Gość: MACIEJ
IP: *.ny325.east.verizon.net
17.10.02, 04:12
Moj szanowny kolega Fizyk napisal:
"Ten pieniadz z lat 90 tych okaze sie jednak pusty,aczkolwiek z opoznieniem.
To implikowaloby spora dewaluacje dolara i wystapienie inflacji,co wymusiloby
WZROST STOP PROCENTOWYCH I ZAMIENILOBY OBECNA STAGNACJE W RECESJE"
Jesli DOW spadl z 11,500 na 8,000 tzn ze pusty pieniadz byl,choc Fizyk
podejrzewa ze jest w dalszym ciagu.
Dolar spadl juz o ok 11% w stos do euro a Fizyk chce jeszcze wiecej.
A teraz do tematu.
Co robic jak jest za duzo pieniedzy na rynku?
Logika Fizyka podpowiada,ze trzeba podniesc stopy procentowe i tak wlasnie
zrobiono w 1928,9 od 3,5% podniesiono do 6% w sierpniu 1929.
No i zaczela sie polka.
Dopoki Benjamin Strong (Fed z NY) zyl ,to nie pozwalal niedoswiadczonym na
glupie(nie wiem dlaczego jeden z forumowiczow pisze glubszy,najglubszy przez
dzwieczne "b".Musi byc sprawa edukacji) eksperymenty.
Zmarl biedak w 1928 i dlatego 1929 mogl tak sie nam wryc w pamiec.
NO WIEC CO ROBIC JAK JEST ZA DUZO PIENIEDZY NA RYNKU??
Trzeba je pomoc ludziom rozsadnie wydac.
A kiedy ludzie chetniej wydaja pieniadze???
To ,to juz Fizyk wie.
Wtedy ,kiedy sa nizsze stopy procentowe.
I ten eksperyment jest przeprowadzany nie tylko teraz ,ale byl juz za Reagana.
Po obnizonych stopach procentowych ludziska kupuja domy,samochody i biznasy
itd.
Zeby jednak kupic dom na kredyt,trzeba miec sporo swoich pieniedzy na down
payment.
I te pieniadze z tego BABLA sa down paymentem na dom.
A jak sie dom buduje,to sie najpierw drzewo tnie,pozniej zawozi do tartaku
itd.
Czyli rozkreca sie gospodarke.
A jak sie juz dom ma,to trzeba go pomalowac i kupic kupe sprzetow itd-czyli
rozkreca sie gospodarke.
I niech mnie teraz ktos powie,ze jest inna metoda wzrostu gospodarczego niz
POPYT WEWNETRZNY.
Ale do tego zeby zyc jak Amerykanie-trzeba myslec jak Amerykanie.
No wiec wielka prosba koledzy,nie podsylajcie mnie tu Gadomszczaka do Stanow.