Dodaj do ulubionych

Uwaga na rządowy program budowy autostrad - pis...

IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 25.08.02, 21:55
Wbrew początkowej euforii wszystko wskazuje na to że obecna
ekipa nie załapie się na powtórkę i gdzieś Ci ludzie będą
musieli pracować więc zgodnie z logiką szykują sobie przyszłe
miejsca pracy, znakomicie płatne, pozbawione wtykania nosa przez
niepowołanych itd. itp.OK. Ale czy poprzednia ekipa z Maniusiem
u steru postępowała inaczej ? za wyjątkiem tego naprawdę
porządnego człowieka (prof.Buzka).A gdzie są i co teraz robią
prominentne postaci poprzedniej ekipy. A popatrzmy na przeróżne
fundacje, EBOiR-y, Banki Światowe itp. itd. To jest polityczna
poprawność czyli norma. Oczywiście według naszej polskiej miary.
Obserwuj wątek
    • Gość: sopocianin Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: 66.65.48.* 26.08.02, 03:36
      Gwaltownie wzrastajacy ruch samochodowy i potrzeba modernizacji sieci drogowej,
      aby przybilzyc sie do Europy, sa chyba oczywiste dla wszystkich.
      O programie budowy autostrad mowi sie od 12-tu lat. Jak na razie na gadaniu sie
      to wszytko konczy, z bardzo prozaicznego powodu - po prostu nie ma na to
      pieniedzy. Budzet dziurawy od lat, latany poczatkowo wyprzedaza firm badz
      monopoli ( ach, te telefony - beda w Polsce drogie tak dlugo, az Francuzi
      odzyskaja ze zyskiem to co zainwestowali), wiec z czego budowac?
      Przed druga wojna swiatowa Niemcy wyciagaly gospodarke z kryzysu programem
      budowy autostrad. W obecnych czasach nie da sie tego zrobic, bo dzisiejsza
      budowa drog to maszyny, materialy i paliwo, przy stosunkowo niskim
      zaangazowaniu sily roboczej. Czyli zwiekszenie konsumpcji na rynku ta droga
      raczej nie rokuje zbyt wielkich perspektyw.... Trzeba wiec znalezc sposob na
      sfinansowanie tego programu,bo inaczej zupelnie odstaniemy ekonomicznie od
      reszty Starego kontynentu. Ta propozycja daje pewne nadzieje na to ze
      przynajmniej platne autostrady pozastana w polskich rekach. A ze paru ludzi
      zostanie dyrektorami? Przynajmniej beda gadali po polsku!
      • Gość: sopocianin Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: 66.65.48.* 26.08.02, 04:03
        I dla tych co cos potrafia zrozumiec pare faktow z nowej historii USA

        Nowojorski Thruway zostal zbudowny za pozyczone pieniadze w latach 1951-54. Ta
        glowna autostrada stanu Nowy Jork jest do dzisiaj platna, mimo tego ze sie
        splacila po 25 latach. Oczywiscie jest zakomicie utrzymana i ma czyste toalety
        co okolo 50 kilometrow. Administracja tego Thruway przejmuje tez utrzymanie
        innych laczacych sie odcinkow autostrad, ktore jak za dotknieciem rozdzki
        pozbywaja sie natychmiast dziur i zaczynaja wygladac jak dobrze utrzymana droga.
        Co do korupcji - coz, przetargi sa publiczne i kazdy ma prawo wgladu. O ile
        jest, to na mala skale, na lokalnych kontraktach, tak jak wszedzie. Ale to juz
        nieuczciwosc malych urzednikow.
        W warunkach polskich, przy minimalnym prognozowanym ruchu na niektorych
        odcinkach (generalnie polnoc-poludnie), koncept lokalnych koncesji byl po
        prostu chory, gdyz trudno byloby splacic budowe np. odcinka Gdansk - Grudziadz
        z przewidywanych przejazdow, lub cena musiala by byc horrendalna. Czyli koncept
        centralnego zarzadu nie jest zly, chyba ze chcemy miec tylko drogi wschod-
        zachod, gdzie w bliskiej przyszlosci mozna sie spodziewac jakiegos ruchu z
        Niemiec do Rosji i krajow baltyckich. Jak mawial amerykanski Bill "to jest
        ekomomia, durnie..."
        • Gość: ajax Rządowy program budowy autostrad IP: *.ite.waw.pl 26.08.02, 13:43
          Piszesz o horrendalnych opłatach, które należałoby płacić na
          autostradach w warunkach wolnego rynku. A ile płacisz za
          przejazd autostradą w USA ? Według mojej wiedzy przeciętny toll
          wynosi 2-3 dolary za całkiem spory odcinek. Są droższe
          (tunel/most na Long Island) i tańsze po 25 centów (kilka do
          kasyna w Atlantic City). Trucki płaca od liczby osi. Ale im się
          należy płacić więcej, bo bardziej niszczą nawierzchnię. Kierowcy
          wolą płacić, bo : bliżej, szybciej, taniej (mniejsze zużycie
          paliwa), wygodniej i bezpieczniej do celu niż po równoległej
          drodze bez opłat. Patrząc na luksusowe marki samochodów
          jeżdżących po polskich ulicach 2-3 USD/50 km to dużo, czy mało ?
          Czy któryś z licznych i dobrze opłacanych urzędników w
          Ministerstwie Infrastruktury zrobił symulację tego parametru ?
          Czy w ogóle ktoś-coś zrobił ??
      • Gość: fritz Re: Rządowy program sprzedaży spółki akcyjnej IP: *.solnet.ch 26.08.02, 16:23
        Gość portalu: sopocianin napisał(a):

        >Ta propozycja daje pewne nadzieje na to ze
        >przynajmniej platne autostrady pozastana w polskich rekach. A
        >ze paru ludzi
        >zostanie dyrektorami? Przynajmniej beda gadali po polsku!

        Nie zostanie. To jest spółka akcyjna i zostanie pod koniec
        rządów komunistów z całą pewnością sprzedana, zgadnij którym
        cudzoziemcom? I to jest ten schemat kradzieży przez komunistów.
    • Gość: darek Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.uznam.net.pl / 192.168.3.* 26.08.02, 08:46
      Słyszałem kiedyś taki pomysł - budujmy drogi ekspresowe ( tańsze
      w budowie i eksploatacji ) i przekształcajmy je póżniej w
      autostrady.A odnośnie pomysłów rządowych - no cóż kolesie i
      kolesie kolesiów się nachapią.Nie ufałbym pomysłom rządu który
      przez rok pokazał że nie potrafi nic zrobić ,a pomysły ma przed
      wyborami
      ( i tylko pomysły)
    • Gość: mirk0 Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.tpnet.pl / *.katowice.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 09:11
      Dlaczego nie moga spryciarze dzialac w obecnych strukturach ? Po
      co im jakas spolka ? Nie moze chodzic tylko o odprawy dla tych
      bezczelnych wazniakow.. tu chodzi o cos wiecej, co nawet
      sugeruje komentowany tekst.
      Smutne jest to, ze okradanie wlasnego narodu na taka skale
      (winiety, odprawy..) jest zauwazane przez dziennikarzy,
      potepiane niemal przez cale spoleczenstwo,a jednak tolerowane (!)
      Zastanawiam sie, kiedy fachowiec zmienia sie w obrzydliwa
      pijawke, w trutnia, w cos co niszczy ten kraj..
      Moze ktos z Panstwa wie, jak wyglada tzw. 'ODPOWIEDZIALNOSC' za
      podejmowanie blednych decyzji narazajacych skarb panstwa na
      ogromne straty ? Urzednikowi panstwowemu grozi wieksza kara za
      naduzycia niz zarzadowi jakiejs spolki ?
      • Gość: Lucyfer Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 09:22
        Teoretycznie odpowiedzialnosć urzędnika państwowego jest wyższa, niż osoby fizycznej czy prawnej w
        spółkach. Ale tylko TEORETYCZNIE, bo żaden urzędnik jeszcze za przekręty u nas nie poszedł siedzieć, ani
        nie stracił mająctku.

        Kwestia rozliczania urzędnikó w Polsce jest przez cały czas wyciągana w raportach Unii na temat naszej
        gotowosci do wejscia, jako rozwiązana niedostatecznie (piszą językiem dyplomatycznym), czyli w ogóle :(

        Co do pytania, kiedy fachowiec staje się pijawką, odpowiedź jest prosta - dobry fachowiec nigdy, bo jest w
        stanie swoją coraz lepszą pracą zarobić na swoje coraz wyższe wynagrodzenie. I dobry fachowiec działą
        zgodnie z pewnymi kanonami, take etycznymi. Pijawkami są najczęsciej chwasty bez żadnych merytorycznych
        kwalifikacji, bez żadnego morale czy sumienia, ale z dobrymi układami wsród innych chwastów i pijawek. Ot c.
      • Gość: & Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 26.08.02, 09:26
        Problem leży w tym że nie ma żadnej odpowiedzialności za nic.
        Przekręty na niewyobrażalną skalę których świadkami jesteśmy na
        co dzień nie zaowocowały w żadnym przypadku jakąkolwiek karą.
        Więc czego się bać ?? Czy skazano jakiegokolwiek urzędnika
        państwowego za zaniedbanie efektem którego są straty idące w
        miliony złotych ? NIE. Wobec czego jest kolejka chętnych z
        łapami po kolejne kąski bo nawet jak nic nie zrobią "swoje
        wezmą" na zamówieniach, podwykonawcach, inwestorach zastępczych
        itd. itp. Przecież od wielu lat istniej rozdęta czapa w zamyśle
        budująca autostrady czyli słynne GTC i co ?. Ano nic wyssała z
        budżetu ładne pare milionów na apanaże dla szefostwa ale nie
        zbudowała nawet 100 metrów bieżących autostrady lub drogo
        autostradopodobnej. Mało tego. NIE ZBUDOWAŁA NICZEGO !!!!
        Ale kasę przez całe lata brali ? - brali. Ot Polska gospodarka.
        Dlatego z kolejnej "transformacji" drogowej też nic nie wyjdzie.
        Kolejna ekipa będzie przynajmniej miała zajęcie, no bo przecież
        znów powstaną straty, trzeba będzie zaangazować kontrolę,
        prokuraturę itd. itp. w koło Macieju.I tak się to u nas toczy i
        toczyć będzie. A jaki my społeczeństwo mamy na to wpływ widać po
        kolejnych przeobrażeniach kolejnych pomysłach kolejnych rządów.
        Amen. Pzdr.
        • Gość: Pinio Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.BPTNet.PL / 195.136.252.* 26.08.02, 10:10
          Pozostaje nam kupować "winietki" po 180 pln na początek, bo
          jakoś te "nowe" pomysły trzeba sfinansować. Potem się
          nieznacznie podniesie akcyzę na paliwo, potem kolejne znaczki na
          szybę z hologramem wykonane z granicą za cięzkie pieniądze itp.
          W końcu jak kogoś stać na samochód to powinien za to płacić.
          Im pozostanie przyznanie sobie nagród za ciężką pracę
          koncepcyjną, delegacje itp. Dodatkowo pozostanie wdzięczność
          tych nowych prezesów, dyrektorów i innych kolegów.
          I tak do następnych wyborów.
          • Gość: Nicek Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.ci.uw.edu.pl 26.08.02, 11:56
            Gość portalu: Pinio napisał(a):


            > Pozostaje nam kupować "winietki" po 180 pln na początek, bo

            > jakoś te "nowe" pomysły trzeba sfinansować. Potem się

            > nieznacznie podniesie akcyzę na paliwo, potem kolejne znaczki na

            > szybę z hologramem wykonane z granicą za cięzkie pieniądze itp.

            > W końcu jak kogoś stać na samochód to powinien za to płacić.

            > Im pozostanie przyznanie sobie nagród za ciężką pracę

            > koncepcyjną, delegacje itp. Dodatkowo pozostanie wdzięczność

            > tych nowych prezesów, dyrektorów i innych kolegów.

            > I tak do następnych wyborów.


            Już mnie mdli od czytania wciąż takich samych wiecznie niezadowolonych opinii o tym jak to jest źle, wszyscy kradną i będzie jeszcze gorzej. Może wydź trochę na świerze powietrze, umów się z dziewczyną, potrenuj sport, bo chyba móżg się lasuje.
    • Gość: ajax Rządowy program budowy autostrad IP: *.ite.waw.pl 26.08.02, 13:21
      Setki tysięcy samochodów jeździ po polskich ulicach (uczestniczy
      w wypadkach) bez wykupionego obowiązkowego OC, nie ma centralnej
      ewidencji pojazdów, nie ma ewidencji obowiązkowych badań
      technicznych pojazdów; nawet policja nie ma metody ścigąnia
      zaległych mandatów od kierowców, którzy nawet nie muszą się
      ukrywać, system karnych punktów też nie działa, a obcokrajowcy
      podróżują bez jakiejkolwiek kontroli technicznej, ubezpieczeń i
      opłat. Z tym sobie nie radzicie, a chcecie wprowadzić system
      winiet ?, podobno nawet szczelny ??? Cha,cha,cha......

      Aby w Polsce powstały autostrady, trzeba dopuścić do rynku obcy
      kapitał (krajowego nie ma) i uwolnić biznes od państwowych
      urzędników. Zaproście Amerykanów - oni wam pokażą, jak się to
      robi (szybko, tanio, dobrze) i jak się zarabia na autostradach i
      mostach ("toll"), mieszkaniach (czynsze) i innych elementach
      infrastruktury.

      Tylko, że ci nasi ministrowie chcą mieć wszystko państwowe, coby
      móc tym rządzić zza swoich biurek z głębokimi szufladami na
      dowody wdzięczności za przydziły lukratywnych koncesji.
      Prywatnym nie da rządzić panowie urzędnicy. Całe szczęście.
    • Gość: Kazimierz Bałęczny zdaniem drogowca ... IP: *.sylaba.poznan.pl 26.08.02, 14:31
      Po ogłoszeniu przez Rząd przyjęcia projektu ustawy, w której
      przewiduje się wprowadzenie winiet, mających być źródłem
      finansowania programu rozwoju infrastruktury, przetoczyła się
      przez media lawina dyskusji, a właściwie krytyki pomysłu.
      Jestem pracownikiem drogownictwa od 41 lat i pozwalam sobie
      zaprezentować spojrzenie drogowca na ten problem. Po pierwsze -
      stan polskich dróg jest pochodną ilości pieniędzy
      przeznaczanych przez państwo na ten cel. Drogowcy uważają, że
      zawsze jest ich za mało. Moja pamięć i doświadczenie dowodzą,
      że byliśmy bliscy dobrego rozwiązania w pierwszej połowie lat
      siedemdziesiątych, kiedy to w Wielkopolsce powstały
      dwujezdniowe wyloty z Poznania do Wrześni, do Tarnowa
      Podgórnego, do Kórnika, a w samym Poznaniu Trasa Niestachowska,
      ulica Serbska. Na 15% długości sieci drogowej wykonywaliśmy jej
      modernizację (poszerzenia, przebudowy skrzyżowań) oraz odnowę
      nawierzchni. Produkowaliśmy w Wielkopolsce 1 300 tys. ton masy
      bitumicznej rocznie, która wbudowywana w drogi podnosiła ich
      nośność i poprawiała stan techniczny. Kompletne załamanie
      finansowania dróg nastąpiło pod koniec lat 80 i w pierwszych
      latach 90.
      Wtedy ilość produkowanej masy bitumicznej nie przekraczała 150
      tys. ton. Zaprzestano modernizować i odnawiać nawierzchnię.
      Ograniczono ten rodzaj robót do odcinków długości
      100 do 500 metrów.
      Ilość pieniędzy, przeznaczanych z budżetu państwa, zmalała do
      25% poziomu lat siedemdziesiątych na ówczesnych drogach
      krajowych i do 10% na drogach wojewódzkich. Zmalała ilość
      zatrudnionych w drogownictwie, zbankrutowało wiele
      przedsiębiorstw.
      Przy tych ograniczeniach finansowych nastąpił żywiołowy wzrost
      ruchu drogowego. Z dróg zniknęły poczciwe 3,5 tonowe Stary,
      czy 8 tonowe Jelcze, a pojawiły się tzw. TIR-y o ciężarze 40
      ton.
      To wszystko spowodowało, że cofnęliśmy się do poziomu
      przedwojennego, kiedy to powiedzenie polskie drogi oznaczało
      wyboje i jazdę po wertepach.
      Znamienne jest to, że o pieniądze na drogi walczą sami
      drogowcy, a powinni wszyscy właściciele samochodów, gdyż leży
      to w ich interesie.
      Nie do mnie należy ocena, czy ilość pieniędzy przeznaczana z
      budżetu może być większa czy nie. Przytoczę w tym miejscu
      wypowiedź Tadeusza Syryjczyka – ministra Transportu i
      Gospodarki Morskiej w r. 1999, który zdawał sobie sprawę z
      tego, że stan dróg zależy w prostej linii od tego, ile
      przeznacza się na to pieniędzy. Stwierdził :”niestety, w
      dyskusji z moimi kolegami z Rządu na temat budżetu, przegrywam
      zawsze z resortami socjalnymi; drogi nie krzyczą, nie
      przychodzą pod siedzibę Premiera czy Sejmu, nie strajkują i
      budżet na drogi się nie zwiększa, a próbuje zmniejszać”.
      Od połowy lat dziewięćdziesiątych sięgnięto po pożyczki z
      międzynarodowych instytucji finansowych. Otrzymujemy też środki
      pomocowe z U.E.
      Stąd obserwuje się, choć niezadowalający, ale jednak wzrost
      inwestycji drogowych: powstaje
      autostrada A – 4, autostradowa obwodnica Poznania i kilka
      innych obwodnic miast w kraju.
      Obecny Rząd przyjął „Program rozwoju infrastruktury”. Wielka
      chwała mu za to. Ten program trzeba jednak sfinansować. Rząd
      przedstawił sposób jego sfinansowania. Tymczasem spotyka się on
      z generalną krytyką, czasem bardzo nielogiczną i nie opartą na
      znajomości problemu.
      Pozwolę sobie ustosunkować się do najczęściej spotykanego
      stwierdzenia, „Rząd znowu z naszych pieniędzy chce budować
      autostrady”. Przepraszam - czy Rząd ma inne pieniądze niż
      nasze, czy cokolwiek robi z innych pieniędzy niż z naszych?
      Właściciele aut muszą się zdecydować, czy chcą 50 gr dziennie
      zaoszczędzić na innych wydatkach i przeznaczyć je na to, byśmy
      za parę lat jeździli po drogach klasy europejskiej, czy też nie?
      Drugie stwierdzenie: „ My już płacimy w akcyzie od paliw”.
      Prawda, płacimy, ale niestety, ten problem nie był od początku
      przez media przedstawiany właściwie.
      W 1997 r. Sejm przyjął ustawę, w której powiązano finansowanie
      dróg z wielkością planowanej akcyzy od paliw, przeznaczając 30%
      tej akcyzy na finansowanie dróg krajowych, wojewódzkich i
      powiatowych. Z tej ilości drogi krajowe, a więc te, o których
      piszę, otrzymują nawet nie połowę. Wtedy również podniesiono
      akcyzę od paliw, by mieć środki na zwrot utraconych przez
      samorządy wpływów z wcześniejszych opłat rejestracyjnych od
      pojazdów osobowych. To podniesienie akcyzy nie zwiększyło
      jednak środków na drogi.
      W 1994 r. prof. Halina Chrostowska z Instytutu Badawczego Dróg
      i Mostów wyliczyła, że wpływy do budżetu z podatków nałożonych
      na społeczeństwo korzystające z dróg, wynoszą w starych
      złotówkach 100 bilionów zł. W tym czasie budżet przeznaczył na
      drogi krajowe 7 bilionów złotych, a więc tylko 7%. Z czego w
      ciągu tego samego roku do budżetu wróciło ok. 25% w postaci
      podatku VAT i dochodowego. Nie wiem, czy Rząd może (w latach 70-
      tych mógł) zwiększyć nakłady budżetowe na drogi. W świetle
      tego, co napisałem, niepoważnie brzmią wypowiedzi
      przedstawicieli Instytutu Smitha w TVN, krytykujących opłaty
      winietowe, twierdzących jakoby nie można było doprowadzić do
      sytuacji, gdy każda dziedzina gospodarki finansowana będzie
      ze „swoich” podatków. Pojawiają się również głosy ludzi
      gotowych płacić za winiety, jednak wątpiących, czy pieniądze te
      zostaną przeznaczone na drogi. Pieniądze te są zapisane jako
      dochód i wpływać będą na konto zarządu drogi, a więc nie ma
      możliwości przeznaczenia ich na inne cele. Czytałem ubolewania
      dyletanta, że mieszkańcy Tarnowa Podgórnego, dojeżdżający
      samochodem do pracy w Poznaniu, zmuszeni zostają do wyjęcia z
      kieszeni 180 zł rocznie (50 gr dziennie). Wyjaśniam: nie będą
      musieli zapłacić ani grosza, bo samochody zarejestrowane na
      terenie gminy są zwolnione z obowiązku posiadania winiet, a
      więc do granicy Poznania jadą bez winiety, a wjeżdżając do
      Poznania , wjeżdża w teren zabudowany, na którym również
      winiety nie obowiązują.
      Kończąc - o dobre drogi powinniśmy zabiegać wszyscy. Aby drogi
      były dobre, muszą na nie być przeznaczane większe pieniądze.
      Nikt oczywiście bez potrzeby nie chce więcej płacić. W tym
      wypadku cel jest jak najbardziej słuszny, więc wspierajmy go
      albo proponujmy inne, lepsze sposoby zdobycia pieniędzy.

      • Gość: ajax Re: zdaniem drogowca ... IP: *.ite.waw.pl 28.08.02, 08:28
        Szanowny Panie,

        Nie dopuszcza Pan myśli o tym, że autostradę mogliby wybudować zagraniczni
        profesjonaliści za pieniądze prywatnych, zagranicznych inwestorów ? Polscy
        drogowcy (przepraszam) nie mają zielonego pojęcia o tym, jak się buduje
        autostrady, bo nigdy tego nie robili. No może ci nieliczni, którzy jeszcze
        pamiętają eksportowe budowy np. w Iraku. Sławetny przetarg na koncesje (ile to
        już lat ?) i jego skutki są do dzisiaj powszechnie komentowane i wyśmiewane.
        Jako przykład indolencji jednych i ciągu do kasy innych. Chociaż .... może
        właśnie tak miał wyglądać scenariusz "skoku na kasę" ? Nie mam samochodu,
        jednak wejście nowego podatku (winiety) spowoduje impuls inflacyjny i uderzy
        wszystkich po kieszeni. Również mnie. Nie jest prawdą, że obcy kapitał zedrze z
        nas skórę na opłatach drogowych. Strachy na lachy. Po pierwsze, zagraniczni
        inwestorzy wybudują drogi taniej bo : mają specjalistyczny sprzęt, technologię,
        logistykę i doświadczoną kadrę. Po drugie, to oni ryzykują i zamrażają swój
        kapitał (którego w Polsce nie ma). Po trzecie, oni chcą zarobić i tak
        skalkulują opłaty drogowe, żeby "nie zarżnąć kury", tak jak na drodze Katowice-
        Kraków. Inwestor zagraniczny wreszcie nie ściągnie do Polski swoich robotników,
        tylko będzie korzystał z lokalnej siły roboczej. Nie ma więc obawy o to, że
        zabierze Polakom ich miejsca pracy. Tendencja do robienia wszystkiego samemu i
        za swoje pieniądze (ekonomiści nazywają tę chorobę "autarkia") daje fatalne
        wyniki.
        • Gość: Nicek Re: zdaniem drogowca ... IP: *.ci.uw.edu.pl 28.08.02, 16:12
          Tylko, że zagraniczni inwestorzy nie mają najmniejszej chęci wykładać swoich własnych pieniędzy na budowę autostrad u nas. Po prostu nijak nie opłaca im się to. Pkt. 2: teraz kierowcy lamentują nad 180 rocznie, za możliwość jazdy do bólu. Jak myślisz - ile km możnaby przejechać za 180 zł w systemie, który proponujesz?
    • Gość: s Dobry Krol - zli ministrowie IP: *.gsi.de 26.08.02, 18:17
      > niepowołanych itd. itp.OK. Ale czy poprzednia ekipa z Maniusiem
      > u steru postępowała inaczej ? za wyjątkiem tego naprawdę
      > porządnego człowieka (prof.Buzka).A gdzie są i co teraz robią
      > prominentne postaci poprzedniej ekipy. A popatrzmy na przeróżne

      Za pozadnego czlowieka uznana jest osoba jako pierwsza
      odpowiedzialna za osiagniecia poprzedniej ekipy.

      Byc moze Prof. Buzek jest osobiscie przyzwoity lecz
      przyzwoitoscia Premiera jest wybor i kierowanie Ministrami i z
      tego nalezy go rozliczac.


      • Gość: & Re: Dobry Krol - zli ministrowie IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 26.08.02, 22:25
        Nikt, nigdy, w żadnej sprawie nie jest w stanie zarzucić prof. Buzkowi
        jakichkolwiek nieczystych z finansowego punktu widzenia - spraw.
        To nie ten wymiar człowieka. I dlatego musiał przegrać. Postawiłem tezę że
        poprzednia ekipa robiła dokładnie to samo czego efektem są setki cichych,
        nieźle płatnych fuch dla niegdysiejszych prominentów.Polokowali się gdzie tylko
        można. Przyjdą następni będą robić to samo. Dlaczego więc obecna ekipa miałaby
        postępować inaczej ? Że czas byłby wreszcie to przerwać ? że etyka władzy , że
        społeczeństwo. Zgoda ale to tylko słowa, słowa ....... Pzdr.
    • Gość: aaa Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.wavintrepak.com.pl 27.08.02, 10:48
      To kolejny przekret. Póki nie przestaniemy głosować na ludzi
      którzy tylko kombinują jak sie ustawić i nakraść będzie tak
      dalej. Kolejny raz w dupe dostaną najbiedniejsi, ci któży jeżdżą
      starociami kupionymi za ostatnie pieniądze. Czyli głownie ci
      którzy głosowali na SLD i ich złote góry. Może wreszcie przejżą
      na oczy i przyjmą do wiadomości, że złote góry są ale tylko dla
      wybranych.
      Ja ze wstrętem kupię winietki na obydwa moje auta - tak mam dwa
      auta i stać mnie na dwie winietki (jeszcze). Kupię bo muszę -
      żeby gdziekolwiek dojechać muszę jechać drogą "na winietki".
      Nie mam złudzeń co do wyników planu budowy autostrad natomiast z
      ciekawością będę oczekiwał wyników nastepnych wyborów. Może
      ludzie wreszczie zrozumieją że partie Janosików zawsze więcej
      biorą niż rozdają
        • Gość: zgaga winiety i rządowi złodzieje IP: *.eltur.com.pl 28.08.02, 10:35
          Już tyle się płaci na te drogi, a im stale mało! Dziury na
          drogach, jak były tak są i będą, a nas będą stale doić. Może by
          tak od razu nałożyć winiety na drogi powiatowe i gminne... dalej
          na ścieżki rowerowe. Tak czy siak winietę będę musiał opłacić,
          gdyż muszę dojechać jakoś do pracy(można tylko drogą krajową,a
          nadodatek w innej gminie), zrobić zakupy ( gmina jest wsiowa i
          oddalona o kilkanaście km od mojego miejsca zamieszkania,
          natomiast miasto jest pod nosem ale to inna gmina i niestety
          trzeba korzystać z drogi krajowej bo innej nie ma), a do
          lekarza, apteki?... - dobrze wykombinowali. Tak naprawdę każdy
          kto posiada jakiegoś kaszlaka będzie musiał wywalić około 200PLN
          w roku. Czy to dużo czy mało? Wystarczy te pieniądze zsumować z
          opłatami OC. Czy to duża podwyżka?
          A akcyza paliwowa - przecież w ostatnich latach ceny paliw tak
          szybko poszły w górę-gdzie są te drogi!!!. Co do dróg - zgoda są
          w opłakanym stanie. W mojej gminie jak i z zpewnością i w wielu
          innych dziur w drogach jest więcej niż asfaltu na nich, a
          reperowane są co roku. A wygląda to tak: jedzie traktor z
          przyczepą - na niej coś co przypomina asfalt, i pracownika z
          łopatą. Jak trafi to dobrze jak nie to, też dobrze, na dole
          drugi fachowiec uklepuje łopatą i poprawia gumiakiem - i jadą
          dalej. Żeby było śmieszniej zawsze robią to po deszczu (wtedy
          wiedzą gdzie mają zrzucić), ostatnio pojawił się taki popularny
          samochód do wypełniania dziur takim asfaltowym grysie. W
          pobliskim mieście powstają jak grzyby po deszczu warsztaty
          oferujące szyby do samochodów (a ruch w interesie mają
          duży). ... co tu dużo pisać(a jest o czym) ręce opadają, tak czy
          inaczej nasze pieniądze z taaaaakich podatków szły i będą nadal
          szły w błoto, lub do kieszeni "złodzieji". A może taką winietę
          dostanę gdzieś na bazarze za 20 a nie za 200PLN i znowu mamy
          zielone światło dla przedsiębiorczości?! i następnych
          przestępców. Gdzieś kiedyś ktoś powiedział że okazja czyni z
          człowieka złodzieja. A nam ten nasz rząd, takich okazji
          dostarcza w zastraszającym tempie na każdym kroku.
        • Gość: zgaga winiety i rządowi złodzieje IP: *.eltur.com.pl 28.08.02, 10:36
          Już tyle się płaci na te drogi, a im stale mało! Dziury na
          drogach, jak były tak są i będą, a nas będą stale doić. Może by
          tak od razu nałożyć winiety na drogi powiatowe i gminne... dalej
          na ścieżki rowerowe. Tak czy siak winietę będę musiał opłacić,
          gdyż muszę dojechać jakoś do pracy(można tylko drogą krajową,a
          nadodatek w innej gminie), zrobić zakupy ( gmina jest wsiowa i
          oddalona o kilkanaście km od mojego miejsca zamieszkania,
          natomiast miasto jest pod nosem ale to inna gmina i niestety
          trzeba korzystać z drogi krajowej bo innej nie ma), a do
          lekarza, apteki?... - dobrze wykombinowali. Tak naprawdę każdy
          kto posiada jakiegoś kaszlaka będzie musiał wywalić około 200PLN
          w roku. Czy to dużo czy mało? Wystarczy te pieniądze zsumować z
          opłatami OC. Czy to duża podwyżka?
          A akcyza paliwowa - przecież w ostatnich latach ceny paliw tak
          szybko poszły w górę-gdzie są te drogi!!!. Co do dróg - zgoda są
          w opłakanym stanie. W mojej gminie jak i z zpewnością i w wielu
          innych dziur w drogach jest więcej niż asfaltu na nich, a
          reperowane są co roku. A wygląda to tak: jedzie traktor z
          przyczepą - na niej coś co przypomina asfalt, i pracownika z
          łopatą. Jak trafi to dobrze jak nie to, też dobrze, na dole
          drugi fachowiec uklepuje łopatą i poprawia gumiakiem - i jadą
          dalej. Żeby było śmieszniej zawsze robią to po deszczu (wtedy
          wiedzą gdzie mają zrzucić), ostatnio pojawił się taki popularny
          samochód do wypełniania dziur takim asfaltowym grysie. W
          pobliskim mieście powstają jak grzyby po deszczu warsztaty
          oferujące szyby do samochodów (a ruch w interesie mają
          duży). ... co tu dużo pisać(a jest o czym) ręce opadają, tak czy
          inaczej nasze pieniądze z taaaaakich podatków szły i będą nadal
          szły w błoto, lub do kieszeni "złodzieji". A może taką winietę
          dostanę gdzieś na bazarze za 20 a nie za 200PLN i znowu mamy
          zielone światło dla przedsiębiorczości?! i następnych
          przestępców. Gdzieś kiedyś ktoś powiedział że okazja czyni z
          człowieka złodzieja. A nam ten nasz rząd, takich okazji
          dostarcza w zastraszającym tempie na każdym kroku.
      • Gość: Nicek Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.ci.uw.edu.pl 28.08.02, 15:52
        Gość portalu: aaa napisał(a):


        > To kolejny przekret. Póki nie przestaniemy głosować na ludzi

        > którzy tylko kombinują jak sie ustawić i nakraść będzie tak

        > dalej. Kolejny raz w dupe dostaną najbiedniejsi, ci któży jeżdżą

        > starociami kupionymi za ostatnie pieniądze. Czyli głownie ci

        > którzy głosowali na SLD i ich złote góry. Może wreszcie przejżą

        > na oczy i przyjmą do wiadomości, że złote góry są ale tylko dla

        > wybranych.

        > Ja ze wstrętem kupię winietki na obydwa moje auta - tak mam dwa

        > auta i stać mnie na dwie winietki (jeszcze). Kupię bo muszę -

        > żeby gdziekolwiek dojechać muszę jechać drogą "na winietki".

        > Nie mam złudzeń co do wyników planu budowy autostrad natomiast z

        > ciekawością będę oczekiwał wyników nastepnych wyborów. Może

        > ludzie wreszczie zrozumieją że partie Janosików zawsze więcej

        > biorą niż rozdają


        "Mam dwa auta i nie stać mnie na dwie winietki..." - proponuję potraktować jako cytat miesiąca i zapisać złotą czcionką.
      • Gość: Nicek Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.ci.uw.edu.pl 28.08.02, 15:58
        Gość portalu: Łysy napisał(a):

        > Następny bezsens i wydawanie publicznych (naszych) pieniędzy na
        > wątpliwy cel! Jeżeli jeszcze będę musiał kupić winietę i
        > dodatkowo płacić za przejazd autostradą, to już jest
        > złodziejstwo!
        Następny nie doczytał, coś usłyszał i powtórzył opnię naskrobaną przez dziennikarza, który ma takie samo pojęcie o autostradach jak o sznurku do snopowiązałki i pałeczkach jajecznicy.
        1. System winietowy obejmie też obecnie płatny odcinek - czyli bramki znikną.
        2. Jeżeli nawet tak by się nie stało (co baaarodzo mało prawdopodobne), to nie trzeba będzie winiety na przejazd obecnie płatnym odcinkiem.
    • Gość: Greksun Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 13.09.02, 16:49
      "Rząd chce przekazać pieczę nad niemal całą liczącą ok. 16 tys.
      km siecią dróg krajowych specjalnie w tym celu powołanej spółce.
      Program grozi wymknięciem się spod publicznej kontroli
      gigantycznych pieniędzy z kieszeni podatników" to cytat z Gazety.
      A czym PiS, PO i inne ugrupowania mogą poszczycić się?
      Jak Panowie z UW rządziliście?
      Przecież to Wy wprowadziliście podatek akcyzowy likwidując tzw.
      podatek drogowy. Gdzie ta obiecana poprawa dróg komunikacyjnych,
      którą obiecaliście wprowadzając akcyzę?
      Gdzie wymknęły się Wanm pieniążki, które wpływały z akcyzy?
      Powiem po poznańsku- WIARA nie dajta się zwarjować! Ten pomysł
      jest dobry i ma wszelkie szanse powodzenia.
      • munde Tunel na Long Island ? 13.09.02, 18:24
        "Są droższe
        (tunel/most na Long Island) "

        Nie, na LI nie platnego mostu ani tunelu, sa zas z Manhattanu do New Jersey- po
        6 dolcow za przejazd jeden raz w jedna strone.
        Troborough Bridge jest 3.50 za kazdy "przelot".
        Thruway 87- od Exitu 15 do 20, okolo 60 mil, 2 dolce 15 centow.
        Przy zarobkach srednio__?__ razy wyzszych niz w Polsce...
    • Gość: swolkien Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.krakow.eco.pl 14.09.02, 12:43
      budowa autostrad w kraju ktory nie moze sobie poradzic z utrzymaniem w przyzwoitym stanie chodnikow i zwyklych drog to
      typowo
      polskie dzialanie oparte na kompleksach "inni maja to Polak tez potrafi". Zupelnie nieslusznie mowi sie tu jednym ciagiem o poprawie
      stanu drog i budowie nowych. Budzet budowy autostrad od dawna przewyzsza w polsce budzet GDDK przeznaczony na remonty
      nawierzchni drog istniejacych. W skrocie oznacza to, ze drogi sa wlasnie dlatego dziurawe ze wiekszosc pieniedzy idzie na super
      drogi dla nielicznych. Ten sam schemat obowiazuje tez w PKP gdzie obok calkiem przyzwoitych intercity mamy pociagi widma
      kursujace miedzy np. Katowicami i Gliwicami. W dziedzinie transportu Polska powtarza najgorsze bledy Europy i USA, gdzie kiedys
      celowo niszczono transport szynowy ( w kazdym miescie amerykanskim byly kiedys tramwaje) by zrobic miejsce dla samochodow.
      Dzisiaj prubuje sie to gdzieniegdzie odwracac, ale dlaczego ta sama liczba ludzi ma jezdzic coraz wiecej i jaki to ma wplyw na dzika
      przyrode o tym sie nie mowi. Ale wystarczyc zobaczyc np filmy BBC w rezyseri daviada Attenborough zeby sie dowiedziec ze
      wlasnie pociecie ekosystemu na odizolowane wyspy jest tym co prowadzi do slabniecia gatunkow. Ale co tam jakis wariat ekolog my
      rozwijamy Polske ciekawe jak dlugo ta maszynka do rozwijania moze dzaialac. A propos, czy ktos zna kraj na swiecie gdzie po
      wybudowaniu autostrad rozwiazano problem korkow i przestano budowac nastepne?
      Olaf Swolkien
    • Gość: mike Re: Uwaga na rządowy program budowy autostrad - p IP: *.icm.edu.pl / *.chello.pl 14.09.02, 13:34
      Polska to chyba jedyny na swiece kraj gdzie wszystko jest
      wielokrotnie opodatkowane (podatek dochodowy + VAT od
      zakupionych towarow), teraz jeszcze drogi beda podwojnie
      opodatkowane... wielkie brawa dla rzadu... dziury powstale przez
      wykradanie pieniedzy trzeba latac pieniedzmi podatnikow i
      jeszcze trzeba pomagac sasiadom z czech i budowac pomniki zydom :
      ( Nic dziwinego ze na calym swiecie uwazaja nas za najwiekszych
      frajerow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka