Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych ludzi!

17.08.05, 14:01
Wladze Australii sa gotowe i chetne przyjac natychmiast 20 tysiecy
wykwalifikowanych pracownikow szeregu specjalnosci, w ktorych istnieje
niedobor. Dotyczy to m. in. inzynierow roznej masci.

Ciekawe, czy w Polsce o tym wiadomo.
    • trepptak Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 17.08.05, 17:32
      Wiadomo. Olewamy to. Kto chcialby rozpie..c swoje zycie na koncu swiata ?
      • meerkat1 Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 17.08.05, 18:34
        "Kto chcialby rozpie..c swoje zycie na koncu swiata ?"

        Aaaa, to dlatego mlodzi Polacy tak masowo wyjezdzaja z kraju?
        Rozumiem! :-(


        • trepptak Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 17.08.05, 18:46
          meerkat1 napisał:

          > "Kto chcialby rozpie..c swoje zycie na koncu swiata ?"
          >
          > Aaaa, to dlatego mlodzi Polacy tak masowo wyjezdzaja z kraju?

          Wyjezdzaja masowo dokad? Do Australii? Watpie !
          Wyjezdzaja do Anglii, Niemiec, Norwegii, Belgii. Z paszportami UE i o 1-2
          godziny ( i 200 PLN) lotu od DOMU.
          Sam nie mam zamiaru siedziec w Polsce i wyjezdzam przynajmniej czasowo, ale na
          pewno nie do Australii.


          > Rozumiem! :-(

          Chyba jednak nie rozumiesz.

          >
          >
          • meerkat1 Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 18.08.05, 12:58
            Taaa, to "tyli swiat".
            Benzyna kosztuje az 2.20 PLN za litr.
            A w dodatku ludzie chodza glowami w dol... :-(((
            • trepptak Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 18.08.05, 13:36
              No jezeli cena beznyzny ma byc dla mnie motywacja do wyjazdu na emigracje do
              Australii, to wybacz, ale szybko sie w tej kwestii nie zrozumiemy.
              Przy okazji zastanow sie, DLACZEGO w Australii praktycznie ciagle brakuje
              takich lub innych pracownikow? Bo ekonomia raczej nie kwitnie za tak zeby non-
              stop kogos brakowalo.
              • meerkat1 Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 18.08.05, 15:48
                Owszem, ekonomia australijska kwitnie.

                Nawet Quantas, mimo rekordowych cen paliwa lotniczego, osiagnal (podane wlasnie
                dzis) rekordowe zyski.

                Nie, nie jestem Australijczykiem; nie nie mieszkam w Australii.

                Nie, premier Howard nie placi mi po cichu za PR. :-)
                • trepptak Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 18.08.05, 16:27
                  meerkat1 napisał:

                  > Owszem, ekonomia australijska kwitnie.
                  >
                  > Nawet Quantas, mimo rekordowych cen paliwa lotniczego, osiagnal (podane
                  wlasnie
                  >
                  > dzis) rekordowe zyski.

                  To ma dowodzic tego, ze cala ekonomia australijska radzi sobie cudnie? LOT tez
                  ma chyba jakies zyski....

                  >
                  > Nie, nie jestem Australijczykiem; nie nie mieszkam w Australii.
                  A innych namawiasz, zeby tam jechali? Sam wyjedz.

                  >
                  > Nie, premier Howard nie placi mi po cichu za PR. :-)
                  • Gość: vice_versa Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud IP: *.chello.pl 18.08.05, 16:46
                    Wiesz, trepptak, zwykle sie nie czepiam, ale dla Ciebie zrobie wyjatek. Tutaj
                    ludzie pisza o gospodarce, nie wiem czy zauwazyles. Jesli nie rozumiesz
                    znaczenia ceny benzyny dla gospodarki i dla jej konkurencyjnosci to trudno.
                    Jesli nie rozumiesz znaczenia wysokosci podatków dla wydajnosci TWOJEJ pracy to
                    klopot Twój i Twoich dzieci. Natomiast jesli uwazasz benzyne za taki sam towar
                    jak znaczki pocztowe to zapraszam na forum filatelistyka.
                    • trepptak Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 18.08.05, 17:19
                      Gość portalu: vice_versa napisał(a):

                      > Wiesz, trepptak, zwykle sie nie czepiam, ale dla Ciebie zrobie wyjatek.

                      bardzo prosze

                      Tutaj
                      > ludzie pisza o gospodarce, nie wiem czy zauwazyles. Jesli nie rozumiesz
                      > znaczenia ceny benzyny dla gospodarki i dla jej konkurencyjnosci to trudno.

                      Rozumiem. Rozumiem tez ze beznzyna np w USA poszla w gore mniej wiecej 3 razy w
                      ciagu 3 lat i gospodarka kwitnie jak rzadko kiedy. Jak na razie cena ropy nie
                      miala katastrofalnego wplywu na te gospodarke.

                      > Jesli nie rozumiesz znaczenia wysokosci podatków dla wydajnosci TWOJEJ pracy

                      Przypomnij mi, gdzie ja cos napisalem o podatkach ?

                      to
                      >
                      > klopot Twój i Twoich dzieci. Natomiast jesli uwazasz benzyne za taki sam
                      towar
                      > jak znaczki pocztowe to zapraszam na forum filatelistyka.

                      A ja Ciebie na forum "Psychiatria".
                      • Gość: vice_versa Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud IP: *.chello.pl 18.08.05, 20:02
                        Rozumiem, że Polak wyjeżdzający do Europy zachodniej wpada w zachwyt nad
                        ekonomią Europy Zachodniej bo perspektywy zarobku wzrastają mu trzykrotnie.
                        Tylko to jeszcze nie oznacza że ekonomię rozumie. Czy możesz mi wyjaśnić czemu
                        miała służyć Twoja polemika z merkaatem? Naprawdę nie rozumiesz, że Australia
                        jest bardziej konkurencyjna i rentowna niż EU czy sobie żarty robisz?

                        > Rozumiem tez ze beznzyna np w USA poszla w gore mniej wiecej 3 razy
                        > wciagu 3 lat i gospodarka kwitnie jak rzadko kiedy. Jak na razie cena ropy
                        > nie miala katastrofalnego wplywu na te gospodarke.

                        Po pierwsze nie wiem czemu teraz piszesz o rynku USA skoro przed momentem
                        zachwalałeś przewagę rynków EUROPEJSKICH nad rynkiem AUSTRALIJSKIM.

                        Po drugie cena ropy i benzyny poszla 3krotnie w góre NA CALYM ŚWIECIE. To
                        natomiast oznacza że w kraju w którym podatki byly nizsze cena ropy i benzyny
                        nominalnie wzrosła MNIEJ niż w krajach, które mają wysokie obciażenia podatkowe
                        na ropę i paliwa. Rosnąca cena ropy i paliw oznacza NIEPROPORCJONALNIE WYŻSZY
                        WZROST FISKALIZMU w krajach w których ropa jest droga, w stosunku do krajów
                        które STAĆ na utrzymywanie podatków (czyt. cen benzyny) na niższym poziomie.
                        Jeśli jednak zamierzasz wybierać kraj zamieszkania niezależnie od stopnia
                        fiskalizmu i z dumą obwieszczając, że o podatkach nie pisałeś, znaczy, że nie
                        pisałeś ani o ekonomii, ani o perspektywach rozwoju gospodarczego Australii i
                        Europy Zachodniej tylko o osobistych preferencjach (klimatycznych,
                        estetycznych, kulinarnych etc.)

                        > Przypomnij mi, gdzie ja cos napisalem o podatkach ?

                        No właśnie: NIE NAPISAŁEŚ!!! To, że cena benzyny nawet Ci się nie kojarzy z
                        podatkami to już naprawdę nie jest problem merkaata. A jak wysokość podatków
                        wpływa na perspektywy emigranta? Merkaat zwrócil tylko uwagę na cenę benzyny.
                        Tylko i AŻ. Cena benzyny jako miernik rozwoju gospodarczego oraz stopnia
                        fiskalizmu jest oczywistoscia. Ty ta oczywistosc podważyłeś i obśmiałeś. To
                        idiotyczne. Dlatego uprzejmie wyjaśniam, że Merkaat nie pisał o cenie znaczków
                        pocztowych, które w dobie emaili mają znikomy wpływ na funkcjonowanie
                        gospodarki. Jeszcze inaczej ujmując sprawę jeśli byłbyś filatelistą i
                        wybierałbyś kraj zamieszkania na podstawie cen znaczków pocztowych to
                        postępowałbyś nierozsądnie i obśmianie takiego postępowania miałoby sens, tyle
                        że cena ropy i paliw to nie jest cena znaczków pocztowych i wykpiwanie
                        przykładu merkaata jest kolosalnym nieporozumieniem.

                        Z tym forum filatelistyka to ja tylko spekulowałem. Jeśli wolisz jakieś inne
                        forum to proszę bardzo.
                        • trepptak Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 18.08.05, 20:23
                          Gość portalu: vice_versa napisał(a):


                          > miała służyć Twoja polemika z merkaatem?


                          Tylko i wylacznie jednemu celowi: Nie kazdy czlowiek, tak jak Ty, rozpatruje
                          jakosc i poziom swego zycia z punktu typowo finansowego. Czyli: Nie zawsze
                          lepiej tam, gdzie wiecej kasy mozna zarobic i wydac. Ile czasu spedziles za
                          granica? Ja lacznie 6 lat.

                          Naprawdę nie rozumiesz, że Australia
                          > jest bardziej konkurencyjna i rentowna niż EU czy sobie żarty robisz?

                          No i co z tego? Co to ma do wyboru kierunku emigracji? Bo o tym byla rozmowa o
                          ile pamietam. Ja po skonczeniu studiow w USA wyjade na kilka lat do Anglii, bo
                          tam mam ciocie. A to, ze w tym samym czasie w Australii bedzie nawet 1000 000
                          000 wolnych miejsc pracy mi zwisa i powiewa.



                          >
                          > Po pierwsze nie wiem czemu teraz piszesz o rynku USA skoro przed momentem
                          > zachwalałeś przewagę rynków EUROPEJSKICH nad rynkiem AUSTRALIJSKIM.

                          Nie nic nie zachwalalem ! Umiesz czytac w ogole? Moze na angielski mam
                          przeskoczyc ????!!
                          Napisalem, ze ludzie masowo wyjezdzaja z Polski do krajow Europy, bo blizej i
                          taniej. Pokaz mi gdzie napisalem cos o konkurencyjnosci jako czynniku wyboru
                          kraju emigracji ?????
                          Czytaj i odpowiadaj jesli chcesz, ale nie podniecaj sie jak pan mlody na
                          weselu.

                          >

                          >

                          >
                          > > Przypomnij mi, gdzie ja cos napisalem o podatkach ?
                          >
                          > No właśnie: NIE NAPISAŁEŚ!!! To, że cena benzyny nawet Ci się nie kojarzy z
                          > podatkami to już naprawdę nie jest problem merkaata.

                          NO przeciez Ty bredzisz. Ja o slupie a Ty o dupie. Idiota Meerkat laczy cene
                          beznyny z wyborem kierunku emigracji (!) a Ty do tego dorzucasz jeszcze podatki.
                          Ludzie dajcie spokoj. Jeszcze raz powtarzam, wybiore sobie kraj docelowy
                          bazujac na tym ze tam mieszka moja ciotka, a nie na cenach benzyny ani
                          podatkach !


                          A jak wysokość podatków
                          > wpływa na perspektywy emigranta?

                          No wlasnie, jak???
                          Ile w ogole wynosi income tax w Australii? Napisz mi tu szybko. WIesz? Bo ja
                          mysle, ze absolutnie nie masz bladego pojecia.!!


                          Merkaat zwrócil tylko uwagę na cenę benzyny.
                          > Tylko i AŻ. Cena benzyny jako miernik rozwoju gospodarczego oraz stopnia
                          > fiskalizmu jest oczywistoscia. Ty ta oczywistosc podważyłeś i obśmiałeś.

                          Nie mam juz sil. Sorry. Koncze to.
                  • meerkat1 Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 19.08.05, 18:00
                    "A innych namawiasz, zeby tam jechali? Sam wyjedz." radzi trepptak.

                    Dziekuje, nie musze. Ja z USA. Od urodzenia! :-)))))))))))))))))))))))))))))))
                    • meerkat1 Gdzie nieuki, a gdzie "eksperci" :-) 19.08.05, 18:08
                      "U Arabow gonia do matematyki w szkolach podstawowych.
                      Pozdrowienia"

                      I sa rezultaty. Arabowie ZERO wymyslili! (co zreszta widac):-)))


                      A wahadlowce owszem lataja. Niedawno nawet jeden, wbrew waszym spodziewaniom
                      wyladowal.

                      Natomiast w Rosji np., z jej slynna szkola matematyczno-fizyczna coraz to co
                      tos wybucha (Czarnobyl), spada (Jaki, Mi, Tupolewy), tonie ("Kursk"), albo
                      placze sie w sieciach (Batyskaf "ratunkowy").

                      A te nieuki po hamerykanskich uniwersytetach, nic ino Noble zgarniaja.:-)))

                      • meerkat1 Austria: ''nie'' dla polskich pracowników 19.08.05, 18:17
                        "Austria: ''nie'' dla polskich pracowników!"

                        A ja przeczytalem <Australia> i mocno sie zdziwilem.

                        Ale nie, wszystko w porzadku. To tylko Austria.:-)
                        [I Niemcy, i ..(tu wstawic )]

                        GW: Konrad Niklewicz 19-08-2005 , ostatnia aktualizacja 18-08-2005 19:10

                        "Co najmniej do 2009 r. obywatele nowych państw członkowskich będą tam
                        napotykać utrudnienia w podejmowaniu pracy.{...]
                        Jeszcze przed wejściem Polski (i pozostałych dziewięciu nowych państw) do UE
                        było wiadomo, że większość "starych" krajów członkowskich zdecyduje się
                        wykorzystać traktatowe zapisy o okresie przejściowym na pełne otwarcie rynku
                        pracy.{...]
                        Austria jest drugim (po Niemczech) państwem, które zapowiada, że ograniczenia
                        utrzyma także w przyszłości. Prawo (które nadal będzie dotyczyć Polaków,
                        Czechów itp.) zezwala na zatrudnienie obcokrajowca, tylko jeśli na wolną posadę
                        zabraknie chętnych Austriaków i innych obywateli starej UE i nie są jeszcze
                        wyczerpane roczne limity cudzoziemców."
    • jorl Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 18.08.05, 16:49
      A dlaczego szukaja inzynierow? Czyzby Australijczycy za glupi aby sie dobrze
      matematyki od szkoly podstawowej uczyc? Moze dlatego meerkat ze kazdy sie uczy
      na menagera? I tu potrzeba dodawanie i odejmowanie sie tylko nauczyc? Ale za to
      w pracach lepiej sa oplacani jak inzynierowie?
      Ale musze Ciebie meerkat zmartwic. W Polsce dzieci sie juz tez gorzej
      matematyki ucza. I politechniki nie chca konczyc. Za trudna. Cos jak w
      Australii czy USA. Tez chca byc managerami. Takich szkol jest w Polsce teraz
      mnostwo.

      Coz trzeba sobie meerkat szkoly podstawowe poprawic. I inzynierow dobrze
      oplacac. Wtedy i promy kosmiczne beda latac, i na emigrantow nie trzeba bedzie
      liczyc.
      A moze wezcie sobie takich jak ten pilot slawny z NY 11.09 Atta. On studiowal
      lotnictwo.
      Nie chcesz takich? U Arabow gonia do matematyki w szkolach podstawowych.
      Pozdrowienia
    • jorl Re: Australia szuka 20 000 wykwalifikowanych lud 19.08.05, 16:14
      I vice-versa sie odezwal. Jak zwykle gnebia go podatki.
      A nie jest tak ze podatki na benzyne sa CELOWO tak w EU wysoko stawiane aby
      jakos ograniczyc jej zuzycie a tym samym import i zaleznosc od ropy? Przeciesz
      takie Niemcy zuzylaby podobne ilosci benzyny na mieszkanca jak USA gdyby
      podatki na nia byly porownywalne.
      USA zuzywa polowe swiatowej benzyny. Jakby podatki na nia byly w EU tez male co
      by bylo? Zuzycie jej byloby jeszcze wyzsze co by spowodowala nieuchronny wzrost
      cen ropy i tym samym benzyny na stacji benzynowej. Mogloby sie okazac ze ceny
      na benzyne WSZEDZIE zblizylyby sie do jej cen w EU tylko ze pieniadze ktore
      zostaja w krajach EU musialyby wyplywac do producentow ropy.
      Np. taka nielubiana Rosja moglaby tarzac sie jeszcze bardziej w dolarach jak to
      i tak teraz robi.
      Coz biedak vice-versa placze jak podjezdza na stacje benzynowa bo ma male
      dochody jako ze jego przewidywania i kalkulacje na rynku papierow i walut jakos
      sie nie sprawdzaja.
      No ale moze sam ucieknie do Australii. Gdzie tansza benzyna. Tylko takich tam
      nie potrzebuja. Finansowych zonglerow maja wlasnych dosc. I by musial typowo po
      polsku na emigracji zasuwac na budowie.
      Pozdrowienia
      • downunderguy Re: engineers in ozz 20.08.05, 16:03
        sydney - my po polibudach z oswieconego prlu jestesmy tu na gorze - ale jesli
        sie nie ma wlasnej firmy i pracuje dla kogos to jest cinko - place niskie -
        samodzielny specjalista zalezy od branzy i prosperity czy boom czy gloom miedzy
        $A70-80-90grant przy obecnych wydatkach tu to wegetacja - mlodzi nie robia eng -
        po pierwsze z mat kiepsko po drugie place - mlody po studiach ma 24lata i
        dostanie $A40grant, a 18letnia picka po sredniej i kursie jako sekretarka
        $A45grant, a jesli juz skoncza i sa bialymi to emigruja za praca do usa albo
        uk - tu zostaje tylko zolta swolocz to co przylecialo tu na studia - polizalo
        troche zaplacilo za dyplom - mozna powiedziec kupilo (poziom studiow bardzo
        niski, wykladowcy kolorowi-emigro przekupni) niestety musimy przyjmowac nawet
        tych niedoukow i douczac ich w pracy bo nie ma wyboru - nie ma innych -
    • Gość: JOrl A teraz Austria IP: 193.95.100.* 20.08.05, 17:15
      meerkat teraz o Austrii pisze:
      > "Austria: ''nie'' dla polskich pracowników!"
      >

      Zapewne chce powiedziec: Patrzcie Polacy, weszliscie do EU a nie pozwalaja wam
      tam pracowac. Swinie jedne.

      A dlaczego? Z bardzo prostego powodu. Z powodu mozliwego oszukiwania. Po prostu
      jakby Polacy/Czesi mogliby w Niemczech czy Austrii pracowac jako pracobiorcy po
      roku pracy nabywaliby prawa do zasilku na bezrobocie. I NAPEWNO by taki Polak
      czy Czech z tego natychmiast korzystal. Mialby adress dla Arbeitsamtu, konto na
      zasilek w banku a sam by siedzial w Polsce/Czechach. Bo geograficznie blisko.
      Jakby dostal list ze ma sie do Arbeitsamtu stawic bylby przez znajomka
      zawiadomiony i by zdazyl przyjechac aby zasilku nie stracic. Geografia pomaga.
      Jasne? Dosc siedzi tu takich Polakow na papierach niemieckich ktorzy tak
      wlasnie robia. Znam sam takich. Zyja z moich podatkow a siedza w Polsce gdzie
      ten zasilek ma duzo wieksza wartosc.
      Ale Polakom/Czechom wolno w Niemczech pracowac jako samodzielny. Pracodawcy
      moga takiego przyjac. Moze to samo robic co normalny pracobiorca. Tylko ze w
      razie straty pracy NIE moze sie na zasilku/ubezpieczenie chorobowe podwiesic.
      Prosze bardzo, niech tak robia. Bo ja osobiscie mam dosc tych wydrwigroszy ze
      Wschodu.
      Ale na takie prace chetnych mniej.
      Pozdrowienia

Pełna wersja