jakub.radziminski Re: Dlaczego nie rosną pensje? 22.06.05, 10:59 Gdzie są firmy, które dają podwyżki pokrywające roczną inflację? Ja chcę do takiej! W mojej firmie podwyżki rocznej nie było, i w najbliższej dekadzie raczej nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.ericsson.net 22.06.05, 12:39 Jesli jestes dobry w tym co robisz, masz doswiadczenie, wysokie kwalifikacje, to powinienes rozgladac sie za lepsza firma. Nie musisz rzucac od razu tej pracy, znajdz oferte lepiej platnej pracy, lub takiej z lepszymmi perspektywami. Zloz aplikacje, jesli beda Cie chcieli, to idz do swojego szefa i mu powiedz, ze masz lepsza propozycje pracy, za lepsza pensje. Powiedz mu, ze zostaniesz jesli da ci x procent podwyzki i np. sluzbowy telefon (fantazjuje z tym telefonem bo nie znam chcrakteru twojej pracy). Albo dostaniesz podwyzke, albo pojdziesz do nowej lepszej pracy (podejrzewam, ze dostaniesz podwyzke). Jesli nie spelniasz warunkow poczatkowych, to proponuje podnosic swoje umiejetnosci i kwalifikacje by stac sie bardziej konkurencyjnym. Jesli wykonujesz prace w ktorej liczy sie ilosc to probuj podnosic swoja wydajnosc i wtedy szukaj lepiej platnej pracy, lub przynajmniej na takim samym poziomie. Jesli pracodawca bedzie mial stracic jednego z lepszych pracownikow to bedzie wolal dac podwyzke. Tak samo przy szukaniu nowej pracy mozesz targowac sie o pensje podajac jako argument swoja wydajnosc badz fachowosc. Jesli zas jest na rynku pracy mnostwo ludzi, ktorzy sa w stanie robic to samo za taka sama place to nie licz na podwyzke. Jesli uwazasz, ze pomimo tego iz nie jestes wyrozniajacym sie pracownikiem twoja praca jest niedoceniania (znaczy za slabo oplacana) to tez jest szansa na znalezienie lepiej platnej, badz na wynegocjowanie podwyzki. Odpowiedz Link Zgłoś
jakub.radziminski Re: Dlaczego nie rosną pensje? 22.06.05, 15:26 Wszystko pięknie, ja to wszystko wiem, aplikacje rozsyłam, tylko problem jest taki, że w mojej branży (tłumaczenia) jest masa tanich partaczy, którzy psują ceny i jakość rynku. Wydajność systematycznie mi rośnie, ale są jakieś granice, nie można poświęcać jakości za wydajność. Poza tym zwiększanie wydajności to naturalny rozwój. Mi chodzi jedynie o waloryzację stawek o poziom inflacji. Czy jedynym sposobem na zrównoważenie inflacji jest podnoszenie wydajności? O kilka procent rocznie? To jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
marych Bo na twoje miejsce... 22.06.05, 11:14 ...czeka 40 osób z Koziej Wólki, gotowych pracowac za 1/4 ceny, mieszkających po 10-ciu w kawalerce i dostających słoiczki z żarciem z domu. Oto dlaczego nie rosna pensje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Praktyk dlatego że lepiej zarabiający to samozatrudnieni ! IP: 81.210.87.* 22.06.05, 11:25 ten artykuł pokazuje indolencję ekonomistów - zawodowych komentatorów, którzy próbują sparametryzować rzeczywistość przez pryzmat tabelek z GUSu. Prawda jest taka: przy dużym zróznicowaniu opodatkowania wynagrodzeń ze stosunku pracy oraz dochodów z działalności gospodarczej, występuje naturalna migracja lepiej zarabiających (którzy wchodzą w progresję) do "samozatrudnienia". osoby te natychmiast nikna ze statystyki wynagrodzeń i podwyższają zysk przedsiębiorstw (zresztą niewykazywany przez GUS, który nie interesuje się jednoosobową działalnością). Ot, i zagadka rozwiązana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benita pensje nie rosna bo Polacy boja sie jechac na Zach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 11:52 Walka o Anglie zrobila swoje. Przestraszono Polakow ze na zachodzie to tylko oszusci. Przyklad holenderski z samozatrudniajacymi sie, nie znajacymi perfect angielskiego polskimi fachowcami remontowo-budowlanymi jest dowodem polskiej przedsiebiorczosci. Ona kwitnie gdy napotyka proste i logiczne przepisy. CZyli cos czego w Polsce brakuje najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marianos2 Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: 62.233.185.* 22.06.05, 11:56 Dużo mówi się ostatnio o wprowadzeniu podatku liniowego. Pomysł moim zdaniem niezły. Być może państwo straci z tego powodu trochę zysków z podatków bezpośrednich, ale zyska je z innych. Firmy odprowadzą mniej podatków, a za to zaoszczędzone pieniądze wydadzą na inwestycje i zakupy innych dóbr z których pośrednio do kasy państwa wpłyną dodatkowe dochody. Dlaczego jednak przy okazji całej tej sprawy nie podnieść płacy minimalnej? Za 800 zł. normalna trzyosobowa rodzina klepie biede. Dla niej każde 100 zł. więcej to majątek. Polskie firmy w tej chwili są konkurencyjne na rynku europejskim i jeżeli państwo obniży im podatki będą konkurencyjne jeszcze bardziej. Dlaczego zatem przy okazji całej tej transformacji nie może zyskać ten najbiedniejszy? W moim przypadku pytanie " dlaczego nie rosną pensje?" wydaje się śmieszne. Jeszcze 1,5 roku temu w mojej firmie (jestem pracownikiem)zarabiało się dobrze. Później nowy prezes firmy wpadł na pomysł jak zaoszczędzić trochę kasy. Lepiej zarabiających zwolnić i przyjąć na nowych warunkach (zgadnijcie jakich), a gorzej zarabiającym (dzięki płacy minimalnej) już nie miał z czego zabrać. Sprawę może rozwiązać tylko znaczny spadek bezrobocia i podniesienie płacy minimalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 PODZIEKUJCIE WTO !!!!!! 22.06.05, 11:58 Nasi kochani przywódcy idac na reke wielkim koncernom otworzyły rynek na towary z Chin.Koncerny zaś przeniosły tam wiekszość fabryk , których produkcję eksportują do Europy i USA.Ci pracownicy na zachodzie , którzy mają jeszcze swoje miejsca pracy , sa permanentnie zastraszani.Szefowie wmawiają im , że jak nie będą nieludzko tyrac za pensję minimalna , to bedzie trzeba ich zwolnic.Zabawne , ze jak tylko ludzie wyjda z pracy , by poddac się konsumpcji , ci srodzy szefowie zaczynaja byc nagle mili , usmiechaja się i zachęcaja do nabywania swoich towarów. Neoliberalizm jest koncem swiata jaki znamy a zarazem powrotem do wieku XIX .USA? "Wprost" i reszta szmatławców wmawiają Wam , jak tam niby jest wspaniale , ale prawda jest taka , że w Stanach juz 1/4 ludności pracuje w warunkach zblizonych do naszej "Biedronki".Ten odsetek bedzię rosnął w miare , jak pozbawione prawnych ("socjalistycznych") hamulców koncerny będa tępic małe i średnie przedsiebiorsta będace własnoscia klasy średniej.Pierwszą jaskółką są wielkie sieci sklepów , którem mają juz 80% rynku i przez to dyktuja warunki dostawcom.Tradycyjny handel opierajacy się na sklepach kupieckich (to z nich powstała klasa srednia!) juz prawie nie istnieje.W innych dziedzinach ten proces tez niedługo zacznie byc zauwazalny... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sabocat Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 12:03 głupi jesteś i tyle, im więcej wolnego rynku, tym mniejsze pensje, bo wolny rynek to konkurencja, a więc obniżanie kosztów pracy czyli płac pracowników, rozumiem że agitując za PO liczysz na wzrost cen żywności i leków, na które będzie wyższy Vat, nie głosuj, wybierz wszystko sabocat.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joł Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 12:09 pracuj, pracuj a garb Ci sam wyrośnie; dodatkowo z Twojej pracy kupony będą odcinać inni. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Ludzie, wystarczy poczytac Marksa i wszystko jasne 22.06.05, 12:25 Zysk parocodawcy jest niewyplacona czescia wynagrodzenia za prace pracownika. Jezeli pracownik otrzymal jakis material (to moze byc usluga takze) za 20 zl a nastepnie zrobil z nim cos takiego ze jego wartosc na rynku (juz przerobionego materialu) wzrosla (dodal mu wartosc) np: o 10 zloty, to jego praca byla warta 10 zl. Kapitalista sprzedaje to cos za 30 zl ale pracownikowi placi 5 zloty, czyli tylko polowe wartosci pracy jaka pracobiorca mu "sprzedal". Tak wiec jest jasne ze pracobiorca nie sprzedaje pracy (jak chca liberalowie) ale mozliwosc pracy lub dyspozycyjnosc (na szas pracy staje sie niewolnikiem) a kapitalista moze juz z tym zrobic co chce. Nie ma nawet przyblizonej zasady jak sie kieruje pracodawca wyznaczajac czesc pracy jaka zamierza oplacic pracobiorcy. Z tego wynik jedna rzecz, kapitalizm potrzebuje dla swego funkcjonowania masy ludzi, ktorzy nie posiadaja nic i sa zmuszeni do pracy najemnej, gdyz tylko poprzez ich prace kapital moze rosnac i sie akumulowac. Kapital bez pracy najemnej jest martwy - przynajmniej na obecnym etapie rozwoju techniki - i nie jest w stanie kreowac zadnego zysku. Z drugiej strony nie maja oni zadnego wplywu na ten kapital. Bzdura sa liberalne teorie mamioce ludzi perspektywa zostania przedsiebiorca i ze kazdy tak moze. Jest to wbrew logice kapitalizmu. Musza byc miliony najemnych zeby kapital mogl rosnac. Swiadczy o tym na swiecie (USA, Europa) postepujaca koncentracja kapitalu w rekach coraz mniejszej ilosci ludzi. Jakkolwiek w kapitalizmie wolnokonkurencyjnym (opisywanym przez Smitha i Ricardo) duza czesc srodkow produkcji jest w rekach tych ktorzy sie nimi posluguja (rolnicy, rzemieslnicy, kupcy), tak w kapitalizmie nowoczesnym (Marx) juz nastepuje olbrzymia koncentracja kapitalu (srodkow produkcji) w rekach niewielu. Dlaczego? Gdyz kapital ma tylko jeden cel, kreowanie zysku, czyli powiekszania czesci pracy nieoplaconej pracobiorcy. Ale jak to zrobic? Jest pare mozliwosci. Kapitalista moze wykorystywac ciezka sytuacje na rynku i obnizac czesc pracy oplacana, czyli choc wartosc pracy jest 10 zl on placac na poczatku 5 zloty, po pogorszeniu sie sytaucji na rynku zaplaci powiedzmy 3 zl itd. jego zysk wzrosnie wtedy do 7 zl, a o to przeciez chodzi (Sytuacja w Polsce). Sa tez inne mozliwosci np: inwstycja w technologie, pozwoli to skroci czas pracy potrzebny na wypracownie pracownikowi tych 5 zlotych i tym wiecej czasu bedzie mogl powiecic na prace dla pracodawcy. (Kraje rozwiniete) W krajach rozwinietych dodatkowo nasapilo nowe zjawisko, sila zwiazkow zawodowych (tak USA jak Europa) i sial panstwa, wysokie podatki w postaci kotrych ludzei pracy odbierali sobie to czego nie wyplacil i pracodawca. Ten system funkcjonowal dobrze w granicach panstwa narodowego ale zaczal sie zalamywac wraz z globalizacja. Kapital zacal uciekac tam gdzie moze wytwarzac wiekszy zysk czyli zatrzymywac wieksza czesc wartosci pracy nieoplaconej. Taki kapital (zagraniczny) (w Polsce jest on w wiekszosci) bedzie zawsze dazyl do obnizenia czesci oplaconej pracy. Dlaczego nie reinwestuje jak na Zachodzie. Gdyz poki moze znalezc latwe wyjscie w postaci obnizania czescie pracy oplacanej nie musi inwestowac, gdyz przy inwestowaniu wartosc absolutna zysku sie powieksza to ratio of profit sie zmniejsza. Jezeli poprzez rynek lub inne mechanizmy kapital nie moze obnizac pensji ani wywedrowac w region gdzie moze swe praktyki uprawiac bedzie musial inwestowac, gdyz bedzie to jedyna droga do powiekszenia zysku. W Polsce takich warunkow nie ma, (kapital moze szybko wywedrowac) i dlatego jedyny wzrost plac jest mozliwy w okrsie boomu, jak to mowil Marx, kotre sa krotkie i nietrwale. Ogolnie rzecz biorac Marx nie widzi wielkiego problemu w mechanizmie nie placenia za czesc pracy. Mozna by to usprawiedliwic mowiac ze ostatecznie pracodawca daje kapital nie z dobrodusznosci ale wlasnie dla zysku i musi sobie cos potracic, gdyz bez tego pracobiorca nie moglby pracowac. Z drugiej strony pracownik sprzedajac prace wyzbywa sie do niej prawa, tak jak sprzdajac np: samochod nie moge jego nabywcy dyktowac warunkow jak i ile razy moze go po kupnie uzywac (argumenty Marksa), sprzedajc go wyzbylem sie prawa. Problem powstaje pozniej. Jezeli pracwonicy uzyskuja w wyplacie wartosc mniejsza niz to co wybrodukowali to znaczy ze nie sa w stanie tego wszystkiego nabyc i sporzytkowac (dlatego w kapitalizmie jest zawsze nadmiar towarow jakkolwiek biedny bylby kraj) co daje idealne zludzenie dobrobytu chcby go nie bylo. Czym wieksza jest praca nieoplacona tym wieksza dysproporcja w ilosci towarow i mozliwosciami ich kosumpcji. Czym mniejsza kosumpcja tym rynek dla towarow mniejszy - jedna ze sprzecznosci kapitalizmu, ktora doprowadza go do periodycznych kryzysow i krotkich stabilizacji po kryzysie. Wiekszosc krajow kapitalistycznych tkwi juz od 100 lat w tej pulapce, dlaczego USA i Europa plus Japonia nie, dlaczego cykl ten zostal tam w durzej mierze zlagodzony choc nie zlikwidowany? Marks tez dal na to odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imw Re: Ludzie, wystarczy poczytac Marksa i wszystko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 12:33 tia, a o rencie z kapitału kapitalisty zapomniałeś? pracownik otrzymauje wypłatę na podstawie podpisanej umowy o pracę a nie umowy o udział w zyskach! Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Re: Ludzie, wystarczy poczytac Marksa i wszystko 22.06.05, 13:20 Nie zaponialem i o tym tez napisalem, ale to nie rozwiazuje problemu a jest jego sendnem. Czym wieksza renta kapitalisty - czyli czesc pracy nieoplaconej, tym wieksza dysproporcja miedzy towarami na rynku a mozliwosciami ich kosumpcji. Czytaj ze zrozumieniem. Kraje gdzie kapital jest zbyt silny, dusza gospodarke wysoka "renta" czyli wysokimi zyskami, gdyz wiekszosc wartosci pracy ludzi laduje w kieszeni kapitalisty a nie na rynku. Ten zas (kapital jest w duzej mierze zagraniczny) odporowadza go za granice reinwestujac go w sposob intensywny tylko wtedy gdy juz nie moze obnizac plac relanych (utrzymywanie poziomu plac jest efektywnie ich obnizaniem). Dlatego tez mimo roznych pomocy finansowych dla krajow rozwijajacych sie przeplyw kasy jest dalej wiekszy paradoksalnie z poludnia na polnoc niz odwrotnie. Kraje zachodnie radykalnie ograniczyli mozliwosc zysku poprzez dowolne zwiekszanie renty (jak w krajach rozwijajcych sie) i kapital zeby wytwarzac zyski musial zaiwestowac w technologie co spowodowalo zmiejszenie ratio of profit ale zwiekszenie zyskow w liczbach absolutnych. Kapital sam z siebie bedzie dozyl do zwiekszenia ratio of profit. Czyli najwiekszy zysk jak najmniejszym kosztem. Czyli jak najwiecej pracy nieoplacanej przy jak najmniejszych inwestycjach - to co dzieje sie w trzecim swiecie. Wolny rynek pozostwiony sam sobie sie niszczy przechadzac przez faze koncentracji az do monopolu. Kopital majacy totalna wolnosc na rynku tez w konskewencji sie niszczy, gdyz dazac do maksymalizacji zysku ogranicza mozliwosc konsumcji. W idealnym przypadku dla kapitalu zysk w podanym przypadku wynosilby nie 5 zl ale cale 10 zl. Czyli kapitalista zabiera wszystko. Tylko wtedy (sytuacja nawet teoretycznie niemozliwa) pracownik nie ma nic zeby skonsumowac wyprodukowany towar. Towar traci zupelnie swa wartosc i juz nic nie moze funkcjonowac. Kapital bez pracy nie moze funkcjonowac, gdyz kapital pochodzi od pracy ludzi najemnych, ktorzy nie maja prawa do decydownia o nim. Jak juz powiedzialem w panstwach Europy i Pol Ameryki, poprzez podatki progresywne sielna presje zwiazkow zawodowych (szczegonie USA do lat 70), doprowadzona do odebrania znacznej czesci nagromadzonego kapitalu i wprowadzenia go w sfere konsumcji poprzez instytucje panstwowe. Czym wieksza renta kapitalu tym mniejsza konsumpcja (mimo wszystko paru kapitalistow nie skonumuje nigdy zbyt wele). Czym mniejsza kosumpcja tym wiekszy kryzys nadprodukcji. Jezeli wartosc pracy wynosi 10 Zl a pracwonik dostal tylko 2 zlote to sial rzeczy nie moze nabyc nigdy tego co wyprodukowal. Kapital sie gromadzi. Powstaje bezrobocie gdyz rynka kosumpcji przy mniejszych placach maleje. Bezrobocie daje mozliwosci kapitaliscie dalszego obnizania plac. Rynek sam sie wyniszcza. W tej polapce tkwia wszystkie kraje trzeciego swiata i roziwjajace. Dlaczego nie kraje rozwiniete. Odpowiedz jest prosta ratio of profit jest tam bardzo male ale zyski olbrzymie. U Marksa wszystko jest:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAA+ Re: Do imw IP: 156.17.101.* 22.06.05, 13:44 Az do momentu, kiedy pracownik będzie miał dość i powie przedsiębiorcy - a teraz sam sobie "sprzedaj" swoją pracę i produkuj, ale bez udziału w zyskach. Mylisz dziecko umowę z udziałem w zyskach przedsiębiorstwa z najemną umową o pracę, zależną od ludzkiej przyzwoitości przedsiębiorcy oraz światłej, demokratycznej cywilizacji XXI wieku. Każdy przedsiębiorca winien kierować się zasadą, że bez nabywcy nie ma sprzedaży a zatem zysku. Trzeba więc rozsądnie się nim dzielić aby miał kto kupować. Jest też coś takiego jak - zasady funkcjonowania w społeczeństwie, zasady etyczno-moralne, właściwe kształtowanie stosunków międzyludzkich, odpowiedzialność rządzących za całe społeczeństwo, itd, itd. Najlepiej rozumieją to Anglicy i Duńczycy, może jeszcze znajdzie się kilka innych krajów. My ciągle tkwimy w XIX wieku, niestety. Nasi przedsiębiorcy wciąż są przekonani, że źle opłacany pracownik, niedożywiony (wraz z rodziną), borykający się z czego zapłacić za mieszkanie i energię, zmęczony i nie widzący perspektyw będzie radośnie zwiększał wydajność ku chwale swego pryncypała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imw Re: Do imw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 15:58 twoje poglądy to socjalistyczna utopia, zobacz do czego doprowadziła w XX wieku! a płace ustala rynek pracy a ten jest w Polsce dzięki socjalistom całkowicie zdołowany :( i nie nazywaj mnie dzieckiem bo już dawno nim nie jestem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: To rzeczywiscie marksizm. IP: *.chello.pl 22.06.05, 14:10 I na dodatek w niezmienionej, oryginalnej wersji. W efekcie do obecnych realiow kapitalizmu pasuje jak "wol do karety". Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski W ktorym punkcie? 22.06.05, 15:22 Teorie wartosci mozna zastosowac tak do produkcji jak i uslug. Rzeczywiscie Marksizm stracil swoje ostrze na skutek olbrzymich zmian w rozwinietym swiecie zachodnim, gdzie odzyskanie nieoplaconej czesci pracy dokonalo sie nie przy pomocy rewolucji ale mobilizacji swiata pracy (zwiazki) i wprowadzenie progresywnych podatkow w calym rozwinietym swiecie. W ten sposob praca odzyskala wiekszosc "wyalienowanego" kapitalu. Takiej mozliwosci praca nie miala aniw swiecie feudalnym (powstania czy ruchy chlopskie sila tlumione) ani w systemie niewolniczym. Piekne w teorii Marks jest to ze mozna przy pomocy niej prawie wszystko wytlumaczyc, nawet ekonomie panstwa Inkow. Liberalowie juz przy analizie ekonomii feudalizmu wysiadaja, mowiac ze to co innego. Jezeli ekonomia ma byc nauka to musi cos wiecej opisywac niz to co tu i teraz. U Marksa najczikawsze jest ot ze potrafil wyjsc poza schemat obecnego spoleczenstwa i ogladac go tak jak my patrzymy na spoleczenstwo czasu niewolnictwa lub feudalizmu. W feudalizmie tez byl ten ktory w imie pozwalania chlopom pracy na "swojej" ziemi odbieral im tak w formie panszczyny jak i obciazen na nich nakladanych duza czesc wartosci ich pracy (podobnie jak kapitalista). Tak chlopom wtedy jak i pracownikom najemnym (jakimkolwiek) wydaje sie normalne. Jego ziemia i trzeba bylo placic. Sam taki arystokrata mogl pracwoac lub nie nie mialo to znaczenia, jego bogastwo pochodzilo nie z jego pracy ale z pracy chlopow a raczej z tego co im on odebral. Odbierajac coraz wiecej gromadzil coraz wiekszy "kapital" co tylko w czesci mogl przeznaczyc na konsumpcje i nabywal nowa zimie uzalaznijac jeszcze wiecej chlopow. Koniec koncow jego bogactwo pochodzilo calkowicie z pracy chlopow. Tak jak chlop ze swojej pracy nie mogl nigdy sie wzbogacic, tak w kapitalizmie nie ma mozliwosci wzbogacenie sie z pracy najemnej. Tylko kapital moze to zrobic zas prawo o jego koncentracji eliminuje wiekszosc ludzi z czerpania owocow swojej pracy. Obecnie nowoczesny czlowiek zastanawie sie po co mu byl ten pan, darmozjad. Wtedy mowiona ze daje chlopu ziemie, chroni go orezem itp. Teraz ta argumentacja jest smiechu warta ale trzeba bylo z gora tysiaca lat zeby sie o tym przekonac. Nie daje kapitalizmowi tysiaca lat istnienia ale czas jego jest na pewno policzony. Pamietaj kapital nie jest czyms danym z nieba, podobnie jak uprawna ziemia czy laki, kots to stworzy, stowrzyly to miliony ludzi ale nalezy to do paru, tak ten kapital jak i ta ziemia w sredniowieczu. Tak jak kapital bez pracy nic nie pomnaza, jest martwy tak chocby setki hektarow lasu bez wlozenia tam pracy chlopa, cisli itp. zadnego profitu nie stworza. Tylko mozna zadac sobie pytanie dlaczego ten Arystokrata mimo ze sam nic nie stworzyl wzial sobie cale prawo do wartosci dodatej tysiecy chlopow ktorzy z tego lasu zrobili pola uprawne. Teraz wiemy ze nie maila prawa, ze dobrze ze ten system sie skonczyl, gdyz byl wysoce niesprawiedliwy, ze chlopom do wydajnej produkcji nie jest potrzebny Pan, ktory tylko za to ze dostarcza im cos co oni stworzyli pobiera sobie haracz. Podobnie jest z kapitalista. Kapital pochodzi z pracy ludzi. Nie ma kapitalu zeslanego z nieba, ale kapitalista za dostarczenia tego czego nie wypracowal (w postaci miejsca pracy, maszyn) pobiera haracz, nawet wiekszy od tego jaki pobieral arystokrata. Fedalizm skonczyl sie rewolucja w postaci uwlaszczenia chlopow czyli odebrania "swietej" wlasnosci prywatnej klasie posiadajacej ziemie. Nastapilo to na skutek nie dobrej woli panow ale rosnacej swiadomosci 90% spoleczenstwa - czyli chlopow, tylka ta siwadomosc bycia wykorzystywanym pozwolila sie przeciwstawic i odzyskac to co im sie nalezalo. Tylka ta siawdomosc pozwolila im tez w bez kompleksow i swiadomie gospodarzyc na ziemi osiagajac lepsze rezultaty niz w panskim kolchozie, bez strach, nachaja i bata. Obecnie ludzie paracy jeszcze tej swidomosci nie maja, sa w stanie byc tylko efektywni poddani presji, strachowi, grozbie utraty pracy. Socjalizm ma tylko sens wsrod ludzi wolnych i swiadomych swojej wolnosci i godnosci. Wolnosc napewno nie wyraza sie w odbieraniu ludziom owocow ich pracy a kapital zawsze jest owocem pracy tysiecy, milionow ludzi a nie jednego, ktory nim rozporzadza gdyz inni sa zbyt glupi zeby to robic. Arogancje obecnej kalsy posiadajacej mozna jedynie porownac z tym jakie nastawienie miala szlachta do chlopa. Tak jak koniec feudalizmu byl tylko kwejstia rozbudzenia swidomsci chlopskiej tak koniec kapitalizmu jest tylko kwestia powstania swiadomosci ludzi pracy najemnej. Gwarantuje wam to nie bedzie trwalo wiecznie, to nawet nie bedzie trwalo nawet tak dlugo jak feudalizm ale to i tak za dlugo. (tak naprawde Marks nigdy nie pisal o przyszlym ustroju socjalistycznym, on tylko opisywal kapitalizm) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAA+ I w ten sposób... IP: 156.17.101.* 22.06.05, 12:33 ...wyrosną nowi - Marks i Lenin, a może i groźniejsi bo większe doświadczenie tych co to tylko mają tyrać wydajnie i z zyskiem, ale Broń Boże nie dla siebie. Zysk na kolejny domek i jacht przynależy wyłącznie właścicielowi-przedsiębiorcy. Skąd ja to znam? Oj, pamiętam, pamiętam jak to za lat komuny wykładowca na 1-szym roku WSE wyjaśniał nam co robi wredny kapitalista z tzw. "wartością dodatkową" gnębiąc i pozbawiając pracowników godziwych zarobków. A historia lubi się powtarzać..., a fortuna kołem się toczy... W Rosji już dziś nowobogaccy wolą nie afiszować się z tym co mają. I to nie tylko ze względu na Putina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lomax Nonsens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 12:58 Z płacami to nie tak jak podano. Jest kilka przyczyn. Jedna to, że zyski blisko 40 % firm za ubiegły rok to fikcja inaczej to radosna twórczość księgowości i całkiem ułomnego prawa podatkowego. Drugim elementem jest fakt, że rosną niebotycznie i w sposób patologiczny płace rad nadzorczych, kadry ścisłej w firmach. Tylko wzrost o 10 % procent płacy prezesa firmy to płaca blisko 4 pracowników!!!! Następnym przyczynkiem jest niezmierzona chęć tzw. "chciwości wtórnej" na jaką choruje coraz więcej włąścicieli firm. "Sam nie zjem a innym nie dam". Błedne jest mnieamnie, że w USA nie ma już firm, gdzie wydajność rosła wraz z firmą. Proponuję autorowi większą dociekliwość w tej materi oraz spróbowanie odpowiedzieć na pytanie co stało się z tymi firmami i jakie były losy dalsze właścicieli i zdolniejszych pracowników. Zapewniam, że o wiele lepsze niż w niejednej w polskiej firmie. Może stąd bierze się rozwój i siła gospodarki USA, gdyż wielu polskich pseudonaukowców tylko "liżą" gospodarkę zamiast uważnie ją śledzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kat Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.zeto.opole.pl / *.zeto.opole.pl 22.06.05, 13:05 Pensje nie rosną z prostej przyczyny: żaden pracodawca na dzisiaj nie jest zaintesowany podwyżkami dla pracowników.wolą sopbie dać niż pracownikowi.A wiedząc,że jest bezrobocie bardzo dobrze to im wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gk Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:18 co byśmy nie mówili i pisali to i tak pensji nie podniosą, ostatnio jest tak,że obniżają pensję w firmach. Odpowiedz Link Zgłoś
lux-ex-silesia ZWIĄZKI ZAWODOWE NIE BRONĄ INTERESÓW PRACOWNIKÓW 22.06.05, 14:15 Pracownik bardzo rzadko dostaje coś za darmo. Musi nauczyć się walczyć o swoje interesy. Bez sprawnie działających związków zawodowych trudno dziś wywalczyć podwyżki. Produktywność polskich pracowników jest w wielu branżach bardzo wysoka, ale lepiej pracodawcom nie wydawać na płace, skoro nie ma ani takiej potrzeby, ani społecznego nacisku. Pan Krzaklewski rozłożył bowiem nie tylko AWS, ale również Solidarność jako przedstwiciela pracobiorców. Polski rynek potrzebuje wzrostu płac, nie przekraczającego wskaźnika wzrostu produktywności. Wtedy wzrośnie popyt wewnętrzny bez groźby inflacji. Dzisiejsza polska elita polityczna na razie mówi: kremówki TAK, encykliki NIE. W "Laborem exercens" Jana Pawła II czytamy: "Za sprawiedliwą płacę, gdy chodzi o dorosłego pracownika obarczonego odpowiedzialnością za rodzinę, przyjmuje się taką, która wystarcza na założenie i godziwe utrzymanie rodziny oraz na zabezpieczenie jej przyszłości." Pozostaje pytanie, czy (PO) Pełna Odpowiedzialność zajmie się zagadnieniem płac po wygranych wyborach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: typowy_kark oczywiscie, ze sie zajmie IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 22.06.05, 22:10 zagadnieniem swoich plac Odpowiedz Link Zgłoś
lux-ex-silesia ZWIĄZKI ZAWODOWE NIE BRONĄ INTERESÓW PRACOBIORCÓW! 22.06.05, 14:20 Pracownik bardzo rzadko dostaje coś za darmo. Musi nauczyć się walczyć o swoje interesy. Bez sprawnie działających związków zawodowych trudno dziś wywalczyć podwyżki. Produktywność polskich pracowników jest w wielu branżach bardzo wysoka, ale lepiej pracodawcom nie wydawać na płace, skoro nie ma ani takiej potrzeby, ani społecznego nacisku. Pan Krzaklewski rozłożył bowiem nie tylko AWS, ale również Solidarność jako przedstwiciela pracobiorców. Polski rynek potrzebuje wzrostu płac, nie przekraczającego wskaźnika wzrostu produktywności. Wtedy wzrośnie popyt wewnętrzny bez groźby inflacji. Dzisiejsza polska elita polityczna na razie mówi: kremówki TAK, encykliki NIE. W "Laborem exercens" Jana Pawła II czytamy: "Za sprawiedliwą płacę, gdy chodzi o dorosłego pracownika obarczonego odpowiedzialnością za rodzinę, przyjmuje się taką, która wystarcza na założenie i godziwe utrzymanie rodziny oraz na zabezpieczenie jej przyszłości." Pozostaje pytanie, czy (PO) Pełna Odpowiedzialność zajmie się zagadnieniem płac po wygranych wyborach? Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Apelowanie nie wystarczy 22.06.05, 16:57 Postalatu Papierza sa sluszne, dla liberalow bardzo marksistowskie, z reszta tudno im odmowic lewicowosci ale jezeli kapital nawet ladniejsz slowko zobie zarezerwowal (pracodawca) to co dopiero mowic o dzieleniu sie z tymi, kotrymi pogardzaja. Wedlog kryteriow ekonomicznych to pracobiorca jest "pracodawca" bo on daja lub raczej sprzedaje swoja praca. Pracodawca jest "pracobiorca" tak naprawde gdyz to on ma kapital i daje go w zamian za prace, czyli jest "biorca" pracy. No ale coz, dawanie jest zawsze bardziej blogoslawione niz branie to sobie kapitalisci nawet ladniejsze slowko zarezewowali. I tylko nie apeluj do uczuc patriotycznych. Kapital nie zna patriotyzmu, zna tylko zysk, i te jego slabosc trzeba wykorzystac. Silne zwiazku, prawo pracy, swiadomi i solidarni pracownicy najemnni to podstawa tego zeby mogli partycypowac w tym co stworzyli. Podatki moga byc nawet niskie. Tez jako marskista nie wierze w to panstwo moze czyms efektywnie zarzadzac. Pracownicy powinni bezposrednio partycypowac w profitach swoich firm a nie za posrednictwem panstwa - gdyz te namarnuje duzo i jeszcze sie na tym utuczy. Szczerze mowiac bylbym nawet za podatkiem liniowym na niskim poziomie, ponizej 10 procent i takimze od dzialanosci gospodarczej. Vat okolo 5%; Tylko do tego jeszcze bardzo restrykcyjne prawo pracy i silna pozycja zwiazkow pracowniczych. Uczestniczenie w profitach firmy powinno odbywac sie juz w samej firmie a nie poprzez panstwo, przy czym na laske pracodawcy nie ma co sie zdawac. Moze w ten sposob udalo by sie osiagnac zbawienny socjalizm :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:50 Najlepiej zapytać o to tą" mądrą "Bochniarz.Bogacić się kosztem ludzi.Tak to jest zdrowy kapitalizm i ekonomia.Karygodne a opowiadanie dyrdymałów przez BCC- Goliszewskiego,Bochniarz i innych "wielkich"ekspertów-"pracodawców" jest żenujące.Czy my jesteśmy tak głupi jak to towarzystwo uważ?Chyba NIE!!!!!!A jak to robią Czesi i Węgrzy?Najważniejsze,że musimy mieć ceny jak w UNII państwa najbogatsze no a płace -dlaczego nie????Dlaczego firmy zagraniczne w RP płacą dużo więcej?Wyjaśniał to dr Mosz ale nie do końca.Załosne i żenujące jest traktowanie pracujących i generalnie obywateli RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DŻEJMS BŁĄD no właśnie...czemu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:56 pracuję w budżetówce od 16 lat...i zawszeć moja pensja równa była POŁOWIE średniej krajowej...zmiany rządów..układów politycznych...przystąpienie do unii, dodatki za staż pracy...inflacyjne...i nic!!! moja pensja ani drgnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szita mazafaka Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.wroclaw.mm.pl 22.06.05, 16:37 Szkoda tylko, ze nie rozumiesz istoty problemu i latwo dales sobie wcisnac w leb lewacki kit o pracozercach z BCC. Praca podlega zwyklym regulom podazy i popytu. Pracy jest malo a pracownikow duzo poniewaz to panstwo prowadzi debilna polityke gospodarcza. Zniecheca do aktywnosci i przywala podatki. Nie oplaca sie prowadzic biznesu to nie oplaca sie zatrudniac. Zatem pracodawcow jest malo a pracobiorcow stosunkowo duzo wiec cena za robote leci w dol. To takie proste, a ludzie z wyzszym wyksztalceniem tego za cholere nie kumaja. Potem ida glosowac na tych co obiecuja zasilki i podwyzszenie placy minimalnej. No i kolejny rzad w zwiazku z tym podnosi podatki, bo przeciez to glosy wyborcze a z podatkowej kasy mozna sporo ukrasc. No i potem przychodzi kolejna ekipa, bo poprzednia sie skompromitowala, obiecuje to samo a efekt jest znow zalosny. Oczywiscie, sa ugrupowania polityczne, chocby taka UPR, ktora nie obiecuje zasilkow tylko obnizke podatkow i niech obywatel sobie radzi sam, ale to nie znajduje poklasku u gawiedzi nastawionej na bezpieczenstwo socjalne. Twoje pretensje sa zatem smieszne, gdyby byla sytuacja odwrotna np. bylbys bardzo poszukiwany przez pracodawcow, to za calkiem naturalne uznalbys windowania stawek w gore i placenie sobie kokosow za robote. I wtedy bys nie nie oburzal. Glosujcie dalej na socjalizm, to niedlugo robota za 700 stow bedzie tylko milym wspomnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krystian Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 15:33 pensje wolno rosna?moze i tak.ale bezrobocie nie spada z powodu niskiego poziomu wiedzy oraz braku wizji rozwoju u naszych pracodawcow.mimo duzych zyskow-nie inwestuja bo nie umieja i sie boja.typowy "prywaciarski sznyt".musi nastapic wymiana pokoleniowa.i to pewnie niejedna.obecnie obowiazuje dzika , glupkowata konsumpcja.bo przeciez tych 5-50 pracownikow (za 6pln na godzine)na mnie i moja rodzine zarobi te 15.000 - 25000 pln/mc.i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wilczysko1 Bo Czarni rozkradają wszystko na Maybachy, BMW 22.06.05, 16:01 i Jaguary - proste ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herman Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.crowley.pl 22.06.05, 16:11 dr Jan Macieja z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN. Takie opinie to pan dr. może głosic w normalnym kraju o normalnej gospodarce ale jak się uczyło w Moskwie radzieckiej to nie dziwota ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiepski Proponuję ,,Ziemię obiecaną'' przypomnieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 18:06 Żydowski fabrykant tłumaczy ,że pracownicy nie dostaną podwyżki bo....jeden by przegrał to w karty ,drugi przejadł a ON kupi za to nowy komplet mebli do salonu.I pracownicy będą mogli mówić ,że PAN PREZES ma nowe meble.ŚWIĘTUJMY ROCZNICĘ POROZUMIEŃ SIERPNIOWYCH RODACY ! U Lecha na przyjątku też było miło.Poszło parę złotych i elita się pobawiła.TAK NAS W CH..JA ZROBILI.ILE RAZY JESZCZE ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiepski Solidarność solidarność k..jego mać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 18:12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Polityka informacyjna Gazety Wyborczej IP: *.lodz.mm.pl 22.06.05, 18:51 Wczoraj światowe serwisy informacyjne zdominowała wiadomość, że Szwecja obcięła swoje stopy procentowe z 2% do 1,5%. W Gazecie Wyborczej nie ma na ten temat ani słowa. Dlaczego? Bo to znowu przypomni ludziom o Balcerowiczu i jego szkodliwej dla Polski polityce? Bo zmniejszenie stóp procentowych w Polsce przyczyni się do zmniejszenia zysków żydowskich kapitalistów? Bo zmniejszenie stóp w Polsce spowodowałoby wzrost gospodarczy, który byłby nie na rękę Gazecie Wyborczej? Kto usłyszy odpowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miro Re: Dlaczego nie rosną pensje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 19:10 Każdy pracodawca chce jak najwięcej zarobić na tym co wytwarza i jak najmniej zaplacić za to swoim pracownikom. W sytuacji idealnej dla pacodawców jakby wszyscy w Polsce zarabiali po 800 zł z ich punktu widzenia to ciekawe komu oni te dobra chąc opchnąć. Wiadomo że każdy kupi chleb, zapłaci za prąd (a może i nie) i wleje do baku ale żeby biznes się kręcił to ludzie muszą zarabiać żeby mogli wydawać pieniądze też na inne dobra tak żeby biznes się kręcił. Mi sie to wydaje proste i od tego powinno być państwo zeby doprowadzić do takiej sytuacji i jej pilnować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wieslaw Kosidlak Ten atrykol to tylko 10% POWODOW niskich pensji IP: 12.2.154.* 22.06.05, 19:52 Najwazniejszym powodem sa wysokie podatki i characze nalozone przez politykow i sejm. Przeciez te rzesze darmozjadow trzeba z czegos utrzymac. Kto to slyszal w normalnym panstwie zeby ciazko pracujacy placili podatki a z nich sa finansowane mafie polityczne czyli partie ppolityczne jak to oni siebie nazywaja. Po co te idiotyczne samarzady, sejmiki, strasznie wysokie place urzednikow i darmozjadow z sejmu i rad nadzorczych. To jest prawdziwym powodem bezrobocia i nieskich pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
bartekz1 Re: Dlaczego nie rosną pensje? 22.06.05, 20:46 Takie to już kijowe czasy. Na szczęście za kilkanaście lat społeczeństwo się zestarzeje i pracodawcy będą musieli płacić więcej.I jakoś zupełnie nie martwi mnie to, że podobno przestaną być konkurencyjni. To taka bajeczka, w której tworzeniu uczestniczy też Gazeta Wyborcza. Oczywiście, trzeba być konkurencyjnym, ale pieniądze zamiast na płace pracowników idą raczej nie na inwestycje, tylko do kieszeni właściciela, który potem wciska kit że musi przecież być konkurencyjny i inwestować, więc nie może podwyższać pensji pracownikom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bognus W Niemczech zarobki spadaja IP: *.arcor-ip.net 22.06.05, 21:10 A pracownicy moga tylko pomarzyc o podwyzkach 4% jak to ponoc bylo w Polsce w ubieglym roku. Ci, ktorzy teraz straca prace, musza liczyc sie z tym, ze ich nastepny job bedzie gorzej platny. Co oznacza zaciskanie pasa. To tendencja zwiazana z globalizacja - niskie place w Europie Wsch. czy w Chinach skutecznie zapobiegaja podwyzka pensji na Zachodzie. Jednak ogolnie rzecz biorac w Polsce atmosfera jest raczej optymistyczna, bo jednak ludziom zyje sie coraz lepiej i moga miec nadzieje ze taki stan rzeczy jeszcze troche potrwa.W Niemczech panuje depresja jak przed wojna, ludzie nie oczekuja niczego dobrego od przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś