Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach?

15.01.06, 23:22
Jestem czlowiekiem sukcesu.
Naleze do 3-4% podatnikow ktorzy placa 40-45% wplywow z PIT
Czytam wasze posty, czestokroc bardzo analityczne i swiadczace o doglebnej wiedzy
Przyznam szczerze, ze mnie sie juz nie chce zmieniac swiata...
on nalezy do WAS mlodych energicznych, wyksztalconych....
Dlaczego tracicie energie na bezsensowne dyskusje?
Robcie swoje...
Nie odpowiada wam obecna "kultura" polityczna? to ja zmiencie!
Swiat nalezy do WAS!
Nie macie pojecia jaka macie sile
Wykopcie tych:
Kaczynskich
Giertychow
Lepperow
Rokitow
Tuskow
Millerow (ostatnio odmlodzonych)
itp....
i wezcie ten kraj w swoje rece!
Jak wy tego nie zrobicie, to bedziecie placic dlugi tych nieudacznikow
przez cale swoje zycie i wasze dzieci tez....
Ja sobie poradze,
ale zal mi niewykorzystanego Waszego potencjalu
K.......
wykazcie sie inwencja i zmieccie ze sceny ten instytut geriatryczno-mafijny..

Chcecie podyskutowac? macie pomysly? = doplace do rozsadnych inicjatyw....
P.S.
Bede sledzil ten watek....
    • Gość: docent Ja robię swoje - wyjeżdżam do Szwecji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 23:54
      Już nie mogę patrzeć na to co się tu dzieje. Skończyłem tutaj studia, płacę od
      10 lat podatki ale wystarczy. Swoją edukację już spłaciłem, więc mogę wyjeżdżać
      z czystym sumieniem.
      • revalidon TERAZ MINISTRÓW MIANUJĄ WG ILOŚCI DZIECI..??? 16.01.06, 07:39
        • kochanka.dorna A idioci glosowali na PIS bo mial obnizyc podatki 16.01.06, 22:50
          do 18 i 30%. predzej PIS zlikwiduje KRUS i opodatkuje rolnikow niz obnizy
          podatki. Ech, tylu mamy idiotow, no to jest jak jest - pelny socjalizm
      • Gość: Tomek Re: Ja robię swoje - wyjeżdżam do Szwecji. IP: *.resnet.purdue.edu 16.01.06, 07:59
        > Swoją edukację już spłaciłem, więc mogę wyjeżdżać z czystym sumieniem.

        Trzeba było brać edukację darmową i spylać, tak jak ja :D
        • fnx1 Re: Ja robię swoje - wyjeżdżam do Szwecji. 16.01.06, 10:51
          Sądzę Tomeczku, że Twoja "DARMOWA" edukacja nie była najwyższego lotu... Wg mnie
          docent też uczył się za darmochę... tylko spłacił zaciągnięty w ten sposób dług
          wobec pozostałych obywateli pracując (męcząc się) w Polsce... A teraz wyjeżdża.
          A zrobił tak bo nie chciał być ZŁODZIEJEM... A jak jest w Twoim przypadku?
          Zresztą szkoda gadać...
          • Gość: revolver Re: Ja robię swoje - wyjeżdżam do Szwecji. IP: 195.8.101.* 16.01.06, 12:08
            brednie! a za czyja edukację płacili jego rodzice??? nie ma darmowej eduklacji!
            państwo najpierw zabiera, żeby dawać! zwykły socjalistyczny syf!
      • Gość: PATRIOTA Re: masz racje IP: *.boreknet.com 16.01.06, 09:28
        jestem człowiekiem sukcesu-nie płace 40-50%podatku-jeszcze chwila nie będe miał
        nic-jestem szczęśliwy. mam spokój psychuczny i dołożę się chętnie do
        kolegi-jeżeli znajdą się ludzie chętni zmienić ten syf-dla dobra naszych dzieci
        i wnuków!!!!
        • looney1 Re: masz racje 16.01.06, 10:26
          Przestańmy tyle narzekać. I tak się w Polsce dużo zmieniło na plus. Ale jerry
          ma rację - od 20 lat rządzą nami ci sami ludzie. Już czas na zmiany. Myślałem,
          że te podczas tych wyborów się to uda, ale najwidoczniej trzeba następnych. A
          pan z BM będzie niestety żałował przejścia na państwową posadę jak już go
          oplują we wszystkich mediach.

          --
          Zdjęcia można również traktować biznesowo. Nie przesadzajmy, to jednak sztuka.
          obiektywni.pl


        • Gość: revolver Re: masz racje IP: 195.8.101.* 16.01.06, 12:13
          dla dzieci i wnuków to najlepiej zmienić ten kraj na USA!!! bo tutaj zawsze
          będzie SOCJALIZM!
    • Gość: m2 Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 00:07
      Proszę Pana. Niestety wydaje mi się, że przez najbliższe 15-20 lat Pański apel
      nie może zadziałać. Straciłem nadzieję po tym, co się stało w ostatnich
      wyborach. Jeśli głos Rydzyka i części kleru potrafi zmienić wyniki wyborów, to
      taki stan może jeszcze trwać przez taki czas. I pomyśleć, że w Polsce nie liczy
      się głos takich ludzi jak Mazowiecki, Geremek, Frasyniuk. Po tylu latach
      tworzenia społeczeństwa obywatelskiego okazało się, jak nikłe i nietrwałe są
      przemiany. A tylko społeczeństwo obywatelskie jest w stanie zmienić kraj, życie
      lokalnych środowisk. Mam nadzieję, że znajdą się jeszcze ludzie, którzy będą
      wierzyli w innych, w potrzebę pracy dla wspólnych celów. Niestety młodzi ludzie
      coraz częściej myślą tylko o dniu dzisiejszym. I ciągle mają pretensje do
      polityków, sami nie chcąc brać udziału w głosowaniu.
      Mimo wszystko bardzo Panu dziękuję.
      • Gość: jj Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: 220.119.111.* 16.01.06, 06:23
        No wlasnie. Prosze tez zauwazyc, ze dziennikarz wspomina o duzych zarobkach
        ministra w poprzedniej firmie, a ten mowi, ze dzieci beda teraz mialy
        bogatszego tatusia. To jak to w koncu bedzie Panie ministrze? Dobro wspolne,
        czy dobro rodziny?
        • Gość: v Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: 83.238.100.* 16.01.06, 08:06
          przeczytaj dokładnie lub zainwestuj w okulary; powiedzial dokladnie odwrotnie
    • kuubaa Ze zdjęcia wygląda Pan na rozsądnego człowieka. 16.01.06, 00:23
      I mówi też rozsądnie. To dlaczego zwolnienie od kas fiskalnych przedłużył Pan w
      ostatniej chwili (jak wszyscy pańscy poprzednicy) i tylko na trzy miesiące? Czy
      uważa Pan, że polski przedsiębiorca myśli tylko na trzy miesiące do przodu!?
      Ale potraktujmy to jako drobne potknięcie na początku, zobaczymy co będzie
      dalej.
      • polonski Re: Ze zdjęcia wygląda .. 16.01.06, 01:05
        Zdjecie moze byc podstawione. Nie sadze aby ten chloptas zmienil cos
        radykalnie, bo nikt juz takich rzeczy teraz nie robi.
        Problem w Polsce polega na tym, ze za duza liczba obywateli oczekuje aby cos
        dla nich zrobic. Brakuje im tworczej agresywnosci i wiary w swoje mozliwosci.

        Ludzie na wsi czekaja ciagle na dary z zachodu a ludzie z miasta aby dostac
        zasilek i dorobic gdzies na czarno w kraju lub u zachodnich sasiadow.

        Pamietam jak po odpracowaniu inzynierskich studiow (m.i. zagranica)zaczalem
        dzialalnosc gospodarcza juz w latach 70. Pieniadzy zarabialem sporo, chociaz
        podatek placilem w wysokosci 78%.
        Wyjechalem do USA (gdzie prowadze prywatna dziallnosc gosp. i mam tak samo duzo
        pieniedzy) bo mialem dosc nie urzedu podatkowego ale tej polskiej niepewnosci
        przepisow zmieniajacych sie za kazdym razem jak sie zmienil kowboj na gorze.
        Wyjechalem bo mialem dosc plucia i wyzwisk tzw. porzadnych ludzi na szyby
        mojego zakladu, wyzwisk i przesladowania moich dzieci.
        Raz tylko zdecydowalem sie podac do sadu tzw. dobry proletariat do sadu za
        dewastacje mienia prywatnego. To sedzina (mloda byla) nawet na mnie nie
        spojrzala. Po zwroceniu sie do "dobrych ludzi" powiedziala " i po co
        zaczepiacie "takiego" wy tacy porzadni ludzie" i poczym sprawe umorzono.
        ha..ha..

        Jezdze czesto teraz do Polski i stwierdzam, ze niewiele sie zmienilo w
        mentalnosci wiekszej czesci spoleczenstwa. Ciagle prywatnych byznesmenow
        okresla sie jako "bandytow i zlodzieji"(podsluchane).A ja jestem traktowany
        jako niepewny i z innej gliny (chociaz jestem racazej przyjaznym i prostym
        czlowiekiem i pieniadze nie sa dla mnie i mojej rodziny najwazniejsze).

        Good luck i uwazajcie, aby Was przypadkiem Bialorus nie przescignela w rozwoju
        gospodarczym.
    • Gość: dgds Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: *.clk.net / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 00:40
      Tak zagmatwanych podatków jak w Polsce, nie ma w Europie. Setki zmian prawa
      podatkowego, doprowadziło do tego, że niewielu ludzi je ogarnia. Wielość ulg ,
      wyjątków, niespójność prawa i jego niejasność /stąd różne
      interpretacje/powoduje,że podatnik go zwyczajnie nie rozumie.Objętość aktów
      prawnych w tej materii jest porażająca.Czekam aż ktoś w końcu zrozumie,że prawo
      podatkowe winno być napisane prosto i zwiężle, tak aby przysłowiowy Kowalski
      przeczytawszy je nie musiał w prostych sprawach udać się do specjalisty po
      wytłumaczenie.Ponadto uważam, że w szkołach powinno się uczyć młodzież o
      zasadach podatkowych aby każdy kto skończył gimnaqzjum miał o tym pojęcie.Do
      tego trzeba niestety stabilnego prawa.
      • Gość: Mat Najprostszy podatek liniowy... IP: 202.59.23.* 16.01.06, 00:49
        ... do tego dodac tylko ulgi prorodzinne na dzieci, zadnych innych i sprawa
        rozwiazana. Niestety teraz wszystko stanelo, politycy bawia sie w swoje gry,
        reformy leza, biurokracja nieruszona, a czas plynie...
        Zamiast dogadac sie i zrobic w koncu PO-PiS koalicje, Polacy robia to co umia
        najlepiej - kloca sie o swoje racje. polska "szlachecka" odzywa sie znowu...
      • Gość: v Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: 83.238.100.* 16.01.06, 08:08
        niestety, na zachodzie bywa jeszcze gorzej z ta objetoscia...
    • skubi6 Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? 16.01.06, 00:59
      > Nie macie pojecia jaka macie sile
      > Wykopcie tych:
      > Kaczynskich
      > Giertychow
      > Lepperow
      > Rokitow
      > Tuskow
      > Millerow (ostatnio odmlodzonych)
      > itp....
      > i wezcie ten kraj w swoje rece!

      Możnaby ich wykopać, ale kto przyjdzie na ich miejsce ? Chyba nie lepsi.

      Można popatrzeć na inne kraje. Niekoniecznie są lepiej rządzone. Kraje
      zachodnie startują z wyższej pozycji (gospodarczo, co do organizacji państwa,
      co do kultury politycznej), a więc ich sytuacja jest lepsza, ale to chyba nie
      zasługa lepszych rządów.

      W cuda nie wierzę, w zastąpienie istniejących polityków dużo lepszymi też nie
      wierzę.

      A w co wierzę ? W trzy rzeczy. Po pierwsze w głosowanie na najlepszych (dla
      pesymistów: głosowanie na najmniej złych). Każdy, kto uważnie śledzi
      wydarzenia i głosuje na najlepszych, pomaga w promowaniu dobrych polityków
      i w osłabianiu kiepskich.

      Sam poparłem PO (głosowaniem i rozdawaniem ulotek), co nie znaczy, że są to
      geniusze. Owszem, mógłbym się wstydzić, że głosowałem na faceta, który chciał
      być prezydentem, a nie zna żadnego obcego języka, że głosowałem na partię,
      która swój program rządzenia opublikowała parę miesięcy po wyborach. Ale
      uznałem to za lepsze od Kaczorów, które też języków nie znały,
      program miały z księżyca a do tego nie wiedziały, kto ma być premierem
      (i jeszcze oszukały nas co do vice-premiera: miał być Rokita, a będzie
      Lepper).

      A więc to jest moja pierwsza recepta: myśleć, a potem głosować, nigdy
      (nawet gdy wszyscy kandydaci są kiepscy) nie mówić "to i tak sami
      złodzieje" albo "mój głos jest bez znaczenia".


      Druga recepta: budować "społeczeństwo obywatelskie". To jest modne słowo,
      ale nic w tym głupiego. Jeżeli będziemy badać i publikować prawdę,
      organizować ludzi, to poprawimy wiele.

      Co można zrobić? Chociażby propagować ideę, że dawanie w łapę jest wielkim
      świństwem. Albo zorganizować coś przeciw korupcji, chociażby prowokację
      (jeśli paru facetów skompromituje się z nagranymi rozmowami o łapówach,
      to paruset przestanie brać ze strachu).

      Można też badać, jak władza działa. Na przykład brak mieszkań: czy w
      Warszawie nie jest to wina braku planów zagospodarowania przestrzennego
      (myślę, że jest, ale dobrze byłoby to zbadać i opisać dokładnie)? Jeśli
      tak, to niech PiS zabierze się za to zamiast gadać o 3 milionach mieszkań.
      Im więcej dobrych, uczciwych opisów sytuacji, które się przekaże
      dziennikarzom i nagłośni, tym bardziej politycy będą musieli pracować
      sensownie, a nie prawić głupoty.

      Gdy w telewizji znikały jogurty, dobrze byłoby mieć godną zaufania analizę
      tego, co przyniosą propozycje podatkowe PO i PiS (chodzi o analizę
      pochodzącą od ludzi niezależnych od partii politycznych).


      Trzecia rzecz, to budowa lepszych mechanizmów w państwie. Pierwszy
      przykład: kilkadziesiąt lat temu większość demokracji w Europie miała
      wybory proporcjonalne, bo to takie demokratyczne. Ale z tego zawsze
      wynikał bałagan, dokładnie taki, jak dziś w Polsce (często się głosuje
      tylko po to, aby dokopać rządowi, albo po to, aby Marcinkiewicz zrobił
      Leppera vice-premierem). I dlatego wiele krajów wprowadziło wybory
      jednomandatowe, w których najmocniejsza partia z reguły dostaje dużą
      większość. Gdyby to u nas było, to PiS by dziś rządził bez ciągłych
      potyczek ze wszystkimi i bez vice-premiera Leppera.

      Gdybyśmy przyjęli system wyborczy jednomandatowy (jak większość krajów dziś),
      zamiast przedwojennego zabytku, który mamy, to byśmy mieli lepsze rządy:
      chociaż nie lubię Kaczorów, to jestem pewien, że Kaczory bez Leppera i
      bez ciągłych przepychanek w Sejmie byłyby lepsze, niż to, co mamy.

      Inny przykład: we Francji nie ma takich bubli ustawowych jak u nas, ale
      tam jest prawdziwy urząd legislacyjny (Conseil d'Etat), złożony z dobrych,
      apolitycznych prawników. I ten urząd pisze ustawy porządnie. To, że u nas
      są kiepskie ustawy, to nie tylko wina głupich posłów, to też wina braku
      takiego porządnegu urzędu. To można zmienić.
      • polonski Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? 16.01.06, 01:12
        Ogladam i slucham Rokite z dalekiej Kaliforni i nie moge sie oprzec wrazeniu,
        ze jest politycznym idiota. Strojem diabla Rokity chce pokryc swoja niepewnosc
        charakteru. Jestem wrecz 100% pewny, ze ten facet nawet w opozycji nic dobrego
        nie przyniesie w stabilizacji sytuacji politycznej w Polsce.
    • cynik9 Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? 16.01.06, 01:39
      A podatek liniowy PIT jest bardzo fajnym pomysłem, z jednym zastrzeżeniem: nie
      można forsować podatku, który jest płacony od minimalnego dochodu. Podatek
      liniowy na Słowacji, który jest często przywoływany, jest płacony dopiero od
      zarobków powyżej jakiegoś minimum socjalnego, a ci, którzy zarabiają mniej,
      dostają od państwa taki jakby "ujemny podatek".

      Wow, sensowny facet. Wiecej takich wypowiedzi a nawroce sie jeszcze na PiS!
      • polonski Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? 16.01.06, 02:04
        Odpieprzcie sie od podatkow. Nie tam lezy problem. Przestancie lepiej
        przeszkadzac jeden drugiemu. Jest jeszcze ciagle duzo prywaty, lapowkarstwa i
        pokretnych przepisow w roznych urzedach (m.i. skarbowym).

        System w Polsce jest ciagle oparty na zlej woli.
        Jeszcze ciagle tkwi komuna w ludziach. Europa do Was wyciaga reke a wiekszosc
        ludzi w Polsce nie potrafi zrozumiec co to w praktyce oznacza.
        • Gość: były ale jedno wnika w drugie IP: 217.153.131.* 16.01.06, 11:38
          jednego dnia dostałem zaświadczenie ze skarbówki o niezaleganiu, a juz 4 dni
          później wezwanie do komornika,. Kiedyś wyrejestrowałem działalność zgodnie z
          zaleceniami ZUS, a pięć lat później musiałem zapłacić 'zaległe' składki plus od
          87% do 120% odsetek za każdy miesiąc. ZUS jest złodziejem bez twarzy, ale za to
          długimi rękami. A kiedy sie już pójdzie ujrzeć tę twarz, to wychyla się polskie
          piekiełko. Zadowoleni z siebie urzędnicy, pewni swojej bezkarności i władzy.
          W okresie od kwietnia do sierpnia co miesiąc skarbówka wchodziła mi na konta,
          bo ktoś komuś nie przekazał, że podatki są zapłacone w terminie. Bywało, ze w
          środku wakacji, na Mazurach zostawałem bez grosza z rodziną. A potem jeszcze
          biegałem do banku, zeby ich przekonywać, że nie jestem notorycznym dłużnikiem,
          bo wiedziałem, że za parę miesięcy bede wystepował o kredyt. Co uzyskiwałem od
          Urzędu Skarbowego - zaświadczenie, że tyuł egzekuicyjny został wycofany, bo
          należność została spłacona. Ani słowa o ich bałaganie, myleniu się i
          niechlujstwie. Niestety w tych urzędach równiez pracuje społeczeństwo. A ja się
          uparłem zostac przedsiębiorcą, bo w inny sposób sie nie dało utrzymac rodziny i
          ją zabezpieczyć. Ale Bóg mi świadkiem, ze siwieje szybciej.
      • Gość: v Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: 83.238.100.* 16.01.06, 08:09
        spokojnie, gosc nie jest z pisu
      • Gość: Panie Cynik Takie rzeczy to ja pisalem w postach przed II tura IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 12:05
        Wyborow prezydenckich, bo mnie wiecej w tym czasie na stronach OECD pojawil sie
        raport o reformach na Slowacji, gdzie byly informacje o tym jak reformowano
        system podatkowy na Slowacji, o tym, ze podatek liniowy dotyczy tam osob o
        dochodach od jednej sredniej pensji wzwyz, ze Ci o niskich dochodach - pod
        warunkiem, ze pracuja placa czesto podatki ujemne (suma transferow i zwolnien
        podatkowych przekracza placone przez nich podatki), ze jest tam ubepieczenie od
        bezrobocia na poziomie 60% oststaniego wynagrodzenia, ale nie wyzsze niz (jesli
        mnie pamiec nie myli to byl 1,5-sredniej pensji), ale jest wyplacane dosc krotko
        - do 6 miesiecy - i po tym okresie dramatycznie spada, chyba, ze podatnik
        zaczyna sie przekwalifikowywac by zmienic prace itd, itp. Niestety Pan i Panscy
        "liberalni" koledzy, ktorzy o liberalizmie gospodarczym nie maja pojecia opluli
        mnie jako komucha, socjaliste, czlowieka, ktory chce wrocic przed 89 rok itd,
        itd. Nie dotarla do nich moja propozycje przejrzenia ww wymienionego raportu na
        stronie OECD, ani propozycja zajrzenia do amerykanskiej literatury na temat tego
        jak robic polityke gospodarcza. Sam nie jestem zwolennikiem podatku liniowego,
        uwaza, ze podatki powinny byc nawet bardziej progresywne, ale wcale nie wyzsze
        jako calosc. Z czegos trzeba sfinansowac doplaty do pracy (nie zasilki, a
        dotowanie pracy niskokwalifikowanych, tak jak sie to robi w USA czy UK - krajach
        majacych rozsadna polityke gospodarcza), a pieniadze te mozna znalezc w kieszeni
        wysoko zarabiajacych (wysoko to dla mnie dochody z PIT na poziomie powyzej
        400-500 tys PLN/rok), bo to nie ubodzie przedsiebiorcoe - czesc rozlicza sie
        wedlug PiT liniowego, a czesc za pomoca CiT, czy korzysta z trickow podatkowych
        (sam tak do dzis robie, jest to legalne, pozwala roziwjac mi biznes, a dla
        rzadou jest wygodne, bo publika - nieswiadoma tego - odbieralaby to jako system
        sprawiedliwszy, dzieki czemu Lepper nie mailby 15% tylko 8% w Sejmie). Takich
        przykladow moznaby mnozyc, ale jak partia elit chce wybrac prezydetem nieuka i
        nieroba, ktoremu w ostatniej turze wyborow nie chce sie pojezdzci po kraju za
        glosami i nie umie wygrac karty ojcie w wermahcie/polskich silach na zachodzie
        na swoja korzysc, choc karta ta moga byc atutem w jego rekach, tylko trzeba bylo
        zmusisc sztab do wlozenia w to troche pracy. Jak sekreterzem tej partii jest
        Schetyna - czlowiek o menatlnosci i intelekcie powiatowego biznesmena i
        przekrecacza to czego sie spodziewac. To bylo dobrze widac po ogloszeniu po
        wyborach (to tez smieszne) programu PO. Kasy fiskalne dla wszystkich (autorzy
        Antczak i Kawalec), to taki sam efekt ekonomiczny jak podatek liniowy i duze
        obciazenia fiskalne dla niskozarabiajacych. Kasa fisklana dziala jak obence
        skladki ZUS, nie szkodza tym, ktorzy maja jakas pozycje w biznesie, bo to staly
        niewielki koszt w srednim biznesie, za to szkodza tym, ktorzy zaczynaja
        dzialalnosc, to jest po prosty wysoki koszt staly, ktory trzeba poniesc przed
        osiagnieciem przychodow. Dzial tak samo jak slynny klin podatkowy, a do tego
        zmieniasz konkurencje podnoszac baroiere wejsca na rynek. PiS moze smieszyc
        postaciami typu Lubinska, Gilowska czy Jurek, ale jak patrzy sie na to co mowi
        Barszcz, to oni maja wiecej rozumu, niz Ci eksperci drugiego szerego z PO w
        stylu Antczaka (ekspert od gospodarki KAzachstanu, czy Kawalca, facet, ktory
        ekonomicznie zatrzymal sie na poziomie rozwiazan gospodarczych popularnych w
        naszym zacofanym kraju w pierwszej polowie lat 90-tych).
      • roman39z Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? 16.01.06, 18:06
        Nareszcie jakas sensowna propozycja.
        W Irlandii jest podatek 20 i 32%. Niby wysoko ale:
        - podatek jest placony od kwoty powyzej 274.05 Euro/tydzien (ok 1100
        Euro/miesiac)
        - formularz podatkowy (konczacy prace lub roczny) ma 1 (slownie) jedna strone
        - rejestracja podatkow moze byc telefoniczna, listowna itp.
        Propozycja minimalne kwoty od ktorej placi sie podatek jest sensowna
        ekonomicznie bo:
        - pobor podatku (koszt1)
        - redystrybucja podatku do najbiedniejszych (koszt2)
        jest wieksza (koszt1+koszt2) od zaniechania poboru podatku!
        Wedlug mnie jest jesli nie korzystniejsza to neutralna ekonomicznie.
        Natomiast nie jest neutralna politycznie... i o to chodzi.
        Przyjrzyjcie sie ostatnim 10 l. rozwoju Irlandii:
        - wzrost gospodarczy
        - niskie bezrobocie
        - mobilnosc rynku pracy
        Jesli mamy zmieniac, najpierw sie przyjrzyjmy
        Powodzenia
    • Gość: corgan cytat o "większej dzietności" IP: 87.207.187.* 16.01.06, 02:31
      > W krajach, w których poziom fiskalizmu jest niższy, jest większa dzietność

      hm... Indie? kraje afrykańskie? ale z europejskich krajów najwyższą dzietnośc
      mają Albania, Irlandia, Francja, Holandia i kraje skandynawskie.

      Jest jakis rodzaj fiskalizmu albo może jego brak który łączy te www. kraje? czy
      może sa inne powody?

      A jak to się dzieje, że w krajach gdzie jest podatek liniowy albo prostsze
      podatki jak Czechy, Słowacja, kraje nadbałtyckie, Ukraina, Rosja jest niska
      dzietność? Może nie ma związku między między podatkiem liniowym a dzietnością?
      Może sa jednak inne powody?
    • jerry.uk Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? 16.01.06, 03:42
      Mieszkam w Wielkiej Brytanii, ale pamiętam o Polakach, którzy zostali w kraju.
      Staram się im dopomóc, dzieląc się przynajmniej swoja wiedzą i doświadczeniem.
      Calkowicie bezinteresownie.
      Kiedy odwiedzam Polskę, widzę że ludzie sa bardzo zagubieni i nieufni w stosunku
      do siebie. Cięzko jest założyc jakiś biznes, nie tylko ze względu na podatki,
      ale właśnie ten klimat nieufności. Ludzie sukcesu muszą żyć z zawistnym
      spojrzeniem "porządnych ludzi" i zdani sa na siebie.
      • polonski Re: Wojtek.. ladnie to ujales ha..ha.. 16.01.06, 04:47
        A ja ciagle twierdze i bede to powtarzal. Ludzie w Polsce sa nienawistni i
        wykorzystuja wszystko co sie da i jak sie da bo system spoleczny i polityczny
        jest w Polsce ciagle slaby. Ludzie rabiac drobne i wieksze szwindle , i
        podkladajac noge innym (zupelnie bezinteresownie) wiedza, ze sa bezkarni i nic
        im nie grozi.

        Niech sprobuja to robic w zachodnim kraju to zobaczysdz co sie z nimi stanie.
        Odwiedz wiezienia w Kaliforni a ujrzysz ile Polakow tam siedzi za drobne
        szwindle.
    • Gość: krzy p Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: *.olsztyn-czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.01.06, 06:52
      3x15 lub 16 z kwota wolna prowadze dzialalnosc 15 lat nie wypisuje
      bzdurPOLSKA BEDZIE SIE ROZWIJALA SZYBCIEJ I POLITYCY SA NIEPOTRZEBNI
    • Gość: Zygmunt Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 07:25
      To, co opowiada Pan Minister Barszcz to są duby smalone lub bajki na dobranoc.
      To, co jest największą bolączką administracji fiskalnej to jej skandalicznie
      niski poziom. Zaryzykuję twierdzenie, że co najmniej połowa ludzi siedzących w
      skarbówkach znalazła się tam przypadkowo. Większość urzędników nie tylko nie
      zna prawa podatkowego albo zna jej tylko z jakichś ministerialnych skrótów ale
      przede wszystkim nie zna podstawowych instytucji Kodeksu Cywilnego, o ksh już
      nie wspominając. Proszę spróbować zapłacić na prowincji podatek PCC przy zbyciu
      udziałów polskiej spółki pomiędzy dwoma podmiotami zagranicznymi. Cyrk na
      kółkach. Przy tak fatalnej administracji planowanie jakichkolwiek reform
      podatkowych obojętnie liberalnych czy socjalistycznych to budowanie zamków na
      piasku.
      • Gość: Marek30 Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: *.chello.pl 16.01.06, 08:44
        Zgadzam się z poprzednikiem,Minister ma dla nas propozycje typu kolejny
        wypłacany z budżetu zasiłek, co oznacza wyższe podatki i wypchnięcie kolejnych
        pracujących do szarej strefy. Moim zdaniem, posługując się językiem biologii,
        pasożyt ma się dobrze bo ma na kim pasożytować. Przerejestujmy firmy, i płaćmy
        podaki gdzie indziej. Posożyt zdechnie i wtedy będziemy rozmawiać o zmianach.
        • polonski Re: Panie Zygmuncie.. 16.01.06, 09:17
          ma pan racje. Nie chce sie wdawac w szczegoly bo sporo zainvestowalismy na
          prowincji (kilka mln$).

          Jaki mamy koszmar tzn. nasz pelnomocnik to sie w glowie przecietnego podatnika
          na zachodzie nie miesci.

          Burmistrz swoje, starosta swoje a i jeszcze ich urzednicy tez maja duzo
          sprzecznych informacji. Cholera, chyba nie chca lapowki..nie, nie pomyslelismy
          o tym.

    • alex-alexander Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? 16.01.06, 07:34
      Podatek od czynnosci cywilno-prawnych jest bardzo wysoki. Znizyc z 2% do 0,5%
      • Gość: bls111 Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: 62.29.165.* 16.01.06, 12:29
        ale jest wiele sposobów, aby w inteligentny sposób to obejść :) ->jednym
        słowem "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
    • Gość: LMB Już prawie się udało IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 16.01.06, 08:12
      > Swiat nalezy do WAS!
      > Nie macie pojecia jaka macie sile
      > Wykopcie tych:
      > Kaczynskich
      > Giertychow
      > Lepperow
      > Rokitow
      > Tuskow
      > Millerow (ostatnio odmlodzonych)
      > itp....
      > i wezcie ten kraj w swoje rece!

      Ale TYM RAZEM prawie się udało! Wygrali tylko dzięki "sile szatana";), czyli
      poparciu rydzyka.

      A Tuska nie wykopiemy, bo nie ma go kim zastąpić. Ten człowiek działa mi na
      nerwy, ale jest na razie najbardziej odpowiedni.
    • demis1 Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? 16.01.06, 09:36
      pr4osze podac mozliewośc nawiazania kontaktu opinia wspaniała ,ale czy znajdzie
      się troche polaków myslacych tak jak ty/przepraszam/i ja. Wydaje mi się ze w
      polsce juz nie ma rozsadkowego myslenia.ludzie przy pomocy rydzykow i ksiezy /a
      ksieza juz załują co zrobili/ pisu i lpr plus samoobrona licza tylko na branie
      ile sie da nie mysla o innych.Pozdrawiamy i łąćzymy sie
    • Gość: JK Wszystko dobrze, ale jak doszedlem do podwyzek IP: 212.244.129.* 16.01.06, 10:17
      cen za ubranka dla dzieci i ksiazki, to odechcialo mi sie czytac. Zwlaszcza
      tekst ze to jego prywatne zdanie. Pisiory robia wode z mozgu nawet fachowcom.
      A co do wypowiedzi , jak jest zle i ze co drugi chce wyjezdzac, to proponuje
      troche przemyslec temat. Wladza pisiorow i moherow skonczy sie kompromitacja,
      tak jak pokaz rzadzenia urzadzony przez sld. Wystarczy wtedy zeby chciaz 30-40%
      mlodych, majacych swoj rozum mlodych ludzi, poszlo do wyborow i po raz pierwszy
      powstanie (mam nadzieje) rzad fachowcow i jakies nowe standardy w polityce. Damy
      rade. Przezylismy komuchow, przezyjemy i pis.
      Tak naprawde problem polskiej "sceny politycznej" to zbyt wysoka srednia wieku.
      Brutalne, ale takie mam zdanie.
    • Gość: fw Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: *.torell.pl / *.karwiny.multicon.pl 16.01.06, 10:38
      Pan Minister chyba nigdy nie oglądał tabeli stawek podatkowych karty
      podatkowej. To mówi np. że krawiec w miejscowości do 5000 ludzi płaci 100zł, a
      szewc 84, jednak, jak po becikowym populacja wzrośnie do 5001 mieszkańców to
      krawiec 114zł, a szewc 100zł, ale jak mają 1 pracownika i miejscowość ponad
      50000, to krawiec 278, a szewc 264 i tak przez kilkanaście stron. Teraz do tego
      druga tabelka z VATem? A są takie pozycje, gdzie urządnik mówi ile masz
      płacić... To jest relikt poprzedniego ustroju, gdzie Minister wiedział po
      prostu wszystko, a więc ile masz sprawiedliwie zapłacić. Dzisiaj GUS z trudem
      potrafi nawet odpowiedzieć ilu jest szewców, a ktoś dalej te stawki co
      roku "sprawiedliwie" wymyśla. Rozwijanie systemu opodatkowania, który nie jest
      powiązany z dochodami i nazywanie tego podatkiem dochodowym uważam za
      nieporozumienie.
      • Gość: PiesNaBaby Sorry, ale zle dzialanie tego podatku nie podwaza IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 12:26
        jego sensownosci. To tak jakby mowic, ze nalezy zrezygnowac z samochodow, bo moj
        maluch wciaz sie psuje. Oczywiscie podatek dochodowy jest sprawiedliwszy i
        latwiejszy to przlekniecia dla podatnika, bo nie ma dochodu, nie ma podatku. Ale
        to tylko przecietnie. Sa grupy przedsiebiorcow, wlasnie typu krawiec, szewc, dla
        ktorych rozliczanie VAT, czy PiT w obecnej formie jest kloptliwe, bo wymaga badz
        wynajecia firmy doradczej - a to jest koszt czesto zupelnie nie zwiazany w
        wielkoscia przychodow (mieszkam pod Wawa i slyszalem historie Pani, prowadzacej
        kiosk. Mnostwo faktur, bo zwroty gazet, generuje duzy koszt obslugi podatkowej,
        przy relatywnie niskich obrotach i dochodach). Nawet jesli ktos taki zrezygnuje
        z biura to przy skomplikowanych podatkach bedzie musial duzo czasu (dodatkowy
        koszt) poswiecic na zglebienie ich, plus dochodza do tego koszty bledow. Taki
        system wypycha niskokwalifikowanych z tego sektora w szara strefe, albo na
        zasilki. Teraz nalezy tylko sobie zadac pytanie co mniej kosztuje, prostsze
        podatki dla tej grupy (bo globalnie czestow VAT-u uproscic sie nie da, bez
        straty dla innych przedsiebircow, czy bidzetu), czy jakas pomoc dla nich w
        rozliczaniu skomplikowanych. To sie nazywa wysokie koszty transakcyjne, jezeli
        jest grupa podatnikow, dla ktorych koszt pobierania podatku jest
        nieakceptowalnie wysoki (to moze byc np kasa fisklana dla podatnika typu gminny
        zaklad fryzjerski z przychodami rzedu 1-2 tys PLN, kasa kosztuje kolo 3 tys
        PLN), to nalezy obnizyc ten koszt pobierania podatku i tu ROZSADNIE POMYSLANA
        karta podatkowa moze byc dobrym rozwiazaniem. A nie argumentowc, ze skoro
        zostalismy obsluzeni przez zlego dentyste to dentysci sa niepotrzebni.
        • Gość: radslo1 Re: Sorry, ale zle dzialanie tego podatku nie pod IP: 217.153.180.* 16.01.06, 13:02
          W tym kraju potrzebna jest zmiana systemu podatkowego. Musi to zrobić ktoś kto
          nie jest uwikłany w walke polityczną i nie przedkłada dobro własnej formacji
          nad dobro Polski. PiSuary ledwo wygrali i juz myślą o kolejnych wyborach. PO
          niby liberałowie a przepychają becikowe. Dlaczego??? Ano dlatego aby dołożyć
          PiS-owi i nieważne, że to zwiększa i tak już duże wydatki socjalne. Liberałowie
          przede wszystkim na pierwszym miejscu stawiają gospodarkę a nie rozgrywki
          polityczne. Tylko silna gospodarka da dobrobyt. Podatki muszą być niskie i
          proste. Najbardziej jednak wnerwia mnie to, że czym bardziej jesteś
          przedsiębiorczy i więcej zarabiasz tym więcej haraczu musisz płacić. To co
          Państwo uzbiera to rozda według uznania. To powoduje, że Polak nie myśli bo
          robi to za niego państwo. Mój kolega był kierownikiem sklepu i gdy kiedykolwiek
          przychodził do niego żebrak po kasę lub chleb to odpowiadał - ok ale najpierw
          zamieciesz dookoła sklepu i zgadnijcie co robił żebrak? olał go bo znajdzie się
          frajer co mu da te 2zł. To samo powinno byc z zasiłkami. Wypłacajmy je ale na
          Boga nie za darmo!!! Przecież mozna ten zasiłek wypłacać pod warunkiem, że
          bezrobotny przepracuje 2-3 godziny dziennie np. odśnieżając ulice. To
          spowoduje, ze tym ludziom będzie się chciało szukać pracy. Teraz mając 500 zł
          za darmo nie pójda pracować za 800 zł.
    • Gość: opix Re: Czy ten facet wie o czym mówi ? IP: *.devs.futuro.pl 16.01.06, 13:03
      Kompletna bzdura ......podatnik powinien płacić podatek od dochodu jaki
      uzyskuje bez względu na jego wysokość inaczej rodzi się w społeczeństwie
      postawa rewindykacyjna bo skoro państwo daje tu to dlaczego nie chce dać i
      gdzie indziej .Bonusowanie dziecioróbstwa z działalnością gosp.to błąd ponieważ
      z zasady owe podważać będzie wiarygodność bankową -kto chce mieć kredyt musi
      być wiarygodny a tu widzę manipulację nad zorganizowną akcją poderwania
      wiarygodności - poza tym nie wiadomo jak faktycznie i obiektywnie będzie można
      uzyskać na tych domniemanych opłatach podatkowych dobry kredyt !
      I czas skonczyć te brednie -nigdy utrzymanie dziecka nie było tanie i jest
      wyrzeczeniem -i tu żadna polityka nie pomoże jeżeli nie będzie mody na dzieci -
      a taka moda kłoci się z wygodnym życiem które musi być przyjemne.
      podstawą posiadania dzieci oprócz płodności jest posiadanie perspektywy -a
      takiej nie ma bo pierwszą rzeczą nie jest socjal na ciążę a posiadanie pracy
      • Gość: PieNaBaby To sa brednie Pseudoliberlaow z PO IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 14:10
        radze poczytac literature, taki mechanizm wypieprzy niskokwalifikowanych z rynku
        pracy, z zasilki i tak dostana, bo zawsze znajdzie sie jakis roman lepper, ktory
        siegnie po ich glosy, taka jest niestety cena demokracji.
        A co do dzieci, wystarczy spojrzec na niemcy czy francje, do czego tam
        doprowadzil brak sensownej polityki prorodzinnej. To nie kwestia mody ale
        sensownego sytemu podatkowego - nie becikowe, ale tez nie brak ulg na dzieci - i
        pomocy instytucjonalnej panstwa w edukacji zlobkach przedszkolach itd. Patrzac
        ekonomicznie na sprawy. Wspoczesne teorie wzrostu gospodarczego oparta na
        rownaniu olowa (wszytskie inne z niej wychodza), ktora mowi, ze Produkt jest
        wynikiem kooperacji pracy, kapitalu i wiedzy. Czemu produkcja sily
        roboczej(czyli skladowej pracy) ma byc opodatkowana gorzej niz kapitalu?? i nie
        ma byc mozliwosci odliczenia jakis kosztow uzyskania. Szczegolnie, ze nasze
        dzidci nie sa naszym kapitalem, a kpaitalem spolecznym. Dzis takie brednie, ze
        to polityka prorodzinna jest finansowanie dzieciorobstwa wymsmieje kazdy powazny
        amerykanski czy brytyjski ekonomista. Niestety w Polsce ekonomisci w 70% wciaz
        widza wpolczesna ekonoie tak, jak my widzielismy zycie w stanach przez okulary
        serialu Miami Vice w latach 80-tych
    • Gość: Ha Prawie o tym zapomnialem, ze wszystko zależy ... IP: *.aster.pl 16.01.06, 13:42
      Prawie o tym zapomnialem, ze wszystko zależy tylko ode mnie (bez kpiny :).
      Tez placilem 40-50% z PIT, ale kilka lat temu jakos mi sie zwidzalo, ze mam juz DOSC i od tego czasu (juz 5 lat) nie zaplacilem ani złotówki podatku, a to z tego prostego powodu ze nie mam zadnych dochodów (ani oficjalnych ani tez 'lewych') Zawsze starałem się uczciwie (obywatelsko) podchodzic do życia w społeczeństwie... [dobra - dokoncze pozniej]

      pozdrawiam
      Grzegorz

      PS: Zagadam sie w 100% z Jerry666 - wszystko zalezy od Nas - trzeba tylko ( i aż !) chcieć!
      • Gość: halny stawki PIT: Irlandia max.42%, W.Brytania max.40% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 17:52
        Szwecja... aż strach pomyśleć, inne cywilizowane kraje europejskie-podobnie.
        Kto tęskni za podatkiem liniowym wg. pomysłu Platformy Obywatelskiej niech
        jedzie do Rosji, tam mają 3x13 a ludziom, jak wiadomo, żyje się lekko, łatwo i
        przyjemnie. Zwłaszcza bezdomnym dzieciom i emerytom.
        • Gość: j. Re: stawki PIT: Irlandia max.42%, W.Brytania max. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 09:57
          > stawki PIT: Irlandia max.42%, W.Brytania max.
          > Szwecja... aż strach pomyśleć, inne cywilizowane kraje europejskie-podobnie.
          > Kto tęskni za podatkiem liniowym wg. pomysłu Platformy Obywatelskiej niech
          > jedzie do Rosji, tam mają 3x13 a ludziom, jak wiadomo, żyje się lekko, łatwo i
          > przyjemnie. Zwłaszcza bezdomnym dzieciom i emerytom.
          a nie mylisz czasem przyczyn ze skutkiem? humanista, który nie lubi matematyki a na lekcjach z logiki zżynał, prawda? ;-)
          • Gość: halny Re: stawki PIT: Irlandia max.42%, W.Brytania max. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 12:04
            Gość portalu: j. napisał(a):
            a nie mylisz czasem przyczyn ze skutkiem? humanista, który nie lubi matematyki
            > a na lekcjach z logiki zżynał, prawda? ;-)

            Oczywiście logiczne jest jak Rokita zachwalając podatek 3x15 podaje przykłady
            Irlandii, Wlk. Brytanii i Hiszpanii jako krajów w których powiodły się reformy.
            O Rosjii żaden z polityków PO jak do tej pory nawet się nie zająknął. Fani
            podatku 3x15 też ciągle powołują się na przykład Irlandii, nie zadając sobie
            trudu sprawdzenia na czym polega jej sytem podatkowy. Nawet na tym forum ktoś w
            proteście przeciwko wysokim podatkom wybiera się do Szwecji (ha, ha, ha....
            Cóż, fakty są faktami, stawki podatkowe w cywilizowanych krajach Europy są
            jakie są, a prawda jak widać jest niewygodna dla polityków robiących ludziom
            wodę z mózgu.
            • Gość: j. Re: stawki PIT: Irlandia max.42%, W.Brytania max. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 14:58
              > Oczywiście logiczne jest jak Rokita zachwalając podatek 3x15 podaje przykłady
              > Irlandii, Wlk. Brytanii i Hiszpanii jako krajów w których powiodły się reformy.
              czekaj, nie widzisz braku sensu w tym co piszesz? bo słusznie je zachwala jako te w których reformy się powiodły, a Ty doklejasz do tego 3 15 żeby potwierdzić swoją tezę

              > O Rosjii żaden z polityków PO jak do tej pory nawet się nie zająknął.
              W Rosji po obniżeniu podatków wpływy podatkowe wzrosły iluśtam krotnie.
              A ze z wielu powodów ten kraj jest teraz jaki jest to inna sprawa. Rozumiem, że Ty całe zło Rosyjskiego systemu widzisz w jego systemie podatkowym? Ciekawe rozumowanie.

              > Fani
              > podatku 3x15 też ciągle powołują się na przykład Irlandii, nie zadając sobie
              > trudu sprawdzenia na czym polega jej sytem podatkowy.
              to może się podzielisz tą informacją? i jeszcze powiesz, jak się zmieniały te podatki.

              > Cóż, fakty są faktami, stawki podatkowe w cywilizowanych krajach Europy są
              > jakie są, a prawda jak widać jest niewygodna dla polityków robiących ludziom
              > wodę z mózgu.
              Dzizaz... jaki kretyn.
              Facet, te kraje wiele lat pracowały na wysoki socjal. Teraz go mają przy okazji i wysokie podatki. I to nie dzięki wysokim podatkom jest tam wysokie PKB na mieszkańca tylko dzięki rozwojowi w przeszłości.
              A kraje które się teraz najszybciej rozwiają to Bałtowie, Słowacja, etc. I zdaje się mają podatek liniowy...
              Niektórych 'humanistów' się niewyedukuje... Zawsze znajdą jakąś bzdurną tezę na poparcie swej równie bzdurnej teorii...

              • Gość: halny Re: stawki PIT: Irlandia max.42%, W.Brytania max. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 17:11
                Gość portalu: j. napisał(a):
                czekaj, nie widzisz braku sensu w tym co piszesz? bo słusznie je zachwala jako
                > te w których reformy się powiodły, a Ty doklejasz do tego 3 15 żeby
                potwierdzić
                > swoją tezę

                nic nie muszę doklejać: zrobił to już Rokita doklejając Irlandię, Hiszpanię i
                Wlk. Brytanię do swojej tezy o zbawczym wpływie 3x15 na gospodarkę

                Rozumiem, że
                > Ty całe zło Rosyjskiego systemu widzisz w jego systemie podatkowym? Ciekawe ro
                > zumowanie.

                Tak to zrozumiałeś? Współczuję. Właśnie przykład Rosji, tak wstydliwie
                przemilczany przez PO, pokazuje, że system podatkowy, wcale nie jest patentem
                na dobrobyt przeciętnego obywatela.


                to może się podzielisz tą informacją? i jeszcze powiesz, jak się zmieniały te p
                > odatki.

                Zabierasz więc głos w kwestiach o których nie masz bladego pojęcia? Hm.... W
                Irlandii podatek liniowy 12,5% jest tylko dla przedsiębiorców, pozostali płacą
                progresywnie do 42%. Idea jest prosta i logiczna, acz niezrozumiała jak widać
                dla PO: chcesz więcej zarabiać, płacić niskie podatki? Załóż firmę, stwórz
                miejsca pracy, zatrudnij ludzi a wtedy możesz liczyć na Jesteś wygodny, boisz
                się ryzyka, wolisz bezpieczną posadę w firmie? Płać większe podatki bo państwo
                potrzebuje dobrych dróg, nowoczesnych szkół, uczelni, szpitali, sprawnej
                policji etc. A przy okazji: PO jakoś zapomniała, że w Polsce przedsiębiorcy już
                mają podatek liniowy.

                A kraje które się teraz najszybciej rozwiają to Bałtowie, Słowacja, etc. I zdaj
                > e się mają podatek liniowy...

                "zdaje się", coś słyszałem, Gwoździkowa powiedziała... i takie tam bajdurzenie.
                Słowacja ma wysokie odpisy podatkowe na każdego członka rodziny i osoby ze
                średnią płacą utrzymujące rodziny nie płacą w praktyce podatku wcale! Czyli
                podatek na Słowacji wcale nie jest liniowy bo ma dwie stawki: 0 i 19%. Pmysł
                Platformy to 15% podatek dla każdego: rencisty i prezesa Orlenu, bez kwoty
                wolnej i odpisów. System podatkowy Słowacji ma się tak do projektu PO jak
                krzesło do krzesła elektrycznego.

                Dzizaz... jaki kretyn.

                Niektórych 'humanistów' się niewyedukuje... Zawsze znajdą jakąś bzdurną tezę na
                > poparcie swej równie bzdurnej teorii

                Inwektywy zamiast merytorycznych, rozumnych argumentów. Nawet się nie dziwię
                ale nie zamierzam dalej na tym poziomie dyskutować.
                • Gość: j. Re: stawki PIT: Irlandia max.42%, W.Brytania max. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 17:46
                  > nic nie muszę doklejać: zrobił to już Rokita doklejając Irlandię, Hiszpanię i
                  > Wlk. Brytanię do swojej tezy o zbawczym wpływie 3x15 na gospodarkę
                  ja na razie widzę tylko Twoje próby imputowania mu takich wypowiedzi

                  > Tak to zrozumiałeś? Współczuję. Właśnie przykład Rosji, tak wstydliwie
                  > przemilczany przez PO, pokazuje, że system podatkowy, wcale nie jest patentem
                  > na dobrobyt przeciętnego obywatela.
                  Ciekawe wnioskowanie. Czyli dowiodłeś niniejszym że podatek liniowy nie jest złotym rozwiązaniem wszelkich bolączek państwa. Tylko że to nie jest żadne odkrycie - każdy by Ci to powiedział, łącznie z wyśmiewanym przez Ciebie Rokitą.

                  > Zabierasz więc głos w kwestiach o których nie masz bladego pojęcia?
                  Mam jak widzę identycznie blade jak Twoje. To wiedziałem. Ale z tego nie wynika wcale, że podatek liniowy nie jest skuteczniejszy niż podatek progresywny. Wynika li tylko tyle, że Irlandia nie ma podatku liniowego dla osób fizycznych.
                  Myslałem że przedstawisz mi zmiany w wysokości podatków w Irlandii na przełomie ostatnich powiedzmy 40tu lat. Albo, że może nawet uda Ci się udowodnić że po podniesieniu podatków (przy braku zmiany jakichkolwiek innych czynników) dobrobyt w Irlandii rośnie.

                  > A przy okazji: PO jakoś zapomniała, że w Polsce przedsiębiorcy już
                  > mają podatek liniowy.
                  yyyy??? eeee??? wszyscy??? a jak chcą zrealizować zyski to już nie płacą podatku dochodowego?

                  > "zdaje się", coś słyszałem, Gwoździkowa powiedziała... i takie tam bajdurzenie.
                  > Słowacja ma wysokie odpisy podatkowe na każdego członka rodziny i osoby ze
                  > średnią płacą utrzymujące rodziny nie płacą w praktyce podatku wcale! Czyli
                  > podatek na Słowacji wcale nie jest liniowy bo ma dwie stawki: 0 i 19%.
                  No dobrze, ale czego to dowodzi właściwe, że oprócz podatku liniowego jest kwota wolna od podatku? Na pewno nie tego, że jest to kraj, który w tej chwili rozwija się dużo szybciej niż my.

                  > Inwektywy zamiast merytorycznych, rozumnych argumentów. Nawet się nie dziwię
                  > ale nie zamierzam dalej na tym poziomie dyskutować.
                  Wydaje mi się że dyskutowałem z Twoją tezą merytorycznie.
                  To powtórzę jeszcze raz. Jeśli się mylę popraw.
                  Twoja teza:
                  Brak korelacji (albo wręcz ujemna) między wysokością podatków oraz sposobem wyliczania podatków a wzrostem dobrobytu danego kraju.
                  Dowody które przytaczasz:
                  1. Rosja ma podatek liniowy, a jest tam źle. Czyli tam gdzie jest podatek liniowy, jest źle, o czym Rokita nie wspomina.
                  2. Irlandia ma podatek liniowy tylko dla przedsiębiorców. Czyli podatek jest progresywny i dzięki temu jest tam dobrze. Równie dobrze jest w Niemczech i to DZIEKI podatkom progresywnym.

                  Tak naprawdę nie udowadniasz nic. Udało Ci się znaleźć przykład kraju, gdzie podatek liniowy nie spowodował natychmiastowego polepszenia sytuacji. Zapominasz przy okazji, że w Rosji jest ogromna korupcja, której nikt nie likwiduje, niewyobrażalna ingerencja państwa w gospodarkę i wiele innych rzeczy, które sprawiają że ten kraj ma się tak, jak się ma.
                  Uparcie próbujesz udowodnić, że wszędzie tam gdzie jest dobrze, jest podatek progresywny. Tak jakby to przez to było tak dobrze.
                  Oczywiscie, podatek liniowy w czystej formie nigdzie nie istnieje. Najprawdopodobniej nie dałoby się go wprowadzić z wielu powodów również w Polsce. Co nie zmienia faktu że, zbliżanie się do tego podatku byłoby korzystne z bardzo wielu powodów: mniej potrzebnych urzędników US, mniej możliwości błędnych/krzywdzących interpretacji przepisów podatkowych (bo mniej zasad nimi sterujących), dużo mniejsze koszty obsługi księgowej dla przedsiębiorstw (także tych jednoosobowych, które mimo to muszą odprowadzać kilkusetzłotowy haracz do księgowego), dużo mniejsze szanse pomyłek przy składaniu PIT przez 'zwykłego ludzika' (przy czystym podatku liniowym PIT wręcz przestałby być potrzebny), etc, etc.
                  Ponadto, nie była to jedyna propozycja PO odnośnie systemu podatkowego - to było akurat nośne hasełko, które wybrali jako przewodnie.

                  Ok, starczy. Jeśli mamy dalej dyskutować, to ja chcę argumentów. Nie stwierdzenia, że w Rosji jest źle, wiec podatek jest do bani, a w Słowacji to tak naprawde wcale liniowy nie jest, tylko ARGUMENTÓW.
    • Gość: prawnik Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 19:16
      No patrzcie już ma trójeczkę.Wszystko przed nim!Ale z propozycjami cieniutko!
      • malyfelek Re: Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach? 16.01.06, 19:48
        Dopoki bedzimy glosowac na partie a nie na czlowieka nic sie nie zmieni mimo
        najszczerszych checi - zawsze do parlamentu wejda "kolesie" a nie mlodzi
        myslacy.
        To samo dotyczy podatkow - wszystko w rekach urzednikow. To ich interpretacja
        jest jedynie sluszna - MF nie ma tu nic do gadania. Trzeba jakiegos bata na
        nich bo sa w tej chwili zupelnie bezkarni. Moga gnoic podatnika do upojenia.
        Wystarczy ze zinterpretuja przepis po swojemu i podatnik przenosi sie do
        kartonu i darmowej jadlodajni.
        Pan Kluska mial szczescie ale reszta?
    • Gość: chomsky MA BYĆ PIĘKNIE .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 19:49
      a bedzie jak zawsze, czyli szaraki dostana po dupie, jak zawsze...
    • Gość: Inwestor Re: Nieporozumienia ? -czy niezrozumienie ? IP: 195.3.113.* 16.01.06, 21:25
      "Oczywiście nie jest to takie proste jak handel marchewką, wymaga dużo więcej
      wiedzy, znajomości rynku itd. Natomiast co do zasady można powiedzieć, że jedna
      i druga działalność jest formą działalności zarobkowej."
      -skala inwestycji i ryzyka oraz wklad w funkcjonowanie systemu gospodarki
      jednak nieporownywalnie wieksze, ale nawet akceptujac uproszczenie prywatny
      inwestor nie ma szans na uczciwe odliczenie swoich kosztow .
      "Podatek od zysków giełdowych funkcjonuje jeśli nie we wszystkich, to w
      zdecydowanej większości państw na świecie "
      -moze by wyliczyc gdzie funkcjonuje ???
      -znam mnostwo krajow gdzie w wypadku inwestycji dluzszych niz rok podatku nie
      ma./chocby Niemcy zeby bylo blisko/
      "Wydaje mi się, że w przypadku lokat bankowych wyłączenie z opodatkowania
      miałoby większe uzasadnienie niż w przypadku zysków giełdowych. Dlatego, że
      dochodem w przypadku lokat bankowych są odsetki, które często, choć nie teraz
      akurat, są niższe od inflacji".
      -aha ,zyski z inwestycji gieldowej sa wolne od inflacji ? znaczy 1000 Pln
      zainwestowane przed rokiem po realizacji /zysku lub straty/ Sz .Pan Minister
      powiekszy mi o inflacje za dany okres ?
      No i jakie jest ryzyko kupujacego obligacje czy zakladajacego lokate bankowa ?
      PS.Jaka jest stopa podatkowa od sprzedazy nieruchomosci po 5 latach ?
      • Gość: m Re: Nieporozumienia ? -czy niezrozumienie ? IP: *.mofnet.gov.pl 17.01.06, 09:28
        good point. przy inwestycjach długoterminowych to może mieć sens. 2 lata może
        być?
        m
        • Gość: Inwestor Re: Nieporozumienia ? -czy niezrozumienie ? IP: *.netbooster.a1.net / *.a1.net 17.01.06, 14:19
          dwa lata to duzo czasu,za duzo.To juz lepiej uczciwy ryczalt na koszty np20 %
          podstawy opodatkowania i zadnej biurokracji.Albo..albo predzej czy pozniej
          zacznie sie zabawa w realizacje strat przez pakiety i czary mary ,pompowanie
          IKE,przenosiny do wujka,poprawki do ustaw i para w gwizdek.
          PS.Szczesliwy/leniwy/ posiadacz certyfikatu funduszu mimo wewnetrznej
          realizacji zyskow nie placi wcale i doczeka chocby po 20 latach chocby 1 roku
          ze zniesionym podatkiem.Wtedy powie dziekuje i pozdrawiam Was podatnicy.
          Ale kto wtedy naprawde rzadzi ? Templeton czy obywatele? jesien 2003 na rynku
          obligacji nic nie nauczyla ?
          • Gość: Inwestor Re: Nieporozumienia ? -czy niezrozumienie ? IP: *.netbooster.a1.net / *.a1.net 17.01.06, 15:15
            Taki niuans.Wolna od Vat jest sprzedaz rzeczy uzywanej.Uzywana to posiadana 6 m-
            cy.
          • Gość: m Re: Nieporozumienia ? -czy niezrozumienie ? IP: *.mofnet.gov.pl 17.01.06, 16:05
            napisz pls na mb małpa gazeta pl
Pełna wersja