Dodaj do ulubionych

Co branża public relations sądzi o mediach w Po...

IP: 212.244.250.* 20.08.02, 21:45
Powinno się jeszcze zbadać powiązania świata
dziennikarskiego z układami zorganizowanego świata:
zbrodni
handlu narkotykami
żywym towarem
Zasadami korumpowania wymiaru sprawiedliwości okreslonymi
publikacjami w zamian za okreslone rozstrzygnięcia sądowe.

Niszczenie za pieniadze image polskiej:
gospodarki
technologii
na zlecenie wywiadowni gospodarczych.

Procentem pedofilstwa w tym środowisku oraz ich nieletnich
ofiar.
Przyczyną uprzywlejowań podatkowych ze strony Ministerstwa
Finasów.
Nieopodatkowanymi dochodami pochodzacymi ze struktur
Państwowych.
Oszustwami podatkowymi etc.. etc.. etc..
Obserwuj wątek
      • Gość: mad Biedni szkalowani dziennikarze motoryzacyjni IP: 195.136.95.* 21.08.02, 12:06
        Kiedyś lubiłem czytać magazyny motoryzacyjne. Teraz (poza
        kilkoma) żal d...pę ściska. Co test
        to "świetny", "ergonomiczny", "oszczędny", "dynamiczny", "komfort
        owy". Wystarczy dać takiemu samochód "testowy" na 50 tys.
        kilometrów a przepisuje teksty od dystrybutorów samochodowych.
        Oczywiście samochód jest z górnej półki wyposażenia i mocy
        silnika. Potem wsiada się do jazdy próbnej jakiejś średniej
        wersji (najbardziej popularnej) i nagle okazuje się że jednak
        głośno, nie chce za bardzo przyspieszać na 4-ce, pali może wg
        normy DIN 6,5l. ale przy stałej prędkości 60 km/h na piątce,
        gdzie przy normalnej eksploatacji wychodzi 9, fotele tez niezbyt
        wygodne i na dodatek z obleśną tapicerką (w wersji testowej była
        skóra), itd, itp.
        Po prostu nie kupuje już większości czasopism. Nie ma sensu,
        wieje nudą a próby uwzniaślania debilnymi metaforami mnie nie
        interesują.

        Najlepsze jest to, że sami dziennikarze specjalnie nie starają
        się ukrywać swoich korzyści wynikających z ich trudnej pracy.
        Wystarczą obrazki z programów motoryzacyjnych w TV: "Nowy model
        xxx testowaliśmy na spalonych słońcem wyspach yyy". Żałość. Nikt
        mi nie powie że tak taniej - ten sam model stoi przecież u
        dealera pod Warszawą a na wyspie yyy fabryki nie ma...
    • Gość: Osłabiony Re: Co branża public relations sądzi o mediach w IP: *.idg.com.pl / 172.16.4.* 21.08.02, 12:36
      Hmmm, szkoda, że nikt nie zrobił badania o tym, co sądzą
      dziennikarze na temat pracy PR-owców. A sądzą bardzo kiepsko.

      Pierwszy, wręcz kardynalny błąd, to przeświadczenie, że
      dziennikarz nie robi nic innego, tylko czeka z utęsknieniem na
      publikowane przez służby PR tzw. informacje prasowe. Nonsens.

      Druga sprawa, to treść nadsyłanych przez PR informacji. Doszło
      do tego, że pretekstem do tworzenia tych dziwolągów są
      wydarzenia błahe, w najlepszym razie. To tak, jakby chcieć
      wysłać do prasy informacje o tym, że smakowało dziś śniadanie.

      Styl. Pożal się boże. Wszystkie te potworki literackie pisane są
      od sztancy, językiem niezrozumiałym zapewne nawet dla ich
      autorów (ale czy to ma jakieś znaczenie? Ważne, że wysłałem/am
      informację prasową!). Bełkot wydaje się dobrym określeniem dla
      większości z nich.

      Szanowni PR-owcy! Gdyby w prasie publikować oryginały Waszych
      wypocin, narazilibyście się na jawne pośmiewisko. mało tego, my,
      dziennikarze również stracilibyśmy pracę, bo NIKT nie chciałby
      takich fazet czytać. Litości!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka