Hat Trick Fizyka?

IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.02, 06:10
    • Gość: MACIEJ Re: Hat Trick Fizyka? IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.02, 06:38
      W swoim oczekiwaniu na DOW by osiagnal 6,000 pkt Fizyk przepowiedzial dosc
      logicznie ,ze Dow przebije granice 7,800.
      Nie mogl za bardzo trafnie umiejscowic tego momentu w czasie.
      A przyszedl mu tu z pomoca i slowo cialem sie stalo.

      Czego Fizyk nie przewidywal,to ze Dow przebije ta granice 2 razy.
      Bo jesli przewidywal ,to jego prorocza przepowiednia sprawdzilaby sie w 200%.

      A teraz nerwy,w ktora strone pojdzie Dow.
      Czy Fizyk zaliczy Hat Trick ,czy tez moze srodowy wzrost ktory ja
      przepowiedzialem stanie sie trendem.

      Ja uwazam,ze 200% trafnosci Fizyka w przebijaniu 7,800 przez Dow jest
      wystarczajacym osiagnieciem i srodowe przebicie bylo poczatkiem wzrostowego
      trendu.
      Nie bede ukrywal ze twierdzenie moje jest ryzykowne,bo po stronie Fizyka stoja
      tacy analitycy jak Robert,pawel-l,BUFFET,ktorzy twierdza ze nie tylko 6,000
      moze pasc ale i 5,000 jest do pobicia.
      A dyplomatycznie nie wypowiedzial sie po zadnej ze stron,choc milczenie
      wskazuje na to ze liczy na spadek.
      Zapraszam do dyskusji.
      Kto pokazuje Dow piesc z kciukiem do gory,a kto za tym ze Dow idzie do piachu.
      Jesli mnie pamiec nie myli,to Kagan the Pagan oraz jr tez sa za spadkiem Dow
      i kryzysem finansowym w USA.
      • Gość: jr Re: diabel o 2 twarzach - DOW vs GDP IP: 203.129.132.* 26.09.02, 08:20
        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

        > Zapraszam do dyskusji.

        mysle ze latwiej jest zgadnac numery lotka! hehehe

        > Kto pokazuje Dow piesc z kciukiem do gory,a kto za tym ze Dow idzie do piachu.
        > Jesli mnie pamiec nie myli,to Kagan the Pagan oraz jr tez sa za spadkiem Dow
        > i kryzysem finansowym w USA.

        jesli chodzi o termin krotki (pare dni tygodni) to jest to chyba tylko i
        wylacznie zabawa (up and down), ale jesli mowimy o okresie dluzszym (pare
        miesiecy) to widze chmury nad horyzontem. DLACZEGO? bo martwie sie zadluzeniem
        w ameryce. jak dotad nikt mnie racjonalnie nie wytlumaczyl dlaczego to
        zadluzenie wewnetrzne i zewnetrzne nie ma wiele do znaczenia jesli chodzi o
        ekonomie i gospodarke...
        japonia pelza od 10 lat to i zobaczymy jak sobie ameryka poradzi - OGROMNIE
        PODNIECAJACE TO CZEKANIE.

        o ile sie orientuje to jak dotad DOW ratowali tak zwani "bargain hunters" no i
        patrioci jak nasz Maciej, pytanie: na jak dlugo wystarczy im pary w plucach aby
        podtrzymywac gielde?
        amerykanie sie zadluzaja i obawiam sie ze malo kto mysli o kupowaniu akcji. jak
        wyobrazasz sobie Macieju trendowy wzrost?
        ci co inwestuja to glownie ci co mysla o przyszlosci jak na razie to
        oszczedzanie jest na zerza a wysokie spedzanie konsumentow pokazuje ze nikt nie
        chce inwestowac.
        oto prawda: jesli ludzie zainwestuja zamiast spedzania (2/3 gdp - usa) to gdp
        spadnie. jesli gdp spadnie to gospodarka spowolnieje.

        tak tez macie wybor:
        wzrost gospodarczy GDP (napedzony spedzaniem konsumentow)
        ALBO
        wzrost DOW (inwestycje - spadek spedzania konsumentow)

        ktore zlo wybierasz???
        • Gość: Zbigniew Jednego nie rozumiem IP: *.magic-net.pl 26.09.02, 21:41
          Piszesz , że albo wzrost GDP albo wzrost DOW.
          Tak jakby te wielkości były ze sobą odwrotnie skorelowane.
          Ale przecież zwykle tak było , ze wzrost GDP współgrał ze wzrostem DowJonesa
          czyli jakby istnieje korelacja między tymi wielkościami ( choć przesunięta w
          czasie ca 1/2 roku )
          Wytłumacz jaśniej Twoje wywody podpierając przykładami z przeszłości , to może
          lepiej je zrozumiem.
          • Gość: MACIEJ Hat Trick or Double Trouble? IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.02, 22:27
            Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

            > Piszesz , że albo wzrost GDP albo wzrost DOW.
            > Tak jakby te wielkości były ze sobą odwrotnie skorelowane.
            > Ale przecież zwykle tak było , ze wzrost GDP współgrał ze wzrostem DowJonesa
            > czyli jakby istnieje korelacja między tymi wielkościami ( choć przesunięta w
            > czasie ca 1/2 roku )

            Zazwyczaj tak jest ze gielda z polrocznym wyprzedzeniem daje znac ze gospodarka
            rusza.
            Tak to bywalo,gdy gospodarki wchodzily i wychodzily razem z kryzysow.

            Zaczal sie nowy wiek i czas na poznanie nowej ekonomii.

            Japonia od 10 lat sie ociaga z wyjsciem z kryzysu,tak jak i teraz EU.

            Globalizacja powoduje zaostrzenie konkurencji,a tym samym zmniejszenie zyskow
            przedsiebiorstw.
            Powrotu do relacji cena/zysk za akcje w XX wieku nigdy nie nastapi.

            Generalnych wzrostow jak i spadkow na gieldach tez juz nie bedzie.

            Przyszly nowe czasy ZWIEKSZONEGO WYSILKU UMYSLOWEGO ZA TE SAME LUB MNIEJSZE
            PIENIADZE.
            Te kraje ktore sa lepiej zarzadzane beda osiagaly wzrost gospodarczy(Chiny,USA)
            a slabo zarzadzane(EU<Japonia,Polska) beda sie przygladac jak sie inni
            rozwijaja.
            Z ostatniego przegladu Kearney w "Prawo i Gospodarka" inwestorzy twierdza ze
            najlepszym miejscem na inwestowanie sa:
            1-Chiny
            2-USA
            11-Polska
            12-Japonia
            13-Brazylia

            Z tego wniosek ze dla wszystkich pieniedzy nie starcza,ale pierwsza dwojka moze
            byc o to spokojna.

            Na zakonczenie nie bede sie chwalil ze wczoraj przepowiedzialem dobrze w ktora
            strone Dow pojdzie,bo dla fachowca to bylo oczywiste,lecz chcialem zadac
            pytanie:
            Czy w piatek Fizyk zaliczy Hat Trick(przebicie 7,800) czy tez Double Trouble
            czyli kolejne przebicie zaczarowanej granicy 8,000 ?

            Pytanie o tyle prowokacyjne,bo do Double Trouble brakuje niecale 3pkt,choc
            znajac Fizyka moze on pojsc na 197 do dolu.
          • Gość: jr Re: Jednego nie rozumiem IP: 203.129.132.* 27.09.02, 03:25
            Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

            > Piszesz , że albo wzrost GDP albo wzrost DOW.
            > Tak jakby te wielkości były ze sobą odwrotnie skorelowane.
            > Ale przecież zwykle tak było , ze wzrost GDP współgrał ze wzrostem DowJonesa
            > czyli jakby istnieje korelacja między tymi wielkościami ( choć przesunięta w
            > czasie ca 1/2 roku )
            > Wytłumacz jaśniej Twoje wywody podpierając przykładami z przeszłości , to może
            > lepiej je zrozumiem.

            moje rozumowanie jest oparte na bardzo prostym zalozeniu. jelsi mam forse to
            mam dwa wyjscia wydac (wzrost pkb), zainwestowac (wzrost dow - pomijam inne
            inwestycje celowo). mysle tu o krotkim przekroju czasu (pare miesiecy).
            oczywiscie jest mozliwe ze jest wystaczajaco forsy aby wydawac i inwestowac ale
            w obecnej sytuacji w usa (astronomicznie wzrastajacy kredyt) jest to malo
            prawdopodobne.

            logiczne jest ze w dluzszym okresie czasu (Maciej mowi po okolo 6 miesiacach -
            ja nie wiem...) jesli gielda idzie do gory to produkcja idzie do gory. z
            produkcja wzrastaja miejsca pracy i zarobki a to zwieksza wydatki - gdp.
            tak tez wszystko zalezy od okresu czasu na jakim sie koncentrujemy.
            niestety ten trend moze sie zmienic (jak Maciej mowi o nowych czasach).
            to 6 miesecy moze sie zmienic w 1 miesiac albo 10 lat... kto to wie? tylko czas
            pokaze. ach... no chyba ze jakis magiczny komputer to moze wyliczyc! tak jak z
            prognoza pogody!!! hehehe
            przezorny inwestor (male ale pewne zarobki) nosi parasol nawet w dni sloneczne,
            ten co chce wielki zyski (liczac sie z wielkimi stratami) liczy ze znajdzie
            jakies zadaszenie aby pod nim sie skryc...

            nie jestem expertem (jeszcze! hehe) ale mysle ze ma to rece i nogi... ;)
            • Gość: MACIEJ Re: Jednego nie rozumiem IP: *.ny325.east.verizon.net 27.09.02, 04:33
              Gość portalu: jr napisał(a):

              > logiczne jest ze w dluzszym okresie czasu (Maciej mowi po okolo 6 miesiacach
              > ja nie wiem...) jesli gielda idzie do gory to produkcja idzie do gory. z
              > produkcja wzrastaja miejsca pracy i zarobki a to zwieksza wydatki - gdp.
              > tak tez wszystko zalezy od okresu czasu na jakim sie koncentrujemy.
              > niestety ten trend moze sie zmienic (jak Maciej mowi o nowych czasach).
              > to 6 miesecy moze sie zmienic w 1 miesiac albo 10 lat... kto to wie? tylko
              czas
              > pokaze.

              Nigdy nie ma dwoch sytuacji takich samych,dlatego tez przewidywanie trendow
              ekonomicznych stalo sie tak trudne.
              W tej chwili jest gospodarczy.
              Wiec dlaczego Dow spada?
              Z 11,000 do 8,500 spadl bo byl przewartosciowany.
              Dalszy spadek spowodowany byl chwilowa stagnacja i wyzszymi st% w euro,co
              wyciagnelo pieniadze z USA.
              euro sie wzmocnilo i dalej nie chce,a ze gospodarka amerykanska sie rozwija a
              europejska nie,to pieniadze wracaja do Ameryki.

              > ach... no chyba ze jakis magiczny komputer to moze wyliczyc! tak jak z
              > prognoza pogody!!! hehehe

              No wlasnie Fizyk,BUFFET,pawel-l wpychaja stary program do nowego komputera i
              stad ich przewidywania sa tak chybione.
              Problem jest w tym ze ten kryzys(a moze raczej zwolnienie) nie jest w niczym
              podobny do poprzednich i trzeba nowy program napisac.

              I program na ten rok nie bedzie juz dobry za rok i trzeba bedzie pisac nowy.
              Dlatego uwazam ze w/w faceci lepiej sprawdziliby sie w prognozowaniu pogody i
              to nie dalej niz na 2 godziny naprzod.

              > przezorny inwestor (male ale pewne zarobki) nosi parasol nawet w dni
              sloneczne,

              Zarobki beda coraz mniejsze bo konkurencja sie zageszcza i to nie ze strony EU
              a raczej Chin.

              > ten co chce wielki zyski (liczac sie z wielkimi stratami) liczy ze znajdzie
              > jakies zadaszenie aby pod nim sie skryc...
              > nie jestem expertem (jeszcze! hehe) ale mysle ze ma to rece i nogi... ;)
              • Gość: jr Re: Jednego nie rozumiem IP: 203.129.132.* 27.09.02, 05:03
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > euro sie wzmocnilo i dalej nie chce,a ze gospodarka amerykanska sie rozwija a
                > europejska nie,to pieniadze wracaja do Ameryki.

                z tym rozwojem to nie jestem pewien. jesli mierzymy rozwoj poprzez gdp, a 2/3
                usa gdp to spedzanie konsumenta (na kredyt) to nie wyglada to tak kolorowo.
                mysle ze musielibysmy spojrzec na bardziej szczegolowe statystyki (grrrr -
                statystyki).
                czy ktos ma jakis cynk o produkcji w usa?

                > Zarobki beda coraz mniejsze bo konkurencja sie zageszcza i to nie ze strony
                EU
                > a raczej Chin.

                dosc rozwazne moze byc stwierdzenie ze wysoka produkcja w chinach przyciagnie
                wielu inwestorow. na tym ucierpia inne markety. moze bedziemy musieli sie uczyc
                chinskiego jako uniwersalnego jezyka inwestorow???
                mysle ze jedynym dotychczas ratunkiem dla usa/eu/japoni jest fakt ze chiny sa
                komunistyczne i panuje tam dyktatura - to trzyma inwestorow w niepewnosci. co
                sie stanie jesli oni przelamia te niepewnosc???
                • Gość: pawel-l Re: Jednego nie rozumiem IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 27.09.02, 08:32
                  Konkurencja się zwiększa, zyski firm maleją. Jak najbardziej zgoda. Ale oznacza
                  to że kupowanie Dowa przy P/E 30 nie ma sensu. Będzie miało sens jak P/E
                  spadnie do 10.
                • Gość: MACIEJ Jasio tez tak pisal. IP: *.ny325.east.verizon.net 27.09.02, 17:06
                  Gość portalu: jr napisał(a):


                  > dosc rozwazne moze byc stwierdzenie ze wysoka produkcja w chinach przyciagnie
                  > wielu inwestorow. na tym ucierpia inne markety. moze bedziemy musieli sie
                  uczyc
                  > chinskiego jako uniwersalnego jezyka inwestorow???
                  > mysle ze jedynym dotychczas ratunkiem dla usa/eu/japoni jest fakt ze chiny sa
                  > komunistyczne i panuje tam dyktatura - to trzyma inwestorow w niepewnosci. co
                  > sie stanie jesli oni przelamia te niepewnosc???

                  Bardzo podobnie pisal natym forum jakies pol roku temu Jasio,ktory byl jednym z
                  najlepszych dyskutantow i bardzo zaluje ze go tu nie ma.
                  W Chinach dawno komunizm zniknal.
                  Chiny naleza do WTO i maja poszanowanie wlasnosci prywatnej,w przeciwienstwie
                  do Rosji.
                  W 2001 r Chiny przyciagnely 47mld doll inwestycji zagranicznych a Rosja ok 2
                  mld doll.
                  Inwestorzy po raz pierwszy postawili Chiny przed USA jako najlepsze miejsce do
                  inwestowania.
          • feezyk For a record 27.09.02, 19:53
            09-27-2002, 1.47pm (czasu NYC) DJ-7790
            Wynik, ktory przewidzial jeden z forumowiczow
            (albo dojdzie do 7800 albo nie).

            Drugi pewnie wczoraj ostro pozyczal
            akcje i wzbogacil sie kosztem pierszego...

            Takie jest zycie, ale co bedzie dalej?
            Czy jeden z nas osiagnal juz taki poziom
            przewidywania rzeczywistosci w sposob
            idealnie odwrotny, ze mozna na tym polegac?
            Jesli tak, to bedzie straszny krach.

            Pozdrawiam
            F.





        • feezyk Fatum jakies? 02.10.02, 23:37
          DJ na otwarciu: 7937
          DJ na zamknieciu: 7756

          A po srodku 7800...

          F.
      • Gość: jr Re:DOW- yellow submarine??? IP: 203.129.132.* 01.10.02, 00:28
        mialem taka nadzieje ze zobacze wazkie dyskusje, drwiny itp itd. a tu co? - NIC
        wyglada ze DOW po "glebokosci peryskopowej" bieze "pelne zanurzenie"... ja to
        tylko obserwuje i sie zastanawiam: czy ktos z tych wielbicieli arytmetyczno-
        statystycznych metod to przewidzieli???
        dla mnie to nowo yorskie casino przeistacza sie w rosyjska ruletke - najpierw
        kazdy sie zastanawial ktora firma przylaczy sie skandalom ksiegowym a teraz
        ktora "poinformuje" o znacznie mniejszych profitach niz planowano??? - niestety
        to sie nie robi zabawne...
        • Gość: MACIEJ Re:DOW- yellow submarine??? IP: *.ny325.east.verizon.net 01.10.02, 04:07
          Gość portalu: jr napisał(a):

          > mialem taka nadzieje ze zobacze wazkie dyskusje, drwiny itp itd. a tu co? -
          NIC
          > wyglada ze DOW po "glebokosci peryskopowej" bieze "pelne zanurzenie"... ja to
          > tylko obserwuje i sie zastanawiam: czy ktos z tych wielbicieli arytmetyczno-
          > statystycznych metod to przewidzieli???
          > dla mnie to nowo yorskie casino przeistacza sie w rosyjska ruletke - najpierw
          > kazdy sie zastanawial ktora firma przylaczy sie skandalom ksiegowym a teraz
          > ktora "poinformuje" o znacznie mniejszych profitach niz planowano??? -
          niestety
          >
          > to sie nie robi zabawne...

          Sprawa jest dosc prosta.
          Wszyscy wiedza ,ze dochody firm ,ktore maja byc ogloszone w piatek beda slabe.
          Dealerzy sciagaja Dow na dol przed piatkiem w oczekiwaniu na zle wiadomosci.
          W piatek okaze sie,ze te wiadomosci nie sa az tak zle jak sie spodziewalismy i
          Dow pojdzie w gore.
          Mozliwe ze pojdzie w gore juz we wtorek.
          Teraz jest ten pierwszy wariant ,ktory opisal Fizyk,Dow czuje dno pod nogami
          ale wahania nastrojow nie pozwalaja mu sie ustabilizowac.
          Wojna z Irakiem rozwialaby duzo niepewnosci i wplynelaby na wzmocnienie Dow i
          spadek cen ropy o ok 5 doll.

          Wiekszosc ludzi zachowuje sie podobnie jak BUFFET,panikuje bez umiaru,a
          DOOMEISTER R.Prechter zywi ich coraz to nowymi sensacjami.
          • Gość: jr Re:DOW- yellow submarine??? IP: 203.129.132.* 01.10.02, 05:22
            jesli przyjmiemy ze glownymi producentami "goods" sa panstwa azjatyckie i
            populacja tam osiaga (mysle) 4 miliardy ludzi, i usa, eu zach, australia sa
            glownymi konsumentami ~ 500 tys (moge sie mylic) to oznacza to ze na kazdego
            konumenta pracuje 8 producentow !!!! czy ktos jeszcze probuje tu dopasowac
            jakies teorie ekonomiczne???
            pan Maciej mowi o optymizmie a mnie to przypomina "personal trainer" ktory
            wmawia tlustej babce ze jest piekna i zgrabna i musi tylko przebiec nastepne 5
            metrow... czy ciazy nademna brzemie poskiego pesymizmu???
            • Gość: MACIEJ Re:DOW- yellow submarine??? IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.02, 02:25
              Gość portalu: jr napisał(a):


              > pan Maciej mowi o optymizmie a mnie to przypomina "personal trainer" ktory
              > wmawia tlustej babce ze jest piekna i zgrabna i musi tylko przebiec nastepne
              5
              > metrow... czy ciazy nademna brzemie poskiego pesymizmu???

              Zgadza sie.
              I ten optymizm daje nam Bush ,ktory przyparl Saddama do muru.

              W oryginalnej wersji bylo 5 km,a nie 5m.
        • feezyk 7800 po raz czwarty 01.10.02, 23:27
          Trzeba przyznac, ze zabawa jest
          przednia. Ile jeszcze razy
          miniemy 7800?

          Pozdrawiam
          F.
          • Gość: jr Re: 7800 po raz czwarty IP: 203.129.132.* 02.10.02, 01:15
            feezyk napisał:

            > Trzeba przyznac, ze zabawa jest
            > przednia. Ile jeszcze razy
            > miniemy 7800?

            chyba ci znudzeni inwestorzy chca sie poczuc jak w wonder land na
            rollercoaster - up and down, up and down, - hehe
            • Gość: MACIEJ Re: 7800 po raz czwarty IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.02, 02:28
              Gość portalu: jr napisał(a):

              > feezyk napisał:
              >
              > > Trzeba przyznac, ze zabawa jest
              > > przednia. Ile jeszcze razy
              > > miniemy 7800?
              >
              > chyba ci znudzeni inwestorzy chca sie poczuc jak w wonder land na
              > rollercoaster - up and down, up and down, - hehe

              Gratuluje kolejnego przebicia zaczarowanej bariery.
              Zeby nasi sztrzelali tak gole jak Fizyk przebija 7,800 to by byli mistrzami
              swiata.

              Czyzby jutro Double Trouble?
              • Gość: MACIEJ Dwa hat-tricki na 7,800 i czas na Double Trouble IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.02, 22:16
                Jak dobry fachowiec napisze naprawde cos odpowiedzialnego,to tygodniami sie to
                sprawdza.
                Przede wszystkim gratulacje z okazji podwojnego hat-trick na 7,800 a teraz w
                napieciu czekamy na Double Trouble na 8,000.
                I nadziwic sie nie moge ze to wszystko na drodze do spadku do 6,000 i ponizej
                wedle scenariusza Szamanow pod przywodctwem Doomeister's.

                Czyzby mialo sie znowu okazac,ze stado zdezorientowanych owiec pod przywodctwem
                cwanego wilka jest w stanie cudow dokonywac?
                • Gość: MACIEJ Re: Dwa hat-tricki na 7,800 i czas na Double Trou IP: *.ny325.east.verizon.net 15.10.02, 17:19
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Jak dobry fachowiec napisze naprawde cos odpowiedzialnego,to tygodniami sie
                  to
                  >
                  > sprawdza.
                  > Przede wszystkim gratulacje z okazji podwojnego hat-trick na 7,800 a teraz w
                  > napieciu czekamy na Double Trouble na 8,000.
                  > I nadziwic sie nie moge ze to wszystko na drodze do spadku do 6,000 i ponizej
                  > wedle scenariusza Szamanow pod przywodctwem Doomeister's.
                  >
                  > Czyzby mialo sie znowu okazac,ze stado zdezorientowanych owiec pod
                  przywodctwem
                  >
                  > cwanego wilka jest w stanie cudow dokonywac?

                  WOW!!!!!!!
                  Coz to za genialna trafnosc wypowiedzi.

                  Chyba Fizyku juz sam odpowiesz sobie na pytanie,czy zalapalem sie na ten 10%
                  wzrost czy nie.
                  Troche wieksze trudnosci bede mieli twoi geniusze jak BUFFET,ktorzy obstawili
                  spadek NASDAQ.
                  Put your money where your mouth is Fizyk.

                  P.S.Gratulacje z okazji Double Trouble.
                  • Gość: MACIEJ Re: Dwa hat-tricki na 7,800 i czas na Double Trou IP: *.ny325.east.verizon.net 17.10.02, 05:00
                    Mam zle wiadomosci dla was panowie.
                    Dolar sie umacnia.
                    • Gość: MACIEJ Nastepna bariera 8,500 IP: *.ny325.east.verizon.net 18.10.02, 04:44
                      Musze was zasmucic panowie,ale to jest trend.

                      Mysle ze MDF powinien jakies bariery nowe dla Dow poustawiac.

                      Jakby chto mog widziec bez mgle i ciemnosci,toby ujrzal jak chlopy rano wstajo
                      oczy przecierajo i w polmroku wpatrujo sie w swiece(importowane),az tu nagle
                      blask
                      oswietlil izbe i zagrode i nie byl to meteor Tunguski lecz firanki od swiec sie
                      zajely.
                      • Gość: MACIEJ 9,000 w Pazdzierniku IP: *.ny325.east.verizon.net 20.10.02, 07:03
                        Pazdziernik jest zwyczajowo nieurodzajny dla DOW,do tego stopnia,ze nawet
                        Robert przewiduje w tym miesiacu totalna kleske.

                        Ja juz sie dosc dawno wypowiedzialem, contrary to the Doomeisters,ze
                        pazdziernik bedzie miesiacem wzrostu Dow.

                        Zauwazylem,ze nawet przez ostatnie pare tygodni,nawet Zbigniew stracil wiare we
                        mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja