Kolej jest sama winna swoich kłopotów

IP: 195.116.22.* 04.01.06, 11:53
Ja jako były ;-) klient PKP PR odniosę się tylko do zmiany mentalności
pracowników kolei - jedna scenka rodzajowa. Pociąg osobowy (wagony piętrowe)
rusza z dużej stacji wojewódzkiej, pan konduktor leniwie zamyka drzwi i 'pod
nosem' (słyszy większość pasażerów) wygłasza niezapomnianą kwestię: 'Jak oni
udają, że mi płacą, to ja poudaje, że pracuję'. I zniknął w przedziale
służbowym. Wychylał sie tylko na kolejnych przystankach.

pozdrawiam
V.
Były klient PKP PR (5 lat).
    • parob dodałbym jeszcze politykę remontową PLK 04.01.06, 14:49
      czyli absurdalne naprawianie krótkich, rozrzuconych po całym kraju odcinków torów, doprowadzanie ich do max. prędkości np. 120km/h ale że to odcinki np. 20km to żaden pociąg się nie rozpędzi. nie mogą zacząć modernizacji linii w jakimś porządku?tak, zeby rocznie oddawać odcinek 200 km w jednym ciągu a nie 10 odcinków po 20 km?no i jeszcze remontują przeważnie odcinki z prędkością wyższą niż 80 choć na tej samej trasie mają z prędkością dopuszczalną 30km. mniej pracy a pochwalić się można, że prędkość zwiększona.
      • Gość: filifionek Polskie K**** Pociągi IP: *.lublin.pl / *.perfektpc.lublin.pl 04.01.06, 17:54
        na nowy rok z całego serca życzę Paniom i Panom Kolejarzom
        radykalnej, ekspresowej prywatyzacji,
        w stylu amerykańskimm (wolnorynkowym)
        • Gość: fanta smagoras AMOŻEBYTAK STRAJK PASAŻERÓW!!?? IP: *.lublin.pl / *.perfektpc.lublin.pl 04.01.06, 18:01

          proponuje aby pasażerowie PoKuPo skrzyknęli
          Ogólnopolski Komitet Strajkowy
          - postulaty da się uzgodnić via internet
          • Gość: mac Re: AMOŻEBYTAK STRAJK PASAŻERÓW!!?? IP: *.ichf.edu.pl 04.01.06, 18:18
            Ten strajk już trwa od kilku lat. Na razie zyskali na nim PKSowcy i busiarze.
            Kolej niestety jest kuloodporna.
            • Gość: Gość Re: AMOŻEBYTAK STRAJK PASAŻERÓW!!?? IP: *.aster.pl 04.01.06, 20:39
              Zawsze jeżdżę samochodem, ale ostatnio sytuacja zmusiła mnie do podróży
              pociągiem. Nie znam się na połączeniach, rodzajach pociągów itd. Chciałem
              dowiedzieć się jak dojechać do celu podróży i kupić bilet (na dworcu centralnym
              w warszawie). Zostałem potraktowany przez panią w okienku w taki sposób że
              poczułem się jak intruz, petent i jakbym musiał być wdzięczny jej za informację
              bo ona robi mi wielką przysługę. Do tego dodać trzeba wygląd i smród dworca
              centralnego. Koniec. nigdy więcej nie skorzystam z pociągu PKP...
              • Gość: Yoga Re: AMOŻEBYTAK STRAJK PASAŻERÓW!!?? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.01.06, 20:45
                Mieszkam w Niemczech od lat. Podroz po Polsce koleja to jakis koszmar. Brud,
                smrod, okropne geby konduktorow, prymitywne kasjerki. Awantury, niezyczliwosc.
                Zycze PKP brutalnej prywatyzacji, bo jej pracownicy najwyrazniej nie szanuja
                swojej pracy i ludzi, dzieki ktorym i dla ktorych ja maja. W stylu
                wolnorynkowym, amerykanskim - jak ktos slusznie na tym forum juz napisal.
            • errabundi WROCŁAW-WARSZAWA 7 godzin 05.01.06, 08:40
              Jak to możliwe, żebym 7 godzin spędzał w pociągu na jednej z najważnieszych tras w Polsce? Najlepiej było w Nowy Rok - pani we wrocławskiej kasie zaproponowała mi bilet na Intercity za 100 zł, ale zastrzegła, że będę miał miejsce stojące. Podziękowałem, a na następny pociąg do stolicy musiałem czekać od 16.23 do 23.35. Podróżowałem w kompletnym ścisku, bo nikt nie wpadł na to, żeby po sylwestrze doszepić parę wagonów z Jeleniej Góry do Warszawy, skąd ludzie wracali z nart.

              Miałem wrażenie, że PKP mnie jako klienta zupełnie ignoruje.

              Następnym razem zrzucam się ze znajomymi na benzynę, wybiorę Polski Ekspres albo PKS. PKP sucks!
          • Gość: Karol Re: AMOŻEBYTAK STRAJK PASAŻERÓW!!?? IP: 82.210.179.* 04.01.06, 21:31
            Czałkiem niezły pomysł. Może jakąś petycje do biura zarządu. Ciekawe, co by te
            miśki ruszyło...
            Zarzad PKP:
            www.pkp.pl/bip_organy_spolki.php
            a zdjecie zarzadu (polecam:)tu: www.pkp.pl/bip/rr_2004.pdf
            • Gość: pan Re: AMOŻEBYTAK STRAJK PASAŻERÓW!!?? IP: *.echostar.pl 04.01.06, 22:56
              no ta pani w zarzadzie wyglada rozbrajajaco... madrosc az tryska z jej
              oblicza... rotfl
              • Gość: ice Re: AMOŻEBYTAK STRAJK PASAŻERÓW!!?? IP: 194.150.99.* 05.01.06, 00:44
                ta pani odpowiada za promocje, oh God - wszystko jasne ;-))
                • Gość: 8pasazer Etam Pani. Dobry jest ten 2 gosiu z lewej!! IP: 193.109.212.* 05.01.06, 08:25
                  Ten z wąsikiem, bo wszyscy mają dłonie na stole, a Pan Wąsik coś tam szmera do
                  kolegi obok!!! :-) Chyba do tego w środku , bo Blondasek ma taką zadowolą minę.
                  A ten pierwszy z lewej jest chyba zazdrosny - jakiś taki niewyraźny!!! ;-)))
        • Gość: Kot Re: Polskie K**** Pociągi IP: *.range86-137.btcentralplus.com 04.01.06, 22:54
          Nie chwalę szczególnie PKS-u bo też potrafi mi podnieść ciśnienie, ale są pewne
          różnice. Mieszkam w Pabianicach. Parę lat temu pojawiły się małe busiki
          prywatnej firmy przewożące ludzi do Łodzi (kilkanaście kilometrów). Były
          czyste, szybsze i tańsze, jeździły regularnie. I co na to PKS? Po jakimś czasie
          też zakupiło kilka podobnych, nawet z klimatyzacją, odjeżdżały kilka minut
          przed konkurencją, obniżyło ceny biletów, wsadziło za przednią szybę podobnie
          wyglądające tablice i ludzie często nie wiedzieli nawet w co wsiadają, zresztą
          nie interesowało ich to bo cena ta sama. A PKP? Po pojawieniu się linii
          autobusowej D na trasie równoległej do linii kolejowej z Pabianic do Łasku
          (20km) nie zrobili nic, mało tego - wycofali następne kilka kursów, dziś już
          nikt prawie nie jeździ pociągiem do Łasku. Ech, szkoda klawiatury by pisać o
          tym...
          • Gość: japa Re: Polskie K**** Pociągi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 23:04
            Swiadczy to jeszcze raz o debilizmie calej tej ferajny zarzadzajacej PKP. Oni
            chyba chca te firme do konca upupic.
            • Gość: Aro Re: Polskie K**** Pociągi IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 05.01.06, 13:41
              Problem w tym ze PKP nie jest w stanie konkurowac cenowo z busami a nawet z
              PKS'em. Nie da sie obnizyc ceny biletu PKP do ceny jak bierze busiarz bo
              wszystko kosztuje: utrzymanie trakcji, ochrona srodowiska, pensje konduktorow,
              bezpieczenstwo. I nie sa to koszty porownywalne z kosztami utrzymania busa czy
              autobusu. Jak dba o bezpieczenistwo kierowca busa np.? Wogole, on je nawet
              pogarsza bo czesto jedzie jak wariat i jezdzi za kolkiem ponad norme. Na koleii
              nie da sie tego uniknac. Ja z powodow bezpieczenstwa wybieram kolej do busa w
              ostatecznosci.
      • Gość: toksol Re: dodałbym jeszcze politykę remontową PLK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 23:00
        Kolej ma tysiące hektarów gruntu w centrach miast i innych atrakcyjnych
        miejscach turystycznych i wczasowych. Ze sprzedazy tych gruntów mogłaby zdobyc
        ogromne środki finansowe na modernizacje. Ale nieudolnosc sprzedazy idzie w
        parze z nieudolnoscią zarządzania. Moze to i dobrze, bo jak by sprzedali te
        grunty, to by zmarnowali później te pieniądze!?
        • Gość: ktos Re: dodałbym jeszcze politykę remontową PLK IP: *.cm-upc.chello.se 05.01.06, 04:07
          Ta nieudolnosc jest celowa!
    • kapitan.kirk Kategoryczne veto ;-) 04.01.06, 15:50
      Krytyka kolei jest zajęciem wdzięcznym, a przy tym w większości przypadków
      uzasadnionym. Odnoszę jednak wrażenie, że Autor wziął się za krytykę jakiegoś
      wirtualnego tworu, który nazywa „koleje” albo „PKP”. To trochę tak, jakby
      krytykował lotnictwo, używając jako synonimów określeń „LOT”, „linie lotnicze” i
      „transport powietrzny”... Ale, że tak to ujmę, po kolei :-)

      1.) Jakkolwiek większość firm związanych z kolejami w Polsce nadal należy do
      Grupy PKP, to jest to jednak stan przejściowy i przy tym nie skutkujący w
      zasadzie istnieniem jakiegoś „jednolitego frontu” kolejowego. I tak spółki
      zarządzające infrastrukturą, tj. liniami kolejowymi, dworcami itp. (głównie PKP
      Polskie Linie Kolejowe) już wkrótce stracą status przedsiębiorstw i zostaną
      włączone do administracji państwowej na podobnej zasadzie co Generalna Dyrekcja
      Dróg Krajowych i Autostrad. Z kolei przewozami zajmuje się już obecnie
      kilkanaście firm, od spółek PKP, poprzez samorządowe aż do przedsiębiorstw
      prywatnych; od przyszłego roku również zagranicznych. Wszystkie te firmy
      pozostają ze sobą w rozmaitych stosunkach, zawierając alianse, prowadząc wojny,
      nadużywając pozycji dominującej itp., jak na każdym prawie rynku branżowym.
      Dlatego też wrzucanie ich wszystkich do „jednego wora” ma tyleż sensu, co
      dyskusja o motoryzacji, w której Powiatowe Zarządy Dróg utożsamiałoby z
      prywatnymi użytkownikami samochodów.

      2.) Z podobnych przyczyn mało zrozumiałe są pretensje p. Waniowskiego, że nie
      można jechać różnymi pociągami na podstawie jednego biletu. W ramach ćwiczeń
      proponowałbym zatem, aby Autor spróbował przejechać się autobusem PKS na
      podstawie biletu miesięcznego na tramwaj, po tej samej nawet trasie; albo też by
      z biletem PKS usiłował wsiąść do prywatnego busa. Jakoś tak jest, że od
      przewoźników kolejowych żąda się tego, co w przypadku przewoźników drogowych
      nikomu nie przyszłoby do głowy. Akurat zresztą część spółek należących jeszcze
      choćby we fragmentach do grupy PKP (np. Koleje Mazowieckie i PKP Przewozy
      Regionalne) wzajemnie uznaje część swoich biletów, a większość (w tym np.
      przeznaczone do niedalekiej prywatyzacji Intercity) pozwala drukować wspólne
      blankiety biletów i wzajemnie odprowadza sobie należności z kas.

      3.) Równie dziwaczne jest żądanie, by niezmienne rozkłady kolejowe obowiązywały
      przez cały rok. Dlaczego, na litość boską? Przecież jest normalne, że np.
      rozkłady jazdy autobusów czy tramwajów są często zmieniane – w imię czego
      odmawiać akurat przewoźnikom kolejowym możliwości elastycznego reagowania na
      potrzeby rynkowe? Podobnie jak w przypadku innych przewoźników, bieżące zmiany i
      aktualizacje są wszak dostępne na dworcach, w Internecie itp., a nabywcom
      Sieciowych Rozkładów Jazdy w formie drukowanej przysługuje co kwartał darmowa
      książeczka z aktualizacją. Gdzież tu jest problem??

      Oczywiście prawdą jest, że polityka marketingowa firm kolejowych bywa
      idiotyczna, pociągi bywają brudne i niepunktualne, rozkłady często są źle
      ustalane, dworce są zapuszczone, decyzje zarządców nieracjonalne itp. Tyle, że
      ujmowanie tego wszystkiego hasłem „koleje winne” ma niewiele sensu, bo równie
      dobrze można by winić np. taksówkarzy za dziurawe ulice, a GDDKiA za pijanych
      kierowców. Każda nieprawidłowość ma swojego konkretnego winowajcę. Obecny rynek
      kolejowy jest w sytuacji typowej dla rynków w trakcie liberalizacji, na którym
      nadal dominują firmy państwowe lub świeżo sprywatyzowane (nie inaczej było np. z
      rynkiem przewozów autobusowych na początku lat 90.). Korzystne dla klientów
      zmiany cenowe, organizacyjne itp. z pewnością stopniowo wymusi konkurencja.

      Warto przy tym pamiętać, że:

      1.) Na kolej przypada 33,1% przewozów towarowych i 10,3% przewozów osobowych w
      kraju, zaś resztę w większości zapewnia transport samochodowy. Tymczasem na
      budowę i utrzymanie dróg oraz urządzeń towarzyszących państwo i samorządy wydały
      w 2004 r. ok. 9 miliardów złotych, zaś na utrzymanie (bo oczywiście nie budowę)
      infrastruktury kolejowej – 74 mln zł, a więc STO DWADZIEŚCIA DWA RAZY MNIEJ.
      Dzieje się podobnie co roku, pomimo tego, że sieć kolejowa jest znacznie
      bardziej obciążona od drogowej przewozem towarów (3.185 tys. tonokilometrów na 1
      km sieci, wobec ok. 300 tys. tonokilometrów – dziesięciokrotnie więcej) i osób
      (1.064 tys. pasażerokilometrów na 1 km sieci, wobec 760 tys. pasażerokilometrów
      – 40% więcej). Warto dodać, że zatwierdzony przez UE w 2003 r. program rozwoju
      transportu przewiduje osiągnięcie poziomu nakładów na rozwój kolei i dróg w
      stosunku 60/40, co w tym kontekście brzmi wręcz humorystycznie.
      2.) Wysokość dotacji do jednego pasażera w przewozach regionalnych kształtuje
      się w Polsce na najniższym w UE poziomie nie tylko w liczbach bezwzględnych
      (dziesiątki razy mniej od średniej), ale też i w stosunku do PKB – obecnie jest
      to 0,08% PKB, podczas gdy np. we Francji i Hiszpanii 0,2% (2,5 raza więcej), w
      Czechach 0,38% (4,5 raza więcej), na Węgrzech 0,48 (sześć razy więcej) a w
      Austrii 0,9% (jedenastokrotnie więcej).
      3.) Do tej pory (od nowego roku ma się to zmienić) funkcjonował przepis, w myśl
      którego 30% dochodów z akcyzy za paliwa zużywane w Polsce szło na rozbudowę i
      modernizację dróg, NIC zaś na infrastrukturę kolejową. Tym samym koleje, które
      zużywają znaczny odsetek paliwa w skali kraju, obligatoryjnie przez wiele lat
      zmuszone były do dotowania swojego głównego konkurenta, co było chyba regulacją
      bez precedensu w cywilizowanym świecie.

      To też się liczy, jeżeli już zabieramy się do udowadniania, że „kolej sama sobie
      winna”...

      Pozdrawiam i więcej obiektywizmu ośmielam się życzyć ;-)
      • Gość: garfield69 Re: Kategoryczne veto ;-) IP: 200.46.75.* 04.01.06, 17:45
        To swoje veto, to mozesz wsadzic wiesz gdzie.
        Sadzac po tresci tego co napisales to jestes chyba jednym z wspoltworcow tego,
        pozal sie Boze, wizerunku PKP.
        Chcecie wiecej kasy ? Najpierw pokazcie, ze umiecie a przede wszystkim, ze chce
        Wam sie pracowac.
      • Gość: mac Re: Kategoryczne veto ;-) IP: *.ichf.edu.pl 04.01.06, 18:03
        Kapitan.Kirk bardzo rzeczowo odniósł się do artykułu. Zgadzam się z jego
        argumentami ale... Trzeba zobaczyć kto ten artykuł pisał. Specjalista od
        wizerunku. A jaki wizerunke ma ta firma (czy też konglomerat firm jak kto
        woli) - to każdy wie. Brud, smród i ubóstwo. Tak właśnie postrzegany jest
        nasz narodowy przewoźnik kolejowy. Długo na tą opinię pracował.

        Komentując wypowiedź Kirka zwróciłbym uwagę na następujące sprawy:

        ad. 1. Stan przejściowy trwa stanowczo za długo i zdaje się, że nikomu do końca
        nie zależy by nadeszło jakieś konkretne rozwiązanie tej tymczasowości. Poza tym
        bardzo dziwny jest ten tymczasowy stan - PKP IC i PKP PR ni to ze sobą konkurują
        ni to współpracują. Oto kilka przykładów:
        a. Najlepsze pociągi, którymi PR mogła by rywalizować z IC nagle w nowym
        rozkładzie pojawiają się w barwach konkurencji.
        b. PKP PR ma udział m. in. w spółce Koleje Mazowieckie i... nagle zabiera tej
        spółce tabor. Wydawało by się, że dobre działanie KM leży w interesie PR. Ale to
        chyba zbyt logiczne.
        d. Ciągle nie ma przewoźnika pasażerskiego, który nie miałby w nazwie PKP.
        Przypadek? Odnoszę wrażenie, że po prostu PKP nie życzy sobie konkurencji,
        a że góra PLK wywodzi się z tej firmy to wcale nie dziwi, że skrót PKP MUSI
        znajdować się w nazwie przewoźnika.

        ad. 2. Mówmy o dobrych standardach. Dobrym europejskim standardem jest możliwość
        podróżowania po całej Europie na jednym bilecie. U nas to od jakiegoś czasu nie
        jest możliwe i niestety w najbliższym czasie się nie zapowiada.

        ad. 3. Stały rozkład jazdy to też kwestia dobrych standardów.

        Wydaje się, że coś rusza w interesie - mimo wszystko PKP IC idzie trochę w
        kierunku ludzi, zaczęło coś kombinować z promocjami, tanimi biletami itd. Jest
        tu oczywiście drożej i ciągle daleko od doskonałości, ale coś się robi w
        kierunku odzyskania wizerunku.

        Gożej z PKP PR. Ta firma jednak cały czas zdaje się być niezadowolone ze
        swojego istnienia. To głównie ta spółka robi czarny PR polskim kolejom. To z tej
        strony ciągle słychać o nieopłacalności, braku pieniędzy, zamykaniu linii. Czy
        ktoś widział jakieś reklamy PR? Jeśli są - to głęboko zamaskowane. Dobra firma
        zwykle stara się prezentować swoje mocne strony, a słabości maskować. A PR mają
        to do siebie, że z ich strony słychać tylko jakie są biedne i jak im jest źle.
        To, co dobrego mogą zaoferować pozostaje głęboko ukryte. Wcale nie dziwne zatem,
        że klienci wolą wsiąść do PKS-u i tłuc się w niewygodzie ale za mniejsze
        pieniądze i z większym szacunkiem usługodawcy niż podróżować pociągami. Sam
        wolałbym jeździć pociągiem. Ale na razie z powyższych względów (tudzież coraz
        gorszych połączeń kolejowych) podróżuję autobusami.
      • tomek854 Re: Kategoryczne veto ;-) 04.01.06, 18:10
        > 2.) Z podobnych przyczyn mało zrozumiałe są pretensje p. Waniowskiego, że nie
        > można jechać różnymi pociągami na podstawie jednego biletu. W ramach ćwiczeń
        > proponowałbym zatem, aby Autor spróbował przejechać się autobusem PKS na
        > podstawie biletu miesięcznego na tramwaj, po tej samej nawet trasie; albo też b
        > y
        > z biletem PKS usiłował wsiąść do prywatnego busa.

        Da się to rozwiązać.

        W Poznaniu np. kazda z firm komunikacji miejskiej i podmiejskiej ma osobne bilety.

        We wrocławiu mając bilet aglomeracyjny można jeździć autobusami i tramwajami MPK, autobusami DLA (linie zaczynające się od 1, 4 i 6) autobusami PKS (linia 419) i pociągami PKP :-)

        Kupując bilet międzynarodowy do Pragi w tak reklamowanym przez PKP Wrocław połączeniu (tylko 7 godzin i dwie przesiadki) do Międzylesia na tym samym bilecie jadę polską koleją, a dalej jadę czeską. Dlaczego w przypadku jazdy ze Zgorzelca do Poznania nie da się pojechać na tym samym bilecie do wrocławia PKP a od Wrocławia IC?

        Więcej już mi się nie chce pisać.

        Pozdrawiam

        Dyplomowany kolejarz :-)
      • Gość: quba Re: Kategoryczne veto ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:28
        W ten sposob mozna udowadniac, ze Ziemia lezy w Mglawicy Andromedy - ale to
        nasza polska specjalnosc. Jak sie nie umie rozsadnie dzialac i pracowac to sie
        wypisuje obronne epistoly o trudnosciach obiektywnych. I dlatego ten kraj tak
        wyglada i dlugo jeszcze nic sie nie zmieni.
      • Gość: uosiu A ja jechałem koleją z biletem na tramwaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:53
        I autobusem dalekobieżnym, i nawet kolejką linową. Po prostu przewoźnicy się
        porozumieli i mieli wspólny system biletowy. Tylko że to było w Szwajcarii.
        U nas sztucznie podzielone spółki PKP co prawda wcale nie konkurują
        (jaka zresztą może być konkurencja między podmiotami zależnymi tego samego
        właściciela), ale co do biletów dogadać się nie mogą.
        A dlaczego rozkład ma być jakiś czas stały? Bo człowiek nie ma ochoty
        sprawdzać wszystkiego co tydzień. Zwłaszcza że nie każdy ma internet.
        • Gość: Olla Re: A ja jechałem koleją z biletem na tramwaj! IP: *.kablowka.waw.pl 05.01.06, 08:51
          Zgadza sie - ja kupiłam wspólny bilet na pociąg, prom i autobus - tylko że to było w Danii.
      • neo1113 Re: Kategoryczne veto ;-) 04.01.06, 23:41
        Dobra ! To czemu te różne firmy i firemki mają dostawać kasę z dotacji czyli
        naszych podatków, bo tak chyba jest [ a moze nie ? jeśli źle sądzę to mnie
        poprawcie] Jeśli ze sobą konkurują to niech to robią za swoje !.
      • Gość: morela Re: Kategoryczne veto ;-) IP: *.local.pl / 193.192.62.* 05.01.06, 08:07
        W ramach ćwiczeń
        > proponowałbym zatem, aby Autor spróbował przejechać się autobusem PKS na
        > podstawie biletu miesięcznego na tramwaj, po tej samej nawet trasie; albo też
        b
        > y
        > z biletem PKS usiłował wsiąść do prywatnego busa

        czy w treści art. nie było czasem o tym, że właśnie "na zachodzie" do tego się
        właśnie dąży - żeby na podstawie jednego biletu podróżować różnymi środkami
        komunikacji? i dlaczego to miałoby być głupie skoro jest bardzo wygodne?

        Równie dziwaczne jest żądanie, by niezmienne rozkłady kolejowe obowiązywały
        > przez cały rok. Dlaczego, na litość boską? Przecież jest normalne, że np.
        > rozkłady jazdy autobusów czy tramwajów są często zmieniane – w imię czego
        > odmawiać akurat przewoźnikom kolejowym możliwości elastycznego reagowania na
        > potrzeby rynkowe?

        elastyczne reagowanie na potrzeby rynkowe opiera się głównie na tym, ze
        likwiduje się lokalne połaczenia tak, ze pasażerowie z małych miast nie mają
        żadnego sensownego połączenia do miasta oddalonego bardziej niż 60 km - znam z
        praktyki dnia codziennego :)


        Oczywiście prawdą jest, że polityka marketingowa firm kolejowych bywa
        > idiotyczna, pociągi bywają brudne i niepunktualne, rozkłady często są źle
        > ustalane, dworce są zapuszczone, decyzje zarządców nieracjonalne itp. Tyle, że
        > ujmowanie tego wszystkiego hasłem „koleje winne” ma niewiele sensu,
        > bo równie
        > dobrze można by winić np. taksówkarzy za dziurawe ulice,
        nie za dziurawe ulice, ale za brudny samochód, śmierdzenie potem i przyjazdy w
        godzinę po zamówieniu taksówki tak - nie mieszajmy pojęć...


      • errabundi Re: Kategoryczne veto ;-) 05.01.06, 08:57
        Ale jakie to wszystko ma znaczenie dla klienta!?

        Żadna prywatna firma nie mogłaby sobie na to pozwolić... Proponuję przez chwilę kapitanowi.kirkowi poprowadzić własny biznes, narażając go w ten sam sposób na straty jak czyni to PKP ze swoim interesem.

        Dobrze być subsydiowanym, co?
        • kapitan.kirk Dzięki za polemikę :-D 05.01.06, 10:20
          Ale muszę odrobine ad vocem:

          1.) Nie jestem (na szczęście) kolejarzem i z kolejami nie mam nic wspólnego,
          poza tym, że obok mojego domu co jakiś czas przejeżdżają jakieś pociągi.
          2.) To oczywiście byłoby fajnie gdyby funkcjonowały wspólne bilety dla
          wszystkich przewoźników, ale nie sądzę aby w najbliższej perspektywie było to
          mozliwe, ponieważ zarządy spółek wywodzących się z PKP nadal głęboko tkwią
          mentalnie w epoce sprzed kilkunastu lat.
          3.) Istnieje wiele firm przewozoych, które nie wywodzą się z PKP i PKP nie mają
          w nazwie. Na razie dotyczy to przewozów towarowych, ale od przyszłego roku
          będzie dotyczyć również osobowych.
          4.) Transport drogowy jest dotowany przez państwo w o wiele wyższym stopniu niż
          kolejowy, tyle że są to w większości przypadków dotacje ukryte.
          5.) Narzekanie, że sytuacja przejściowa pomiędzy centralnym sterowaniem a
          rynkiem trwa na kolejach zbyt długo jest o tyle mało uzasadnione, że
          prywatyzacja na dobre zaczęła się dopiero w ubiegłym roku.

          Pzdr
      • nordwest11 Re: Kategoryczne veto ;-) 05.01.06, 10:26
        Z argumentów kapitana.kirka prawdziwe jest to co pisze na końcu - o akcyzie z
        paliwa i o tym że kolejnictwo jest w ten sposób niejako zmuszane do dotowania
        konkurencji czyli transportu samochodowego. Oraz o tym że Polska ma najniższe w
        UE dotacje do przewozów pasażerskich.
        Ale to nie dotyczy treści artykułu w "GW". Artykuł był wyraźnie o marketingu
        czy raczej jego braku w przedsiębiorstwach kojarzonych przez klientów jako PKP,
        a nie o ogólnychy uwarunkowaniach dzałania transportu kolerjowego w Polsce.
        Rozkłady jazdy i sposób komunikacji z klientami jest fatalny:
        - brak drukowanych rozkładów jazdy a jeżeli są, to tylko broszurki nie podające
        godzin postojów na większości stacji pośrednich
        - fatalnie działająca informacja telefoniczna i internetowa
        - na dworcach nawet w bardzo dużych miastach zdarza się wywieszanie rozkładów
        jazdy z poprzedniego roku, z poprawkami naniesionymi długopisem i taśmą klejącą
        - brak pociągów pospiesznych na wielu trasach gdzie mogłyby jeździć i zarabiać
      • Gość: Staszek Veto do veta , czyli sprostowanie do postu IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.06, 21:56
        1.) Na kolej przypada 33,1% przewozów towarowych i 10,3% przewozów osobowych w
        > kraju, zaś resztę w większości zapewnia transport samochodowy.

        Cięzko walczyć argumentami z szafy trupa. Niestety to nieprawda.
        Kolej wozi na Górnym Śląsku ok. 4% pasażerów, w Lubuskim , Świętokrzyskim jest
        to poniżej 1%. Średnio w kraju ok. 3%. Jakby spojrzeć na liczby bezwględne z
        udziałem komunikacji miejskiej to będzie jeszcze gorzej.

        Towarów wozi się u nas ok. 15%, już kiedyś prof. Suchorzewski postulował, że
        dopóki w Polsce będzie się liczyc wożenie próżnych składów, to przewozy koleją
        będą bardzo dużew stystykach, małe w rzeczywistości.. W Europie liczy się
        przewozy koleją inną metodologią niż w Polsce, która pokazuje, ze w Opolsce
        kolej wozi mniej towarów.

        Tymczasem na
        > budowę i utrzymanie dróg oraz urządzeń towarzyszących państwo i samorządy
        wydał
        > y
        > w 2004 r. ok. 9 miliardów złotych, zaś na utrzymanie (bo oczywiście nie
        budowę)
        > infrastruktury kolejowej – 74 mln zł, a więc STO DWADZIEŚCIA DWA RAZY MNI
        > EJ.

        Nie 122 razy mniej, gdyż było w sumie ok. 290 mln zł (2 mln zł budżet + ok. 200
        mln zł rezerwa budżetowa, a także srodki unijne i granty ok. 200 mln zł.
        Wychodzi blisko 0,5 mld zł, czyli 6% tego co na drogi krajowe. A więc do 20
        razy mniej.

        Warto dodać, że zatwierdzony przez UE w 2003 r. program ro
        > zwoju
        > transportu przewiduje osiągnięcie poziomu nakładów na rozwój kolei i dróg w
        > stosunku 60/40, co w tym kontekście brzmi wręcz humorystycznie.

        W ramach tzw. NPR (teraz będzie się inaczej nazywał) na 2007-2013 na kolej ma
        iść 35%, na drogi 45%, z więc relacje takie jak oczekuje tego UE.

        > 2.) Wysokość dotacji do jednego pasażera w przewozach regionalnych kształtuje
        > się w Polsce na najniższym w UE poziomie nie tylko w liczbach bezwzględnych
        > (dziesiątki razy mniej od średniej), ale też i w stosunku do PKB – obecni
        > e jest
        > to 0,08% PKB, podczas gdy np. we Francji i Hiszpanii 0,2% (2,5 raza więcej), w
        > Czechach 0,38% (4,5 raza więcej), na Węgrzech 0,48 (sześć razy więcej) a w
        > Austrii 0,9% (jedenastokrotnie więcej).

        W Polsce dotacje w 2005 r. wyniosły ok. 1,1 mld zł - samorządy ok. 510 mln zł,
        budżet państwa 360 mln zł, zakupy taboru ponad 200 mln zł. Pojechało pociągami
        ok. 220 mln osób, co daje dotację na pasażera ok. 5 zł. Jak na polskie warunki
        (pensje i dochody nie jest to mała suma).

        W Czechach dotacje w 2005 r. były niższe, a pasażerów podobne ilości, pociągów
        za to mamy prawie 3 razy mniej niż w Czechach. Kolej w Poslce tak przędzie jak
        dba o klienta, czy raczej o niego nie dba. Od lat "nowi" prezesi z
        wiecznie "młodych" kadr PKP ratunku dla kolei widzą w likwidowaniu połączeń, a
        nie tworzeniu nowych ofert. Zresztą tacy "eksperci" potrafią tylko zamykać,
        rozbierać, odwoływać (pociągi), co robią od 15 lat. Na pozyskiwaniu nowych
        klientów się nie znają. I to jest przyczyna dla której kolej w Polsce umiera.

        Nikt kto zarządza swoją firmę, nie kupi nowych urządzeń, jeśli przewiduje, że
        za rok będzie miał niższą sprzedaź, że będzie miał gorszy asortyment. Po prostu
        będzie odcinał kupony, anie iwnestował. PKP SA i jej spółki przewidują w
        swoich strategiach spadek liczby pociągów i udziału w rynku. I tak jest z PKP i
        relacjami na linii kolej-polityka. To sie nazywa kiepski zwrot z inwestycji i
        duze ryzyko przy przewidywanych stratach.

        Staszek
        • kapitan.kirk Witam :-) 06.01.06, 11:35
          Mnie również cięzko polemizować, gdyż sam pasażerów na dworcach i pieniędzy w
          mieszkach nie liczę, a korzystam z danych Ministerstwa Transportu (tj. jego
          kolejnych mutacji) i wydawnictw branżowych. Skądinąd wydaje mi się, że:

          1.) Wewnatrz województw kolej faktycznie może przewozić "jednocyfrowy" procent
          pasażerów, ale przecież ogromną większość stanowią przewozy międzyregionalne, w
          przypadku których kolej jest bardziehj konkurencyjna wobec samochodów. Dlatego
          też podawana oficjalnie liczba 10,3% nie wydaje mi się bynajmniej absurdalna.
          2.) Lekkim nadużyciem jest "dopisywanie" do nakładów na sieć kolejową grantów
          unijnych (tzeba by w takim razie odpowiednio "powiększyć" wydatki
          drogowo-uliczne?) - chodziło mi o wydatki bezpośrednio z budżetów krajowych,
          które miały wynosić w 2004 r. 74 mln zł, a ostatecznie kolejarze "wystrajkowali"
          sobie nieco więcej (co nie zmiania faktu, że i tak irracjonalnie mało).
          3.) Również niewłaściwe jest według mnie zaliczane do dotacji pasażerskich
          środków na zakup nowego taboru (skąd taki pomysł? to może doliczyć też i pensje
          kolejarzy?)
          4.) Co do złego zarządzania kolejami, to polemizować nie zamierzam...

          Pzdr
      • Gość: Diesel Re: Kategoryczne veto ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 16:45
        Czy Ty korzystasz z usług PKP??? Wsadź se to veto w D... O PKP nie można się w
        najmniejszym stopniu wypowiadać dobrze. od 3 lat poruszam się co tydzień na
        trasie Kraków-Bydgoszcz-Kraków. PKP TO JAKAŚ PARANOJA!!!!!!!! Pasażer
    • Gość: shlomi Won z PKP!!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 17:11
      Won z kolejowymi darmozjadami.

      Nigdzie w Europie nie ma takiego syfu jak w pkp, dworce brudne, pociagi brudne,
      strach jechac ze wzgledow bezpieczenstwa.

      Niech sie zwiazkowcy biora za prawdziwa prace, a nie sciagaja kase z reszty
      kraju.

      A jak komus sie nie podoba, to na bruk!!!!
    • toja3003 sprywatyzować to! 04.01.06, 17:17
      • Gość: juajkisjuajhu Re: sprywatyzować to! IP: *.org 04.01.06, 18:19
        tak !
      • Gość: wielkopolanin Re: sprywatyzować to! IP: *.echostar.pl 04.01.06, 18:36
        To już nie jest ta sama kolej. w wyniku restrukturyzacji z PKP zostało
        utworzonych ponad 100 spółek, każda spółka ma swoich dyrektorów, jest więcej
        biurokracji. W wyniku kilkuletniej restrukturyzacji zmniejszyła się ilość
        zatrudnionych / z ponad 400 tysięcy do 125 tysięcy pracowników. Nazwanie
        szeregowych pracowników PKP darmozjadami jest obrażliwe, ich pensje są bardzo
        niskie a służbę pełnią w świątki i piątki.
        W wyniku restrukturyzacji najgorzej wyszła Spółka PKP Przewozy Regionalne.
        Pasażerowie nie zdają sobie z tego sprawy że aby uruchomić pociąg, Spółka PKP
        Przewozy Regionalne musi zapłacić.

        Spółce PKP CARGO za wynajem lokomotywy.
        Spółce PKP Polskie Linie Kolejowe - za udostępnienie torów kolejowych.
        Spółce PKP Energetyka Kolejowa - za zużycie energii elektrycznej i trakcyjnej.
        Spółce PKP Telekomunikacja Kolejowa - za zapewnienie łączności i zabezpieczenie
        ruchu pociągów.
        Spółce PKP Dworce Kolejowe - za korzystanie z peronów, wynajem pomieszczeń
        budynkach dwarcowych/ kasy biletowe ,poczekalnie,biura ,pomieszczenia służbowe
        isocjalne dla pracowników/ , itp.
        Od pewnego czasu w kolejnych rządach za sprawy transportu kolejowego, odpowie-
        dzialne są osoby które o transporcie kolejowym nie mają zielonego pojęcia.
        Osoby te mają tyle wspólnego z koleją że kiedyś jechały pociągiem.
        Wiadomo że na całym świecie , przewozy pasażerskie są przez państwo dotowane,
        nawet w tak bogatych krajach jak Niemcy Francja Hiszpania itp.
        W Polsce po przejęciu władzy przez SLD wypłatę dotacji na przewozy pasażerskie
        scedowano na Urzędy Marszałkowskie.
        Największe skody w kolejnictwie spowodował były minister infrastruktury
        MAREK POL. Ten Pan przczynił sie też w przeszłości do upadku Fabryki Samocho-
        dów Rolniczch TARPAN w Antoninku koło Poznania oraz Fabryki Samochodów
        Osobowych w Warszawie.
        • Gość: waldi Re: zlikwidowac to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 23:09
          Ta cala idiotyczna struktura to czysta schizofrenia. Jasno widac, ze z polskimi
          kolejami NIC sie nie da w tym kraju zrobic. Ta bzdura musi calkowicie i do
          konca upasc.
      • Gość: waldi Re: sprywatyzować to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:45
        Najpierw trzeba by wywalic caly ten zarzad PKP bo oni zupelnie nie maja pojecia
        czym sa i moga a powinny byc koleje w panstwie w srodku Europu nalezacym do
        Unii. To jest po prostu wstyd!
      • Gość: Yoga Re: sprywatyzować to! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.01.06, 20:51
        I jeszcze jedno: Panowie Kaczynscy, wezcie sie za gospodarke, za takie np. PKP
        zamiast urzadzac narodowe fanfaronady pod szyldem pamieci historycznej,
        patriotyzmu i poszanowania wartosci katolickich. Temu krajowi potrzebna jest
        praca, praca,praca. A przez nia odnowa przede wszystkim mentalna.
        • Gość: andy Re: sprywatyzować to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 23:16
          Eeee do kogo to mowisz? Ci panowie nie maja zielonego pojecia o tych sprawach.
          Muzea, ceremonie, msze, orszaki - to owszem ale gospodarka, postep, wolny
          rynek, konkurencja, ekonomia? Zapomnij..
    • Gość: conni123 Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 17:20
      Jazda polskimi kolejami to tragedia!!!!!! jechałam w czerwcu na pogrzeb z
      Lublina do Krakowa. Niestety popsuł sie samochód a pogrzebu nie da się
      przełożyć. Przeżyłam horror bo nie jechałam już pociageiem coś z 6 lat. Pomijam
      wstretny zapach z tapicerki i super niewygodne fotele..chodzi mi o sensowne
      wyprofilowanie siedzeń, aby te 4 godziny jakoś przeżyć... Ale to co było
      najlepsze to kontrole biletów. Było ich 6 (słownie sześć), wpadali jacyś
      umundurowani i w cywilu z plakietkami ludzie i wręcz podniesionym głosem żądali
      bilety do kontroli. ja rozumiem 1 kontrola to normalne ale tyle??? Poczułam się
      jak kryminalistka. A tym gosciom brakowało tylko kałasznikowa bo wszytkiego
      innego mieli w nadmiarze. Tupet, podniesiony głos tych ludzi spoarawiał
      wrażenie okropne. ja naprawdę w pewnym momencie zaczęłam się ich bać. Bron mnie
      Boże od kolejnych podróży z PKP.
      • Gość: jojo Re: Kolej -upadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:37
        Od jakiegos czasu regularnie bywam na Centralnym w Warszawie bo odprowadzam
        kogos. Zawsze jest to traumatyczne przezycie na granicy obrzydliwosci. Nie
        tylko syf dworcowy ale wyglad naszych pociagow tez. Szczegolnie brudne i
        zapuszczone wagony P.Regionalnych, ktorych sam widok odstrasza. Kretynizmem dla
        mnie jest wypuszczania na przyklad 2-ch pociagow do Krakowa o tej samej
        godzinie (16,00 i 16,05) - widzialem kilka razy jak ludzie sie po prostu
        myla... i wsiadaja nie w ten co trzeba (odchodza z jednego peronu) bo bywa
        sporo pasazerow. Uwazam, ze PKP jest od dawna zarzadzane przez ignorantow i
        ludzi nie majacych pojecia o kolejach.
        • Gość: marian konina Re: Kolej -upadek IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:08
          najgorsze jest to, że z roku na rok jest gorzej - jeszcze 4 lata temu jechałem
          pociągiem z Rybnika do Jeleniej Góry z przesiadką we Wrocławiu i na połączenie
          czekałem 5 minut, 2 lata temu już 1,5 godziny.
          A 5 lat temu pociągi były nabite, 2 lata temu już puste...
          Spotkałem gościa na tej linii, który mówił, że jeździ od kilku lat do pracy
          pociągiem, ale odkąd miesięczny się nie liczy na pospieszne, a innych wiele
          polikwidowano to traci masę czasu i mimo, ze woli jeździć pociągami robi to
          ostatni miesiąc.
          I tak pustoszeją pociągi.
          Zmniejsza się liczbę pociągów i kolejarzy, likwiduje linie regionalne - bo
          oszczędność, jednocześnie wyparowują podróżni, ale to ewentualnie dotacja
          wyrówna...
          • Gość: Tomek PKP - Ostatni bastion komunizmu!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:19
            Jechalem dzis pociagiem z Warszawy do Wrzesni z przesiadka w Koninie.
            W Koninie przesiadlem sie do zwyklego pociagu jadacego w kierunku POznania.
            Myslalem,ze to niebieskie g..... sie rozwali podczas jazdy.
            Zadnej przyjemnosci podrozowania nie mam. Nawet INTER CITY. Bo co mi po INTER
            CITY jak wiem, ze Za bilet ZAPLACE JEDNA CZWARTA RENTY OJCA!!!! JEGO JUZ NIE
            STAC NA JAZDE KOLEJA NIGDZIE WIEC SIEDZI W DOMU.
            A PKP CHWALI SIE ZE ZAKUPI PARE POCIAGOW ZA POLTORA ROKU!!!!
            NA WAS TYLKO JEDNO JEST DOBRE> TAK < JAK NA LOT. KONKURENCJA. NIE BEDE WAS
            OPLAKIWAL ANI PRZEZ CHWILKE.
          • Gość: 88 Re: Kolej -upadek IP: 62.233.164.* 06.01.06, 11:00
            Chodzi tu o to by na koniec 2010 roku zarządzać tylko dwoma liniami w Polsce,
            całkowicie dotowanymi przez UE. Z północy na południe i z zachodu na wschód.
            Reszta niech zarośnie trawą. Na zachodzie Polski koleje może będą funkcjonować w
            oparciu o przewoźników niiemieckich lub czeskich, ale kto będzie jeździł wokół
            Warszawy albo Lublina czy Białegostoku. Tam też mieszkają ludzie a wszystko
            wskazuje, że za te 3 lata, trzeba będzie pewnie furmanką z mlekiem dojeżdżać do
            pracy.
      • Gość: 88 Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: 62.233.164.* 06.01.06, 10:55
        szkoda mi to pisać ale wkrótce tak będzie wszędzie, na ulicy, w autobusie,
        szkole, kościele, uczelni, banku......
    • Gość: anon-umus Brawo Paweł Waniowski, kocham cię! IP: *.atm.com.pl 04.01.06, 17:23
      Tak bardzo znienawidziłem jeżdżenie koleją codziennie z Piastowa do Warszawy że
      kupiłem skuter i jeżdżę nim nawet teraz. Banda (wiadomo co i kiedy)
    • Gość: Majkel TRAGEDIA!!! IP: *.21.pl / *.21.pl 04.01.06, 17:24
      OD 6 lat nie jeżdżę pociągami. Wolę łapać stopa, niż płacić olbrzymie kwoty za
      bilet i tułac się gdzieś po dworcach w oczekiwaniu na połączenie. PS. "60 koron
      (około 8 zł)" jak czytamy w artykule to nieprawda! korona jest po 0.102zł.
      • Gość: Bombel Re: TRAGEDIA!!! IP: 213.155.167.* 04.01.06, 18:00
        Jestem pracownikiem kolei, w dużej mierze popieram wypowiedzi o PKP. U nas
        każdy robi łaskę że pracuje i jeszcze żąda pieniędzy za to że musiał przyjść do
        pracy. Jak spóźni się do pracy to zgania na opóźnienie pociągu i jest wporzo, a
        jak spóźni się miejscowy bo opóźniło się MZK to pretensje że mugł wyjechć
        wczesniej z domu. Przełożeni to tolerują i mówią o tzn czynniku ludzkim.
        Związkowcy robią co chcą i do pracy przychodza kiedy chcą tj jak dużo przcy to
        uciekają na godz, związkowe. Jak pracy trochę mniej to udaja że pracują. Kiedy
        na PKP zacznie się rozliczać z pracy a nie tylko myśleć o szmalu za nijakiej
        jakości pracy.
      • Gość: piterek Re: TRAGEDIA!!! IP: *.de.ibm.com 04.01.06, 18:36
        Korona czeska to ok 0,13 zł, więc się zgadza to co pisał Autor. A jadąc
        chociażby EC "Sobieski" Wiedeń - Warszawa, można zobaczyć na własne oczy różnicę
        między kolejami czeskimi a polskimi. Na najmniejszej stacji w Czechach można się
        porozumieć po angielsku i uzyskać kompetentne informacje, o czystości, stanie
        technicznym i wyglądzie nie wspomnę. A w Polsce - po prostu wstyd to nawet
        oglądać! Poza tym "pośpiech" z Breclav do Brna jedzie z prędkością ok 160 km/h,
        a polskie pospieszne od osobowych odróżnia tylko cena biletu, bo oba wloką się
        niemiłosiernie..
        Pozdrowienia z Brna
        • franek31 Re: TRAGEDIA!!! 05.01.06, 00:57
          Gość portalu: piterek napisał(a):
          > Na najmniejszej stacji w Czechach można się
          > porozumieć po angielsku i uzyskać kompetentne informacje,

          Kasjerka w Czechach czy na Słowacji to i po polsku zrozumie.
          Żeby Słowianin ze Słowianinem musiał po angielsku, to nonsens.
        • Gość: 88 Re: TRAGEDIA!!! IP: 62.233.164.* 06.01.06, 11:06
          Czemu się dziwisz? Angielski na stacji? A na co świni żyrandol? U nas
          najchętniej to by nic. Wóda i nieróbstwo to jest to co tygrysy w Polsce lubią
          najbardziej. Dlaczego, myślisz, tylu ludzi głosowało przeciw wstąpieniu Polski
          do UE? Bo wiedzieli, że tam się wymaga. Angielski, też mi coś... Niech się
          buraki uczą polskiego, nieuki.

          Sorki, mam już tego dość
    • Gość: Władysław S. Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 17:38
      Jestem byłym kolejarzem, znam kolej i jej problemy.Pracowałem 25lat na PKP do
      dnia kiedy związkowcy Solidarności przejęli władzę ,dosłownie. Wszystkich
      którzy mieli inne poglądy doprowadzili do przypusowego odejścia z PKP. Efekt
      jest opłakany. Brak fachowców, kompetencji. Ja zająłem się działalnością
      gospodarczą przy kolei i jest mi bardzo dobrze.
      • prawdziwek1 Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów 04.01.06, 21:41
        Władysław S.-masz rację. ja też jestem byłym kolejarzem po 42 latach pracy na
        PKP i przeżyłem ten koszmar przejęcia władzy przez związkowców Solidarności na
        PKP. wywalano wszystkich inaczej myślących długoletnich fachowców.Wystarczyło
        że ktoś krzywo spojrzał.Zachłystywano się bezwzględnom prywatyzacją tylko nie
        siebie sami obrastali w sadełko i ciepłe posadki.Tak jest do dzisiaj.
    • Gość: maciek Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.06, 17:47
      A reklama z orłem słuchającym walkmana i tekst "po co latać?":-)Super! pół
      wyjazdu u[płynęło pod znakiem tej reklamy.
    • iiron Świetny artykuł! 04.01.06, 17:50
      sama, smutna niestety, prawda...
    • Gość: izabelka Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 18:26
      Zgadzam się, ja też bym nie dopłacała do PKP! Nie ma po co bo i tak się nic tam
      nie zmieni. PKP powinna się zastanowić dlaczego nie jest rentowna a pieniądze
      dostałaby wtedy gdy przedtawi jakiś sensowny plan rozwoju i restrukturyzacji.
      Najbardziej mnie wkurzają te panie w informacji międzynarodowej mówiące po
      polsku do cudzoziemców!! Śmiechu warte! Ale co się dziwić temu stanowi jeśl w
      polskich urzędach centralnych jest podobna sytuacja! Wszyscy by tylko chcieli,
      żeby im dawać i dotować ich ale nic nie daja w zamian, porazka! A co do strajku
      pasażerów to jestem jak najbardziej za! Może to by im dało do myślenia, że PKP
      jest dla nas pasażerów i powinna robić wszystko żeby było nam wygodnie! Buraki
      i tyle!
      • Gość: quba Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:39
        Kasjerka kolejki podmiejskiej w Sousse w Tunezji mowi 4 jezykami!
        • Gość: 88 Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: 62.233.164.* 06.01.06, 11:08
          No i co jej to da?
    • Gość: Bob Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 18:26
      Prawidłowa analiza - wniosek: rozwiazac PKP i powolac calkiem nowego przewoznika krajowego, ktorego wladze beda myslec w kategoriach "klient, nasz pan"
      • Gość: pasazer Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:47
        Niechby te "wladze" w ogole zaczely myslec... w jakichkolwiek kategoriach bo to
        co jest teraz to dno i upadek.
      • Gość: Yoga Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.01.06, 20:56
        Kierowcy autobusow miejskich w Holandii mowia po angielsku. Takie sa
        europejskie standardy. Nasi maja klopoty z polszczyzna, sa niedomyci, smierdza,
        maja prymitywne mordy.
        • Gość: 88 Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: 62.233.164.* 06.01.06, 11:09
          Nie obrażaj ludu! Bo lud Ci te "prymitywne mordy" kiedyś przypomni.
      • Gość: 88 Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: 62.233.164.* 06.01.06, 11:08
        Niestety to science fiction.
    • codewriter Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów 04.01.06, 18:28
      prawda
    • Gość: Robert Legnica Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.daminet.pl 04.01.06, 18:37
      Artykuł bardzo trafny ! O tych sprawach wiedzą wszyscy ale udają głucho-
      niemych.Na PKP od chwili powstania rządzi "Solidarność" - mimo dukrotnych
      okresów rządów lewicy - i bez niej najwieksi "szefowie" PKP nic nie uczynią.
      Znane są organizowane imprezy przez poszczególne spółki imprez w tak zwanym
      "KOGUTOWIE". Tam jest drozej niz by było gdzie indziej !
      Ludzi, którzy się znali na pracy wysłali na zieloną trawkę, gdyż po prostu im
      przeszkadzali. Rozklad jazdy, rzeczywiście woła o pomstę do nieba. Nie ma z kim
      rozmawiać. Na przyklad we Wrocławiu dyrektor Przewozów Regionalnych głównie
      myśli o rorywakach i nakladnia do tego pracowników a nie o pasażerach. Aby
      kolej ruszyła z miejsca trzeba wprowadzić zarząd komisaryczny i podjąć raz i
      ostatecznie męskie decyzje. Ci sami ludzie od 25 lat przeprowadzają róznego
      rodzaju reorganizacje i restrukturyzaje za pieniadze podatników.Muszą przyjś
      nowi i to zrobić. Na PKP jest swoista karuzela stanowisk! Nic dobrego to nie
      wróży !!!
      • Gość: lucio Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.21.pl / *.21.pl 04.01.06, 18:58
        Nie ważne ile pieniedzy by dostała kolej to i tak bedzie za mało. Przyklad
        pierwszy zmodernizowano ogromnym nakładem odcinek Opole - wrocław i pociagi
        nadal jeżdżą z Vmaks 120 bo nie ma odpowiednich lokomotyw ani jednostek do
        przewozów podmiejskich. Autobusy szynowe które kupuja samorządy wojewódzkie
        każdy prawie inny a jest ich ok. 30 w Czechach jeżdża 3 serie (4 na
        wykończeniu) i ich późniejsze zmodernizowane mutacje ale jest ich ok 600-700.
        Mały kraj a poc. pasażerskich 7 tysięcy u nas ok 3,5 tys. Koodynacja rozkładów
        jazdy w samym PKP i np: z PKS na to trzeba pieniędzy? chęci wystarczą.
        Podział na spólki to jest komedia np: duża nastawnia dyzurny ruchu i
        nastawniczy spólka PLK ale pani co zapowiada Przewozy Regionalne. Doszło do
        tego że w jednej z lokomotywoni nalażącej do PR od maszynistów ze spółki Cargoo
        chciano żądać opłat za przejście do bufetu bo korzystali z korytarza spółki PR.
        itd Odwołanie pociągów np w środku sezonu zlikwidowano poza weekendem
        połaczenia Zagórz- Łupków, to kiedy mają być pieniądze z biletów, robiąc w
        balona turystów m.in Czech i Słowacji. I jeszcze jedno u nas dzieci muszą mieć
        legitymacje szkolna w innych krajach wystarczy odpwiedni wiek do 15 lat tak
        więc turyści zagraniczni z rodzina zapłaca za cały bilet. itd
        • Gość: 88 Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: 62.233.164.* 06.01.06, 11:15
          A jak poznać, że niby to dziecko, a tak naprawdę to czterdziestolatek po kuracji
          odmładzającej? Ledykimacja musi być, masz ledykimacje - wejdziesz (pojedziesz)
          ,nie masz ledykimacji - nie pojedziesz. A w ogóle to powinna być ledykimacja na
          wejście na stację i krawat bo wiadomo...

          ech, szkoda gadać :(
      • Gość: 88 Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: 62.233.164.* 06.01.06, 11:11
        Przyjdą nowi i zrobią restrukrturyzację...kolejną ha, ha, ha
    • szpati Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów 04.01.06, 18:48
      Fakt fkatem,ze nasza kolej jest na bardzo niskim poziomie
      w dobie rozwoju i internetu jej strona internetowa to poprostu smiech
      na sali
      marketing? Tu nie ma wogle marketingu
      zsataniwam sie gdzie ida te pieniadze i co robia Ci ludzie
      wstyd jechac naszym pociagiem bo smierdzi, jest niebezpiecznie
      i wagony lacznie z taborem nie sa wymieniane od lat
      naprawde trudno zrozumiec dlaczego tylko w Polsce kolej sie nie oplaca
      w Niemczech gdzie autostrady sa najbardziej nowoczesne w Europie
      i gdzie duza liczba mieszkancow posiada samochod
      ludzie jezdza pociagami i to w dodatku ICE
      czyli pociagiem, ktorym naszym kolejarza sie tylko snil bo jedzie
      az 260 km/h
      jakosc uslug nie ma wogle jakosci
      a informacja
      Pani w informacji nie posiada komputera i przeglada ksiazke
      zeby sprawdzic o ktorej odjezdza pociag, pomiedzy jedna a druga kanapka
      popijajac kawe z termosu i czekajac tylko az pasazer odejdzie bo zawraca jej glowe
      Pani w kasie meidzynarodowej sie denerwuje jak ktos zapyta po angielsku
      dlaczego ktos z tej madrej kolei nie pojedzie do Niemiec i
      podpatrzy jak wyglada jakosc uslug i jak wyglada centrum sprzedazy biletow
      dla porownania proponuje strone internetowa www.bahn.de
      albo strone www.pkp.pl
      mamy juz wyszkolonych informatykow i taka strona internetowa to wstyd
      ostatnio Chiny zakupily 20 pociagow ICE w Niemczech
      nie dlugo to bedziemy sie rownac z Korea Polnocna
      tam nikt nie jezdzi pociagami i ich nie widac na torowiskach
      ale przynajmiej na dworcach jest czysto
      • Gość: 88 Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: 62.233.164.* 06.01.06, 11:18
        A u nas folklor. Może ten syf reklamować jako atrakcję turystyczną. Nigdy nie
        wiadomo, mało to czubów po świecie się kręci. Może zechcą obejrzeć?
    • Gość: Wiesław Władysław? tylko konkurencja!!! IP: *.jjs.pl 04.01.06, 19:15
      ale to nie w solidarnym kraju...

      Niestety PKP jest najbardziej zacofaną koleją w Europie, no może jeszcze
      Albania. Ale koleje rumuńskie kupiły 120 jednostek Desiro, Desiro kupiono też na
      Słowacji, Słowenii, Węgrzech, w Czechach Pendolino, Litwa 42 nowoczesne
      lokomotywy spalinowe Herkules. Ratunku!!!
      • Gość: FilipW Re: tylko konkurencja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:33
        Koleje może nie kupują nowych jednostek ale prowadzą gruntowne modernizacje.Na
        przykład w ostatnim czasie zaczęto modernizować wysłużone już ETZy a po
        modernizacji wyglądają świetnie i standartem podróżowania nie odbiegają
        nowoczesnym zespołom takim jak Desiro. A poza tym PKP ciągle kupują nowoczesne
        autobusy szynowe (w małych ilościach ale tepsze to niż nic).
        • Gość: brudny peron z tymi EZT po modernizacji i Desiro IP: *.jjs.pl 04.01.06, 21:48
          to można tak napisać, ale tylko pierwszego kwietnia. Więc jeszcze trzeba trochę
          poczekać.

          Hamulce tarczowe, rozruch impulsowy, silniki asynchroniczne, ogrzewanie
          nawiewne, zawieszenie na miechach...
    • Gość: łysy Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 19:27
      PKP jest typowym przykładem spuścizny po PRL-u. Jest nie jako Państwem w
      państwie z gospodarką centralnie planowaną, gdzie pieniędzy się nie inwestuje
      tylko przejada! Brak konkretnych pomyslów marketingowych to pzryklad tego, że w
      zarządzie PKP pracują ludzie niekompetentni, jakoby powołani z klucza
      partyjnego. Topią nasze pieniądze, więc niech się nie dziwią, że jak za parę
      lat ktoś sprywatyzuje polską kolej, to "szanowny zarząd" wyląduje na bruku i
      polski przewoźnik znany pod szyldem PKP przestanie istnieć! Wtedy dopiero
      skończy się wyłudzanie pieniędzy z państwowej kasy!!!
      • Gość: ale bzdury bzdury IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 19:42
        Co za bzdury !!!!! Po co kolei dzialania marketikngowe jesli maja monopol. Niech
        pociagi jezdza i beda bezpieczne a dzialani marketingowe niech zostana dla
        producentwo chrupek i batonow.
        • kasi_adres Re: bzdury 04.01.06, 22:39
          aha, bzdury. co innego, gdyby po kraju jezdzily samochody i autobusy, nad krajem
          samoloty lataly, a tak?
    • Gość: MK Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 19:53
      Kogut i mu podobni won z PKP !!!
    • Gość: Donatos [...] IP: *.CNet2.Gawex.PL 04.01.06, 19:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Krociech Z tym Wrocławiem i Warszawą w sobotę IP: *.sm-rozstaje.pl 04.01.06, 20:34
      to prawda. Przeżyliśmy szok, wracając z Karpacza - na dworcu o jedenastej, pierwszy pociąg po szesnastej. Nigdy więcej.
    • Gość: Lukas Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:40
      Artykuł jest mocno przesadzony a autor ma chyba jakiś osobisty uraz do PKP.
      Podróżuje czasem kolejami w celach turystycznych i poruszanie się po całej
      Polsce uważam za bezproblemowe. Poza tym na internetowej stronie PKP jest
      aktualny rozkład i wyszukiwarka połączeń i każdy inteligentny człowiek bez
      problemu zaplanuje podróż.
      • Gość: Krzysiek Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:51
        Tylko, że rozkład internetowy ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Dość
        rzadko jeżdżę pociągiem a w ubiegłym roku na może 5 podróży 2 razy pociąg,
        który był w rozkładzie internetowym nie kursował!
        • Gość: jood Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.p.lodz.pl 04.01.06, 23:03
          Bzdura. Wystarczy kliknąć w link "zmiany krótkoterminowe" i wszystko jasne. No, ale do tego trzeba uruchomić szare komórki.
          • Gość: mac Internetowy rozkład jazdy PKP IP: *.ichf.edu.pl 05.01.06, 10:51
            > Bzdura. Wystarczy kliknąć w link "zmiany krótkoterminowe" i wszystko jasne. No,
            > ale do tego trzeba uruchomić szare komórki.

            Można to było zrobić automatycznie. Dobrze zrobiony rozkład internetowy potrafi
            podawać informacje nie tylko o zmianach, ale i o aktualnych opóźnieniach
            pociągów bez konieczności wklikiwania się w zawoalowane zakładki. Rozkładowi
            polskiemu brakuje również poprawnego wyliczania cen w połączeniach ze zmianą
            rodzaju pociągu oraz w połączeniach międzynarodowych.

            A podstawową wadą internetowego rozkładu jazdy PKP jest mała przepustowość
            łącza. Ja często próbuję skorzystać z tego rozkładu, po czym po nie udanej
            próbie... sprawdzam połączenia w Polsce na stronie niemieckiej. Jeszcze nigdy
            nie zdarzyło się, zeby Niemcy odesłali mnie z kwitkiem. Czego nie da się
            powiedzieć o stronie PKP.
    • Gość: Krzysiek Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:41
      Kolej pozbawia całe odległe od centrum kraju regiony, bardzo zresztą atrakcyjne
      i licznie nawiedzane przez turystów i bezczelnie uzasadnia to niska frekwencją.
      Przykładem niech będzie kotlina kłodzka z licznymi uzdrowiskami i pieknymi
      górami gdzie przez cały rok wypoczywają turyści z całej Polski i z za granicy a
      w nowym rozkładzie zlikwidowano wszystkie połączenia dalekobieżne z Kłodzka
      uzasadnijąc je niską frekwencją. Jeden z pociągów jeździł ok. południa z
      kłodzka i ok. 22 przyjeżdżał do Warszawy. Pora tak egzotyczna, że nic dziwnego,
      ze jeździł pusty. Drugi na tej samej linii jeździł ok. 21 z kłodzka i ok. 5 był
      w Warszawie. Dlaczego nie można tak skonstruować połączenia aby mieszkańcy tego
      regionu mogli wczesnym ranem wyjechać do Warszawy zajechać tam przed południem
      mieć kilka godzin na załatwienie swoich spraw i popołudniowy wyjazd z Warszawy
      do domu? W odwrotną stronę Warszawa Kłodzko powinno być podobnie. Pociągi,
      szczególnie pospieszne mijaja kilka miasteczek nie zatrzymując się w żadnym,
      uniemozliwiając ich mieszkańcom korzystanie z tych połączeń, a potem na dużym
      dworcu np. Wrocław Gł. stoją 30-40 min. - po co, czy nie lepiej byłoby
      zatrzymać się na 2 min na 3-5 dodatkowych stacjach i postać we Wrocławiu 5-10
      min? Tak jest z większością połączeń kolejowych.
      • Gość: mk Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:19
        ja to nie zapomnę jak chyba z 6 lat temu widziałem pociągi w rozkładzie z Wisły
        do Pawłowic Śląskich, w czasie gdy już większość lini regionalnycgh w okolicy
        zlikwidowano - te pociągi jechały o 4 i 5-tej rano - w Pawłowicach była stacja
        towarowa, a poza tym to 4 bloki, 2 kioski, spożywczy i 2 knajpy, więc wiadomo
        kto nimi jeździł, ze 3 kolejarzy i nikt więcej - a potem kolej wystawia pańswu
        rachunki: "straty, straty..."
    • Gość: nielubie Niedobrze sie robi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:44
      Za kazdym razem ( na szczescie nie czesto) jak musze jechac PKP to mi sie
      niedobrze robi. Bez wzgledu na to czy to IC czy jakis denny, brudny i
      smierdzacy sklad pospieszny. Polskie dworce to juz zupelny upadek i syf.
      • Gość: m Re: Niedobrze sie robi IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:13
        IC to ja bym chętnie jeździł, ale:

        z mojego miasta nie kursują już pociągi, więc musiałbym jechać busem 50 km do
        stacji z IC, a to nie ma sensu, wolę od razu jechać n.p. PKS-em od początku do
        końca bez kretyńskich przesiadek z dworca autobusowego na kolejowy.
    • Gość: Robuś Re: Kolej jest sama winna swoich kłopotów IP: *.echostar.pl 04.01.06, 20:45
      Wszyscy którzy narzekają na PRL-owską (mentalnie) kolej powinnni wiedzieć o
      zmianach w tej firmie o tym, że z PKP zwolniono kilkadziesiąt jak nie kilkaset
      tysięcy osób. Nie wiedzą bo coś takiego jak PR nie działa chociaż komórka taka
      istnieje podobnie jak i marketing ale przecież nie po to tam są żeby działać.
      Dotowane spółki są jak worki bez dna są pieniądze na premie, wypasiony sprzęt,
      zupełnie nie wykorzystany nie ma tylko na pociągi bo przecież państwo i tak
      dorzuci a jak nie to strajk i cześć.
      • Gość: zepsuty przedział Robusiu, cóż z tego że zwolniono te Osoby... IP: *.jjs.pl 04.01.06, 21:18
        poszukaj w google wskaźników zatrudnienia na pracę przewozową - PKP ma ciągle
        duży przerost.

        Ale na stronie www.pkp.pl jest link "Związki Zawodowe", który wiele
        wyjaśnia. I tak ostatnio usunęli niektóre, by nie drażnić publiczności :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja