sekwana2005
21.11.05, 08:56
Dla mnie obojętne - czy w ramach "pluralizmu" Kaczyńscy będą mieli 3 czy 4
przedstawicieli PiS.
Kiedyś po zmianach rządów robiono reorganizacje minsterstw, by hurtem pozbyć
się dyrektorów departamentów.
Teraz idzie to dalej - także wobec organów konstytucyjnych, gdzie celowo
przyjmowano założenie, iż są do nich delegowani w różnych latach
przedstawiciele Sejmu, Senatu, Prezydenta, by zapewnić i ciągłosć pracy, i
reprezentatywność.
Zapewne kolej przyjdzie na Sąd Najwyższy, Trybunały Stanu i Konstytucyjny etc.
By usunąć jakieś osoby majace tam mandat od Wałęsy, Kwaśniewskiego, z
poprzednich 2-3 parlamentów...
A tak chwalony przez obecnych właścicieli Polski prezydent USA nawet nie
spróbuje pomysleć o naruszaniu takich zasad działających u nich 100-200 lat.
I sprawdzajacych się, między innymi by zapewnić kontrolę między rządzącymi a
opozyją