Nabici w butelke . Babelki z butli z gazem.

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 21:53
Ministrowie i poslowie na nowo definiuja
okreslenia co jest , a co nie jest napojem
alkoholowym. Zaiste rewolucyjne to zmiany.

Dlaczego jednak nikt nie interesuje sie tym,
co na prawde wymaga natychmiastowej interwencji.

W Polsce produkuje sie miliony butelek tak zwanego
"szampana" . Niektore z nich pozuja na wyrob
pochodzacy z dawno juz nieistniejacego
Zwiazku Radzieckiego, bo wiadomo, ze
przecietny obywatel darzy sentymentem tamte
"szampany" , ktore jednak dawniej trzymaly swoja
jakosc i marke. Do dzis ( pod innymi nazwami )
oryginalne produkty z bylych republik sa
dostepne w sklepach np. w RFN i kosztuja
duzo wiecej od niemieckich tanich "sektow".

Ten polski "pseudoszampan" nie ma nic wspolnego
nawet z winem musujacym.

Jest to jakas blizej nie sprecyzowana mieszanina wody,
substancji smakowych, cukru , alkoholu oraz dwutlenku wegla
z butli. Kto to pil - wie , o co chodzi.
Podobnie jest z winami owocowymi - to skandal.

Co roku miliony slabo zorientowanych ludzi kupuja "TO COS"
tuz przed Sylwestrem, a kiedy przyjdzie polnoc,
nikt juz nie jest w stanie sobie uzmyslowic, co pije.
I tak to funkcjonuje.

Na te sprawe zwrocil mi uwage znajomy z Francji,
ktory jest wlascicielem restauracji w Lille,
a ktory byl zaszokowany tym, co mu u nas podano
w stosunkowo drogiej, na pierwszy rzut oka
dobrej restauracji. Do tego cena !!!
Dlatego miedzy innymi takie oszustwo
wymiata czesc turystow, ktorzy do Polski
przyjezdzaja raz jeden i ostatni.

Dlaczego w Polsce nie ma mozliwosci kontroli jakosci
i pochodzenia wyrobow alkoholowych ?

We Francji istnieje Appelation Controllee.
A co u nas - nic.

Tak samo - nie ma zadnej gwarancji dotyczacych
jakosci wody mineralnej.

Akcyza na alkohol to tylko danina dla fiskusa,
ktorego nie obchodzi ani smak ani jakosc.

Jak dlugo jeszcze bedziemy NABIJANI W BUTELKE ?
Czy ktos ma jakis pomysl na rozwiazanie tej sytuacji ?



    • Gość: kk Re: Nabici w butelke . Babelki z butli z gazem. IP: *.acn.pl / 62.121.96.* 10.08.02, 22:13

      Trzeba czytać etykiety.Z reguły na psedorosyjkich jest
      napisane:wyprodukowane/butelkowane w Polsce
      • Gość: caterpillar Re: Nabici w butelke . Babelki z butli z gazem. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 22:25
        Gość portalu: kk napisał(a):
        > Trzeba czytać etykiety.Z reguły na psedorosyjkich jest
        > napisane:wyprodukowane/butelkowane w Polsce

        Mam te dobra rade przekazac Francuzowi,
        ktory po polsku ani me ani be ???

        On widzi "piekna" butelke - no i zamawia.
        Potem jednak szybko biegnie do WC.
        No i nigdy, przenigdy juz do nas nie zawita,
        nawet, gdyby mu to zaplacono z gory.
        Niech to jeszcze opowie paru osobom.
        Niech inni to zrobia - no i dlatego
        miedzy innymi Polska traci na turystyce.












        • Gość: as Re: Nabici w butelke . Babelki z butli z gazem. IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 10.08.02, 22:30
          I bardzo dobrze.Mamy z glowy francuskich alkoholikow.Niech szcza na murki w
          swojej o la la Francji.
          • Gość: caterpillar Re: Nabici w butelke . Babelki z butli z gazem. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 12:37
            Gość portalu: as napisał(a):
            > I bardzo dobrze.Mamy z glowy francuskich alkoholikow.Niech szcza na murki w
            > swojej o la la Francji.

            Gratuluje poziomu wypowiedzi - nic dodac nic ujac.
            No i skomentuje to na Twoim poziomie :
            A ty gdzie polewasz murki - w Bundesrepublik , ja ?





    • Gość: lupo Re: Nabici w butelke . Babelki z butli z gazem. IP: 141.39.41.* 12.08.02, 10:18
      Ja w bylym PRLu zamawiam tylko piwo.
      ( jest juz dobre !!! )
      Nigdy nie ryzykuje i nie zamawiam
      winopodobnych. Raz sie nabralem.
      Kazdy, kto wie jak smakuje wino
      i zna troche jego podstawowych gatunkow
      omija konsumpcje wina w bylym PRLu z daleka.

      PZDR

Pełna wersja