Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z właś...

IP: proxy / 217.96.43.* 22.10.02, 19:16
oczywisty populizm - ale skąd nagle u pana Wielgo taka zmiana
poglądów ten znany bojownik o prawa eksmitowanych nagle pisze
cos w miare sensownego,
Ciekawe co sądzicie a projekcie - w wątku DOM juz piszemy na ten
temat ale może byc tu
Pozdrawiam
    • Gość: zima Uwaga do grafiki IP: *.s206.odu.edu 22.10.02, 22:46
      I znowu trzeba lupy aby cos zobaczyc. Ciagle to samo. Okno
      otwiera sie na 1/4 monitora a wykres zajmuje tylko 1/8.
    • Gość: TONY Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.proxy.aol.com 22.10.02, 22:49
      Rzad staje na glowie zeby zdobyc wiecej glosow,w wyborach.I to
      jest posunecie czysto polityczne.Tyle zniszczyl programow dla
      Polski.A teraz chce pokazac serce.Ale wszyscy wiedza ze to jest
      obluda SLD-nie wierzcie zdrajcom,i nie glosujcie na bande
      koleszkow.
      • Gość: IrMa Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 23.10.02, 10:39
        Nie przypominam sobie w dosc dlugim pobycie na swiecie, zeby kapitalizm troszczyl sie o swoich robotnikow i nie przypominam z
        historii, aby robotnicy oddawali zycie walczac o dobro kapitalistow. Taki paradoks mial miejsce w Polsce. A teraz wielki wrzask, ze
        kapitalisci robia swoje. To jakas paranoja. Ja nie widze roznicy miedzy opcjami politycznymi. Kazda z nich dazy do tego samego.
        Optymalny zysk przy minimalnych kosztach. Nie wazne czy chodzi o towary czy tzw. zasoby ludzkie. Naiwni mysla, ze jak nie SLD to
        kto, moze reanimowac AWS? albo partie Pana Frasyniuka? Wybor nalezy do Was, a WY "robta co chceta". Nie liczylabym jednak na
        jakiekolwiek efekty. No moze milosnikom mocnych wrazen dostarczyc moze Pan Lepper i jego prawny doradca mec. Dzido. Z gory
        zycze zdrowia, bo na rozum za pozno.
    • Gość: Stach Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.ols.vectranet.pl 22.10.02, 23:42
      Jestem "kamienicznikiem" i mam w związku z tym jeszcze dwie
      rodziny na utrzymaniu (prócz własnej), rodziny, które od 6 lat
      nie płacą czynszu. Mam sądowy nakaz eksmisji do pomieszczenia
      socjalnego. Na lokal zastępczy z gminy czeka sie ok. 17 lat.
      Marzy mi się aby ta chałupa się spaliła - wtedy przynajmniej
      plac byłby coś wart.
      • Gość: IrMaI Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 23.10.02, 11:04
        I slusznie, pewno najlepiej z zawartoscia. Czy o to wlasnie chodzi, Ciekawe czy spowiada sie Pan z grzesznych mysli?
      • Gość: ajax Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.ite.waw.pl 23.10.02, 15:08
        To jest niezła myśl. Znasz może jakąś "dziewczynkę z zapałkami" ?
    • Gość: Kris P. Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.wmmv.put.poznan.pl 23.10.02, 08:16
      Analiza analizą, ale brakje wniosków końcowych z tej analizy.
      Czyżby tak trudno byłoby je dostrzec? Wydaje mi się, że są
      oczywiste. Po pierwsze spójżmy na to z perspektywy sondaży
      oceniajacych szanse wyborcze ugrupowań koalicji SLD-UP. 33% to
      aż, ale także tylko, bo to oznacza, że w samorządzie ta koalicja
      bedzie w mniejszości, a więc SLD jest żywotnie zainteresowane by
      życie samorządów utrudnić, a opinię o ich działaniach jak
      najbardziej zdołować. Oczywiście są dwa czułe miejsca: to
      bezrobocie i bezdomność - to widać, to jest społecznie źle
      odbierane, i tego nie da się szybko załatwić. Piękne pole do
      popisu dla odpowiedniej propagandy na rzecz "zatroskanego" SLD.
      Po drugie - cel bliższy nie ma eksmisji to nie ma koło tego
      awantury medialnej, a więc nie ma okazji by rząd musiał się z
      niewygodnych rzeczy (choćby budżet wzięty z sufitu bo
      niedomykający się, ale można też przytoczyć np. sytuacje w
      budownictwie czy knot z kredytem konsumenckim) szczególnie przed
      wyborami ale nastepne prezydenckie, czy też wcześniej referendum
      akcesyjne tuż, tuż, A sprawy związane z bezdomnością tak
      niesprzyjają oczekiwanemu wynikowi tych głosowań.
      Po trzecie - głosów kamieniczników jest mniej niż potencjalnych
      eksmitowanych o to już ten rząd zadbał wpatrując się z uporem
      maniaka w słupki poparcia, zamiast wziąść się ostro za poprawę
      sytuacji ekonomicznej w perspektywie i bliższej i dalszej.
      Po czwarte - gdyby samorząd nie miał tego kłopotu jeszcze mógłby
      okazać się skuteczny w swych działaniach, ludzie w
      społeczeństwach lokalnych przestaliby oglądać się na Warszawkę i
      co za tym idzie zmalałby prestiż i poparcie dla bosów rządowych
      (czytaj partyjnych) i ich łaska czy poparcie w jakichkolwiek
      lokalnych sprawach (co ma swoje przełożenie na efekt
      propagandowy) nie miałoby znaczenia.
      Mało? jak chcecie dodajcie resztę, bo jest jeszcze co dodać.
    • Gość: Jan Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: 194.204.144.* 23.10.02, 09:35
      Nie rozumiem sensu artykułu. Jestem absolutnie przeciwny
      eksmisjom "na bruk". Będąc konsekwentnym GW będzie musiała
      promować "szwadrony śmierci" bo co zrobić z "elementem"
      poniewierającym sie na ulicy lub w kanalizacji ?. Prawdziwy
      problem to jak zmusić samorządy i rząd do budowy mieszkań
      zastępczych o naprawde zaniżonych standartach. Tylko takie
      rozwiązanie ma sens polityczny, cywilizacyjny i ekonomiczny.
      Trzeba wybudowac baraki slumsy itp. Sam brałem udział w procesie
      przygotowywania eksmisji więc nie chodzi o populizm tylko o
      pragmatyzm. Porzednie opinie to hucpa polityczna lub wyraźne
      interesy posiadaczy kamienic o które nalezy zadbać w sposób
      możliwy do przyjęcia w 21 wieku, bo nie znajdziemy chetnych do
      tłumiena krwawych protestów a i do Australii nie da sie wywieźć
      niezadowolonych jak chociażby zrobili w 19 wieku Anglicy.
      • Gość: ju Re:Szwadrony śmierci IP: *.unused.zigzag.pl 23.10.02, 10:01
        Autor komentarza, broniąc eksmitowanych (których conajmniej dostatecznie chroni
        dotychczasowa ustawa), uderza w podstawowe zasady logiki i ekonomii. Lokale
        socjalne (rzeczywiście socjalne o niskim standardzie) powinny przysługiwać
        tylko faktycznie potrzebującym. Propozycja rządiu wychodzi naprzeciw wszelkiej
        maści cwaniakom.
      • Gość: ajax Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.ite.waw.pl 23.10.02, 12:19
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Prawdziwy
        > problem to jak zmusić samorządy i rząd do budowy mieszkań
        > zastępczych o naprawde zaniżonych standartach.

        Dlatego rząd i parlament powinien uchwalać prawo skierowane do stosownych
        terenowych urzędów państwowych, a nie prywatnych właścicieli nieruchomości.
        Jak ? Wydając burmistrzowi, prezydentowi miasta, wojewodzie, ... w ciągu roku
        budżetowego nakaz budowy baraków socjalnych o podstawowym standardzie i w
        ilości proporcjonalnej do liczby ludności miasta, gminy, województwa. Proste ?!
        Jeszcze wzmocnić nakaz odpowiednio surowymi sankcjami.

        > Porzednie opinie to hucpa polityczna lub wyraźne
        > interesy posiadaczy kamienic o które nalezy zadbać w sposób
        > możliwy do przyjęcia w 21 wieku, ...

        Hucpą jest to, co wyrabiają kolejne rządy, prezydent i parlamentarzyści. Świat
        już przestał się śmiać z 'polnishe wirtschaft'. Dzisiaj zabużanie w Strasbourgu
        pokażą kolejny raz, ile kosztuje bimbanie ze sprawiedliwości. W kolejce czekają
        tysiące innych pozwów od obywateli skrzywdzonych przez totalitarne państwo. W
        tej kolejce są też pozwy od właścicieli nieruchomości zajętych przez lokatorów
        na podstawie decyzji administracyjnych.

        Ja nie chcę, żeby ktokolwiek dbał o moje interesy. W szczególności Jan i jemu
        podobni dobrodzieje. Sam o nie zadbam w 21 wieku.
    • Gość: ajax mieszanie herbaty IP: *.ite.waw.pl 23.10.02, 09:36
      Podobnie jak przyjaciel krótki zauważyłem pozytywną przemianę
      ustrojową u red. Marka Wielgo. Wreszcie redaktor zrozumiał (?),
      że od mieszania herbata nie robi się słodsza. Urzędnicy
      ministerialni myślą, ze nowe przepisy zmniejszą zjawisko
      bezdomności i zlikwidują krysys budownictwa. Im się wydaje, że
      dom powstaje z papieru, na którym pracowicie drukują swoje
      idiotyczne pomysły. Panowie, domy buduje się z kamienia, cegły,
      betonu, drewna, cementu, stali, szkła, ... ale nie z papieru (no
      może płyty gipsowo-kartonowe są wyjątkiem). Już teraz należy
      rozpocząć program budowy tanich drewnianych baraków na obrzeżach
      miast dla biednych eksmitowanych współobywateli, coby nie
      lądowali na bruku. Barak buduje się (sprawna ekipa) maksimum
      przez tydzień. Proces inwestycyjny dla szeregu baraków jest
      jeszcze krótszy. Żadnych wygód - tylko zimna woda, energia
      elektryczna (oba media w/g liczników), sanitariaty wspólne w
      podwórzu, ogrzewanie piecykami typu "koza" opalanymi chrustem,
      opadłymi liśćmi, ew. węglem. Taki program spełni dwojaką
      funkcję : socjalną i represyjną. Socjalną wobec rzeczywiście
      biednych, represyjną wobec cwaniaków. Bieda w tym, że urzędnicy,
      wraz z ministrem infrastruktury Markiem Polem, nigdy w życiu nic
      nie wybudowali za własne pieniądze i nie wiedzą co-ile kosztuje.
      Stąd ich neo-komunistyczne podejście do prawa własności i
      nieruchomości. Gdyby czynsze były rzeczywiście wolnorynkowe i
      sfera najmu mieszkań nie była tak upolityczniona, to dziedziną
      zainteresowaliby się prywatni inwestorzy. Boom budowlany
      zapewniony. W perspektywie wzrost podaży mieszkań na wynajem,
      spadek ceny (czynszu) i swoboda przemieszczania się obywateli w
      poszukiwaniu pracy.
    • Gość: Smauggg Re: Analiza: Wstydź się pan, panie Wielgo! IP: *.katowice.pik-net.pl 23.10.02, 10:29
      Myślałem, że ten parszywy błąd zdarza się tylko komentatorą
      sprotowym i kibicą, ale, jak widać nieobcy jest też dziennikarzą:

      "Ówczesna minister budownictwa Barbara Blida zapewniała, że
      chodzi o przeciwdziałanie patologiom - niepłaceniu czynszu czy
      dewastacją mieszkań."

      A poniżej kolejny przykład olewania języka polskiego:

      "Oznacza to, że kilkadziesiąt tysięcy właścicieli może po 1
      grudnia podnieść czynsz około 600 tys. zamieszkujących je
      rodzinom do wysokości 3 proc. tzw. wartości odtworzeniowej,
      czyli z obecnych 2-3 do 4,5-7 zł za m kw. miesięcznie (w
      Warszawie nawet do 10 zł za metr)."

      Wstyd
      • Gość: IrMa Re: Analiza: Wstydź się pan, panie Wielgo! IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 23.10.02, 10:55
        Nie bardzo wiem kto ma sie wstydzic, ci co czynsze podniosa bo potrzebuja pieniedzy, nie wazne na co, czy Ci co nie moga dac lok.
        dodatkow, tez podobno z braku pieniedzy , a moze ma sie wstydzic autor artykuku, ze pisze i rzuca swiatlo na rzeczywistosc?Jezeli
        juz ma byc wstyd, to wstydzmy sie MY wszyscy za przyzwolenie na rozkradanie Panstwa, za fascynacje tymi ktorzy szybko i latwo
        sie bogacili, nie pytani o zrodlo dochodow. Lekarze leczcie sie sami, zmieniajcie swoja mentalnosc, niech uczciwosc znowu nabierze
        wartosci. Nie glosujcie na nikogo, kto jest chociaz odrobine umoczony w jakakolwiek afere. Prawo ich nie ukarze, jedyna kara moze
        byc odsuniecie od wplywow, zrodel informacji i mediow, bo naiwnych nie sieja, oni sami rosna, mamieni mirazem latwosci bycia
        Wielkim.
        .
        • Gość: Ar Re: Analiza: Wstydź się pan, panie Wielgo! IP: *.citicorp.com 23.10.02, 14:14
          Szanowna Pani Komunistko

          -Nie bardzo rozumiesz, bo przedmowcy chodzilo o skladnie jez.
          polskiego w zacytowanym fragmencie artykulu.

          Ale skoro juz cos piszesz to:

          -Wstydzic moga sie jeszcze ci, ktorzy nie placa czynszu i nie
          zawsze brak im pieniedzy.

          -Twoje rozumowanie jest strasznie plytkie. To dlatego Samoobrona
          i LPR maja w Polsce poparcie. Naiwnych nie sieja? "Mniej
          rozgarnietych" tez!

          "Wszystkiemu winny jest rzad J. Buzka" - no jasne, wszystko jest
          albo czarne albo biale. Uczyc sie trzeba moja droga. (osobiscie
          uwazam, ze ten rzad byl do niczego - ale na pewno nie jest
          winien za wszystko co zle w Polsce)

          Pozdrawiam i zycze postepow w zrozumieniu swiata.
      • Gość: wielgo Re: Analiza: Wstydź się pan, panie Wielgo! IP: *.stacje.agora.pl 23.10.02, 15:30
        Szanowny Czytelniku Polonisto
        zapewniam Cie, ze nie olewam jezyka polskiego. Czasem zdarzaja sie nam bledy, ale wynika to jedynie z pospiechu badz
        niezbyt uwaznego skracania tekstow przez redaktorow (nazywamy to �skracaniem po wyrazach�). Tak bylo w tym przypadku.
        Zdanie oryginalne wygladalo tak: �Ówczesna minister budownictwa Barbara Blida zapewniała, że chodzi o przeciwdziałanie
        patologiom, objawiającym się niepłaceniem czynszu czy dewastacja mieszkan". Redaktor zmienil na �Ówczesna minister
        budownictwa Barbara Blida zapewniała, że chodzi o przeciwdziałanie patologiom - niepłaceniu czynszu czy dewastacja mieszkań",
        ale potem poprawil na �dewastacji� (sprawdz w papierowym wydaniu Gazety).
        Drugi blad nawet dla mnie jest niezrozumialy. Napisalem w zadaniu slowo �rodzin�, a w tekscie jest �rodzinom�. Sprawdzilem nawet, w
        kolumne po korekcie, ale tam tez jest �rodzin�. Wyglada mi to na sabotaz. Ale bije sie w piers, bo zdanie bylo zbyt skomplikowane.
        Bardzo dziekuje za uwagi. Dla mnie jest to doskonala nauczka, ze nie mozna popadac w rutyne.
        Ps. pozdrowienia od gazetowych korektorek
    • Gość: kiki Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.wbk.com.pl 23.10.02, 10:54
      Szanowny Panie Redaktorze.
      Nieukrywam, że chętnie czytam Pana artykuły. Sprawny język i
      zbliżanie się niekiedy do okolic sedna. Ale musi Pan wybrać czy
      chce Pan malować piękne czy piękniejsze twarze. Wynajem mieszkań
      jest tak samo zjawiskiem ekonomicznym jak praca i bezrobocie.
      Jakoś nie widać aby powstał nakaz zatrudniania w firmach
      prywatnych bezrobotnych. Takie zjawisko jest jednak w przymusie
      wynajmu. Może być nam żal eksmitowanych ludzi ale komu jest nas
      żal, gdy musimy zbierać prezerwatywy, wymiociny i kał po
      SLDowskich pupilach?
      • Gość: IrMa Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 23.10.02, 11:01
        Gość portalu: kiki napisał(a):

        > Szanowny Panie Redaktorze.
        > Nieukrywam, że chętnie czytam Pana artykuły. Sprawny język i
        > zbliżanie się niekiedy do okolic sedna. Ale musi Pan wybrać czy
        > chce Pan malować piękne czy piękniejsze twarze. Wynajem mieszkań
        > jest tak samo zjawiskiem ekonomicznym jak praca i bezrobocie.
        > Jakoś nie widać aby powstał nakaz zatrudniania w firmach
        >prywatnych bezrobotnych. Takie zjawisko jest jednak w przymusie
        > wynajmu. Może być nam żal eksmitowanych ludzi ale komu jest nas
        > żal, gdy musimy zbierać prezerwatywy, wymiociny i kał po
        > SLDowskich pupilach?
        Czy To czasem nie przesada, o ile wiem bezrobocie i bezdomnosc to raczej produkt uboczny radosnej tworczosci Pana Buzka i jego
        doradcow. Chyba ze to nie sa ludzie, ci pupile, proponuje eksterminacje, kamienice beda czyste, ale byc moze i puste. Bo przeciez Ci
        "niepupile" zamieszkuja na ogol "rezydencje".
        • Gość: kiki Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.wbk.com.pl 23.10.02, 11:41
          Gość portalu: IrMa napisał(a):

          > Gość portalu: kiki napisał(a):
          >
          > > Szanowny Panie Redaktorze.
          > > Nieukrywam, że chętnie czytam Pana artykuły. Sprawny język i
          > > zbliżanie się niekiedy do okolic sedna. Ale musi Pan wybrać czy
          > > chce Pan malować piękne czy piękniejsze twarze. Wynajem mieszkań
          > > jest tak samo zjawiskiem ekonomicznym jak praca i bezrobocie.
          > > Jakoś nie widać aby powstał nakaz zatrudniania w firmach
          > >prywatnych bezrobotnych. Takie zjawisko jest jednak w przymusie
          > > wynajmu. Może być nam żal eksmitowanych ludzi ale komu jest nas
          > > żal, gdy musimy zbierać prezerwatywy, wymiociny i kał po
          > > SLDowskich pupilach?
          > Czy To czasem nie przesada, o ile wiem bezrobocie i bezdomnosc to raczej
          produk
          > t uboczny radosnej tworczosci Pana Buzka i jego
          > doradcow. Chyba ze to nie sa ludzie, ci pupile, proponuje eksterminacje,
          kamien
          > ice beda czyste, ale byc moze i puste. Bo przeciez Ci
          > "niepupile" zamieszkuja na ogol "rezydencje".


          Droga(i) IRMa
          Cenimy Twój grafomański styl i płodność. Ale chyba powinnaś zmienić portal na
          jakiś inny lub przynajmniej dyskusję.
          Dla przypomnienia czy z uwagi na wprowadzenie rynkowych cen chleba, masła itp
          zaprzestalimy go kupować, podobnie z płatną służbą zdrowia - czy ona się nie
          rozwija.
          O to, że kamienice nie będą puste w cenie rynkowej to się nie martwimy

          Pozdrawiam
    • Gość: Kamień Lata mijają, a kiełbacha wiecznie świeża IP: 213.17.234.* 23.10.02, 11:19
      Niedawno przeglądałem archiwum Gazety Wyborczej.
      Od lat pisze się, że najem to kiełbacha wyborcza.
      KIEŁBACHA WIECZNIE ŚWIEŻA, JAK LENIN WIECZNIE ŻYWY !
      Analiza: Rząd walczy z bezdomnością czy z właścicielami nieruchomości?







      Marek Wielgo 22-10-2002

      Rząd Leszka Millera proponuje zniesienie możliwości eksmitowania lokatorów na
      bruk. Skąd ten nagły objaw troski?

      Zakaz eksmitowania lokatorów na bruk obowiązywał w PRL oraz w pierwszych latach
      III RP. Dopiero w 1994 r. koalicja SLD-PSL zdecydowała się poluzować prawo
      eksmisyjne w ramach reformy czynszowej. Ówczesna minister budownictwa Barbara
      Blida zapewniała, że chodzi o przeciwdziałanie patologiom - niepłaceniu czynszu
      czy dewastacją mieszkań. Blida lubiła powtarzać, że pokaźną grupę niepłacących
      stanowili stosunkowo zamożni lokatorzy i to właśnie na nich groźba eksmisji na
      bruk miała działać dyscyplinująco.

      Po ośmiu latach rząd SLD-PSL-UP zaproponował przywrócenie PRL-owskich
      rozwiązań. W Sejmie leży już stosowny projekt nowelizacji kodeksu postępowania
      cywilnego, który ma zakazać eksmitowania lokatorów na bruk. Rząd tłumaczy to
      wyłącznie względami humanitarnymi. Czy jednak nie przyświecały mu także inne
      cele? Tak się bowiem składa, że taką propozycją rząd może upiec aż trzy
      pieczenie na jednym ogniu.

      Pierwsza pieczeń

      Pewnie to przypadek, ale media zaczęły trąbić o wielkiej wrażliwości rządu SLD-
      UP-PSL na los lokatorów akurat tuż przed wyborami do samorządów (rząd przyjął
      projekt noweli 24 września, co Biuro Informacyjne Rządu skwitowało w
      komunikacie jednym zdaniem: "Zmiany ułatwiające dochodzenie i egzekucję
      należności dotyczą (...) zwłaszcza wykonania orzeczeń o opróżnieniu lokalu
      mieszkalnego, przewidując obowiązek dostarczenia eksmitowanemu dłużnikowi
      odpowiedniego pomieszczenia".

      W tym miejscu warto jednak przypomnieć, komu eksmisje na bruk nie grożą już w
      tej chwili. Zgodnie z obowiązującą od lipca 2001 r. ustawą o ochronie praw
      lokatorów, sąd musi przyznać lokal socjalny (minimum 5 m kw. pokoi na osobę):
      kobietom w ciąży, rodzinom z niepełnoletnim dzieckiem, osobom obłożnie chorym,
      osobom niepełnosprawnym, emerytom i rencistom, bezrobotnym, "osobom
      spełniającym przesłanki określone przez radę gminy w uchwale".

      Czy ta ustawa niewystarczająco chroni lokatorów?

      Druga pieczeń

      Premierowi Millerowi i wicepremierowi Kołodce z całą pewnością sen z powiek
      spędzają skutki orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie czynszów.
      Przypomnę, że Trybunał uchylił przepis ograniczający ich podwyżki m.in. w
      prywatnych kamienicach. Oznacza to, że kilkadziesiąt tysięcy właścicieli może
      po 1 grudnia podnieść czynsz około 600 tys. zamieszkujących je rodzinom do
      wysokości 3 proc. tzw. wartości odtworzeniowej, czyli z obecnych 2-3 do 4,5-7
      zł za m kw. miesięcznie (w Warszawie nawet do 10 zł za metr).

      Organizacje lokatorskie alarmują, że jeśli tych podwyżek nie zrekompensują
      lokatorom dodatki mieszkaniowe, przez Polskę przejdzie potężna fala eksmisji! W
      rozpaczliwej sytuacji znaleźli się jednak nie tylko lokatorzy, ale także...
      rząd. Oczywiście premierowi i jego urzędnikom nie grozi eksmisja z gmachu w
      Alejach Ujazdowskich. Rzecz w tym, że sypie się projekt przyszłorocznego
      budżetu i rząd nie może zwiększyć wydatków na dodatki mieszkaniowe. Dlatego
      oprócz marchewki w postaci zakazu eksmisji na bruk, zaproponował też i kij - na
      początku miesiąca cichcem skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o
      dodatkach mieszkaniowych, mający ograniczyć ich dostępność.

      Zgodnie z tą ustawą od 2003 r. dochód na osobę uprawniający do dodatku ma być
      podniesiony ze 100 do 110 proc. najniższej emerytury (dziś byłoby to około 586
      zł), a w przypadku osób samotnych - ze 150 do 160 proc. Rządowa nowela miałaby
      do tego nie dopuścić. Ponadto m.in. zmniejszyłaby normę powierzchni mieszkania
      uprawniającą do dodatku oraz podniosła obowiązkowy pułap obciążenia lokatora
      wydatkami mieszkaniowymi. Oznaczałoby to, że dodatek mieszkaniowy mógłby pokryć
      maksymalnie 60 proc. tych wydatków, a nie 70 proc., jak obecnie.

      Kilka dni temu rząd poprosił Sejm o wstrzymanie prac nad tym projektem. Czyżby
      premier Miller obawiał się, by lokatorzy nie przypomnieli sobie o tym przed
      urną wyborczą? Szanse na wygospodarowanie pieniędzy w przyszłorocznym budżecie
      są raczej niewielkie.

      A wracając do pieczeni. Całkowity zakaz eksmitowania na bruk może sprawić, że
      niejeden prywatny właściciel kamienicy zrezygnuje z podniesienia czynszu do
      maksymalnego pułapu. Dlaczego? Bo niewiele osiągnie, puszczając z torbami
      swoich lokatorów. Właściciel stanie przed alternatywą - albo sam zapewni
      eksmitowanemu lokal socjalny lub jakieś tymczasowe pomieszczenie (to dla tych,
      którym ustawa o ochronie praw lokatorów nie gwarantuje lokalu socjalnego), albo
      poczeka, aż taki lokal bądź pomieszczenie zapewni eksmitowanemu gmina.

      Trzecia pieczeń

      I tu dochodzimy do gwoździa programu. Ponieważ gminom brakuje takich mieszkań,
      lokator z eksmisją na karku zostałby w mieszkaniu. Właściciel może wtedy
      zażądać odszkodowania od... gminy. Jeśli ktoś myśli, że te wypłacają je bez
      szemrania, jest w błędzie. Samorządowcy boją się "podłożyć" okręgowej izbie
      obrachunkowej, która kontroluje budżet gminy. Tak więc o wysokości takiego
      odszkodowania decydowałby sąd. Jeden ze znajomych prawników określił tę
      sytuację jako "przymusowy kwaterunek na koszt gminy".

      Rząd najwyraźniej liczy, że po pewnym czasie wypłaty odszkodowań na rzecz
      właścicieli staną się dla gmin tak dokuczliwe, że zamiast oglądać się na budżet
      państwa, energicznie zabiorą się za budowę własnych czynszówek, schronisk i
      noclegowni. Byłoby to ze wszech miar wskazane, bo jak podaje GUS, w 2001 r.
      gminy wybudowały nieco ponad 2,3 tys. mieszkań. Wypada więc niespełna jedno
      mieszkanie na statystyczną gminę! I właśnie mieszkaniowa znieczulica
      samorządów, a nie prawo umożliwiające eksmitowanie na bruk, jest główną
      przyczyną bezdomności w naszym kraju.

      Całkowity zakaz eksmisji na bruk może się odbić niekorzystnie na rynku
      nieruchomości. Wzrośnie bowiem m.in. i tak już bardzo duże ryzyko wynajmu
      mieszkań (w efekcie może zmaleć ich oferta na rynku) oraz działalności
      kredytowej banków. Znajomy bankowiec nie mógł uwierzyć, że rząd zaplanował coś
      takiego. Jego zdaniem zabezpieczenie kredytów mieszkaniowych, jakim jest
      hipoteka, stałoby się dla banku bezwartościowe. - Bank nie udziela kredytów pod
      bezwartościowe zabezpieczenie, więc nie mogę sobie wyobrazić, jak w takiej
      sytuacji wyglądałoby finansowanie potrzeb mieszkaniowych społeczeństwa -
      stwierdził ów bankowiec.

    • Gość: wielgo Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.stacje.agora.pl 23.10.02, 12:16
      Zjawiska bezdomnosci zapewne nigdy nie uda sie zlikwidowac. Trzeba jednak robic wszystko, zeby kazdy mial zapewnione lozko i
      opieke. Wedlug mnie rzad zabral sie do tego od d... strony. Jestem przeciwny budowaniu barakow dla eksmitowanych. Takich
      slumsow mamy juz dosc w naszych miastach. Zreszta mialem kiedys okazje obejrzec takie osiedle na Zoliborzu (z woda biezaca,
      ogrzewaniem elektr.). Po roku uzytkowania przez eksmitowanych �najemcow� nadawalo sie do wyburzenia. Gminy powinny dla tych
      ludzi budowac schroniska i noclegownie. Tzw. porzadni obywatele, ktorzy popadli w tarapaty finansowe, powinni dostawac
      mieszkania socjalne w juz istniejacych czynszowkach. Podnoszac konsekwentnie czynsze zmusi sie w koncu do wyprowadzki z
      nich tych lokatorow, ktorzy moga sobie pozwolic (byc moze kosztem pewnych wyrzeczen) na zakup wlasnego mieszkania.
      Co wy na to?
      Ps. Przyznam, ze wkurza mnie widok luksusowych samochodow pod oknami sypiacych sie kamienic. Sam kupilem mieszkania biorac
      na ten cel kredyt (na 20 lat). O kupnie samochodu na razie nie mysle.
      • Gość: ajax Re: Analiza: Rząd walczy z bezdomnością, czy z wł IP: *.ite.waw.pl 23.10.02, 13:11
        Gość portalu: wielgo napisał(a):

        > Zjawiska bezdomnosci zapewne nigdy nie uda sie zlikwidowac.

        Prawda, czy fałsz ? PRAWDA !!!

        > Jestem przeciwny budowaniu barakow dla eksmitowanych. Takich slumsow mamy juz
        > dosc w naszych miastach. Zreszta mialem kiedys okazje obejrzec
        > takie osiedle na Zoliborzu (z woda biezaca, ogrzewaniem elektr.). Po roku
        > uzytkowania przez eksmitowanych �najemcow� nadawa
        > lo sie do wyburzenia.

        Prawda, czy fałsz ? PRAWDA !!!

        Tylko, czy nie lepiej, żeby po roku użytkowania sypał się gminny, socjalny
        barak niż solidna prywatna kamienica (dom jednorodzinny, moja własność !) ? Jak
        lokator ruinuje prywatną nieruchomość, to traci prywatny właściciel i tylko on.
        Potem jest wręcz zmuszany do remontowania i napraw zniszczeń w kamienicy, coby
        lokator mógł ją dalej ruinować. Społeczeństwo się cieszy, że to nie ono ponosi
        koszty. A tak prywatnie, to wszyscy patrzą i współczują ... lokatorowi, że
        trafił na tak wrednego kamienicznika. Jeśli lokator zruinuje socjalny barak, to
        zrobi kuku przede wszystkim sobie. Wybije okno - będzie mu zimno. Zburzy
        ścianę - będzie mu wiało, zrobi dziurę w dachu - będzie mu kapało, ....

        Nie mam nic przeciwko slumsom. Dlaczego nie ? Głos Pana Wielgo przeciwko
        głosowi ajax'a (1:1). Jak ktoś biedny, to przecież nie będzie mieszkał w
        pałacu. Polska jest podobno biednym krajem, to i standardy powinny być
        zaniżone. A może zróbmy eksperyment z pałacem w Wilanowie (pustostan) i
        wprowadźmy tam biednych lokatorów - iście leninowski pomysł i tragiczne dla
        polskiej kultury narodowej skutki.

        Panie Wielgo. A może zainteresuje Pana mój przypadek ? Kraków. Dom
        jednorodzinny na Woli Justowskiej, tzw. dobra dzielnica. Rocznik 1942. Działka
        700 m^2. Lokatorzy - przedsiębiorcy, właściciele firmy z przedwojennymi
        tradycjami. Trzy osoby i jeden pies na ok. 200m^2 (w jednych papierach jest
        140m^2, w innych 210 m^2, i nikt nie wie ile jest naprawdę, bo lokatorzy nikogo
        nie wpuszczają). Właściciel (odziedziczył dom po rodzicach, zapłacił podatek
        spadkowy i płaci podatki od nieruchomości) - pracownik naukowy z pensją 1740.40
        PLN netto miesięcznie. Procesy sądowe o eksmisję i odszkodowanie trwające ponad
        7 lat (wszystkie koszty pokrywa strona powodowa), sprawa w Strasbourgu od roku
        (tu na szczęście za darmo). Właściciel chce zamieszkać w swoim domu i ... nie
        może, bo mu "prawo" na to nie pozwala. Na propozycję (nieaktualna) zakupu
        mieszkania 10 m^2/osobę pani domu pyta : "... a gdzie ja wstawię fortepian ?".
        NAPRAWDĘ !!! Ja, podobnie jak i Pan Redaktor, nie mam samochodu, bo mnie nie
        stać na jego zakup i utrzymanie. Pan lokator jeździł mercedesem, bo go było
        stać na jego zakup i jest stać na jego utrzymanie. Dlaczego ? Bo m.in. może
        mieszkać u mnie prawie za darmo, a zaoszczędzone pieniądze wydawać na te i inne
        luksusy. 1/2-rocznego ani 3-letniego wypowiedzenia najmu lokatorzy zwyczajnie
        nie podjęli z poczty. Z zasady poczty ode mnie nie przyjmują. Sąd w Krakowie i
        jego działania to osobna sprawa. "Mój" sędzia został onegdaj opisany z imienia
        i nazwiska w Newsweeku jako zamieszany w proceder wyłudzania pożydowskich
        kamienic. On nadal orzeka !!! Apelację w sprawie o odszkodowanie (zasądził zbyt
        małą kwotę odszkodowania) odrzucił z powodów formalnych (niby przekroczyłem 7-
        dniowy termin podjęcia zawiadomienia z poczty, vide - jedno z orzeczeń
        Trybunału Konstytucyjnego). Czytam o korupcji w sądownictwie i tak sobie
        myślę .... że w Polsce nie mam najmniejszych szans na sprawiedliwość. Liczę
        jedynie na Strasbourg. Dzisiaj trzymam kciuki za "zabużan".
        • Gość: ajax rozrzutnosc IP: *.ite.waw.pl 24.10.02, 08:55
          Wczoraj telewizornia zapodala. ze nasz pan prezydent naobiecywal Afganczykom
          znaczna pomoc gospodarcza przy odbudowie ich kraju. Piekny gest. Gest, na ktory
          nie zdecydowaly sie bogatsze od nas kraje : Niemcy, Brytyjczycy, Amerykanie,
          Francuzi, Szwedzi, Norwegowie, Finowie, Wlosi, Grecy, Hiszpanie, ... Czesi,
          Wegrzy. Pan prezydent szasta naszymi pieniedzmi na lewo i prawo zamiast skupic
          sie przede wszystkim na polskich problemach (m.in. problem uwolnienia
          prywatnych nieruchomosci od przymusowych lokatorow, mienie zabuzanskie,
          bezrobocie, bezdomnosc, nedza calych grup zawodowych, ...). Pan prezydent
          zapomnial, ze jest prezydentem Polski, a nie Afganistanu, ze tutaj skladal
          przysiege i zobowiazanie do dzialania dla dobra tego narodu, ktory go wybral. W
          oglue elita polityczna stylem bycia nie pasuje do krajowej biedy.
          • Gość: ajax byk IP: *.ite.waw.pl 24.10.02, 08:59
            Ale walnalem byka w ostatnim zdaniu : "oglue" zamiast "ogole". Pocieszam sie,
            ze "oglue" nic nie znaczy dzieki temu, ze zawiera dwa byki w jednym.
    • Gość: xxx Do dupy z takim rzadem!!!! IP: *.sympatico.ca 23.10.02, 13:59
    • Gość: Lucia Proponuje Wybory co 2 tygodnie IP: *.dyn.optonline.net 23.10.02, 15:27
      Ciekawe czy wtedy nauczyciele tez dostawali by podwyzke co 2tyg
      :)
    • Gość: ajax dyskusja IP: *.ite.waw.pl 25.10.02, 09:21
      Czy naprawde temat juz nikogo nie interesuje ? Zabraklo dyskutantow, czy
      sytuacja jest juz zdeterminowana i tak beznadziejna, ze szkoda slów ? Rzad i
      tak zrobi swoje i po swojemu, a psy moga sobie szczekac ile wlezie. Nic nie
      poradza na wielka polityke.
Pełna wersja