Państwa (rządu) na rzecz pracodawców, którzy
      chętnie płaciliby więcej gdyby większa była sprzedaż (popyt). Kółko się zamyka.
      Tu prekursorem był Ford. Dał podwyżki pracownikom o 500% ale z warunkiem
      kupowania swoich samochodów. I tak się to zaczęło. Od tej pory w USA dba się o
      płace w kategoriach siły popytu rynkowego a nie kosztu dla pracodawcy choć
      logiczne, że należy to wyważyć. Dlatego napisałem płace sugerowane w tym
      sensie, że jak kogoś nie stać to płaci mniej ale musi być to przejściowe i
      ekonomicznie uzasadnione. Gwarantuję, że dla wielu firm w Polsce podwyżki
      pensji skorelowane ze wzrostem popytu wewnętrznego byłyby dobrym rozwiązaniem.
      Nie da się tego zrobić mikroekonomicznie (jeden pracodawca) ale
      makroekonomicznie (dla wszystkich) bo płaca w fabryce papieru to popyt dla
      fabryki ubrań i odwrotnie itd. To banalne prawa ekonomii ale kto ma na to czas.
      Dzisiaj Rząd debatuje nad ....................... proszę sprtawdzić bo sam nie
      wiem ale pewnie o terminie jakiegos referendum czy coś. Wg Nich jakiś
      pracodawca w Suwałkach da 30% podwyżki pracownikom i się pensje podniosą w
      Polsce. Tak myślą.To pewne. Zapytajcie Belki.
    • Gość: xxx2 Pracownik 2.000 zł szef 200.000 IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 22.06.05, 10:58
      Pracownik 2.000 zł szef 200.000. A jak władze obejmie PO to szefowi będzie
      jeszcz lepiej gdyz obydwaj zapłacą 15% podatku i nie będzie kwoty wolnej.
      • Gość: mkopek Re: Pracownik 2.000 zł szef 200.000 IP: *.ericsson.net 22.06.05, 12:17
        Mam dla Ciebie propozycje- zostan szefem. Bedziesz mial 200 tys i tylko 15 %
        podatku.
        • Gość: Zenon Re: Pracownik 2.000 zł szef 200.000 IP: *.chello.pl 22.06.05, 14:00
          Tyle tylko ze podatek od pensji szefa w wartosciach bezwglednych wyniesie 30000
          zl(od kwoty 200 000 zl), a od pensji pracownika 300 zl (od kwoty 2000 zl).W
          efekcie wklad szefa do budzetu panstwa jest 100 razy wyzszy niz pracownika.
          Mozna wiec powiedziec,ze pracownik w jakims stopniu zyje na koszt swego
          szefa.
          • gnago Re: Pracownik 2.000 zł szef 200.000 22.06.05, 15:59
            zgadza się ,bo polega to na tym że żyjemy w jednym państwie. Ale idzie nowe czyli globalizm,prezes dolę bierze gdzieś ,a pracownik tu i tylko on dojony jest przez fiskus, bo gdzieś nie ma podatku dochodowego.
Pełna wersja