Szczyt WTO: Koalicja biednych przeciw bogatym

15.12.05, 22:28
Na to czekalem: biedni przeciwko socjalistycznej gospodarce bogatych!
    • kubajaw Szlag mnie trafial 16.12.05, 00:41
      Szlag mnie trafial kiedy przed referendum akcesyjnym wszystkie partie, lacznie
      z tymi, ktore mienia sie liberalnymi, tlumaczyly Polakom, ze Wspolna Polityka
      Rolna (WPR) jest dla nas korzystna, i ze objecie nia polskich rolnikow to jedna
      z glownych zalet wstapienia do Unii Europejskiej (UE). Po pierwsze, to gdyby
      nie bylo doplat to kraje tzw. nowej Unii opanowalyby rynek wiekszosci produktow
      rolnych (poza tymi, ktorych w Europie Wschodniej sie nie uprawia). A po drugie
      WPR jest, jak slusznie napisal HMA Crawford, gleboko niesprawiedliwa tak z
      punktu widzenia wiekszosci podatnikow w UE, ktorzy napychaja doplatami
      kieszenie garstce rolnikow, a potem jeszcze drozej musza placic za zywnosc w
      sklepach, jak i z punktu widzenia krajow rozwijajacych sie, ktore slusznie
      zlosliwie przypominaja, ze to im zawsze mowiono: liberalizujcie! I obecne
      stanowisko Polski jest poklosiem tych bzdur, ktore wygadywano przed referendum.
      Bo jak teraz wytlumaczyc Polakom, ze WPR jest kompletnie bez sensu skoro przed
      glosowaniem wszyscy sie nad nia rozplywali i wiele osob tylko dlatego glosowalo
      za wstapieniem bo liczylo na strumien pieniedzy z WPR?

      Niestety zadna liczaca sie partia ani w tym kraju ani w Europie w ogole, nie ma
      odwagi mowic jezykiem HMA Crawforda, a wszyscy mysla tylko o kolejnych
      wyborach, ktore latwo przegrac jesli narazi sie silnemu lobby rolniczemu.

      Efektem ubocznym tego braku odwagi jest wzmocnienie wszelkich ruchow
      lewicowych, ktore zeruja na krotkowzrocznosci politykow i tlumacza, ze bieda
      krajow rozwijajacych sie wynika z globalizacji i kapitalizmu.

      Szkoda tylko, ze prawdziwej wolnosci gospodarczej nie ma, bo wtedy Europejczycy
      taniej by jedli, kraje rozwijajace sie naprawde zaczelyby sie rozwijac, a
      lewicowi ekstremisci odeszliby do lamusa.
      • 80662270a dopłaty to broń masowego rażenia 16.12.05, 07:16
        prawdziwe oblicze zachodniego systemu
    • Gość: jab Nikt/Nic mnie nie przekona ... IP: *.aster.pl 16.12.05, 04:33
      ... że przeniesienie produkcji żywności dla Europy do np. Afryki czy Azji to BEZPIECZNY dla nas układ :]]]
      A do tego to wszystko zmierza, teraz dopłaty eksportowe, później cła ...

      Równocześnie mam nieodparte wrażenie, że zachodnia część cywilizacji już przegrała z tymi 'biednymi'. którzy jeszcze nie zaczęli się bogacić i to jest ich 'bogactwem' :> Tak na prawdę to teraz trwa targ tylko o to za ile sprzedamy 'resztki' tego co nam jeszcze zostało ...

      I chyba niestety, zobaczę jeszcze jaka jest cena takiej GŁUPOTY i niczym nie uzasadnionej wiary, że tym światem rządzi rachunek i zdrowy rozsądek ... :\
      • Gość: Krzysztof Re: Nikt/Nic mnie nie przekona ... IP: 195.245.204.* 16.12.05, 11:08
        Przecież nikt nie mówi o przeniesieniu. W Afryce nie ma tyle ziemi rolnej żeby
        nakarmić całą Europę.

        Ale może nie ma sensu np. produkować cukru z buraków 3xdrożej niż z trzciny
        cukrowej? Może nie warto obkładać cłem bananów, które i tak u nas nie wyrosną?
        • pablo63 Re: Nikt/Nic mnie nie przekona ... 16.12.05, 11:12
          Tak się akurat składa że Afryka potencjalnie jest w stanie wyżywić połowę
          świata.

          Pzdr Pablo
    • Gość: 16122005 Kiedy skończą z dopłatami ? IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.05, 08:30
      • Gość: trokin Jak skoncza z doplatami to bedziemy zalezni od IP: *.natpool.mwn.de 16.12.05, 13:26
        ludzi w Afryce i Azji. Czy tego chcecie. Popatrzcie jakie jaja sie dzieja z ropa
        i teraz wyobrazcie sobie, ze to samo sie dzieje z jedzeniem. Ze jakis palant z
        brazylii czy egiptu mowi,ze nie bedzie sprzedawal jedzenia do UE bo oni to
        szatan. I co wtedy. Pewnie, ze mozna znalezc nowego dostawce, ale wiecie jak
        zdrozeje ropa o 20% to mozna mniej jezdzic, jak zdrozeje zywnosc to, ze tak
        powiem g. zrobisz i tak bedziesz musial to kupic. Jestem za obnizaniem dotacji,
        ale powoli i z rozwaga.
        • Gość: greg Re: Jak skoncza z doplatami to bedziemy zalezni o IP: *.dsl.telesp.net.br 16.12.05, 14:01
          Nie boj sie o to. Tu w Brazylii nikogo nie wyzywaja od szarana a sprzedaja
          zywnosc wszystkim co chca kupic.
          • Gość: Trokin Re: Jak skoncza z doplatami to bedziemy zalezni o IP: *.natpool.mwn.de 16.12.05, 14:03
            tak tylko wiesz, ze nie bedziemy kupowac tylko od brazylii tylko tez od innych
            krajow, a to nie sa kraje stabilne, a zywnosc jest towarem, ktory kupic musisz.
            Wiec nawet mala wojna w Afryce moze wywolac podwyzke cen zywnosci.
            • Gość: ret Re: Jak skoncza z doplatami to bedziemy zalezni o IP: 213.18.121.* 16.12.05, 14:22
              Nie można uzależnić sie od żywności z innych kontynentów. Co zrobia np. chodowcy
              bydła z Europy jak zaleje nas tania wołowina z Ameryki Poludniowej. Sytuacja
              będzie gorsza od tej z ruskim gazem, bo sporo ludzi dodatkowo straci źródło dochodu.
              • Gość: trokin re up Zupelnie sie zgadzam IP: *.natpool.mwn.de 16.12.05, 15:12
                Trzeba powoli zmniejszac doplaty, zeby europejscy rolnicy mieli jakies szanse.
                Jak mozna wspolzawodniczyc z jakims Zimbabwe, gdzie ludzie beda pracowac za 3
                dolary na dzien i beda szczesliwi, albo z Brazylia, ktora ma ogromne tereny i
                rowniez duzo biednych ludzi. Po to mamy spoleczenstwo, zeby troszczyc sie np. o
                rolnikow, zeby oni nie musieli zyc w nedzy. Tak samo moglibysmy sciagnac 10000
                inzynierow z indii i zabrac prace tym europejskim bo hindusi sie zgodza pracowac
                za 1/5 tego co europejczycy.
                • Gość: cammm Re: re up Zupelnie sie zgadzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 23:20
                  Gość portalu: trokin napisał(a):

                  (...) Po to mamy spoleczenstwo, zeby troszczyc sie np.
                  > o rolnikow, zeby oni nie musieli zyc w nedzy.

                  Ale jako podatnik widzę, że mój rolnik ma się lepiej ode mnie. Jak już mam na utrzymaniu tego rolnika,
                  to niech choć ciut odrobi u mnie: zagrabi ogródek, przytnie żywopłot... Mnie już dupa boli od tego
                  dymania na wszystkie strony - tu daj, tam daj i tamtym się należy. A ja mam na to zarobić. Kochani,
                  litości! Co zrobicie jak padnę?
            • kubajaw jacy zalezni? co to za chorobliwa bzdura 17.12.05, 00:29
              Porownywanie uzaleznienia od dostaw zywnosci do uzaleznienia od dostaw surowcow
              energetycznych to tania demagogia. Miedzy tymi dwoma grupami towarow istnieje
              zasadnicza roznica. Ropy nie da sie wyprodukowac (mozna co najwyzej produkowac
              syntetyczne paliwa, o czym juz sie mysli wobec wysokich cen ropy), a w razie
              problemow z zywnoscia i radykalnej zwyzki cen na swiatowych rynkach momentalnie
              znajda sie w Europie producenci, ktorzy nam tej zywnosci dostarcza. To naprawde
              nie problem. Zreszta z takim dylematem borykala sie Wielka Brytania. W XIX
              wieku slynny byl spor o ustawy zbozowe nakladajace wysokie cla na import
              tychze. Z jednej strony wielcy wlasciciele ziemscy domagali sie utrzymania cel
              na przywoz zboza, bo inaczej zbankrutowaliby, a z drugiej strony stali
              przemyslowcy, ktorzy zadali zniesienia tych cel bo wysokie koszty zywnosci
              wymuszaly wyzsze place dla robotnikow co podrazalo koszty produkcji. I w koncu
              te cla zniesiono. Powrocono do czesciowego protekcjonizmu w zwiazku z I Wojna
              Swiatowa kiedy pojawilo sie widmo odciecia Wysp od dostaw z zewnatrz. Jednak w
              wyniku maksymalnej mobilizacji (m.in. zaorywania dopieszczanych przez
              dziesieciolecia pol golfowych) dosc szybko doprowadzono produkcje do poziomu,
              ktory pozwalal na wyzywienie Brytyjczykow. Jezeli wiec Wyspiarze, ktorzy ani
              nie dysponuja specjalnie swietnymi terenami uprawnymi, ani nie maja
              sprzyjajacego klimatu dla rolnictwa, w zaledwie kilka lat poradzili sobie z
              problemem to co dopiero Europa z jej ogromnymi polaciami ziemi!
    • nieprawomyslny Re: Szczyt WTO: Koalicja biednych przeciw bogatym 16.12.05, 16:30
      Nie zgadzam sie ze twierdzeniem, ze zniesienie doplat do rolnictwa spowoduje
      upadek takowego w Europie. To bzdura wymyslona przez lobby rolnicze po to, by
      zastraszyc podatnikow, by dalej pokornie placili ten haracz garstce (u nas
      garsci) rolnych watazkow (i terrorystow, bo terroryzowac rowniez potrafia).
      Przy zerowych doplatach- po prostu czesc farmerow zrezygnowalaby z produkcji
      sprzedajac ziemie i migrujac do miast, inni zostaliby i skupili duzo wieksze
      obszary pod uprawe- przez co zmniejszylyby sie koszty produkcji (dzis w US i
      Aus koszty sa nizsze wlasnie dzieki wielkooobszarowym uprawom). I ci co
      zostaliby, mogliby dalej produkowac i konkurowac na rynkach swiatowych- tym
      razem juz bez odplat. Co zas sie tyczy polskiej wsi- to dla nas to nie ma
      najmniejszego znaczenia poza funduszami na lanie do gardziola Arizony.
      Ponad 90% naszych "farmerow" to drobnica, ktora i tak z zadnym Zimbabwe czy
      Brazylia nigdy by nie konurowala, bo nie produkuje na rynek, tylko na wlasne
      potrzeby, ewentualne nadwyzki "produkcji" gdzies tam opycha po cenach
      urzedowych albo "uprawia barter" z sasiadem zza plota. Tak wiec smialo- niech
      tna te dotacje - ulza i tym biednym w III swiecie i nam, poczciwym podatnikom...
      • Gość: Trokin I jadlbys jedzenie z wielkich farm gdzie zwierzeta IP: *.natpool.mwn.de 16.12.05, 16:31
        nawet nie maja miejsca zeby sie obrocic
        www.bancruelfarms.org/meatrix/
        • nieprawomyslny Re: I jadlbys jedzenie z wielkich farm gdzie zwie 16.12.05, 16:38
          Gość portalu: Trokin napisał(a):

          > nawet nie maja miejsca zeby sie obrocic

          --uprawiasz tania demagogie?
          Jaka roznica jest miedzy farma 100 ha, a 1000 ha- taka ze na 1000ha zwierzeta
          maja mniej miejsca?
          • Gość: Trokin Taka, ze wielkie farmy to czesto, po prostu korpor IP: *.natpool.mwn.de 16.12.05, 16:42
            korporacje zywnosciowe, ktore buduja, wielkie fabryki zywnosciowe. Ale masz
            racje, cos takiego moze stac sie rowniez w malej farmie. Dlatego jestem za
            chociaz czesciowym dotowaniem rolnikow, za produkcje ekologiczna. Zgodze sie z
            toba, ze famerzy powinni tworzyc wielkie gospodarstwa zamiast setek malych, ale
            nie robmy zmiany z dnia na dzien. obnizajmy subsydia ale powoli powiedzmy przez
            20 lat. Zeby np. syn rolnika mogl sie wyksztalcic na np. inzyniera. Jesli
            obetniemy je z dnia na dzien to rolnicy straca zrodlo utrzymania, a nie beda
            mogli znalezc pracy np. w fabryce bo sa rolnikami i na fabrykach sie nie znaja.
            Wiec tak jak napisalem wczesniej obnizajmy powoli i subsydiujmy tylko
            ekologicznych farmerow
            • nieprawomyslny Re: Taka, ze wielkie farmy to czesto, po prostu k 16.12.05, 16:52
              Gość portalu: Trokin napisał(a):

              Dlatego jestem za
              > chociaz czesciowym dotowaniem rolnikow, za produkcje ekologiczna.

              --tak sie sklada ze rynek zywnosci ekologicznej jest w europie duzy i stale
              rosnie, nie trzeba wcale jej dotowac- jest bardzo duza grupa zamoznych
              klientow, ktorzy chetnie zaplaca wiecej po to by zjesc lepiej.

              Zeby np. syn rolnika mogl sie wyksztalcic na np. inzyniera. Jesli
              > obetniemy je z dnia na dzien to rolnicy straca zrodlo utrzymania, a nie beda
              > mogli znalezc pracy np. w fabryce bo sa rolnikami i na fabrykach sie nie
              znaja.
              > Wiec tak jak napisalem wczesniej obnizajmy powoli i subsydiujmy tylko
              > ekologicznych farmerow

              --nie subsydiujmy rolnika i nie dwajmy mu kasy za produkcje, liczac ze moze
              wyksztalci syna. Moze to zrobi, a moze nie- napewno szanse na to sa mniejsze
              jesli bedzie widzial doplaty i zwiazane z nimi mozliwosci dla swoich dzieci.
              Pomozmy natomiast bezposrednio ich dzieciom - wystarczy 1/10 dotacji dla
              rolnictwa przekazac na programy stypendialne.
            • Gość: cammm Re: Taka, ze wielkie farmy to czesto, po prostu k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 23:26
              Wszyscy inni (tzw. normalni -> nie górnicy, rolnicy) muszą sobie radzić samodzielnie. Jeśli ich zawód nie
              ma przyszłości to go muszą zmienić, jeśli nie potrafią - biedują. A tu pod bokiem święte krowy wiejskie
              muszą być chronione za moje pieniądze przez złą rzeczywistością. W tym celu państwo odbiera mi wolne
              środki i funduje nalewki Panom Rolnikom. Tfu na taką "sprawiedliwość". Żądam dopłat do napisanego
              kodu w C!
    • zabieganaa Re: Szczyt WTO: Koalicja biednych przeciw bogatym 17.12.05, 11:39
      Wydaje mi się, że dyskusja toczy się w zupełnie innym wymiarze. Tak naprawdę
      chodzi tutaj przecież (częściowo) o ludzi, którzy nie umieją przestawić się na
      produkcję czegoś innego niż produkty rolnicze, bo tak zostali przez
      lata 'uwarunkowani' przez niektóre kraje europejskie, dla których właśnie
      produkowały cukier, kakao, czy inne 'dobra luksusowe'. A teraz ich rynki zbytu
      się na nich zamknęły, bo tak im bardziej 'pasuje'. Poza tym z jednej strony
      kraje bogate pakują miliardy w swoje subwencje i ochronę swoich rynków, a z
      drugiej strony tak samo ciężkie miliardy w pomoc humanitarną i rozwojową
      wysyłając krajom biednym jedzenie, które mogliby sami wyprodukować czy
      fachowców, których mogliby (częściowo) sami wykształcić. Dla mnie jest to chory
      system, przy którym ludzie umierają z głodu, chociaż mają pod dostatkiem ziemi
      i siły roboczej, bo bogate kraje prowadzą względem nich taką a nie inną
      politykę...
      • Gość: kuklik Re: Szczyt WTO: Koalicja biednych przeciw bogatym IP: *.ar.wroc.pl 18.12.05, 16:49
        czytając Wasze opinie mam wrażenie ze niektórzy nie czują wagi sprawy o której
        piszą. Jestem mgr inż. rolnikiem i na pewnonie nie popijam arizony po czym jak
        widze niektórzy autorzy identyfikuja rolników,to żałosne. Polscy rolnicy
        poradzą sobie bez dopłat bo kiedyś ich nie mieli ale napewno nieporadzą sobie
        rlonicy z Niemiec czy Francji. Zdajmy sobiesprawe że bez dopłat i supsydiów
        unijne rolnictwo przestaje istnieć pod masowym naporem zywności np. z Chin.
        Europa musi pozostać niezależna żywnościowo nawet kosztem całego społeczenstwa.
        Jeśli chcecie niedługo mieć tańsze chinskie badziewie na stole to myślcie tak
        dalej. Pozdrawiam
Pełna wersja