Dodaj do ulubionych

Rekordowe ceny złota i platyny

IP: *.dab.bellsouth.net 12.10.05, 18:32
Ale propaganda! Kto jak kto ale Polacy powinni wiedziec o drukowaniu pieniedzy
bez polrycia. Cena zlota jesz jedynie szokujaca ze tak niska. (Polinna byc
okolo 6000 dolarow w tej chwili jako rzeczywista wartosc).

USA stracila kontrole nad budzetem i drukuja dolary jak PRL zlotowki. Jedyny
powod dla ktorego tego jeszcze tak nie widac (w cenach mleka i rowerow <g>) to
to ze to waluta ktora jest rezerwa dla reszty zwariowanego swiata i caly swiat
laduje w Stany 3 miliardy dolarow dziennie zeby ich wlasna lokalna ekonomia
nie padla po straceniu rynkow zbytu. Ci ktozy znaja historie i nie daja sie
oglupiac artykulom w gazetach jak ten powyzej kupuja zloto, srebro czy platyne
wiedza ze nie sa one objetnicami zadnego rzadu ale maja wartosc "na wage" samo
w sobie i zaden rzad im tego nie zabierze tak latwo.
Obserwuj wątek
      • Gość: bby Re: Rekordowe ceny złota i platyny IP: *.ds14.agh.edu.pl 12.10.05, 19:57
        Spróbuję wyjaśnić o co moim zdaniem chodziło przedpiścy. Otóż dawno, dawno temu (do 1970 roku) wszystkie waluty miały teoretycznie pokrycie w złocie, czyli (znowu teoretycznie) każdy mógł pojawić się w banku emitującym dany pieniądz i zażądać wymiany posiadanego papierka na ustaloną ilość kruszcu. W owym 1970 roku dolar bohatersko "uwolnił się" od balastu złota i postanowiono, że papierowe pieniądze nie będą wymienialne na złoto, a gwarantem ich wartości będzie państwo. Tylko co to jest państwo? Nie świeci się, nie można tego wykorzystać w ozdobach, złotnictwie, elektronice (jak złoto) - państwo nie ma realnej wartości - w uproszczeniu można powiedzieć, że waluta, której gwarantem jest państwo jedzie na opinii danego państwa. A opinia o USA jest ostatnio dosyć niepewna - gigantyczny deficyt no i Greenspan odchodzi z FED-u. Dlatego ludzie szukają czegoś pewniejszego niż papierki poparte opinią "światowej potęgi godpodarcze" - a złoto czy inne kruszce to po prostu coś co ma realną wartość - i dlatego wydają się atrakcyjne.
            • Gość: oki Re: Nie popieraj pan logowania!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 16:04
              Twój tekst świadczy tylio o twojej ignorancji. Po pierwsze w ramach ekonomii
              jest wiele tzw. szkół. Jedne próbują przewyidywać przyszłe tendencje na rynku
              inne tego nie próbują. Oczywiście "ekonomistów" którzy przewidują jaka będzie
              cena dolara za rok czy dwa, należy traktować z przymrużeniem oka. Jednak
              przewidywanie pewnych tendencji w gospodarce w oparciu o prawa ekonomii jest jak
              najbardziej uzasadnione i mam wrażenie że nie zdajesz pan sobie sprawy jak
              ważne. Jakby wszyscy ludzie wzięli sobie na serio to przed czym przestrzegało
              wielu wybitnych ekonomistów nie byłoby wielu wojen i gospodarczych katastrof.
              Jeśli powiem panu że obniżenie stopy procentowej przez bank centralny do
              powiedzmy 1 % spowoduje gwałtowny wzrost inflacji a tym samym cen to bez względu
              na to jakie jest pańskie zdanie na ten temat tak się stanie. Czy to jest
              pseudonauka? Proponowałbym panu oraz wielu znachorom gospodarczym którzy obecnie
              zasiadają w Sejmie żeby dokształcili się w tej dziedzinie.... bo to jest
              cholernie ważna nauka.. powiedziałbym że najważniejsza z nauk !!
          • mmos Re: Rekordowe ceny złota i platyny 13.10.05, 08:52
            To, że Greenspan odochodzi ma o tyle znaczenie, że obeicywał zawsze rynkom
            "Greenspan put", czyli po prostu wrzucenie pieniędzy na rynke w razie kłopotów.

            Nowy szef może to obiecać, ale rynke przy zmianie może mieć różne dziwne
            przemyślenia i np może w końcu stwierdzić, że to własnie kreowanie pieniądza bez
            pokrycia jest przyczyną obecnej inflacji dolarowej, a nie jakieś Katariny.

            Swoją drogą już od długiego czasu mnie dziwi czemu wielu głupków tak chwali
            gospodarkę Stanów a nie chwali Leppera. Przecież Greenspan i Lepper mają ten sam
            pomysł na gospodarkę (w dlugim okresie nie najlepszy). Ale ignorancja w Polsce
            jest olbrzymia, nawet wśród naszych światłych "speców". Lepper wykazuje się
            przynajmniej taką dozą inteligencji, że widzi co się dzieje w Stanach i też by
            tak chciał robić ;)
          • darr.darek ... PÓJŚĆ NA DOUCZANIE a nie wymyślanki opowiadać 13.10.05, 10:59
            polarbeer napisał:
            >Tradycyjnie amerykanscy (skorumpowani) ekonomisci
            >twierdzili ze "uczcicwym wymogiem zasobow" powinno byc dla banku 10 procent --
            >to znaczy ze za kazde 10 dolarow w oszczednosciach (ktore trzymaja ludzie w
            >banku) wolno bankom bylo pozyczyc 100 dolarow.

            To, że tysiące dyskutantów (ehh, ta dzisiejsza eeedukaacja) nie zrozumiało
            pewnych pojęć z ekonomii nie usprawiedliwia, aby po raz tysięczny powtarzać
            bzdurę !!!
            Kredyty dla pożyczkobiorców BIORĄ SIĘ z lokat od oszczędzajacych. W dokłądnie
            takim samym stopniu jak ketchup dla konsumentów bierze się wyłacznie z
            produkcji ketchupu od producentów - sklepik (analogicznie jak bank komercyjny)
            nie jest w stanie wykreować ketchupu przy braku dostaw od producenta.

            Dobra rada dla chętnych do "doedukowania się" (bez dukania) : istnieje RÓWNOŚĆ
            pasywów i aktywów przedsiębiorstw, w tym równość pasywów i aktywów banków
            komercyjnych. Popowiem jeszcze, że lokaty oszczędnych zapisane są po stronie
            pasywów i stanowią większość pasywów banków komercyjnych a kredyty udzielone
            dłużnikom są zapisane po stronie aktywów i również stanowią większość aktywów
            banków komercyjnych.

            • mmos Re: ... PÓJŚĆ NA DOUCZANIE a nie wymyślanki opowi 13.10.05, 12:34
              Oj chyba jednak ty się niczego na tej ekonomii nie uczyłeś. Jeżeli przywiązz z
              zagranicy 1000 EUR które zarobiłem sprzątając kible w Londynie to wiesz ile
              system bankowy wygeneruje z tego pieniądza ?

              Słyszałeś coś takiego jak REZERWY OBOWIAZKOWE i wiesz po co one są ? Jeżeli
              obecnie wynosą one 3% to z tych 1000 EUR to Polski system bankowy jest w stanie
              wygenerować z tego równowarość 33 tys EUR. Tego uczą na każdej uczelni
              ekonomicznej w Polsce, chyba, że w prywatnych jest toszki inaczej, bo
              trudniejsze rzeczy się opuszcza.
              • darr.darek Re: ... PÓJŚĆ NA DOUCZANIE a nie wymyślanki opowi 13.10.05, 13:06
                mmos napisał:
                >przywiązz z
                >zagranicy 1000 EUR które zarobiłem sprzątając kible w Londynie to wiesz ile
                >system bankowy wygeneruje z tego pieniądza ?
                >Słyszałeś coś takiego jak REZERWY OBOWIAZKOWE i wiesz po co one są ? Jeżeli
                >obecnie wynosą one 3% to z tych 1000 EUR to Polski system bankowy jest w stanie
                >wygenerować z tego równowarość 33 tys EUR.

                Jedyne co przyswoiłeś jako tako z wykładów (a przecież sami wykładowcy często
                nie rozumieją ekonomii) to ów termin "rezerwy obowiązkowe".
                Wiesz co ten termin oznacza ? Wyjasniam po kolei, wpłaciłeś jako oszczędzający
                1000 Euro do banku, bank wystawia Ci potwierdzenie lokaty, zapisuje po stronie
                swoich pasywów lokatę 1000E a po stronie aktywów zapisuje depozyt w kasie
                1000E. Przychodzi po Tobie pożyczkobiorca, który chce pożyczyć 900E, bank
                udziela mu pożyczki 900E, zapisuje w swoich aktywach (po stronie Wn) 900E
                udzielonej pożyczki, i wyksiegowuje ze swoich aktywów (po stronie Ma) 900E
                zmniejszonego (na skutek wypłąty dla pożyczkobiorcy) depozytu w kasie.
                A co z tymi "rzezerwami obowiązkowymi" ?
                Ano do tej operacji zaksięgowania LOKATY na 1000E bank ma obowiązek (narzucony
                przez bank centralny i prawo bankowe) odprowadzić na poczet "rezerwy
                obowiązkowej" np. 3% jeśli lokata jest krótkoterminowa lub ... 1% jeśli lokata
                jest np. roczna ... lub 0.1% jeśli lokata jest np. kilkuletnia.
                Czyli specjalne konto bankowe pod nazwą "rezerwa obowiązkowa" (i specjalny
                sejf) zyskuje zaksięgowane 30E lub 10E lub ... 1 Euro, do czasu aż lokata Twoja
                nie zostanie zlikwidowana, czyli do czasu aż nie pójdziesz do banku i nie
                każesz sobie wypłacić te swoje 1000E - wówczas owa kwota rezerw w wysokości 1
                lub 10 lub 30 Euro zostanie wyksięgowana z "rezerwy" na poczet powiększenia
                stanu kasy i fizycznie z sejfu "rezerwy" trafi do sejfu kasy.

                Mam nadzieję, że opisałem Ci to wystarczająco szczegółowo krok po kroku (już
                bardziej szczegółowo się nie da).
                Widziałeś gdzieś w tym szczegółowym opisie jakieś wykreowane 33.000 Euro ???

                  • darr.darek Re: ... PÓJŚĆ NA DOUCZANIE a nie wymyślanki opowi 13.10.05, 18:37
                    Gość portalu: oki napisał(a):
                    >Właśnie problem cały jest w tym iż bank NIE POWINIEN wpisywać sobie DEPOZYTU do
                    >aktywów !!!!!

                    Depozytem pieniężnym nazwałem gotówkę przyniesioną do banku przez
                    oszczędzającego. Gotówka jako środki pieniężne ZAWSZE jest wpisywana do aktywów
                    jako MAJĄTEK - majątek to aktywa - to podstawy księgowości.
                    • przycinek.usa ddawno cie nie widzialem 05.11.05, 07:00
                      szczerze mowiac wpisuje sie tylko po to, aby ci zwrocic uwage, ze jestes
                      strasznym arogantem.


                      Oczywiscie, ze masz racje. Oczywiscie, ze ma tez racje ktos, co wpisal powyzej
                      jakas kwote kreacji pieniadza.

                      Ale dlaczego tak na siebie warczycie?


                      Mam propozycje Darek:
                      Zrob sobie jakis jeden post na naszym prywatnym forum, gdzie on NIE trafi do
                      archiwum i za kazdym razem wklej do niego link. Dzieki temu unikniesz
                      tlumaczenia tego samego w kolko.

                      Pragne zwrocic twoja uwage na fakt, ze jest MASA osob, ktore po prostu nie
                      wiedza a swoje poznanie opieraja na jakis podejrzanych artykulach prasowych i
                      zamiast ludzie grysc wystarczy im po prostu wytlumaczyc.


                      Ludzie nie wiedza, Darek. Zrozum to.
                      W Polsce jest 38 milionow ludzi.

                      Masz w zasadzie 100% szans na to, ze jak trafi tutaj ktos nowy, to nie bedzie
                      nic wiedzial. A ty tylko ludzi opie..sz.
            • mmos Re: ... PÓJŚĆ NA DOUCZANIE a nie wymyślanki opowi 13.10.05, 12:46
              Co do aktywów i pasywów to nie tak prosto, ponieważ pieniądze, które wkładam do
              banku pożycza ktoś inny i efekt jest taki, że ja mam 1000 zł na koncie i facet
              który pożyczył od banku ma 1000 zł właśnie uzyskanego kredytu. W efekcie ja mam
              1000 zł i mogę każdemu pokazać wyciąg i facet też ma 1000 zł.
              Tego chyba uczą w każdej uczelni ekonomicznej na świecie.

              Bez systemu rezerw bankowych system bankowy jest w stanie powielać działania
              wpłata-kredyt w nieskończoność (w praktyce musi utrzymywać płynność, ale to inna
              kwestia)
              • darr.darek Re: ... PÓJŚĆ NA DOUCZANIE a nie wymyślanki opowi 13.10.05, 13:27
                mmos napisał:
                >Co do aktywów i pasywów to nie tak prosto, ponieważ pieniądze, które wkładam do
                >banku pożycza ktoś inny i efekt jest taki, że ja mam 1000 zł na koncie i facet
                >który pożyczył od banku ma 1000 zł właśnie uzyskanego kredytu. W efekcie ja mam
                >1000 zł i mogę każdemu pokazać wyciąg i facet też ma 1000 zł.

                Właśnie przedstawiłeś opis, który mozna ująć pod dwoma tytułami:
                1. "jak mały Kazio wyobraża sobie posiadanie 1000zł".
                2. "jak mały Kazio wyobraża sobie aktywa i pasywa i ... dlaczego nie tak prosto"

                Aby pojść dalej muszę przypomnieć Ci, że z tematem aktywów i pasywów to nie
                jest ani prosto ani ... trudno. To są zwyczajnie, precyzyjne pojęcia rachunkowo-
                księgowe. Aktywa oznaczją majątek a pasywa oznaczają źródła pochodzenia majątku.
                W nawiązaniu do naszego tematu : lokata jest składnikiem pasywów a udzielony
                kredyt - skadnikiem aktywów.
                Czyli, aby wyrazić to prościej, lokata stanowi ŹRÓDŁO udzielonego kredytu i ...
                NIE MOŻE być niższa niż udzielony kredyt.

                Wyjaśniłem wystarczjaąco jasno ?

                • Gość: mmos Re: ... PÓJŚĆ NA DOUCZANIE a nie wymyślanki opowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 14:18
                  Polecam jakikoliwek podręcznik ekonomii, rodział dotyczący kreacji pieniądza w
                  systemie bankowym. Niech Pan sobie znajdzie takie coś jak mnożnik i dowie się
                  Pan skąd się wzieło moje 33 tys zł.

                  W każdym razie po udzieleniu kredytu zarówno ja mam tysiąc złotych jak i facet
                  któremu bank udzielił kredytu ma 1000 zł na koncie (facet ma jeszcze
                  zobowiązanie jego spłaty, ale kredytu udziela się właśnie pod jakieś
                  zobowiązanie). Nie jest to żadne badurzenie, tylko tak jest napisane w każdej
                  ksiązce do ekonomii.
                  • darr.darek Re: ... PÓJŚĆ NA DOUCZANIE a nie wymyślanki opowi 14.10.05, 11:43
                    Gość portalu: mmos napisał(a):
                    > Polecam jakikoliwek podręcznik ekonomii, rodział dotyczący kreacji pieniądza w
                    > systemie bankowym. Niech Pan sobie znajdzie takie coś jak mnożnik i dowie się
                    > Pan skąd się wzieło moje 33 tys zł.

                    A ja właśnie tłumaczę, że to BZDURA !
                    Zresztą widzisz jak "lotne" są takie treści - następny dyskutant "oki" mimo, że
                    po jego wypowiedzi widać, że jest debilem, poprarł Cię w całej rozciagłości.
                    Ja odżegnałbym się od poparcia debila.

                    > W każdym razie po udzieleniu kredytu zarówno ja mam tysiąc złotych jak i facet
                    > któremu bank udzielił kredytu ma 1000 zł na koncie (facet ma jeszcze
                    > zobowiązanie jego spłaty, ale kredytu udziela się właśnie pod jakieś
                    > zobowiązanie).

                    Co Ty znów za bzdurę wymyśliłeś ?
                    Facetowi, który ma dług, nalezy liczyć, że ma majątek pieniężny równowarty
                    długowi ? Przecież to horror logiczny !
                    Widziałeś kiedyś kolesi wkopanych w kredyty np. na 200 tys. zł ??? Oni nawet
                    mogą dobrze (w porównaniu do średnich zarobków) zarabiać a są ... nędzarzami !
                    Tak, komornicy odbierają im połowę pensji, żony odchodzą (z połową długu),
                    komornik zwiększa część zabieranego dochodu do 60% (dodatkowo na alimienty).
                    Żyją po licytacji domów w wynajatych klitkach - POWIEDZ TY IM, ŻE DŁUG 200.000
                    PLN OZNACZA ŻE ONI _M_A_J_Ą_ 200.000 PLN.
                    Przecież to horror logiczny !

                    Podpowiem Ci jeszcze jeden termin, abyś zrozumiał te ekonomiczne czytanki
                    (pamiętaj, że wielu ekonomistów-publicytstów nie rozumie ekonomii).
                    Chodzi termin "pieniądz" - pieniądzem nazywane są również agregaty M1, M2, M3,
                    które skałdają się głównie, odpowiednio z krótko- (M1) i długoterminowych (M3)
                    LOKAT . Pamiętaj LOKAT nie KREDYTÓW !
                    Oczywiście, dodam, że lokaty nie mają nic wspólnego z emisją pieniądza
                    papierowego - nie zależą od banku centralnego a zależą wyłącznie od bogactwa
                    oszczędzajacych i stabilności wartości pieniądza papierowego (czyli niskiej
                    inflacji).
                  • darr.darek gdy teoria nie dochodzi to... DAJĘ DANE EMPIRYCZNE 14.10.05, 12:04
                    Gość portalu: mmos napisał(a):
                    > doedukować. Może nie jest to podręcznik ekonomii, ale przy Pana nieznajomości
                    > temau powinno na początek wystarczyć.
                    > Bilans banku nie ma tu nic do tego. Bilans zgadza się zawsze

                    W polskim systemie bankowym bodajże na koniec roku 2002 bilans wykazywał 270
                    mld PLN lokat od ludności i przedsiebiorstw.
                    Pytanie : ile RZECZYWIŚCIE udzielono kredytów z tej kwoty 270 mld PLN ???
                    Domyślam się, że odpowie Pan - udzielono 270mld * 33 PLN = 8.91 BILIONA złotych
                    kredytu . Tak ? Tak, bo to wynika z przedstawianej przez Pana teorii.

                    A teraz odpowiadam ILE RZECZYWIŚCIE UDZIELONO KREDYTÓW na koniec roku 2002.
                    Udzielono 193 mld PLN kretytów dla przedsiebiorstw i ludności przy 272 mld
                    lokat od ludności i przedsiebiorstw.

                    Dodam jeszcze trochę danych.
                    Bilans zagregowany banków komercyjnych Niemiec też bodjaże na koniec
                    2002r.,wykazywał ok. 3000mld Euro lokat i niecałe 3000mld Euro kredytów
                    udzielonych.
                    TO SĄ DANE RZECZYWISTE ! TO JEST RZECZYWISTOŚĆ ! To nie są teoretyczne
                    przekomarzanki !
                    Gdzie ten mnożnik 33 ???
            • polarbeer Re: ... PÓJŚĆ NA DOUCZANIE a nie wymyślanki opowi 13.10.05, 16:15
              darr.darek napisał:
              > Kredyty dla pożyczkobiorców BIORĄ SIĘ z lokat od oszczędzajacych. W dokłądnie
              > takim samym stopniu jak ketchup dla konsumentów bierze się wyłacznie z
              > produkcji ketchupu od producentów - sklepik (analogicznie jak bank
              komercyjny)

              Mozna by pomyslec ze nadal jestesmy na standarcie zlota <g>

              Jesli wezmiesz sume wszystkich oszczednosci w stanach, oraz sume calego kredytu
              stanow, (obydwie informacje dostepne) zobaczysz prawde tej mojego fikcyjnego
              banku ktory pozycza 100 dolarow na kazde 20 centow oszczednosci.
        • Gość: jet troszke inaczej IP: 212.160.156.* 13.10.05, 11:52
          Po II wojnie do roku bodaj '71 tylko dolar byl wymienialny na zloto, zadna inna
          waluta nie, pozostale waluty mialy ustalony parytet wymiany wobec dolara, zas
          dolar byl sztywno uwiazany do zlota. Spadek wartosci dolara i spekulacje na
          rynku zlota doprowadzaly do stopniowej dewaluacji tego pierwszego az wreszcie
          Nixon zawiesil wymienialnosc waluty us na zloto. Po prostu wielu bylo chetnych
          na zakup stosunkowo taniego (sztywny kurs nie pozwalal na korekte cen) zlota,
          zas federal reserve musial zgodnie z prawem dolce wymienic na zloto, co szybko
          zaczelo drenowac rezerwy. pzdr



          Gość portalu: bby napisał(a):

          > Spróbuję wyjaśnić o co moim zdaniem chodziło przedpiścy. Otóż dawno, dawno
          temu
          > (do 1970 roku) wszystkie waluty miały teoretycznie pokrycie w złocie, czyli (z
          > nowu teoretycznie) każdy mógł pojawić się w banku emitującym dany pieniądz i
          za
          > żądać wymiany posiadanego papierka na ustaloną ilość kruszcu. W owym 1970
          roku
          > dolar bohatersko "uwolnił się" od balastu złota i postanowiono, że papierowe
          pi
          > eniądze nie będą wymienialne na złoto, a gwarantem ich wartości będzie
          państwo.
          • polarbeer Jeszcze troche inaczej 13.10.05, 16:33
            Glownym powodem dla ktorego Nixon zbanrutowal dolara (jak inne slowo mozna uzyc
            gdy ktos nie dotrzymuje miedzynarodowych kontraktow) byl fakt ze Stany po
            odbudowie Europy Zachodniej i Japoni przestaly miec nadwyzke handlowa i bilans
            mial byc wyrownywany w zlocie. Dopuki to bylo na papierze w ksiegach, zaden
            problem ale Francja (jako pierwsza) zaczela sie domagac prawdziwego pieniadza:
            zlota. To zaczelo lawine wydarzen, ktorej finalem bylo pierwsze bankructwo
            dolara. Dolar przetrwal glownie dzieki potrzebie opieki wladcow Arabi
            Saudyjskiej (i mniejszych producentow ropy z Zatoki Perskiej)
        • Gość: oki Re: Rekordowe ceny złota i platyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 15:43
          Zapomniałeś jeszcze dodać że złoto ma "realną wartość" dlatego że złoto jest
          pieniądzem który powstał na wolnym rynku. Na jego popyt pierwotny (jubilerstwo,
          zdobnictwo)nałożył się popyt pieniężny. Natomiast papierki rządowe mogły
          zaistnieć tylko i wyłącznie dzięki zamachowi na wolny rynek. Pieniądz papierowy
          to fikcja. Fikcja która prędzej czy później runie z hukiem. Wolnego rynku nie da
          się oszukać przez dłuższy okres. Tylko pytanie zasadnicze, kiedy powrócimy do
          złotego standardu.
              • mmos Wtedy nastąpiła delacja bo dolar = złoto 13.10.05, 08:46
                Wtedy była deflacja bo dolar miał pełne pokrycie w złocie i miał realną wartość.
                Po wielkim kryzysie, Roosvelt zebrał całe złoto (zkaz posiadania złota
                nielubilerskiego w tym "wolnym kraju") i zostawił dolarki, które jeszcze
                teoretycznie dało się wymieniać.


                Dzsiaj to jest tylko paiperek którego wyprodukowano stanowczo za dużo. Inflacja
                już jest i widać to po ropie i innych surowcach. W krajach z rozwiniątą giełdą,
                nikt nie lokuje oszczeędności w cukier i spirytus tylko w banku funduszu lub na
                giełdzie. To poduje, że wzrost podaży pieniądza nie powoduje wzrostu cen dóbr,
                bo w pierwszej kolejności nadmiar pieniądza przeznaczany jest na nowe
                inwestycje. Dopiero kiedy wyczerpią się naturalne możliwości wzrostu idą w górę
                surowce. W długim okresie czasu pewnie nastąpiłby wzrost podaży surowców (o ile
                np ropa rzeczywiście się nie kończy) ale cała zabawa polega na tym, ze dolary
                produkujemy szybciej. Tak więc pieniądze przez ostatnie lata były lokowane
                (dot.comy -> nieruchomości (w stanach i UK po prostu szał) -> teraz ropa i
                surowce) Wydaje się, że lokowanie w surowce oznacza już tylko impuls inflacyjny
                dla całej gospodarki, wycofywanie pieniądzy z giełdy i krach. Należy jeszcze
                dodać, że propsperita w Stanach była utrzywmywana dzięki bardzo boomie na rynku
                nieruchomości, co utwierdzało ludzi w przekonaniu, że ich majątek rośnie (bardzo
                modne było branie kredytów konsumpcyjnych pod hipotekę bo przecież mam taki
                drogi dom więc kawałek go uszczknę) Teraz kryzys GM (300 mld zadłużenia w
                obligacjach = 3 argentyny) i Fannie Mae - fundusz gwarantujący kredyty hipoteczne

                To, że wolny rynek działa nie zapobiega krachom. Gracze na giełdzie nie starają
                się odgadnąć wartości docelowej, a jedynie wartości oczekiwane przez innych
                graczy. W związku z tym nawet poważym graczom nie przeszkadza przeszacoanie
                rynku, jeżeli uwżają, że zdążą się wycofać na czas (to może być jeszcze 2 lata
                jak np bańce dot.comowej) zanim ceny rypną.
      • ganjin Re: Rekordowe ceny złota i platyny 12.10.05, 22:38
        Gdybys mial kupic jakas gospodarke swiatowa to na ktora bys sie zdecydowal? Ja obstawiam USA. Moze po jakiejs 30% deprecjacji USD. Ciezkie czasy nadchodza dla mnie od jakiegos 1975r a dla moich rodzicow od zakonczenia WWII. Czasy sa zawsze takie same, pomijajac kataklizmy i wojny. Jak juz bedziesz short na pare kontraktow dolarowych i zarobisz na deprecjacji to w jaka walute zainwestujesz pozniej? W dolara?
        • polarbeer Re: Rekordowe ceny złota i platyny 12.10.05, 23:20
          Wszystko zalezy od ceny gdy sie kupuje gospodarke :-)

          Gdybysj kupil USA w tej chwili to przejalbys Himalaje dlugow i niedouczone
          spoleczenstwo razem z posiadlosciami.

          W jaka walute inwestowac w tej chwili? Ta ktora przetrwala tysiaclecia mimo ze
          zadko miala wielbicieli wsrod "wladzy"
          • ganjin Re: Rekordowe ceny złota i platyny 13.10.05, 00:23
            > Gdybysj kupil USA w tej chwili to przejalbys Himalaje dlugow i niedouczone
            > spoleczenstwo razem z posiadlosciami.
            Zawsze mnie zastanawia jak to "niedouczone" spoleczenstwo moze produkowac tylu noblistow i taka zaawansowana technologie. Nikt mi jeszcze tego skladnie nie objasnil. Moze obracam sie posrod niereprezentatywnej grupy Amerykanow ale bardzo mi odpowiada ich poziom intelektualny. Oczywiscie, zawsze jest mozliwosc, ze to ja odstaje od przecietnej w utopijnie wyedukowanej Europie. Wracajac do tematu, czy myslisz, ze istnieje mozliwosc powrotu do waluty popartej zlotem w miejsce fiat currency? Ile obecnych dolarow kosztowalaby wtedy uncja Au?
            • polarbeer Re: Rekordowe ceny złota i platyny 13.10.05, 00:45
              Jesli chodzi o edukacje elit, to USA jest absolutnie na swiatowym najwyzszym
              poziomie. (Byc moze obracasz sie w tych kregach. Co by minie wcale nie zdziwilo,
              gdyz Poacy sobie swietnie radza w Ameryce). Poziom edukacji mas jest jednak
              bardzo niski i tutaj jest problem gdy nastepuja dramatyczne zmiany struktur...
              ciezko przekwalifikowac kogos kto nie umie czytac.

              Na pytanie o szanse powrotu do zlota, to niestety tylko spekulacje i ta
              ewentualnosc jest tyko tak prawdopodobna Lech Walesa prezydentem Polski po
              koniec lat 70-tych
            • polarbeer Re: Rekordowe ceny złota i platyny 13.10.05, 01:18
              >>> Ile obecnych dolarow kosztowalaby wtedy uncja Au?


              OOps! zapomnialem o tym pytaniu...<g>.

              Wszystko zalezy od sposobu w jaki dolar bylby ukotficzony na zlocie i ile zlota
              tak na prawde jest w tej chwili w Stanach. Jezeli bylby to system gdzie kazdy
              dolar musi miec zlotw w For Knox
            • Gość: oki Re: Rekordowe ceny złota i platyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 16:15
              Cena Au w przypadku powrotu do standardu złotego będzie zależeć od tego który
              agregat pieniężny zwiąrzemy ze złotem. Jeżli każdy z natychmiastowym teminem
              zapadalności :)no to podziel sobie ten najszerszy agregat przez zapasy FED.
              Tylko to nie byłby najlepszy pomysł. Bo niby dlaczego banki miałyby dostać
              taaaaki prezetn w postaci urelanienia każdego pustego dolara wykreowanego przez
              ten złodziejski system :)
        • mmos Pewenie byś też kupił Japonię w 1990 13.10.05, 09:02
          Widzisz problem z bańkami jest taki, że wszyscy uważają, że tyle jest warta.

          W 1990 pewnie też byś obstawał przy kupieniu Japoni, bo wtedy Tokio było warte
          tyle co cała Kalifornia, a giełda Japońska była warta więcej niż NYSE. Ale
          zrobiłbyś wielki błąd.

          Dzisiaj też byś zrobił wielki błąd upując Stany zjednoczone, chociażby dlatego,
          że wartośc nieruchomości jest przeszacowana o 30-50%. Nie wspominając już o
          długach, które byś kupił razem z nią.
    • Gość: Gall Anonim Re: Rekordowe ceny złota i platyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 22:43
      Zgadzam sie z przedpiszcami, moze nie tyle co do szczegolow, ale ogolnej wymowy.

      Natomiast rozbawil mnie redaktor piszacy: "Zdaniem specjalistów szanse, by złoto w najbliższym czasie potaniało, są niewielkie. Nie ma bowiem prostych rezerw na zwiększenie produkcji. Najszybciej mogą zwiększyć podaż metalu zakłady w południowej Afryce, lecz i one potrzebują na to minimum sześć miesięcy". To zupelne niezrozumienie sprawy i przemyslenia na miare Leppera. Nie jest kwestia li tylko wydobycie produkcja zlota (bo nie chodzi tu o cele przemyslowe, te zreszta daloby sie odzyskac z recyclingu, panie redaktorze) - chodzi o oparcie na materiale ktorego NIE mozna dewaluowac do woli. Oczywiscie, ze produkcja zlota moze sie zwiekszac lub zmniejszac, natomiast od czasow Fenicjan pieniadz byl substytutem i zamiennikiem towaru (aby nie trzeba bylo prowadzic gospodarki barterowej). Oczywiscie, ze moze to byc zloto (ale USA nie byly w smak zasoby Rosji), moga byc tzw. petrodolara (a co z Arabami, Rosja i Chavezem?), moga byc inne zasoby (na wyspach Oceanii pieniadzem moga byc muszelki...). Zasada jest prosta - pieniadz to takie cos czego nie powinno sie dac latwo wyprodukowac i ma realna wartosc (nie przez przypadek falszerzy pieniedzy w dawnych czasach karano smazeniem w oleju, przydaloby sie to i dzis!). O ile w wiekszosci krajow takie kotwice istnieja, to Stany od lat drukuja pieniadze bez opanowania, korzystajac ze wiekszosc dolarow jest poza obiegiem w Stanach. Szacuje sie, ze okolo 80% nadrukowanych dolarow jest w obiegu zagranicznym - ergo te 80% ludzi wchlonelo ten nadmiar papierkow wierzac w stabilnosc amerykanskiej waluty. Co gorsza dla USA, pomimo tego i pomimo poteznego deficytu w handlu z Dalekim Wschodem glownymi odbiorcami amerykanskich obligacji sa Chiny. Jednym slowem jak dolar sie zachwieje, to reperkusje beda dla Stanow duzo powazniejsze i dlugofalowe niz sie komukolwiek to wydaje.
        • Gość: moco Re: Rekordowe ceny złota i platyny IP: 200.123.9.* 13.10.05, 04:47
          masowe media kontrolowane przez establishment zdychają i gw również zdechnie,
          tak jak inne "journalistic whores", piewcy sorosowej "demokracji" i "postępu".
          Dzięki internetowi coraz więcej ludzi myślących ma dostęp do OBIEKTYWNYCH i
          PRAWDZIWYCH informacji, coraz więcej niezależnych portali i internetowych
          stacji radiowych otwiera ludziom oczy. W Polsce jeszcze tego jak na lekarstwo.
          mój ip z Turcji, teraz z Peru, jutro z Bangladeszu...lubię podróżować ;)
          ps. proxy server to dobra rzecz w czasach terroru politycznej poprawności i
          wszechobecnych łowców "antysemityzmu" - Orwell się kłania.
          pozdrawiam
      • mmos Re: Rekordowe ceny złota i platyny 13.10.05, 10:36
        To znaczy akurat tu jest prawda. Od wielu lat banki centralne wyprzedawały złoto
        co obniżało ich cenę. Teraz widać nie wyprzedają i złoto drożeje, tylko facet
        jest zdziwiony, żę tak bardzo.

        Prawda jest taka, że ceny złota były sztucznie zdołowane przez administracyjną
        wyprzedaż banków centralnych (coś jak wyprzedaż zapasów).
      • darr.darek Re: Do rekordu jeszcze daleko w l. 60 bylo pow. 8 14.10.05, 12:17
        o ile pamiętam to skok cen złota, wywołany decyzją FED zakończenia wymiany
        (działało to prawo wyłacznie dla banków centralnych) dolara na parytet złota,
        był nie w 60-tych a początku lat 70-tych.
        Wóczas złoto doszło chyba rzeczywiście do 800 USD za uncję, czyli wg
        dzisiejszej wartości dolara byłoby to ponad 2000 USD za uncję. Dziś złoto to
        taniocha w porównnaiu z początkiem lat 70-tych.
    • darr.darek dla ZBYTNIO PODNIECONYCH jankeskim "drukowaniem" 14.10.05, 12:25
      Gość portalu: Pawel napisał(a):
      > USA stracila kontrole nad budzetem i drukuja dolary jak PRL zlotowki

      Jest kraj, który ma większą emisję pieniądza papierowego.
      Ktoś zgadł jaki to kraj ?
      .
      .
      .
      Odpowiedź : ten kraj to Japonia.
      Do roku 2002 japoński bank centralny wyemitował 79838 mld jenów, czyli
      równowartość ok. 720 mld USD.
      Do roku 2002 bank centralny USA wyemitował ok. 650 mld USD.

      Przypomnę jeszcze, że Japonia jest niemal 2.5 raza mniej ludna niż USA.
      Tak że ... proszę się nie podniecać zanadto.
    • felusiak1 Zloto kupuja samobojcy 05.11.05, 16:29
      Ktos, kto kupil zloto przed dziesieciu laty na gieldzie w Nowym Jorku
      placac 400 dolarow za uncje mogl je sprzedac dzisiaj za 456 dolarow.
      www.kitco.com/charts/livegoldnewyork.html
      Ktos, kto kupil 100 akcji General Electric 7 listopada 1995 po $63.50 wydajac
      $6350, dzisiaj jest wlascicielem 600 akcji po $34.02.
      $6350 w akcjach GE warte jest dzisiaj $20412.
      Zloto kupione za te sama sume w 1995 roku warte jest dzis $7239.
      Gratulacje skladam tym, ktorzy inwestuja w szlachetny kruszec. Ha!!!!!!
      • polarbeer Re: Zloto kupuja samobojcy 07.11.05, 16:44
        Jak bedziesz jezdzil tak wgapiony w tylne lusterko, pozabijasz ludzi i siebie.

        Inwestowanie polega na przewidywaniu przyszlosci! Zachowaj ten post i popatrz na
        niego za 5-10 lat, dopiero wowczas gratuluj sobie swojej madrosci...
        • felusiak1 Re: Zloto kupuja samobojcy 07.11.05, 22:59
          Tak, za 5 lat zloto bedzie po 550 a moje akcje GE beda warte 35 tys.
          a za 10 lat zloto bedzie po 550 a akcje osiagna 45 tys.
          Sluze jeszcze jednym przykladem porownujac inwestycje poczawszy od 1968 roku
          kiedy zloto bylo po niespelna 40 dolarow za uncje.
          Jesli ktos nabyl 100 akcji GE 4 listopada 1968 roku placac po $94.75 za akcje w
          dniu dzisiejszym posiada 9600 akcji po 34.02 ( w tym czasie mialo miejsce 5
          podzialow 2 za 1 i jeden 3 za 1) A zatem 9475 dolarow zainwestowane w 1968 warte
          jest dzis $326592 czyli ponad 34 razy wiecej.
          Drugi ktos kupil wtedy zloto za identyczna sume placac $39.80 za uncje. Dzisiaj
          to zloto warte jest $109748 czyli jedna trzecia tego co wartosc akcji GE. Akcje
          GE musialyby stracic 70% wartosci aby ich wartosc zrownala sie z wartoscia zlota.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka