Obecność pana Leppera w rządzie to upadek całej Polski.

IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 25.09.01, 18:56
    • Gość: Master Re: Obecność pana Leppera w rządzie to upadek całej Polski. IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 25.09.01, 18:58
      Co się stało, że taka mało widoczna Samoobrona dostała się do sejmu ni stąd ni
      zowąd, a dotychczas nie osiągała nawet 1 % ?
      Czy polacy naprawdę tak zglupieli, żeby wybierać do ław poselskich ludzi
      niekompetentnych, tylko tych, którzy mają wizję...??

      Wolę wybrać mądrego człowieka, który na czymś się zna niż prostaka, który
      twierdzi, że zna się na wszystkim.
      Zobaczymy
    • Gość: Andrzej Re: Obecność pana Leppera w rządzie to upadek całej Polski. IP: *.*.*.* 25.09.01, 19:33
      Bez przesady, to jeszcze nie upadek.
      To tylko obciach.
      • Gość: jacek2 Re: Obecność pana Leppera w rządzie to upadek całej Polski. IP: *.abo.wanadoo.fr 25.09.01, 20:26
        Ale jaki!! Wstyd
        • Gość: nemo Re: Obecność pana Leppera w rządzie to upadek całej Polski. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 21:36
          Gość portalu: jacek2 napisał(a):

          > Ale jaki!! Wstyd

          To wstyd dla tych co rządzili , że swoimi decyzjami doprowadzili naród do takiego
          stanu iż poszedł głosować na radykałów
          • Gość: Jarek Re: Obecność pana Leppera w rządzie to upadek całej Polski. IP: *.arcor-ip.de 25.09.01, 22:48
            Wstyd, to prawda. Ale najgorsze to, te ten pajac moze wstrzymac rozwoj Polski.
            To sie chyba jednak zgadza; kazdy narod ma taki parlament na jaki sobie zasluzyl
    • Gość: AndrzejS Lepszy Lepper w garsci... IP: *.impan.gov.pl 25.09.01, 22:24
      ...niz blokujacy drogi... immunitet i tak mu nic
      nie zmienia, a moze troche sie ucywilizuje,
      rozczaruje troche swoich wyborcow...

      Lepper w parlamencie to maly problem. To taki
      dzwonek ostrzegawczy... no bo troche ludzi mysli
      ze chyba zaciskali pasa po to zeby innym bylo
      lepiej... Ot egoisci. Tez by chcieli zeby im
      bylo lepiej...

Pełna wersja