janifer
25.11.05, 10:37
"...napływ środków z Unii ma znaczenie drogorzędne, prawdziwe zaś korzyści,
jakie Polska ma z członkostwa z Unii, wynikają z narzuconych nam przez
Brukselę reguł postępowania"
- to kolejna ważna prawda,jaka pojawia się w
publicystyce p. Witolda Gadomskiego. Mam prośbę do autora: byłbym wdzięczny,
gdyby zechciał się Pan zainteresować "oporem" znacznej części lokalnych
samorządów wobec standardów i zasad Unii,warunkujących uzyskanie
współfinansowanie projektów. Mam na myśli głównie zasadę dodatkowości i
zasadę programowania regulujących działanie funduszy strukturalnych.
Wymuszają one na samorządach zbawienne dla ich przyszłości procedury
wymagające wiedzy menedżerskiej, odpowiedzialności,
gospodarności....Większość samorządów traktuje je jednak jako złośliwe
wymyśły sfrustrowanych biurokratów z Brukseli, mające na celu utrudnienie
dostępu do funduszy.
Temat ogromny i ważny, godny Pańskiego pióra i spojrzenia na to zagadnienie
przez pryzmat cytowanej na wstępie tezy.