Kolej - największy problem nowego rządu

IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 00:26
A może Pan ''doradca'', chlapnął by coś na temat :dofinasowanie kolei
zachodnioeuropejskich przez budżety tych państw ogromnymi kwotami żeby
wytrzymały zbliżającą się liberalizacje rynku kolejowego !? Zapomniał
Pan ''doradca '' że tzw: '' liberalizacja i komercjalizacja PKP '' , miała na
celu podział i zaniżenie majątku kolejowego do granic nieopłacalności a
następnie sprzedaży tego wszystkiego co nazywało sie PKP za bezcen . Stopień
podziału i sposób w jaki tego dokonano , kwalifikuje decydentów do zarzutu o
niegospodarność i narażenie PKP na wielomiliardowe , powtarzam
wielomiliardowe straty . PKP jako jedyne jak do tej pory zrestrukturyzowały
się w największym stopniu w całej Europie !!!!!! Takich ''dzikich'' przemian
nie przeprowadziły żadne koleje w Europie !!!! Czesi ,
Niemcy ,Francuzi ,Hiszpanie i wielu , wielu innnych zwlekają z gwałtownymi
zmianami i liberalizacja swoich kolei , tylko nasi decydenci zawsze muszą się
wyrywać przed szereg .Każdy z tych ''mądrali'' będzie zawsze i wszędzie
promować liberalizacje bo każdy z tych ''doradców'' ma posadke w jednej lub
kilku spólkach , które powstały po tzw: ''restrukturyzacji'' . Na gruzach PKP
powstało mnóstwo spółek , spółeczek , prezesów , prezesików każda ta spółka
jest w kieszeni podatników . Każda ta spółka ma prezsa , wice- prezesów i Bóg
wie kogo jeszcze a wszyscy oni się w dziwny sposób uwłaszczyli się na majątku
PKP. Konkurencja na torach , to nikt inny tylko wysocy notable którzy
stworzyli sobie '' prywatny folwark '' na fundamentach państwowego
przedsiębierstwa !!! Powtarzam na zakończenie . To wszystko co się dzieje na
PKP to efekt ''dzikiej '' restrukturyzacji i prywatyzacji PKP , która miała
na celu zaniżyć lub zlkwidować a następnie sprzedać za bezcen kilku
cwaniaczkom , którzy dobrze wiedzieli że Bruksela kładzie ogromny nacisk na
kolej a co za tym idzie i pieniądze (i to ogromne ) , które oni przy okazji
zarobią !!!
    • Gość: go Re: Kolej - największy problem nowego rządu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 12:38
      Natychmiast sprywatyzować kolej, infrastrukturę pozostawić w gestii państwa.
      Za większością obywateli nie stoją związki zawodowe, które robia rozpierduchy
      pod sejmem.Zlikwidować podział na uprzywilejowanych obywateli (kolejarze,
      górnicy, pielegniarki itd.) a resztą obywateli, którzy sami sobie muszą radzić
      i nikt im nie pomaga.
      • Gość: papamobil proponuje ,żebyś prywatyzacje zaczął od siebie IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 13:19
        Jeżeli nie wiesz o czym piszesz to nie podchodź więcej do klawiatury bo czynisz
        krzywde sobie i swoim najbliższym .
        • Gość: skimn_x Re: proponuje ,żebyś prywatyzacje zaczął od siebi IP: *.iel.waw.pl 14.11.05, 14:32
          Ale ja wiem o czym pisze. A ty jak zwykle przytaczasz frazesy nt ile to kolej
          (ups. PKP) straciła. Straciła bo ma takich kołków i debili na stanowiskach,
          którzy nic nie robią, a związki na kolei, to sama zbieranina nierobów i jeszcze
          gorszych pajacoof, którzy za utrzymanie status quo pozwalają prezesikom harcować,

          • Gość: papamobil Re: proponuje ,żebyś prywatyzacje zaczął od siebi IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 15:00
            Na mój chłopski rozum to jednak nie wiesz oczym piszesz .
            Po pierwsze ,primo :nie ja wybierałem tych ''kołków i debili''
            Po drugie , primo :moim skromnym zdaniem to co zrobiono z PKP to jest podstawa
            do tego żeby powołać komisje sejmową w celu sprawdzenia tej niby
            restrukturyzacji i prywtyzacji PKP
            Po trzecie, primo:przecież związki i prezesi jadą na tym samym wózku , taka
            symbioza prezesi nie istnieją bez związków i na odwrót . W normalnej sytuacji
            prezes całego PKP zarządzałby jako jednoosobowy zarząd niż ci wszyscy
            związkowcy , prezesi , naczelnicy razem wzięci .
            • aron2004 Re: proponuje ,żebyś prywatyzacje zaczął od siebi 14.11.05, 16:03
              przez pół roku jeździł pociąg z Lublina do Rzeczycy o 3.22

              jak myślicie co woził? komu chce się wstawać o 3 w nocy na pociąg?

    • Gość: driver Re: Kolej - największy problem nowego rządu IP: *.chello.pl 14.11.05, 21:16
      Przepraszam, ale z kilkoma stwierdzeniami eksperta trudno mi się zgodzić. Tym
      bardziej trudno, że o ile pamiętam pan Adrian Furgalski był etatowym doradcą
      ministra transportu Tadeusza Syryjczyka.
      Pisze pan Furgalski: "Państwo jest w takim samym stopniu właścicielem dróg
      asfaltowych jak i dróg żelaznych. Mimo to nie traktuje obu tych gałęzi
      transportu na równych zasadach. Środki na drogi ulegają sukcesywnie zwiększaniu,
      podczas gdy inwestycje kolejowe są zagrożone na skutek niewystarczającego
      finansowego zaangażowania państwa".
      Nie neguję (a nawet boleję nad tym), że inwestycje kolejowe są zagrożone. Żałuję
      jednak, iż pan ekspert nie podał ile pieniędzy wpływa do budżetu od
      użytkowników linii kolejowych. Wbrew temu co usiłują wmawiać od kilkunastu lat
      różni kiepscy politycy, to nie państwo (czytaj wszyscy podatnicy) utrzymują
      uprzywilejowaną grupę "zmotoryzowanych", ale odwrotnie - z drakońskiego
      opodatkowania paliw finansuje się różne nieefektywne przedsięwzięcia. Od
      użytkowników pojazdów samochodowych z samej tylko akcyzy paliwowej budżet
      uzyskuje corocznie kilkanaście miliardów złotych. Te pieniądze powinny być (bo
      takie było pierwotne, dziś już zapomniane przeznaczenie tego podatku)
      przekazywane na budowę i utrzymanie dróg. Kwestią do dyskusji jest jak zrobić,
      by przewozy kolejowe potrafiły się samofinansować (tak jak samofinansuje się
      każda inna gałąź transportu), ale dlaczego pokrywanie niedoborów w PKP ma się
      odbywać akurat kosztem tych, którzy rzadko albo wręcz wcale z usług PKP nie
      korzystają - tego, niestety, pojąć nie potrafię.
      Po drugie - tu znów cytat z pana Furgalskiego: "Autostrady nie są cudownym
      rozwiązaniem. Gdyby zlikwidować jedną tylko główną magistralę kolejową, to w
      zamian - chcąc przewieźć taką samą liczbę pasażerów i towarów - konieczne byłoby
      wybudowanie 20-pasmowej autostrady."
      Nie jestem w stanie ad hoc sprawdzić, w jaki sposób pan Furgalski określił
      szerokość równoważnej autostrady aż na 20 pasów. Argument ten wyglądać może
      sprawiać wrażenie "nokautującego". Ale jedynie może wyglądać, bo - jak wskazuje
      nie tylko teoria ale i praktyka i to nie tylko w Polsce ale w każdym rozwiniętym
      kraju - wciąż po drogach przewozi się więcej ludzi i ładunków niż koleją. Wynika
      to po prostu z większej mobilności transportu samochodowego niż, sztywno
      określonej co do trasy i terminów podróży, kolei. Owszem, gdyby codziennie
      kilkanaście tysięcy osób trzeba było przewozić np. z Warszawy do Gdańska, to z
      punktu widzenia efektywności ekonomicznej zapewne korzystniejsza byłaby
      magistrala kolejowa niż autostrada. Tylko skąd wziąć takie potoki pasażerskie i
      jakie (tudzież jakim kosztem) należałoby stworzyć im zachęty do podróżowania.
      Nie można zapominać, że dla większości korzystających z transportu zbiorowego,
      czas podróży "od drzwi do drzwi" jedynie w niewielkim stopniu zależy od
      prędkości komunikacyjnej głównego środka transportu, a o wiele bardziej znaczący
      potrafi być czas dotarcia do stacji początkowej, czas odprawy i czas dotarcia od
      stacji końcowej do miejsca przeznaczenia. Przy jeździe własnym samochodem ten
      problem nie występuje.
      Natomiast w pełni zgadzam się z niżej podanymi fragmentami artykułu pana
      Furgalskiego:
      "Pora też przestać powtarzać utartą regułkę, że w budżecie nie ma pieniędzy.
      Zamiast gadania trzeba wreszcie zabrać się na serio do reformy finansów
      publicznych, a wydatki budżetu kierować na cele rozwojowe, a nie na przejedzenie."
      "Do świadomości polityków wciąż nie dociera to, że od początku reform w Polsce
      zawsze wydatki infrastrukturalne przegrywały z socjalnymi. Dlatego górnicy,
      kiedy już przejdą na płacone z naszych podatków specjalne emerytury, będą
      jeździć na Śląsku po dziurawych drogach i wypełniać zdezelowane wagony kolejowe. "
      • Gość: kogut kogutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:06
        A Kogutek siedzi na zlotych jajcach i pieje z zachwytu, no nie??? ci.. ci..
        cip....ach ten Kogutek, w tym roku nawet chyba awansował do sejmu??? czy nie dał
        rady???
      • Gość: mmm Re: Kolej - największy problem nowego rządu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 18:44
        1. Kolej też płaci akcyzę za paliwo.
        2. Akcyza za paliwo stanowi dochód skarbu państwa.
        3. Nie oznacza to, że ma być przeznaczona tylko na utrzymanie dróg.
        4. Kolej korzystając z energii elektrycznej też płaci podatki, czy z tego wynika
        że ma się z nich utrzymywać.
        5. Z wyliczeń pana Furgalskiego wynika, że chodzi o dofinansowanie kolei rocznie
        ok. 2 mld przy znaczacym wykorzystaniu funduszy unijnych.
        6. Na koniec należy dodać jeszcze jeden wniosek. Mówiąc o dofinansowaniu kolei
        należy spojrzeć na całkowite koszty transportu, ale to już jest całkiem inna. sprawa
        • Gość: driver Re: Kolej - największy problem nowego rządu IP: *.chello.pl 23.11.05, 13:56
          Gość portalu: mmm napisał(a): > 1. Kolej też płaci akcyzę za paliwo.
          A może "mmm" byś podał jaka część wpływów z podatku akcyzowego od paliw płynnych
          przypada na kolej a jaka na "samochodziarzy". Zwolennicy kolei jako jedną z jej
          zalet podają zazwyczaj, że używa czystej energii, a nie zanieczyszcza środowiska
          produktami spalania ropy naftowej. No to w końcu pociągi są ciągnięte przez
          elektrowozy czy lokomotywy spalinowe ?
          > 2. Akcyza za paliwo stanowi dochód skarbu państwa.
          > 3. Nie oznacza to, że ma być przeznaczona tylko na utrzymanie dróg.
          Przecież nie chodzi o to jak się nazwie ten podatek ani na co przeznaczy. Ważne
          jest od kogo jest pobierany. A akcyzą jest opodatkowany każdy litr paliwa
          kupowanego przez kierowców samochodów. Może mi zatem "mmm" wytłumaczysz dlaczego
          akurat ta grupa społeczeństwa ma być bardziej obciążona daninami na rzecz
          państwa. Aha, i jak to jest możliwe, że w USA nie ma akcyzy od paliw.
          > 4. Kolej korzystając z energii elektrycznej też płaci podatki, czy z tego
          wynika że ma się z nich utrzymywać.
          A czy samochodziarze nie płacą podatków i nie utrzymują tysięcy stanowisk pracy
          - od parkingowych poprzez urzędników rejestrujących samochody (płacąc słono za
          każdy dokument) po mechaników w stacjach diagnostycznych, itd, itp.
          > 5. Z wyliczeń pana Furgalskiego wynika, że chodzi o dofinansowanie kolei
          rocznie ok. 2 mld przy znaczacym wykorzystaniu funduszy unijnych.
          Przez wiele ostatnich lat budżet polskiego drogownictwa (budowa i utrzymanie
          dróg) opiewał właśnie na ok. 2 mld zł (równowartość ok. 1/6 - 1/7 ogółu wpływów
          z akcyzy paliwowej).
          > 6. Na koniec należy dodać jeszcze jeden wniosek. Mówiąc o dofinansowaniu kolei
          należy spojrzeć na całkowite koszty transportu, ale to już jest całkiem inna sprawa.
          Nie wiem co masz na myśli, ale biorąc pod uwagę całkowite koszty transportu
          raczej trudno będzie znaleźć uzasadnienie dla większości inwestycji kolejowych.
          Piszę to - naprawdę - z bólem, bo żal mi kolejarzy, ale to jest ich wina że
          przez ostatnie dziesięciolecia nie potrafili zauważyć iż kolejnictwo przestaje
          być konkurencyjne wobec innych gałęzi transportu.
    • aaki czemu w czechach istnieją dalej liczne lokalne 15.11.05, 22:40
      linie kolejowe,a u nas sie je zamyka? przeciez są bardziej zmotoryzowani od polaków
    • krid Re: Kolej - największy problem nowego rządu 20.11.05, 23:35
      jesli stawia sie problem inwestowac w infrastrukture kolejowa czy drogowa to ja
      stawiam na kolejowa. kolej to poprostu przyszlosc bo zuzywa owiele mniej energi
      niz transport drogowy. a konczace sie zasoby ropy naftowej i tak w perspektywie
      20 lat sprawia ze te drogi nikomu niebeda potrzebne.
      • Gość: aron Re: Kolej - największy problem nowego rządu IP: *.lublin.enterpol.pl 22.11.05, 07:40
        ropa się skończy a na gazie to pewnie nie można jeździć, no nie? Albo na oleju
        rzepakowym.
        • Gość: lolek Re: Kolej - największy problem nowego rządu IP: 213.199.204.* 22.11.05, 15:02
          a gaz butan to własnie z ropy.
      • Gość: driver Re: Kolej - największy problem nowego rządu IP: *.chello.pl 23.11.05, 14:02
        krid napisał: w perspektywie 20 lat sprawia ze te drogi nikomu niebeda potrzebne.
        Ciekawe po czym będą jeździli rowerzyści i komunikacja zbiorowa ....
    • Gość: TadeuszLuzny Kolej a zanieczyszczenia... IP: *.sympatico.ca 22.11.05, 19:39
      Autor stwierdzil ze: "Transport drogowy odpowiada za 80 proc. zanieczyszczeń"
      Ja tam sie na tym nie rozumiem ale np. w Kanadzie, ktora podejrzewam ze jest
      bez porownania bardziej zmotoryzowana niz Polska, kolej odgrywa role marginalna
      a zdecydowana wiekszosc towarow jest transportowana wielkimi ciezarowkami. Otoz
      w tej Kanadzie a konkretnie w Ontario samochody sa odpowiedzialne za 24%
      zanieczyszczen! Reszta to glownie przemysl i elektrownie weglowe oraz
      zanieczyszczenia z USA...
      • hki Re: Kolej a zanieczyszczenia... 22.11.05, 20:35
        Pierwsza rzecża którą powinni zrobic w sprawie transportu kolejowego to
        przerzucic TIRy na wagony-taki system dziala w Austrii,Wloszech...Zrobic
        terminale na granicach i wozic....Po drugie samorządy często zbyt slabo
        wlączają się w akcje dot.rozwoju kolei- przyszloscia powinny byc autobusy
        szynowe generujace ruch szynowy. U nas jednakze planuje się tylko obcięcie
        kolejnych linii....
        • Gość: driver Re: Kolej a zanieczyszczenia... IP: *.chello.pl 23.11.05, 14:10
          hki napisał: Po drugie samorządy często zbyt slabo wlączają się w akcje
          dot.rozwoju kolei- przyszloscia powinny byc autobusy szynowe generujace ruch
          szynowy.
          W piątek rano (ok. 8.40) w I programie radia podano taką oto informację (cytuję
          z pamięci): "Zarząd województwa opolskiego kupuje szynobus do obsługi linii
          Opole - Kluczbork. Koszt jednego szynobusu to 3,5 mln zł, czyli tyle co 20
          autobusów, a koszt jednego wozokilometra to odpowiednio 14 zł (szynobus) i 2 zł
          (autobus). Planuje się trzy kursy szynobusu na dobę; autobusy na tej trasie
          jeżdżą co 15 minut."
          Dodam jeszcze od siebie, że za szynobusy trzeba będzie zapłacić z pieniędzy
          zabranych wszystkim podatnikom (bo przecież przewoźnik czyli PKP jest biedny), a
          na autobusy nie wyłożono by z budżetu ani złotówki.
    • Gość: WAJS Re: Kolej - największy problem nowego rządu IP: 212.157.43.* 07.12.05, 11:27
      Coś mi się zdaje, że to pan Wach się wypowiada, Pan Andrzej Wach.
      Nie do końca się z tym zgadzam. Prywatyzacja kolei powinna przebiegać
      równocześnie z liberalizacją rynku kolejowego. Wtedy zobaczylibyśmy, czy
      spółeczki, o których Pan pisze miełyby szanse na przetrwanie.

      Pozdro
Pełna wersja