PO i PiS sposoby na bezrobocie

    • Gość: geolog Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.pwn.com.pl 13.07.05, 12:35
      "W Polsce też toczy się debata na temat kosztów pracy i kłopotów z wysokim
      bezrobociem. Nasz pracownik, który dostaje na rękę 617 zł, kosztuje pracodawcę
      1040 zł, bo takie są koszty płacy i rozmaitych składek."

      To jest kłamstwo. Dlaczego pracodowacy i za nimi gazeta podaje takie
      informacje. Przecież pracownicy sa zatrudniani za płacę brutto czyli jeśli
      zatrudnią pracownika za 1000 zł brutto to pracodawca poza wynagrodzeniem
      ponosi tylko około 25% kosztów (ZUS).
      Reszta z wykazanych to są koszty które ponosi pracownik ze swojej kieszeni bo
      został zatrudniony za 1000 zł z którego opłaca sam część ZUS-u i podatki.
      PROPONUJĘ SKOŃCZYĆ Z TYM MIESZANIEM LUDZIOM W GŁOWACH O WYSOKICH KOSZTACH PRACY.
      Dlaczego takie info są podawane - dlaczego nikt nie powie, że przecież sam
      pracownik ze swojej pensji opłaca w większej części ZUS i całe podatki - i nie
      są to żadne koszty pracodawcy dotyczące składek - ja sam płacę to z własnej
      kieszeni i są to moje pieniądze które otrzymuje jako wynagrodzenie za prace.
      • Gość: Adam Jasne IP: *.iFiber.telenet-ops.be 13.07.05, 12:41
        Prodktywnosc pracy w Polsce to 70% zachodniej a place 5 razy nizsze. To sa
        przeciez idealne warunki, czego oni jeszcze chca.

        Gdyby w polsce srednia pensja (przy tych samych kosztach i tej samej
        produktywnosci) wynosila np 200 zl i chciano podwyzszyc na 220 zl, raban
        podniosl by sie taki sam jak z tymi 30 zl obecnie.
        • Gość: Stolica Koszty PRACY W POLSCE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 12:59
          Nie da sie ukryc ze sa one hereendalnie wysokie-dlatego wiekszosc pracodawcow
          robi cuda zeby sie z nich wymigac-znam osobe ktora na umowie ma 650 zlotych
          BRUTTO jako zatrudniona na 1/2 etatu a faktycznie dostaje 3800 zlotych i haruje
          na 1,5-tak to juz jest i dlugo dlugo sie nie zmieni dopoki krajem beda rzadzic
          debile-wystarczy popatrzec na bliskie nam kraje takie jak Czechy, Slowacja czy
          Slowenia oraz pare innych-jak sie rozwiajaa i jakie pomysly stosuja na poprawe
          sytuacji pracodawcow...
          • grzegorzlubomirski Re: Koszty PRACY W POLSCE 13.07.05, 13:38
            Horendalnie wysokie w stosunku do czego? chyba nie kosztow pracy w innych
            otaczajacych nas gospodarkach? Albo cos przeoczylem. W Slwoweni np koszty pracy
            sa 3 krotnie wyzsze niz w Polsce - produktywnosci tylko 15%. O co Ci chodzi?
            • Gość: Mariusz Wciska ciemnote :) IP: 195.205.3.* 13.07.05, 13:52
              Albo zbiera na merca .
              Chcą zatrudniać "byznesmeny" , a nie mają za co płacić ha ha.
              Ciekawe ,że nikt , ni jeden Balcerowiczo-Lub , nie raczył spostrzec ,że chłopi dostają na hektar 600 zł (taaaką kasiore ) , a co z inflacją , zawsze to przecież była tragedia , pusty pieniądz .
          • Gość: Muerte Re: Koszty PRACY W POLSCE IP: *.gizycko.mm.pl 13.07.05, 13:51
            > debile-wystarczy popatrzec na bliskie nam kraje takie jak Czechy, Slowacja czy
            > Slowenia oraz pare innych-jak sie rozwiajaa i jakie pomysly stosuja na poprawe
            > sytuacji pracodawcow...

            jakie pomysly??
          • Gość: Yag Re: Koszty PRACY W POLSCE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:10
            A w jakim niby aspekcie sytuacja pracodawców wymaga poprawy? Brakuje Ci piątego
            samochodu czy masz jacht o 10 metrów za krótki? Horrendale to w tym kraju są
            pazerność pracodawców i okradanie pracowników.
      • Gość: inna Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 13:14
        piszesz tak bo jesteś pracownikiem najemnym który nie ma pojęcia jakie są
        prawdziwe koszty twojej pracy. ja uważam że to co podali to i tak jest tylko
        jakaś średnia, w wielu branżach prawdziwe koszty pracy są jeszcze wyższe. ty
        jako najemnik masz urlop, zapłatę za czas urlopu + wypłatę z socjalu (minimum
        350 zł kto tego nie ma tzn że pracodawca łamie wobec niego prawo). zresztą
        wystarczy zrobić symulację żeby wyliczyć o ile więcej będzie dostawał do ręki
        pracownik przy podwyżkach jeżeli realne koszty pracy pozostaną na obecnym
        poziomie, wychodzi tak minimalna kwota że nie ma oczym mówić.
    • liberus Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 13.07.05, 13:24
      Balcerowicz ma rację.

      Podwyższenie płacy minimalnej to niedźwiedzia przysługa dla ludzi. Zamiast
      zmniejszyć bezrobocie, przyczyni się do jego wzrostu.

      Co jest lepsze: mieć 50 pracowników zarabiających po 1100 zł i 50 bezrobotnych
      czy też mieć 90 pracujących po 700 zł i 10 bezrobotnych? Do tego to się
      sprowadza.

      Lewica (w tym PiS) chętnie szasta cudzymi pieniędzmi, szkoda tylko, że nie
      zastanawia się, skąd pracodawcy wezmą na podwyżyki i co zrobią, jak im
      zabraknie.
      • grzegorzlubomirski szczerze mowiac nie wiem co jest gorsze 13.07.05, 13:33
        ale jeszcze lepsze jest miec 100 pacujacych za 300 zl, no nie, tylko dla kogo?
        • liberus Re: szczerze mowiac nie wiem co jest gorsze 13.07.05, 13:47
          Argumenty skrajne, a takie prezentujesz, to czysta demagogia.

          Nie jestem przeciwko płacy minimalnej w ogóle. Ona powinna być. Ale nie powinna
          być wysoka.

          Ale nawet jeśli... jeśli znajdę chętnych na pracę za 300 zł, to dlaczego
          państwo ma mi zabraniać ich zatrudnić? Może praca, którą mają wykonywać jest
          warta właśnie tyle.

          Podasz argument, że to wyzysk. Widzisz, ja zakładam, że powyższe wydarzy się na
          uzdrowionych rynku pracy. Rynku, na którym jeśli pracownik uważa, że 300 zł to
          dla nie go za mało, to się zwalnia i szuka pracy za 600 albo za 1000. Jeśli
          oczywiście ma do tego kwalifikacje.

          Jeśli nie będziemy przeszkadzać początkującym firmom, obnizymi im ZUSy, płace
          minimalne i podatki, to uwierz, tacy co dadzą 1000 czy 1500 za dobrego
          pracownika ZAWSZE się znajdą.
          • Gość: Adam Zdecyduj sie czy jestes liberalem czy marksista IP: *.iFiber.telenet-ops.be 13.07.05, 15:14
            Wartosc pracy ma sie nijak do placy jak za nia sie placi. W teori neoklasycznej
            to mechanizm popytu podarzy desyduje o cenie (takze pracy) a nie wartosc pracy.
            W ekonomii klasycznej i marksistowekciej (Smith, Ricardo, Marx) to wartosc
            pracy decyduje o cenie. Teoretycznie problem nie jest to tej pory rozwiazany.

            Pratkycznie moze byc tak ze wartosc twojej pracy wzrosnie (wykwalifikowales sie
            lepiej i robisz jako pracownik lepszy produkt). Kapitalista moze wziac za ten
            produkt wyzsza cene, co oznacza ze wartosc twojej pracy wzrosla, ALE. W tym
            samym czasie na ryknu pracy (inne rynek niz rynek produktu, kotry wytwarzasz)
            powstalo wieksze bezrobocie i co sie dzieje? Poniewaz rzadzi mechanizm poputu i
            podazy, twoja placa spada. Czyli wartosc pracy wzrosla a placa spadla. Marx bo
            Ricardo juz wtedy nie zyl, staral sie wybranc z tego problemu dowodzac ze
            krotkoterminowo jest to mozliwe jedank w dluzszym okrosie kapital zacznie
            naplywac tam gdzie powstala wieksza mozliwosc zysku i przez zwiekszenie podazy
            tego dodchodowego produktu znowu cena powroci do odpowiednika wartosci pracy.
            Czyli krotko terminowo rynek, dlugoterminowo wartosc pracy decyduje o cenie.
            Neoklasycy sie z tym jednak nie zgadzaja i mowia ze wszystkim rzadzi popyt-
            podaz, glebsze mechanizmy ich nie interesuja czyli - wartosc pracy nie musi sie
            rownac cenie za nia placonej. Liberalowie i neoklasycy w ten sposob uciekaja od
            problemu wyzysku. Jezeli te dwie rzeczy sa niezalezne to nie ma wyzysku jezeli
            sa, to jest wyzysk, gdyz czesc wartosci wytworzonej przez pracownika zagarnia
            pracodawca. Tak wiec jako liberal nie chrzan juz o wartosci pracy.

            Jezeli chodzi o wolnosc robotnika w podejmowaniu pracy, to juz Smith (ojciec
            ekonomii) pisal ze w przypadku pracownika najemnego jest ona praktycznie zadna.
            Wtedy pracownik bez pracy mogl fizycznie przezyc nie dluzej niz 2 tygodnie,
            teraz moze troche dluzej. Gdyby duza czesc z tych ktorzy zarabija 700 zl
            chciala skorzystac z tego lukusu, mielibysmy w Polsce masowa smierc glodowa.


            Jezeli praca jest towarem jak kazdy inny (neoklasycy) to pracodawcy chce zeby
            bylo go jak najwiecej i jak najtaniej, czemu bardzo dobrze sluzy wysokie
            bezrobocie. Pracobiorcy maja interes zupelnie przeciwny, czyz nie jest to
            prawdziwa walka klas? Zastanow sie czyj interes jest bardziej tozsamy z
            interesem spolecznym, czy narodowym.
            • liberus Re: Zdecyduj sie czy jestes liberalem czy marksis 13.07.05, 16:04
              Gość portalu: Adam napisał(a):

              > Wartosc pracy ma sie nijak do placy jak za nia sie placi.

              Chyba się nie zrozumieliśmy co do pojęcia wartości pracy.


              > W teori neoklasycznej
              >
              > to mechanizm popytu podarzy desyduje o cenie (takze pracy) a nie wartosc
              pracy.
              >
              > W ekonomii klasycznej i marksistowekciej (Smith, Ricardo, Marx) to wartosc
              > pracy decyduje o cenie. Teoretycznie problem nie jest to tej pory rozwiazany.
              >
              > Pratkycznie moze byc tak ze wartosc twojej pracy wzrosnie (wykwalifikowales
              sie
              >
              > lepiej i robisz jako pracownik lepszy produkt). Kapitalista moze wziac za ten
              > produkt wyzsza cene, co oznacza ze wartosc twojej pracy wzrosla, ALE. W tym
              > samym czasie na ryknu pracy (inne rynek niz rynek produktu, kotry wytwarzasz)
              > powstalo wieksze bezrobocie i co sie dzieje? Poniewaz rzadzi mechanizm poputu
              i
              >
              > podazy, twoja placa spada. Czyli wartosc pracy wzrosla a placa spadla. Marx
              bo
              > Ricardo juz wtedy nie zyl, staral sie wybranc z tego problemu dowodzac ze
              > krotkoterminowo jest to mozliwe jedank w dluzszym okrosie kapital zacznie
              > naplywac tam gdzie powstala wieksza mozliwosc zysku i przez zwiekszenie
              podazy
              > tego dodchodowego produktu znowu cena powroci do odpowiednika wartosci pracy.
              > Czyli krotko terminowo rynek, dlugoterminowo wartosc pracy decyduje o cenie.
              > Neoklasycy sie z tym jednak nie zgadzaja i mowia ze wszystkim rzadzi popyt-
              > podaz, glebsze mechanizmy ich nie interesuja czyli - wartosc pracy nie musi
              sie
              >
              > rownac cenie za nia placonej.


              To wszystko prawda, jeśli wartość pracy pojmujesz jako wartość postrzeganą
              przez pracownika. "Dokształciłem się, zdobyłem doświadczenie, więc moja wartość
              wzrosła". Tymczasem tak pojmowana wartość to pojęcie czysto abstrakcyjne. W
              skrajnym wypadku, mogę wykształcić się w dziedzienie w ogóle w Polsce nieznanej
              w stopniu perfekcyjnym, a mimo to nie znajdę pracy. Czy to oznacza, że jestem
              wyzyskiwany? Ależ nie!

              Praca jest warta tyle, ile ktoś chce za nią zapłacić. Jak piszesz, podaż i
              popyt. Podnosząc kwalifikacje dajemy "szansę" na zaistnienie większego popytu,
              ale wcale nie mamy na to gwarancji! Ponosimy ryzyko, inwestując w siebie.
              Możemy zyskac, ale możemy nie osiągnąc nic.

              > Liberalowie i neoklasycy w ten sposob uciekaja od
              >
              > problemu wyzysku. Jezeli te dwie rzeczy sa niezalezne to nie ma wyzysku
              jezeli
              > sa, to jest wyzysk, gdyz czesc wartosci wytworzonej przez pracownika zagarnia
              > pracodawca.


              Wartości w rozumieniu pracownika. Taki wyzysk to pojęcie czysto subiektywne, w
              ten sposób każdy może czuć się wyzyskiwany uważajac, że jest warty więcej, niż
              mu płacą.


              > Tak wiec jako liberal nie chrzan juz o wartosci pracy.

              Odnoszę wrażenie, że jeśli chodzi o "wartość pracy", to proces chrzanienia nie
              dotyczy mojej osoby :)


              >
              > Jezeli chodzi o wolnosc robotnika w podejmowaniu pracy, to juz Smith (ojciec
              > ekonomii) pisal ze w przypadku pracownika najemnego jest ona praktycznie
              zadna.


              Za Smitha być może była żadna, nie polemizuję.


              >
              > Wtedy pracownik bez pracy mogl fizycznie przezyc nie dluzej niz 2 tygodnie,
              > teraz moze troche dluzej. Gdyby duza czesc z tych ktorzy zarabija 700 zl
              > chciala skorzystac z tego lukusu, mielibysmy w Polsce masowa smierc glodowa.

              Ale nie wykazałeś, dlaczego teraz w Polsce i na świecie "wolność pracownika
              najemnego jest żadna". Moim zdaniem nie jest, o czym świadczy mój przykład.

              > Jezeli praca jest towarem jak kazdy inny (neoklasycy) to pracodawcy chce zeby
              > bylo go jak najwiecej i jak najtaniej, czemu bardzo dobrze sluzy wysokie
              > bezrobocie.


              Tylko pamiętaj, że bezrobotny bezrobotnemu nie równy. I nie każdy każdego
              zastąpi. A o to, aby bezrobocia nie było, dbać powinno państwo poprzez
              odpowiednie regulacje (a raczej: deregulacje) i wprowadzenie wolności
              gospodarczej. Spojrz na przykład Wielkiej Brytanii.
              Poza tym, pracodawcom wcale nie zalezy na wysokim bezrobociu (o tym za chwilę)


              > Pracobiorcy maja interes zupelnie przeciwny, czyz nie jest to
              > prawdziwa walka klas?

              Jakich klas? Klasy społeczne mają to do siebie, że praktycznie niemożliwy jest
              awans z klasy niższej do wyższej. Teraz przedsiębiorcą może być kazdy, ba, w
              Polsce jest to związane nierzadko z większymi upokorzeniami niż bycie
              najemnikiem.

              > Zastanow sie czyj interes jest bardziej tozsamy z
              > interesem spolecznym, czy narodowym.

              Tylko pracodawcom nie zależy na wysokim bezrobociu! To myślenie naiwne i
              krótkowzroczne. Patrzysz tylko na stronę kosztową, na zasadzie "wysokie
              bezrobocie - niskie płace - niskie koszty prac". Ale jest jeszcze strona
              przychodowa. Niskie bezrobocie to niskie dochody, a w konsekwencji niższy popyt
              realny. Ja jako przedsiębiorca wolę nieźle płacić dobremu fachowcowi i mieć
              zbyt, niż mieć za psie pieniądze niezmotywowanego frustrata i kłopoty ze
              sprzedażą.
              • Gość: Adam Re: Zdecyduj sie czy jestes liberalem czy marksis IP: *.iFiber.telenet-ops.be 13.07.05, 17:18
                > Jakich klas? Klasy społeczne mają to do siebie, że praktycznie niemożliwy
                jest
                > awans z klasy niższej do wyższej. Teraz przedsiębiorcą może być kazdy, ba, w
                > Polsce jest to związane nierzadko z większymi upokorzeniami niż bycie
                > najemnikiem.

                U Marksa pojecie klasy jest bardzo plynne. jednego dnia mozesz byc pracodawca
                drugiego pracobiorca (na skutek postepujacej konsolidacji rynku w raz z jego
                rozwojem. na poczatku kazdego rynku sa tysiace podomiotow w fazie rozwinietej
                tylkopare lub parenascie a czasami tylko jeden. W ten sposob ta sama osoba
                bedac pracodawca dzila jak kapitalista a stajac sie pracobiorca zaczyna
                dzialac jak praocobiorca i nie jest w zadnym przypadkow to jej osobista wina
                czy zasluga. Tak juz jest. W spoleczenstwie kapitalistycznym klasy sa plynne,
                jak kots nie lubi pojecia klasy to moze sobie czyms to zastapic. nie zmienia to
                faktu ze moja one sprzeczne interesy.

                > Tylko pracodawcom nie zależy na wysokim bezrobociu! To myślenie naiwne i
                > krótkowzroczne. Patrzysz tylko na stronę kosztową, na zasadzie "wysokie
                > bezrobocie - niskie płace - niskie koszty prac". Ale jest jeszcze strona
                > przychodowa. Niskie bezrobocie to niskie dochody, a w konsekwencji niższy
                popyt realny. Ja jako przedsiębiorca wolę nieźle płacić dobremu fachowcowi i
                mieć
                > zbyt, niż mieć za psie pieniądze niezmotywowanego frustrata i kłopoty ze
                > sprzedażą.

                W ekonomi z tego co wiem nie ma zadnej teorii, kotra by w motyw dzialania
                przedsiebiorcy czy kapitalisty wkalkulowywal troske o popyt poprzez zwiekszenie
                zarobkow. Jedyna troska kapitalisty jest zysk i jego akumulacja, ktora sluzy do
                reinwestycji i kreowania nowego zysku, takie sa motywy kapitalu tak u
                neoklasykow jak i marksistow (klasycy). Tylko chyba instytucjonalisci mowili ze
                motywem dla kapitalu nie jest zysk ale zdobycie jak najwiekszej czesci rynku.
                Pracodawca bedzie zawsze placil najnizsza stawke wyznaczona przez rynek.
                Wyjatki ot tj reguly nazywa sie nieekonomicznym gospodarowaniem. Zadaiem
                przedsiebiorcy nie jest troska o popyt, to raczej cos dla rzadu, no chyba ze
                sie jest monopolista.

                > To wszystko prawda, jeśli wartość pracy pojmujesz jako wartość postrzeganą
                > przez pracownika. "Dokształciłem się, zdobyłem doświadczenie, więc moja
                wartość
                >
                > wzrosła". Tymczasem tak pojmowana wartość to pojęcie czysto abstrakcyjne. W
                > skrajnym wypadku, mogę wykształcić się w dziedzienie w ogóle w Polsce
                nieznanej
                >
                > w stopniu perfekcyjnym, a mimo to nie znajdę pracy. Czy to oznacza, że jestem
                > wyzyskiwany? Ależ nie!
                >
                > Praca jest warta tyle, ile ktoś chce za nią zapłacić. Jak piszesz, podaż i
                > popyt. Podnosząc kwalifikacje dajemy "szansę" na zaistnienie większego
                popytu,
                > ale wcale nie mamy na to gwarancji! Ponosimy ryzyko, inwestując w siebie.
                > Możemy zyskac, ale możemy nie osiągnąc nic.


                Mowa tu jest nie o kwalifikacjach potencjalnych ale o takich, ktore wytworzyly
                lepszy produkt, ktory juz zostal sprzedany za wyzsza cene.

                Jezeli cena produktu byla odbiciem wartosci pracy w niego wlozona to zysk
                kapitalu musilaby byc nieoplacona praca pracobiorcy. Japonski ekonomista chyba
                Morishimo - chyba najlepszy matematyk wsrod ekonomistow w XX wieku udowodnil to
                nawet matematycznie. Analiza popyt-podaz jest wygodna, zawsze bedzei sie
                zgadzac ale jest plaska i nie tlumaczy glebszych mechanizmow. Marks ja znal i
                stosowal ale ublizalo jego intelektowi uznanie ja za rozwiazanie. Ricardo
                podobnie, tlumaczyl ze 90% cen wynika z wartosci pracy wlozonej w produkt a
                wtedy (kapital bez pracy jest martwy, kapital nie pracuje) zysk kapitalu moze
                pochodzic tylko nieoddawania pracobiorcy calej przez niego wytwarzanej wartosci
                odwzorowanej w cenie produktu.

                To co ekonomia neoklasyczna nie akceptuje w skali mikro (wartosc pracy = cena),
                akceptuje w skali makro, czyli suma cen w calej ekonomii rowna sie wartosc
                pracy w calej gospodarce w danym okresie czasu (ogromnie upraszczajac).
      • ultravox Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 13.07.05, 13:59
        Kolejne przedwyborcze plwociny.

        WYSTARCZY wprowadzić: podatek liniowy 10%, zniesieść wszelkie ulgi podatkowe i odliczenia, obniżyć akcyze na paliwo, alkohol, papierosy, zrównać stawki podatku VAT do 7% (niech się Unia wyp...li), wprowadzić dobrowolne ubezpieczenia emerytalne i zdrowotne oraz stworzeyć prywatną służbę zdrowia.

        Mógłbym tak jeszcze ... ale pora sie zbudzić

        • Gość: romek Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.Zabrze.Net.pl 13.07.05, 14:11
          Racja, pora się zbudzić. A co z emerytami i rencistami? Mam nadzieję, że Twoi
          rodzice lub teściowie (może i dziadkowie) żyją? Z czego im opłacisz emerytury i
          służbę zdrowia? Oni też muszą opłacić sobie mieszkanie, media, coś zjeść.
          • Gość: iwa Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:32
            a choćby z tego czego nie wezmą paniusie w zusie, skarbówce, urzędach i
            ministerstwach, głupo-instytutach (przechowalniach kolesiów) i innym takim na
            bezdurno finansowanym z budżetu, zły pomysł?. a takich źródeł finansowania
            solidarnościowego można wymienić wiele więcej. jakoś przynajmniej 16 mln (16
            000 000) zł wywalonych za pośrednictwem P-osłów i zusu (tulko w tym roku) na
            znaczki pocztowe nikt nie zauważył?, nie martw się o finansowanie bo to
            drugorzędna sprawa.
            • Gość: romek Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.Zabrze.Net.pl 13.07.05, 15:43
              Mam wątpliwości, czy starczyłoby środków. To nie jest drugorzędna sprawa.
              • Gość: inna Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 16:06
                zapewniam Cie że starczyłoby, a przy lekkiej korekcie w dół niektórych
                świadczeń niesłusznie nabytych (żeby nie powiedziec) pozostaloby jeszcze trochę
                nadwyżki. i to nie są dane wyssane z palca tylko realne wyliczenia, przecież na
                to składają się nie tylko pensje zbędnych urzędników ale i wszelkie inne
                koszty, budynki, media, podatki lokalne od powierzchni biurowych, itd itd tak
                też mogę długo. pewnie wymyślisz teraz co z tymi wszystkimi urzędnikami - nic.
                przez lata utrzymywaliśmy fikcyjnych pracowników naprawdę na bezdurno, ich
                kwalifikacje są żadne mogą mężom obiady gotować i dywany wytrzepać, nic mnie to
                nie obchodzi. dość mam utrzymywania urzędników którym się wydaje że bez nich
                świat się zawali.
                • busho sposób na podatki i bezrobocie 24.07.05, 00:31
                  Bezrobocie jest najgorszą rzeczą w Polsce. Trzeba z nią walczyć, bo ona niszczy
                  kraj i ludzi.

                  Trzeba w tym celu obniżyć podatki, tylko jak ?
                  Podatek dochodowy - można obniżyć od góry, ale można i od dołu.
                  Od góry obcinamy stopy podatkowe - np. podatek liniowy. Ale dla ilu osób jest
                  ta oferta ?

                  Jest lepesze rozwiązanie: od dołu - wprowadzić b.wysoką kwotę wolnę od podatku.
                  To jest oferta dla większości, a na pewno dla szerokiej grupy bezrobotnych i
                  nisko zarabiających.

                  Nie napiszę ile powinna wynosić kwota wolna od podatku, ale maksymalnie duża
                  kwota wolna od podatku. Wtedy możnaby obniżyć najniższą płacę, bo kwota brutto
                  dla pracownika byłaby zarazem netto. ZUS też spadłby dla najniższej płacy, bo
                  niższa byłaby podstawa. Czyli obniżamy koszty pracy, dzięki temu zwiększamy
                  zatrudnienie. W dodatku nie opłaca być w szarej strefie, tylko warto wykazywać
                  dochody, bo wchodzą głównie do kwoty wolnej od podatku, a jak ktoś raz zaczenie
                  wykazywać, to na pewno szybciej zacznie płacić jakiekolwiek podatki. Pieniądze
                  jakie zostaną w kieszeni podatników na pewno zostaną w kraju, bo jak ktoś
                  zarabia 800 zł, to na Majorkę nie jeździ i Mercedesa nie kupuje. Wysoka kwota
                  wolna od podatku zaaktywizuje bezrobotnych do podjęcia jakiegokolwiek zajęcia,
                  bo wszystkie nieduże dochody trafią bezpośrednio do kieszeni pracownika.

                  Ten pomysł jest adresowany do większosci wyborców. Gwarantuje obniżkę podatków,
                  walkę z bezrobociem, aktywację bezrobotnych, obniżenie kosztów pracy.
          • ultravox Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 13.07.05, 15:57
            Racja, pora się zbudzić. A co z emerytami i rencistami? Mam nadzieję, że Twoi
            > rodzice lub teściowie (może i dziadkowie) żyją? Z czego im opłacisz emerytury i
            >
            > służbę zdrowia? Oni też muszą opłacić sobie mieszkanie, media, coś zjeść.

            Z takim myśleniem i oglądaniem się w tył znjdziesz się w podobnej sytuacji za 20-35 lat. Mimo płacanych składek i podatków znajdziesz na skraju nędzy. Pomyś też o sobie i swoich dzieciach i wnukach.
            • ultravox Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 13.07.05, 16:02
              ” Z czego im opłacisz emerytury i służbę zdrowia? Oni też muszą opłacić sobie mieszkanie, media, coś zjeść.”

              Temu miała służyć PRYWATYZACJA. Miała ona zabezpieczyć byt emerytom.
              • Gość: inna Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 16:12
                a teraz w imie głoszonego przez pis solidaryzmu znowu będziemy się zrzucać na
                kolejnych emerytów, ale widzisz większość ma ciągle socjalistyczną sieczkę w
                głowie i nie pojmuje prostych mechanizmów, jak pis dorwie się do władzy to
                będziemy mieli taki sam socjal jak teraz albo jeszcze większy czyli
                przyslowiowe la g...o. słuchać jasnych prawd o mechanizmach rynkowych i
                obowiązku samozabezpieczenia.
        • abaddon_696 Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 13.07.05, 17:14
          Twoje propozycje są w sumie dużo bardziej przyjazne ludziom niż pomysły PO,
          choć oczywiście podatek liniowy nie wiem czemu miałby służyć, a prywatna służba
          zdrowia może istnieć obok państwowej, która nie musi być zła, o czym świadczą
          przykłady państw zachodnioeuropejskich.
      • zszywaczem Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 13.07.05, 15:39
        drobne pytanie - wolałbyś zarabiać 1100 czy 700 w imię solidaryzmu społecznego?

        bo ja mam dziwne przeczucie że w opisanej sytuacji przeciętny pracodawca będzie
        wolał zaoszczędzone 400 pln włożyć do kieszeni, a swoim 50 pracownikom kazał
        robić za 90...
        • liberus Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 13.07.05, 16:52
          > drobne pytanie - wolałbyś zarabiać 1100 czy 700 w imię solidaryzmu
          społecznego?

          Każdy z osobna wolałby zarabiać 1100 niż 700. Ale każdy z osobna wolałby
          zarabiac 700 niż 0. Kazdy woli więcej niż mniej. Zostawmy to jednak rynkowi.

          Już nie wspomnę o spadku konkurencyjności gospodarki, ale to chyba oczywiste...

          > bo ja mam dziwne przeczucie że w opisanej sytuacji przeciętny pracodawca
          będzie wolał zaoszczędzone 400 pln włożyć do kieszeni, a swoim 50 pracownikom
          kazał robić za 90...

          No to zostanie wykolegowany z rynku przez tych pracodawców, którzy zamiast do
          kieszeni, kasę zainwestują. I np. przejmą wczesniej czy później część jego
          pracowników. Zakładam oczywiście warunki w pełni rynkowe.
          • abaddon_696 Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 13.07.05, 17:07
            > Każdy z osobna wolałby zarabiać 1100 niż 700. Ale każdy z osobna wolałby
            > zarabiac 700 niż 0. Kazdy woli więcej niż mniej. Zostawmy to jednak rynkowi.

            Rynek nie wypłaca pensji.

            > No to zostanie wykolegowany z rynku przez tych pracodawców, którzy zamiast do
            > kieszeni, kasę zainwestują.

            Nie słyszałem, by kiedykolwiek przedsiębiorca przeznaczał cały zysk na dalsze
            inwestycje.

          • Gość: Yag Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 23:12
            Bałwochwalczym czcielom wolnego rynku wypadałoby przypomnieć że wolny rynek w
            wydaniu Smitha działa tylko i wyłącznie gdy:
            1) wszystkie podmioty dysponują pełną informacją o rynku
            2) wszystkie podmioty kierują się maksymalizacją zysku (a nie np. emocjami)
            czyli wtedy gdy każdy uczestnik rynku WIE jakie działanie (z nieskończonej puli
            możliwych działań!) będzie dla niego maksymalne korzystne i POSTĘPUJE w ten
            sposób. W rzeczywistości żaden z tych warunków nigdy nie będzie spełniony.
    • Gość: popieram Czytaj Gazetę Wyborczą - będziesz głupszy ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:07
      Czytaj Gazetę Wyborczą - będziesz głupszy !
    • Gość: Obserwator Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.zep.com.pl 13.07.05, 14:19
      Przecież PO i PIS już od dłuższego czasu mają wspólny pomysł na walkę z
      bezrobociem i nie tylko. Wystarczy przecież otworzyć teczki z IPN i dobrobyt
      będzie zapewniony. Otwarcie teczek jest panaceum na wszystkie problemy Polski.
      Kto będzie dyskutował o jakimś bezrobociu jak wszyscy będą zajęci tropieniem TW
      i wzajemnym skakaniem sobie do oczu. Oczywiście tylko do czasu jak większość
      społeczeństwa "połapie się" na czym ten numer polega. W następnej kampanii obie
      partie skończą na marginesie. Piszę partie ale nie politycy. Politycy ze
      sztabami swoich doradców obmyślą nowy numer, żeby otumanić wyborców. W wyborach
      2001 tym sposobem był rozpad AWS i powstanie nowych partii (z tymi samymi
      ludźmi). Jedna z partii nawet nie nazwała się partią, żeby "skołować" wyborców.
      W wyborach 2005 zastosowano hasło budowy IV Rzeczypospolitej (oczywiście z tymi
      samymi twarzami, które zajmują czołowe miejsca w polityce począwszy od roku
      1989 i 1990). Wybory 2009 będą pod nowymi hasłami, sam mógłbym podać kilka, ale
      nie będę im ułatwiał zadania, doradcom przecież płacą. Najgorzej na tym
      wszystkim wychodzą wyborcy, ale ludzie chcą być "kołowani". Gdyby znalazł się
      jakiś polityk lub partia, która by chociaż w 50 % nawiązała do rzeczywistych
      problemów i rzeczywistych sposobów ich rozwiązania, to nie mieściła by się w
      sondażach nawet w granicy błedu statystycznego.
      • Gość: Simon Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.eranet.pl 13.07.05, 14:38
        gdybyś trochę poobserwował to wiedziałbyś że na teczkach głównie LPR jedzie....
        no ale taki z ciebie obserwator
    • Gość: Agnieszka Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: 217.153.62.* 13.07.05, 14:25
      Nie wiem kto wyliczył całkowity koszt minimalnego wynagrodzenia na ok 1020 zł.
      Świadczy to bądź o ignorancji partii które walczą o poprawę bytu obywateli bądź
      autora artykułu. Całkowity koszt wynagrodzenia które wynosi 849 zł brutto to
      1078,22 (składki ZUS + PFRON)
      • Gość: inna Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:39
        no to Agnieszko dodaj jeszcze obowiązkowy socjal, ubranie robocze, urlopowe,
        posiłki regeneracyjne itp itd choćby 35 dni choroby finansowane przez
        pracodawcę, straty spowodowane kodeksowym urlopem na rządanie, sorty mundurowe,
        deputaty, dodatki, składki, trzynastki, czternastki (nie wiecie jak się nazywa
        czternasty miesiąc), gwiazdkowe jajeczkowe itd itd i wtedy dokonaj prawdziwych
        wyliczeń.
        a swoj drogą gratuluję spostrzegawczości
        pozdrawiam
    • Gość: upadloscian.org.pl przez niego bankrutują firmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:47
      cytat z wyszukiwarki google.pl

      Sędzia Dariusz Czajka
      przez niego bankrutują firmy, sam ma liczne powiązania biznesowe - jak pisze GW.
      www.upadloscian.org.pl

      - czas zająć się tym ptaszkiem
      począwszy od października 2005r.
    • Gość: jjj PO = bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 15:02
      no genialny pomysł ulga aktywizacyjna pracodawcy zwolnia stary personel i
      zastapia go nowym taki jest caly program od ilus tam lat walka z bezrobociem
      polega na wykanczaniu ludzi , co za ludzie siedza w tym PO
      • zszywaczem Re: PO = bezrobocie 13.07.05, 15:45
        jasne - zwolnię starych pracowników, zatrudnię nowych w ramach "aktywizacji
        rynku", zarobię na tym sporo, a po paru latach jak się ulga skończy znowu
        wymienię 100% personelu itd...
        przy obecnym poziomie bezrobocia (które jest zjawiskiem KORZYSTNYM dla
        pracodawców - nie jest to żaden problem
        • liberus Re: PO = bezrobocie 13.07.05, 16:54
          Jeśli chodzi o pracę przy łopacie, to może sobie wymieniać 100%.

          Ale w wypadku wyższych kwalifikacji, koszt wyszkolenia, wdrożenia oraz zdobycia
          doświadczenia znacznie przewyższy z korzyści wymiany kadry w 100%.
          • Gość: jjj Re: PO = bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 17:00
            jak chcesz wracac ze spokojem z klubu ktory jest jazzy o ktorejs nad ranem
            to nie mow gospodarka glupcze, bo sam jestes palantem jak dostaniesz od tego co
            kopie rowy kilofem to powiesz o jezu
            a jak chodzi o gospodarke to mnie nawet nie denerwuj ja mam ja we krwi od
            parunastu pokolen bardzo wysoko wyzej niz ci sie sni twe brednie wyczytane z
            podrecznikow sa nie za duzo warte chrzanic PO Porozumienie osobników którzy
            wiele mają do stracenia
            • liberus Re: PO = bezrobocie 13.07.05, 17:06
              Gość portalu: jjj napisał(a):

              > jak chcesz wracac ze spokojem z klubu ktory jest jazzy o ktorejs nad ranem
              > to nie mow gospodarka glupcze, bo sam jestes palantem jak dostaniesz od tego
              co kopie rowy kilofem to powiesz o jezu

              Zanim dalej będziesz mnie obrzucał inwektywami, poszukaj sobie skąd wzięło się
              hasło "gospodarka, głupcze".

              > a jak chodzi o gospodarke to mnie nawet nie denerwuj ja mam ja we krwi od
              > parunastu pokolen bardzo wysoko wyzej niz ci sie sni twe brednie wyczytane z
              > podrecznikow sa nie za duzo warte chrzanic PO Porozumienie osobników którzy
              > wiele mają do stracenia

              Mógłbys ten bełkot ubrać w jakieś zdania oraz przedstawić normalne argumenty,
              do których mógłbym się odnieść?
              • Gość: jjj Re: PO = bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 17:36
                nie obrzucam Ciebie inwektywami , ale mam dosc takiej wspanialej gadaniny.
                ze firma inwestuje w ludzi szkolenia itd to jest prawda , ale to dotyczy ludzi
                z odpowiednimi kwalfikacjami,
                i chodzi mi o to ze wlaśnie ta twoja przysłowiowa "łopata" jest najwieksza
                kleska bezrobocia , mamy do przyjecia kilka wariantow i modeli ekonomicznych :
                od handlu koka/amfa,na skale meksyku do wygranej leppera w dalszej perspektywie
                wynikajace z frustracji biedniszej czesci spoleczenstwa, i na nic mi najlepszy
                fachowiec w firmie najlepsza praca kiedy bede bal sie wyjsc z domu wieczorem
                rozumiesz
                • Gość: piotr do wszystkich wazne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 17:47
                  Kto o zdrowych zmyslach chce inwestowac przy niestabilnym systemie podatkowym
                  dzisiaj 19% za rok 25% a za dwa lata?

                  Jak tu zrobic business plan na 5 lat
    • Gość: Polak Balcerowicz ma rację!!! IP: *.ramtel.com.pl 13.07.05, 15:25
      Wy co krytykujecie prof.Balcerowicza walnijcie sie w łeb debile, gdyby wasze
      pomysły weszły w życie to bym głodował kretyni.
      Balcerowicz to jeden z najwybitnijeszych polaków , wielki pariota .
      Niech Bóg Ojciec ma go w swojej opiece.
      Amen
      • heureka7 Balcerowicz jest zalosny 13.07.05, 16:41
        a przyszlosc Polakow widze czarno...
    • Gość: JJJ PO=BEZROBOCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 17:10
      kto jest zatrudniającym największa rzesze ludzi pracodawca ? - jak nie handel i
      wielkie sieci handlowe,otoz jak wprowadzi sie ulgi aktywzacyjne wielkie sieci
      wykorzystaja to jak pszczoła miód zwolnią w szybkim tempie personel i zatrudnia
      nowy, PO gratulacje
      lepszy jest pomysł PiS dotyczacy CIT i szybkiej amortyzacji urządzeń to maszyny
      powinny cierpieć nie ludzie
    • Gość: Bleble Nie mam nic przeciwko skladaniu dlugopisow IP: *.dip.t-dialin.net 13.07.05, 18:11
      przez kolesia po MBA. Nie mam nic przeciwko odchamieniu sie przez chamow po
      podstawowkach, co skladaja dlugopisy. Jakby sie odchamili, toby zobaczyli, ze
      koszty 423 zl za pensje 617 zl to zwykle zlodziejstwo.
    • Gość: ascab Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.szczecin.mm.pl 13.07.05, 18:15
      Jeszcze sie nie zdazylo zeby GW powiedziala cos pozytywnego o PO. Jest to po
      prostu niedopuszczalne. Najbardziej mnie rozbawia p.Stasinski gdy w programie
      cotygodniowym w TVN24 musi cokolwiek powiedziec na temat Platformy,no te
      pracujace kosci szczek sa warte wszystkich pieniedzy,poklady zjadliwosci
      niewiele mniejsze od zasobow Gazpromu. Moj szwagier weterynarz mowi na takich
      <jadobryzga wieloskretna>.Dodaje przy tym ze to juz sie nie nadaje do leczenia i
      nalezy wystawic protokol koniecznosci uboju.
    • Gość: ewa Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.devs.futuro.pl 13.07.05, 18:23
      To panstwo jest najwiekszym zlodziejem ,stad bieda i bezrobocie.
      POPiS nic nie zmieni dopoki we wladzach kazdego szczebla beda zlodzieje
      i ludzie biznesu.
      • jan_dreptak Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 13.07.05, 18:33
        czy ktoś z obrońców płacy minimalnej byłby tak łaskaw i wytłumaczył, o ile
        można bez inwektyw, po co właściwie jest płaca minimalna, jeżeli jadę do sklepu
        kupić dajmy na to taczkę to nikt mi nie narzuca ceny tej taczki, biorę w tym
        sklepie gdzie najtaniej, następnie jadę na bazarek i biorę operatora taczki,
        dlaczego cena taczki jest dowolna a cena operatora regulowana urzędowo,
        dlaczego dwie dorosłe osoby nie mogą się wzajemnie dogadać co szczegółów,
        dlaczego państwo sie do tego wcina, przecież nikt nikogo nie zmusza do pracy
        pod lufą mauzera ?????

        • Gość: lm Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.rzesa.rzeszow.pl 13.07.05, 19:52
          jan_dreptak napisał:

          > czy ktoś z obrońców płacy minimalnej byłby tak łaskaw i wytłumaczył, o ile
          > można bez inwektyw, po co właściwie jest płaca minimalna, jeżeli jadę do
          sklepu
          >
          > kupić dajmy na to taczkę to nikt mi nie narzuca ceny tej taczki, biorę w tym
          > sklepie gdzie najtaniej, następnie jadę na bazarek i biorę operatora taczki,
          > dlaczego cena taczki jest dowolna a cena operatora regulowana urzędowo,
          > dlaczego dwie dorosłe osoby nie mogą się wzajemnie dogadać co szczegółów,
          > dlaczego państwo sie do tego wcina, przecież nikt nikogo nie zmusza do pracy
          > pod lufą mauzera ?????
          >
          Piękne porównanie . Różnica jest następująca: człowiek w odróżnieniu od taczki
          żeby istnieć potrzebuje coś zjeść a w naszym klimacie wskazane jest jakieś
          miejsce do mieszkania za które trzeba zapłacić. Jesteś pewny że Twój interes
          zawsze się będzie krecił , że zawsze będziesz zdrowy ? Może wtedy ktoś
          potraktuje Cię jak taczkę.
          • jan_dreptak Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 14.07.05, 07:46
            bardzo ładnie ale nie na temat
            proszę mi wytłumaczyć dlaczego jeżeli mam takie widzimisie nie wolno mi się
            zatrudnić za dajmy na to 1 zł/godzinę, żyjemy podobno w wolnym kraju, to
            dlaczego wolny kraj ingeruje w to co mam zamiar zrobić ze swoim czasem ????
    • bartekz1 Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 13.07.05, 20:08
      Tak długo jak długo będzie trwał i przyspieszał ten wyścig szczurów, tak długo
      biedni będą biednieli a bogaci się bogacili. A niskie podatki dla bogatych tylko
      ten podział przyspieszą, tak jak po reformie Busha w USA - zyskali najbogatsi,
      stracili najbiedniejsi. Tak też będzie w Polsce jak PO dojdzie do władzy. Myślą,
      że obniżą podatki i nagle stanie się raj na ziemi.
    • Gość: Paweł Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.kolno.jarsat.pl 13.07.05, 20:45
      @Kiepski
      Z pewnoscia jestes duzo lepszym ekonomista. Bynajmniej wyprowadziles polska
      gospodarke z kompletnego dna po komunizmie i jestes autorem niskiej inflacji w
      naszym kraju.

      Niestety twoje slownictwo stojace na poziomie podobnym do niektorych polskich
      parlamentarzystow, takze zadeklarowanych krytykow pana Balcerowicza, czyni
      Ciebie niegodnym podejmowania dluzszej polemiki.

      Pozdrawiam i zycze owocnej nauki ekonomii
      • Gość: Yag Od kiedy to B. jest dobrym ekonomistą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 22:57
        Tzw. plan Balcerowicza z 1989 r. został Słoneczku Ekonomii podyktowany przez
        Sachsa, Balcer służył jedynie za kserokopiarkę. A został ministrem bo ze
        względów politycznych potrzebny był figurant który podpisywał by się pod cudzymi
        pomysłami. Przypomnij sobie jak wszyscy mający jakiekolwiek osiągnięcia
        ekonomiści kolejno odmawiali roli marionetki! Aż w końcu znalazł się taki bez
        osiągnięć. Znasz bajkę o kogucie który uznał że jak nie zapieje to nie wzejdzie
        słońce?

        Jedynym własnym dziełem Słoneczka Ekonomii jest spotęgowanie następstw kryzysu z
        1998 r. przez "schładzanie gospodarki".
    • Gość: keri Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 21:13
      już nam narobili raz bezrobocia, a ten durny naród w nich wierzy!!!!
    • Gość: ETET 99% WYPOWIADAJĄCYCH SIE NA FORUM TO IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.07.05, 22:08
      MEGASPECJALIŚCI OD MAKROEKONOMII!!!
    • off.limits TRZY KACZORY....NIESTETY...... 14.07.05, 08:22
      Ludzie opamietajcie sie - ktoregokolwiek wybierzecie, ze wszystkimi trzema
      bedziecie miec do czynienia!
      NIE WRTO....
    • Gość: Ajuta Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 08:27
      Panie Mordasewicz, przejżyj pan na oczy! Mnóstwo ludzi ma pensję minimalną
      harując po 8-15 godzinnawet w stolicy i okolicach, i to chyba nie jest zacofany
      region kraju.
    • Gość: to ja ,, wyborca,, PO i PiS sposoby na bezrobocie ( przekręt kolesi ) IP: *.chello.pl 14.07.05, 08:35
      Cześć zposób na bezrobocie zrobiony już od dawno i utrwalany
      przez PIS-PO znajdziesz w skrzynce pocztowej gazeta.pl
      login pis-po
      hasło bezrobocie
      Za twoje emocje nie odpowiadam..
      Podpowiadamjak pzbyć się problemu
      W załączniku także jedynie skuteczny
      popartu autorytetem program na bezrobocie
    • rambit666 Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie 14.07.05, 09:47
      dopóki nie zmniejszy się składka na ZUS ,o zmniejszeniu bezrobocia nie ma
      mowy.Co z tego,że jako bezrobotny wezmę kredyt,skoro jego połowę "zeżre"
      składka na ZUS? nie wierzę politykom !!!!!
    • dokowski Kampania dla ciemniaków 14.07.05, 09:53
      Dlaczego nikt nie odołuje się do wyborców świadomych i myślących? A może to
      tylko kłamstwa?

      Podstawą jakichkolwiek obniżek składek czy podatków musi być zaplanowanie cięć
      w wydatkach państwa. Jeżeli kandydaci nie mówią komu zabiorą, to są oszustami.
    • Gość: Borja Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 10:03
      Temu "nadętemu bufonowi" mógłbyś walizki nosić, bo na czyszczenie butów, to się
      pewnie nie nadajesz:)
    • Gość: men Lewi renciści muszą odejść IP: *.acn.waw.pl 14.07.05, 10:29
      Sposobem na bezrobocie jest wytępienie lewych rencistów i zwolnień chorobowych.
      Szacuje się, że "załatwionych" rent jest kilkakrotnie więcej niż tych dla
      rzeczywiście potrzebujących pomocy. ZUS od lat próbuje z tym walczyć zaostrzając
      kryteria, co uderza jednak jedynie w tych, którym naprawdę się należy renta.
      Cwaniak zawsze załatwi sobie lepsze papiery, opłaca mu się.
      Dopiero kiedy zniknie powszechna akceptacja dla takich zachowań, uczciwi ludzie
      przestaną pracować na ekstra kasę dla 4 milionów oszustów i będzie można obniżyć
      stawkę ZUS. Nistkie pensje to cena za 3 pokolenia cwaniactwa PRL

      Popieram również pomysł likwidacji składki na FP. Ta instutucja to fikcja na
      miarę Funduszu Promocji Mleczarstwa. Przejadają tylko pensje
    • Gość: jan Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: 195.205.223.* 14.07.05, 10:29
    • Gość: zachar Re: PO i PiS sposoby na bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 10:38
      Pan Kaczorek ma super sposób na bezrobocie zrobi z Polski jeden wielki targ, to
      co zrobił w Waw to skandal połowa centrum wygląda jak targowisko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja