Kto żyw lokuje w nieruchomości

IP: 192.39.188.* 12.07.05, 08:40
Inwestowac w nieruchomosci, tylko skad wziac pieniadze ?Ciekawe do czego
dobrego zaprowadzi taki szybki wzrost cen nieruchomosci - pensje nie rosna
tak szybko jak ceny nieruchomosci, weic ludzie nie beda kupowali.
    • Gość: HEHE CIEKAWE KTO PLACI PISMAKOM ZA TAKIE ARTYKULY ? IP: *.chello.pl 12.07.05, 08:49
      KOMUS MUSI ZALEZEC ZEBY PODJUDZAC TYLKO CIEKAWE KOMU ? A DURNY DZIENNIKARZ
      BIERZE KASE I PISZE ( JAK PRAWNIK PROSTYTUTKA ETC )
      • telemann Re: CIEKAWE KTO PLACI PISMAKOM ZA TAKIE ARTYKULY 12.07.05, 09:28
        "Wyborcza" państwo w państwie, a ile ty dziennikarzu dostałeś akcji "agory"?
        • Gość: maciek Re: ciekawe dlaczego wawa blokuje sprzedaz gruntu IP: *.chello.pl 12.07.05, 13:53
          ?
          • pan_pndzelek >>>Ale narzekania idiotyczne w tym wątku! 13.07.05, 06:30
            Ale narzekania idiotyczne w tym wątku! Oczywiście znów "połowa Polaków żyje w
            nędzy" i nie ma za co inwestować itepede... Jak ktoś jest leniem i obibokiem to
            nie ma grosza na inwestycje i to chyba naturalne... ale zdecydowana większość
            Polaków wbrew temu bełkotowi pieniądze ma i do nich skierowany jest artykuł...
            Jeśli ktoś ma 35-45 lat i nie ma dotąd 200 000-300 000 złotych (choćby w formie
            malutkiego hipotecznego mieszkanka) to jest NIC NIE WART i powienien raczej o
            sznurze myśleć niż o pisaniu na forum...

            Od 15 lat mamy możliwość zarabiać normalne pieniądze, był czas się dorobić moi
            drodzy...
            • Gość: wami41 LOKUJCIE, LOKUJCIE W NIERUCHOMOSCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 07:23
              Lokujcie w nieruchomosci, bo agenci od nieruchomosci chca zarobic a no i
              katastralny jest tuz, tuz
      • mike-great W co mogę zainwestować 15 zł? To moje oszczędności 12.07.05, 13:11
        W co mogę zainwestować 15 zł? To moje oszczędności w tym miesiącu. Proszę o
        sensowne porady na miarę dziennikarzy z GW.
        • Gość: out Re: W co mogę zainwestować 15 zł? To moje oszczęd IP: *.aster.pl 12.07.05, 14:21
          P..one farmazony, kto to czyta !
          "W co byś zainwestował gdybyś miał ... ?" takie pytania zadają sobie dzieci w
          przedszkolu, a wy latacie z tym po ulicach.
        • palestrina2005 Ja bym zainwestował w jakąś wódeczkę 12.07.05, 15:16
          Przynajmniej będzie wesoło
        • Gość: Kontra Re: W co mogę zainwestować 15 zł? To moje oszczęd IP: *.spx.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 15:29
          W papier toaletowy.
        • Gość: Karol Re: W co mogę zainwestować 15 zł? To moje oszczęd IP: *.sm.pk.edu.pl 12.07.05, 22:07
          Na pooczątek dozbieraj w przyszlym miesiącu drugie 15 złotych. Dobry trening
          oszczędności na początek. Jak już uzbierasz te 30 złotych, to polecam Ci zakup
          książki pana Kiyosakiego: "Bogaty ojciec, biedny ojciec":
          ksiegarnia.przez.net/start.php?q=297-bogaty-ojciec-biedny-ojciec.php
          Potem ją przeczytaj, wierz w to co piszę lub nie, ale ta książka zmieni Twoje
          życie i Twoje poglądy na oszczędzanie i na pieniądze. Zresztą o
          nieruchomościach też trochę jest... np. jak kupić nieruchomość nie mając ani
          trochę pieniędzy (legalnie, choć z dużym nakładem pracy i cierpliwości)

          Pozdrawiam
      • mike-great My tu momy fajne familoki do sprzedanio. Tonio!!! 12.07.05, 13:39
        My tu momy fajne familoki do sprzedanio. Tonio!!! Sosnowiec.
        • Gość: rm429 Re: My tu momy fajne familoki do sprzedanio. Toni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 16:19
          Co to za Hanys z Sosnowca...
          • Gość: kralik Re: My tu momy fajne familoki do sprzedanio. Toni IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 12.07.05, 20:51
            Gość portalu: rm429 napisał(a):

            > Co to za Hanys z Sosnowca...

            To jeden z 40-50% tych o ktorych redaktorek napisal:)
      • Gość: kralik Re: CIEKAWE KTO PLACI PISMAKOM ZA TAKIE ARTYKULY IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 12.07.05, 20:48
        Gość portalu: HEHE napisał(a):

        > KOMUS MUSI ZALEZEC ZEBY PODJUDZAC TYLKO CIEKAWE KOMU ? A DURNY DZIENNIKARZ
        > BIERZE KASE I PISZE ( JAK PRAWNIK PROSTYTUTKA ETC )

        Tak jak i durny forumowicz wypisuje swe durne wypociny:)
        • Gość: fp Re: CIEKAWE KTO PLACI PISMAKOM ZA TAKIE ARTYKULY IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.07.05, 11:42
          Pewnie któryś z deweloperów takich związanych z Krauze, Sołowowem lub Zasada
          nie mogą sprzedać swoich mieszkań...
    • mcmacpl Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości 12.07.05, 08:55
      E tam. Czytam o tych niesamowicie rosnących cenach mieszkań, o strasznym
      zainteresowaniu a jakoś nie widzę tego w realnym świecie.

      Blok, w którym kupiłem mieszkanie wybudowany został 3 lata temu. Teraz obok, ten
      sam developer buduje drugi, w zasadzie taki sam blok. Cena mieszkania jest
      wyższa niż była mojego o ok. 5%. Wolne mieszkania jeszcze są, blok jest na
      ukończeniu.

      Faktycznie: 5% w trzy lata - niesamowity zysk!
      • Gość: Zenon Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.chello.pl 12.07.05, 10:09
        Gdzie mieszkasz? Ja - w Warszawie - kupilem dwa lata temu u developera
        mieszkanie na Mokotowie za 3,5 tys./m2. Ten sam developer dwie ulice dalej
        buduje obecnie kolejny dom przy cenie 5,5 tys./m2. A teraz sobie policz.
      • Gość: kraqus Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 10:53
        chyba w pipidowie dolnym tak jest. u mnie na osiedlu (krakow) ten sam deweloper
        sprzedawal 2 lata temu bloki za 2800zl/m2, ja kupilem mieszkanie za 3250zl/m2 a
        teraz sprzedaje jeszcze dziure w ziemi juz za 3750zl/m2. to samo osiedle, te
        same bloki (stoja obok siebie) i standard wykonczenia.
        • mcmacpl Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości 12.07.05, 11:16
          > chyba w pipidowie dolnym tak jest. u mnie na osiedlu (krakow) ten sam deweloper
          > sprzedawal 2 lata temu bloki za 2800zl/m2, ja kupilem mieszkanie za 3250zl/m2 a
          > teraz sprzedaje jeszcze dziure w ziemi juz za 3750zl/m2. to samo osiedle, te
          > same bloki (stoja obok siebie) i standard wykonczenia.

          Faktycznie takie pipidowo: Wrocław :-)
          Jak ja kupowałem, m2 był po ok. 2850. Teraz 2990.
          • k_r_m Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości 12.07.05, 12:47
            a wrocław to nie pipidowo???
            • Gość: duli Wrocław jest piękny. IP: 212.106.181.* 13.07.05, 01:10
              Warszawa za to przypomina nowobogacki zaścianek.
        • jaryss Re: Kto z˙yw lokuje w nieruchomos´ci 12.07.05, 11:45
          Sprzedawac (czyt. oferowac) to developer sobie moze za jaka chce cene!Pytanie
          za ile klient kupuje to mieszkanie!
          • Gość: Zenon Re: Kto z˙yw lokuje w nieruchomos´ci IP: *.chello.pl 12.07.05, 11:57
            Kupuja i to na pniu.Przynajmiej w Warszawie.
            • Gość: Mariusz Kiedyś firma obuwnicza głosiła,że wchodzi w IP: 195.205.3.* 12.07.05, 12:54
              Internet, akcje jej poszły w górę , teraz to samo . Pomyśleć jaki JOŁOP , kupi segment mieszkalny w bloku , jeżeli bedzie miał tańszy dom , w byłym NRD , wysadzają takie bloki .
              Płacąc za sam czynsz , to już teraz ,porównując to można zacząc się drapać . Co innego kawaler , taki to i na 40m/2 powegetuje :)
              • Gość: Blokers Re: Kiedyś firma obuwnicza głosiła,że wchodzi w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 10:19
                A nie pomyślałeś, że ktoś może pracuje i wieczorem nie chce mu się kosić
                trawnika, naprawiać płotu itp? Ja taki jestem, że jak skończę pracę, wolę się
                rozerwać.
                A mieszkam wygodnie na 75 m 2.
    • Gość: Adam Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 08:57
      Bezczelność. Połowa ludzi w Polsce nie ma na podstawowe potrzeby a Wy dajecie tytuł "Kto żyw", dziennikarze to część klasy prózniaczej wyalienowana ze społeczeństwa.
      • Gość: stopa przerobić porażkę w sukces IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 10:03
        Poznałem uradowanego szczęśliwca któremu zaproponowano ostatnie dwa lokale na
        osiedlu. Nie psułem mu humoru że każdemu się taki kit wciska. A doniesienia o
        nadejściu korzystnych czasów na zakup tj. uruchamianie reklamy, regularnie sie
        wznawia co parę lat.
        Deweloperzy z braku chętnych na zakup mieszkań zaczęli wynajmować. Spowodowało
        to obniżenie cen a w konsekwencji uczyniło jeszcze bardziej mniej oplacalnym
        zakup mieszkania jako inwestycja. W Warszawie po zakupie mieszkania opłaty za
        ogrzewanie, windę i mercedesa prezia wynoszą ok. 300,- 400,- zł. Na Tarchominie
        ktoś ma niesprzedajne mieszkanie z 1000,- zlotowym czynszem.Co prawda duże ale
        z ciemnymi klatkami ciągnącymi się wzdłuż bloku. Tak więc student który
        najczęściej wynajmuje płaci 700,- 800,- zł. Zysk 400,- zl śmieszny w stosunku
        do zaiwestowanych pieniędzy 80.000,- 120.000,- a to i tak szczęście bo często
        nie ma lokatora i stoi puste, no i becelen 400,- miesiąc w miesiąc.
        Był czas w Warszawie gdy 1 m2 kosztował 2600,-zl a w Markach pod Warszawą 1800,-
        zl. Wszyscy pomyślą że to normalne ze względu na drogą ifrastrukturę i grunt.
        Ale w tym samym czasie wybudowany blok w Płocku kosztował 600,- zl za 1m 2 co
        podawały media. więc to podaje skalę zarobków dewelopera ,ale musi złapać tego
        głupiego lub desperata który zadłuża się na pół życia.
      • Gość: Dupreux Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.07.05, 20:02
        To niech się ta połowa weźmie do roboty, niech zbiera ogórki w Niemczech, zmywa
        gary w Anglii, albo pierze brudy po turystach we Włoszech. Niech robi to, co
        robi ta druga połowa, która nie czeka na mannę z nieba. A Ty socjalisto nie
        użalaj się nad nimi, bo nie ma nad kim. Wszędzie na świecia ludzie cięzko
        pracują.
        • Gość: kralik Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 12.07.05, 21:03
          Gość portalu: Dupreux napisał(a):

          > To niech się ta połowa weźmie do roboty, niech zbiera ogórki w Niemczech,
          zmywa
          >
          > gary w Anglii, albo pierze brudy po turystach we Włoszech. Niech robi to, co
          > robi ta druga połowa, która nie czeka na mannę z nieba. A Ty socjalisto nie
          > użalaj się nad nimi, bo nie ma nad kim. Wszędzie na świecia ludzie cięzko
          > pracują.

          Bardzo dobrze powiedziane!
        • anpk Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości 12.07.05, 23:49
          Czuje sie obrazona. Jestem po studiach, dodatkowo po dwoch podyplomówkach.
          Pracuje jak wól przez cale dni.Zarabiam 1700 zl i starcza mi tylko na niezbedne
          potrzeby mojej rodziny. Brak pieniedzy na lokowanie...Ale zarzuca mi sie
          lenistwo i to, ze nie mam, bo czekam na manne z nieba...Obrzydliwa
          krotkowzrocznosc!!!
          • Gość: duli Krótkowzroczność w wyborze zawodu. IP: 212.106.181.* 13.07.05, 01:15
            Oprócz harowania trzeba myśleć.
          • Gość: Freeman Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 10:17
            Widocznie jesteś niezaradna. Ja zarabiam do 6000 netto miesięcznie w sezonie.
            Gdybym miał zarabiać 1500 czy 2000 zł-pojechałbym do Anglii albo Irlandii. Teraz
            mi się nie opłaca.
            Myśl trochę!
          • antidotumm Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości 13.07.05, 11:13
            Masz racje, anpk, tak zyje 90% ludzi. A w Wlk Brytanii i Irlandii naszych jest
            juz tak duzo, ze trudno znalezc oplacalna prace.
            I tak anpk zarabiasz niezle. Tak z realistycznego punktu widzenia.
          • Gość: marcin Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: 212.160.162.* 13.07.05, 21:55
            To znaczy, że jesteś życiową ciapą bo nie potrafisz takiego potencjału
            wykorzystać tylko w zamian wyrobnikiem jesteś. Ja zamisat uczyć w szkole za 800
            zdałem egzamin na tłumacza przysięgłego i nie narzekam.
      • Gość: duli Próżniacy nie inwestują. IP: 212.106.181.* 13.07.05, 01:12
        Kto myśli i pracuje kiedyś się dorobi i zacznie inwestować
    • Gość: waldi Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: 195.205.44.* 12.07.05, 09:15
      Wzrost cen bierze się z artykułów takich jak ten.
      Wystarczy napisać stronniczą ankietę i już mamy dane jakie trzeba.
      Developerzy zadowoleni, Gazeta sie cieszy (reklam będzie więcej), Banki dają
      więcej kredytów.
      Potwierdzam, że ten niesamowity pęd i wzrost cen jest średnio niesamowity. We
      Wrocławiu, skąd pisze, wg danych z innego art. Gazety, wzrost cen wyniósł 11,3%
      przez ostatnie 5 kwartałów (od początku 2004). Czyli jakieś 9% rocznie. To
      mało. W tym czasie byle fundusz akcyjny dał 20%. A najlepsze to pewnie z 90%.
      Nie mówiąc o tym że na giełdzie mieliśmy w tym czasie, i dalej mamy, nieustanną
      hossę. Tam zyski najlepszych idą w setki procent.
      Buhahaha.
      • Gość: Zenon Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.chello.pl 12.07.05, 10:06
        Skad ty kolego bierzesz dane o wzroscie wartosci jednostek uczestnictwa
        funduszy inwestycyjnych? Z sufitu, wlasnej jazni?
        • Gość: Waldi Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: 195.205.44.* 12.07.05, 11:38
          Nie z sufitu.Chociaż dokładnych danych nie znam.Ale to bez znaczenia bo chodzi
          o skale porównania a nie aptekarstwo.
          Okres od początku 2004. Cały czas hossa. Ja sam ma ponad 300% więcej niż na
          początku. Także wzrost cen mieszkań we Wrocławiu, podkreślam, z 2790 na 3100
          (około - średnia cena metra wg. tabeli ofert) to rzadna łaska.
          • Gość: Zenon Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.chello.pl 12.07.05, 12:05
            Aptekarstwo? Wspominasz o 90% stopie zwrotu z funduszy akcyjnych. Najwieksza
            hossa w tym wzgledzie byla bodajze 2 lata temu i trwala dosc dlugo.
            Zainwestowalem i zarobilem okolo 50% w skali roku. Do 90% to nadal baaardzo
            daleko. Od tego czasu na funduszach akcyjnych mozna bylo zarobic 15-18% w skali
            roku i to brutto (bez odliczonej prowizji OFI i podatku Belki).
            Stopa zwrotu jakiej piszesz mozliwa jest jedynie w wypadku bezposredniej i to
            bardzo ryzykownej gry na gieldzie lub w warunkach zakupu akcji prywatyzowanych
            spolek na rynku pierwotnym i cierpliwym czekaniu na oczekiwany zysk gieldowy.
            To jednak nie jest propozycja dla mas ciulaczy.
            • Gość: Waldi Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: 195.205.44.* 12.07.05, 12:27
              Hossa rozpoczęła się końcem 2003 roku. Czyli na początku interesującego nas
              okresu.
              Jeśli ty zarobiłeś 50% to ciekawe czy twój fundusz był najlepszy. No bo jeśli
              były lepsze to już zbliżamy się do mojej liczby. A chodzi tu nie o skalę roku,
              ale o skalę 5 kwartałów!
              Powtarzam, 90% to nie jest konkrety i dokładny przykład, ale jeśli sam
              zarobiłeś 50% w ciągu roku, a średnia cena mieszkań we Wrocławiu wzrosła o 9%
              to chyba możesz być zadowolony z inwestycji.
              • Gość: Zenon Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.chello.pl 12.07.05, 18:01
                Jaki to byl fundusz? DWS akcji. Zapomiales jednak o tym o czym pisalem: w
                ostatnich latach stopa zwrotu brutto z funduszy akcyjnych waha sie od 15% do
                18%.To znacznie mniej niz srednioroczny wzros ceny mieszkania w Warszawie o
                dobrej lokalizacji plus zysk z jego wynajmu. Takie wlasnie mieszkanie kupilem
                (bez kredytu i jakichkolwiek innych obciazen)w dzielnicy Mokotow w Warszawie
                czyli o wysmienitej lokalizacji. I wynajmuje je za smakowite pieniadze.
                Czesc moich pieniedzy pracuje oczywiscie nadal w funduszach inwestycyjnych,
                czesc zas inwestuje w dziela sztuki. Grunt to dywersyfikacja portfela. :)
      • Gość: duli :) 90% zysku z funduszu? IP: 212.106.181.* 13.07.05, 01:17
        Daj namiary na tą mafię. Ordynacka??
    • Gość: lukas Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: 82.160.7.* 12.07.05, 09:24
      Nie bardzo zgadzam się z treścią artykułu.Większość społeczeństwa nie posiada
      zdolności kredytowej.Sama chęć wykupu mieszkania to nie wszystko,po dokonaniu
      wszelkich opłat,analizie kosztów kredytu-okazuje się że ,chcieć wcale nie
      oznacza móc.Banki nie są instytucją charytatywną,dlatego nie chcą dostosować
      kredytów dla ludzi o bardzo niskich dochodach.Zwrot kredytu jest zbytnio
      wydłużony,a tym samym nieopłacalny.
      • Gość: Robert Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.int.pgd.pl / *.pgd.pl 12.07.05, 14:23
        > Nie bardzo zgadzam się z treścią artykułu.Większość społeczeństwa nie posiada
        > zdolności kredytowej.Sama chęć wykupu mieszkania to nie wszystko,po dokonaniu
        > wszelkich opłat,analizie kosztów kredytu-okazuje się że ,chcieć wcale nie
        > oznacza móc.Banki nie są instytucją charytatywną,dlatego nie chcą dostosować
        > kredytów dla ludzi o bardzo niskich dochodach.Zwrot kredytu jest zbytnio
        > wydłużony,a tym samym nieopłacalny.

        I tutaj bardzo się mylisz, bo w tym przypadku zdolność kredytowa=możliwość założenia hipoteki na mieszkaniu. Chcesz kupić mieszkanie za 200.000 zł? Podzielmy to przez 25 lat czyli 300 miesięcy i wychodzi rata 666zł bez odsetek na jedną osobę. Czyli małżonkowie którzy mają dochody powyżej płacy minimalnej spokojnie może się zadłużyć na 25 lat aby kupić za to ruderę 35 m2 z ciemną kuchnią.
        A w tym momencie takich małżeństw jest sporo bo nadszedł czas wyżu demograficznego z początku lat 80 i w dodatku w niektórych miastach praktycznie wstrzymano nowe budowy (brak planów zagospodarowania). I to jest właśnie powód wzrostu cen i takich artykułów.
        Oczywistym jest że jeśli na 1 mieszkanie jest 3 chętnych zamiast jednego, to cena wzrośnie i to znacząco, a jeśli jeszcze płaci się z kredytu to nic dziwnego że małżeństwo Kowalskich może wysupłać 200.000 za powyższą ruderę. Inna sprawa że potem trzeba będzie ten kredyt spłacić i to oglądając przez 25 lat wznoszone tuż obok apartamenty po 50m2 za 100.000zł (i to w dodatku nie znajdujące nabywców).
        Ale o tym dzisiaj żadne małżeństwo nie pomyśli. Szczególnie jeśli czyta takie bzdurne artykuły w GW. Za to w ciągu najbliższych 10 lat uchwalone zostaną plany zagospodarowaia, wzrośnie ilość i konkurencja wśród developerów, wzrośnie ilość oddawanych mieszkań rocznie, przyrost naturalny skończy się i ilość ludności spadnie.
        Ale do tego czasu banki obłowią się olbrzymią kasą.
        O ile Kowalscy będą mieli pracę, bo jeśli ją za 3 lata stracą to zostaną bez mieszkania a bank będzie musiał ich ścigać i próbować zlicytować mieszkanie (ruderę) za przynajmniej 50% wartości kredytu. A może się to okazać wcale nie takie proste....
    • turszmit Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości 12.07.05, 09:38
      "Taki pogląd przeważa wśród 40-50-latków, którym się nie powiodło w życiu.
      Odgrywają się na tych, którzy mieli więcej szczęścia."
      ??? Co to ma być??? Niby pytali w ankiecie o powodzenie w życiu i mają jeszcze
      wgląd w psychikę ankietowanych? Skrajnie nierzetelne i chamskie po prostu.
      • cleo_1 Cham z GW 12.07.05, 11:06
        Masz racje, bardzo mnie to uderzylo. Sama mam wyksztalcenie wyzsze, jestem
        mloda, i raczej w zyciu mi sie bardzo powodzi, ale takie komentarze sa po
        prostu zenujace, jak mozna cos takiego napisac, jak mozna cos takiego puscic.
        Niskie, zenujace, podle, zlosliwe, chamskie, z najnizszej polki, a la tabloid.
    • Gość: Ogniomistrz Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.polskieradio.pl 12.07.05, 09:42
      Ceny nieruchomości, według analityków, mają rosnąć o 6-8% rocznie (średnio). To
      znaczy, że będą takie, które wzrosną o 20%, ale będą też takie, które stracą na
      wartości. Inwestowanie w atrakcyjne nieruchomości (działka, mieszkanie, dom)
      wymaga już w tej chwili ogromnych nakładów finansowych, wielokrotnie
      przekraczających wspomniane 100 tys. Kupienie hektara na zadupiu za 50 tys.
      złotych, nie przyniesie żadnego zysku (przynajmniej w rozsądnym okresie). Żeby
      zarobić, trzeba mieć rozeznanie na rynku i pieniądze, oraz mieć świadomość, że
      utrzymanie nieruchomości też kosztuje.
      W kontekście tego co napisałem powuzej, dziwi mnie taki pęd do inwestowania w
      nieruchomości (chyba że mieszkanie na własny użytek). Na rynku finansowym jest
      dostatecznie dużo form inwestowania dających wcale nie nmiejszy zysk, a
      obarczonych mniejszym ryzykiem.
    • jaryss7 Kolejny sponsorowany przez developerow artykul... 12.07.05, 09:50
      Oj bzdury. To teraz juz wiem dlaczego rosjanie kupuja mieszkania w niemczech!Tu moga kupic
      nowe (miasto ponad 200tys mieszk, wlasciwie kurort-gory,Ren,blisko
      Freancja,Szwajcaria,najcieplejsze miejsce w Niemczech) w ladnym domu, z kawaleczkiem ogrodu
      srednio w cenie 1500-2000euro/m kw.Moskwa pewnie nie jest dobrym przykladem ale jak sie nie
      ma innego?!Poza tym trudno sprawdzic...Zreszta w Poznaniu np. ceny mieszkan praktycznie stoja
      juz od 3 lat (z malutkim wahnieciem spowodowanym szalem przedakcesyjnym).. Ztego co sie
      zorientowalem jedynie luksusowe mieszkania moze drozeja.Ale to dotyczy ulamka %
      inwestujacych.W Poznaniu mozna z ulicy wejsc do biura i kupic nowe mieszkanie w ladnej okolicy
      za 2500-3000 PLN/m kw...Niech pisamaki sprawdzaja co pisza...
      • Gość: wujek Re: Kolejny sponsorowany przez developerow artyku IP: 81.171.156.* 12.07.05, 10:13
        Pisamaki sa sponsorwanie przez tych, ktorym zalezy na panice: banki, developer,
        firmy doradcze wiec takich artykulow bedzie wiecej. Chyba dochodzi do zastoju
        na rynku z tad te artykuly. Przed akcesja byl postrach, ze najazd z zaganicy
        wywinduje ceny. Nikt nie przyjechal a ceny i tak wywindowaly wlasnie przez samy
        sobie winnych polakow. Nie oplaca sie kupic pod wynajem bo rentownosc jest
        niska.
      • mela39 Re: Kolejny sponsorowany przez developerow artyku 12.07.05, 10:31
        Kochani,
        nieporozumienie wynika stad, ze artykul nie mowi nic, o jakie nieruchomosci
        chodzi. My jeszcze zyjemy ze swiadomoscia socjalistyczna wg ktorej kazda
        nieruchomosc okreslonej klasy ma swoja cene i podobna stope wzrostu wartosci.
        Tymczasem nic bardziej mylnego. Ogromna (a moze nawet przewazajaca) role w
        cenie nieruchomosci i rocznej stopie wzrostu wartosci ma lokalizacja. Dlatego
        ceny nieruchomosci np. w Grudziadzu (skadinad b. przyjemne miasto) i w
        Wraszawie roznia sie drastycznie i roznic sie beda coraz bardziej. We
        wspomnianym Grudziadzu ceny od kilku lat stoja jak zaklete, wiec inwestowanie w
        nie byloby ewidentna strata. W Warszawie ceny sa ogromne i rosna jak szalone -
        i ten trend sie utrzyma, szczegolnie w dzielnicach o dobrej i szybkiej
        komunikacji (metro!). W tych dzielnicach wiele wiecej zbudowac sie nie da, a
        mieszkanie w osiedlach na obrzezu wiaze sie z koszmarem codziennych dojazdow do
        pracy. Oczywiscie wszystko to powiazane jest z rynkiem pracy, ktory w Warszawie
        rozwija sie dynamicznie w przeciwienstwie do Grudziadza.
        Popatrzecie np. na ceny nieruchomosci w Poznaniu i np. we Wroclawiu, gdzie
        rynek pracy tez sie niezle rozwija.
        • Gość: Old Hors Re: Kolejny sponsorowany przez developerow artyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 11:38
          Tak masz rację większość naszej społeczności ma w genach
          socjal. myślenie przykład W 95 roku przystąpiłem do przetargu
          działki po Spółdz.prod.7 ha wszyscy okoliczni na mój widok
          przykładali wskazujący palec do skroni a w śmiechu widziałem
          zwrot /o idzie crazyy men/ który kupuje grunt za niebotyczną cenę
          750Pln za 1 ha po kilku sezonach wiosną i latem wylanego potu/
          las na pow. 3 ha ma obecnie wysokość 5-7m pozostałość przekwalifikowana
          na 20 działek - na razie nie mam czasu na liczenie wzrostu ceny po 10 latach
          Policzyli to dokładnie CI co stukali w czoło na mój widok / skąd ten złodziej
          miał tyle kasy NA ZAKUP TAK DROGIEJ POSIADŁOŚCI/ I to jest prawdziwy syndrom
          Proladnu który zniknie ja w to wierzę niezłomnie ale dopiero w trzecim pokoleni!
          Pozdrawiam jeszcze b. młody Old Hors.
        • Gość: dereide Re: Kolejny sponsorowany przez developerow artyku IP: *.aster.pl 13.07.05, 10:55
          Bardzo slusznie. Jakies 5 lat temu kupilam dwupokojowe mieszkanie na Kabatach,
          ktorego wtedy jeszcze nie bylo. W sumie kosztowalo mnie ono ok. 200.000 zl,
          lacznie z wykonczeniem a moze nawet troche taniej jak policzyc, ze odliczylam
          sobie od podatku ponad 20.000. Mieszkam w nim od dwoch lat. Teraz wystawiam je
          na sprzedaz i agencje nieruchomosci proponuja mi zaczac sprzedaz od 300.000.
          Porownujac oferty mysle, ze gdybym wystawila je za 280.000 to poszloby w
          tydzien.

          A za 350.000 kupuje mieszkanie o 30 metrow wieksze ale w gorszej dzielnicy.
          Pewnie na tamtym juz tak nie zarobie... Ale za to zaoszczedze bo to blisko do
          mamy i bedzie mi sie opiekowac dzieckiem, dzieki czemu nie musze zatrudniac
          opiekunki za 1500 zl miesiecznie.
    • Gość: zzx Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: 195.8.101.* 12.07.05, 10:27
      doprowadzi do tego co najlepsze dla kupujących na własne potrzeby do krachu na
      rynku!!! w w-wie za około 3-4 lata!!! w nieruchomości inwestuje się jak w
      fundusze emerytalne, wtedy to się opłaca!
    • Gość: qw Poczekajmy na podatek katastralny... IP: 217.8.161.* 12.07.05, 10:43
      ... ciekawe kogo będzie stać na płacenie 6000 PLN rocznie za 80 metrowe
      mieszkanie w Warszawie. I jeszcze spłacać kredyt.
      A wszystkie pieniądze z wynajmu tego mieszkania pójdą na podatek i czynsz.

      Kto chce kupować mieszkanie niech poczeka na wprowadzenie katastru i masowe
      pozbywanie się nieruchomości.
      • Gość: unijny Re: Poczekajmy na podatek katastralny..przesadzasz IP: *.mad1.adsl.uni2.es 12.07.05, 10:59
        Podatek kadastralny bedzie, ale nie w wysokosci zl 6000/rok za 80 m2
        mieszkanie. Moze w tych "gated" urbanizacjach, gdzie tereny sa bardzo wysokie.
        W normalnym ukladzie, wartosc kadastralna mieszkania jest mniejsza niz wartosc
        realna kupna, i na dodatek placi sie podatki na podstawie wysokosci
        kadastralnej. Tak jest w Zuropie unijnej - a w Polsce ? kto wie. Wolnosc Tomku
        w swoim domku.
        Nie wyobrazam sobie, aby Polska "wymyslila" inne zasady niz w 25 innych UE.
      • cleo_1 Re: Poczekajmy na podatek katastralny... 12.07.05, 11:10
        Znasz powiedzenie, ze cena w gore nie ma ograniczenia? Ludzie wszystko kupia, o
        to sie nie martw. Takze 50-metrowe mieszkanie na Ursynowie za 400 tys, zl,
        jesli taka bedzie koniunktura. Cena ich nie zrazi.
    • Gość: www.seait.com.pl z kredytu - to jest przesłanie artykułu :) IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 12.07.05, 11:08
      właśnie taka jest idea tych reklam oraz konferencji Expandera - bież kredyt i
      inwestuj :)
      oczywiście, jeśli kursy walut nie wzrosną, wartość nieruchomości wzrośnie i
      będziesz wynajmować mieszkanie przez co najmniej 9 miesięcy w roku, to jest to
      doskonała inwestycja ... ale jeśli nie ... :)

      --
      www.seait.com.pl
    • Gość: My.ślący inaczej:) Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.uz.zgora.pl / *.uz.zgora.pl 12.07.05, 11:59
      Patrzę na ten artykuł i przecieram oczy... ze zdumienia. Treść zadanego pytania
      moim zdaniem nie została dobrze zrozumiana przez Polaków a wyniki są
      fałszywe !!!

      Np dla młodego człowieka słowo "inwestycja" oznaza przeznaczenie wolnej kasy na
      coś co jest mu potrzebne... logiczne jest, że jeżeli kwota była taka, a nie
      inna większość wybrała właśnie (nieruchomości) czyli mieszkanie... Pytanie
      powinno mieć na końcu "jeśli chciałbyś pomonożyć te pieniądze".... Tendencyjne
      było w tym pytaniu wszystko łącznie z podaną kwotą (po co była podana konkretna
      kwota, która sugeruje odpowiedź???).
      • 2berber Artykuł sponsorowany, artykuł sponsorowany. 12.07.05, 12:12
        To jest sztuczne pompowanie popytu.
        W naszym kraju nie było wojny czy innego kataklizmu
        przez 50 lat! - na szczęście.
        Przyrost naturalny prawie ujemny - na nieszczęście.
        Mieszkania zmienia się rzadziej niż samochody.
        No chyba że zaczniemy importować "siłę roboczą"
        z Azji już teraz ale dla nich mieszkania o takim
        standarcie są nieprzydatne!
    • Gość: Waldi Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: 195.205.44.* 12.07.05, 12:30
      Nie wierzcie też, że VAT wzrośnie z 7% na 22%. Nie wierze w to. Za duże lobby w
      sejmie. Za dużo możliwości w VI Dyrektywie VAT. Prędzej będzie budownictwo
      społeczne i 0% VAT. Ale oczywiście, że będą pompować popyt pod "wzrost stawki
      VAT".
    • Gość: remikane Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 13:03
      Gość portalu: Madroy napisał(a):

      > Inwestowac w nieruchomosci, tylko skad wziac pieniadze ?

      ...inwestować to trzeba było w ziemię rolną po tzw. pgr'ach w latach 90', która
      kosztowała grosze albo nic!!!
      Teraz, ponad rok po przystąpieniu Polski do UE są tacy co mają po 1.000
      hektarów i żyją tylko z dopłat, nic nie robiąc na tej ziemi. Średnia dopłata do
      ha to 500zł. 500 x 1.000 = 500.000,00!!!
    • mietowe_loczki Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości 12.07.05, 13:16
      tanieją kredyty i będą taniały, jak to kto płaci za takie artykuły?
    • jaryss Ceny we Freiburgu... 12.07.05, 13:44
      Dla porownania ceny nieruchomosci w jednym z ponoc drozszych miast w
      niemczech...
      www.zypresse.de/rubrik00.asp?IDrubrik=2020
      I tak jak widze na przestrzeni ostatnich 3 lat nie wzrastaja...A miasto typowo
      uniwersyteckie, wypoczynkowe no i blisko granic...
      • coggiorno Re: Ceny we Freiburgu... 13.07.05, 10:22
        Nie Freiburg tylko Fryburg!!!!!
        Żeście kolego nie okończyli szkół.
    • Gość: Używane mieszkania Red. Kublik i nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 13:44
      Redaktor Kublik powinien zacząć lobbować na rzecz zakazu sprzedaży użuwanych mieszkań.
      Ceny samochodów też miały niby ostro iśc w górę, a okazało się, że sprzedaż załamała się.
      Jedyną nadzieją mediów (zyski z reklam), banków (zyski z kredytów) i developerów (zyski z działalności budowlanej) jest ustawowy zakaz sprzedaży mieszkań używanych.
      • Gość: Grisza Kto zyw lokuje w nieruchomosci a rowniez niezywi IP: *.mnhelse.net 12.07.05, 15:02
        lokuja sie w nieruchomosciach, ale tak jakos inaczej.Gazecie Wybiorczej i panu
        Kublikowi wiele szczescia i wszelkiej pomyslnosci w jakiejs przytulnej
        nieruchomosci.
      • a4171 KIEDY NIERUCHOMOSC JEST LOKATA KAPITALU? 12.07.05, 15:18


        No chyba trzeba miec co najmniej 2 takie mieszkania, w jednym sie kima a drugie
        mozna sprzedac jak wzrosnie na wartosci. Co z tego ze kupie za 200 000 a po 5
        latach jest warte 400 000 jak nie bede miala gdzie mieszkac ?
        A w ogole to "boom" jest napedzany przez ulatwienia w braniu kredytow. Kredyt
        jednak kiedys trzeba bedzie splacac, wtedy zobaczymy jaki to naprawde ten boom
        • Gość: jcc Re: KIEDY NIERUCHOMOSC JEST LOKATA KAPITALU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 20:51
          No wtedy to będzie ładne "BUM"!
    • kedzier42 i tak wlasnie jest na zachodzie .... 12.07.05, 16:02
      wszyscy jada na kredycie (oczywiscie wiecej zarabiaja i maja mniejsze odsetki )
      ale tak jest wszedzie .Ludziska gonia za swoim ogonem jak kociak i nigdy go nie
      dogonia splacaja domy ,mieszkania, grunty tuz przed smiercia i naturalnie
      nastepne pokolenia przejmuja te dobra .W Polsce dopiero sie zacznie taka
      reakcja gdzies za 15 - 20 lat jak ja umre i moja cora przejmie majatek.Wtdy
      nastapi dobrobyt i sielanka.....
      • joeshmoe Re: i tak wlasnie jest na zachodzie .... 12.07.05, 21:21
        z ta drobna roznica, ze jesli nie przeszkadza Ci mieszkanie
        poza miastem to mozesz kupic dom na ktory rata miesieczna
        jest mniejsza niz wynajecie apartamentu w miescie (Boston).
        Poza tym wlasny backyard, odpis od podatku i rosnace
        equity.
    • Gość: max Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.eimg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 16:59
      mieszkam w trojmiescie i z zainteresowaniem przygladam sie rynkowi
      nieruchomosci od dluzszego juz czasu z 2 powodow

      po 1 pracuje w administracji a rynek nieruchomosci jest w kregu zawodowego
      zainteresowania a
      po 2 jestem juz w takim wieku ze wstyd sie przyznac ze mieszkam z rodzicami,
      pracuje od 2 lat, zarabiam srednio, oszczedzam malo i z niepokojem przygladam
      sie temu co dzieje sie na rynku nieruchomosci
      mozna smialo stwierdzic ze w gdansku buduje sie nie malo wiec spory jest wybor
      podobnie jak rozrzut cen

      sa wiec lokalizacje na obrzezach miasta (poludnie)gdzie mieszkania sa w cenie
      2,5 tys i mozna dostac pojedyncze mieszkania pod klucz od reki a nowe
      realizacje sprzedaja sie stosunkowo dobrze

      sa tez reazlizacje w centrum (srodmiescie, oliwa) za 4 - 6 tys ktore schodza na
      pniu w ciagu paru tyg od ogloszenia sprzedarzy przez developera - mysle spora
      czesc to spekulacja, pojedyncze realizajce w cenie 7 - 8 nie ciesza sie zbytnim
      zainteresowaniem - bo w tej cenie mozna miec mieszkaniu w sopocie

      ceny systematycznie ida do gory, nie jest to tempo galopujace ale zauwazalne
      na wzrost cen ma kilka czynnikow, oprocz wspomnianych w poprzednich postach
      moge dodac: - lokalizacja, bliskosc sopotu - to miasto to osobna bajka - ceny
      od 6 do 10 z mkw. nowych realizacji i - historia&sentyment np. niemcow ktorzy
      kupuja mieszkania na letnie rezydencje (glownie sopot, choc nie tylko)

      co ciekawe wzrost rynku aboslutnie nie przeklada sie na klimat gospodarczy, na
      rynku pracy stagnacja, brak nowych inwestycji, jedynie wladze samorzadowe
      patrza w przyszlosc z optymizmem i dobry humor ich nie opuszcza co mnie czasami
      mocno dziwi..... bo jako mlody dobrze wyksztalcony czlowiek predzej wyemigruje
      niz dam sie uwiazac na 30 lat kredytem na 40 m mieszkanko


      • saprafik Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości 12.07.05, 17:57
        Gość portalu: max napisał(a):
        >
        > mocno dziwi..... bo jako mlody dobrze wyksztalcony czlowiek predzej
        wyemigruje
        > niz dam sie uwiazac na 30 lat kredytem na 40 m mieszkanko
        >
        >

        Problem w tym, ze jak wyjedziesz to tez sie uwiazesz kredytem na 30 lat za 40m
        mieszkanko...

        Rafik
        • Gość: dereide Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.aster.pl 13.07.05, 11:04
          Wolisz przez 30 lat wynajmowac to malutkie mieszkanko i placic wiecej niz
          wynosi rata kredytu? Dziwny jestes...
    • Gość: Zulugula Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.crowley.pl 12.07.05, 18:10
      Ale nie w mieszkania wielkiej płyty!N iedlugo 3eba bedzie je rozbierać....
    • Gość: SS Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.bos.east.verizon.net 12.07.05, 18:42
      Propaganda!!!!!!!!!!!
      • Gość: a mnie wykopali bo ich wysmialem, bylem pierwszy IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.05, 20:51
        ani slowa o zablokowaniu z powodu zlamania rgulaminu, bo go nie zlamalaem, oni
        zlamali regulamin rzetelnosci dziennikarskiej, to obrzydliwe!!!!!!!!! Agora jest
        zalosna
    • Gość: Alicja A jeśli w Polsce zrobi się kryzys argentyński IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 12.07.05, 20:52
      albo jakiś inny i ludzie wyjdą na ulicę, to ceny nieruchomości spadną i wtedy
      znowi się okaże, żę GW zrobiła ludzi w balona.
    • Gość: kamienicznik Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:43
      Mam mieszkanie do wynajmu 52 m2 za kwote 800 zł z mediami w mieście - prawda
      jest taka że jeżeli kogoś stać na taką opłatę miesięczną i ma zdolnośc
      kredytową to jak najszybciej tylko potrafi ,zaciąga kredyt na zakup mieszkania
      bo rata jest o połowę mniejsza za kupno takiego mieszkania ( kredyt na okres 20
      lat ). Nie wiem na jakiej podstawie EKSPERCI twierdzą że to najlepsz inwestycja.
      • antidotumm Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości 13.07.05, 12:02
        Kupuja malzenstwa. Wynajmuja pary zyjace bez slubu. Oto tajemnica.

        Gość portalu: kamienicznik napisał(a):

        > Mam mieszkanie do wynajmu 52 m2 za kwote 800 zł z mediami w mieście -
        prawda
        > jest taka że jeżeli kogoś stać na taką opłatę miesięczną i ma zdolnośc
        > kredytową to jak najszybciej tylko potrafi ,zaciąga kredyt na zakup
        mieszkania
        > bo rata jest o połowę mniejsza za kupno takiego mieszkania ( kredyt na okres
        20
        >
        > lat ). Nie wiem na jakiej podstawie EKSPERCI twierdzą że to najlepsz
        inwestycja
        > .
        • Gość: dyzio Re: Kto żyw lokuje w nieruchomości IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.07.05, 15:28
          jest pelno nowych mieszkan na rynku.
    • Gość: podatnik JA NIE LOKUJE. NIE UDAŁO MI SIE UKRAŚĆ GOTÓWKI. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 08:20
      Bo przecież wszyscy wiedzą, że prawie każde większe pieniądze w Polsce pochodzą
      z krętactw sprowadzających się do okradzenia podatnika. Najwieksze pieniądze
      robi się na styku prywatne-państwowe.
      Kiedy poleca za to głowy?
      • Gość: ZENek Re: JA NIE LOKUJE. NIE UDAŁO MI SIE UKRAŚĆ GOTÓWK IP: 10.120.51.* 13.07.05, 08:38
        Taaa, tak jak wszyscy wiedzą że Ziemia tak naprawdę jest płaska co widać gołym
        okiem. Przebudzenie z maligny może być bolesne jak cholera, więc lepiej śpij
        dalej. Bo jak przekonasz się że miliony ludzi posiadających własne mieszkanie
        lub dom zdobyło te kilkaset tysięcy własną uczciwą i często ciężką pracą (nie
        mówię o naprawdę "większych pieniądzach") to możesz być rozczarowany że sam na
        to nie wpadłeś.
Pełna wersja