Złoty - wysokie loty

IP: *.nycmny.east.verizon.net 01.09.05, 19:50
Zloty coraz mocniejszy a gospodarka coraz wolniejsza.
    • Gość: MACIEJ Złoty - wysokie loty IP: *.nycmny.east.verizon.net 01.09.05, 19:51
      Zloty nasladuje euro a Polska nasladuje stagnacje w EU.
    • kina9 Re: Złoty - wysokie loty 01.09.05, 21:07
      --------------------------------------------------------------------------------
      Nie jestem ekonomistą,ale intuicyjnie czuję,że gdzieś musi być bład w
      bilansowaniu rozliczeń, jeżeli państwo takie jak Polska o tak słabych
      wskaznikach gospodarczych ma tak silną walutę.Czy przypadkiem kapitał czysto
      spekulacyjny nie powinien być "pomijany" w bilansie płatniczym, podobnie jak
      zyski ze sprzedaży majątku narodowego.Czy nie stworzyć osobne konta dla tych
      wartości.Teoretycznie można założyć,że gospodarka może nic nie eksportować
      ludzie nie pracować a waluta może osiągać wyżyny na skutek napływu kapit.
      spekulacyjnego.
      Coś tu nie gra.
      Proszę o rzeczową odpowiedz.

    • Gość: kajtek Re: Złoty - wysokie loty IP: *.bredband.comhem.se 01.09.05, 21:11
      Uczono mnie kiedys,że o sile gospodarki świadczy m.in siła waluty danego kraju.
      Rzecz w tym ,że silny kurs złotego nie ma nic wspólnego z kondycją polskiej
      gospodarki.Wręcz przeciwnie-olbrzymie bezrobocie,gospodarka ledwo dyszy,
      sytuacja polityczna taka,że w każdym cywilizowanym kraju waluta spadła by na
      "łeb na szyję", tylko nie w Polsce. Najwyrazniej w tym kraju obowiązują inne
      prawa ekonomiczne.Nic dziwnego.Mając takiego geniusza za szefa Banku Centralnego
      jak Mr. Balcerowicz to wszystkiego można się spodziewać.Chciałbym zwrócić uwagę,
      że mówi się o rynku ale w rzeczywisości to BC ustala oficjalny kurs PLN.
      Jest on taki ,że niedługo eksport całkowicie będzie nieopłacalny a jest to
      jedyny motor napędowy tego co zwie się polską gospodarką.Na wysokim kursie
      zarabia tylko kapitał spekulacyjny.Polska to raj dla Sororzy i innych
      spekulantów.To,że mniej nas kosztuje spłata długów zagr. to żadna pociecha.Co z
      tego,że długi spłacimy kiedy z polskiej gospodarki pozostaną zgliszcza.

      • adalberto3 Spekulacyjny kapitał - to on w rzeczywistości ... 01.09.05, 22:35
        .. decyduje o kursie złotówki. Państwo polskie właściwie straciło wpływ na kurs
        własnej waluty. Ale na tym właśnie polega polski liberalizm - dotychczasowa
        polityka doprowadziła do osłabienia państwa, i to dosłownie w każdej dziedzinie.
        Nawet zwykły prezes Eureko może nim swobodnie potrząsać. Ciekaw jestem czy
        Polacy zmądrzeją i po wyborach coś się zmieni. A może już jest za późno ?
        • jacekm22 Re: Spekulacyjny kapitał - to on w rzeczywistości 02.09.05, 18:53
          A co to ma wspolnego z liberalizmem ??
          Ja bym to nazwal zyciem na kredyt , na koszt przyszlych pokolen !!
        • maksimum Re: Spekulacyjny kapitał - to on w rzeczywistości 04.09.05, 03:10
          adalberto3 napisał:

          > .. decyduje o kursie złotówki.

          On sam by nie decydowal,gdyby nie mial w Polsce sprzyjajacych do tego warunkow.
          Gospodarka USA jest mocna a dolar slaby,bo tutaj nikt sie nie przejmuje
          kapitalem spekulacyjnym.
          W EU dla odmiany gospodarka jest slaba a euro mocne,bo europejscy politycy i
          ekonomisci wierza,ze inflacja jest najwazniejszym wskaznikiem ekonomicznym.
          Kwestia priorytetow,bo Amerykanie stawiaja na najnizsze bezrobocie.

          > Państwo polskie właściwie straciło wpływ na kurs
          > własnej waluty. Ale na tym właśnie polega polski liberalizm - dotychczasowa
          > polityka doprowadziła do osłabienia państwa, i to dosłownie w każdej
          dziedzinie
          > .
          > Nawet zwykły prezes Eureko może nim swobodnie potrząsać. Ciekaw jestem czy
          > Polacy zmądrzeją i po wyborach coś się zmieni. A może już jest za późno ?
    • Gość: JGA Re: Złoty - wysokie loty IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.09.05, 22:58
      Trzy hipotezy na temat wysokiego kursu zlotego:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=28473080&a=28491974
      • maksimum Re: Złoty - wysokie loty 02.09.05, 05:45
        Gość portalu: JGA napisał(a):

        > Ciekawe, dlaczego tak sie dzieje?
        >
        > Hipoteza pierwsza:
        > Duze zapotrzebowanie zagranicznych spekulantow (zwanych potocznie
        inwestorami)
        > na polskie obligacje. Spekulanci kupuja zlotowke, aby kupic "zlotowkowe"
        > abligacje. Zapotrzebowanie na zlotowke wzmacnia jej kurs.

        Tu oczywiscie nie same oprocentowanie obligacji jest naistotniejsze,ale wlasnie
        kurs zlotowki,bo gdyby zlotowka slabla,to oprocentowanie obligacji musialoby
        byc jeszcze wyzsze by przyciagnac kapital spekulacyjny.
        No wiec nie tylko Balcerowicz dba o to,by zlotowka nie slabla.

        > Hipoteza druga:
        > NBP interweniuje na runku walutowym, aby wzmocnic zlotowke. Mocniejsza
        zlotowka
        > powodyje ze polskie zadluzenie za granica, wyrazone w zlotowkach bedzie
        nizsze.
        > Jak wiadomo, zadluzenie 55% PKB jest progiem ostrzegawczym. Obecnie
        zadluzenie
        > ocenia sie na 53% PKB. Slabsza zlotowka podniosla by to zadluzenie o okolo
        0.5 do 1%. Przyrost PKB jest mniejszy od przyrostu zadluzenia, wiec zadluzenie
        > (wyrazone jako %PKB wzrasta).

        Problem w tym,ze Balcerowicz jest oficjalnie przeciwny w interwencji na rynku
        walutowym i mysle,ze one nie maja miejsca.

        > Hipoteza trzecia:
        > Ostatnio przeprowadzano kolejna restrukturyzacje dlugu polskiego (klub
        Paryski)
        > Prasa (w tym GW) nazywala to splaceniem dlugu. W rzeczywistosci dlug splacono
        > poprzez zaciogniecie nowych zobowiazan dluznych (byc moze na korzystniejszych
        > warunkach). Skala tej operacji byla taka, ze mozna bylo duzo "zarobic"
        > manipulujac kurs.

        Tak,o tym niemal zawsze sie mowi.

        Najwazniejsze jest to co piszesz ponizej,ze utrzymujac wysoka
        zlotowke,rozkladamy polski przemysl,czyli dzialamy na korzysc korporacji EU,bo
        wszystkie towary spoza EU sa wysoko opodatkowane.

        > Wysoki kurs zlotowki bije po kieszeni eksporterow towarow z duzym wkladem
        > polskich surowcow i robocizny, natomiast jest korzystny dla firm importujacym
        > towary/polfabrykaty do Polski.
        > W pierwszej grupie sa niedobitki polskiego przemyslu (w tym rolno/spozywczego)
        > W drugiej grupie sa globalne korporacje operujace na polskim rynku.
        > Obecny kurs walutowy mozna widziec jako bron ekonomiczna, ktorej uzycie
        >oznacza dalsze bankructwa polskich przedsiebiorstw i
        >ekspansje "multinationals".

        A ze EU pada na twarz,to nas to samo czeka.
    • Gość: na zimno Re: Złoty - wysokie loty IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.09.05, 10:36
      Do Polski naplywa pieniadz malych inwestorow. Holendrzy, Niemcy i Anglicy
      zainteresowani sa nieruchomosciami i kupuja je. Te male z pozoru inwestycje
      daja niezly zastrzyk Euro kantorom. Byc moze ten czynnik nie jest widziany
      oficjalnie jako istotny, ale ma on wplyw na rynek pieniadza.

      Czy pamietacie, ze w 1990 roku wymieniano ok. 10 marek NRD na 1 DM,
      a pod koniec istnienia marki NRD bylo to juz tylko 3 do jednego.

      Niemcy z RFN tez nabywali, co sie dalo w bylym NRD i to mialo
      duzy wplyw na marke NRDowska, zanim ona zniknela z tego swiata.

      Nie ma dobrych zrodel na temat obrotow kantorowych.
      Ze stanem gospodarki wielkoprzemyslowej ma to maly zwiazek.






      • Gość: JGA Re: Złoty - wysokie loty IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.09.05, 16:07
        Obroty kantorowe moga miec tylko marginalny wplyw na kurs.
        Kurs jest ustalany przez Foreign Exchange Market.

        Currency Watch:

        The dollar index sank 2% this week. On the upside, the Polish zloty jumped
        5.2%, the Czech Koruna 4.2%, the Indonesian rupia 4.2%, the Norwegian krona
        4.0%, South African rand 3.7%, and Iceland krona 3.4%. On the downside, the
        Jamaica dollar slipped 0.5%, the Peruvian sol 0.5%, and Taiwan dollar 0.1%.
        • maksimum Re: Złoty - wysokie loty 05.09.05, 17:34
          najwiekszy wplyw na kurs zlotego maja wysokie stopy procentowe na polskie
          obligacje.
          • zbooycerz Re: Złoty - wysokie loty 07.09.05, 14:41
            przepraszam czy tu nie ma kogos kto ma chociaz lekkie pojecie o rynkach
            walutowych i ryzyku?

            czy nie mozecie zrozumiec, ze dzieki tym jak to szyderczo nazywacie
            "spekulantom" mozecie teraz tanio kupowac towary importowane, samochody,
            elektronike i inne dobra ktorych nie tworzy sie w naszej gospodarce

            przeciez to oni ryzykuja kupujac polskie obligacje, nieustannie sledza
            informacje coby sprawdzic czy przypadkiem u nas ryzyko gospodarcze nie spada i
            czy nie mozna przy obecnych stopach % dokupic jeszcze obligacji

            czy nie rozumiecie ze dzieki nim rowniez spadaja stopy% bo wlasnie godza sie na
            coraz nizsze ryzyko i Wasze kredyty sa dlatego coraz nizej oprocentowane?

            kiedy skonczy sie to socjalistyczne myslenie, ze wszystko przez tych
            Balcerowiczow, spekulantow i innych wichrzycieli

            jedyne na co Balcer ma bezposredni wplyw to jednomiesieczna stopa procentowa i
            baaardzo posrednio na troche dluższe terminy powiedzmy do roku

            natomiast dlugoterminowe stopy procentowe sa pod niczyja kontrola, to sa
            wylacznie stopy rynkowe, to jest gigantyczny rynek pozyczkodawcow i
            pozyczkobiorcow, oceny premii za ryzyko i BC nawet nie ma tyle rezerw zeby w to
            ingerowac

            a co do kursu walutowego - to BC moze albo 'jakos' wplywac na stopy procentowe
            albo na kurs ALBO ALBO
            U nas zostala wybrana polityka zorientowana bezposrednio na inflacje wiec jakos
            tam kontroluja krotkoterminowe stopy procentowe a kurs PLN do walut jest
            kompletnie WOLNY na wolnym rynku FX ktory trwa 24/7/365 dni w roku, co prawda
            duza czesc obrotu odbywa sie na tzw lokalnym rynku ale kwotowania i do
            transakcji dochodzi wszędzie!! tego po prostu fizycznie nie da sie kontrolowac

            polecam jeszcze postudiowac troche analize techniczna i trendy zanim zaczniecie
            kogokolwiek oskarzac o cokolwiek

            aha - i rynek ma zawsze racje :-)
            • Gość: eMisiel Re: Złoty - wysokie loty IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.09.05, 23:44
              Zboju Ty jestes studentem? Tak mi sie wydaje z Twojej wypowiedzi.

              > kiedy skonczy sie to socjalistyczne myslenie, ze wszystko przez tych
              > Balcerowiczow, spekulantow i innych wichrzycieli

              Wtedy, kiedy będziemy mogli być pewni, że to co oni robią dzieje się w interesie
              naszego kraju, bo jeśli dobrze się przyjrzysz i spojrzysz poza to co pisze
              Wyborcza czy Rzepa, zobaczysz o co sie tutaj gra. Kto najbardziej zyskuje na
              obecnej polityce monetarnej? Pamietaj, że kiedy nie wiadomo o co chodzi na pewno
              idzie o pieniądze. Idź tym tropem a wiele dostrzeżesz, a to jest własnie
              najprawdzwszy kapitalizm.

              > jedyne na co Balcer ma bezposredni wplyw to jednomiesieczna stopa procentowa i
              > baaardzo posrednio na troche dluższe terminy powiedzmy do roku

              No to zadaj sobie teraz pytanie jakie zjawiska gospodarcze są bespośrednio i
              posrednio czyli długofalowo związane z tymi wskaźnikami. Co by było, gdyby
              zwiększyc je lub zmniejszyć? Jak zmienił by się koszt pieniądza i dlaczego jest
              to ważne?

              > natomiast dlugoterminowe stopy procentowe sa pod niczyja kontrola, to sa
              > wylacznie stopy rynkowe, to jest gigantyczny rynek pozyczkodawcow i
              > pozyczkobiorcow, oceny premii za ryzyko i BC nawet nie ma tyle rezerw zeby w
              to ingerowac

              Są wg mojej wiedzy dwie kategorie ludzi - ci co twierdzą, że nie można i ci co
              to robią.


              > a co do kursu walutowego - to BC moze albo 'jakos' wplywac na stopy procentowe
              > albo na kurs ALBO ALBO
              > U nas zostala wybrana polityka zorientowana bezposrednio na inflacje wiec
              jakos tam kontroluja krotkoterminowe stopy procentowe a kurs PLN do walut jest
              > kompletnie WOLNY na wolnym rynku FX ktory trwa 24/7/365 dni w roku, co prawda
              > duza czesc obrotu odbywa sie na tzw lokalnym rynku ale kwotowania i do
              > transakcji dochodzi wszędzie!! tego po prostu fizycznie nie da sie kontrolowac

              Tutaj zapytamy - jaki jest sens polityki zorienowanej WYŁACZNIE na inflacje? To
              co u Ciebie bierze się znikąd jest w rzeczywistości przemyślenym wyborem - i to
              wyborem nie najlepszym jeśli chodzi o kondycję gospodarki. Przy tej polityce
              może za 10 lat "coś drgnie" a kolejne ekipy czekaja na cud. I się nie doczekają! :)

              Co do "wolnego" rynku - jak wyżej, są ci co mówią, że nie można i ci co potrafią
              to zrobić. W Polsce są ludzie którzy potrafią, ale nie maja okazji pokazać.
              Powód? Domyśl się sam.

              > polecam jeszcze postudiowac troche analize techniczna i trendy zanim
              zaczniecie kogokolwiek oskarzac o cokolwiek

              Patrzysz na skutki, zacznij patrzeć na przyczyny, stąd nie rozumiesz podstaw.

              > aha - i rynek ma zawsze racje :-)

              Skarbie, rynkiem, kazdym rynkiem mozna w jakimś mniejszym czy większym stopniu
              zarządzać, racja nie ma tu nic do rzeczy. Zamknij te stare książki, odłóż gazety
              i zacznij samodzielnie mysleć.
              • zbooycerz Re: Złoty - wysokie loty 08.09.05, 15:15
                Gość portalu: eMisiel napisał(a):

                > Zboju Ty jestes studentem? Tak mi sie wydaje z Twojej wypowiedzi.

                sie kiedys bylo 6 lat temu, generalnie z takim mysleniem jak Ty to wlasnie ostro
                sie scieralem na uczelni, ktorej tu imienia nie wspomne przez grzecznosc

                ale to co sie dzieje w gospodarce rozumialo sie wczesniej

                > > kiedy skonczy sie to socjalistyczne myslenie, ze wszystko przez tych
                > > Balcerowiczow, spekulantow i innych wichrzycieli
                >
                > Wtedy, kiedy będziemy mogli być pewni, że to co oni robią dzieje się w
                interesie naszego kraju

                "oni" "interes naszego kraju" moglbys sprecyzowac, bo ja nie chcialbym zeby oni
                robili cokolwiek w interesie naszego kraju, chcialbym aby robili cos moim
                interesie - tzn bezpiecznie zeby bylo i zeby sie nie wtracali w to co ja wiem ze
                jest moim interesem

                - a co robisz we wlasnym interesie sam dla siebie?

                > bo jeśli dobrze się przyjrzysz i spojrzysz poza to co pisze
                > Wyborcza czy Rzepa, zobaczysz o co sie tutaj gra

                stary, wlasnie o to chodzi - nie czytam gazet, jesli juz to baaardzo
                nieregularnie i nie mam telewizora i patrze na kurs walutowy, ktory jest
                najlepszym odzwierciedleniem tego co sie dzieje i mam swiety spokoj i czyste
                niezabelkotane myslenie i wierze w tych ludzi co inwestuja i ryzykuja, ich jest
                naprawde malo i sa blogoslawienstwem dla kazdej gospodarki

                > Kto najbardziej zyskuje na
                > obecnej polityce monetarnej? Pamietaj, że kiedy nie wiadomo o co chodzi na
                pewno idzie o pieniądze


                na obecnej polityce monetarnej NIKT nie zyskuje ani traci bo tzw POLITYKA
                MONETARNA to jest bezposrednie wplywanie na jednomiesieczna stopa procentowa, w
                sumie nie wiadomo po co oni to robia, wiele krzyku o nic

                prawdziwy, duzy i realny rynek pieniadza jest ten o zapadalnosci no powiedzmy od
                jednego roku wzwyz, to dzieki niemu bierze sie kredyty, cos sie rozwija, robi
                sie lokaty na dluzszy okres swoich nadwyzek, ale poniewaz to jest gigantyczny
                rynek przy ktorym rezerwy banku sa po prostu mikre... no wiec poniewaz jest taki
                wielki, rządza na nim czyste sily popytu i podazy... zreszta tak samo na rynku
                walut: na chwilowa cena pieniadza (spot) mozna jeszcze jako tako wplywac
                powiedzmy przez kilka dni... ale juz o to zeby wplywac na rok naprzod to jeszcze
                nigdzie nie slyszano

                > Idź tym tropem a wiele dostrzeżesz, a to jest własnie najprawdzwszy kapitalizm.

                no i wlasnie o to chodzi w tym najprawdziwszym kapitalizmie - jeden chce
                pozyczyc tanio a drugi chce ulokowac drozej i spotykaja sie tam gdzie rynek ich
                pogodzi. Wyczuwam jakis zal do kapitalizmu... ale wcale sie nie dziwie bo to
                slowo zostalo obrzydzone jak zadne inne w ostatniej dwudziestolatce.
                Rozne SLD PiSy i Samoobrony mydla tylko ludziom oczy i mowia ze 'my wplyniemy na
                ten rynek tak zeby kazdemy bylo dobrze' i moga duza kupe zrobic bo po prostu nie
                maja na to wplywu

                > > jedyne na co Balcer ma bezposredni wplyw to jednomiesieczna stopa procent
                > owa i baaardzo posrednio na troche dluższe terminy powiedzmy do roku
                >
                > No to zadaj sobie teraz pytanie jakie zjawiska gospodarcze są bespośrednio i
                > posrednio czyli długofalowo związane z tymi wskaźnikami.

                wszystko jest z nimi zwiazane

                > Co by było, gdyby zwiększyc je lub zmniejszyć?

                1. nie da sie wplynac na nie
                2. gdy odejdziemy od poziomu rownowagi bedzie tylko gorzej
                3. nie wiem czy lepiej zwiekszyc czy zmniejszyc, lepiej jest tak jak jest, wtedy
                nie ma niedoborow, przerabialismy to juz

                > Jak zmienił by się koszt pieniądza i dlaczego jest to ważne?

                patrz zawsze na dwie strony pozyczkodawcow i pozyczkobiorcow - powiedz mi ktorzy
                sa wazniejsi? dla mnie na rowni wazni

                > > natomiast dlugoterminowe stopy procentowe sa pod niczyja kontrola, to sa
                > > wylacznie stopy rynkowe, to jest gigantyczny rynek pozyczkodawcow i
                > > pozyczkobiorcow, oceny premii za ryzyko i BC nawet nie ma tyle rezerw zeb
                > y w to ingerowac
                >
                > Są wg mojej wiedzy dwie kategorie ludzi - ci co twierdzą, że nie można i ci co
                > to robią.

                nigdzie nie twierdzilem ze tzw cichcem balcer nie sprzedaje np czesci rezerw...
                twierdze tylko, ze ma to marginalny wplyw na cokolwiek

                przy 35mld$ rezerw (ktore notabene utrzymuja sie na tym poziomie dluzszy czas,
                co najlepiej dowodzi ze nie sa wykorzystywane do zadnej manipulacji) lepiej nic
                nie robic bo tzw spekulanci z innych rynkow tylko na to czekaja, rynek walut ma
                dzienne obroty od 1mld-2mld$ i nie ma co z nim walczyc

                > > a co do kursu walutowego - to BC moze albo 'jakos' wplywac na stopy proce
                > ntowe > albo na kurs ALBO ALBO
                > > U nas zostala wybrana polityka zorientowana bezposrednio na inflacje wiec
                > jakos tam kontroluja krotkoterminowe stopy procentowe a kurs PLN do walut jest
                > > kompletnie WOLNY na wolnym rynku FX ktory trwa 24/7/365 dni w roku, co pr
                > awda duza czesc obrotu odbywa sie na tzw lokalnym rynku ale kwotowania i do
                > > transakcji dochodzi wszędzie!! tego po prostu fizycznie nie da sie kontro
                > lowac
                >
                > Tutaj zapytamy - jaki jest sens polityki zorienowanej WYŁACZNIE na inflacje?

                taki sam jak kazdej innej... napisalem ze "jakos tam kontroluja" i to
                krotkoterminowe stopy, ktore maja sredni wplyw na cokolwiek

                To> co u Ciebie bierze się znikąd jest w rzeczywistości przemyślenym wyborem - i
                to> wyborem nie najlepszym jeśli chodzi o kondycję gospodarki. Przy tej polityce
                > może za 10 lat "coś drgnie" a kolejne ekipy czekaja na cud. I się nie
                doczekają! :)


                Co Ty z tymi ekipami czekajacymi na cud na jakies drgniecie?? Co to wogole za
                slownictwo??
                Wyglada mi na to, ze czekasz, az te ekipy zrobia cos za Ciebie i stanie sie
                jakis cud.

                Przyjrzyj sie tylko kursowi walutowemu, nikt nie przymuszany inwestuje u nas bo
                cos juz dostrzegl i chce wykorzystac mozliwosci jakie drzemia w tym regionie
                (specjalnie nie mowie "kraju")

                "Przy tej polityce" - polityka jest ciagle ta sama, nie wiem czy to widzisz -
                ogolnie gospodarka daje sobie rade mimo polityki przeszkadzania i wysysania
                sokow z tej gospodarki. Mam wrazenie, ze masz w rekawie jakas inna swoja
                przemyslana polityka. A problem jest taki - ze dobrze jak kazdy ma swoja
                polityke ale na swoim wlasnym podworku, a na szczeblu regionu/kraju lepiej zeby
                zadnej polityki po prostu nie bylo.

                > Co do "wolnego" rynku - jak wyżej, są ci co mówią, że nie można i ci co potrafi> ą
                > to zrobić. W Polsce są ludzie którzy potrafią, ale nie maja okazji pokazać.
                > Powód? Domyśl się sam.

                co to znaczy "potrafic wolny rynek"? Na wolnym rynku ludzie walcza z realna
                konkurencja z pozytkiem dla wszystkich a kazda jakas polityka polega na
                ograniczaniu konkurencji w czyims doraznym interesie... przyjrzyj sie temu

                > > polecam jeszcze postudiowac troche analize techniczna i trendy zanim
                > zaczniecie kogokolwiek oskarzac o cokolwiek
                >
                > Patrzysz na skutki, zacznij patrzeć na przyczyny, stąd nie rozumiesz podstaw.

                pokaz mi wykres a powiem Ci jakie byly wczoraj wiadomosci ;) Myslisz, ze na tym
                gigantycznym rynku walutowym sa jakies barany co czekaja na zbawienie?

                > > aha - i rynek ma zawsze racje :-)
                > Skarbie, rynkiem, kazdym rynkiem mozna w jakimś mniejszym czy większym stopniu
                > zarządzać, racja nie ma tu nic do rzeczy. Zamknij te stare książki, odłóż
                gazety i zacznij samodzielnie mysleć.


                zarzadzac rynkiem? predzej manipulowac - teza jest jednak taka, ze rynki
                walutowo-pozyczkowe (bo one sa ze soba nierozerwalnie zwiazane) sa tak
                gigantyczne, ze nie ma sily by na nie wplywac i wszelkie dyskusje, ze PLN jest
                za mocny za zlaby, ze kredyty sa za drogie, ze lokaty sa z niskie sa z gruntu
                nic nie wnoszace i tyle
    • emisiek Re: Złoty - wysokie loty 06.09.05, 17:27
      Cały problem, jak go widzę polega na tym, że tutaj nie ma z kim porozmawiać o
      gospodarce. Nie myślę o dialogu ze znajomymi ale o szerokiej debacie o kondycji
      i przyszłości polskiej gospodarki.

      Bieżące skandale plus cyrk wyborczy zdominowały media. Zresztą gospodarka nigdy
      nie była w nich dobrze obecna bo nikt nie rozumie podstaw a co gorsza – spora
      część kluczowych ludzi w najważniejszych sektorach – w tym p. Balcerowicz jest
      zainteresowana mydleniem ludziom oczu.

      No i jesteśmy w pewnego rodzaju pułapce. Pan B. i ludzie z RPP maja kolosalny
      wpływ na gospodarkę a sa bezkarni i bez kontroli. RPP nie jest przy tym żadną
      przeciwwagą dla NBP, bo jej członkowie chodzą na pasku sektora bankowego – w
      którym liczą na ciepłe i dobrze płatne posady po odejściu z RPP.

      I cała gospodarka pracuje na zyski sektora bankowego, które w 2004 wzrosły w
      stosunku do 2003 TRZYKROTNIE czyli o 300%.

      Tu już bez złudzeń widzimy gdzie podziewa się rentowność polskich firm – wysysa
      ją sektor bankowy, a rząd i okoliczne agendy tylko mu w tym pomagają.

      Trudno tu o jakiś pozytywny punkt, chyba tylko wyniesienie się do jakiegoś
      offshore byłoby rozwiązaniem, żeby nie brać udziału w tym chorym systemie, ale
      to tylko dla wewnętrznej satysfakcji .
      • maksimum Re: Złoty - wysokie loty BEZROBOCIE PONAD 20% 06.09.05, 18:27
        liceum.cimoszenko.info/
        "Publikowane sa amerykanskie oceny, ze bezrobocie w okolicach Nowego Orleanu
        wzrosnie teraz do 25%."

        Oceny sie kupynie trzymaja,bo przy odbudowie pracuje duzo wiecej ludzi niz
        normalnie.A poza tym miasto jest ewakuowane.


        "Bezrobocie powyzej 20% kojarzone jest na swiecie z zapascia strukturalna."

        Bezrobocie ponad 20% kojarzone jest z zapascia kulturalna,czyli z Polska.

        "Kontynuatorom wlascicieli Peerelu podziekujemy przy urnach wyborczych za 60
        lat bolszewickiego huraganu wiejacego w ich konta bankowe."

        Cimoszewicz wynajmuje dom w Puszczy Bialowieskiej za 440 zl miesiecznie,mimo ze
        za jego remont Lasy Polskie zaplacily 82 tys zl.
        Dom ma 208 m2 a pomieszczenia gospodarcze 75 m2.
        • Gość: MACIEJ Re: Złoty - wysokie loty BEZROBOCIE PONAD 20% IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.09.05, 23:44
          Czy to z powodu tego postu nie moge sie zalogowac??
          • Gość: Bill Gates Jr. Pewnie tak - prawda ma swoją cenę :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 05:52
      • Gość: JGA Re: Złoty - wysokie loty IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.09.05, 15:03
        Masz zupelna racje co do bankow.
        Wez teraz pod uwage, ze 80% polskich bankow zastala sprzedana (przynajmniej
        czesciowo) zagranicznym inwestorom. Zyski sektora bankowego beda dalej rosly w
        miare jak mlode pokolenie polakow (ktorym przemywa sie mozgi reklama)
        przyzwyczai sie do zycia na kredyt....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja