Dodaj do ulubionych

Hipermarketowa histeria

IP: *.chello.pl 09.11.05, 01:18
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!PRECZ Z RASIAKIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: mhl ograniczyć handel polskim "kupcom"!!! IP: *.compower.pl 09.11.05, 01:53
      czy tak ciężko zrozumiec polskim "kupcom" że ludzie na całym świecie i tak
      robią zakupy na cały tydzień w hipermarkecie, a jak czegoś brakuje w danym
      momencie to sie idzie właśnie do małego sklepiku. I to jest normalne. A jeżeli
      wprowadzą tą ustawę na złość kupcom będę chodził codziennie do Geanta, ale im
      nie dam zarobić! A ciekawe co PiS(da) zamierza zrobić z galeriami handlowymi
      które z natury rzeczy buduje się w CENTRACH miast???
      • niestaly_czytelnik Cielaku! 09.11.05, 04:29
        Gość portalu: mhl napisał(a):
        > A ciekawe co PiS(da) zamierza zrobić z galeriami handlowymi
        > które z natury rzeczy buduje się w CENTRACH miast???

        W artykule chodzi głównie o hipermarkety - a te jak wiadomo sprzedają głównie
        artykuły spożywcze. Malle w centrach miast mają głównie asortyment
        niespożywczy, natomiast sklepy spożywcze tam umieszczane są raczej wielkości
        dyskontów i to często polskiej proweniencji, np. "Piotr i Paweł".
        • Gość: hard Re: Cielaku! IP: *.crowley.pl 09.11.05, 16:40
          Człowieku, nie wiem z jakiej wsi jesteś, ale w największej galerii w Polsce
          jest ogromny Carrefour, w GM też duży (ale nie aż tak) albert. Natomiast ten
          polski Piotr i Paweł w BlueCity jest o niebo lepszy od tych zakichanych
          blaszaków i do wszystkiego mu bliżej, tylko nie do dyskontu z kartonami na
          półkach. Jest bardzo dobry wybór towaró, świeże i łądne warzywa/owoce, mięsa,
          duzo delikatesów, również takich co to oficjalny dystrybutor uznał, że nie
          zasługują na Polskę. Podobnym przykładem jest alma w Promenadzie. I jeśli mowa
          o Warszawie, naszej stolicy, to te dwa supermarkety to jedyne w miaręporządne
          miejsca, gdzie można zrobić dobre i przyjemne zakupy! (Dodam jeszacze, że ceny
          wcale nie są wysokie.)
          • Gość: goldi Re: Cielaku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 18:48
            Do HARD-A zapomniales o istniejacych duzo wczesniej w Warszawie marketach
            delikatesowych BOMI zwlaszcza ten w Klifie.Maja duzo wiekszy wybor produktow
            delikatesowych wiele z nich zwlaszcza z Niemiec sami importuja,ale P&P oraz
            ALMA tez sa super.Tyle ,ze ci ostatni polegaja tylko na importerach sami nic
            nie sprowadzaja.ALMA bije wszystkich na glowe tym ze ma stoisko z wedlinami i
            kielbasami na wage z pod krakowskich Liszek.
      • Gość: Diskopolek "Na całym świecie" IP: 82.177.111.* 09.11.05, 09:53
        Drogi Panie, zdecydowana większość ludzkości niegdy w życiu nie była w
        hipermarkecie i w nim prawdpodobnie nie będzie...
        Propunuję zdjąć klapy z oczu, wziąć do ręki globus i zobaczyć jak wygląda "cały
        świat". Przypominam, że to było przerabiane w szkole podstawowej (jeśli ktoś do
        niej chodził).
        • Gość: lupo Re: "Na całym świecie" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 14:22
          Generalnie jak ktoś jest przeciwnikiem hipermaketów to niech tam nie robi
          zakupów, przestanie sie to opłacać to same ulegna likwidacji. Chyba że banda
          baranów jak zwykle "wie lepiej". Oczywiście mam nadzieję że jeżeli chodzi o
          przeciwników hipermatrketów w sejmie, rządzie, partiach politycznych to mogą
          oni uczciwie podpisać publicznie oświadczenie że nigdy nie kupowali w
          hipermaketach ani nie będą kupowali. Wtedy gazety miałby ubaw weryfikując
          jakość tych oświadczeń.
          • Gość: cmm Re: "Na całym świecie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 15:45
            Gość portalu: lupo napisał(a):

            > Generalnie jak ktoś jest przeciwnikiem hipermaketów to niech tam nie robi
            > zakupów, przestanie sie to opłacać to same ulegna likwidacji. Chyba że banda
            > baranów jak zwykle "wie lepiej".

            No właśnie problem w tym, że nasza banda baranów nic nie wie. Ostatnie grosze z zasiłku traci w
            hipermarkecie i dziwi się dlaczego nie ma pracy i dlaczego zakłady w okolicy pozamykano. Trzeba za
            nich myśleć i decydować, bo większość nie potrafi nawet czytać dłuższych tekstów a stopień
            zrozumienia rzeczywistości jest na poziomie pantofelka :(
        • Gość: goldi Re: "Na całym świecie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 19:26
          Do diskopolek - Jestes w bledzie otoz hipermarkety i supermarkety oraz sklepu
          typu discount jako tania forma handlu sa obecne wszedzie na calym swiecie.Coraz
          wiecej sieci wchodzi do Chin ,ale oni maja tez swoje duze sieci oraz do Indii i
          innych krajow azjatyckich tych uwazane kiedys za ubogie(nie mam na mysli
          Japonii czy Tajwanu).W ameryce poludniowej oraz srodkowej ogromna ilosc
          marketow maja sieci amerykanskie,Carrefour,Ahold sporo jest tez miejscowych
          sieci.W afryce hipermarkety sa tylko w RPA oraz troche w Tunezji,Egipcie i
          Maroku oraz Auchan w Angoli,ale bardzo duzo jest supermarketow roznych sieci
          zwlaszcza z RPA najwiecej jest ich w krajach zachodniej,srodkowej i poludniowej
          afryki.Jedynie gdzie nie ma sieci handlowych to kraje typu
          Chad,Mali,Mauretania,Sudan,Niger oraz jeszcze moze kilka to wszystko.Takze
          swiat zna markety zwlaszcza te super i mini bo hiper moze troche sa mniej
          powszechne.
      • niestaly_czytelnik Wolę dziadowski bazar niż GMO. 09.11.05, 04:17
        Przynajmniej jestem pewny, że na tym "dziadowskim bazarze" nie kupię żywności
        zmodyfikowanej genetycznie (GMO). Efekty działania takiej "żywności" można
        obserwować już nie tylko na ulicach amerykańskich miast, ale coraz częściej
        także miast czeskich (Czechy były przywołane w tym artykule).
          • Gość: zartie Re: Oj ty naiwniaku... IP: 193.111.144.* 09.11.05, 09:18
            Pewno te truskawki były tak samo polskie jak karpie przed świętami :D
            Jak to wygląda w praktyce: przedstawiciel marketu przyjeżdża do właściciela
            stawów, kupuje 800 kg karpia i prosi o zaświadczenie, że pochodzą z tej a tej
            hodowli. Potem przez cały okres przedświąteczny market sprzedaje te 800 kg ryb.
            Przecież to wynik lepszy niż Jezusa!
            Historyjka zasłyszana od pracowników hodowli w Falentach pod Warszawą, nazwę
            marketu łaskawie przemilczę (ale podejrzewam, że można wstawić dowolną).
            I kto tu jest naiwniakiem?
        • waclaw_havranek Re: Wolę dziadowski bazar niż GMO. 09.11.05, 08:08
          jeżeli uważasz, że "dziadowskie bazary" mają więcej przyzwoitości
          to życzę powodzenia w żywieniu...markety nie są bez skazy, to wiemy
          wszyscy, ale zachowują pewien standard, a wybór gdzie kupię nalezy do mnie.
          Czasami jak się wchodzi do niektórych małych sklepików, to jedyne co się
          chce to z nich wyjść...nie ma reguły

          niestaly_czytelnik napisał:

          > Przynajmniej jestem pewny, że na tym "dziadowskim bazarze" nie kupię żywności
          > zmodyfikowanej genetycznie (GMO). Efekty działania takiej "żywności" można
          > obserwować już nie tylko na ulicach amerykańskich miast, ale coraz częściej
          > także miast czeskich (Czechy były przywołane w tym artykule).
        • Gość: przytomny2 Re: Wolę dziadowski bazar niż GMO. IP: *.roma2.infn.it 09.11.05, 10:01
          A ja wole pojsc do hipermarketu. Nie slyszalem od nikogo o niestrawnosci
          wywolanej "zywnoscia modyfikowana genetycznie" (to zreszta slowo-wytrych na
          uzytek nieudacznych europejskich (drogich) producentow zywnosci i praktycznie
          nic nie znaczy) natomiast o zatruciach sie miesem z bazaru czy tez truskawkami
          traktowanymi nagminnie krajowa chemia - owszem. Mieszkam juz (czasowo) siodmy
          rok na Zachodzie gdzie praktycznie zawsze zaopatrywalem sie w duzych centrach i
          jakos z tym zyje. Przypadki sensacji zoladkowych mialem WYLACZNIE W POLSCE i to
          WYLACZNIE PO SPOZYCIU CZEGOS Z BAZARU czy prywatnego sklepiku. Stan higieny w
          jednych i drugich pozostawia wiele do zyczenia!!! Jest malo subtelna roznica
          miedzy dezynwoltura krajowych producentow w stosowaniu ordynarnych srodkow
          ochrony roslin a modyfikacjami genetycznym przeprowadzanymi przez
          wyspecjalizowane laboratoria zachodnie. Ekologicznosc polskiego rolnictwa TO BYL
          ZAWSZE MIT!!!

          przytomny2, Rzym
        • tymon99 Re: Wolę dziadowski bazar niż GMO. 09.11.05, 10:12
          niestaly_czytelnik napisał:

          > Przynajmniej jestem pewny, że na tym "dziadowskim bazarze" nie kupię żywności
          > zmodyfikowanej genetycznie (GMO)

          Nie, nie kupisz. Za to dioksynowe mięsko i ołowiowa marchewka Ciebie zmodyfikują..
        • Gość: czytelnik Re: Wolę dziadowski bazar niż GMO. IP: *.intranet.ydp / 217.8.175.* 09.11.05, 12:57
          Bardzo ciekawe skad ta pewnosc ze kupujac na dziadowskim bazarze od pana Mietka
          czy Zdziska kupujesz akurat zdrowa zywnosc? A nie np. hodowana obok ruchliwej
          szosy, lub podlewanej ludzkimi odchodami (praktyka dosyc popularna w
          coniektorych biedniejszych gospodarstwach gdzie oszczedza sie na wszystkim).
          Potem oni myja takie wazywka i sprzedaja. ale niestety tak "podlewane" wazywa sa
          znaczaco inne do tych podlewanych normalnymi nawozami naturalnymi a dlaczego?
          Koniki i krówki wcinają roślinki tylko, więc ich odchody mają inny skład
          chemiczny niż odchody ludzi którzy są glownie miesozercami;)
          Kiedys widzialem tak "hodowane" ogorki na bazarze....przezycie dosyc nieciekawe
          zwlaszcza jak sie je powachalo po ich przekrojeniu.
          mowiac krotko - smacznego.



          > Przynajmniej jestem pewny, że na tym "dziadowskim bazarze" nie kupię żywności
          > zmodyfikowanej genetycznie (GMO). Efekty działania takiej "żywności" można
          > obserwować już nie tylko na ulicach amerykańskich miast, ale coraz częściej
          > także miast czeskich (Czechy były przywołane w tym artykule).

    • Gość: Opole Re: Hipermarketowa histeria IP: *.dynamic.mts.net 09.11.05, 01:58
      Nikt nikogo nie zmusza (pistoletu to glowy nie przystawia) zeby robic zakupy w
      supermarketach. Jazeli ktos woli robic zakupy w malych sklepach to prosze
      bardzo. Zeby urzedowo zmuszac ludzi to robienia zakupow w malych sklepach
      poprzez ograniczenie liczby supermarketow to juz przesada. Czemu Polacy zawsze
      takich matolow wybiora do rzadu.

      Zdzislaw
      • niestaly_czytelnik Douczyć się z metod wpływu na ludzi. 09.11.05, 04:47
        > Nikt nikogo nie zmusza (pistoletu to glowy nie przystawia) zeby robic zakupy
        w
        > supermarketach.

        Może werbalnie nie zmusza, ale nie znasz li metod wpływu pozawerbalnego, oj nie
        znasz...

        > Zeby urzedowo zmuszac ludzi to robienia zakupow w malych sklepach
        > poprzez ograniczenie liczby supermarketow to juz przesada.

        Powiedz proszę, po ilu klasach jesteś, bo czytać ze zrozumieniem niekoniecznie
        potrafisz. Czy ktoś mówił/pisał o ograniczniu liczby obecnie istniejących?
        Niestety (oj niestety) obecnie istniejące likwidowane nie będą, tylko
        sankcjonowane będzie powstawanie kolejnych.

        > Czemu Polacy zawsze takich matolow wybiora do rzadu.

        Bo Polacy lubią, jak politycy ich szanują i nie olewają po wyborach obietnic,
        które składali w trakcie kampanii wyborczej.
          • niestaly_czytelnik Nie muszę się douczać w tym temacie. 09.11.05, 07:51

            Gość portalu: anonim napisał(a):

            > Doucz sie sam czlowieku. Wplywy, wplywami a mnie nigdy nie udalo sie kupic
            nic
            > taniej na targu po cenach nizszych niz sklepowe. Niech sobie handluja te
            > handlary ale nigdy, przenigdy nie chce ograniczen dla supermarkietow. Wybor
            > powinien zalez wylacznie ode mnie.

            A jaki wybór dajesz tym biednym młodym kobietom, które muszą zapier...lać
            świątek, piątek i niedziela na kasie za 600 zł? Dlaczego w tym przypadku nie
            chcesz brać przykładu z krajów zachodnich, gdzie w większości handel w święto
            jest zakazany (mimo, że nie są to przeważnie kraje katolickie)???
            • Gość: maruda Re: Nie muszę się douczać w tym temacie. IP: 81.109.165.* 09.11.05, 09:39
              Supermarkety na zachodie zamkniete w swieta? Gdzies ty to uslyszal(a)? Moze to
              plotka od pani Zosi z lokalnego warzywniaka?

              Juz widac efekty genetycznie zmodyfikowanej zywnosci w USA i Czechach?
              Czlowieku, poczytaj troche zanim cos napiszesz. Otylosc jest spowodowana zla
              dieta (fastfood itp) a nie genetycznie zmodyfikowana zywnoscia.

              > A jaki wybór dajesz tym biednym młodym kobietom, które muszą zapier...lać
              > świątek, piątek i niedziela na kasie za 600 zł?

              Za granica tez sie zapier..la na kasie za minimalna stawka(a ze wyzsza niz u
              nas to inna sprawa)
            • Gość: przytomny2 Re: Nie muszę się douczać w tym temacie. IP: *.roma2.infn.it 09.11.05, 10:24
              Ile to razy czlowieku byles w krajach zachodnich bo mi sie zdaje ,ze niewiele.
              Belkoczesz okrutnie. W tej chwili siedze na przedmiesciach Rzymu, w kraju jak
              najbardziej katolickim, a 500 m stad jest caly kompleks "Centro Commerciale
              Romanina" gdzie mieszcza sie sieci od carrefoura po Madia World i stoi jak wol
              "Domenica aperto" (otwarte w niedziele). Te bidulki zapieprzaja w niedziele co
              najmniej do 16.00 a w dni powszednie od 8.30 do 21.30 !!! 1,5 km dalej postawili
              przed rokiem drugie ,analogiczne centrum. A przeciez Wlochy, choc nie sa potega
              gospodarcza to jednak PKB na glowe maja nadal 4 razy wyzsze niz Polska. Tak sie
              sklada,ze mieszkancy krajow mniej rozwinietych musza sie liczyc z nizszymi
              dochodami bo niska cena sily roboczej jest glownym atutem gospodarczym ich
              kraju. Poza tym nie ma nic gorszego i deprawujacego niz nierobstwo na zasilku.
              Niezaleznie od tego dzieki ciezkiej pracy zdobywa sie kwalifikacje. Zyczylbym
              sobie zeby polskie kasjerki byly choc w polowie tak sprawne jak n/p w
              niemieckich sieciach spozywczych.
              Jesli nie masz juz wiecej "argumentow" to moze skoncz to ujadanie bo szkoda czasu.
            • Gość: anonim Re: MUSISZ SIE DOUCZYC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:09
              Sklepy zamkniete w weekendy??????????? Spedzilem troche czasu w kraju gdzie
              wszystkie sklepy sa otwarte w weekendy i wyobraz sobie, nigdy nie robilem
              zakupow w sobote albo niedziele. To kwestia organizacji pracy. Jezeli Polacy
              ida calymi rodzinami (wlasnie w weekend)na zakupy albo pogapic sie na polki to
              co mozna zrobic? Zap.... za 600 zl/miesiac??? A jakie kwalifikacje one
              reprezentuja? Pukanie jednym palcem w klawiature computera czy numeryczna
              klawiature. Widzial moze jak obsluguja w sklepach amerykanskich?
              • Gość: Georg Re: MUSISZ SIE DOUCZYC IP: *.isuzu.pl 09.11.05, 20:18
                To nie kwestia organizacji pracy a mentalności. Ludzie którzy przychodzą do
                marketów w niedzielę wcale nie kupują. Oni przychodzą na spacer. Bo szkada kasy
                na kawairnię, bar, kino. TAKA JEST PRAWDA. Co do kwalifikacji pracowników
                Hipermarketów.... Żałosne to co piszesz. Obrażasz tych ludzi. Widzisz co robią
                na co dzień - tak, klepią klawiatury, zapraszają do zakupu serów, układają
                towar na półkach. Ale to nie znaczy, że nie maja wykształcenia i kwalifikacji.
                Po prostu taką mają teraz prace bo innej nie było. Wielu z nich ma wyższe
                wykszatcenie. A co do "amerykańskich" to jakoś nie zauważyłem różnicy. Cudów
                tam nie mają.
                Pozdrawiam
          • johndoe Re: DOUCZ SIE SAM CZLOWIEKU, 09.11.05, 09:26
            Gość portalu: anonim napisał(a):

            > Doucz sie sam czlowieku. Wplywy, wplywami a mnie nigdy nie udalo sie kupic nic
            > taniej na targu po cenach nizszych niz sklepowe.
            moze jak Cie widza na targu, to podnosza od razu ceny. Taaaaaakie panisko jak Ty moze zaplacic wiecej.
            ps. mieso i wedlinny tez w hipermarkecie kupujesz?
        • Gość: kursant Re: Douczyć się z metod wpływu na ludzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 09:28
          > Niestety (oj niestety) obecnie istniejące likwidowane nie będą, tylko
          > sankcjonowane będzie powstawanie kolejnych.

          Całe szczęście.
          -Chodzę tam, gdzie jest taniej.
          -Robię zakupy na tydzień tam, gdzie jest wybór.
          Nie popieram ugrupowań politycznych, robiących wszystko pod publikę.
          PiS takim ugrupowaniem jest.
          Mam tylko nadzieję, że Marcinkiewicz nie otrzyma poparcia.
        • Gość: przytomny2 Re: Douczyć się z metod wpływu na ludzi. IP: *.roma2.infn.it 09.11.05, 10:14
          Ciebie juz olewaja a jesli przypadkiem skladali swoje wyborcze obietnice "w
          dobrej wierze" i teraz pojda w zaparte to tylko swiadczy o ich nieuctwie i
          bezdennej ignorancji ich wyborcow. I nie masz co obrzucac innych dyskutantow
          wyzwiskami skoro sam popisujesz sie ... Osobiscie nie zycze sobie sztucznego
          ograniczania ilosci hipermarketow w Polsce. Pochodze z Lublina gdzie pierwsze
          hipermarkety z prawdziwego zdarzenia (Leclarc oraz Real) zainstalowano dopiero w
          1998. Do tego czasu miejscowi producenci i handlarze nie zrobili przez cala
          dekade NIC zeby opanowac ten teren, zdobyc kapital, zalozyc polskie centra
          handlowe i system taniej dystrybucji chociaz dobrze wiedzieli ,ze hipermarkety w
          koncu i tu trafia. Teraz chce sie podpierac tych jeczacych nieudacznikow
          administracyjnie.
          Tylko NIE ZA MOJE PIENIADZE prosze!!!
    • Gość: popisowy w 19 w. niszczono maszyny tkackie...... IP: *.aster.pl 09.11.05, 02:21
      W marketach jest 30-50% taniej, więc precz z łapami od marketów! Polikwidowali
      miejsca pracy w przemyśle i szukają miejsc pracy dla drobnych sklepikarzy. To
      znaczy mamy ich utrzymywać. Mamy płacić więcej niż w marketach bo taki pomysł
      na gospodarkę wymyślił PiS. Dobrze wam staruchy-moherowe berety, PiSda wam
      popalić. I na tacę może nie starczyć kiedy zabraknie konkurenta cenowego.
      Staruchy. Ale uczona ta nowa PiSowa minister.
      • niestaly_czytelnik Oprzytomniej trochę od tego jadu. 09.11.05, 04:40
        > W marketach jest 30-50% taniej, więc precz z łapami od marketów!

        Jeżeli traktujesz swój żołądek jak śmietnisko - to również jest twoje suwerenne
        prawo w wolnym kraju. Ja wolę kupić chlebek w piekarni na przysłowiowym "rogu" -
        być może drożej, ale przynajmniej jest z pewnego źródła, ciepły a i z panią
        sprzedawczynią można miło pogaworzyć.

        > Polikwidowali
        > miejsca pracy w przemyśle i szukają miejsc pracy dla drobnych sklepikarzy.

        Kto polikwidowali? Bo w jednym zdaniu krytykujesz naraz dwa przeciwstawne sobie
        obozy polityczno-ideowe. Otóż polikwidowali przemysł oszuści z PO i LSD,
        natomiast drobnych sklepów broni Prawo i Sprawiedliwość. Nawiasem mówiąc, to
        rząd J.K. Bieleckiego (dzisiejsza PO) przyjął ustawę o wakacjach podatkowych
        dla nowopowstałych hipermarketów - dlatego teraz tyle h-marketów zmienia
        szyldy, bo to powoduje odnowienie zwolnienia z podatków.

        > Ale uczona ta nowa PiSowa minister.

        Ale ona przecież była w UW, więc w czym problem?
        • Gość: goldi Re: Oprzytomniej trochę od tego jadu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 06:27
          Podaj jakis przyklad zacietrzewiony oszolomie,ktora to siec super,hiper,czy
          zwyklych marketow nalezacych do zachodnich sieci handlowych zmienila NAZWE????
          Czytaj prase gospodarcza to sie dowiesz ,ze te pozorne ulgi dla nich podatkowe
          trwaly tylko do roku 1993 teraz placa wszystkie podatki setki mln PLN .Zdejmij
          klapki bo tobie jest wygodnie zeby tak bylo,ale to farsa wymyslona przez takie
          ciemnoty jak ty.Najwieksze sieci zainwestowaly od 1993 do 2005:Koncern Metro
          1,5 miliarda zlotych,Tesco 1,3,miliarda zlotych,Carrefour 900 milonow zlotych
          inne podobnie.Pozatym ,kazdy z nich zatrudnia okolo 20.000 tysiecy pracownikow
          te osoby o niskich kwalifikacjach nie znalazlyby pracy gdzie indziej,a kazdy
          hipermarket zatrudnia okolo 100 takich osob.Tysiace polskich zwlaszcza malych
          firm egzystuje tylko dzieki marketom poniewaz 90% lub 100% ich produkcji
          stanowia produkty pod marka wlasna danej sieci handlowej!Oni tez zatrudniaja
          tysiace ludzi!Pozatym te polskie firmy dzieki tym sieciom moga exportowac swoje
          produkty do innych krajow europejskich(przewaznie pod markami marketowymi ale
          coraz czesciej ci najlepsi pod marka wlasna).Holenderska siec Ahold ktora
          zainwestowala w Polsce 880 mln PLN majaca u nas okolo 200 sredniej wielkosci
          marketow ALBERT i 17 hipermarketow HYPERNOVA 90% produktow dla ich sklepo w
          Czechach(okolo 300 marketow) i Slowacji(ponad 100 marketow)produkuja male lub
          wieksze polskie firmy!!!Tego typu eksport sieci handlowych to 500 milonow
          zlotych rocznie,ale to sie dopiero rozwija od niedawna i ma tendencje wzrostowa
          po wejsciu do EU!Takze przestac PAN NIESTALY CZYTELNIK PIER...wiadomosci o
          dziwnej tresci.P.S.Jedyna siec hipermarketow ktora zmienila nazwe to niemieckie
          markety HIT nalezace do firmy DOHLE,ktore zostaly kilka lat temu sprzedane
          brytyjskiej sieci TESCO i dlatego zmienili nazwe zakupionych obiektow.Siec
          Dohle wolala Rosje i Bulgarie i tam sie przeniesli.
          • niestaly_czytelnik Re: Oprzytomniej trochę od tego jadu. 09.11.05, 08:00
            > Podaj jakis przyklad zacietrzewiony oszolomie,ktora to siec super,hiper,czy
            > zwyklych marketow nalezacych do zachodnich sieci handlowych zmienila NAZWE????

            Hit -> Tesco, Billa -> Elea. Jeszcze? Może jak krowie na rowie: blaszak, który
            kiedyś był HIT-em, a teraz jest Tesco nie płaci, bo jest w tym miejscu "nowy",
            KaPeWu?

            > Najwieksze sieci zainwestowaly od 1993 do 2005:Koncern Metro
            > 1,5 miliarda zlotych,Tesco 1,3,miliarda zlotych,Carrefour 900 milonow zlotych
            > inne podobnie.

            To może prosty przykład jak dla targetu MediaMarkt: Jeżeli ja zainwestuję 1000
            zł. w robota, które będzie tobie podbierać kasę z chałupy, to będziesz się
            cieszył, że zainwestowałem w twoją chałupę 1000 zł, czy nie?

            > Pozatym ,kazdy z nich zatrudnia okolo 20.000 tysiecy pracownikow
            > te osoby o niskich kwalifikacjach nie znalazlyby pracy gdzie indziej,a kazdy
            > hipermarket zatrudnia okolo 100 takich osob

            Nadmieniam, że te niskie kwalifikację to często skończone studia wyższe p.
            doktorze rehabilitowany.

        • Gość: przytomn2 Re: Oprzytomniej trochę od tego jadu. IP: *.roma2.infn.it 09.11.05, 10:40
          Jezeli Bielecki dal wakacje podatkowe to wpuscil na stale kapital do kraju,
          ktorego kraj rozpaczliwie potrzebowal i chwala mu za to.
          Jesli chodzi o "smietnik w zoladku" to polecam przeterminowane mieso z bazaru,
          truskawki z chopskich pol traktowane bez umiaru pestycydami - nie trzymajace
          zadnych norm. Natomiast, faktycznie, hipermarket na klub dyskusyjny sie nie
          nadaje bo tam sie pracuje. Oprzytomniej troche od swojej demagogii. Tak sie
          sklada,ze "polskie kupiectwo" nie potrafilo zadbac o swoje interesy nawet tam
          gdzie hipermarkety powstawaly niemarawo (sciana wschodnia, szczegolnie
          Lubelskie). A wspieranie ich administracyjnie kosztem podatnika to juz calkiem
          poroniony pomysl.
          Co do pani minister, to to ,ze pochodzila z UW nie gwarantuje,ze ma obecnie
          dobre pomysly. Zajmij sie moze merytoryczna strona jej obecnej radosnej
          tworczosci a nie politycznymi rodowodami sprzed dekady. W koncu a UW pochodzili
          tak rozni dzialacze jak Frasyniuk i Kozlowski.
          • Gość: goldi Re: Oprzytomniej trochę od tego jadu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 03:28
            Do PRZYTOMNY _ Dzieki ci za twoje przytomne wpisy!Bo niestety wiekszosc polakow
            za granica to jeszcze wieksze oszolomy niz ci w krajFRITZ FRITZ ze
            Szwajcarii.A w Polsce krajowych sieci jest pelno sama Zabka ma 1700 sklepow do
            tego dochodzi GROSZEK okolo 400 STOKROTKA 100,kilka sieci Lewiatan kazzda po
            kilkaset sklepow,Euro sklep ,Nasze sklepy,Polska siec handlowa
            Euro,FJ,Marcpol,Top Market i wiele innych.Niestety 90% z nich ma debilne nazwy
            i logo bo szkoda im kilka tysiecy PLN zeby zatrudnic fachowca!
        • Gość: joanna Re: Oprzytomniej trochę od tego jadu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 12:14
          Hi, hi. No ja włąsnie czasami kupowałam chlebek i bułeczki w piekarni na rogu.
          Niby z pewnego źródła, pogaworzenie pominę.
          I cóż-dziś włascicielka piekarni jest w więznieniu. Została zamknieta po
          kolejnej inspekcji sanepidu. Pierwsza nakazała zamkniecie interesu-polecam
          lekturę o tym pewnym źródle-mozena się porzygac od tego, co Sanepid tam
          zanalazł. Ale nasza drobna, polka przedsiebiorcza piekareczka olała jakis tam
          Sanepid i nadal wciskała nam chlebek. Za to szczęśliwie ja zamknęli. To taki
          przykład z życia.
          Więc bądź uprzejmy nie pie...ć głodnych kawałków dla dzieci o sklepikach na rogu
              • Gość: m Re: Oprzytomniej trochę od tego jadu. IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 13:37
                to jakaś chora z zawiści kobiecina kreująca się na światową, bo do marketów
                chodzi, że ktoś miał swój zakład i tyrał jak wół i być może zrobił jakiś
                przekręt, żeby przeżyć i go państwo dopadło, to się kobiecina ślini: "dobrze
                jej tak".
                To, że markety nie przestrzegają prawa jej nie przeszkadza, nikt nic nie wie -
                market stać i na prawników i potężne łapówki, a że to Niemcy czy Frnacuzi się
                bogacą to jej na rękę: "byle nie sąsiad"!
                • Gość: Geralt Re: Oprzytomniej trochę od tego jadu. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.11.05, 21:32
                  Kazdy moze nie przestrzegac prawa. Tylko ze jak taki maly sklepik wpadnie to
                  zamknie go wlasciciel po prostu i wiele strat nie poniesie. A jak wykryja afere
                  w duzej sieci to taka siec ma przerabane, bo kazdy bedzie ja w calym kraju
                  omijal z daleka, a straty beda duze...

                  Zreszta ludzie wieda lepiej co robic. Panstwo nie wie lepiej od ludzi. Jesli
                  ludzie chca kupowac w jakims miejscu nie powinno im sie tego zakazywac. Tak sie
                  sklada ze ja prawie codziennie kupuje w sklepiku osiedlowym. Tam pani zna
                  kazdego klienta, nawet przypomina mi o pewnych rzeczach, ale ceny ma znacznie
                  wyzsze. Niemniej co jakis czas, choc rzadko jade do hipermarketu i nie hce zeby
                  mi zakazywano czegokolwiek. PiS wydaje sie ze wie lepiej co powinni robic
                  obywatele niz oni. Nie chce byc traktowany jak niepelnosprawny nie umiejacy
                  myslec obywatel. Moze tak oceniaja swoich wyborcow, ale ja nie jestem ich wyborca...
      • Gość: Radek Re: Hipermarketowa histeria IP: 157.25.139.* 09.11.05, 07:12
        Ale przynajmniej będzie bezpiecznie. Zwiedziłem spacerkiem Warszawę o
        jedenastej w nocy i jakoś nikt mnie nie zaczepiał. Poszedłem sobie na komende i
        w wolnej chwili mogłem wypełnić ankietę o pracy Policji. Radiowozów widziałem
        więcej niż gdzie indziej. Czułem się bezpiecznie. A w innych miastach strach
        przejść uliczkę, do Policjanta nie podchodź bo pała jeszcze dostaniesz. A w
        Sadownictwie, jakie kary dla bandytów? A oszustów, naciągaczy ile?
        I ktoś dziwi się, że facio strzelał do oszustów prowadzących system
        argentyński.
        Jak na razie to PiS zbiera plusy. Zobaczymy co dalej. A że lobbyści podnoszą
        lament i próbują torpedować i ośmieszać działania Marcinkiewicza wcale się nie
        dziwię.
        W końcu, kto by chciał uczciwie pracować jak można oszukiwać, kraść i
        pasożytować na innych.
      • o.porfirion Zadanie domowe dla dziennikarza! 09.11.05, 07:21
        Po pierwsze: wg danych w Polsce jest okolo 200 hipermarketow, a we Francji:
        okolo 1300. Ale ciekawe byloby zobaczyc jaka jest proporcja np. piekarni,masarni
        czy malych sklepikow zeby miec wlasciwy obraz, moze ktos wie?

        Po drugie: ograniczenia i regulacje otwierania nowych rozszerzania istniejacych
        obiektow istnieja w wiekszosci krajow. Nie ma w tym nic zlego.

        Po trzecie: jaki procent inwestycji zagranicznych stanowily inwestycje w
        hipermarkety/sieci handlowe ? Jakie przyniosly zyski wlascicielom, jakie
        zaplacily podatki (lokalne? do Skarbu Panstwa?) Jaki procent z nich
        korzystalo/korzysta z ulg podatkowych?

        Tak naprawde odpowiedz na te pytania stanowila by jakas w miare obiektywna
        opinie. Inaczej jest to obrzucanie sie argumentami lobby hypermarketowego i
        lobby antyhiperemarketowego - czy Gazety nie stac na wyszukanie i podanie tych
        kilku danych ? Drooodzy dziennikarze: do pracy, to Wasze zadanie domowe.

        Ale pewnie tego nie czytacie tylko skrzetnie przeliczacie wierszowke zamierzajac
        ja wydac: no wlasnie w hipermarkecie czy gdzie indziej ???

        osiolek porfirion
    • Gość: Radek Re: Hipermarketowa histeria IP: 157.25.139.* 09.11.05, 07:01
      Słaba argumentacja tych niby specjalistów. W Super-hiper człowiek ja wejdzie
      goły (byle z kasom) wyjedzie samochodem ubrany i najedzony z chlebem w koszyku.
      Super-hiper i inne Biedronki powinny być na obrzeżach. Tam człowiek nie chodzi
      po jedna bułkę tylko jedzie samochodem z otwartym bagażnikiem na zakupy. Lepiej
      i dla klienta i dla sprzedawców. Co to za super-hiper jak parkingu porządnego
      nie ma bo w centrum. I co to za centrum z wielkim sklepem w środku.
      Nie rozumiem po co tyle krzyku, niech budują na ściernisku. Klient i tak
      przyjdzie, chyba nie liczą na tych drobnych co kupują jeden chlebek. Bo to już
      jest zwykła pazerność. Przynajmniej będzie porządek w mieście i na jego
      obrzeżach. Lepiej niech popatrzą na ulgi Super-hiperowców, ulga za ziemie za
      przysłowiowy złotek, ulga podatkowa, a zysk oczywiście idzie za granicę zamiast
      być skonsumowany w Polsce w obrocie.
      • Gość: xyz Re:Wolnego, wolnego. IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 07:43
        goldi nie bądź taki zatrze trzeźwiony bo ci pukawka stanie:-)

        W niektórych krajach Unii tez są ograniczenia co do lokalizacji sklepu i ich
        godzin otwarcia!
        Inwestycje to jest jedno a wypływ zysków z Polski to jest drugie. Przypomnij
        sobie rożne artykuły i opinie eksperckie na ten temat.
        Bardzo dobrze, że będą ograniczenia w sferze handlu a nacisk na produkcję,
        świadczy to o znajomości tematu p. minister.
        Mamy wolny kraj, demokratyczny, poczekajmy jak zagłosuje sejm.
        • Gość: goldi Re:Wolnego, wolnego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 08:13
          O moje serce to sie cieciu nie martw zdrowo sie odzywiam silownia sport itp
          oraz suplementy a ty oblesny grubasie tylko spiski wietrzysz typowy eloktorat
          PIS i LPR.Moze masz cos co obali moje fachowe argumenty?Wiesz o tym co ja
          napisalem oczywiscie skrotowo napisali min.w poniedzialkowym i wtorkowym Pulsie
          Biznesu,ale dla ciebie to oczywiscie ZYDZI(gorsi niz DORN bo nie z PIS).Takze
          leszczu jak masz cos co obali moja teze to prosze o dokladne dane!!!
      • leo_tax Re:Nie o małe sklepy a zakłady produkcyjne jest 09.11.05, 14:17
        eeee tam....moim zdaniem to totalne bzdury - istnieje target hipermaktetowy jak
        tez istnieje target małosklepikowy i coś mi się zdaje ze najbardziej na
        hipermarkety pyszczą no........kto? no...dobrze ci ktorzy z racji niskiego
        upozazenia nie moga sobie pozwolic na zakupy w hiperkach - ot cala tajemnica.To
        taka polska zawisc.
        A co do pracownikow cieżko tyrajacych w tychze hipermarketach hm.....to ktos
        pomyslal o polaczkach zasuwajacych w Szykago czy jakims Nju Jorku? - oni dymaja
        jeszcze dluzej i jaka cisza.
        Eh Paljaki - zjemy sie sami a dziela dokonczy za nas zawisc


    • demis1 Re: Hipermarketowa histeria 09.11.05, 07:38
      Ludzie czy tak trudno zauważyć.ze likwidacja lub ograniczenie powstawaniu
      nowych obiektów typu super market,doprowadzi do upadku gospodarki o którą tak
      WALCZY PIS na czele z KACZYNSKIMI.Przeciez jako prezydent w-wy nie zadbal o
      nowe miejsca pracy dla ludzi ,jego plujacy do mikrofony z-ca uważał nie tak
      dawno ze dzięki powstaniu ARKADI prace znalazlo setki ludzi z woj
      mazowieckiego.Dzisiaj przewrotowcy PISOWI mówia co innego.Obserwuje
      babcie ,ktore zamiast na bazar czas spędzaja w super sklepie bo tam jest
      taniej.A przecież nikt inny jak KACZYNSKI obiecał ludziom poprawe zycia i
      dostatku,zawsze od kiedy KACZYNSKI i jego koledzy zadzili i zadza WARSZAWA to
      ona stala się zasciankiem,ocencie KRAKOW<POZNAN WROCLAW GDANSK i inne miasta
      POLSKI to ocenicie prace i wyglad w-wy.Problem z super marketami mam wrazenie
      ze problem ma pani od FINANSOW,jej wiedza jest sprzed 20 lat kiedy nie bylo
      wolnego rynku na SWIECIE,a ona i jej PISOWSCY koledzy nie maja o tym
      pojecia.BOZE WIDZISZ I NIE GRZMISZ RATUJ POLAKOW PRZED DEBILAMI
    • Gość: Jola Re: Hipermarketowa histeria IP: 194.181.0.* 09.11.05, 08:13
      Czy ktoś zmusza klientów do robienia zakupów w hiprmarketach??
      JA kupuję w hiprmarkecie bo jest większy wybór, większy asortyment,taniej i
      tracę mniej czasu na szukanie potrzebnej rzeczy w kilku malych sklepach.
      Ten hiprmarket jest dla mnie po prostu wygodnuiejszy i najczesciej tańszy!!!
      A zakupy robię w soboty i niedziele, bo w tygodniu nie mam czasu.
      Zgadzam się natomiast z tym, zeby był na obrzeżach miast, a nie w centrum.
    • wonda2003 Re: Hipermarketowa histeria 09.11.05, 08:15
      Sklepy dyskontowe są zagrożeniem tylko i wyłącznie dla małych sklepików
      spożywczych, a przecież mamy też inne małe sklepy. To hipermarkety stają się
      kombajnami do sprzedaży wszystkiego i koszą z rynku rodzinne biznesy handlowe
      różnych branż. I nie cieszcie się, że teraz jest tanio, bo za kilka lat taki
      Geant zwróci sobie to z nawiązką.
      I niech specjaliści wezmą się za prowadzenie własnych biznesów, to wtedy będą
      wiarygodni.
      Pozdrawiam zwolenników chińskich czosnków z Lidla.

      www.bianitta.pl
    • tow.stalin ooo, znowu sponsorowany tekst w wybiórczej :) 09.11.05, 09:02

      Po pierwsze, zakupy wyłącznie w hipermarketach robi tylko co trzeci Polak -
      wynika z badań firmy analitycznej ACNielsen. Dla porównania - tylko w takich
      sklepach kupuje co drugi Węgier oraz trzy czwarte Czechów i Słowaków.
      Kowalski chętnie za to korzysta z małych sklepów osiedlowych. Zakupy wyłącznie
      w nich robi 16 proc. konsumentów

      zawsze mnie śmieszą gazetowe interpretacje danych statystycznych :) otóż
      okazuje się, że nie ma powodów do paniki, w hipermarketach zaopatruje się TYLKO
      33% polaków (choć powinno 75%), a w sklepikach osiedlowych AŻ 16% :). nic
      dziwnego, że biedne hipermarkety wręcz drżą ze strachu przed potężnymi
      sklepikami osiedlowymi, Wielka Pani Sklepowa to ich horror.
      • Gość: odwazny Re: Hipermarketowa histeria - BZDURA IP: *.mad1.adsl.uni2.es 09.11.05, 10:51
        Jest miejsce dla wszystkich , dla "malych" i hipermarketow.
        Mali sa bardzo drodzy, strona sanitarna - do dyskusji. Hipermarkety, duzo
        tansze i strona sanitarna bez zastrzezen!

        Dajcie ludziom wybrac, i decydowac gdzie chca robic zakupy. Nazywa sie to
        DEMOKRACJA.

        Przy naszych niskich zarobkach, drozyznie rynkowej - hipermarkety sa najlepszym
        wyjsciem. A mali sklepikarze - musza znalesc sposob aby "przyciagnac" klienta.

        Istnieje to we wszystkich krajach Europy i wszystko sprawnie funkcjonuje.
      • Gość: var Godziny pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 10:53
        O wlasnie - mam ten sam problem - wracajac po 18 z pracy mam pozamykane w
        okolicy wiekszosc malych sklepikow. A w tych, ktore sa jeszcze otwarte - nic juz
        prawie nie mozna kupic. Pozostaja markety. Nie bede glodowac przez caly tydzien,
        zeby w sobote dac mozliwosc zarobic drobnym sklepikarzom z okolicy. Bo jest to
        jedyny dzien kiedy moge robic u nich zakupy.
        Supermarket mam 2 przystanki dalej i dziala do 24:00.
    • Gość: EWA z Italii Re: Hipermarketowa histeria IP: *.ip.fastwebnet.it 09.11.05, 09:06
      Wprowadzienie ograniczenia dla hipermarketow to nie jest rozsadne rozwiazanie.
      Wg mnie problemem dla polskiej gospodarki jest to, ze sa one otwarte w kazda
      niedziele. Tu jest problem dla tych ktorzy sa "zmuszeni" do pracy w niedziele.
      Moze zrobic jak kiedys jedna niedziele robacza w miesiacu?!?!
      Zakupy w hipermarketach robia -z reguly- ci ktorzy maja samochod, a nie mniej
      zamozniejsi.
      Sama mialsm przyjemosc kilkakrotnie robic zakupy w tanim markecie: Biedronka,
      Lider Price,...., ale brak tam jakosci towarow!!!!!!!
      Ile razy bylam na siebie wkurzona, ze kupilam tam cos co sie okazalo
      dziadostwem!!!! naszpikowanym chemia!!!!!!
      Nie ma to jak zakupy w malym sklepie, gdzie kontroluje sie wlasny portwel,
      gdzie wybiera sie tylko te artykuly, ktore sa mi potrzebne.
      Czy jestesmy chomikami robiacymi zapasy?
      pozdrawiam
      EWA z Italii
    • Gość: eva Musztarda po obiedzie, trzeba było walczyć 5 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 09:29
      temu jak ruszyła sprzedaż gruntów w środku miast. Trzeba przejrzeć te przetargi
      i policzyć majątki samorządowców którzy dopuścili do takiego szamba. Dzisiaj
      nie ma już polskiego handlu, jest wegetacja na chlebie i mleku, kto się utrzyma
      na takiej sprzedaży. Ludzie ciągną te sklepy, bo nie maja nawet na zakończenie
      działalności. Dzisiaj trzeba dawać zgody na budowę dalszych marketów, niech się
      sami zeżrą i wykończą cenami.
        • corgan Re: Dlaczego PiS chroni interesy drobnych sklepik 09.11.05, 11:10
          Naprawdę osłabiają mnie takie dyskusje i "uszczęśliwianie na siłę". Polakom
          naprawdę nie da się dogodzić ,bo i tak będą narzekać. Kiedyś trzeba było wstawać
          o 5 rano po świeże pieczywo do piekarni i za.ierdalać po całym mieście, żeby
          dorwać upragnione artykuły. Tu mleczko, tam masełko, itp... Zaczęły powstawać
          hipermarkety i jakby nie patrząc są lepiej zaopatrzone niż jakikolwiek sklepik
          osiedlowy. Wchodzę do sklepu i kupuję art. spożywcze, agd, rtv, itp... Wszystko
          w jednym miejscu. Jeżeli ktoś chce kupować w drewnianych, blaszanych barakach,
          po wyższych cenach (żeby wspierać badylarzy, którzy wiążą zapewne ledwo koniec z
          końcem) to proszę bardzo. Nie chcesz hipermarketów- proste, nie chodź do nich. I
          nie oburzajcie się tak, że biedne panie kasjerki muszą pracować w niedzielę. Mam
          nieodparte wrażenie, że podjęły pracę dobrowolnie, a nie na mocy wyroku sądowego.
        • Gość: Lesiek Sarkastyczny i glupi IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.05, 11:16
          Oczywiscie, ze hipermarkety zwiekszyly konkurencje w handlu, konkurencje czyli
          cos na czym mi konsumenci korzystamy. Tyle, ze to byla druga polowa lat 90, dzis
          wielkie sieci, dyskontow czy supermarketow daza do jej ograniczenia, bo ta jak
          wiadomo z kursu mikro I ogranicza ich zyski. Zreszta nie tylko, mieszkam w
          niemczech i tutaj handel detaliczny jest silnie zmonopolizowany, skutek jest
          taki, ze w sklepach wybor jest maly, a ceny wszedzie takie same, czy jest to
          sklep w centrum miasta czy na obrzezach, te same towary maja te same ceny - mamy
          tu do czynienia ze zmowa oligopolistyczna. W polsce na szczesie nie jest za
          pozno na ucywilizowanie warunkow ekspansji duzych sieci, One maja taka sile
          finansowa, ze za chwile wykosza konkurencje lokalna (juz doszlo do wykupienia
          sieci dyskontow zdaje sie przez auchan), a wtedy o tanim jedzeniu i dobrym
          jeddzeniu zapomnimy i bedziemy sie dziwili jak moglismy do tego dopuscic. Te
          argumenty z zyskami to drwina, kazda duza firma stosuje inzynierie finansowa,
          zeby pokazac nizsze zyski podatkowe, wiec te 2,5% to kwestia tzw cen
          transferowych, lub w najlepszym razie promocji majacych za zadanie wykosic mala
          konkurencje. A gadki o tym, ze tylko jedna trzecia polakow ... hm trzeba miec
          toche rozumu i spojrzec, ze nasycenie siecami jest w Polsce stosunkowo male i
          dobrze. O tym ile straca producenci to szkoda gadac i dzisiejsze niskie ceny w
          hipermarketach to raczje zapowiedz zniw jakie one zbiora, kiedy wykasuja
          konkurencje. JAk ktos nie wierzy to niech popyta ludzi, ktorzy mieszkaja za
          granica, albo w malych miasteczkach, gdzie weszly sieci. W wielu, gdzie polozyly
          one lokalna mala konkurencje przestalo byc tanio, a klienci i tak przyjda, bo
          nikt po zakupy o wartosci 50 zlotych nie bedzie jezdzil 20 km, bo i tak bedzie
          drozej niz przeplacajac w loklanym monopolu.
      • Gość: kalmar1967 Re: Do oszczercy IP: *.salbis.pnet.com.pl 09.11.05, 11:35
        Policzmy: ser w cenie 9,90 (w makro jest to cena NETTO) a więc 12,12 brutto, po
        doliczeniu marży w ilości 38 GROSZY mamy 12,50, A sklep dolicza swoją marżę w
        wysokości 2 złote i sprzedaje po 14.50. to gdzie to oszustwo? to jest bardzo
        przyzwoicie mała marża! ktoś spał na matematyce w podstawówce?????
        • Gość: marzyciel:) Regulacje IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 12:51
          po pierwsze zabronić budowania i przebudowywania na koszt gmin dojazdów i
          parkingów dla marketów - to już niby jest zabronione, ale gminy pod pozorem
          jakiegoś remontu w okolicy czy też usprawnienia komunikacji robią takie
          prezenty marketom - niech wszystkie koszty związane z usprawnieniem ruchu na
          ulicy przy której stoi market, zjazdy itp. finansuje market.
          po drugie zakazy dla marketów w centrum - i tak wszyscy dojeżdżają samochodami,
          jeżeli ktoś nie ma niech market wynajmie autobus, wiele go to nie będzie
          kosztować, tylko, że pojęcie centrum trzeba zdefiniować, żeby miasto typu
          sypialnia nie postawiło tabliczki z napisem centrum na obrzeżach z kościołem i
          swerkiem i sprzedawało tereny pom. osiedlami, gdzie mieszkaja 90 % ludzi.
          ściągać wszystkie podatki z marketów, zero zwolnień,
          wprowadzić (jeśli to możliwe) jakiś inny system podatkowy dla nich, nakazać
          część zysków inwestować w kraju w cokolwiek - inaczej mówiąc - zabrać im jak
          najwięcej kasy :) i - jeśli jest taka możliwość - nakazać sprzedaż iluś tam
          procent towaru wyprodukowanego w Polsce.
          No i dobrze by było by określono jak dużo dużych powierzchni (w metrach) może
          powstać na daną liczbę mieszkańców.
          Zabrać się też za dyskonty i też wprowadzić ograniczenia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka