Dodaj do ulubionych

Superszybka kolej w Polsce?

IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 29.10.05, 04:30
Nareszcie projekt o wysokich aspiracjach z ktorego caly kraj bedzie dumny.
Kolej ta bedzie b atrakcyjna i niewatpliwie odciazy drogi gdzie rocznie ginie
5 tysiecy.
Obserwuj wątek
          • Gość: Qba Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz gdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 10:22
            niz gdyby wszystkich pasazerow przesadzic do samochodow osobowych!!!
            nawet jesli pociag jest optymalnie zapelniony. Co wiecej, zuzywa takze wiecej
            paliw niz samolot przewozacy tych ludzi! Wszytsko przez ogromna mase.
            Wiec nie forsujcie rozwiazan tylko popartych ideologicznie lecz takze zastanowcie sie czasem i spojzcie na fakty. Oczywisice jestem za tym by pociagi jezdziliy szybko i sprawnie... to inna sprawa.
            • Gość: Marcin Trochę fizyki... IP: *.g3.pl 29.10.05, 10:35
              Jakieś wyliczenia na poparcie tej tezy?
              Nie bardzo rozumiem co do tego ma masa? Masa ma znaczenie przy rozpędzaniu i
              hamowaniu. Przy czym rozpędzając oczywiście pobiera energię proporcjonalną do
              masy, ale przy dobrze skonstruowanym układzie sterującym - przy hamowaniu dużą
              część z niej odda do sieci. Reszta to opory powietrza i szyn, które nie są dużo
              większe niż przy jeździe przeciętną ciężarówką.

              Do tego pociąg zużywa prąd, który za 20-30 lat będzie w dużej części wytwarzany
              ze źródeł odnawialnych.
              • jan12121 Re: Trochę fizyki... 29.10.05, 10:45
                Marcinie - Qba ma rację, co do tych kosztów - masa to jedno, opór powietrza to
                drugie. Przy tych predkosciach to sa juz wzrosty opory geometryczne. A więc
                fizyka, ficyka.
                No, ale druga rzecz- ile by sobie życzyli za bilet? Kluczowa sprawa - Ynia może
                pomóc w budowie, ale nie w eksploatacji. A to ma sens, jesli jest dośc dużo
                pasażerów i płaca odpowiedznio. A Dr Massel nie chce się bawić w futuriologię w
                tej sprawie, ale właśnie to robi, jesli n ie jest w stanie przedstawić
                kompletnego rachunku ekonomicznego.
                • pogromca_mrowek Inwestycja przysłuzy sie Wrocławowi i Łodzi 29.10.05, 11:07
                  Inwestycja jest potrzebna bo to jakas paranoja zeby najszybsza droga (kolejowa) z Wrocławia do Warszawy wiodła przez... Poznań.
                  Linie Łodz - Wawa i tak bedzie sie modernizowac pod tym kątem (szybkosci) bo modernizowana bedzie tez trasa Bydgoszcz - Torun (tylko nie do 300km/h bo głupio by było jechac z miasta do miasta 10-15 minut).
                  Przy okazji skorzysta Kalisz (Ostroznie MiJaj KaLisz...).
                  Najmniej potrzebna inwestycja Poznaniowi ale ten projekt łaczy korzysci 4 miast (Poznań, Wrocław, Łodz, Warszawa) a remont trasy Poznan-Warszawa dotyczylby tylko tych dwoch miast.
                    • piotr.kraczkowski Transrapid od Moskwy po Lizabone 29.10.05, 12:08
                      pcz84 napisał:

                      > Zaciekawiła mnie informacja dotycząca modernizacji linii Bydgoszcz - Toruń. Czy
                      > mozna prosić o więcej informacji?? Z góry dziękuję!

                      Wie pan, sens tak na prawde mialoby pociagniecie
                      koleji magnetycznej Transrapid od Moskwy przez
                      Warszawe, Poznan, Berlin, Paryz, Bruksele, Madryt
                      az do Lizabony. W tym celu nalezaloby utworzyc
                      specjalna agencje europejska na wzor Europejskiej
                      Agencji Kosmicznej, np. European Transrapid Agency (ETA).
                      Taka TEA nalezalaby do calej UE i moglaby wykorzystac
                      do budowy wielu elementow niskie place w nowych krajach
                      UE, a wiec Polski, Czech, Wegier itd.

                      Korzysci bylyby przeogromne:
                      1.
                      UE potrzebuje nie tylko Euro ale i wspolna opinie
                      publiczna, a to niemozliwe bez tego, ze np.
                      warszawski dziennikarz lub binesmen wsiada do
                      Transrapidu i z predkoscia 400 km/godz jest w
                      mig w Paryzu, czy w Brukseli.
                      Takie wspolne przedsiewziecie zjednoczyloby
                      Europejczykow wokol wspolnego celu i ulatwiloby
                      porozumienie w wielu przyszlych sprawach.
                      2.
                      Cena ropy wzrosna wkrotce powyzej 100 € za barylke co
                      oznacza olbrzymi wzrost cen za przeloty na krotkich
                      trasach. Transrapid natomiast bylby szybszy od samolotu
                      bo zatrzymywalby sie w centrum stolicy i umozliwial
                      bezposrednia przesiadke do metra. Jesli Chinczycy
                      i Hindusi beda mieli tyle samo aut co Europejczycy
                      czy Amerykanie, to atmosfera Ziemi tego nie moze
                      wytrzymac i zginiemy wszyscy. Transrapid zastepujac
                      auta i samoloty odciazalby atmosfere i bylby wzorem
                      dla calego swiata. Energia dla Transapid moglaby
                      pochodzic z wiatrakow i elektrowni atomowych.
                      3.
                      Polska i inne kraje dostaja od UE pomoc, ale
                      byli karierowicze z PZPR kupuja za nia wojskowe
                      smieci w USA - jak rezultat nie przeprowadzenia
                      lustracji w 1992r. W sumie ta pomoc jest niewielka.
                      UE finansujac taka ETA i zlecajac byc moze nawet
                      80% wykonawstwa krajom UE o niskich placach
                      zmniejszalaby w tych krajach znaczaco bezrobocie,
                      wywolywala popyt wewnetrzny UE i startowala
                      znakomity program koniunkturalny.
                      Skorzystaliby wszyscy, bo przspieszenie dobobytu
                      w np. Polsce zmniejszyloby polskie zapotrzebowanie
                      na pomoc ze strony UE.

                      Wobec nieuniknionego olbrzymiego wzrostu
                      cen ropy ma UE szanse na niewiarygodny wrecz
                      manewr gospodarczy, ktory zlagodzilby w UE
                      obciazenia wynikajace z planetaryzacji:
                      Tylko w UE istnieje bowiem system
                      przekazywanie krajom biednym pieniedzy
                      krajow bogatych.

                      Otoz te transfery finansowe mozna by zredukowac,
                      gdyby UE stworzyla w krajach o niskich placach
                      swe zaglebie energetyczne produkujac w nich
                      urzadzenia do produkcji energii alternatywnej:
                      wiatraki, generatory sloneczne i wodne,
                      akumulatory, przemysl samochodowy wykorzystujacy
                      naped wodorowy itd. itp.
                      Niskie place = tania energia elektryczna =
                      cos lepszego niz odkrycie w UE ropy naftowej!!

                      Wowczas miejsca pracy "starej" UE nie
                      wedrowalyby w takim olbrzymim rozmiarze do
                      "nowej" UE, bo np. z Polski nie wysylano by
                      do Hiszpanii tanich lodowek, lecz tanie wiatraki
                      do produkcji taniej energii.
                      Tania energia obnizylaby koszty produkcji calej
                      UE i zrownowazylaby wzrost cen ropy.
                      Dodatkowo takie zaglebie energii alternatywnej
                      w krajach UE o niskich placach przyspieszyloby
                      ich rozwoj i dobrobyt tak bardzo, ze pomoc
                      finansowa UE bylaby bardzo szybko zupelnie
                      zbedna.

                      Skorzystaliby wszyscy.

                      Piotr Kraczkowski

                      www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                      www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
                      www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
                      • Gość: kucharz sowa stos marzeń tu widzę! niestety! IP: *.jjs.pl 29.10.05, 12:21
                        kolej magnetyczna nie spełniła pokładanych w niej nadziei, ze względu na
                        horrendalny koszt "torowiska", brak możliwości jego wykorzystania przez inne
                        pociągi, wątpliwe korzyści ekonomiczne (powyżej pewnej prędkości bardziej opłaca
                        się samolot, po prostu, jednak leci ponad 900 km/h), wrażliwość na warunki
                        atmosferyczne, ogromne zużycie energii, znikomą elastyczność (to nie jest siatka
                        połączeń). Nie warto.

                        Warto budować szybką kolej wg wersji francuskiej. Wkrótce otwarcie
                        Bruksela-Amsterdam, najpewniej z wycofaniem połączeń lotniczych na tej trasie.
                        • piotr.kraczkowski stos marzeń tu widzę! - o aucie 100 lat temu... 29.10.05, 13:54
                          Gość portalu: kucharz sowa napisał(a):

                          > kolej magnetyczna nie spełniła pokładanych w niej nadziei, ze względu na
                          > horrendalny koszt "torowiska",

                          No, na malej trasie, jako de facto prototyp,
                          koszty sa wyzsze niz w produkcji masowej
                          jaka uruchomilaby ETA.

                          > brak możliwości jego wykorzystania przez inne
                          > pociągi,

                          A po co inne pociagi? Transrapidy laczylyby stolice
                          Europy wzdluz, a szbyka kolej obslugiwalaby inne
                          miasta i laczylaby Transrapid na poludnie i polnoc.

                          > wątpliwe korzyści ekonomiczne (powyżej pewnej
                          > prędkości bardziej opłaca się samolot, po prostu,
                          jednak leci ponad 900 km/h),

                          Samolot moze i leci 900 km/godz, ale z lotniska i na
                          lotnisko trwa niekiedy godzine i wiecej, a stacja
                          Transrapidu moze byc w centrum miasta.
                          Pod koniec budowy cena ropy bylaby powyzej 100 €, a
                          moze i 150 € za barylke, co zmienia rachunek.
                          Na dodatek wzrost uniezaleznienia od ropy
                          ma znaczenie wojskowo-strategiczne.
                          Chce pan umierac na wojnie za przyjemnosc samolotu
                          Paryz-Warszawa?

                          > wrażliwość na warunki atmosferyczne,

                          To dotyczy w wiekszym stopniu samolotu.

                          > ogromne zużycie energii,

                          ale nie ropy, to zuzycie nie moze byc az tak duze,
                          bo ChRL strasznie rope oszczedza i nie
                          budowalaby Transrapidu, gdyby kosztowal wiecej
                          niz altenatywa na rope.

                          > znikomą elastyczność (to nie jest siatka połączeń).

                          jak elastycznos oczekuje pan na trasie wzdluz Europy?
                          Przeciez tu chodzi o szybkie i powszechne poruszanie
                          sie Europejczykow po swych stolicach - to byloby
                          metro dla europejskiej elity i turystow, czyli dla
                          jakichs 100 milionow ludzi.

                          > Nie warto.

                          warto.

                          > Warto budować szybką kolej wg wersji francuskiej. Wkrótce
                          > otwarcie Bruksela-Amsterdam, najpewniej z wycofaniem
                          > połączeń lotniczych na tej trasie.

                          Jedno nie przeczy drugiemu, lecz uzupelnia sie wzajemnie.
                          Pojawienie sie auta wygenerowalo niemozliwe dotad
                          mozliwosci gospodarcze.
                          Wyposazona w Transrapid europejska elita przyspieszylaby
                          rozwoj Europy o dziesiatki lat. Transrapid jedzie cicho
                          i bezwstrzasowo - wsiada sie wieczorem w Moskwie, zasypia i
                          budzi rankiem w Lizbonie. Co w tym zlego?

                          Jest jeszcze inny aspekt:
                          Kolej torowa natrafia na bariery fizyczne po
                          ponad 100 latach rozwoju. Dla Transrapidu bylby
                          to poczatek rozwoju. Transrapid to taki
                          pierwszy samochod czy pociag ponad 100 lat
                          temu. Ulepszony podwoi lub potroi swa szybkosc,
                          np. na 1000 km/godz i zmniejszy koszty jednostkowe
                          tak, ze bedzie bezkonkurencyjny.
                          Transrapid mozna by budowac po czesci pod
                          Ziemia, w tunelu, co zwiekszyloby bezpieczenstwo.
                          Katastrofy lotniczej nie mozna przezyc - Transrapid
                          po prostu by zwalnial i stawal gdzies w polu.
                            • piotr.kraczkowski Re: Wokulski bis! Marzyciel IV RP... 04.11.05, 18:54
                              Gość portalu: baju-baju napisał(a):

                              > odpowiem więc krótko: koszty! I to jest najważniejsze. W latach 50-tych XX wiek
                              > u
                              > marzono o lotach z prędkością ponaddźwiękową. W latach 60-tych pojawił się
                              > pasażerski samolot ponaddźwiękowy. W XXI wieku okazało się, że samolot już nie
                              > lata i nie ma następcy. Tak to już jest.

                              Gdyby tak bylo, to zylibysmy nadal w jaskiniach.
                              To, ze czesc projektow natrafia na problemy,
                              nie oznacza, ze panskie uogolnienie ma sens.

                              Piotr Kraczkowski
                              www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                              www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
                              www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
                          • Gość: mariusz Re: stos marzeń tu widzę! - o aucie 100 lat temu IP: *.spray.net.pl 30.10.05, 07:34
                            I jeszcze jedno.
                            Mało, że metra nie potrafią wybudować to jeszcze przecież z drogami jest
                            problem. Gdzie nam do szybkiej kolei. Do riksz prędzej.
                            Poza tym taka piękna szybka kolej byłaby piękna i szybka przez pierwszych kilka
                            miesięcy. Później byłaby już obdrapana, brudna, śmierdząca, zarzygana, itd.
                            Jaki naród taka kolej. A jeździła by dopóki jacyś "eksperci" nie zwędziliby
                            torowiska - co z tego, że byłoby nowoczesne - zwędzić można wszystko. A jak się
                            nie da zwędzić to zawsze można podjąć wyzwanie zniszczenia tego.
                            A to Polska właśnie.
                            • mmoonchild przesadzacie panowie 30.10.05, 21:39
                              kiedy ostatnio jechaliscie pociagiem?? ja tez mialam zle zdanie o pociagach ale
                              w te wakacje podrozowalam nimi z Krakowa nad morze i musze powiedziec ze jestem
                              mile zaskoczona. Uwazam ze PKP bardzo sie poprawila i nastawila na zdobywanie
                              klienta. Uwazam takze ze jest w stanie zbudowac taka kolej tylko trzeba sie
                              modlic zeby sie w to nie wmieszal nasz kaczy prezydent.Wogole pozdrawiam
                              Warszawe i gratuluje pozbycia sie Lecha ze stolka prezydenta stolicy.Pewnie wam
                              ulzylo,co? Moze wkoncu wybuduja chociaz u was metro bo to normalnie wstyd.
                      • pcz84 Re: Transrapid od Moskwy po Lizabone 29.10.05, 12:32
                        Bardzo futurystyczną wizję Pan nakreślił. Kolej magnetyczna jeszcze długo
                        zostanie zabawką dla bogatych państw, które stać na jej subwencjonowanie. Ale za
                        to marzenia nic nie kosztują. Nigdy nie mów nigdy. Pozdrawiam
                        • piotr.kraczkowski Re: Transrapid od Moskwy po Lizabone 29.10.05, 13:30
                          pcz84 napisał:

                          > Bardzo futurystyczną wizję Pan nakreślił. Kolej magnetyczna jeszcze długo
                          > zostanie zabawką dla bogatych państw, które stać na jej subwencjonowanie.

                          To trzeba by dopiero sprawdzic.
                          ChRL kupila Transrapid bo ma tania sile robocza
                          oraz dlatego, ze chce go skopiowac i produkowac wlasny.
                          ChRL jest bogata na Transrapid, bo ma tania
                          sile robocza.

                          Zabawka to nie jest, po prostu kolej.

                          Piotr Kraczkowski
                          • pcz84 Re: Transrapid od Moskwy po Lizabone 29.10.05, 16:03
                            piotr.kraczkowski napisał:

                            > To trzeba by dopiero sprawdzic.
                            > ChRL kupila Transrapid bo ma tania sile robocza
                            > oraz dlatego, ze chce go skopiowac i produkowac wlasny.
                            > ChRL jest bogata na Transrapid, bo ma tania
                            > sile robocza.
                            >
                            > Zabawka to nie jest, po prostu kolej.

                            Zgadzam się z Panem w 100%, tylko że w tej chwili kolej magnetyczna jest jeszcze
                            w powijakach i jej budowa jest bardzo droga. Gdyby już dziś chciano wybudować
                            taką trasę od Moskwy do Lizbony jej koszt byłby przeogromny. W tej chwili dobrym
                            rozwiązaniem jest przystosowanie infrastruktury do superszybkiej kolei lub
                            nawet wybudowanie transautostrady. Ale w końcu nowinki techniczne też kiedyś
                            staną się powszechniejsze i tańsze zarazem.
                            • piotr.kraczkowski Re: Transrapid od Moskwy po Lizabone 04.11.05, 18:49
                              pcz84 napisał:

                              > piotr.kraczkowski napisał:
                              >
                              > > To trzeba by dopiero sprawdzic.
                              > > ChRL kupila Transrapid bo ma tania sile robocza
                              > > oraz dlatego, ze chce go skopiowac i produkowac wlasny.
                              > > ChRL jest bogata na Transrapid, bo ma tania
                              > > sile robocza.
                              > >
                              > > Zabawka to nie jest, po prostu kolej.
                              >
                              > Zgadzam się z Panem w 100%, tylko że w tej chwili kolej magnetyczna jest jeszcz
                              > e
                              > w powijakach i jej budowa jest bardzo droga. Gdyby już dziś chciano wybudować
                              > taką trasę od Moskwy do Lizbony jej koszt byłby przeogromny. W tej chwili dobry
                              > m
                              > rozwiązaniem jest przystosowanie infrastruktury do superszybkiej kolei lub
                              > nawet wybudowanie transautostrady. Ale w końcu nowinki techniczne też kiedyś
                              > staną się powszechniejsze i tańsze zarazem.

                              Moze nie jest to az tak drogie, skoro Holandia
                              rozwaza budowe Transrapidu u siebie.
                  • q_vw Re: Inwestycja przysłuzy sie Wrocławowi i Łodzi 29.10.05, 13:34
                    Jasne, że to dziwne, iż z Wrocławia do Warszawy jedzie się przez Poznań... ale
                    jak okreslić przejazd z Poznania do Warszawy przez Kalisz i Łódź ?! Właściwie
                    mam określenie, ale moderator stwierdzi, że należy mi się ban :))) Ponadto
                    trasa Poznań - Warszawa przez Konin i Kutno jest już wyremontowana za unijne
                    pieniądze, wyremontowano także dworce i perony... A jest to trasa najkrótsza z
                    Poznania do Warszawy, alternatywa przez Kalisz i Łódź zabija ekonomiczny sens
                    takiej inwestycji. Jednak tych nitek powinno być więcej, czyli od Berlina do
                    Warszawy przez Poznań i od Berlina przez Wrocław do Warszawy przez Łódź. Albo
                    dajemy sobie spokój i po prostu modernizujemy obecne linie. Aha, włoskie
                    Pendolino wydaje się najatrakcyjniejsze w polskich warunkach no i było chyba
                    nawet testowane...
                    • l3pp4 Re: Inwestycja przysłuzy sie Wrocławowi i Łodzi 29.10.05, 14:14
                      q_vw napisał:

                      > ... ale
                      > jak okreslić przejazd z Poznania do Warszawy przez Kalisz i Łódź ?! Właściwie
                      > mam określenie, ale moderator stwierdzi, że należy mi się ban

                      Odległość tym wariantem to ca 380 km
                      Jak Vmax będzie 300 km/h, to prędkość handlowa powinna być nie mniejsza niż 200
                      km/h, wtedy maksymalny czas jazdy: 380/200 = 1h 54 minuty

                      Obecnie Poznań - Warszawa to minimum 2h 40 minut, zatem ja widzę sens.

                      > alternatywa przez Kalisz i Łódź zabija ekonomiczny sens
                      > takiej inwestycji.

                      Dlaczego?
                      Poprzez 45 minut krótszy czas przejazdu Pń-Wwa i włączenie w zasięg tej linii 2
                      miast zamieszkiwanych w sumie przez ok. milion ludzi?

                      Przy dużych prędkościach geograficzne różnice odległości nie mają aż tak dużego
                      wpływu na czas jazdy (przy 300 km/h, 100 km to tylko 20 minut), więc szybkie
                      linie tylko mają sens łącząc po drodze ze sobą duże miasta
                      • Gość: Damian Pendolino IP: *.crowley.pl 30.10.05, 17:08
                        Kilka lat temu PKP planowało zakup pociągów Pendolino. W warunkach polskich
                        jest to praktyczniejsze rozwiązanie, gdyż takie pociągi mogą jeździć po
                        zwykłych torowiskach z prędkościa do 250 km/godz. Gdyby średnia
                        wyniosła "tylko" 150 to z Poznania, Katowic, Krakowa, Bydgoszczy, Olsztyna
                        podróż do Warszawy trawała 2 godziny, z Łodzi 1 godzinę, z Wrocławia i Gdańska
                        2,5 godziny. Czyli całkiem nieźle w porównaniu z obecnymi czasami, a ponadto
                        duzo taniej.
                      • Gość: Szy jedna zaleta, reszta to wady!! IP: *.icpnet.pl 01.11.05, 21:51
                        > Odległość tym wariantem to ca 380 km
                        > Jak Vmax będzie 300 km/h, to prędkość handlowa powinna być
                        > nie mniejsza niż 200 km/h, wtedy maksymalny czas jazdy:
                        > 380/200 = 1h 54 minuty
                        > Obecnie Poznań - Warszawa to minimum 2h 40 minut, zatem ja widzę sens.

                        Obecnie rozkład jazdy Poznań - Warszawa jest tak ustawiony, aby pociąg
                        miał przynajmniej 10 minut zapasu na trasie, gdyż nie wszystkie składy
                        są ciągnięte przez lokomotywy EP-09 - rozwijające prędkość ponad 160km/h.
                        W przypadku użycia lokomotywy EP-07 - rozwijającej prędkość ok. 130km/h
                        taki skład ma zaledwie kilka-kilkanaście minut spóźnienia.

                        Zresztą praktyką jest, że pociągi IC/EC przyjeżdżają przed czasem,
                        często jeszcze czekając na zezwolenie na wjazd na dworzec.

                        Wystarczy zapewnić odpowiednie odpowiednie lokomotywy i rozkładowy
                        czas przejazdu Poznań-Warszawa można by skrócić do 2h20min, a po
                        przystosowaniu jeszcze niekórych miejsc na tej trasie do wyższych
                        prędkości dało by radę jeszcze z 10 minut nadrobić.

                        > > alternatywa przez Kalisz i Łódź zabija ekonomiczny sens
                        > > takiej inwestycji.
                        > Dlaczego?

                        przy stosunkowo niedużych inwestycjach na E20 (Poznań Warszawa) uzyskujemy
                        różnicę czasu 20 minut wobec połączenia przez Łódź.
                        Czy gra jest warta świeczki?? IMHO-nie koniecznie.
                        Natomiast warto by było na pierwszy ogień wybudować "od nowa" trasę
                        Poznań-Warszawa (wówczas redukcja czasu przejazdu będzie zauważalna,
                        bo przejazd najkrótszą drogą wyniesie ok. 1h15min) i dobudować odnogę
                        w kierunku Łodzi a potem z połączeniem na CMK i na Śląsk oraz do Krakowa.

                        Natomiast połączenie Wrocławia z Warszawą realizowane przez Poznań
                        jest ok. 100km dłuższe, niż proponowane przez Łódź.
                        Zaletą połączenia przez Poznań jest także to, że Wrocław mógłby
                        uzyskać szybkie skomunikowanie z Berlinem, a także później ze Szczecinem.
                        Wadą jest wdłuższy czas przejazdu, niż przez Łódź, ale i tak ten czas
                        będzie dużo krótszy od obecnych połączeń.

                        Dlatego połączenie przez Łódź ma jedną zaletę - najkrótsza droga z Wrocławia
                        do Warszawy, po za tym same wady.

                        Dodam jeszcze, że Kalisz, który znajduje się na mapie, najprawdopodobniej
                        by nie uzyskał statusu stacji....
                    • pcz84 Re: Inwestycja przysłuzy sie Wrocławowi i Łodzi 29.10.05, 16:08
                      q_vw napisał:

                      > Aha, włoskie
                      > Pendolino wydaje się najatrakcyjniejsze w polskich warunkach no i było chyba
                      > nawet testowane...

                      Zgadza się było testowane bodaj w pierwszej połowie lat 90. Niestety jak to u
                      nas, nic z tego nie wyszło. Teraz Pendolino kursuje nawet w Czechach, a my wciąż
                      podziwiamy relikty przeszłości.
                  • avin Re: Inwestycja przysłuzy sie Wrocławowi i Łodzi 30.10.05, 21:09
                    pogromca_mrowek napisał:

                    > Inwestycja jest potrzebna bo to jakas paranoja zeby najszybsza droga
                    (kolejowa)
                    > z Wrocławia do Warszawy wiodła przez... Poznań.
                    > Linie Łodz - Wawa i tak bedzie sie modernizowac pod tym kątem (szybkosci) bo
                    mo
                    > dernizowana bedzie tez trasa Bydgoszcz - Torun (tylko nie do 300km/h bo
                    głupio
                    > by było jechac z miasta do miasta 10-15 minut).
                    > Przy okazji skorzysta Kalisz (Ostroznie MiJaj KaLisz...).
                    > Najmniej potrzebna inwestycja Poznaniowi ale ten projekt łaczy korzysci 4
                    miast
                    > (Poznań, Wrocław, Łodz, Warszawa) a remont trasy Poznan-Warszawa dotyczylby
                    ty
                    > lko tych dwoch miast.
                    A o Piotrkowie Trybunalskim to juz k... zapomniales?
                • Gość: Marcin Re: Trochę fizyki... IP: *.g3.pl 29.10.05, 11:07
                  No tak, ale porównujemy metody przemieszczania się z tą samą prędkością, czyż
                  nie? Jak w takim razie obronić tezę, że 100 samochodów poruszających się (gdyby
                  to było możliwe) z prędkością 300 km/h stawia mniejszy opór od pociągu?

                  Spójrz na zdjęcia - jak się projektuje te składy - podobobnie do samolotów.
                  Pociąg ma niewielką powierzchnię natarcia, za to dużą długość, która się kryje
                  za tą powierzchnią. Dlatego opór powietrza w przeliczeniu na pasażera jest
                  znikomy. Tarcie kół o szyny jest również znacznie mniejsze niż jakichkolwiek
                  opon o jezdnię. Zwrot energii przy hamowaniu w kolejach stosowany, w
                  samochodach jeszcze długo nie (mamy dopiero pierwsze napędy hybrydowe, ale poza
                  miastem i tak się jedzie na spalinowym).

                  Może ktoś jednak zna adres wiarygodnej strony internetowej rzetelnie
                  porównującej koszty podróżowania (chodzi mi głównie o energię)?

                  Linia kolejowa ma jeszcze jedną zaletę w stosunku do autostrady. Zajmuje mniej
                  przestrzeni, punkty obsługi podróżnych wiezie ze sobą i mniej niszczy
                  krajobraz.

                  A do ekologów: popierajcie rozwój kolei, bo znacznie łatwiej zrobić przepust
                  dla zwierząt dla pociągu niż samochodów. Do tego można ustawić przy torach
                  słupki ostrzegające zwierzęta przed nadjeżdżającym pociągiem (co już w Polsce
                  testowo działa) minimalizując liczbę ginących zwierząt pod kołami.
                  Na autostradzie A2 (tylko 150 km) giną miesięcznie dziesiątki zwierząt, w tym
                  bardzo duże: dziki, łosie, sarny...
                • Gość: tomasso Re: Trochę fizyki... IP: *.kappa.com.pl / *.os1.kappa.pl 29.10.05, 22:25
                  1. opor powietrza zalezy od przekroju poprzecznego, wiec pociag ma niewiele
                  wiekszy opor powietrza niz tir (przy tych samych predkosciach)
                  2. samochod nawet jezeli jedzie autostrada hamuje/zwalnia, co wplywa na wzrost
                  zuzycia paliwa, gdy taki pociag hamuje tylko gdy dojezdza do stacji.
                  3. szyny/kola pociagu maja nizszy wspolczynnik tarcia niz opona/asfalt
                  4. szyny niszcza sie zdecydowanie wolniej niz drogi
                  5. katastrofy kolejowe zdarzaja sie duzo rzadziej niz karambole
                • Gość: życzliwy Re: Trochę fizyki... IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.05, 09:27
                  Muszę przyznać, że mocno dupowata ta Wasza fizyka...

                  Przede wszystkim zacznijcie od sprawdzenia w książeczkach tego, jaką maksymalną
                  sprawność (wskazówka - oznacza się małą literką "eta") mają silniki spalinowe,
                  a jaką mają turbiny w elektrowniach...

                  Do tego spalanie węgla uwalnia mniej syfilisów do atmosfery, niż spalanie ropy
                  naftowej z różnymi badziewiami przeciwstukowymi (wiadomo, dzisiaj to już nie są
                  związki ołowiu, ale...). No i leci to wysoko w górę, nie powodując smogu w
                  miastach, czyli dla statystycznego mieszkańca jest to troszkę mniej uciążliwe
                  (jeśli ktoś chce zobaczyć i powdychać sobie prawdziwy smog, to wysyłam na
                  wycieczkę do Sao Paulo albo Los Angeles - pyszności po prostu).

                  Innymi słowy - transport zbiorowy jest znacznie bardziej ekonomiczny i
                  ekologiczny od transportu jednostkowego (a więc od samochodów osobowych) -
                  wiedzą to np. władze Kaliforni, które na zakorkowanych autostradach w LA
                  powyznaczały z lewej strony pasy dla samochodów, których właściciele podwożą
                  innych do pracy / gdziekolwiek - czyli taki transport mini-zbiorowy
                  (carpooling); no ale to jest akurat bardzo logiczne. A transport oparty na
                  energii elektrycznej jest bardziej ekonomiczny/ekologiczny od tego opartego na
                  bezpośrednim spalaniu paliw kopalnych, głównie ze względu na sprawność maszyn.

                  Czyli nie ma lepszego rozwiązania, niż elektryczny transport kołowy, czyt.
                  pociągi.
              • arturpio bateria wystarczy... 29.10.05, 14:18

                TGV jest niezwykle energooszczedny.

                Przyklad: francuski TGV (to nie futurystyka, to pociagi na trasie Paryz -
                Marsylia, kazdy jedzie w odstepie 60 sekund...). W czasie jazdy pociag zuzywa
                bardzo malo pradu. Mowi sie ze na terenie rownym do jego napedzania
                wystarczyloby kilka baterii takich jak w latarce. Energia zuzywana jest w czasie
                rozpedzania. Hamuje sie (m. innymi) silnikiem, ktory pracuje wowczas jak
                generator i zwraca energie do sieci. Pociag w czasie jazdy na terenie rownym
                pokonuje tylko tarcie i opor powietrza. Dwa wazne elementy: profil
                aerodynamiczny (maly opor powietrza) i specjalna linia kolejowa, z malymi
                roznicami poziomu (o ile pamietam, max. 7%). Te dwa elementy powoduja ze do
                jazdy potrzeba malo energii.

                To wlasnie budowa linii stanowi najwiekszy problem. Musi byc "prosta", bez
                wirazy i bez wzniesien ani spadow. Budowa takiej linii to zadanie herkulesowe,
                przekraczajace budowe piramid: trzeba niwelowac gory, wypelniac doliny, a gdy
                nie mozna to buduje sie wiadukty albo dlugie tunele. To wszystko wymaga
                monumentalnej pracy (mozna to wlasnie ogladac na trasie Montlellier - Barcelona,
                po drodze sa Pireneje...). No i aby miec linie w miare prosta, trzeba
                wywlaszczas wlascicieli terenow rolniczych. Nie wszedzie, nie we wszystkich
                krajach jest to mozliwe z punktu widzenia prawnego. Np. wlasnie dlatego padl
                projekt TGV w Teksasie: byly pieniadze, jest potrzeba, ekonomicznie by sie
                oplacilo ale nie ma prawa pozwalajacego na wywlaszczanie.

                Jedno mozna napisac: TGV jest nie "tylko" szybki. Jest wygodny, cichy,
                konfortowy... i bezpieczny. We Francji bylo kilka wykolejen przy pelnej
                szybkosci, nigdy sie nie wywrocil. Ma specjalna architekture ktora gwarantuje
                bezpieczenstwo. TGV jest calkowicie inny niz "zwylky" pociag zlozony z wagonow.

                TGV pojednal ludzi z pociagiem. We Francji ludzie na nowo "odkryli" kolej, znowu
                jezdza pociagami. Bez TGV pociagi bylyby puste, stalyby sie zabytkiem historii.
                Dla kolei, TGV jest bardzo rentowny. Mimo niskich cen biletow, przynosi zyski.

                Przemierzenie kontynentu z poludnia na polnoc w 4 godziny jest niewiarygodnym,
                niezapomnianym przezyciem - ma sie wrazenie przeniesienia sie w "przyszlosc".

                Jadac w TGV nie ma sie wrazenia szybkosci. Czasem pociag jedzie w poblizu
                autostrady. Przez okno widac szybko znikajace z tylu samochody... W pierwszym
                momencie nie wyglada to na nic "dziwnego" - ot, "po prostu" jedziemy sobie
                szybciej... Dopiero potem uzmyslawia sie ze te samochody ktore tak zostaja z
                tylu, jada z szybkoscia 150 km/godz...

            • Gość: kucharz sowa ty ignorancie!!! IP: *.jjs.pl 29.10.05, 10:37
              niosąc kaganek oświaty napiszę, że pociąg jest pod wzgl. zużycia energii
              znacznie korzystniejszy niż transport drogowy. Zużywa mniej energii na
              przewieziony kg, jedzie płynnie a do tego (trakcja elektryczna) może oddawać
              energię hamując!

              Jednak prawdziwym balastem jest monopol i ogromny przerost zatrudnienia, który
              niweczy wszelkie zalety.
            • Gość: mefjusz Top Gear IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 11:22
              I w ogole nie uslyszales tego w Top Gear ;)

              Ale to czysta propaganda, wez pod uwage ze samochody nie jada po jednej linii,
              stoja w korkach (paliwo, koszta), czesciej sie zderzaja (zlom, koszta) i ulegaja
              awariom (zanieczyszczenie, materialy eksploatacyjne, koszta), a pozniej trafiaja
              na zlomowiska (zanieczyszczenie). Poza tym pociagi potrafia jezdzic na prad, nie
              tylko na spalinach, a to narazie dla pospolitych samochodow nieosiagalne.
              Omijam sprawe ubezpieczen etc. bo to juz ekologow mniej obchodzi moze.
            • brlink Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz 29.10.05, 11:25
              > niz gdyby wszystkich pasazerow przesadzic do samochodow osobowych!!!
              > nawet jesli pociag jest optymalnie zapelniony. Co wiecej, zuzywa takze wiecej
              > paliw niz samolot przewozacy tych ludzi! Wszytsko przez ogromna mase.
              > Wiec nie forsujcie rozwiazan tylko popartych ideologicznie lecz takze zastanowc
              > ie sie czasem i spojzcie na fakty. Oczywisice jestem za tym by pociagi jezdzili
              > y szybko i sprawnie... to inna sprawa.

              bardzo ciekawe - a mozna spytac na jakich zrodlach bazujesz?? i jaki pociag masz
              na mysli? lokomotywe XVIII -wieczna??
            • Gość: grzesiek Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 12:33
              oprócz kosztów zużycia paliwa musisz uwzględni koszty dewastacji krajobrazu
              przez nowe drogi (które są potrzebne dla większej liczby samochodów, co ty
              proponujesz). dlatego nowe linie kolejowe to nie jest najlepszy pomysł -
              taniej, lepiej i bezpieczniej dla przyrody jest modernizowac te istniejące.
              dlatego ten projekt trzeba dokładnie sprawdzic. zwlaszcza pod kątem tego ile ma
              byc wybudowanych nowych torowisk, dlaczego i gdzie. i przede wszystkim - czy
              ktos ostanio nie dokonywal w tamtych okolicach licznych transakcji kupna-
              sprzedazy gruntow.
            • Gość: mj Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 14:03
              Nieprawdą jest, że po "przepakowaniu" pasażerów optymalnie zapełnionego pociągu
              do samochodów zuzycie energii będzie mniejsze.
              Przykład:
              Niech pociąg zestawiony z sześciu wagonów drugiej klasy (6*80 = 480 osób)
              będzie prowadzony elektrowozem EP09. Moc znamionowa EP09 wynosi 2940kW. Moc
              jednostkowa (na jednego pasażera) wynosi zatem 2940/480 = 6.125kW/osobę.
              Przyjęcie do tych obliczeń mocy znamionowej jest dopuszczalne, mino faktu, iż
              podczas rozruchu silniki trakcyjne są znacznie przeciążane (moc znamionowa
              osiagana jest przy prądzie znamionowym IN = 520A, a prąd maksymalny
              pojedyńczego silnika wynosi Imax=900A). Należy wziąć pod uwagę, że lokomotywa
              nie musi cały czas pracować z mocą maksymalną, a w sprzyjających
              okolicznościach możliwa jest jazda z wybiegu.
              Przyjmując moc przeciętnego samochodu za równą 50kW i zakładając podróż 5 osób,
              otrzymujemy moc jednostkową: 50/5 = 10kW/osobę.

              Podsumowując:
              pociąg: nieco ponad 6kW na pasażera,
              samochód: 10kW na pasażera.
              • Gość: Iwan Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: *.dsbratniak.pw.edu.pl 30.10.05, 17:43
                Dla TGV bedzie nieco gorzej... Maksymalnie (najwieksze obciazenie przy
                maksymalnym pradzie) ma 23,34 kW na pasazera. Oczywiscie wiemy, ze w czasie
                podrozy taka sytuacja praktycznie nie wystepuje, no ale skoro przy samochodzie
                mamy brac moc max to tu tez trzeba. Sprawnosc silnika spalinowego oscyluje wokol
                25%. Wiec, zeby uzyskac 50kW spalasz paliwo ktore ma wartosc energetyczna 200kW.
                Tak wiec na pasazera wychodzi cos kolo 40kW czyli prawie dwa razy wiecej niz dla
                TGV. Jedziesz 2 razy wolniej. W samochodach czesto jedzie tylko kierowca. w TGV
                frekwencja czesto jest 100%. Bilans jest wiec na pewno korzystny.
                Dokladne dane o TGV mozna znalezc na stronie
                www.railfaneurope.net/tgv/indextrainset.html
            • Gość: Józio Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 15:16
              Bzdury kolega gada.

              Pociąg zużywa 10 krotnie mniej paliwa niż ciężarówki jadące z tym samym
              ładunkiem tą samą trasą.
              A wynika to ze ZNIKOMEGO oporu toczenia koła po szynach oraz optymalizacji
              aerodynamiki i braku zmian prędkości.
              Opór czołowy pociągu jest porównywalny do ciężarówki, ale jest to jeden opór
              dla całego pociągu, a jeśli wszystkich się przesadzi do samochodów, to opór
              będzie trzeba pomnożyć przez ilość samochodów.
              Poza tym pociąg jeździ na energię elektryczną i nie zanieczyszcza środowiska na
              trasie przejazdu.
            • Gość: Przem Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: 212.182.42.* 30.10.05, 01:12
              Witam
              1. To że w Polsce produkuje się energię głównie z węgla ... a jak wiesz pociągi
              jest napędzany energią elektryczną... więc to z jakiego źródła jest zasilana
              elektrownia to sprawa wtórna... więc nie wypisuj dezinformacji
              2. Uregulować Wisłę i Odrę i mamy czystą energię... Ale ja widać w Sejmie siedzą
              "małe byki" co na maxa historię pokończyli... i mają wiedzę zerową w zakresie
              techniki...
              3. A gdzie Lublin na tej mapie... Dlaczego posłowie z Lubelszczyzny walczą w
              pseudopartiach o pseudowładzę jak i tak się realizuje program inwestycji w
              innych regionach kraju...
              • Gość: Iwan Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: *.dsbratniak.pw.edu.pl 30.10.05, 17:56
                Co do punktu drugiego to tez nie jest tak rozowo

                Wykorzystujemy obecnie 11% zasobow (mozliwych do uzyskania) a udzial pradu
                wytworzonego w elektrowniach wodnych w krajowej produkcji wynosi zaledwie 2,6%.
                Tak wiec gdyby zwiekszyc wykorzystanie do 100% to nadal bedziemy mieli zaledwie
                25% calosci. I teraz nalezy sie zastanowic jakim kosztem. Czy sa w Polsce
                miejsca gdzie mozna wybudowac elektrownie wodne, gdzie nie wymagalo by to
                ponoszenia wysokich kosztow ekologicznych i spolecznych? Nasze gory to nie Alpy
                niestety. W Szwajcarii i Austrii owszem pieknie to wyglada...

                Polski system elektroenergetyczny, posiada 34.683 MW mocy zainstalowanej, z
                czego na elektrownie wodne przypada ok. 2100 MW, co stanowi niecałe 6,1%.
                Najwięcej, bo ok. 1350 MW mają elektrownie szczytowo-pompowe. Łączna produkcja
                energii elektrycznej wynosi ok. 143.230 GWh, udział w niej elektrowni wodnych -
                to zaledwie 2,6%.

                Jedyne zrodlo energii nad ktorym warto teraz myslec to atom...
            • Gość: Kris Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: *.adsl.wanadoo.nl 30.10.05, 11:15
              Qba ! Piszesz bzdury. Wlasnie pociag jest ekologicznie nabardziej oszczedny.
              Zuzywa az 5 razy (!) mniej paliwa niz samolot w przeliczeniu na pasazera/km.
              Poza tym jest (TGV) na dystansie do 1000 km szybszy niz samolot jezeli brac
              pod uwage czas na dojazd do lotniska i inchecken. Wycztalem to wszystko
              niedawno w Algemene Dagblad; rubryka Wetenschap/ Milieu.

              Pozdrowienia,\ Kris
            • Gość: wareg Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.05, 11:46
              niz gdyby wszystkich pasazerow przesadzic do samochodow osobowych!!!
              > nawet jesli pociag jest optymalnie zapelniony. Co wiecej, zuzywa takze wiecej
              > paliw niz samolot przewozacy tych ludzi! Wszytsko przez ogromna mase.
              > Wiec nie forsujcie rozwiazan tylko popartych ideologicznie lecz takze
              zastanowc
              > ie sie czasem i spojzcie na fakty. Oczywisice jestem za tym by pociagi
              jezdzili
              > y szybko i sprawnie... to inna sprawa.

              Haha... Skąd takie wiadomości? Kto ci to powiedział? Wujek na chrzcinach po
              piątym sznapsie? Jakieś wymysły z rękawa... Zamiast wymyślać brednie, idź
              studiować. Tylko pewnie powiesz, że człowiek, który studiuje, właściwie staje
              się głupszy, bo od czytania traci się inteligencję. To oczywiście fakty.
            • Gość: Gakudini Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 12:11
              Tak oczywiście, podobnie jak autobus ze względu na swoją większą masę zużywa
              wiecej paliwa niż odpowiednio 50 samochodów, już nie mówiąc o statkach! Taki
              tankowiec to jest dopiero ciężkie bydle... ten to ciągnie paliwa... jak mu w
              zbiorniku zostanie po kursie z Zatoki Perskiej 10% to i tak się przewoźnik
              cieszy. To dlatego ropę z pól naftowych wożą po świecie milionami małych motorówek.
              PS: Ciekawe kiedy zaczną w naszych szkołach uczyć podstaw fizyki.
              • Gość: Student Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: *.hochtief.de 30.10.05, 13:17
                Chyba najlepszy komentarz, jaki dzisiaj czytalem. Brawo. Inna sprawa, ze jak
                wezmie sie pod uwage pociagi relacji Pcim Dolny-Wolka Kozlowska z 10 osobami na
                pokladzie to wychodzi na to, ze samochod rzeczywiscie bylby tanszy. Plus
                oczywiscie prawda jest ze jadac 300km/h zuzywamy 9 razy wiecej energii niz
                jadac 100 km/h (ceteris paribus). Rozumujac w ten sposob budowa szybkiej kolei
                i autostrad nie ma sensu. To co, ze podroz z Warszawy do Wroclawia i z powrotem
                zajmuje obecnie 10 godzin, co biorac pod uwage koszt godziny pracy menadzera
                sredniej firmy doradczej (400 EUR/h) wynosi 4.000 EUR. Wazne ze jest
                ekologicznie i taniej
            • Gość: kucharpa Re: Do ekologow: pociag zuzywa wiecej paliwa niz IP: *.server.ntli.net 30.10.05, 15:15
              Qba! Kim jestes z zawodu, krawcem? Jesli nie masz nic wspolnego z transportem -
              nie powoluj sie na fakty. Ja pracuje w planowaniu transportu i jako praktyk
              musze ci wytknac ze co zaslyszysz to powtorzysz. Oto kilka czynnikow na ktore
              dobrze wyksztalcony ekolog zwroci uwage: jednostka halasu i wibracji na
              pasazera i jej rozporoszenie wzdluz trasy przejazdu (autostrada produkuje halas
              ciagly, a pociag - punktowy), dystrybucja spalin(autostrada zanieczyszcza
              wszystko w odleglosci mierzonej nawet w kilometrach, podczas gdy trakcja
              elektryczna pobiera prad z elektrowni - znowu zanieczyszczenie punktowe), i
              KLASYCZNA juz zajetosc terenu...(autostrada to nie tylko trzy pasy ruchu, ale
              siec drog dojazdowych i skrzyzowan zajmujacych nieraz wiecej niz sama
              autostrada. Na koniec cos co stalo sie juz aksjomatem dla kazdego
              profesjonalisty i o czym sie przekonano na zachodzie: nowe autostrady generuja
              nowy ruch, a nie go redukuja jak kiedys myslano. Udanej lektury Qba.
          • owrank Upraszczasz ! ceny TGV zależą od dni i taryfy 29.10.05, 11:21
            Cenniki TGV przypominaja taryfy lotnicze - inna cena kiedy kupujesz w dwie
            strony, inna cena jeżeli chcesz bilet, którego nie możesz zmienic ani oddać, a
            zupełnie inne np. w pierwszej klasie. Paris-Bordeaux za 40 jest możliwa ale to
            wyglda na absolunie najniższa taryfę - normalne taryfy w 2giej klasie są bliższe
            60-70 EUR w jedna stronę czyli 120-150 w dwie strony...
            • woyytek Re: to musialo byc dawno: albo 50 % taryfa 30.10.05, 18:54
              Paryz-Dax (700km) w lipcu 2005, bilet kupiony z miesiecznym wyprzedzeniem
              kosztowal mnie 35 euro. Byla to najtansza taryfa bo pociag
              startowal o 7.30 rano. Pozniejsze byly po 50-60 euro.
              Przejazd autostrada to benzyna na 700km + okolo 35-40euro
              oplaty za autotrady.
      • Gość: papamobil to może się udać !!!!!!!! IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 09:19
        Wszystko co zostało napisane jest do realizacji !!!!
        -Unia daje niesamowite pieniądze na projekty infrastrukturalne w tym przypadku
        nie ma ''węża w kieszeni''
        -Przy budowie tego projektu bezrobocie spadłoby w znaczącym stopniu
        Inwestycje taka jak ta (jeszcze w sferze projektu , ale...), napędzją całą
        gospodarke , podobnie jak budownictwo . Należy tylko wyeliminować
        malkontentów , którzy będą przeciwni projektom kolejowym , które mogą dźwignąć
        Polską Kolej z zapaści !!! Dzisiejsza infrastruktura to dno !!! i z tego dna
        trzeba jak najszybciej sie odbić bo w przeciwnym razie będziemy ''czarną dziurą
        kolejową '' w środku Europy !!!













      • Gość: zwierzak Re: A co z KRAKOWEM? IP: *.chello.pl 30.10.05, 11:03
        no już nie przesadzaj..... poza tym kraków jest dobrze skomunikowany z innymi
        miastami. chłopie czy ty wiesz ile się jedzie z wrocka do warszawy (przez
        poznań - chore!) albo ze szczecina do wawy? ze szczecina do krakowa jedzie się
        10h dzięki wybudowania magistraki do wrocka będzie to jedynie 5 h. chodzi o
        skomunikowanie najwieksdzych metropolii z wawa a akurat kraków w tym względzie
        jest już zkomunikowany. Najbardziej ta inwestycja przyda się wrocławiowi i
        szczecinowi. Szczecinowi z tego względu że nie dość że jest marne połączenie
        kolejowe ze stolicą polski a drogowego praktycznie nie ma - no chyba, ze ktoś
        jest masohistą i chce jechać polskimi drogami - za to jest autostrada do
        berlina |:)
        czesto jeżdzę po polsce pociagami, a w krakowie studiuję, więc wiem jak sprawa
        wyglada
      • Gość: Castor1495 Re: A co z KRAKOWEM? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 22:04
        Najważniejsze w czym? Ani gospodarczo, ani politycznie. Jako atrakcja
        turystyczna jest faktycznie ważny, ale na razie ta kolej musi popracować dla
        dużego biznesu, do którego turystyka jeszcze się niestety nie zalicza. Poza tym
        z Krakowa można się wydostać do Warszawy za pomocą istniejących linii
        kolejowych.
    • Gość: Marek A Gdańsk????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 09:38
      Jezdze dosyc czesto na tej trasie i nie tylko w weekendy i musze powiedziec, ze
      pociag za kazdym razem jest zaladowany na max. Czesto ludzie stoja na korytarzach...
      Takie polaczenie Gdansk - Warszawa - Krakow byloby BARDZO rentowne i dochodowe.

      Podsumowanie: debile wygraly wybory, debile od planowania siedza w PKP...
      • Gość: Jaś Re: A Gdańsk????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 09:46
        Już wiem, dlaczego w Polsce nic nie da się zrobić. Zamiast zacząć coś budować, zaraz odzywa się tłum
        niezadowolonych, że trasa nie idzie do Gdańska, Krakowa, Koluszek, Czeremchy, Jelenij Góry i zimowej
        stolicy Polski, tj. Zakopanego /z przystankiem w Szczyrku/. Za dwadzieścia lat oczywiście okaże się, że
        nie ma torów ani do Gdańska ani do Poznania, ani do Wrocławia ani do Krakowa. Ale przynajmniej będzie
        sprawiedliwie.
        • Gość: Schuja Re:Znowu Polakom bije na mozg IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.10.05, 10:06
          Po przeczytaniu tego artykulu i wyniklej z jego tresci
          dyskusji ,zdecydowalem ,ze adekwatny do tego bedzie taki wlasnie tytul mojego
          postu. Zakladajac , ze plan zostanie zrealizowany; ludziska !!!, dopiero za
          SZESC lat ma sie rozpoczac budowa a to znaczy ,znajac tempo polskich budow tego
          rodzaju co najmniej jeszcze raz tyle czasu., czyli 12 - 15 lat.To jest juz cala
          EPOKA. 25% obecnie zyjacych tego nie doczeka.Po co sie wiec tym podniecac?I
          JESZCZE TEN IDIOTYCZNY TEXT: "kolej bedzie taka jak francuska i szybsza od
          niemieckiej" .Znowu widze tu potrzebe dowartosciowania sie calego
          polactwa.Przeciez te zachodnie kraje w tym czasie ,jestem tego prawie
          pewny ,wprowadza bardziej nowoczesne srodki komunikacji, i znowu trzeba bedzie
          doganiac. Zamiast sie skupic na jednym, np. autostrady z prawdziwego zdarzenia
          i DOBRE drogi krajowe ,pieprzy sie o kretynskich planach.Ach jakie to typowo
          polackie. Szczegolne pewnie sa te plany do zrealizowania przez obecny uklad
          pisuarowo-samoronny.Jedyne co jest w tym pozytywne , to wzrost wartosci moich
          ojraszkow,jak znowu was odwiedze ,zeby szpanowac.A co.A czemu by nie?
      • arturpio Paryz - Beziers 50 euro 29.10.05, 14:29
        to cena "normalna".

        sa rowniez bilety za 25 euro i w przedsprzedazy Internetowej (iTGV): Paryz -
        Marsylia 19 euro ... a to przejazd z polnocy na poludnie kontynentu. 4 godziny.
        Centrum miasta // centrum miasta...

      • Gość: finia Re: Superszybka kolej w Polsce? IP: 195.67.149.* 30.10.05, 13:42
        Malmö - Stockholm ok 500 zl(chyba w obie strony). Problem takiej koleji lezy w
        tym ze jest droga, jak kazda komunikacja na wysokim poziomie. Precietnego
        polaka nie bedzie na to stac, bo przeciez za 200 zl nie pojedzie w obie stron.
        Jak wprowadza to za 20 lat to moze inwestycja sie zwroci, na razie dla mnie to
        kolejne niepotrzenie wydawane pienidze. Jest wiecej rzeczy w ktore trzea
        inwestowac.
    • Gość: kacza kolej bis kogut będzie maszynistą a kaczory konduktorami IP: *.jjs.pl 29.10.05, 10:08
      co Szanowni Państwo powiedzą na następujące doniesienie:

      miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,2989368.html
      dopóki trwać będzie socyalizm, takie będą koleje. No dobrze, w okresie
      przedwyborczym w ogóle za darmo, jak w Warszawie sławna Kacza Kolej.

      Ale niestety: koleje litewskie kupują ponad 40 nowiutkich lokomotyw "Hercules",
      słowackie, rumuńskie i bułgarskie (!) - dziesiątki jednostek Desiro, słoweńskie
      i czeskie - Pendolino, węgierskie - elektrowozy Taurus. Nikt nie będzie czekał
      na socjalistycznego pasożyta.

      Linię Warszawa-Siedlce zrobiono na 160 km/h za unijną kasę i... teraz nic tam
      nie jeździ z choćby zbliżonym pędem!
    • Gość: pcz84 Re: Superszybka kolej w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 10:09
      W końcu zacznie się coś dziać, tylko czy można wierzyć w spełnienie tego
      projektu. Wiedząc ile pieniędzy jest marnotrawione, myślę że trasa ta utknie na
      długie lata w budowie. Zanim zostanie skończona miną dekady (vide autostrada
      A2). Co nie zmienia faktu, że już czas wreszcie modernizować naszą
      infrastrukturę, a tym bardziej kolej, która przez wiele lat nie poczyniła w tej
      dziedzinie znaczących postępów. Jesteśmy pod tym względem daaaleko w tyle za
      innymi państwami - nawet w Czechach kursuje już pociąg Pendolino. Tylko czy
      zwykłego śmiertelnika stać będzie jeszcze na bilet superszybkim pociągiem?? Ale
      pomysł słuszny, będę obserwował wykonanie!!!
    • Gość: Geleks A co z Lublinem? IP: *.swidman.pl / 82.160.71.* 29.10.05, 10:12
      Ciekawe czy nie da sie przedluzyc tej kolei do Lublina. Jakos nikomu nie
      przychodzi do glowy zeby zrobic cos na Lubelszczyznie i scianie wschodniej.
      Autostrady poszly bokiem, lotniska nie ma, specjalnych stref ekonomicznych tez
      nie. Moze w koncu jakies projekty infrastrukturalne obejma ten region??? Czy
      nikt z rzadzacych nie widzi tego? A potem wszyscy narzekaja ze na wschodzie
      ludzie sa zacofani i glosuja na Leppera i populistow z PiSu.
      • Gość: T. Re: A co z Lublinem? IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 30.10.05, 02:02
        Geleks; Badzmy realistami. Nowe wladze centralne beda bardzo lubily ludzi ze
        wschodu wlasnie za ich zacofanie i "lojalne" glosy w wyborach. Nie licz wiec ze
        tam sie cos zmieni. Najlepiej sie spakuj, wsiadz do lubelskiej ciuchci i
        poszukaj dla siebie innego miejsca. Ja tez probowalem cos tam zmienic i w koncu
        z tamtad sie zabralem. Niech sobie tam ciemniaki siedza i glosuja na PiS(s) i
        Leppera jak im z tym dobrze. Szkoda zycia.
        Pozdrownia, T.
    • Gość: doniek Kolej? Wynalazek XIX wieczny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 10:23
      Z jednej strony, fajnie byloby pomknac sobie koleja z przyzwoita predkosicia. Jednak jak sie glebiej nad problemem zastanowic, to moze za te pieniadze wybudowac np 500 km dobrej autostrady... Zapewniloby to zdecydowanie wieksza mozliwosc przewozu ludzi i ladunkow. Nie wspomne juz o wiekszej elastycznosc transportu drogowego, nizszych kosztach utrzymania i przewozu jednostki ladunku. A dla tych, co uwazaja, ze taka inwestycja pomoze w walce z bezrobociem, mam przykra informacje: W naszy pieknym karju bezrobocie bedzie doputy dopuki bardziej bedzie oplacalo sie oficjalnie nie pracowac, brac zasilek i dorabiac na czarno - czyli do czasu radykalnej obnizki podaktow, likwidacji obowiazkowych o ubezpieczen spolecznych itd. Pozdrawiam
      • Gość: stacja jak to? koło - wynalazek starożytny IP: *.jjs.pl 29.10.05, 10:29
        ciekawe dlaczego im bardziej rozwinięty kraj, tym lepsze koleje. Chiny budują
        setki km linii. Cała Europa Zachodnia i Środkowa (z wyjątkiem regionalnego
        mocarstwa) inwestuje w kolejnictwo. A paliwa nie tanieją...

        Mam podpowiedź jak powinno wyglądać uruchomienie Szybkiej Kolei. Otóż w
        pierwszym kursie zbudowane ręką polskiego robotnika wagony powinny nieść
        delegatów na kongres PiS. To sprawdzony wzorzec!
      • kaganowski Re: Kolej? Wynalazek XIX wieczny! 29.10.05, 11:36
        Autostrady? Kogo na nia w PL stac? Autostrady nie sa rozwiazaniem. W godzinach
        szytu tworza sie zawsze na nich korki. I ile osb na nich ginie. I jak niszcza i
        zatruwaja srodowiska. Piszesz jak akcjonariusz Orlenu czy innego Mobilu...