meerkat1 05.09.05, 14:39 Natychmiast po Katrinie: $70.00 za barylke (Brent) W piatek: $67.88 per bbl W poniedzialek rano (Londyn): $64.88 a mowilem: bez paniki! :-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: szutnik Re: CENY ROPY SPADAJA - NA KRÓTKO!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.05, 21:31 Korekta się należy, nawet najbardziej rozgrzanym rynkom i nawet w najsilniejszej hossie musi się pojawić. A poza tym ostatnie dane pokazują spowolnienie w USA i to przekłada się na długofalową cenę. Niestety, ropa bedzie drożeć w dlugim terminie dalej - rośnie globalny popyt, a wydajność złóż większości producentów już spada (np. Saudyjskie złoże Ghawar, największe i najzasobniejsze w tym kraju, pracuje już tylko na wydajności ok. 80% stanu z lat 80-tych i to pomimo technicznego "podbijania" ciśnienia zlozowego przez kierunkowe iniekcje solanek pod przestrzenie porowe, wypełnione węglowodorami. Podobnie spada już wydajność wszystkich ujęć na Morzu Północnym itd.) Saudyjczycy duzo mówią, że mogą zwiększyć dowolnie wydobycie, niestety od pewnego czasu te zapewnienia nie mają już pokrycia w faktach. Wniosek jest jeden - brak znaczących odkryć nowych, dużych złóż bedzie pchał cenę ropy w górę, dopóki na świecie nie upowszechnią się nowe energooszczędne rozwiązania, dopiero wtedy jest szansa na dłuższe odwrócenie się trendu. A nowe, znaczące odkrycia mogą pojawić się już tylko w obszarach głębokomorskich, najsłabiej rozpoznanych i najkosztownieszych do zbadania - a więc nieprędko. Cena ropy będzie dalej maszerować w górę w ciągu najbliższych paru lat, oświadczając głębszych korekt jedynie w okresach recesji, czy stagnacji. O ropie poniżej 40USD/barr. należy zapomnieć - na długofalowym wykresie ropy na tym poziomie mamy szyję tzw. podwójnego dna, kilkukrotnie testowany opór w ciągu ostatnich 25 lat. Ten poziom bedzie działał jak silne wsparcie, zgodnie z zasadą zmiany biegunów. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: CENY ROPY SPADAJA - NA KRÓTKO!! 05.09.05, 22:54 Przy obecnych cenach zaczyna byc modna energia atomowa i przechlapane maja SUV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vice_versa Re: CENY ROPY NADAL SPADAJA! IP: *.chello.pl 06.09.05, 01:47 Mrzonki o wolnym rynku odłóżmy na bok. Te spadki są bardzo gwałtowne, KTOŚ wyhamowuje ceny ropy i robi to z niezwykłą determinacją. To oznacza jedno: skończyła się ostatnia faza pchania rynku ropy w górę. Greenspan trochę przegiął z tym przekonywaniem rynku, że czeka nas seria podwyżek. Rozumiem, że to typowy zabieg na schłodzenie oczekiwań rynku, przerażonego możliwością wyprzedaży chińskich dolarów, ale mimo wszystko rynek tego zupełnie nie odczytał, a raczej odczytał tak jak tego sobie życzył Greenie i się uspokoił. Więc coraz bardziej prawdopodobne staje się pozostawienie stóp FED na obecnym poziomie. W sumie Katarina to dobre usprawiedliwienie dla zmiany trendu stóp. A Greenie i tak będzie musiał znowu zacząć pompować dolary w rynek, bo za dwa kwartały będzie miał inflację kosztową wskutek drożejącej do tej pory ropy i kryzys giełdowy, bo wyniki spółek zaczną już dotyczyć okresów w których podaż pieniądza gwałtownie się zmniejszała. Odpowiedz Link Zgłoś
szutnik VICE VERSA PRZESADZASZ!!!Nie tylko pieniądz 06.09.05, 06:46 >Mrzonki o wolnym rynku odłóżmy na bok. Te spadki są bardzo gwałtowne, KTOŚ > wyhamowuje ceny ropy i robi to z niezwykłą determinacją. To oznacza jedno: > skończyła się ostatnia faza pchania rynku ropy w górę. Przesadzasz VV. Podaż pieniądza decyduje o trendach wtórnych (o ile nie ma długotrwałego, kilkuletniego globalnego spadku podaży czyli deflacji monetarnej!).Oczywiście można taką globalną deflację monetarną sobie zafundować, tylko po co? Aby zobaczyć powtórkę Wielkiego Kryzysu?? Najlepszym istniejącym wskaźnikiem globalnej płynności finansowej jest stan oficjalnych zagranicznych rezerw dolarowych trzymanych na rachunkach FED, a ściślej jego II pochodna, czyli roczne procentowe tempo przyrostu/ubytku, "pchnięte" o rok do przodu dla większego efektu graficznego. Ed Yardeni ukuł na to akronim FRODOR (FoReign Official DOllar Reserves of central banks)Frodor możesz pooglądać tu: www.yardeni.com/pub/frodor_c.pdf Polecam zwłaszcza stronę 11, gdzie Yardeni pokazuje wpływ globalnej płynności na ceny ropy. Ropa okazuje się najmniej wrażliwa na zmiany globalnej płynności finansowej ze wszystkich, analizowanych przez Yardeniego rynków!!!Wniosek jest jeden - za ruchami ropy stoi zarówno podaż pieniądza, jak i czynniki fundamentalne natury geologiczno - złożowej. Oczywiście można zrobić powtórkę Wielkiego Kryzysu i gwałtownie na długo zmniejszyć podaż pieniądza - ropa znów będzie kosztować 5 baaardzo drogich USD, samochód 1000 tych drogich USD, a bez pracy będzie 40% ludności w większości krajów. Tyle, że ludzie z FED po takim manewrze zawiśliby na latarniach.... Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Tylko spoko! 06.09.05, 12:26 Galon benzyny w Washington, D.C. ( poniedzialek): $2.98 [$3.00 per gallon = 2.60 PLN za litr!]. Zas dlugofalowy, stopniowy wzrost cen ropy ( w zwiazku z rosnacymi kosztami wydobycia), to korzystny trend, bowiem stymuluje i przyspiesza przechodzenie do innych nosnikow energii i typow napedu. Ktos wspomnial tu o SUVs... Coraz wiecej SUVs w Ameryce oferowanych jest z napedem hybrydowym (np. Nissan). W ofercie GM i Forda na rok 2006 znajda sie nawet- po raz pierwszy- ciezarowki i autobusy z napedem hybrydowym. Zas w przyszlej dekadzie ( po zmniejszeniu zbyt wysokich obecnie kosztow wytwarzania) zacznie sie w USA masowa produkcja samochodow z napedem wodorowym (fuel cells), bowiem hybrydy, to tylko przejsciowka na okres ok. 20 lat. Po raz pierwszy tez od czasu histerii wywolanej awaria w Czarnobylu, spoleczenstwo amerykanskie (sadzac z najnowszych ankiet) sklonne jest przyzwolic na budowe elektrowni atomowych we wlasnych regionach. Jeszcze 2 lata temu uzyskanie zezwolenia wladz lokalnych na lokalizacje takiej silowni bylo praktycznie niemozliwe [NIMB mentality]. A to sa wlasnie pozytywne skutki dlugofalowego stopnowego wzrostu cen ropy. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś