Gość: kasia IP: *.bredband.comhem.se 16.01.06, 21:37 Niemożliwe, przecież w/g GW i wszystkich tzw. ekonomistów, Polska to kraj miodem płynący. To Japonia .To kraj o najszilniejszej walucie. Rzygać się chce. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
paragraf222 Zrób to 17.01.06, 01:38 > Niemożliwe, przecież w/g GW i wszystkich tzw. ekonomistów, Polska to kraj > miodem płynący. To Japonia .To kraj o najszilniejszej walucie. Rzygać się > chce. Wyrzygaj się a jak wytrzeźwiejesz to coś napisz. Tow. Miller zanim zaczął rządzić chętnie mówił o emerytach grzebiących w śmietnikach. Moi rodzice są emerytami, na emeryturę przeszli w latach 80tych, nigdy nie zarabiali powyżej średniej krajowej a dzisiaj ze śmietnikiem mają tyle wspólnego że wyrzucają posortowane śmieci bo w ich gminie to się opłaca. Żyją sobie skromnie, ale lepiej niż za komuny i nie potrzebują żadnej pomocy ode mnie ani od mojego rodzeństwa. Jest jakaś bieda po czterech latach rządów SLD? Wierzyć się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zrób to,panie paragraf IP: *.hrl.com 17.01.06, 02:19 no wlasnie emeryci co niektorzy maja sie dobrze ale ja musze poslac pieniadze bratu mojej zony w malym miescie na zachodzie Polski bo inaczej bedzie wyeksmitowany. Nie wdaje sie w szczegoly ale on mial prace wlasnie za komuny, teraz od paru lat nie ma , Jest nauczycielem, wtenczas byly pieniadze na szkoly , teraz szkoly sa polikwidowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dsfa Re: Zrób to,panie paragraf IP: *.acn.waw.pl 17.01.06, 02:27 no to nie musi być nauczycielem. pieniążki same nie wpadają do kieszeni. czekać na gwiazdkę z nieba nie można Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inzynier Re: Zrób to,panie paragraf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 02:45 > no to nie musi być nauczycielem. pieniążki same nie wpadają do kieszeni. Oczywiscie, niech zostanie handlarzem bazarowym, czyli do niedawna jeszcze wzorem polskiego biznesmena, sola tej ziemi. Dopoki w Polsce sprzedawca warzyw zarabial bedzie 10 razy tyle, co nauczyciel czy inzynier, to ten kraj bedzie cywilizacyjnym dnem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imw Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 07:14 ale dzieci ubywa z roku na rok ! czy każdy musi dożywotnio opracować w jednym, wyuczonym zawodzie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczy dziób Nie rozumiem, Marionetkiewicz mówił co innego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 16:57 Ktoś kłamie. Tylko kto? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Solis Re: Marionetkiewicz mówił co innego..... IP: 129.81.192.* 17.01.06, 20:09 Coz... kazdy polityk dostrzega rzeczywistosc tak, aby pasowala do jego wyobrazen. A PiS (czyli byle "Nie-porozumienienie Centrum" jest tego bardzo dobrym przykladem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mixer Można było zrobić "kuponówkę" jak w Czechach IP: *.icpnet.pl 17.01.06, 11:17 A nie przeprowadzać "prywatyzację", w której nieliczni kasowali i kasują setki tysięcy czy miliony złotych w akcjach swoich firm, mają gwarancje socjalne itp. a większość niczego nie dostała ze wspólnego za komuny majątku, (jeżeli nie liczyć bezwartościowych papierów zwanych "PŚU", które trzeba było zresztą kupić). Można było iść drogą Czech, a nie Rosji z jej "Nowymi Ruskimi" i milionami zwykłych Rosjan ledwo wiążących koniec z końcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbishop do mixera IP: *.attu.pl 17.01.06, 15:32 > A nie przeprowadzać "prywatyzację", w której nieliczni kasowali i kasują setki > tysięcy czy miliony złotych w akcjach swoich firm, mają gwarancje socjalne itp. Pomijając ewidentne przekręty (których w Czechach na pewno też nie brakowało), nie widzę nic złego w tym, że ktoś zarabia na swojej firmie. Ty też możesz zarobione pieniądze zainwestować w akcje, jeśli zrobisz to umiejętnie, za jakiś czas możesz być bogaty. > a większość niczego nie dostała ze wspólnego za komuny majątku, (jeżeli nie > liczyć bezwartościowych papierów zwanych "PŚU", które trzeba było zresztą > kupić). Można było iść drogą Czech, a nie Rosji z jej "Nowymi Ruskimi" i > milionami zwykłych Rosjan ledwo wiążących koniec z końcem. Ej, mixer mixer - gdzie Rzym, gdzie Krym... Widać, że nigdy nie byłeś w Rosji i nie masz pojęcia o czym mówisz. Rozwarstwienie społeczne w Polsce w porównaniu z rosyjskim jest ZNIKOME. Potwierdzają to i dane, i obserwacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mixer Re: do mixera IP: *.icpnet.pl 17.01.06, 17:00 Ssory, ale Ty zdajesz się nie rozumieć o czym ja piszę. Czyżbyś nie dostrzegał ewidentnej różnicy między akcjami otrzymanymi w wyniku prywatyzacji firmy w której obdarowany miał, w przeciwieństwie do innych, niby równych wobec prawa współobywateli szczęście pracować, a kupionymi na giełdzie? A co do "znikomości" rozwarstwienia społecznego w Polsce, no cóż. Napisz lepiej z jakiego księżyca Ty spadłeś. Bo z tego "ziemskiego" na pewno nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbishop do inzyniera IP: *.attu.pl 17.01.06, 15:28 > Oczywiscie, niech zostanie handlarzem bazarowym, czyli do niedawna jeszcze > wzorem polskiego biznesmena, sola tej ziemi. Nie od dziś wiadomo, że deko handlu warte więcej niż kilo pracy. Nie ma powodu, żeby z handlarzy drwić - oni przynajmniej nie siedzą z założonymi rękami czekając na wymarzoną pracę w wyuczonym zawodzie. Dopoki w Polsce sprzedawca warzyw > zarabial bedzie 10 razy tyle, co nauczyciel czy inzynier, to ten kraj bedzie > cywilizacyjnym dnem. A skąd wiesz, że zarabia 10x tyle? Może jakieś dane? Bo mnie się zdaje, że niekoniecznie. Za to widzę, jak ci ludzie w warzywniakach muszą zap...alać, żeby sklep nie padł. Nauczyciele są słabo opłacani nie tylko w Polsce - w Wielkiej Brytanii też jest teraz wielki problem braku dyscypliny i przemocy w szkołach, a wiąże się to m. in. z b. niskimi zarobkami nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbishop myśleć, panie gosc, myśleć IP: *.attu.pl 17.01.06, 15:24 > teraz od paru lat nie ma , Jest nauczycielem, wtenczas byly pieniadze na szkoly > , teraz szkoly sa polikwidowane. "Wtenczas" panie Kolego, mieliśmy wyż demograficzny. Szkoły są likwidowane bo nie ma kto do nich chodzić. Nie dlatego, że ktoś robi na złość bratu Twojej Żony. "Miał pracę za komuny"? Nie wiem czy pamiętasz, ale za komuny KAŻDY miał pracę, nawet jeśli była fikcyjna. Niestety, ale teraz zdobycie pracy wymaga trochę wysiłku, bo nawet niekoniecznie umiejętności. Jeśli brat żony czeka na mannę z nieba, to może się nie doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekp1 Re: Zrób to 17.01.06, 13:54 paragraf222 napisał: > > Niemożliwe, przecież w/g GW i wszystkich tzw. ekonomistów, Polska to kraj > > > miodem płynący. To Japonia .To kraj o najszilniejszej walucie. Rzygać się > > > chce. > > Wyrzygaj się a jak wytrzeźwiejesz to coś napisz. Tow. Miller zanim zaczął rządz > ić chętnie mówił o emerytach grzebiących w śmietnikach. > Moi rodzice są emerytami, na emeryturę przeszli w latach 80tych, nigdy nie zara > biali powyżej średniej krajowej a dzisiaj ze śmietnikiem mają tyle wspólnego że > wyrzucają posortowane śmieci bo w ich gminie to się opłaca. Żyją sobie skromni > e, ale lepiej niż za komuny i nie potrzebują żadnej pomocy ode mnie ani od moje > go rodzeństwa. > Jest jakaś bieda po czterech latach rządów SLD? Wierzyć się nie chce. Pargraf22 - nie patrzy na biednych oni dla niego się nie liczą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emerytka Re: Zrób to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 15:07 Jak mozna pisac takie bzdury.Zarabialam powyzej sredniej krajowej .Po 32 latachpracy dostaje emeryture 8o7 zl.uwzgledniajac oplaty miesieczne i koszty leczenia trudno mowic o zyciu jako takim z zadowoleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dfsa Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.acn.waw.pl 17.01.06, 02:26 "o najsilniejszej walucie" - ciekawe czy wiesz co to znaczy? może przydałaby ci się lekcja podstaw ekonomii od tzw. ekonomisty Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Wirtualna Polska mowi:Jestesmy coraz bogatsi 17.01.06, 03:59 Link: wydarzenia.wp.pl/kat,33314,wid,8154565,wiadomosc.html Robienie wody z mozgu? Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: Wirtualna Polska mowi:Jestesmy coraz bogatsi 17.01.06, 08:50 Nie widzę żadnej sprzeczności między materiałami z WP i Wyborczej. Są po prostu zupełnie o czym innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eurofanatik Re: Wirtualna Polska mowi:Jestesmy coraz bogatsi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.01.06, 10:49 Chyba masz problem z mysleniem. Oczywiste jest, ze PKB rosnie i kraj jest coraz bogatszy. Jednak artykul w GW mowi o tym, ze rosnie tez margines biedy. Jedno nie wyklucza drugiego. No ale ci biedni wybrali PiS i Samoobrone wiec chyba wazniejsze od zwalczania biedy jest dla nich sluchanie Radia Maryja. A wiec na zdrowie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m.p. Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.mahidol.ac.th 17.01.06, 04:11 do rzygajacej Kasi: zkad tyle nienawisci? Polska moze nie jest krajem miodem plynacym, ale nie przesadzajmy. 3 % w ubostwie to bardzo smutne, nastepne 20% w biedzie takze godne krytyki, ale Polska w ostatnich 15 latach z zebraka Europy (zawsze o ta pozycje konkurowala z Rumunia i Albania) stala sie raczej normalnym krajem europejskim (w wielu "starych" krjach Unii ten odsetek jest podobny, bo nie chodzi o to, ile ludzie dostaja do reki, ale jakie sa koszty zycia!). A w porownaniu z ogromna wiekszoscia krajow na swiecie (75% ludnosci zyje za mniej niz 2 dolary dziennie, a 50% mniej niz 1 USD) wypadamy calkiem przyzwoicie. W Polsce problemem sa t.z. "pockets of poverty", regiony slabe strukturalnie, po PGR-owskie, sciana wschodnia. Dobra polityka strukturalna moze to b. szybko naprawic. Z takimi problemami boryka sie kazdy kraj (Landy wschodnie, poludnie Wloch, przygraniczne czesci Austrii, centalna Hiszpania) A co do Japnonii, ni zapominaj, ze kraj ten przezywa kryzys od prawie 10 lat, z deflacja, wysokim bezrobociem i tysiacami bezdomnych emerytow koczujacych w parkach. Wiem co pisze, bo akurat z tamtad powrocilem. Tego Polsce nie zycze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdf do m.p. IP: *.ipt.aol.com 17.01.06, 08:28 taaaa pewnie zaraz napiszesz ze wlasciwie polska niczym sie nie rozni od niemiec czy francji zejdz chlopie czasem z tego lotniska i pojedz na prowincje to zobaczysz o co tak na prawde chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: do sdf 17.01.06, 08:52 Przecież z tego co napisał jasno wynika że wie o ścianie wschodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: do sdf IP: *.pl 17.01.06, 15:32 Nic nie wie,na scianie wschodniej PGR ? Co za bzdury ! Nie wie jak powstawały PGR-y ,gdzie powstawały i dlaczego, i taki potem pisze ,na scianiej wschodniej PGR-y . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: do sdf IP: *.fonet.pl / 195.117.234.* 17.01.06, 16:32 W polszczyznie wymyslono taki znak interpunkcyjny jak przecinek. Przeczytaj jeszcze raz wypowiedz poprzednika, a zorientujesz sie, ze on *wylicza*, a nie mowi o PGRach na "scianie wschodniej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: do sdf IP: *.pl 17.01.06, 17:08 Bo wymienił jednym tchem ;) I stąd odniosłem takie, jak to było widać, błędne zrozumienie Odpowiedz Link Zgłoś
olias jaka polityka regionalna?! 17.01.06, 09:03 opowiadasz głupoty. W budżecie na r. 2006 pop...one elity polskie z poprzedniego i obecnego nadania NIE ZNALAZŁY PIENIĘDZY NA ŻADNĄ INWESTYCJĘ W MOIM WOJEWÓDZTWIE, na Podkarpaciu. Zero funduszy. A4 czeka, S19 czeka, drugi w Polsce pas lotniczy czeka na terminal. Teraz posłowie wyszarpali na te 3 inwestycje aż !!!! 40 mln, ale to forsa jaką RP III trzyma na tsunami. Więc może nic z tego nie być. Niewielka strata - co można zrobić za 40 mln zł? Gó.. można zrobić. Forsa w pierwszej kolejności na warszawę. Bo tam w warszawie mieszkają INNI ludzie. Rzecz bardzo istotna i znamienna. Ustawa nakazuje kierować podatki tam gdzie mieszka zarząd firmy. Więc produkcja leci na prowincji. A podatki - do warszawy. I tak się k.wa kraj rozwija. Mieszkam na tej ścianie wschodniej. Więc mogę sobie nosić dumny tytuł SPECJALISTY. Ale zarabiać muszę mniej niż byle pinda po liceum zatrudniona w nikomu niepotrzebnym urzędzie w warszawie. Nie mam duzo forsy. Ale gdyby ktoś robił ściepę na kilka bomb atomowych dla mojej stolicy - dołożę ile będę mógł. Polskie elity - intelektualne, biznesowe, polityczne należy wytłuc. Jak wszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: jeśli mówice o ścianie wschodniej IP: *.umcs.lublin.pl 17.01.06, 10:16 to przypomnijcie mi skąd sie biora jej samorządy. W sejmiku woj. lubelsiego rządzące samoobrona-psl i lpr ciągle zmieniaja koalicjantów i rżną sie międz sobą. Ale sami sie nie wybrali. Lubelskich chłopów nie interesuje czy woj. będze sie rozwijało. Grunt, zeby nasz Andrzej napluł na kogoś. W samym Lublinie prezydent w ciągu 8 lat rządzenia nie zciągnął żadnej dużej firmy. Ale ile za to jest tu pomników. To będa pomniki na miarę naszych możliwości -"Miś". Ale ktos tych ludzi wybiera. Jednych - bo dobrze plują, drugich bo chodza do kościoła, trzecich bo nie chodzą. To sa najbardziej interesujące tematy. Na tej podstawe wybiera się ludi. I do kogo miec pretensję. Odpowiedz Link Zgłoś
nieprawomyslny Re: jaka polityka regionalna?! 17.01.06, 10:56 olias napisał: >Ale gdyby ktoś robił ściepę na kilka bomb atomowych dla > mojej stolicy - dołożę ile będę mógł. Polskie elity - intelektualne, biznesowe, polityczne należy wytłuc. Jak wszy. --czasem wydaje mi sie, ze eutanazja powinna byc jednak zalegalizowana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anvill Re: jaka polityka regionalna?! IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 17.01.06, 14:41 Nie wiem skąd tyle jadu i dlaczego na warszawe? tak się składa że warszawa dopłaca do takich regionów jak twój z własnej kasy a to że czasem dostaje np na metro to kwestia tego że udaje się czasem wydrzeć coś na mądrą inwestycje a nie na berecikowe. swoją drogą to właśne te rejony głosują na tych dla których nie ma znaczenia czy zgnijesz w tym swoim G.czy nie (vidi Andrew) tylko czy oni się stamtąd wydostaną. a jak taki kolo zamienia walonki na lakierki to już do tej swojej wioski nawet na chwilke nie wróci żeby sobie ich nie uj...bać Odpowiedz Link Zgłoś
nabram Re: jaka polityka regionalna?! 17.01.06, 18:36 olias,100%poparcia i do bombek dołożę. Z Poznania wszystkie zarządy przeniosły się do warszawki-ustawiane przetargi,szeptane informacje o planowanych zmianach,kasa z łapki do łapki, a elyty zachwycone jaka warszawka rzutka.pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
polakmoronslayer Re: jaka polityka regionalna?! 17.01.06, 19:57 Jak to a nie wiesz,ze caly narod buduje swojom stolyce?? Tez sie doloze na bomby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.06, 12:11 m.p., najpierw piszesz: "Dobra polityka strukturalna moze to b. szybko naprawic." A już w następnym zdaniu: "Z takimi problemami boryka sie kazdy kraj (Landy wschodnie, poludnie Wloch, przygraniczne czesci Austrii, centalna Hiszpania)" Biorąc pod uwagę fakt, że Włochy są we Wspólnotach Europejskich od ich zarania, Hiszpania od lat 80., Niemcy wschodnie i Austria też już parę lat, pojawiają się pytania: dlaczego dotychczasowa polityka strukturalna w tych regionach nie przyniosła jak dotąd skutków? Czyżby była "niedobra"? A jeśli była niedobra, to jaka jest dobra i skąd to możemy wiedzieć? A może polityka jest "dobra", tylko trzeba dokonać reinterpretacji zwrotu "bardzo szybko"? Czyli: "bardzo szybko" to znaczy ile? 10 lat? 20? 50? Pozdrawiam serdecznie Grzesiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morphy Im wiecej rzad walczy z bieda, tym jej wiecej IP: *.man.poznan.pl 17.01.06, 06:35 Popatrzcie tylko na kraje socjalistyczne i komunistyczne: im wiecej rzady walcza z bieda, tym wieksza nedza. Najbardziej chyba znanym przykladem walki z nedza jest Korea Polnocna - tak tam walcza, ze ludzie z glodu umieraja. U nas podobnie - za PRL-u walki z bieda bylo wiecej niz teraz, bylismy swiatowa potega gospodarcza i zylo sie znacznie podlej niz dzisiaj. Nalezy sie tylko modlic, zeby PiS nie walczyl z bieda i bezrobociem, bo zrobi z nas druga Bialorus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 07:14 Ty kasia chyba masz kłopoty z rozumieniem tekstu. Przeciez ten artykuł który komentujesz pochodzi z GW? Poszukaj sobie artykuły o biedzie pisane przez socjologów którzy sie tym zajmują zawodowo (też w GW) i jedną polemikę Majcherka który twierdzi że jest OK i biedy nie ma (GW). I jeszcze może polemikę pani socjolog z majcherkiem. Dużo się o tym pisze i na pewno nie w tonie optymistycznym. Spojrzyj sobie też na dane o inflacji i pkb - jacy do diabła ekonomiści twierdzą że Polska to kraj miodem płynący? Frustracja cię jakaś dopadła i bzdury piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: W Polsce więcej biednych? 17.01.06, 08:56 Czy z tego, że 20% żyje się coraz gorzej wynika, że pozostałym 80% nie może żyć się coraz lepiej? Dla mnie ten artykuł poza tytułem jest dosyć optymistyczny. No i przede wszystkim nieaktualny, bo z przed 3 lat! Odpowiedz Link Zgłoś
polakmoronslayer Re: miała być druga Japonia? 17.01.06, 20:00 Ale cesarz nie ten a i ra,czki jakies takie obie lewe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Ale odkrycie IP: 217.153.180.* 17.01.06, 09:01 Polemizowałabym tylko że w stolicy ti jakoś super bogato. Owszem na pewno zasobniej niż w niektórych miastach i wsiach kraju, ale wszyscy wiemy kto generuje te super zarobki w stolicy, wszelkiej maści politycey, specjaliści i inni czyli jednym słowem Ci kórzy żyją za nasze... Odpowiedz Link Zgłoś
polakmoronslayer Re: Nie żyję za niczyje 17.01.06, 20:01 To co z ciebie za specjalista??? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: W Polsce więcej biednych? 17.01.06, 09:05 Mapa biedy pokrywa sie z mapa najwiekszych wplywow KK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neo Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 09:10 Po przeczytaniu artykułu mam pewne spostrzeżenia. Na przykładzie Wałbrzycha mogę powiedzieć, że podawanie poziomu życia jakiegoś regionu np. województwa jest wciąż zbyt ogólne. Trzeba by bardziej szczegółowo. Chciałbym, aby dla opisywanych regionów dodatkowo podano np. strukturę wykształcenia mieszkańców, ich wiek, miejsce pracy, orientacyjnie branżę, poziom emigracji, ilość urodzin/zgonów, ilość przyrostu/upadków przedsiębiorstw, ilość utworzonych/zmniejszonych miejsc pracy itd. Z jednym zgadzam się bez wahania. Rośnie różnica między tymi co sobie radzą i tymi co sobie nie radzą. Prosty przykład. W jednym miejscu stoi szereg jednorodzinnych domów (każdy ze sporą działką), przy każdym min. 1 auto, a już 100 metrów dalej przedwojenne domy z cegły, które dosłownie się sypią. Bez łazienki, wspólna ubikacja, smród i tragedia. Jedni od drugich oddzieleni drzewami, płotami itp. W jednym miejscu ludzie w hipermarkecie ładują do wózka górę jedzenia (na min. tydzień), a już dzielnicę dalej facet umiera na przystanku z głodu i zimna. A ludzie przechodzą obok, bo nie chcą mieć do czynienia z 'menelem'. Średnia dla miasta/regionu niby rośnie, ale ilość osób wyjeżdżających za pracą za granicę rośnie jeszcze szybciej. Są tu ulice, z których wyemigrowało gdziekolwiek min. 40% ludzi w produkcyjnym wieku. Ale jeśli w rodzinie pracuje min. 2 osoby to faktycznie można powoli się rozwijać, nawet przy niewielkich w tym rejonie poziomach płac. W każdym razie będzie lepiej, no bo już gorzej to nie da rady. Odpowiedz Link Zgłoś
1111a16 Re: W Polsce więcej biednych? 17.01.06, 10:31 Wybierajcie do władz samorządowych ludzi którzy będą pomagać zwalczać biedę, a nie karierowiczów. Nie patrzcie na partie, patrzcie na człowieka, jego gospodarność i zdrowy rozsądek. Przekonacie się że będzie lepiej. Polacy nażekają zawsze czy jest żli czy dobrze. Sami pomagajcie ludziom mało zaradnym, uczcie ich życia, to jest trudniejsze niż ciągłe gadanie o biedzie. W Polsce nie można liczyć na rząd, kościół, opiekę społeczną ani na sąsiadów. To jest bieda. Można to zmienić. Zacznijcie to od swojego podwórka,od swoich potrzebujących sąsiadów itp. Ciężko będzie. Już słyszę głosy sceptyków, ale to nic nie pomoże, nadal tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eurofanatik Jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.01.06, 10:45 "Jak uważają ekonomiści Banku Światowego, polska bieda jest silnie zróżnicowana w regionach - w Warszawie PKB na głowę już przekroczył średni poziom unijny, podczas gdy na ścianie wschodniej pięć województw zalicza się do regionów najbiedniejszych w Unii." Hehe, szczerze mowiac po ostatnich wyborach i "inteligentnych" wyborach wschodnich wojewodztw to jakos wcale ich mi nie szkoda. Zaglosowali na tych co obiecywali scigac komunistow i wprowadzac patriotyzm do szkol zamiast uzdrawiac gospodarke. Widocznie maja inne priorytety niz warszawiacy, ktorzy chca po prostu dostatnio zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daro Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.Red-81-37-28.dynamicIP.rima-tde.net 17.01.06, 10:56 no pewnie jak zwykle jestesmy naj tylko od konca - lepper do rzadu! napewno sie polepszy i bedzie tez jeszcze smieszniej! kaczki jako made in poland political paneceum dla europy wash and go 2w1 tego jeszcze zaden kraj nie wymyslil!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jacekb1965 Re: W Polsce więcej biednych? 17.01.06, 11:07 No, to PIS będzie miał pełne ręce roboty. Jest jeszcze tylu którzy jeszcze nie zeszli tak nisko ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daniel biznes prznosi się do Stolicy! IP: 213.17.168.* 17.01.06, 11:20 ostatnio firma Optimus zapowiedziała że przenosi się z Nowego Sacza do Warszawy - i jak tu wyrownywać poziom zycia na prowincji ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sodoma Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.zeto.opole.pl / *.zeto.opole.pl 17.01.06, 11:26 I bieda będzie rosła bo rządy polskie nie zajmuja sie( mimo,że są do tego powołane)narodem,ludżmi tylko samym sobą swoimi rodzinami i kolesiami,wszystko kręci sie wokól kilku spraw żeby mi było dobrze i mojej rodzinie ,reszta może zdychać.Cos jest nie tak z tą mentalnościa polaków, czekam kiedy w końcu sie obudzimy z tego letargu i jak długo jeszcze będą nami manipulowac ,kiedy przestaniemy być baranami idącymi na rzeż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: human Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.netcologne.de 17.01.06, 11:41 - Właśnie dlatego rząd chce, by większy nacisk położyć na tworzenie warunków redukcji biedy, a nie tylko walkę z jej przejawami. Na przykład transfery socjalne muszą być lepiej adresowane - powiedział "Gazecie" Janusz Kwieciński, podsekretarz stanu w resorcie rozwoju regionalnego. ps. przypomina mi sie" nowomowa" z epoki komunizmu,po prostu jest roznica- kolosalna miedzy bogatym a biednym .z bieda sie nie walczy ,wystarczy ze pieniadze zostana odpowiednio skierowane,bez posrednikow-bezposrednio do potrzebujacego.poza tym bogaty moglby sie udzielac charytatywnie a nie tworzyc wyspy szczescie, otaczajac sie sie murami,sluzba,dormanami,etc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wombat JAK SOCJALIŚCI WALCZĄ Z BIEDĄ!!! IP: *.vline.pl / *.65.rev.vline.pl 17.01.06, 11:52 Każdy socjalista ma serce po lewj stronie i jako taki za cel życia stawia sobie walkę z biedą. Będąc jednak stworem praktycznym wie że gdyby bieda nie istniała to i powód jego istnienia (a zarazem i on sam)musiał by zniknąć. Tak więc walczą oni z biedą własną, kradnąć i ograbiając obywateli jak można. A dzięki temu i bieda jest zwalczana i ludzie (socjalisci się bogacą). Tak więc pomóżmy kochanym socjalistom w następnych wyborach. Wybierzmy SLD lub inną różowo-czerwoną chołotę, oni na pewno będą dalej walczyć z poską biedą!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: JAK SOCJALIŚCI WALCZĄ Z BIEDĄ!!! IP: *.fmv.ulg.ac.be 17.01.06, 13:17 nie musimy pomagac socjalistom w nastepnych wyborych bo juz te wygrali socjalisci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANWILL Re: JAK SOCJALIŚCI WALCZĄ Z BIEDĄ!!! IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 17.01.06, 14:50 nO TO SIĘ ŁADNIE PRZEJECHAŁEŚ KOLEGO BO TAK SIĘ SKŁADA ŻE SLD (NIGDY NA NICH NIE GŁOSOWAŁEM I NIE ZAMIERZAM)I TA INNA RÓŻOWA HOŁOTA NA DZIEŃ DZISIEJSZY TO TA INNA RÓŻOWA HOŁOTA TO LPR I PiS TE DWIE PARTIE SĄ BARDZIEJ SOCJALISTYCZNE NIŻ SLD (POD WZGLĘDEM GOSPODARCZYM) A ŻE PRZY OKAZJI SĄ TO PARTIE POPULISTYCZNE TO NIE DOŚĆ ŻE W ICH INTERESIE JEST UTRZYMYWAĆ BIEDE W SPOŁECZEŃSTWIE TO JESZCZE MUSZĄ UTRZYMAĆ ALBO POGŁĘBIĆ DYSFUNKCJE INTELEKTUALNĄ POLAKÓW :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.fmv.ulg.ac.be 17.01.06, 13:12 Ale spojrz z drugiej strony gdzie te 60 % spoleczenstwa zyjacego w ubostwie o czym trabia wszyscy politycy? Z tych danych wynika ze jest to gora 30% to tez wciaz wiele ale to 2 razy mniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomasso Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 13:54 no to bardzo ciekawe dlaczego z wyliczeń rządowych wynika że około 70 % rodzin będzie się kwalifikować do otrzymania becikowego (w wersji PiSowskiej), a przypominam, że kryterium jest dochód poniżej 503 zł na osobę. Jakoś mam większe zaufanie do wyliczeń rządowych instytucji, które muszą liczyć dokładnie - bo budżetu na niesprawdzonych i przesadnie optymistycznych prognozach oprzeć się nie da. Polska jest krajem nie tyle nawet biednym co ogromnie zróżnicowanym pod względem dochodów - o wiele bardziej niż jakikolwiek kraj europejski i w tym jest moim zdaniem sedno problemu. Ludzie zarabiający średnią krajową i wyżej nie są w stanie zrozumieć większości (biednej) społeczeństwa. Stąd między innymi przegrana PO - nie rozumieją, że dla większości ludzi w Polsce 1000 zł becikowego to ogromne wsparcie, że objęcie pomocą setek tysięcy rodzin rolniczych, którym dotąd z powodu idiotycznych przepisów o dochodzie na hektar, żadna pomoc nie przysługiwała to realne i niemałe wsparcie. W moim przekonaniu najważniejszym zadaniem jest zmniejszenie różnic w dochodach , a przede wszystkim wzrost minimalnych wynagrodzeń (właśnie tyle, albo niewiele ponadto zarabia większość społeczeństwa) i nie patrzmy tylko na oczekiwania przedsiębiorców bo to normalne, że chcieliby mieć jak najtańszych, a najlepiej darmowych pracowników. A przecież nasze państwo ma być dla wszystkich - tak samo dla biznesmenów, górników, czy urzędników jak i pielęgniarek, rolników, czy pracowników supermarketów. Nie wolno nam tworzyć przepaści między tymi grupami, wszyscy jesteśmy Polakami i o nas wszystkich państwo powinno dbać. Nie oznacza to oczywiście postulatu zrównania płac - bo to oczywisty nonsens, ale nie może być sytuacji, że pracodawca nie płaci pensji, oszukuje na nadgodzinach, a jednocześnie funduje sobie luksusowe wakacje, podczas gdy jego pracownicy zapożyczają się u rodziny aby dożyć do pierwszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 14:36 > ponadto zarabia większość społeczeństwa) i nie patrzmy tylko na oczekiwania > przedsiębiorców bo to normalne, że chcieliby mieć jak najtańszych, a najlepiej > darmowych pracowników. Otoz trafiles w sedno! Ale Cie zaraz nasi kochani przedsiebiorcy zawrzeszcza i wyzwa od leni, meneli, darmozjadow, pasozytow, glupkow i co jeszcze tylko zapragniesz. Polski biznes nie ma nic wspolnego z cywilizacja, nawet pierwotna, a tym bardziej nic wspolnego ze wspolczesnym kapitalizmem. Poslcy biznesmeni to banda prostackich cwaniakow, oszustow, zlodziei i bandytow. Uczciwy czlowiek w Polsce interesu nie zrobi, niejeden juz probowal i dostal po d... od tej SB- ckiej holoty. Niestety, czlowiek chcacy pracowac w normalnych warunkach i w dodatku rozwijac sie, nie ma tutaj szans i musi emigrowac. > pracodawca nie płaci pensji, oszukuje na nadgodzinach, a jednocześnie funduje > sobie luksusowe wakacje, podczas gdy jego pracownicy zapożyczają się u rodziny > aby dożyć do pierwszego. Typowy polski obrazek. "Uciemiezony" przez podatki, ZUS, PIP i sanepid, ledwie wiazacy koniec z koncem, "ciezko" pracujacy polski biznesmen, ktoremu nic sie nie oplaca, wyleguje sie w sloncu na Malediwach, a jego pracownik - "darmozjad, len i niedorajda" tyra 12 godzin za darmo. Ale powinien byc szczesliwy, po przeciez pan biznesmen daje mu prace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axx Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.res.east.verizon.net 17.01.06, 14:44 Wzrosla liczba biednych i bezrobotnych ale jednoczesnie wzrosla liczba ludzi bogatych. Czyli jest to co spoleczenstwo wybralo. Wybralo swiadomie i ma nawet swoich reprezentantow. Zatem tak trzymac i nie popuszczac. Im wiecej biednych tym bedzie...lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danek Polak potrafi ! IP: 213.88.140.* 17.01.06, 14:47 Wpuścić na pustynię to piasku zabraknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anvill Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 17.01.06, 16:11 A ty przedstawiłeś typowy obraz człowieka PRL-u. Pieniądze lecą z nieba, państwo ma się mną opiekować bo wszyscy jesteśmy Polakami. A ja ci mówie "nie" bo państwo to np ja który płace ponadprzeciętne podatki i nie mam zamiaru podnosić twojej stopy zyciowej kosztem moich dzieci którym nie moge poświęcić czasu bo dużo pracuje, tak więc moge im to wynagrodzić tym że zabiore je na egzotyczne wakacje. Co do polskiego biznesu to zauważ że większość ludzi pracujących "na swoim" to małe jedno lub kilkuosobowe przedsiębiorstwa rodzinne i tym przedsiębiorcom wcale nie jest tak łatwo i oni wcale na Malediwach nie leżą lecz oprócz małej pensji/zysku mają na głowie jeszcze ryzyko prowadzenia działalności oraz całą za to odpowiedzialność. Jeśli uważasz że jest tak cudownie prowadzić własny interes to przecierz nikt ci nie zabrania... wtedy ty bedziesz lezał na Malediwach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomasso Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 19:24 Typowy obraz człowieka PRLu? To trochę dziwne, w PRL skończyłem tylko podstawówkę, jak dotąd więcej pracowałem w kapitalistycznej Wielkiej Brytanii niż w "socjalistycznej" (Twoim zdaniem) Polsce i marzy mi się właśnie taki stosunek pracodawcy do pracownika jak w Anglii i taka właśnie odmiana liberalizmu - tzn. pensje minimalne za które stać człowieka na życie a nie tylko wegetacje, uczciwie rozliczane godziny pracy, przestrzeganie prawa przez pracodawców, realne wsparcie dla bezrobotnych i niezamożnych, pomoc dla rodzin wielodzietnych, darmowe studia na dobrych unczelniach i jeszcze wiele, wiele rzeczy które w naszym jaskiniowym liberalizmie uznajemy za symbole PRLu a nie atrybuty normalnego europejskiego państwa. Wiem, że nie masz zamiaru "podnosić mojej stopy życiowej" - chociaż uwierz mi, że nie musisz - radzę sobie zupełnie nieźle. Natomiast jest całe mnóstwo ludzi których mimo ciężkiej pracy nie stać na normalne życie i czy Ci się to podoba czy nie państwo powinno im pomóc, nawet kosztem zamorskich wycieczek Twoich pociech. Nie zamierzam wprawdzie zabraniać nikomu egzotycznych wakacji, to jasne że biznesmen zarabia znacząco więcej od pracowników produkcji, ale nie może być sytuacji gdy osiąga rzędu kilkunastu - kilkudziesięciu tysięcy zł a z pracowników wyciska ostatnie soki za 700 zł. Żaden pracodawca dobrowolnie nie podniesie wynagrodzenia ani o grosz więcej niż to konieczne i dlatego, moim zdaniem, najlepszą drogą jest podniesienie płacy minimalnej (oczywiście stopniowo i w rozsądnych granicach). To się niestety samo nie wyreguluje, jak zabraknie Polaków, którzy uciekną przed wyzyskiem na Zachód to pracodawcy postarają się o możliwość zatrudniania pracowników ze Wschodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 22:47 "pensje minimalne za które stać człowieka na życie a nie tylko wegetacje" z dnia na dzien takich nie uswiadczysz, to wynika z tego, ze tamto spoleczenstwo jest bogatsze.. pomyslmy.. place minimalne zostaja podniesione.. coraz wiecej biznesow splajtuje bo ich obroty, a co za tym idzie dochody sa zbyt male aby nadal sie te biznesy ludziom oplacalo utrzymywac.. itd. itp. -.- kiedys ktos pisal zreszta, ze w Stanach kazda obnizka placy min. znaczy kolejne pare dziesiatek tys. zatrudnionych (mlodych, emerytow, rencistow chcacych dorobic i nie tylko :) "darmowe studia na dobrych unczelniach " nie, to u nas sa 'darmowe', tam jest jak Pan Bog przykazal, placi sie za nie "to jasne że biznesmen zarabia znacząco więcej od pracowników produkcji, ale nie może być sytuacji gdy osiąga rzędu kilkunastu - kilkudziesięciu tysięcy zł a z pracowników wyciska ostatnie soki za 700 zł." wolno mu, jak im nie pasuje, niech nie pracuja. poza tym, w przypadku malej firmy w ktorej kazda zl kosztow jest wazna ciezko mowic o dochodach ~xx tys. /miesiac -.- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: W Polsce więcej biednych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 19:24 > podnosić twojej stopy zyciowej kosztem moich dzieci którym nie moge poświęcić > czasu bo dużo pracuje, tak więc moge im to wynagrodzić tym że zabiore je na > egzotyczne wakacje. Co do polskiego biznesu to zauważ że większość ludzi Wspolczuje twoim dzieciom. Czy myslisz, ze brak ojca zrekompesjesz im kasa i wakacjami? Po co tyle pracujesz? Wpadles w nalog, czy w zyciu nie widzisz zadnych wartosci poza kasa? > egzotyczne wakacje. Co do polskiego biznesu to zauważ że większość ludzi > pracujących "na swoim" to małe jedno lub kilkuosobowe przedsiębiorstwa rodzinne Zgadzam sie, ze w jednoosobowej firmie szef wyzyskuje sam siebie tyrajac 14 godzin na dobe, co jest chore, ale mimo to zarabki ma zazwyczaj duuuuzo wieksze niz gdyby pracowal na etacie. Po czesci dlatego, ze kradnie (czytaj: kombinuje na podatkach, ukrywa obroty, bierze za uslugi pod stolem itp.). Etatowiec ma znacznie mniejsze pole do popisu przy przekretach. Najbardziej denerwuje mnie polska nieuczciwosc, to, ze wszelkiej masci bezkarni kominatorzy smieja sie w twarz ludziom uczciwym mowiac: jestescie frajerzy. Moglbym tez probowac oszukiwac i krasc, ale "niestety" wychowano mnie tak, ze jestem uczciwy. Czyli dla wiekszosci Polakow, po prostu jestem glupi. A to tez nie do konca tak, ze mala firma oznacza to, ze wlasciciel ciezko pracuje. Mam przyklad niedaleko domu. Gosc zalozyl sklepik, sam jednak w nim nie pracuje, tylko zatrudnia dziewczyne za minimalna pensje. Pojawia sie w sklepiku kilka razy dziennie i patrzy, czy wszystko OK. Dziewczyna robi cala reszte (przyjmuje towar, nosi kartony, sprzedaje). Gosc swoja prace ogranicza do terroryzowania jej i straszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Guinness Re: W Polsce więcej biednych? IP: 83.70.172.* 17.01.06, 15:03 Rozwarstwienie spoleczenstwa sie poglebia. Nozyce sie niestety corazbardziej otwieraja. Klasa srednia (podstawa i gwarancja wszystkich wolnorynkowych gospodarek) znika w zastraczjacym tepie. Idziemy raznym krokiem w kierunku Ameryki Poludniowej. Zgadzam sie z moim przedmowca - tomasso, ze "najważniejszym zadaniem jest zmniejszenie różnic w dochodach" ale nie "przede wszystkim wzrost minimalnych wynagrodzeń". To przyjdzie samo. Trzeba tylko pozbyc sie garba nadmiernir rozbudowanych i niesprawnych urzedow. Ale jak tu wyrzucic z pracy szwagra, corke znajomego??? Dlatego niestety w tej walce padna ostni urzedniczy fachowcy, a zostana tlyko "przyjaciele i znajomi Krolika". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beret A kto myśli o ścianie wschodniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 15:02 liczą się stołki i układy Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t A co w tym dziwnego?? 17.01.06, 15:19 Polską od 13 lat nieprzerwanie rządzą socjaliści i związki zawodowe: SLD, AWS, SLD, PiS. Należy się cieszyć, że chociaż drugiej Argentyny (jeszcze) nam nie zafundowali. A właściwie - że my sami, wyborce jej sobie nie zafundowaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruti Re: A co w tym dziwnego?? IP: *.bulldogdsl.com 17.01.06, 15:33 Argentyne Argentynie zafundowali liberalowie z Menemem na czele. Wiec analogia nie trafiona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Moze by madrale zbadaly jak mozna przezyc za te IP: *.hsd1.ma.comcast.net 17.01.06, 15:30 pieniadze: uzywana odziez, bulka z mlekiem, mieszkanie katem u rodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
ubik007 Lepiej niż w PRL, ale blisko Ameryki Płd. 17.01.06, 16:07 Poziom życia w PRL był niewątpliwie wyższy niż w II RP, chociaż wzrost był wtedy wolniejszy niż np. w Portugalii i Grecji, w III RP jest natomiast lepiej niż było w PRL-u. Problem polega na tym, że przy ogólnym wzroście rośnie nierównowaga społeczna - rozszerzają się obszary biedy, gdzie jest znacznie gorzej niż było przed 89 rokiem. Głosowanie na PiS, było wyrokiem Polaków przeciwko temu procesowi i zachwytom liberałów (także GW) nad III RP. Polacy nie pozwolą na to by wtłoczyć ich w schemat Ameryki Łacińskiej. 10% bogaczy i 90% nędzarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anvill Re: Lepiej niż w PRL, ale blisko Ameryki Płd. IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 17.01.06, 16:23 Hehehe kolejny który dał się złapać na lep lepkim hasłom socjalistów. Socjaliści potrafią tylko zabierać bogatym natomiast jakoś nigdy ta kasa do biednych nie trafia. Jako ów bogacz pytam: Czy wolałbyś zarabiać u mnie np. przy remoncie domu lub korepetycjach dla moich dzieci 2000 zł czy dostać zapomoge od państwa w postaci jednorazowego berecikowego oraz zasiłku dla bezrobotnych? więc nich dalej grabią uczciwych obywateli a będą mieli taką sytuacje że coraz większa grupa osób będzie wyciągała ręke po zapomogi a coraz mniejsza na to pracowała. Odpowiedz Link Zgłoś
ubik007 Re: Lepiej niż w PRL, ale blisko Ameryki Płd. 17.01.06, 16:50 Państwo dobrobytu, tj. szkoły i służba zdrowia płatne z podatków, zasiłki dla bezrobotnych, ubezpieczenia, płace minimalne, limitowany czas pracy, wymyślili nie socjaliści, ale kapitaliści w obawie przed upowszechnianiem się socjalizmu (który polega na czymś zupełnie innym) w końcu XIX w. i pocz.XX. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcy Przecież to oczywistość. IP: 193.192.62.* 17.01.06, 15:58 Społeczeństwo w swojej masie bogaci się - to jasne. A, że odbywa się to nierównomiernie, to rosną dysproporcje. Bogatych stać na coraz więcej w coraz krótszym okresie, a biedniejszych stać na coraz mniej. I tak się te dwa końce rozjeżdzają... Odpowiedz Link Zgłoś