Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa

07.10.05, 19:09
I znow bedzie wielka wielkich projektow Airbusa. Ciekawe dlaczego tymi okropnymi USA rzadzi tak okropny prezydent a maja lepsza branze lotnicza, mniejsze bezrobocie i sa jednak bogatsi. Ale przemowcie lewactwu do rozsadku...Ze socjal jednak daleko nie prowadzi :(
    • 3m05 Rzadowa pomoc dla Boeinga 07.10.05, 19:30
      "Boeing też dostaje pomoc od państwa, m.in. w formie ulg podatkowych".

      Najwieksza pomoca rzadowa dla Boeinga sa zamowienia wojskowe Pentagonu, ktorych
      Airbus nie otrzymuje. To dzieki tym zamowieniom, Boeing jest jeszcze w stanie
      konkurowac na rynku samolotow cywilnych. Interwencjonizm panstwowy ma rozne
      formy. Europejczycy oferuja pomoc finansowa a Amerykanie wywoluja wojny
      (prowadzone na koszt podatnikow), gwarantujace rynek zbytu dla kompleksu
      militarno-przemyslowego.
      • misza1000 Amerykanie wywoluja wojny na koszt podatnikow 07.10.05, 19:44
        Nic dodac, nic ujac.

        Tylko ze jak wode z mozgu zrobiono kilkudziesieciu milionom raczej nie za
        bardzo "sophisticated" wyborcow, nauczono ich metodami stalinowskiego i
        hitlerowskiego judzenia - nienawisci do wszystkiego "innego" na swiecie, to
        beda jak te owce placic podatki i dostawac w leb coraz wyzsza cena benzyny,
        oleju opalowego, gazu i coraz mniejszymi perspektywami znalezienia dobrej pracy
        za zyski garstki prowodyrow u wladzy.

        I jeszcze w zapieklosci pijaka w barze beda skakac Ci do oczu w swietym gniewie
        probujac bronic tych, ktorzy smiejac sie ich (i cala reszte ludzkosci) w bialy
        dzien rabuja az milo.
        • Gość: alef zero Re: Amerykanie wywoluja wojny na koszt podatnikow IP: *.trw.com 07.10.05, 21:18
          A gdzie to wszyscy (albo conajmniej wiekszosc) wyborcy sa "sophisticated",
          panie Misza tysiac? A gdzie nikt nie placi podatkow? A gdzie ceny paliw stoja
          w miejscu? Gdzie mozna latwo znalezc dobra prace? Moze pan jeszcze jestes na
          poziomie Jacka i Placka z "O dwoch takich...". ktorzy szukali kraju w ktorym
          nie trzeba pracowac a mozna fajnie zyc.

          In capitalism, men exploit men.
          In socialism, the reverse is the case.
        • Gość: obiektyw Tobie widac tez zrobiono wode z mozgu, IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 08.10.05, 18:01
          tylko w druga strone. Jestes pewnie jednym z tych ludzi, ktorzy twierdza, ze
          Ameryka osiagnela to co osiagnela w przeciagu 200 lat przez szczescie, a nie
          wlasne podejscie do zycia, pracy, itp.

          Nie wiem skad Ty jestes i skad masz takie pomysly, ale w USA nie ma metod
          stalinowskich, a rozne wypowiedzi, nawet te skrajne sa wyrazem wolnosci slowa,
          koncepcji ktora byc moze nie do konca doceniasz.

          Zreszta sadzac po Twojej ksywie, Tobie stalinizm jest duzo blizszy.

          • Gość: Theado do obiektyw Re: Tobie widac tez zrobiono wode z mozgu, IP: *.pools.arcor-ip.net 08.10.05, 23:06
            Co ty chcesz möwic o wolnosci i wolnosci slowa w obecnej Ameryce?
            Jak sie wyladuje to trzeba podawac juz adres na lotnisku w jakim amerykanskim
            hotelu przyjezdny chce sie zatrzymac. To chcesz nazywac wolnoscia?
            "Najpierw strzelaj potem rozmawjaj", taka metode zaprowadzili lobiisci z Kalifornii.
            Jest to normalne w cywilizowanym swiecie?
          • misza1000 USA nie ma metod stalinowskich, a rozne wypowiedzi 10.10.05, 02:54
            Semantyka. Dla mnie licza sie fakty. Bez wojen, bez przemocy bedacej
            konsekwencja roznego rodzaju propagandy pies z kulawa noga nie zainteresowalby
            sie tym, co raczyl wyszczekac ten czy inny polityk.
            "Sa metody stalinowskie", "nie ma metod stalinowskich", "definicja metody
            stalinowskiej" - nic to nie znaczy wziete i analizowane w oderwaniu od
            konsekwencji.
            Nie interesuja mnie epitety (chociaz czasami odpowiem zlosliwoscia na
            zlosliwosc) ale konsekwencje.
            2
            Ameryka pod wodza aktualnej ekipy wywolala 2 wojny, jedna bardziej a druga
            mniej usprawiedliwiona, o ile w ogole wojny moga byc sprawiedliwe.

            W moim pojeciu prawo do walki na piesci, noze, na smierc i zycie, z uzyciem
            wszystkich chwytow, z celowym atakowaniem czyichs oczu, krtani, innych czulych
            miejsc mialbym tylko wtedy, gdyby bezposrednio bylo zagrozone moje zycie albo
            zycie bezbronnej osoby w mojej obecnosci.

            Zwykle w takich sytuacjach "ich" jest wiecej, sa zwykle silniejsi i oczywiscie
            moje szanse na sukces bardzo niewielkie.

            Ale przedkladam takie rozdanie kart zawsze i wszedzie nad celowe chodzenie po
            zaulkach miasta z grupa kilkunastu kumpli tylko w celu napadania, osaczania i
            bicia bez zmilowania wszystkich tych, ktorzy nam "podpadna".

            Zauwaz, jak "z boku" wygladaloby moje "dzialanie prewencyjne?"
        • andrzejmichalik Re: Amerykanie wywoluja wojny na koszt podatnikow 09.10.05, 20:06
          Każda wojna jest na koszt podatników. Właściwie na czyi inny koszt mogłaby być?
          Generalnie lepiej jest najpierw myśleć, a potem pisać.
          • misza1000 Re: Amerykanie wywoluja wojny na koszt podatnikow 10.10.05, 02:34
            andrzejmichalik napisał: Każda wojna jest na koszt podatników. Właściwie na
            czyi inny koszt mogłaby być? Generalnie lepiej jest najpierw myśleć, a potem
            pisać.

            Widze, ze dla niektorych tzw. "skroty myslowe" sa nieco za ambitne. A wiec
            powolutku, tak aby najzdolniejszy inaczej uczen w klasie tez pojal:

            1) Wszyscy zostalismy napadnieci! Taki to wrzask wydal z siebie Szympans z
            Bialej Klatki
            2) Nasz Swiety Styl Zycia zostal napadniety! Taki to wrzask wydal z siebie
            Szympans z Bialej Klatki.
            3) Nie czujecie sie obrazeni, dotknieci do zywego, zagrozeni i przestraszeni?
            Zapytal Szympans z Bialej Klatki.
            4) Oglaszam, ze od tej pory bedziemy zabijac wszystkich tych, o ktorych tylko
            pomyslimy iz moga miec zle intencje! Wrzasnal znowu Szympans z Bialej Klatki.
            5) To my i tylko my mamy prawo decydowac co to jest dobra a co to jest zla
            intencja! Ponownie wrzasnal Szympans z Bialej Klatki.
            6) Nie zaciagniecie sie do wojska zabijac te turbaniaste kakrocie mahmuckie w
            ramach krucjat? Tuz przed koncem swojego wczesnego pojscia spac ziewnal
            Szympans z Bialej Klatki.

            Fakty, o ktorych sie przez grzecznosc nie mowi:
            Czyje dzieci gina? Czuje dzieci zabijaja? Jaka jest procentowa szansa irackiego
            dziecka na przezycie okupacji przyniesionej przez amarykanskie
            dziecko=najemnika? Jak wiele dzieci prawodawcow z USA jest w Iraku? Jaki jest
            rozklad punktow rekrutacyjnych wojska USA w zaleznosci od dochodu na
            rodzine/wartosci domu w danej dzielnicy/powiecie?
            Kto zarabia na wojnie? Kto traci? Czy jest tak jak to Szympans i ci, ktorzy go
            karmia i wyprowadzaj na smyczy mowia, tzn. ze "my wszyscy, zjednoczeni jak mur
            Amerykanie?" Czy raczej JEDNI PLACA, KRWIA I PODATKAMI a INNI ZARABIAJA CIEZKA
            FORSE A ICH DZIECIOM WLOS Z GLOWY NIE SPADA.

            Dzwonek na przerwe.



      • Gość: meerkat Do 3m05... No, WRESZCIE SIE ZDRADZILAS!!!:-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 20:12
        Nie powinnas byla napisac, ze "Amerykanie wywoluja wojny (prowadzone na koszt
        podatnikow) gwarantujace rynek zbytu dla kompleksu militarno-przemyslowetgo"

        Zdanie to ujawnilo wreszcie, ponad wszelka watpliwosc nie tylko podreczniki z
        ktorych sie uczylas, ale i twoja afiliacje i przynaleznosc partyjna.

        P.S. Pozdrowienia dla prof. Longina Pastusiaka.
        [Inny wybitny "amerykanista": plk Wieslaw Gornicki juz niestety nie zyje! ;-)))]
        • Gość: meerkat "Drobna" korekta :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 20:19
          Nieprawda jest, ze "zamowienia na A-350 tez troche rosna"

          Liczba zamowionych wstepnie maszyn stoi od miesiecy na tym samym poziomie:110 !

          Natomiast liczba zamowionych Dreamlinerow wzrosla juz do 267

          NB Liczba sprzedanych istniejacych Airbusow (do 7.X 2005): 560

          Liczba analogicznych sprzedanych Boeingow: 696 :-)))

          Zrodlo: <www.justplanes.com>

          P.S. Nawet Areflot, ktory zawiesic musial loty szeregu IL-ow ze wzgledow
          bezpieczenstwa sygnalizuje chec nabycia do 5ciu Boeingow 767 :-))))))))))))))
        • Gość: 3m05 Re: Do 3m05... No, WRESZCIE SIE ZDRADZILAS!!!:-)) IP: *.sympatico.ca 07.10.05, 21:30
          Poczulabym sie zdradzona jeszcze bardziej, gdybys napisal cos na temat. Twoj
          problem polega na tym, ze nawet tak oczywistych spraw jak pomoc rzadu
          amerykanskiego dla Boeinga, (w postaci intratnych wojskowych kontraktow) nie
          widzisz w kategoriach "interwencjonizmu panstwowego w gospodarke" (to by sie
          klocilo z liberalna doktryna "wolnego" rynku).
          PS. Jestem za mloda, zeby pamietac Pastusiaka czy jakiegos Gornickiego
          • meerkat1 Re: Do 3m05... No, WRESZCIE SIE ZDRADZILAS!!!:-)) 08.10.05, 21:04
            PS. Jestem za mloda, zeby pamietac Pastusiaka czy jakiegos Gornickiego


            To widac. Prof. Longin Pastusiak do niedawna senator [sic!], czolowy
            "amerykanista" PRL.

            Major, pozniej plk Wieslaw Gornicki, inny "amerykanista" w sluzbie sowieckiego
            wywiadu wojskowego na ternie USA (GRU); po wydaleniu ze Stanow Zjednoczonych
            glowny doradca gen. Jaruzelskiego w okresie stanu wojennego.

            Autorzy w publikacjach ktorych termin "kompleks militarno-przemyslowy"
            powtarzal sie z regularnoscia kukulki w szwajcarskim zegarze sciennym. ;-((((((
            • Gość: 3m05 Re: Do 3m05... No, WRESZCIE SIE ZDRADZILAS!!!:-)) IP: *.sympatico.ca 09.10.05, 02:03
              Meerkat napisal: "...termin "kompleks militarno-przemyslowy"

              Czy twoim zdaniem kompleksu militarno-przemyslowego juz nie ma (od czasu jak
              Pastusiak i Gornicki przestali o nim pisac)? Ze niby Lockheed, Boeing, Raytheon,
              Caterpillar, GM, Ford itd. to zyja tylko z produkcji cywilnej? A skoro produkuja
              na potrzeby US Military, to czy nie maja wplywu na wielkosc budzetu wojskowego?
              Czy byli generalowie Pentagonu nie znajduja zatrudnienia w tych korporacjach,
              nie zasiadaja w zarzadach, nie doradzaja jako platni konsultanci?
              Czy mozna sobie wreszcie wyobrazic gospodarke amerykanska bez tego sektora?
              Wake up man!
              • Gość: meerkat Re: Do 3m05... No, WRESZCIE SIE ZDRADZILAS!!!:-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 08:06

                Czy mozna sobie wreszcie wyobrazic gospodarke amerykanska bez tego sektora?
                > Wake up man!

                Oczwisccie ze mozna, a nawet TRZEBA.

                Bo TRZY CZWARTE gospodarki USA to produkcja dobr KONSUMPCYJNYCH!

                Trzeba byc albo etatowym proapgandysta, albo wyjatkowym ignoratnem by tego nie
                wiedziec.

                WAKE UP, WOMAN!
                • Gość: 3m05 Re: Do 3m05... No, WRESZCIE SIE ZDRADZILAS!!!:-)) IP: *.sympatico.ca 26.10.05, 17:46
                  meerkat: "Bo TRZY CZWARTE gospodarki USA to produkcja dobr KONSUMPCYJNYCH!"

                  Pomylilo ci sie z "Made in China"?
        • misza1000 Re: Do 3m05... No, WRESZCIE SIE ZDRADZILAS!!!:-)) 08.10.05, 00:06
          Gość portalu: meerkat napisał(a): Nie powinnas byla napisac, ze "Amerykanie
          wywoluja wojny (prowadzone na koszt podatnikow) gwarantujace rynek zbytu dla
          kompleksu militarno-przemyslowetgo" Zdanie to ujawnilo wreszcie, ponad wszelka
          watpliwosc nie tylko podreczniki z ktorych sie uczylas, ale i twoja afiliacje i
          przynaleznosc partyjna. P.S. Pozdrowienia dla prof. Longina Pastusiaka. [Inny
          wybitny "amerykanista": plk Wieslaw Gornicki juz niestety nie zyje! ;-)))

          A moze raczej studiowala generala i prezydenta USA D. Eisenhowera z jego
          slawnej mowy wygloszonej w 1961 roku? Nadrabiajmy podstawowe braki w
          wyksztlceniu, Panie Meerkat, nadrabiajmy.

          "Until the latest of our world conflicts, the United States had no armaments
          industry. American makers of plowshares could, with time and as required, make
          swords as well. But now we can no longer risk emergency improvisation of
          national defense; we have been compelled to create a permanent armaments
          industry of vast proportions. Added to this, three and a half million men and
          women are directly engaged in the defense establishment. We annually spend on
          military security more than the net income of all United States corporations.

          This conjunction of an immense military establishment and a large arms industry
          is new in the American experience. The total influence
      • Gość: Dilbert Co za bzdura IP: *.cable.earthlink.net 07.10.05, 20:18
        jezeli juz mowisz o zamowieniach wojskowych, to roznica jest taka, ze budzet
        Pentagonu, jest kilkakrotnie wiekszy jak wszystkich panstw Europy i NATO.
        • misza1000 Re: Co za bzdura 07.10.05, 23:58
          Gość portalu: Dilbert napisał(a): jezeli juz mowisz o zamowieniach wojskowych,
          to roznica jest taka, ze budzet Pentagonu, jest kilkakrotnie wiekszy jak
          wszystkich panstw Europy i NATO.

          I o to wlasnie chodzi. Ja moge byc dumny z posiadania wiekszej ilosci ksiazek w
          domu niz Ty a nie ze zmagazynowani wiekszej ilosci granatow recznych albo
          rakiet. Oczywiscie, ze ksiazki jeszcze wypadaloby czytac aby byc dumnym z bycia
          ich wlascicielem, ale w wypadku broni nawet nie chce mi sie myslec jaki jest
          tego odpowiednik...

          Przemysl i nauka w USA karmia sie w znacznej mierze strachem przekutym na forse
          podatnika i caly czas pracuja nad tym, jak bardziej tego podatnika
          przestraszyc.

          Wcale nie bylbym dumny z posiadania najwiekszej armaty. Zdjecia takich armat z
          zakladow Kruppa pamietamy wszyscy, i co?
          • Gość: Dilbert Re: Co za bzdura IP: *.cable.earthlink.net 08.10.05, 01:42
            Z jednej strony masz racje, a z drugiej nie. Pamietaj, przemysl zbrojeniowy to
            nie tylko granaty, czy rakiety, to takze samoloty, komputery, satelity, okrety
            nawodne jak i podwodne, ciezarowki, specjalne ubrania itd. Dzieki amerykanskiemu
            przemyslowi zbrojeniowemu uzywasz internetu aby sie wypowiedziec..., dzieki
            wyscigowi zbrojen USA vs ZSRR mamy satelity, dzieki wojsku i to nie tylko USA
            wielu ludzi zostalo uratowanych w wyniku wielu kataklizmow np tsunami w
            Indonezji- pierwsza armia z pomoca byla Australia, pozniej USA z cala grupa
            bojowa - lotniskowiec itd, z ktorego prowadzono akcje ratownicze. Nie wiem czy
            pamietasz ile razy nasze "LWP" ratowalo rejony Polski za PRL-u w czasie
            powodzi....Pamietaj takze, ze dzieki silnym armiom mamy i mielismy "spokoj" w
            Europie przez najdluzy okres w historii ( Ruscy i Amerykanie nawzajem straszyli
            sie bronia atomowa). Oczywiscie mozesz zrobic argument, ze armie zabijaja, jak
            najbardziej, ale ja widze ich pozytywna role. Pamietaj, ze przez prawie 50 lat
            cala obrona Europy Zach opierala sie na sile i technologii armii USA....
            Wolalbym twoja metode pokoju oparta na wiedzy, ksiazkach itd, niz ilosci rakiet
            czy granatow, ale wiesz tak jak ja, ze ludzie sa ludzmi i zawsze znajdzie sie
            jakis idota, ktory ma manie wilekosci i wywola wojne.
            • faqu Re: Co za bzdura 08.10.05, 09:59
              Za duzo sie fimow amerykanskich naogladales.
              To jest prosta ekonomia: zapotrzebowaniem na produkty kieruje rynek, a nie
              zapotezbowanie na zabijanie.
              • Gość: jast Re: Co za bzdura IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.10.05, 10:10
                wogole nie zrozumiales o czym on pisal.
                A tak od siebie dodam ze "rynek" to tez sprzet wojskowy.
              • losiu4 Re: Co za bzdura 09.10.05, 18:44
                faqu napisał:

                > Za duzo sie fimow amerykanskich naogladales.
                > To jest prosta ekonomia: zapotrzebowaniem na produkty kieruje rynek, a nie
                > zapotezbowanie na zabijanie.

                i tu się mylisz. Nie ta skala, by jakis rynek miał o czymś decydowac :) po
                prostu kazdy ciagnie pod siebie :)

                Pozdrawiam

                Losiu
    • Gość: Dilbert Do autora artykulu IP: *.cable.earthlink.net 07.10.05, 20:24
      "... Boeinga - odwiecznego rywala Airbusa.." - o ile sie nie myle to Boeing ma
      okolo 100 lat historii budowy samolotow, takze Airbus jest rywalem Boeinga !!!
      Jezeli chodzi o ulgi podatkowe, to sa one stosowane od zysku po sprzedazy
      samolotow. To samo odnosi sie do ulg jakie np. Boeing dostal od stanu
      Washington, o ile dobrze pamietam w wysokosci 3 mld $. Roznica jest taka, ze
      ulga ta jest rozlozona na 10 lat, a nie od reki. Najwieksza roznica jest w tym,
      ze Boeing finansuje R&D oraz budowe samolotow z wlasnej reki w porownaniu do
      Airbusa ktory dostaje rzadowe pozyczki na ten cel. Takze nie mozna porownywac
      ulg Boeinga do ulg jakie dostaje Airbus.
      • Gość: robak Re: Do autora artykulu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.10.05, 21:17
        nareszcie ktos pisze z sensem. Pozyczki dla Airbusa to sa miliardy $$ wylozone
        na stol pierwszego dnia. A i wcale nie musza ich splacic - jak samolot sie nie
        bedzie sprzedawac - nic nie sa winni - i tu jest najwieksza hipokryzja
        tch "pozyczek".
        • fritz.fritz Re: Do autora artykulu 07.10.05, 22:28
          A do tego dochodzi, ze ta pomoc Airbus juz dostal ale na budowe A380, a ten sie
          nie sprzedaje specjlanie dobrze.
          Wszystkie wydatki na A380 wynosza okolo 15 mld. euro.
          Airbus musi sprzeada zdaje sie okolo 400 maszyn zeby wyjsc na zero.

          Do dzisiaj sa zamowienia na okolo 180.

          Boeing i Airbus okreslili dokladnie na "odwrot" zapotrzebowanie rynku:
          Airbus stawial na huby i olbrzymie samoloty laczace;
          Zapotrzebowanie podsumowal na okolo 1500-2000 maszyn.

          Boeing doszedl do wniosku, ze mniejsze maszyny umozliwiajace polaczenia
          punktowe znajda zbycie i rozwinal wlasnie Dreamlinera.
          Jak widac, Boeing jednoznacznie analizowal lepiej rynek.

          Airbus ma bardzo powazne problemy finansowe. Boeing w swoim czasie powiedzial,
          rozwiniecie duzego samolotu, "od poczatku" moze oznaczac bankructwo firmy.

          Nie sadze, zeby A380 sprzedal sie w przblizeniu w ilosciach szacowanych przez
          Airbus.

          Koszta 4.5 mld na rozwoj zupelnie nowego samolotu sa jednoznacznie zanizone o
          co najmniej 30% uwzgledniwszy, ze materialy zostaly wyprobowane przy budowie
          A380.
          Okres do 2010 jest rowniez nie realny.
          Za 3-4 lata rozlegnie sie placz dziecka stojacego w kacie: Airbus stoi na
          granicy bankructwa z powodu gigantomani: pieniadze utopione w A380 nie dadza
          sie nagrac, firma bedzie stac przed bankructwem ( o ile juz nie stoi).

          • meerkat1 Re: Do autora artykulu 08.10.05, 21:08
            fritz. fritz napisal to co wie kazdy czlowiek majacy jakie takie pojecie o
            awiacji cywilnej!

            Autor artykulu ewidentnie nim nie jest! :-(((

            System hub&spokes IS DEAD! VERY DEAD!!!!
            • fritz.fritz Re: Do autora artykulu 09.10.05, 14:37
              ::)))
      • Gość: 30 Re: Do autora artykulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 22:03
        Jak to się dyletanci zapieniają. Boeing prace badawczo-rozwojowe robi za pieniądze z budżetu USA, to jest fakt znany każdemu, kto ma choćby najbledsze pojęcie o przemyśle lotniczym. Worki dolarów ładowane w badania wojskowe wypływają potem wyprane jako "samodzielnie" oprocowany samolot pasażerski. Zresztą efekty i tak sa mizerne, skoro Boeing od jakichś dziesięciu lat nie wypuścił nic nowego i technicznie zostaje coraz bardziej z tyłu.
        Typ 787 oczywiście jakoś sie tam sprzeda, ale opiera się na badaniach rynku, których podstawą jest "wymyślmy coś innego, niż Airbus", wbrew powszechnie znanym tendencjom panującym w lotnictwie komunikacyjnym.
        No i każdy siedzący w temacie wie, że dosłownie kilka dni temu WTO, którą Boeing starał się poszczuć Airbusa, orzekła, że ulgi podatkowe rządu amerykańskiego są dla Boeinga nielegalne. Ot, tyle by było na temat wiedzy tych ekonomistów spod budki z piwem na Greenpoincie, co się wszędzie doszukują "lewaków", przez co to okreslenie stało się już jakiś czas temu komplementem.
        • fritz.fritz Re: Do autora artykulu 07.10.05, 22:29
          ah, az szkoda odpowiadac.
        • Gość: Adalbertus Wstydl. Re: Do autora artykulu IP: 63.96.48.* 07.10.05, 23:24
          Z A380 bedzie to samo co z Concorde. To wlasnie Boening przepowiedzial, ze
          samolot tego typu nie ma racji bytu, co sie sprawdzilo.
          Czasy kiedy paliwo bylo tanie juz sie bezpowrotnie skonczyly. Zaczely sie czasy
          samolotow ekonomicznych, ktorych ekspolatacja jest tansza niz samoloty
          konkurencji a do takich wlasnie zalicza sie 787.
          • Gość: 30 Re: Do autora artykulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 23:53
            To prawda. Dlatego powstał ekonomiczny A380, zużywający w przeliczeniu na pasażera tyle paliwa, co motocykl. Boeing, rzecz jasna, reklamuje 787 jako jeszcze oszczędniejszy, ale są to szacunki bardzo życzeniowe i wiele wskazuje, że bezpodstawne. Co więcej, technologia produkcji może z dużym prawdopodobieństwem spowodować, że ewentualne oszczędności na paliwie trzeba będzie wydać na zwiększone koszty serwisu, a zwłaszcza napraw.
            Boeing zresztą pomysł budowy następcy Concorde'a zarzucił dopiero kilka lat temu, najprawdopodobniej z braku możliwości technicznych.
            • pax777 Re: Do autora artykulu 08.10.05, 00:57
              > szczędniejszy, ale są to szacunki bardzo życzeniowe i wiele wskazuje, że
              bezpod
              > stawne. Co więcej, technologia produkcji może z dużym prawdopodobieństwem
              spowo
              > dować, że ewentualne oszczędności na paliwie trzeba będzie wydać na
              >zwiększone
              > koszty serwisu, a zwłaszcza napraw.
              > Boeing zresztą pomysł budowy następcy Concorde'a zarzucił dopiero kilka lat
              tem
              > u, najprawdopodobniej z braku możliwości technicznych.

              Ale ty jestes kompletnym dyletantem w sprawie samolotow, ekonomii lotu, napraw,
              itp. Az wlosy staja deba. Jak chcesz madralo wiedziec 787 bedzie duzo
              ekonmiczniejszy zarowno w paliwie i naprawach dlatego twoj kochany Arbuzik tak
              sie przestraszyl ze postanowil zrobic A350 bo inaczej 787 bylby
              bezkonkurencyjny. Co do twoich "poboznych" zyczen to sa to plany Airbusa by
              sprzedac tyle A380 aby im sie ten samolot zwrocil.
              • Gość: kuba Re: Do autora artykulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 12:00
                Pewnie. Prezes Boeinga powiedział, że samolot będzie tańszy i ekonomiczniejszy, więc będzie. A inżynierowie niech sobie gadają, co taki inżynier może wiedzieć?
                • Gość: jast Re: Do autora artykulu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.10.05, 19:27
                  > A inżynierowie niech sobie gadają, co taki inżynier może wiedzieć
                  > ?

                  O czym ty piszesz madralo? Puknij sie w glowe, jacy inzynierowie? "Prezes"
                  Boeinga mowi to samo co jego inzynierowie, tak samo jest u Airbusa.
                  • Gość: kimba Re: Do autora artykulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 23:07
                    Tak, jasne. A największą firmą, z jaką miałeś do czynienia, jest sklep
                    spożywczy. Inaczej nie gadałbyś takich idealistycznych głupot.
                    • saturn5 Re: Do autora artykulu 08.10.05, 23:25
                      > idealistycznych głupot.

                      Umowym sie - zarowno Booeing jak i Airbus opwiadaja "idealistyczne" glupoty.
                      Malo kogo interesuje tez twoj poglad na te "glupoty" - wazne w co linie
                      lotnicze kupujace ten sprzet wierza i czy dla nicxh to sa "glupoty" czy nie.
                      Moze powinienes wrocic do piaskownicy ... tam dowiesz sie wiecej na temat
                      lotnictwa.
                      • Gość: kimba Re: Do autora artykulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 00:10
                        Akurat jego dziecięca wiara, że prezes korporacji mówi to, czego się dowie od
                        inżynierów, a nie to, co mu pasuje reklamowo, nie ma nic szczególnie wspólnego
                        z lotnictwem.
                        • saturn5 Re: Do autora artykulu 09.10.05, 00:29
                          Gość portalu: kimba napisał(a):

                          > Akurat jego dziecięca wiara, że prezes korporacji mówi

                          Od czasow nowozytnego lotnictwa (powiedzmy ostatnie 40 lat) nie zdarzyl sie
                          samolot ktorego parametry by nie odbiegaly od tego co bylo "obiecane"
                          przez "prezesa" o wiecje niz 1-2%. Linie lotnicze maja to zagwarantowane
                          kontraktowo. Ale to pewnie dla ciebie za skomplikowane do zrozumienia sprawy.
            • slepo_wron Re: Do "eksperta" 30 09.10.05, 08:02
              > ale sa to szacunki bardzo zyczeniowe i wiele wskazuje, że bezpodstawne.

              Ekspert sie znalazl z Koziej Wolki. Moze masz jakis dowod
              tej "bezpodstawnosci". Sluchaj panie ekspercie sporo linii juz zamowilo te
              samoloty, nawet nasz LOT, lepiej poinformuj ich i to szybko jak strasznie
              zostali oszukani, przeciez chodzi o grube miliardy wyrzucone w bloto. I TY
              jeden mozesz ich uratowac.
              • Gość: LZ Re: Do "eksperta" 30 IP: *.interkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.05, 12:22
                W barwach Air France, ojczyzny Airbusa, lata około 100 Boeingów (informacja ze
                strony internetowej AF). Bez komentarza.
          • phun Re: Do autora artykulu 08.10.05, 13:00
            To lataj Cepelinem to bedzie najekonomiczniejsze

            USA = regres cywilizacyjny, przydupasyUSA to ich katalizator tego regresu.
    • Gość: 30 Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 23:41
      Siła Airbusa tkwi w odwadze proponowania nowych rozwiązań. Czterdzieści lat temu, kiedy w USA istniała jeszcze wolna konkurencja na rynku samolotów komunikacyjnych, Boeing też miał taką odwagę, dzięki której powstał najpierw 707, a potem 747. Jednak od czasu wykupienia konkurencji i zamknięcia produkcji tak udanych maszyn, jak chociażby DC-10 i jego dalszych wersji, stanowiących poważne zagrożenie dla produktów Boeinga, zapanował w tej firmie marazm.
      Airbus od dawna buduje samoloty znacznie bardziej nowoczesne i przyszłościowe. Boeing trzyma się kurczowo obecnej koncepcji ruchu lotniczego, udając, że nie istnieje, dobrze przecież znany, problem przepustowości lotnisk. A380 jest tym, czego oczekują linie lotnicze - samolotem pozwalającym zmniejszyć zatory nad lotniskami. Model użytkowania 787 może je tylko zwiększyć. Co więcej, zmniejszy elastyczność połączeń, zapewnianą jak dotąd przez model centralnych portów rozprowadzających ruch samolotami regionalnymi, a między sobą łączonych maszynami klasy 747 i 777, oraz A330 i A340.
      W powstawaniu tego modelu olbrzymią rolę odegrał Boeing 747, mimo że w porównaniu z płynnym rozwojem A380, jego młodość była serią ciężkich niepowodzeń. Teraz, wobec powolnego, ale nieuniknionego starzenia się flagowej konstrukcji Boeinga, jak wiadomo, liderem nadającym kierunek rozwojowi lotnictwa stała się Europa.
      • Gość: jast Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.10.05, 00:52
        > A380 jest tym, czego oczekują linie lotnicze - samolotem pozwalającym
        zmniejszyć zatory nad lotniskami.

        Ale piramidalna bzdura. Oczekuja tylko o dziwo nie kupuja. Preczytaj sobie
        wiecej o lotnictwie cywilnym i jak srednia wielkosc samolotow od 20 lat leci w
        dol zanim bedziesz takie bdzety wypisywac.
        • meerkat1 Zatory w klopach Airbusa 380...:-)))))))))))))))) 08.10.05, 21:12
          "A-380 jest tym, czego oczekują linie lotnicze - samolotem pozwalającym
          zmniejszyć zatory nad lotniskami."



          Zwieksza sie za to zatory w KLOPACH A-380.

          Czy zwrociliscie nb. uwage, ze od wielu miesiecy nikt nie zlozyl zamowienia na
          nawet jeden dodatkowy behemot? :-)))

          • fritz.fritz Re: Zatory w klopach Airbusa 380...:-)))))))))))) 09.10.05, 14:45
            >
            > Czy zwrociliscie nb. uwage, ze od wielu miesiecy nikt nie zlozyl zamowienia
            na
            > nawet jeden dodatkowy behemot? :-)))

            dobre ::))
      • Gość: Dilbert Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.cable.earthlink.net 08.10.05, 01:25
        Widze, ze powielasz kilka istotnych bledow w tej wypowiedzi jak i w poprzedniej.
        Jednym z najwiekszyszych problemow dzisiejszego lotnictwa jak i innych srodkow
        masowej komunikacji jest niesamowity koszt w R&D.( Przyklad kosztow A380 )
        Dzisiaj nikt nie wypuszcza na rynek zupelnie nowego samolotu co 3-5 lub nawet 10
        lat ( co sugerujesz w poprzedniej wypowiedzi )Btw to samo dotyczy sie samolotow
        wojskowych co niektorzy "znawcy" tematu probuja sugerowac. Jezeli cos sie juz
        robi to modyfikuje obecne konstrukcje, tak jak jest to z 737, czy 777 czy byc
        moze bedzie z A350 ktory ma powstac na bazie obecnego A340 ( lub innej maszyny
        Airbusa )Dzisiejsza technologia pozwala na budowe samolotu ktory bedzie latal
        przez nastepnych 15-20 lat przy dobrym serwisie. Tutaj jest takze odpowiedz
        dlaczego MD zostal zjedzony przez Boeing'a. Rynek jest za maly na wiecej jak 2-3
        producentow maszyn typu Boeing/Airbus. Sobie wyobraz ze masz trzeciego
        producenta maszyn typu 737/A350 747/777/A340 A380 ? Popyt na ilosc samolotow
        typu 737/A350(liczba przypuszczalna)powiedzmy jest 1200 w ciagu nastepnych 5
        lat, teraz patrzac sie na zalozenia kosztow A350, ktore maja byc w kwocie okolo
        4,5 mld Euros, a znajac realia, koszta zawsze beda wieksze czy robi to Boeing
        czy Airbus czy Tupolev, takze zrob sobie matematyke, ile linia musialaby
        zaplacic za samolot, co oznacza ile pasazer musialby zaplacic za bilet. Jezeli
        chodzi o A380, ktory tak bardzo promujesz, to chcialbym tobie przypomniec, ze
        jak dotad terminy zwiazane z jego wejsciem do produkcji masowej i dla odbiorcow
        sa przekladane ze wzgeldu na ciagle wychodzace problemy. Pamietaj takze fakt, ze
        bez wzgledu na to jaka jest marka samolotu, to one sapadaja, albo ze wzgledu na
        blad pilota albo ze wzgledu na bledy w produkcji, co za tym idzie, bardzo
        wysokie koszta ubezpieczenia samolotow, tzn co bedzie taniej ubezpieczyc A380
        czy 737 ? Juz nie mowie o wyplacie odszkodowan za utrate zycia lub kalectwo 200
        czy 580 pasazerom ? Zakladam takze z twojej wypowiedzi, ze poza biernym
        czytaniem wiadomosci nie masz nic wspolenego ze szczegolami na temat technologii
        budowy wsoplczesnych samlotow, w przeciwienstwie do innych nie bede z toba
        polemizowal o wyzszosci Airbusa nad Boeingiem lub odwrotnie.
        • Gość: gosc LA Re: spor o co? IP: *.hrl.com 08.10.05, 02:20
          przeciwnicy Ameryki, rzadu, Busha , maja te sam retoryke wypowiedzi pozbawionej
          jakiejkolwiek argumentacji. Airbus robi chyba tylko samoloty , Boeing kojarzy
          sie wszystkim z samolotami rowniez , a przeciez to jest przede wszystkim
          kontraktor zbrojeniowy ogromnie zroznicowana przemyslowo firma( satelity
          komunikacyje ,meteo, elektronika kosmicznaetc, samoloty to zaledwie 30 % ich
          sprzedazy. Dlatego tez dostaje kontrakty zbrojeniowe z Pentagonu, tak na
          marginesie jeden z nich prawdopodobnie zostanie im odebrany ( chodzi o technike
          robienia zdjec obiektow na ziemi z kosmosu) i dostanie to Lockheed . NIe sa to
          zadne subsydia, tak samo w przetargu staje Raytheon, BAE, SmithsAerospace i
          tuzin innych.raytheon rowniez robi samoloty i to odrzutowe, wszystkie male ale
          to przede wszystkim kontraktor zbrojeniowy,
          Airbus jest niestety samolotem niewygodnym, po pierwsze malo miejsca miedzy
          rzedami, po drugie nie przejsc miedzy alejkami, trzeba isc do konca samolotu
          przez przestrzen stewardow tylko dla nich, mialem przez to pare razy konflikt z
          obsluga (LTU), , a ja czesto chodze po samolocie i rozmawiam z przygodnymi
          pasazerami. Have a great day
          • Gość: jupi Re: spor o co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 11:57
            O, odezwał się następny niedouczony, któremu się wydaje, że to producent samolotu ustala rozkład foteli. Tymczasem układ foteli to decyzja linii lotniczej i nie ma absolutnie nic wspólnego z tym, czy samolot jest Airbusa, czy Tupolewa.
          • phun Re: spor o co? 08.10.05, 13:08

            > Airbus jest niestety samolotem niewygodnym, po pierwsze malo miejsca miedzy
            > rzedami, po drugie nie przejsc miedzy alejkami, trzeba isc do konca samolotu
            > przez przestrzen stewardow tylko dla nich, mialem przez to pare razy konflikt z
            > obsluga (LTU), , a ja czesto chodze po samolocie i rozmawiam z przygodnymi
            > pasazerami. Have a great day

            Che che che airbus samolotem niewygodnym akurat dla kogo robisz te ankiety dla
            GW czy Boinga ?
        • Gość: 30 Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 12:10
          Gratuluję głębokiej znajomości tematu, a zwłaszcza pakowania do jednego worka Boeinga 737 i Airbusa 350. A350 to maszyna około dwóch razy większa, ale skoro uważasz, że to bezpośredni konkurent 737, twoja sprawa. To w kwestii twojego dyletanctwa lotniczego.
          W kwestii dyletanctwa ekonomicznego, błaźnisz się naiwnymi kalkulacjami ubezpieczeń. Jednostkowo samolot na setkę - półtorej pasażerów będzie oczywiście tańszy w ubezpieczeniu od takiego na pół tysiąca, tylko że tych samolotów trzeba trzy razy więcej. Zresztą najwyraźniej nie wiesz, ilu ludzi wpycha się do 747 Corsaira (inna rzecz, w jakich warunkach), bo nie bajdurzyłbyś o nieopłacalności takich latających stodół.
          No i jeszcze dla relaksu twoja niewiedza techniczna. 15-20 lat dla samolotu przy dobrym serwisie? Krótko, chłopcze, krótko. Obecnie produkowane samoloty przy DOBRYM serwisie pociągną z pół wieku, a przy zwykłym ze ćwierć. A te, które się spisuje ze stanu, to nie wraki, tylko ustępujące miejsca nowszym, ekonomiczniejszym.
      • saturn5 Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 08.10.05, 04:38
        > Boeing trzyma się kurczowo obecnej koncepcji ruchu lotniczego, udając, że nie

        Czy ty zyjesz na inne planecie czy tylko udajesz frajera ?
        Srednia wielkosc samolotow psazerskich idie w dol od ostatnich dwoch dekad.
        Kiedys nad Atlantykiem lataly 747 - teraz najczesciej zobczysz tam 767 lub
        A330. Eksperci od lotnictwa przwiduja ze ten trend bedzie sie utrzymywal. W USA
        jest juz nawet mowa o uzywaniu malutkich odrzutowcow (klasy VLJ) zabierajacych
        5-6 pasazerow i uzywajacych malych lotnisk. Przwiduje sie ze 70-80% wszystkich
        sprzedanych samolotow w ciagu nastepnych 20 lat to beda samoloty wielkosci 737.
        Cos u obywatela strasznie kiepsko z rozeznaniem w sparawch lotnictwa cywilnego.
        Tak troche A380 bedzie latalo na kilku zapelnionych trasach ale bedzie to
        kropla w morzu przewozu psazerow.
        • Gość: 30 Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 12:20
          Chłopcze, jesteś naiwny jak meerkat i nawet tych życzeniowych prognoz nie rozumiesz do końca. Oczywiście, że większość sprzedanych samolotów to będą maszyny nieduże, jak 737, albo i mniejsze Embraery czy Bombardiery. Bo trzeba będzie rozprowadzać ruch z hubów obsługiwanych przez "whale jety" i, oczywiście "jumbo jety" też. Jesteś również kolejnym dyletantem, który nie rozumie, że Boeing 737 to zupełnie inna klasa, niż 787 i A350.
          Boeingi 767 wymierają, więc nawet nad Atlantykiem coraz trudniej je uświadczyć, zostały zastąpione przez 777 i Airbusy 330/340.
          Ze statystyką stoisz równie marnie, co z wiedzą o lotnictwie. To oczywiste, że jak się do istniejącego parku 747 doda dużą ilość maszyn średnich, jak 777 i 330/340, to przeciętna pojemność spadnie. Tylko że to wcale nie jest oznaka tendencji do zmniejszania samolotów. Po prostu rynek się rozrósł i pojawiło się większe zapotrzebowanie na tę wielkość, przy niezmniejszonym na największe. Statystyką trzeba się umieć posługiwać, żeby ją dobrze rozumieć. To, że sobie umiesz wyliczyć średnią z ocen na świadectwie to dopiero bardzo wstępna umiejętność.
          • Gość: jast Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.10.05, 19:36
            naiwny to ty jestes nie rozumiejca ze nie ma miejsca dla dwoch producentow
            samolotow Wielkosci A380. Boeing postanowil zbudowac cos o wielkosc 767 bedzi
            zapotrzebowanie na 2000-3000 tego tepu samolot w ciagu mnastepnych 20 lat. A
            wiec bracie naucz sie ABC o ekonomii, zapotrzebowaniu rynku, inwestycji
            potrzebenje do zbudowaniu tego typu samolotu i wielkosci ryzyka zanim
            wyspisywac dyrdymalki. A tak na marginesie Airbus by nigdy nie wybudowal A380
            gdyby nie bezposrednia subwencja rzadow - nie ma na tego typu samolot
            dostatecznego zapotrzebowania aby prywatna firma rzykowala wlasne pieniadze -
            pieniadze podatnikow to prosze bardzo.
            • Gość: 30 Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 23:05
              Oczywiście, że na dwa typy samolotu tej wielkości (A380) nie ma wystarczającego
              rynku. Jeżeli uważasz, że ktoś tu pisał coś innego, to powinieneś wrócić do
              szkoły na naukę czytania.
              Właśnie dlatego, że drugi taki nie miałby szans na rynku, Boeing poddał się w
              tym segmencie (pogłosek o 747 Adv nie traktuje się zbyt poważnie), a zamiast
              tego próbuje przeforsować swoją ideologię lotnisk zatłoczonych małymi
              samolotami.
              • Gość: jast Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.10.05, 23:21

                > tego próbuje przeforsować swoją ideologię lotnisk zatłoczonych małymi
                > samolotami.

                To nie "ideologia", to "rynek" jakbys troche wiedzial o rynku lotniczym to bys
                idiotyzmow nie wypisywal.
              • saturn5 Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 08.10.05, 23:44
                > tego próbuje przeforsować swoją ideologię lotnisk zatłoczonych małymi
                > samolotami.

                Kompletna bdzura. 787 bedzie w obiektywnej skali duzym samolotem. Na londynskim
                Heathrow bedzie ladowala kupa samolotow o wielkosci 737 przez najblizsze
                dziesieciolecia. Jak ty myslisz ze za powiedzmy 10 lat bedziesz widzial w
                wiekszosci ladujace tam A380 to masz strasznie naiwne pojecie o lotnictwie.
                Poza tym masz klapki na oczach - jest sporo duzych lotnisk na swiecie
                polozonych kolo najwiekszych skupisk ludnosci ktore nie przezywaja zadnego
                zatloczenia.
                • Gość: 30 Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 00:17
                  Dowiedz się, co to są sloty (nie, nie takie z mechanizacji skrzydła), to może
                  zrozumiesz, na czym polega trudność z upchaniem na lotniskach sieci
                  połączeń "każdy z każdym", którą promuje Boeing. Ale nie miałbym na to wielkiej
                  nadziei, bo wyraźnie wierzysz, że płyty postojowe są z gumy, a pasy mieszczą po
                  pięć samolotów równocześnie.
                  Owszem, są lotniska mało zatłoczone. Ale im więcej będzie połączeń według tej
                  chaotycznej koncepcji, tym mniej będzie takich portów.
                  • Gość: jast Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.10.05, 00:25
                    > Owszem, są lotniska mało zatłoczone. Ale im więcej będzie połączeń według tej
                    > chaotycznej koncepcji, tym mniej będzie takich portów.

                    Nastepna piramidalna bzdura. Jednym z najwiekszych powodow zatloczen to tzw hub-
                    and-spoke system. System w ktorym do duzego lotniska "dolatuja" paszerowie
                    malymi samolotami z innych lotnisk aby sie przesiasc do olbrzyma typu A380 aby
                    leciec dalej. Samoloty typu 787 majaj zapewnic bedzposrednie polaczenie z
                    innych lotnisk odciazajac duze lotniska i zmniejszajac ich zatloczenie. Widac
                    jak masz zielone pojecie o tak podstawowych sprawach.
          • z_ameryki Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 09.10.05, 14:13
            Z tym umieraniem 767 to troche przesadzasz. Planujac urlop i kupujac bilet,
            robie to przy pomocy Expedia bo tam poza cena, czasem odlotu i przylotu podany
            jest takze typ samolotu. Co zawsze ma wplyw na to czy polece ta a nie inna
            linia. W ciagu roku Polske odwiedzilem dwukrotnie i raz lecialem 777 drugim
            razem 767. Tydzien temu wrocilem z urlopu w Rzymie i lecielismy (w bydwie
            strony) 767. Oczywiscie nad Atlantykiem duzo lata tez Aibusow.
            Za szybko jednak wybieracie sia na pogrzeb firmy Boening.
      • phun Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 08.10.05, 13:04
        Gość portalu: 30 napisał(a):


        > a, jak wiadomo, liderem nadającym kierunek rozwojowi lotnictwa stała się Europa
        > .


        Nie tylko lotnictow jest lepsze w UE ale takze ambitne projekty
        telekomunikacyjne np projekt Galileo.
        • slepo_wron Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 09.10.05, 08:04
          > ale takze ambitne projekty
          > telekomunikacyjne np projekt Galileo.

          10 lat w tyle za GPS i na na razie to czysta teoria, tak jak z tym ladowaniem
          europejczykow na Marsie. Ale nie ma to jak projekty ktore dobrze na papierze
          wygladaja.
      • z_ameryki Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 09.10.05, 14:55
        Wprowadzenie na rynek kilkuset A380 NIE ZMNIEJSZY zatoru nad lotniskami.
        Sa to bajki dla dzieci, po prostu ruch samolotowy na wiekszych lotniskach jest
        tak duzy, ze przylot kilkunastu A380 dziennie, nie bedzie mial na to ZADNEGO
        wplywu. Klopoty zaczna sie na lotnisku, przed i po wyladowaniu A380. Ci ludzie
        musza byc w miare szybko odprawieni, inaczej zrezygnuja z lou samolotem typu
        A380. Tydzien temu, na odprawe paszportowa dla obywateli USA w Newark czekalem
        ponad 30 min. I to po wyladowaniu tylko 767-400. Odprawe przeprowadzalo pieciu
        pracownikow INS i odprawa taka idzie bardzo szybko. Wyobraz sobie sprawne
        (czas) zaladowanie i rozladowanie samolotu. Na mysli mam pasazerow i bagaz.
        Druga sprawa...bezpieczenstwo. Nie daj Boze, (mam nadzieje, ze nigdy to nie
        nastapi) dojdzie do ataku terrorystycznego lub katastrofy A380.
        A nie zaprzeczysz, ze ze wzgledu na rozmiar i ilosc pasazerow bedzie lakomym
        kaskiem dla terrorystow. Po czyms takim ludzie wybiora inna linie (inny typ
        samolotu). Nie chce wykrakac, ale nie widze wielkiej przyszlosci dla A380.
        Pozyjemy zobaczymy.
      • sfuj_hlop Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 09.10.05, 18:39
        Gość portalu: 30 napisał(a):

        > A380 jest tym,
        > czego oczekują linie lotnicze - samolotem pozwalającym zmniejszyć zatory nad
        > lotniskami.

        To jest pierwszorzędny dowcip! Wiesz kto do tej pory złożył najwięcej i aż
        przeszło połowę wszystkich zamówień na A350? Qatar Airways. Bynajmniej nie do
        wożenia setek tysięcy Katarczyków rocznie, tylko do przewożenia szejków z ich
        haremami w samolotach wyposażonych w wodotryski i baseny.

        Druga rzecz to loty przesiadkowe. Koncepcja A350 to tylko nasilenie lotów
        przesiadkowych i ruchu lotniczego, bo będzie trzeba znów latać do Londynu czy
        Amsterdamu, potem do Tokio, czy Sydnej a stamtąd trzecim samolotem do docelowego
        miasta. Chyba prościej i taniej jednym samolotem dolecieć z miasta A do miasta
        D, niż latać trzema innymi w tym jednym A350, niepotrzebnie powiększając
        zatłoczenie nad największymi miastami.

        Jest jeszcze jeden istotny czynnik, który całkowicie kładzie twój argument.
        Zakładasz bowiem milcząco, że prawie wszystkie miejsca na każdy lot A350 będą
        sprzedane. Tak może rzeczywiście będzie na niektórych trasach azjatyckich, ale
        już na żadnych krajowych i na żadnych europejskich nie. Loty transatlatyckie to
        też przeciętnie 70% zajętych miejsc. I teraz powiedz mi, po co budować wielki
        samolot? By wozić w nim powietrze?

        pzdr.
    • Gość: LMB Może najpierw Tobie przemówimy do rozsądku IP: *.icpnet.pl 08.10.05, 08:29
      > Ciekawe dlaczego tymi okropnymi
      > USA rzadzi tak okropny prezydent a maja lepsza
      > branze lotnicza, mniejsze bezrobocie i sa jednak bogatsi. Ale przemowcie
      > lewactwu do rozsadku...

      news.bbc.co.uk/2/hi/business/4319764.stm
      "Airbus has stepped into the EU-US row over state aid for the two planemakers,
      saying it still gets less help than its US rival Boeing."

      Branża lotnicza w USA dostaje więcej kasy przez zawyżone zamówienia publiczne
      niż Auirbus. Taka jest teoria. Bush chyba kolejny raz musi pokazać, że jest
      kimś, i dlatego jest powszechnie uważany za kretyna. To jeden z większych
      ostatnio przykładów "myślenia główką zamiast głową". Też mam fiuta, ale nie
      obnoszę się z tym tak, jak ten palant.

    • presentation1 Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 08.10.05, 08:56
      Tak Boening jak i Airbus korzystaja z wielkich dotacji.Amerykanie krzycza o tym
      glosno zawsze w momentach gdy europejczycy uzyskuja nowe kontrakty.Niech zyje
      Europa
      • phun niech zyje Europa ...niech zyje Airbus, i 08.10.05, 13:12
        i pomyslowosc europejskich inzynierow


    • Gość: Matt Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 08.10.05, 10:53
      Tydzien temu z plusem, tutaj u nas w Los Angeles (LAX), ladowal awaryjnie
      airbus, ktoremu przednie kolo odpadalo. Zycze maniakom europejskiej technologii
      przyjemnych lotow.
      PZDR.
      • Gość: jura Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 11:53
        Nie odpadało, chłopcze, tylko zablokowało sie otwarte. Natomiast w zeszłym tygodniu Jumbo Jet musiał lądować awaryjnie, bo jedna z goleni głównego podwozia mu się zacięła w połowie ruchu.
        To tak dla równowagi, ale i tak nie zmienia to faktu, że tylko debil może wnioskować o wyższości konstrukcji na podstawie tego, której z nich przydarzyła się ostatnio jednostkowa awaria. Ale przecież nie wymagajmy od gastarbeiterów od zrywania azbestu w Los Angeles umiejętności analitycznych :-)
        • Gość: Matt Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 08.10.05, 20:48
          Wasz pro-airbus(owski) lokalny patriotyzm zaciemnia Wam umysly, a przeciez
          chodzi o bezpieczenstwo pasazerow. Sam ogladalem to awaryjne ladowanie i
          widzialem z tysiacami innych, jak kolo razem z opona rozlatywalo sie na naszych
          oczach, palac sie przy tym. Slyszalem od komentatorow ,ze taka awaria zdarzyla
          sie juz wczesniej. Dodatkowo, samolot krazyl przez wiele godzin aby wypalic
          paliwo przed ladowaniem, bo nie moze, tak jak powinien, zrzucic paliwo do morza
          od razu. To jest technologia ? Ciekawe czy z Twoja ineligenja dostrzegla
          to inteligentne rozwiazanie.
          Na Twoje durne zaczepki nie odpowiadam - spiesze sie do zrywania
          moich azbestow.
          PZDR.
          • Gość: marc Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.10.05, 11:58
            Po pierwsze - boeing 737 tez nie moze zrzucic paliwa. Moze to robic tylko kilka najwiekszych samolotow (B747, A340, Boeing 777 - choc ten ma to tylko jako opcje). Mniejsze nie potrafia zrzucac paliwa (np. B767, B737, A320)...
            Po drugie - A320 ma bardzo dobry bilans bezpieczenstwa. Awarie zdarzaja sie w kazdym typie samolotu (np. B737, ktory rozbil sie ostatnio w Grecji z powodu dekompresji i utraty przytomnosci pilotow).
        • Gość: di Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.kjj.estpak.ee 11.10.05, 22:09
          nie czepiaj sie, frajerze, on jest prezesem wielkiej spolki!
      • Gość: Tom Re: KOLkO MU ODPADLO IP: 195.205.119.* 08.10.05, 12:46
        Boeingi ostatnio spadają jak ulęgałki. W Grecji po rozhermetyzowaniu leciał jeszcz 2 godz. z martwą zawartością.
        • phun Boingi to lotnicze trumny 08.10.05, 13:14
          Gość portalu: Tom napisał(a):

          > Boeingi ostatnio spadają jak ulęgałki. W Grecji po rozhermetyzowaniu leciał jes
          > zcz 2 godz. z martwą zawartością.
        • fritz.fritz Re: KOLkO MU ODPADLO 09.10.05, 14:54

          Gość portalu: Tom napisał(a):

          > Boeingi ostatnio spadają jak ulęgałki. W Grecji po rozhermetyzowaniu leciał
          jes
          > zcz 2 godz. z martwą zawartością.

          to byl wlasnie airbus. smacznego. dobra ulegalka nie jest zla
          • Gość: di Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.kjj.estpak.ee 11.10.05, 22:04
            niezly jestes, minelo juz 2 mies. a emocje ciagle zacmiewaja rozsadek.
            nie jestem fanem zadnego z A/B, ale o ile opamietam w sierpniu masowa spadaly B
            :(
        • Gość: meerkat Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 08:29
          Cypryjski 737 rozhermetyzowal sie akurat w...Warszawie :-)))

          Tam wlasnie zaloga zauwazyla, ze drzwi sie szczelnie nie domykaja.

          Tandetna linia Helios nie dokonala niezbednej naprawy po wyladowaniu masyzny w
          Larnace. I poslala ja wkrotce potem do Aten.

          Reszta to historia. Smutna.

          Kulko w Airbusie nb. nie odpadlo tylko przednie podwozie zaklinowalo sie w
          pozucji poprzecznej.

          Tylko znakomity amerykanski pilot (kpt Scott Burke, [nb. byly pilot USAF
          wyszkolony za pieniadze "kompleksu militarno-przemyslowego":-)))] z JetBlue
          zapobiegl katastrofie i utracie zycia przez pasazerow.

          No Boeing-No going!
      • Gość: Maddox Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.234.186.195.cust.bluewin.ch 08.10.05, 14:47
        Gdybys choc troche wiedzial o czym piszesz to bys wiedzial, ze systemy
        podwozia, golenie etc. produkuja dla airbusa i boeinga te same europejskie
        firmy... A poza tym "kolko" wcale mu nie odpadlo, tylko sie zablokowalo. To
        zasadnicza roznica, ale fakt ze trzeba pewnej inteligencji aby ja dostrzec...
        • Gość: Matt Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 08.10.05, 20:11
          Wasz pro-airbus(owski) lokalny patriotyzm zaciemnia Wam umysly, a przeciez
          chodzi o bezpieczenstwo pasazerow. Sam ogladalem to awaryjne ladowanie i
          widzialem z tysiacami innych, jak kolo razem z opona rozlatywalo sie na naszych
          oczach, palac sie przy tym. Slyszalem od komentatorow ,ze taka awaria zdarzyla
          sie juz wczesniej. Dodatkowo samolot krazyl przez wiele godzin aby wypalic
          paliwo przed ladowaniem, bo nie moze, tak jak powinien, zrzucic paliwo do morza
          od razu. To jest technologia ? Ciekawe czy z Twoja ineligencja dostrzegles
          to inteligentne rozwiazanie.
          PZDR.
          • Gość: 30 Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 23:14
            Jak widzę, jesteś kolejnym dyletantem tutaj. Awaryjny zrzut paliwa to nie jest
            wielka bomba spadając z chlupotem do morza. Zrzucanie paliwa trwa długo, tak
            naprawdę nie przyspiesza wcale jego zużycia tak, jak sie ludziom wydaje.
            A poza tym, nie wszystkie Boeingi są wyposażone w taki mechanizm.

            A co do dziennikarza z telewizji mającego być dowodem jakości tego czy innego
            typu samolotu... cóż, idź lepiej zerwij jeszcze trochę tego azbestu. Albo
            sprawdź sobie, jak to Boeing 747 potrafi zgubić w locie silnik, jak to się
            zdarzyło bodajże w zeszłym roku.
            • Gość: Matt Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 09.10.05, 03:46
              Drogi JURA,(pod nazwa gosc 30 - chowa sie kura w piasek). "expercie" od
              samolotow. Moje uwagi wychodza nie z politycznych preferencji do takiego czy
              innego samolotu. To co slyszalem w czasie awaryjnego ladowania airbus(a) w LA
              pochodzilo od komentatorow, ktorymi byli aktualni piloci obu rodzajow
              samolotow. Zrzucenie paliwa do morza to jest podstawowy manewr przed awaryjnym
              ladowaniem, bo unika sie w duzej mierze pozaru (wiecej paliwa, wiekszy pozar -
              wroc sie do swojej szkoly exertow)
              To wszystko sie wiaze z bezpieczenstwem pasazerow. Airbus stoi cienko finansowo
              i obcina wyposazenie w swoich maszynach, a konkurencja z innymi liniami
              prawdopodobnie dalej zmusza linie do obnizenia jakosci serwisu urzadzen
              technicznych. Stad - kolko odpadlo czy nie zlozylo sie - co za roznica.
              Natomiast, co musze dodac dla rownowagi, pilot ladujacego awaryjnie samolotu
              zebral wielkie brawa. Wracam sie do moich azbestow bo to jest ciekawsze niz
              dyskusja z Toba. Precz z europejskim partactwem !!
              PZDR.
              • slepo_wron Re: KOLkO MU ODPADLO 09.10.05, 08:18
                Sluchaj Matt, to nie jest miejsce na dyskusje o samolotach. Ja akurat sie nie
                czepiam ze temu A320 kolko sie przestawilo, jakkolwiek w tego typie samolotow
                to juz 7-y taki wypadek. Zdarza sie. I z tym spuszczaniem paliwa to tak jest ze
                mniejsze samoloty (w tym 737) tego nie potrafia. Chodzi o prostote i ekonomie
                konstrukcji. Tak samo jak naprzyklad ERJ-145 nie ma autothrottle - maniejsze
                samoloty nie musisz wyposazac we wszystkie drogie buzery ktore duze drogie
                samoloty posiadaja. Po prostu mniejsze samoloty nie woza az tyle paliwa aby
                bylo ekonomicznym rozwiazaniem wyposazac je w fuel jettison (tak to sie
                nazywa). A tak poza tym sa inne fora gdzie dyskusja o samolotach jest na troche
                wyzszym poziomie. Tutaj "ekspert" 30 bedzie ci jeszcze inne banialuki
                wpuszczal. Sa inne fora gdzie mozesz sie troche wiecej dowiedziec o samolotach
                i gdzie takich dyletantow co wrzeszcza "Airbus to szmelc" lub "Boeing to
                szmelc" szybko sie w koncie stawia bo z reguly nie wiedza o czym mowia.
                • Gość: Matt Re: KOLkO MU ODPADLO IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 09.10.05, 19:40
                  Dziekuje za ta rzeczowa wypowiedz. Sprowokowalem celowo te wymiane zdan, bo mam
                  dosc przypiepszania sie na tym forum i w tej gazecie, do wszystkiego co jest
                  zwiazane ze Stanami. Twoja analiza daje mi nadzieje, ze sa jeszcze ludzie
                  obiektywnie patrzacy na swiat.
                  PZDR
              • valdivia Re: KOLkO MU ODPADLO 09.10.05, 18:06
                Europejskie partactwo? To wytlumacz mi dlaczego boeing wybral na dostawce
                goleni, hamulcow i systemow chowania podwozia do swego najnowszego 787 tych
                samych - europejskich - dostawcow, z ktorych korzysta airbus?
                V.
      • Gość: kaczor nr 43 brednia! IP: *.adsl.dynamic.seed.net.tw 08.10.05, 19:38
        elementy podwozia kupują w tych samych firmach i A i B. POza tym nie wiemy, czy
        przyczyną nie był błąd serwisu, obsługi (samoloty pcha się przez przednie
        podwozie)...
    • phun Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 08.10.05, 12:56
      marcus_crassus napisał:

      > I znow bedzie wielka wielkich projektow Airbusa. Ciekawe dlaczego tymi okropnym
      > i USA rzadzi tak okropny prezydent a maja lepsza branze lotnicza,
      mniejsze bezr
      > obocie i sa jednak bogatsi. Ale przemowcie lewactwu do rozsadku...Ze socjal jed
      > nak daleko nie prowadzi :(

      Nie maja lepszej branzy lotniczej Boing to produkt przestarzaly, airbus jest
      bezpieczniejszy i bardziej komfortowy

      Nie sa tez bogatsi srednia pensja w USA jest nizsza niz w UE

      No wlasnie przemowienie ultraprzydupasomUSA do rozsadku nie wchodzi w gre, bo
      zamiast szarych komorek maja gabke nasiaknieta propagandowymi sloganami, za
      ktore amyryka im placi oj placi.

      • Gość: Kaczor Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.sympatico.ca 08.10.05, 14:31
        Moze powinienes zmienic twoj nick name z "phun" na cpun. Tak mi wyglada, ze
        normalny czlowiek, ktory ma dostep do prasy, edukacji, bibliotek i wszelkich
        zdobyczy demokratycznej cywilizacji nie moze tak glupio pisac. Widze, ze fobia
        antyamerykanska ciagle tkwi w lepetynach bylych komunistow i ich dzieci.
        Drogi cpunie, chyba nie sledzisz prasy lotniczej od dobrych kilku lat. Prawda
        jest, ze Airbus w poprzednich latach przewyzszyl iloscia zamowien Boeinga.
        Prawda jest, ze Airbus zaczal stosowac na wieksza skale materialy kompozytowe i
        w tym celu opatentowal kilka rozwiazan. Prawda jest tez, ze w tym roku Boeing
        zdobyl wiecej zamowien na samoloty niz Aibus (polecam strone www.justplanes.com)
        prawda jest tez, ze Boeing od kilku ladnych latpracuje nad supernowoczesnymi
        samolotami takimi jak B787, 777 oraz 737 next generation, ktore sa juz dawno w
        produkcji. Prawda jest tez kretynie, ze w tych samolotach zastosowano jeszcze
        lepsze rozwiazania techniczne niz w Airbusach i to pozwala na oszczednosci w
        zuzyciu paliwa i kosztach obslugi. Natomiast nie jest prawda
        nazywanie "amerykanskimi przydupasami" tych wszyskich, ktorzy potrafia liczyc
        pieniazki i nie kierowac sie przy tym politycznymi wzgledami "kupuje europejski
        bo jestem z Europy" tak jak ty to czyniles i twoj ojciec wlazac w dupe Moskalom
        za wszelka cene. Nazywaj wszystkie linie lotnicze na swiece "amerykanskimi
        przydupasami" bo wybrali lepszy, nowoczesniejszy i bardziej ekonomiczny produkt
        jakim bez watpienia w chwili obecnej jest Boeing z modelami 787, 777 oraz 737
        next generation. Nic wiec dziwnego, ze tego ostatniego sprzedano w ilosci ponad
        5600 sztuk od wyprodukowania pierwszego modelu. Natomista prawda jest to, ze
        ktos nareszcie zacznie sie przygladac nielegalnemu dofinansowywaniu produkcji
        samolotow (i nie tulko) w UE. Brawo Ameryka. Jesli mnie pamiec nie myli. to USA
        kilka lat temu placila spora kare za nielegalne dofinansowywanie produkcji
        stali. Po ukaraniu UE za dofinansowywanie produkcji samolotow(A380 oraz A350)
        trzeba sie przyjrzec np dofinansowaniu w UE produkcji rolnej. Tych dofinansowan
        jest wiecej kolego i radze nie podnos glosu, bo sie WTO dobierze do siedzenia
        za inne ciemne sprawki UE.
        • phun Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 08.10.05, 16:07
          Drogi Kaczorze ni slin sie bo i tak twierdze ze amerykanscy przydupasy stanowia
          powazne zagrozenie dla tkanki intelektualnej tego spoleczenstwa.

          przydupas amerykanski pozostanie przydupasem i jak swiat swiatem tego nic nie
          zmieni, co do Europy to tak czuje sie Europejczykiem i interes Europejski jest
          moim interesem, jak rowniez moich wspolobywateli, jak chcesz lizac tylek
          amerykancom to liz ale normalnych ludzi do tego nie mieszaj i nie namawiaj.

          ponadto wmawianie mi cech ktore sugerujesz sa dowodem kompleksow twojej
          niewyartykulowanej fobi ktora tu siejesz. Tak sie sklada ze z netem mam do
          czynienia od dlugiego juz czasu i wtedy kiedy zaczynalem prosty lud ktorego
          jestes przedstawicielem nie zasmiecal sieci wynuzeniami ktorych komentowac
          dluzej nie bede, bo po co.


    • Gość: W.I.L. Boeing vs. Airbus IP: *.lr.centurytel.net 08.10.05, 21:03
      Konflikt wcale tak nie przebiega. Prawdziwy konflikt w tym sporze
      to "socjalizm" vs "feudalizm". Prawdziwy spor toczy sie o dusze obywateli, nikt
      nie chce przyznac ze bez takiej czy innej pomocy PANSTWA zadnego samolotu nie
      da sie zbudowac. Problem w tym kto to lepiej zamaskuje prawniczym mambo-jumbo.
      Prawda niestety jest taka ze socjalim to system lepszy i wydajniejszy od
      feudalizmu, dlatego istniejacy po obu stronach Atlantyku feudalizm przemyslowy
      musi troche z socjalizmu czerpac bo inaczej by sie zawalil.

      A gdzie kapitalizm - nie ma czegos takigo - kapitalizm i rynek to dwie
      najbardziej rozpowszechnione "urban legend". To taki sam twor jak sw. Mikolaj i
      horoskopy. Wszyscy udajemy ze w to wierzymy bo nie mamy odwagi spojrzec i
      dostrzec jak swiat wyglada naprawde, wiec wolimy sobie mowic ze dzis gwiazdy
      nam nie sprzyjaja, albo ze to Boeing konkuruje z Airbusem. Jak watpicie to
      odpowiedzcie na pytanie czemu piedziesiat lat temu mozna bylo zbudowac samolot
      bez pomocy panstwa NIE majac komputerow i tylu doswiadczen co teraz.
      • Gość: phun Re: Boeing vs. Airbus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 22:19
        Swieta racja, kapitalizm to wymysl korporacyjnych mediow.
        • Gość: Sylwek tepic lewacka zaraze IP: *.ri.ri.cox.net 08.10.05, 23:02
          Brawo USA !!!!!!!!, niepotrafi Arbuz zarobic uczciwie forsy na samolot to siega
          do kieszeni podatnikow nich spier.....a
          • Gość: dub Re: tepic lewacka zaraze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 00:20
            O zamówieniu na tankowce na bazie 767 złożonym po to, żeby Boeing zarobił, bo
            rzeczywistej potrzeby Pentagon nie miał, to oczywiście nie słyszałeś. A niezła
            afera była.
            • saturn5 Re: tepic lewacka zaraze 09.10.05, 00:32
              > bo
              > rzeczywistej potrzeby Pentagon nie miał,

              Cos wiesz tylko nie bardzo. Pentagon potrzebuje nowe tankowce i ciagle ich
              szuka. Chca dostac jak najlepsze warunki. A wiec nie wymyslaj ze nie
              bylo "potrzeby".
          • phun Re: tepic prawicowa zaraze 09.10.05, 00:46
            Gość portalu: Sylwek napisał(a):

            > Brawo USA !!!!!!!!, niepotrafi Arbuz zarobic uczciwie forsy na samolot to siega
            >
            > do kieszeni podatnikow nich spier.....a

            Sam sobie spier..laj, to ich technologia nie twoja cwioku jeden.
    • Gość: Fizyczny Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 11:18
      Poziom bezrobocia w USA jest najwyższy od 1994 i osiągnął 6%. Wiele firm
      zmuszonych było w listopadzie do zwolnień. Najwięcej miejsc pracy ubyło w
      sektorze wytwórczym - 45 tys. i w handlu detalicznym - 39 tys.

      Jest to kolejna zła wiadomość, dotycząca gospodarki, która po wyjściu z recesji
      na początku roku nie może przyspieszyć tempa wzrostu. Na złe nastroje składają
      się przewidywania wojny z Irakiem, która może wywindować do góry ceny ropy
      naftowej, i trudna sytuacja finansowa wielkich korporacji. Przed groźbą
      bankructwa stanęły ostatnio linie lotnicze United Airlines. Wszystko to daje
      się odczuć na rynku pracy.

      "Mamy do czynienia z ożywieniem gospodarczym, które nie przynosi wzrostu
      zatrudnienia. To zła wiadomość dla wszystkich pracowników" - skomentował
      ekonomista Jared Bernstein z Economic Policy Institute.

      Wyniki są gorsze od oczekiwanych. Amerykański rząd spodziewał się, że
      bezrobocie pod koniec roku nie przekroczy 5, 8% i nie trzeba będzie mówić o
      rekordzie ostatnich 8 lat.

      • phun Ameryka sie sypie 09.10.05, 12:31
        Pewnie znowu wymysla jakas wojenke by odwrocic swiatowa uwage od wlasnych
        wewnetrznych problemow.
        Co do wskaznika bezrobocia w USA to sadze ze jest ono znacznie wyzsze i wynosi
        ok 10% conajmniej tylko tam w przeciwienstwie do Europy nie jest ono szczegolowo
        rejstrowane,
        tam degradacja czlowieka nastepuje wg okreslonych praw:
        1) najpierw tracimy prace
        2) potem sprzedajemy auto by sie utrzymac
        3) kiedy te srodki sie wyczerpia tracimy dom i wszelkie ubezpieczenia
        4) na koncu znikamy z pamieci komputera, ktory wczesniejsze dane o nas
        przechowywal i przestajemy byc bezrobotni nie majac jednoczesnie pracy.

        PSP kaczor i tusk ten scenariusz jakze wyprubowany zamierzaja powtorzyc i u nas
        amerykanskie koncerny placa im grube grosze na kampanie by mogli zdystansowac
        swoich konkurentow, my natomiast dalej wierzymy ze mamy wolny wybor i demokracje.
      • Gość: Thea Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa IP: *.pools.arcor-ip.net 09.10.05, 15:14
        A kto sie przyczynil do tego ze amerykanskie firmy maja klopoty, koledzy Busha.
        Przed wyborami amerykanskie banki znizyli stope procentowa do minimum by
        przypodobac sie koledze, po wyborach zaczeli podnosic stopy procentowe
        sukcesywnie. W zwiazku z tym wiele firm zaczelo miec ogromne klopoty finansowe
        GM, Delphi... Jaki wiosek amerykanie zyja i produkuja na kredytach jak i na
        pieniadzu publicznym (akcje) nie maja zapasöw finansowych aby przetrwac chude
        lata. Ot amerykanski styl.
      • ws21 Co winduje ceny ropy? 09.10.05, 15:27
        Twierdzenie że wojna z Irakiem jest największą bzdurą jaka można wymysleć.
        Przyczyny są tak oczywiste że ich nie podam.
        • Gość: Thea Re: Co winduje ceny ropy? IP: *.pools.arcor-ip.net 09.10.05, 15:39
          ws21 napisał:
          > Twierdzenie że wojna z Irakiem jest największą bzdurą jaka można wymysleć.
          > Przyczyny są tak oczywiste że ich nie podam.
          ============================================================================
          Do swiatowego kryzysu ropy przyczynily sie tez Chiny, zaden sie nie liczyl z
          wielkim zapotrzebowaniem Chin na rope.
          • ws21 O, wiedzą. 09.10.05, 15:51
            Brawo. Toć Irak wydobywa i eksportuje dużo więcej ropy niż za Saddama.
            Kraje rozwinięte apetytu nie zwiększyły tak drastycznie. Czyli wsiąka w
            Chinach. Dodatkowo dmuchnęło i szukają kilku platform z Zatoki Meksykańskiej.
            Ale głupoty o wpływie wojny w Iraku na ceny ropy tak się zakorzeniły, że nie
            zauważają kraju w którym mieszka ponad miliard ludzi. Moja żona już zauważyła.
            Na każdym ciuchu w sklepie sprawdza metkę. Cud, jeśli nie ma napisu Made in
            China.
            • Gość: Thea Re: O, wiedzą. IP: *.pools.arcor-ip.net 09.10.05, 15:58
              Ach narescie przychodzicie po rozum do glowy?
              Nie kupie nic co pochodzi z poza Europy, nawet ciuchow nie kupuje w wielkich
              sklepach. Kupuje w sklepach przyfabrycznych poniewaz wiem ze to uszyli ci ludzie
              ktörzy zaraz za murem pracuja.
              • Gość: gosc LA Re: Oj Polacy rodacy IP: *.ventca.adelphia.net 09.10.05, 17:35
                tyle tu niecheci i niezdrowych emocji w tych postach i nie wiadomo po co ,
                jedno jest pewne , jako obywatek amerykanski jestem szczesliwy ze mieszkam w
                tym kraju , nie interesuje mnie Bush , jego polityka , rzad,,polityka ,
                korupcja calego swiata.Co roku przekazuje fundusze dla dzieci w Gwatemali i
                Plsce. Wspieram czerwony krzyz po kataklizmach.Opiekuje sie poskimi studentami
                w Kaliforni Mam swoja rodzine, swoj swiat ,bardzo dobra prace, mieszkam w
                najbezpiecznieszym miejscu w Stanach w Pd Kaliforni, mamy swietny klimat , pol
                godziny do oceanu i godzine na narty , do pracy jezdze 40 minut swoim
                Mercedesem,( skonczylem tu MBA) mam swoj dom warty 750 tys, mama troche ziemi
                na wyspie w Ameryce Sr, mam sporo wolnego czasu(Teraz pisze ), zalozylem
                ostatnio bardzo lukratywny biznes, mam wielu przyjaciol Amerykanow, z ktorymi
                bardziej lubie przebywac niz z moimi rodakami z powodow ponizej Dlaczego
                dziele sie z Wami, po pierwsze, ze kazdy moze do tego dojsc, nie jestem
                supermanem i minie wowczas ta gorycz, krytykanctwo i niechec do wszystkiego ,
                poza tym chce przez to powiedzie jak bardzo Polacy przez swoje postawy
                wyobcowuja sie i powoduja niechec obcowania z nimi. NAwet kloca sie miedzy
                soba , kto jest madrzejszy, ciesz sie jak kogos publicznie skrytykuja, oglupia.
                Wynika to z olbrzymich kompleksow wobec swiata i innych narodow, np kwestia
                Turcji i EU ,CZy Turcja jest gorszym krajem niz Polska cy Wegry ze nie moze byc
                w EU, kto sie boi Islamu, dlaczego Turcy sie boja protestantow , czy katolkow Z
                Europy, czy unia to przywilej europejski. czesc Turcji tez jest w Europie,
                widac etnocentryzm europejski jak bardzoEuropa jest odlegla od myslenia
                amerykanskiego. Do nastepnego
                • ws21 Nie jest tak żle. 09.10.05, 18:14
                  Jak się z pozoru wydaje. Występuje taki wirus - antyamerykanizm. Dla mnie to
                  taki odpowiednik przywiązania do faszyzmu. Świadczy o niedorozwoju umysłowym
                  (pewnie związanym z młodym wiekiem) albo chronicznym nieuctwem.
                  Potrafię zrozumieć antyamerykanizm Niemca, nawet Francuza (w końcu większość
                  poparła Petena), ale Polaka - nigdy.
                  Ale cóż. W moim mieście, w Polsce w której zamordowano 6 milionów ludzi na
                  ścianach łatwo znaleźć napis "Zig heil", "Żydzi do gazu", a po ulicach, bez
                  przeszkód maszeruje quasi-faszystowska MW.
                  • Gość: Thea Re: Nie jest tak żle. IP: *.pools.arcor-ip.net 09.10.05, 18:47
                    ws21 napisał:
                    > Jak się z pozoru wydaje. Występuje taki wirus - antyamerykanizm. Dla mnie to
                    > taki odpowiednik przywiązania do faszyzmu. Świadczy o niedorozwoju umysłowym
                    > (pewnie związanym z młodym wiekiem) albo chronicznym nieuctwem.
                    > Potrafię zrozumieć antyamerykanizm Niemca, nawet Francuza (w końcu większość
                    > poparła Petena), ale Polaka - nigdy.
                    ==============================================================================
                    ten antymerykanizm Ameryka wypracowala sobie wlasnorecznie. Czy chca to styszec
                    czy nie mieszkancy USA ale taka jest prawda.
                    ===============================================================================
                    > Ale cóż. W moim mieście, w Polsce w której zamordowano 6 milionów ludzi na
                    > ścianach łatwo znaleźć napis "Zig heil", "Żydzi do gazu", a po ulicach, bez
                    > przeszkód maszeruje quasi-faszystowska MW.
                    ===============================================================================
                    To ze w Polsce znajduja sie takie napisy, swiadczy to o czyms, nie sadzisz tez
                    tak? Polska zaczyna byc troska Europy jak i Watykanu.
                • Gość: Thea Re: Nie zgadzam sie z twoimi pogladami LA IP: *.pools.arcor-ip.net 09.10.05, 18:36
                  Zbudowales sobie twoj swiat, chwala tobie, badz z tego dumny.
                  Ja zbudowalam möj swiat, jestem tak samo z niego dumna
                  ze podnioslam sie jak Fenix z popiolu i siegnelam po wiecej.
                  Nie chwale sie co mam, to jest möj swiat ktöry wlasnorecznie
                  wypracowalam i on nalezy tylko do mnie i mojej rodziny.
                  Natomiast nie zgodze sie z twoimi liberalnymi pogladmi
                  o dziwo mieszkanca Ameryki. Zmuszanie kogos do czegos,
                  tak jak to robi w tym wypadku (Turcja; EU)Anglia wydluzone
                  ramie Ameryki nie jest demokaratycznym, wywierajacym niechec
                  posunieciem. Ktos musi za to wszystko zaplacic? Wiec kto?
                  Wszyscy Europejczycy, nie Ameryka i Amerykanie!
                  Dlaczego sam dobrze wiesz.
                  Powiedz sam, oddal bys to co wlasnorecznie sobie wypracowales
                  na rzecz innych? Na wiec, nie musisz odpowiadac, odpowiedz jest
                  ludzka. Teraz mi powiedz ile mozna sie dzielic, dzielimy sie juz
                  od poczatku z nowa dziesiatka wszystkim bez wzakjemnosci i
                  wdziecznosci. W koncu my tez mamy prawo do zycia, nie sadzisz tak?
                  Sadze, ze twoje zarzuty pod kierunkiem Turcji i Eu sa bezpodstawne
                  i krzywdzace z pozycji Ameryki. To ze z rodakami masz malo kontaktöw,
                  wierze, tak samo ja unikam, przez to zapomnialm calkowicie mowe
                  w ktörej sie tylko urodzilam. Cwicze jest mi potrzebna.
                  To ze rodacy w polsce tacy sa, nie dziwie sie 25 lat szukaja siebie
                  w swiecie i nie moga siebie w nim znalezc.
                  Zaden im nie wygodzi, zaden im nie dogodzi, wszyscy wkola sa bardzo
                  zli, cöz nie zapomnijmy oni przeciez sa narodem wybranym. Tak im wmöwiono
                  i oni w to wierza. Ich swiat, ich zycie.
                • Gość: Thea do LA Re: Oj Polacy rodacy IP: *.pools.arcor-ip.net 09.10.05, 21:02
                  LA zobacz jak inteligentni i rozdarci sa Polacy w kraju.
                  Ten styl komunikacji, to przeraza kazdego.
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28
                • Gość: di Re: Oj Polacy rodacy IP: *.kjj.estpak.ee 11.10.05, 22:18
                  i po co tyle pajacowania i pozornego luzu? zeby pocieszyc swoje ego i poczuc
                  przez chwile jaki jestem fajny w porownaniu od tych wszystkich...
                  miej choc dom za 750 milionow, szczesliwnszy od nikogo tu nie bedziesz i to
                  jest prawda ktora zapamietaj zeby nie wypasc nastepnym razem znow na ideote,
                  jak bedziesz mial ochote popajacowac :)
    • losiu4 Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 09.10.05, 19:04
      cóz... i jedni i drudzy nie są czysci jesli choidzi o dofinansowanie ze strony
      państw...

      Pozdrawiam

      Losiu
    • nocnylot Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 10.10.05, 05:40
      Lepsza branze lotnicza powiadasz? Stany Zjednoczone? Zwlaszcza kondycje
      finansowa najwiekszych kompanii lotniczych maja lepsza... :)))))) Ile z nich
      jest juz w stanie bankructwa? Moze nam powiesz???? I co je trzyma przy zyciu???
      No na pewno nie panstwowe dotacje, prawdaz? Hahahaha...
      Masz nieszle poczucie humoru. To trzeba przyznac!
      nl
      • slepo_wron Re: Handel światowy: spór o pomoc dla Airbusa 10.10.05, 05:54
        Stan finansowy linii lotniczych w USA jest fatalny. Ale jedno - panstwo im nie
        pomaga. Dostali tylko zastrzyk finansowy raz zaraz po 9/11 ale tak poza tym to
        nikt w USA nie ratuje bankrutow. Ale tak poza tym to bankructwo nie oznacza
        automatycznie ze linia lotnicza przestaje istniec. United jest juz w fazie
        bankructwa od 3 lat i ciagle lata.
        • Gość: meerkat1 Kompleksiarze militarno przemyslowi! ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 08:37
          Czy mozna sobie wreszcie wyobrazic gospodarke amerykanska bez tego sektora?
          > Wake up man!

          Oczwiscie ze mozna, a nawet TRZEBA.

          Bo TRZY CZWARTE gospodarki USA to produkcja dobr KONSUMPCYJNYCH!

          Trzeba byc albo etatowym propagandysta Moskwy, jak rozne Misze, Jury i cpuny,
          albo wyjatkowym ignorantem by tego nie wiedziec.

          WAKE UP, WOMAN!
          • Gość: meerkat Co jest tu najzabawniejsze! :-)))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 08:46
            Ze ci wszyscy zalosni antyamerykanscy krzykacze wypisuja i promulguja swa
            propagande dzieki SILOM ZBROJNYM USA! :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

            Bo wszystkie 3 kluczowe wynalazki, bez ktorych robic by tego nie mogli,
            zrobione zostaly albo w Pentagonie (Internet-ARPA), albo DLA Pentagonu
            (komputer, satelita telekomunikacyjny).

            Bez tego, dezinformacja, duchowym rodem z Lubianki- ani dudu!

            I TO ich wlasnie tak potwornie WKU....az piana z pyskow tocza. :-))))))))))))))

            P.S. Najnowsze jewropejskie osiagniecie techniczne (za 135 milionow euro)
            wpadlo wlasnie do Morza ...LINCONA -:-))), nb. z pomoca "przodujacej techniki
            rosyjskiej" (rakieta Rockot)! ;-)))
            --------------------------------------------------------------------------------
            "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikita S. Chruszczow-1960)
            • Gość: meerkat Tak na marginesie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 20:42
              Liczba "pasazerow" zamowionych w 2005 do 14 pazdziernika.

              Airbus : 563

              Boeing : 696

              Airbus 350: 113

              Boeing 787: 267

              source: <www.justplanes.com>

Pełna wersja