Turystyczny boom we Wrocławiu

IP: *.chello.pl 19.02.06, 22:20
az sam sie przejade
    • Gość: DFF83 Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:28
      ale zlepek wczesniejszych tekstow, ktos poszedl na spora latwizne, a polaczenie
      z Dublinem od dawna funkcjonuje to chyba najwieksza wpadka, jestem
      zdegustowany :/ :DD
      • Gość: pogromca_mrowek I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 05:11
        Fakt że na ulicach, w pubach jest sporo Anglików i Włochów (a i innych ale te dwie grupy sa najgłosniejsze. Sa tez Japońce z nieodłacznymi minicyfrówkami, Francuzi, Hiszpanie itd)
        Fakt że Wrocław - dzieki biznesowo zorientowanym władzom miasta - rozwija sie turystycznie i gospodarczo (inwestycje w turystyke jak chocby kupiony ostatnio rękopis "Pana Tadeusza" by na jego bazie stworzyc muzeum), centra HP, fabryka LG itd.
        I faktem jest że Norman Davies jest miastem zauroczony.

        Ale ja nie jestem. Mieszkałem po kilka lat np w Poznaniu, Bydgoszcz, dosc czesto jestem w Toruniu, Gdansku.
        Po 2 latach mieszkania tu dla mnie Wrocław to ROZCZAROWANIE.
        Sadziłem onegdaj ze miasto to bedzie na poziomie Poznania. Niestety tak nie jest
        1) Brak teatrów! Gdzie we Wrocku sa teatry w rodzaju Teatru Nowego w Poznaniu czy Wilama Hozycy w Toruniu??? Opera? A ciut "lżejsze" sztuki? Scena na Swiebodzkim? 3 sztuki grane cały rok. Teatr Muzyczny? Nawet znajomi z Kielc stwierdzili ze to jednak nie to, prowincjonalnie po prostu i słabo.
        Sceny niszowe w wiekszosci dla naprawde niszowych ludzi (duza abstrakcja).
        2) Brak ulic handlowych. To dla mnie kompletnie niezrozumiałe i szczerze mówiac zachodzę w głowę gdzie one są i gdzie wrocławianie robią zakupy? W Galerii Dominikanskiej?
        Gdzie we Wrocławiu ulice takie jak Gdanska, Długa Dworcowa i Sniadeckich w Bydgoszczy?
        jak Sw. Marcin, Paderewskiego z przyległosciami, Gwarna, Ratajczaka, Pójwiejska w Poznaniu?
        Ja rozumiem ze nie kazde miasto ma swoja Piotrkowską ale czy we Wrocławiu naprawde sa tak biedni ludzie ze stac ich tylko na stworzenie handlowych ulic - krótkiej Oławskiej, Swidnickiej i Galerii Dominikanskiej.
        Z której zreszta co drugi Wrocławiak jest dumny bo pewnie nei wie nawet ze w Pozku jest Stary Browar, podobny w standardzie ale jeszcze z wiekszym klimatem (o ile mozna mowic o klimacie w CH)
        3) Sport i rekreacja. O czyms takim jak bydgoski Myslencinek czy poznańska Malta wrocławianie mogą tylko pomarzyć. Na spacer można sie wybrac brukiem wokół Hali Ludowej - to jest rekreacja po wrocławsku. Albo nad tak zwany Bajkał czyli jezioro-boczny ściek Odry. Ratuje ich tylko to ze blisko stad w góry, można stad uciec chociaz w weekend w Góry Stołowe czy Karkonosze. Za to jezior to juz tu nie znajdziesz. Może dlatego też... NIE MA TU BASENÓW.
        To był dla mnie kompletny szok! Nawet w Bydgoszczy, miescie uznawanym za prowincjonalne i duzo mniejszym od Wrocka jest 10 basenów czyli 2x tyle co we Wrocławiu!
        4) Miasto jest czarne i brzydkie. Poważnie, kto nie wierzy niech zobaczy na zabytki! Wrocław ma tyle pieknych zabytków ale one - zamiast upiększać - szpecą miasto. Nikt tego nie odnawiał chyba od wojny - może władze nadal myślą tak jak jeszcze w 50tych latach, ze są tu tylko "przejsciowo", ze może Wrocław oddadzą/zwrócą Niemcom wiec po co inwestowac, trzeba wywieżć co sie da (np cegłe i budulec ze zburzonej starówki wrocławkiej, ta odbudowana jest z nowego surowca bo stary pojechał do Warszawy na odbudowe)
        5) Ulice! Jak tu przyjechałem po raz pierwszy samochodem a nie pociagiem to szybko pożałowałem ze nie wziąłem drugiego samochodu. Oplem to jeszcze moge tu jezdzic ale Chryslera mi po prostu szkoda tu brać. Wrocław ma - wg mnie - NIEKWESTIONOWANE pierwsze miejsce pod wzgledem fatalnego stanu dróg - pół miasta jest w bruku zapadłym juz dawno pod TIRAMi. Inna sprawa że we Wrocku tak naprawde brak obwodnic (vide 2 lub 3 tzw obręcze Poznania - obwodnice bliżej, dalej centrum). We Wrocku TIRy i tranzyt grzeje przez srodek miasta.
        Teraz zimą, przecierałem oczy ze zdumienia. Czy zarząd dróg jest tak bogaty że ma mnóstwo kasy za połamane nogi??? Przez 3 tygodnie NIKT nie skuwał lodu na przystankach trawmajowych, autobusowych, chodników. I nie mówie o jakichs peryferiach, dzielnicach mieszkaniowych (chociaz i te są w takich miastach jak Olsztyn Bydgoszcz i Pozek (bo w tych byłem pare razy tej zimy i mam znajomych to wiem jak było w tym roku)) we Wrocku nawet głowne ciagi były skute lodem, przystanki nie na zadupiu jakims a na tzw prestiżowe południe Wrocławia - Krzyki z przyległosciami - wszedzie skuty lód, czasami tylko wykuty częsciowo. I nie chodzi tu o wielkie mrozy. Jak było -3 -5 to nadal nikt tego nei usuwał. Zgroza - w Bydgoszczy nawet zadupia są lepiej odśniezone niż głowne ciągi we Wrocławiu. Do Poznania Wrocławowi tez jeszcze bardzo bardzo daleko.
        6) Dziwna mieszanka ludnosci: ani to lwowiacy, ani górale karkonoscy, ani rdzenna ludnosc wrocławsko-legnicka. Taki zlepek który niestety nie tworzy tej fajnej wielokutrurowosci i roznorodnosci (gdzie np Teatr Lwowski?) tylko bezkształtną nijakość.
        7) Ceny - ceny ziemi (działek budowlanych) są o 30-50% wyższe niz w Poznaniu i okolicach miasta, wobec porównania jakosci zycia w obu miastach to kompletnie niezrozumiałe
        8) Jakośc zycia i dostep:
        - w Pozku centrum fitnesowych (ale ciut wiekszych niż siłownia i mała salka do skakania) jest kilka albo i kilkanascie - we Wrocku sa pojedyncze quasicentra
        - komunikacja miejska w Pozku jest przemyslana szybka i tania - to rzeczywista alternatywa - mozna zamienic samochod na tramwaj bo te ostatnie jezdza szybko punktualnie sa tanie i przemyslane - we Wrocku - poniekad "dzieki" jego starosci tramwaje jezdza na torowiskach współdzielonych z ulicami. Efekt? Wiadomy - bimby (tramwaje) stoja w korkach razem z samochodami osobowymi. Komunikacja nieprzemyslana - tu gdzie mieszkam (Krzyki Borek) jest dobrze ale np wielkie osiedle na Rogowskiej nie ma tramwaju tylko tłucze sie autobusami i stoi godzinami w korkach (zreszta po co trawmaj skoro tu we Wrocławiu jest inna norma - trawmaje stoją razem z samochodami (śmiech). Komunikacja podmiejska (porównuje tu z Poznaniem) to atrapa komunikacji. Trudno tu mówic o związaniu organizmu miejskiego z podmiejskim.
        - mało kin, mało teatrów (z teatrami zresztą jest żle nie o tyle ze ich nie ma ale że te kilka które jest wciąz gra te same sztuki. Marazm. Nic dziwnego że festiwal teatralny odbywa sie w Pozku (Festiwal Teatralny Malta) a nie we Wrocku i że to (do niedawna) Torun miał przeglad filmowy (Camerimage) a nie Wrocław)
        - brak centrum, brak haromijnego układu miasta - poza samym ścisłym otoczeniem Rynku i Placu Solnego wszystko poroz...ane po całym miescie.
        Dla mnie to miasto WROCŁAW TO ROZCZAROWANIE. Przerasta je Poznań a nawet Bydgoszcz i Toruń (zwłaszcza jesli liczyc te miasta jako jedno Dwumiasto - a mozna bo z jednego do drugiego jest 30 min samochodem czy Polskim Expresem - pociagiem 45-50 min). Litościwie juz nie przyrównałem go do Trójmiasta czy nawet samego Gdańska bo ileż mozna kopać leżącego.
        • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 05:20
          P.S. sory za pare błedów gramatycznych, niekiedy wpisywałem inne słowa i tak
          "niech zobaczy na zabytki" powinno być: "niech zobaczy jak wyglądają zabytki" ewent. niech spojrzy na zabytki Wrocławia
          kilka centrów fitnesu (nie "kilka centrum fitnesowych")
          Jesli sa inne błedy, przyjmuje krytykę, wolałbym jednak (i chciał) by inni wypowiedzieli sie/skomentowali to co do meritum spraw o których piszę.
          Jeszcze raz pozdrowienia i współczucia dla Wrocławian (czyli siebie - mam nadzieje tylko czasowo) również.

          • Gość: kocurek Re: I tak, i nie IP: *.eranet.pl 20.02.06, 07:09
            Tekst pogromcy mrówek dedykuje panu, panie Dupkiewicz
            • Gość: ja Re: I tak, i nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.06, 09:03
              Pogromco mrówek:
              Kup mapę, aktualną, nie z antykwariatu. Na legendzie znajdź ikonkę z napisem
              teatr (takie dwie maski). Znajdź w encyklopedii Grotowskiego i Tomaszewskiego, te nazwiska mogą ci się przydać.
              Gdańszczanie na gdańskiej zakupu robią?? A byłem przekonany że w Tesco...
              A Łodzianie na Piotrkowskiej?? Może, my zakupy robimy w hipermarkietach,
              a potem skaczemy na piwko do centrum :)
              Sport i rekraacja: Po wała mamy w mieście budować górkę i jezioro, skoro
              prawdziwe góry mamy nieopodal, a po bajkale czy mietkowie pływa się lepiej
              żaglóweczką, niż na dentce po sztucznym bajorku.
              Miasto jest czarne i brzydkie: za to Łódź, Bydgoszcz, czy Poznań, to sa piękne,
              kolorowe. Jak zaćpasz we Wrocławiu, też ci się kolorowo zrobi :)
              Ulice: Tak mamy fatalne, ale w Inowrocławiu, to jest dopiero tragedia. Tylko
              że stan dróg zależy od budżetu centralnego. Ulice tam dalej nie są priorytetem,
              teraz jest kościółek opatrzności.
              Dziwna mieszanka ludnosci: no własnie, i do kościoła żadko chodzim!!
              Ceny ziemi: ustala rynek

              Jak widać w Poznaniu mieszka ci się lepiej. Życzę ci dużo szczęścia,
              radosnego mieszkania tam gdzie ci się podoba. Pozdrawiam :)
              • Gość: ja ` IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.06, 09:19
                errata:
                w gdańsku jest oczywiscie długa :)
              • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 09:47
                1) na Gdanskiej zakupy robią bydgoszczanie, tak samo jak na Długiej, Sniadeckich, Dworcowej i kilku innych. To że we Wrocławiu praktycznie nie ma (poza w/w metrami) ulic handlowych to po prostu porażka.
                W Tesco nie wszystko kupisz ale co tu tłumaczyć - skoro jestes zasiedziały we Wrocławiu to pewnie nawet nie wiesz co to ulica handlowa i czym sie rózni od Tesco.
                2) Nie pisałem o budowie górek chociaż moze warto by było stworzyć miejsce rekreacji na kształt poznańskiej Malty. No chyba że ktoś uwielbia bruk Hali Ludowej i 50 m2 Parku Południowego (z uwagi na swoją wielkość kompletnie zaznaczonego przez psy zresztą)
                Basenów we Wrocławiu praktycznie nie ma i Twoje kpiny nie zmienią rzeczywistosci. Prowinja po prostu. Po co baseny skoro można pooglądąc Otylie w telewizji ze wspomnianym piwkiem w garści. Rozumiem Cię, sprzed telewizora życie wyglada tak samo w każdym mieście, nawet w Inowrocławiu (dla niewiedzących, nawet nie 100 tysięcznan podbydgoska mieścina znana głownie z węzła kolejowego i soli)
                Bajkał??? Można pływać? Pływałem tak żaglówką. Pomijając już wielkośc akwenu (zabawna) to nie radze przez przypadek dotykać szotów a broń Boże zanurz tam dłoń. Ale Tobie pewnie to nie przeszkadza, widocznie Twoja skóra już przyzwyczaiła sie do tego syfu, ptzepraszam, wody. No i po co baseny skoro jest Bajkał, prawda?
                3) Miasto jest czarne - wiekszośc zabytków, ale pewnie widzisz je kolorowe gdy, jak piszesz, zaćpasz. W Poznaniu jest zdecydowanie wiecej odnowionych zabytków.
                Ze macie dużo zabytków i nie ma na tyle kasy? Zobacz sobie toruńską starówke (albo gdańską ale tą ostatnią może nie bo miałem nie kopać leżącego), to będziesz wiedział jak wyglada odnowiona starówka, jak wyglądają zabytki o które ktoś dba.
                4) Ulice to mistrzostwo świata i nawet jakas wioska o której piszesz nie odbierze Wam prymatu. Wiesz dlaczego? Bo tam nie ma tylu ulic (razem wziętych, wszystkich) ile we Wrocławiu torów przeszkód, (czyt. fatalnych dróg)

                Chciałbym żeby Wrocław był piękniejszy, chciałbym. Ale na razie nie jest nawet przywzoicie, jest tragedia. Jezdzcie na wycieczke do Poznania, Gdańska, Olsztyna, Torunia, Bydgoszczy. Życze by kiedyś Wrocław miał tak jak w któryms z tych miast, którymkolwiek. Do Pozka i Gdańska to chyba jednak nigdy nie dociągnie.
                Przy takich drogach miasto powinno OBOWIAZKOWO dotowac komunikacje miejską (tak jak w Poznaniu) - bilety sa tam synkui za 1/3 tego co we Wrocku, zwłaszcza miesieczne czyli (głownie) dla mieszkańcow danego miasta.
                Ceny ziemi ustala rynek - zgadza się. Ale to też powoduje ze nie jest to miasto przyjazne. Po co sie tu budować jak płacisz połowe więcej a nie ma tylu rzeczy o ktorych pisałem powyżej ale do których sie nawet nie odniosłeś bo co pisać o centrach fitnes basenach, dobrych ulicach, nowych tramwajach, parkach rekreacyjnych skoro ich nie ma. Żyjąc przed telewizorem żyje Ci sie - przecież - tak samo jakbyś mieszkał w Poznaniu. A nawet lepiej - bo wode w kranie masz lepszą.

                Wrocław miasto do poznania? Tak, ale nie miasto do mieszkania.
          • messi1 Re: I tak, i nie 20.02.06, 10:12
            "Ceny - ceny ziemi (działek budowlanych) są o 30-50% wyższe niz w Poznaniu i
            okolicach miasta, wobec porównania jakosci
            zycia w obu miastach to kompletnie niezrozumiałe" - jeśi nie rozumiesz skąd
            biorą się wyższe ceny to może powinieneś poczytać o popycie i podaży? dlaczego
            nie zadałeś sobie wcześniej takiego pytania przed napisaniem tych bzdetów?
            może, biorą się stąd że 30-50% więcej ludzi woli mieszkać we wro niż w po? a co
            do czarnych nieodnawianych zabytków... rozumiem, że jak każdy nowobogacki - a
            taki jest zapyziały poznań ze swoimi bamberskimi zwyczajami - otynkowałbyś cały
            ostrów tumski i powyklejał tłuczonym szkiełkiem, żeby było ładnie... powodzenia
            penerze ;((
            • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 10:42
              Róznice cen ziemi biora się głownie z tego ze powstaje tu ostatnio najwięcej miejsc pracy a podaż jest niska a nie przez to że sie tu super mieszka. Ni9ska podaż wysoka cena (Czy jak tylko ja bede miał niebieską pomarańcze i zażadam za nia 1000x więcej niż za zwykłą to powiesz że moja pomarancza jest 1000x lepsza od pomaranczowej?)
              Autostrada, obcokrajowcy i miejsca pracy.
              Twoja ekonomia jest zadziwiająca zresztą: 30% droższe działki=30% więcej osób chce mieszkać. Jakim wzorem obliczyłes tą biesamowitą liniową zależność?
              Nie pomyślaleś ze Pozek ma - zwłaszcza w okolicach - tansze działki bo jest ich po prostu więcej? Bo Wrocław - przez swoją fatalną komunikacje i układ dróg (i ich przepustowość a raczej brak) ma mało miejscowości z ktorych szybko docierasz do centrum.
              Co z tego że działi 20km od Wrocka kosztują tyle samo co 20km od Pozka skoro dojazd do Wrocka zajmuje 1,5h a do Pozka 30-40min (dzieki dobremu układomi komunikacyjnemu jak i dobrej komunikacji miejskiej - jak nie wiesz 1 autobus bywa ze jest równy minus 30 samochodów na drogach = mniej korków)
            • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 10:51
              Tak oczywiście, tak jak powyklejali starówke w Toruniu i Gdańsku.
              Odnowic, odrestaurować nie oznacza pomalowąc, powyklejać, sprawdz w słowniku.
              Sądząc po dyskusji forum zajęli pseudokibice Wrocławia - miłośc Wasza jest chwalebna ale ślepa. Nie chciałem nikogo tu obrazić wytknąłem tylko braki jakie widzi ktoś kto mieszkał w życiu w kilku miastach i ma jakie takie porównanie. Ale wszystko byłoby ok tylko jakbym napisał "Rzeczywiście, Wrocek jest wspaniały". Pewnie od razu byłbym nie "penerem" a krajanem, ziomalem itp. Nie znacie mnie a mówicie pener, w Waszych słowach tyle samo prawdy o mnie co o Wrocławiu.

              messi1 napisał:
              a co > do czarnych nieodnawianych zabytków... rozumiem, że jak każdy nowobogacki - a
              > taki jest zapyziały poznań ze swoimi bamberskimi zwyczajami - otynkowałbyś cały
              >
              > ostrów tumski i powyklejał tłuczonym szkiełkiem, żeby było ładnie... powodzenia
              >
              > penerze ;((
          • szewska.rulez Re: I tak, i nie 20.02.06, 10:15
            Szanowny Poznańczyku na wygnaniu, ja wiem że tęsknisz za wspaniałą Głogowską
            za odnowionym pałacem cesarskim i domem narodzin Paula Hindenburga.

            ale fatky są takie że Poznań ju z dawno w tyle zipie a Torunia i Budgoszczy nie
            ma co porównywać.
            skoro waćpanu żle, wracaj waćpan do Poznania
          • Gość: atuskr Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 10:18
            Jak Ci nie pasuje to miasto, to zawsze sie mozesz wyprowadzic.
        • Gość: nobody Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 10:18
          A kto Cie chlopie zmusza do mieszkania w Naszym miescie? Nie podoba sie to do widzenia, a za pare lat wrocisz jak kot z podwinietym ogonem i bedziesz prosli o wybaczenie.
          • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 10:32
            tak jak myślałem, zamiast dyskusji i zastanowienia co zrobić by Wrocław RZECZYWISCIE stał sie perłą, wrocławianie potrafia tylko napisać:
            "to do w > idzenia, a za pare lat wrocisz jak kot z podwinietym ogonem"
            "Jak Ci nie pasuje to miasto, to zawsze sie mozesz wyprowadzic."

            To jest Wasza dyskusja i argumenty? Rozumiem ze to jestem - podobno = "penerem" czy bambrem jak ktos mi łaskawie wyjaśnił, oznacza że kłamie i wszystko to co pisze to nieprawda?
            • Gość: corgan nic nowego nie odkryłeś IP: *.chello.pl 20.02.06, 10:53
              > To jest Wasza dyskusja i argumenty? Rozumiem ze to jestem - podobno
              = "penerem"
              > czy bambrem jak ktos mi łaskawie wyjaśnił, oznacza że kłamie i wszystko to co
              > pisze to nieprawda?

              I to jest własnie "tolerancyjny" i "wielokulturowy" Wrocław za ktory go
              wszyscy "kochamy" jakbyś nie miał co do tego wątpliwości :))))
            • Gość: obywatel polski Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 10:56
              Spelniam kilka warunkow zeby zabrac glos w dyskusji - mieszkalem w kilku
              miastach w Polsce (miedzy innymi WRO i PN), obecnie nie mieszkam w zadnym z
              tych dwoch (wiec jestem moze nawet calkiem obiektywny) ale bywam w obydwu
              bardzo czesto.
              Post pogromcy mrowek, moze troche emocjonalna (nie ukrywa swojej tesknoty za
              Poznaniem) jest przynajmnije poparty argumentami, natomiast odpowiedzi (jak
              mniemam) Wroclawiakow sa glupie i puste. Ot co.
              Wg mnie najwiekszymi zaletami (o ile tak to mozna nazwac) Wroclawia sa Rynek
              jako centrum miasta oraz bliskosc gor. Jesli ktos jednak do zycia nie
              potrzebuje rynku ani gor moze te zalety pominac. No, moze jeszcze bliskosc
              Pragi, dzieki temu mimo ze tak daleko jest do Trojmiasta to jest inna
              alternatywa - ladne miasto nadajace sie na weekendowy wypad :)
              Wady to: stan drog (tak, przyznaje, inowroclaw tez nie ma sie czym chwalic -
              ale w przypadku Wroclawia mowimy o ilosci wybrukowanych ulic, ktorych nie dsa
              sie latac a ktore ze wzgeldu na brak obwodnic sa w coraz gorszym stanie), ceny
              komunikacji miejsckiej (nieprzystepne, w szczegolnosci w wersjach
              abonamentowych - dla wsciekle broniacych statusu swojego miasta na W proponuje
              przestudiowac cenniki innych miast).
              Ceny gruntow - rynek. Nie ma co podawac eego jako argumentu. Liczba inwestycji -
              tu wroclaw przoduje, jest to zaleta o tyle ze pieniadze napedza konsumpcje, a
              ta spowoduje rozwoj uslug (znowu rynek :). Ale czy mimo ze w jakiejs formie
              podatkow trafi do kasy miasta to czy pozwoli to na renowacje (lepsze slowo -
              rozjasnienie) zabytkow. Z ty sie nei da dyskutowac - wszystkie warte zobaczenia
              budynki w tym miescie sa CZARNE! (ale nie z zamierzenia, tylko ze starosci).
              Wroclaw nie ma basenow, sam tego doswiadczylem na wlasnej skorze. Jak ktos w
              zaletach wroclawia poda mi Panorame Raclawicka lub Hale Ludowa (zabytek) to
              padne ze smiechu :)
              Aha, Galeria Dominikanska, choc ladna (zaznaczam, jak na centrum handlowe) i
              dobrze polozona - w kazdej, ale to kazdej kategori jaka wymyslicie przegrywa ze
              Starym Browarem. Jesli ktos uwaza inaczej to smiem twierdzic ze nigdy nie byl w
              Poznaniu.
              Tak wiec ma wroclaw zalety, ale uroku chyba nie. Przynajmnije dla mnie.
              Aha, najladniejsze miasto w polsce to Trojmiasto. Tak uwzam mimo ze tam jeszcze
              nie mieszkalem.

              Pozdrawiam zapalonych patriotow wroclawskich, szczegolnie tych ktozy na moj
              post odpisza zebym spieprzal albo sie zamknal ;)
              • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 11:49
                Masz rację obywatelu polski ale niektórzy i tak powiedzą że czarne jest białe. Jest białe bo ich.
                A Rynek wrocławski jest cudny - może i najpiekniejszy w PL.
                Odpowiem tu na post obywatela jak i po trosze innym:
                Mój post był pokierowany może nie tyle tęsknota za Poznaniem (gdzie mieszkałem 5 lat) a sporym ROZCZAROWANIEM Wrocławiem i gdyby nie dziewczyna już dawno by mnie tu nie było (to tak dla tych radzących mi spieprzać)
                Grunty - chodziło mi bardziej o działki pod dom i o miejscowosci w rodzaju Kąty Wrocławskie, Przeżmierowo k/Poznania.
                Zaletą Wrocławia (to nie kpina) jest bezpośrednie połaczenie lotnicze z Mediolanem i bliskość gór (Wrocław miastem spotkań... przesiadkowych w drodze w góry :-). No, jest. Ale to troche mało tych zalet żeby tu mieszkać a tym bardziej uznać je za "perłę".
                • Gość: obywatel polski Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 11:53
                  mysle, ze tak aby nikomu nie bylo przykro, mozna rynek wroclawski nazwac perla
                  wsrod rynkow w polsce (sorry zamosc, ale taka architektura nei obroni sie w
                  takim syfie :)
                  ale rynek to nie wszystko
        • Gość: ja Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 10:45
          ha ha ha widze ze zart sie ciebie trzyma drogo kolego. tylko wskaz mi w ktorym polskim miescie nie ma dziurawych drog, ktore miasto zostalo tak zniszczone w trakcie wojny(dla przypomnienia wroclaw w 65-70%) i ktore miasto przetrwalo ostatnimi czasy taki kataklizm jakim jest powodz????????? miasto jest czarne- a ja myslalem ze najbardziej zielone sposrod wszystkich? mieszanka ludnosci-to jest zaleta naszego miasta bo nie jest tak nudne jak te wymienione przez ciebie inne miesciny. no i skoro mieszkasz tu dopiero dwa lata to co ty wogole mozesz o wroclawiu powiedziec tak naprawde- NIC.
          • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 11:21
            Post tylko dla ludzi którzy chcą myslec (reszta niech nie czyta bo sie zdenerwuje)
            Drogi "ja", jako jedyny dotychczas rozmawiasz/piszesz na poziomie (w kazdym razie nie widze tu "tu ch..., ty penerze. i tym podobnych powitań innych wrocławian)
            1) Dziurawe drogi to bolaczka wszystkich miast i Wrocław - życze tego - może najszybciej te drogi naprawi. Moim - SUBIEKTYWNYM oczywiscie - zdaniem jest tu jednak duzo gorzej niz w Poznaniu i innych w/w miastach. Rozumiem że Wrocek ma drogi brukowe i jego zaleta pogrązyła go bo TIRy wykończyły te drogi jeszcze szybciej niż poznanskie czy bydgoskie asfaltowe "gierkówki".
            2) Chodząc i zwiedzając Wrocław naprawde rzuca sie (mi) czarny mur kosciołow, kamienic itp. Oczywiscie że kiedys to bedzie piekne. Kiedys gdy Wasze zabytki będą tak odnowione jak toruńska starówka (niepowyklejana!)
            Z tym że miasto zostało zniszczone w czasie wojny nie polemizuje, może usiądzmy i zapłaczmy nad jego losem? Chodzi mi tylko o to że - na dziś - jest tu duzo gorzej i jest w tyle w stosunku do innych miast. Jego - zapewne - strasznie smutne losy, smutniejsze niz innych miast (zapewne, a jakze) w tym momencie mnie nie interesują.
            Pisze tu i teraz i to co trzeba zrobic i jak jest w porownaniu do innych miast a nie wnikam czemu. Chodzi o to zeby to zmienic, dogonic inne miasta a nie usiasc sie i płakac i "oj jacy ci Ruscy zli byli, złupili miasto i wyburzyli wespół ze Szwabami"
            Co za róznica? Wazne zeby to zmienic i to szybko. Torun stac było na odnowienie starówki a Wrocka nie?
            Zielony to jest Olsztyn, to nawet najwieksi malkontenci przyznają, nie ma bardziej zielonego miasta. Ale Olsztyn jest stosunkowo niewielki.
            Trudno tez znależc we Wrocławiu takie cóś jak Leśny Park Kultury i Wypoczynku czyli bydgoski Myslencinek. Trudno tez znalezx oaze podobną do poznańskiej Malty.
            Co do ludnosci przyznaje - nie znam wszystkich poszczególnych ludzi ale dla takiego człowieka "napływowego" jak ja nie widze żadnych ciekawych symptomów ich obecności jak np Teatr Lwowski czy cos innego ale namacalnego i wyrazistego. "Na ulicy" zero namacalnych przejawów innej kultury, tej róznorodnosci mieszkanców - nie zobaczysz tu nawet lwowskiej restauracji, jest rosyjska, włoska, zapewne mieszka tu dużo Włochów a nie lwowiaków.

            Miasto mogłoby wiele rzeczy zmienić i to szybko:
            1) Na odnowienie zabytków na pewno mozna pozyskac fundusze
            2) Nikt nie mysli tu chyba o rekreacji, całe szczeście ze sa takie miejsca jak wyspa Opatowicka, ale dopiero teraz ma sie odmienic. Dlaczego Wrocław nie ma duzego parku?
            3) Skoro Bydgoszcz wybudowała w 2 lata 4 baseny a Poznan kilka następnych to czy Wrocek jest na to za biedny? Nowe inwestycje we Wrocławiu to firmy i hipermarkety, innych budynków brak.
            I powie ktos - popyt decyduje. W Bydgoszczy jest 10 basenów ale wejscie kosztuje 5-7zł przez co chodzi na nie (podaje dla przykladu, dokładnej liczny nie znam) 2 x F (gdzie F to nieznana mi wielkość) a w wielkim Wrocławiu na baseny chodzi 1 x F bo bilet jest po 12zl (nie mowie o "promocyjnych" wejsciach o 6 czy 7 rano).
            Wysoka cena - nizszy popyt. Może wiecej osob by poszło na basen jakby był po 6-7zł. Wszystkim sie opłaca a Wrocławowi nie? U Was bilety są drozsze (dane sprzed 3 dni) niż w Dortmundzie - duzym miescie w Niemczech (tych zachodnich, najbogatszych).
            Woda we Wrocławiu jest drozsza niż w Niemczech??? Czy ratownicy??? Czy ziemia pod tym basenem???? Jakim cudem basen jest w PL drozszy niz w Niemczech??
            Bo brak konkurencji - NISKA PODAŻ. Dlatego ceny mozna windowac do nienormalnych rozmiarów. Ale miastu nie zalezy przeciez zeby ludnosc miala jakies parki, baseny.
            4) Przy tak fatalnych drogach komunikacja miejska powinna byc dotowana - zobacz Poznań. Tam jest PRZEMYSLANA strategia ograniczania ruchu. Jednym z narzędzi - oprócz budowy obwodnic itp, jest niska cena biletu komunikacji. W Poznaniu (nie wiem na ile to zrealizowane ale taki był zamysł) jest (ma być) tak że dojezdzajacy do Poznania zostawiają samochód na parkingu strzezonym i wprawdzie płacą za parking ale jezdza tramwajami po miescie za darmo - tzn za okazaniem biletu parkingowego.
            Wrocław jest kompletnie zatłoczony i nieprzejezdny niemal i miasto powinno WSZELKIMI sposobami rozładowac ten korek. Jakbyscie mieli tu chociaz jedne targi takie jak w Poznaniu to miasto byłoby sparalizowane. Może przez te targi własnie Poznań jest zaprawiony w bojach z korkami

            Tu jest bardzo duzo zaległosci, bardzo dużo. I zycze sobie i Wam też, że jak to ktos elegancko powiedział, jak przyjade za 20 lat to odszczekam to wszystko co tu teraz napisałem o Waszym miescie.
        • Gość: daag ? IP: 213.17.224.* 20.02.06, 11:13
          czy moge sie dowiedziec skad pan pochodzi? tzn. gdzie sie pan urodzil i
          wychowal?
          • Gość: daag do pana pogromcy! IP: 213.17.224.* 21.02.06, 12:26
            wyglada na to, ze odpisuje sam sobie... no coz, nie udalo mi sie doczekac na
            odpowiedz pana pogromcy skad pochodzi a wydawalo mi sie to dosyc istotne w tej
            dyskusji. dlaczego istotne? o tym troche dalej.
            dwa polskie miasta, ktore poznalem chyba najlepiej w swoim dotychczasowym zyciu
            to wlasnie wroclaw i poznan (ten sam ktory pan pogromca stawia jako
            niedoscigniony wzor dla wroclawia). i w jednym i drugim mialem okazje mieszkac
            przez dluzszy okres czasu i calkiem niezle je poznac. i zawsze zastanawialem
            sie skad takie ogromne rozbieznosci gdy przyszlo uzgodnic poznaniakom i
            wroclawianom wyzszosc jednego miasta nad drugim. gdzie tkwi sekret? moim
            zdaniem w mentalnosci ludzkiej. w podejsciu do zycia. pan, panie pogromco,
            reprezentuje niewroclawski typ myslenia i postrzegania swiata i m.in. stad
            panskie krytyczne uwagi o wroclawiu. wystarczy skupic sie na filarach pana
            analizy: ulica handlowa, centra "fitnessowe", komunikacja miejska + dziury w
            ulicach, ceny ziemi i teatr (jakby co to festiwalem maltanskim mozna kontrowac
            bo slynny. prosze jednak nie zapominac, ze we wroclawiu mamy rownie wazne
            wydarzenia artystyczne, chociazby wratistavia cantans). szanowny panie pogromco
            jakkolwiek te wymienione przez pana to istotne wyznaczniki jakosci zycia to dla
            mieszkancow wroclawia nie maja one az takiego znaczenia jak dla pana.
            wroclawianie i wszyscy ci ktorzy zdecydowali sie tu zamieszkac doceniaja to
            miasto nie za to jak szybko tramwaj jezdzi.
            ulica handlowa: czy az tak potrzebne do zycia jest wloczenie sie godzinami po
            sklepach? byc moze dla niektorych to frajda, moze niektorzy nie wyobrazaja
            sobie spedzenie wolnego czasu inaczej niz ceremonia ku czci portfela.
            wroclawianie w tym przyjemnosci nie znajduja. tak czy inaczej przed galeria
            dominikanska byla i jest swidnicka i okolice rynku. i dla tych ktorzy jednak
            musza, takie miejsca sa i byly. a swoja droga czy sw. marcin nie jest tu jakims
            nieporozumieniem jesli chodzi o przyklad ulicy handlowej? przeciez tam jest
            normalny ruch kolowy!
            rekreacja: a w tym pojeciu niech beda centra fitnessowe, malta i baseny.
            pytanie zasadnicze jesli mowimy o centrach - czy chodzi o miejsce gdzie mozna
            potrenowac czy chodzi o miejsca gdzie chce sie pokazac (taki element religii
            nowobogackich)? jesli ktos chce trenowac - nie ma z tym problemu. mozna znalezc
            odpowiednie miejsce. baseny - przyznam, ze nie wiem dokladnie ile jest basenow
            krytych we wroclawiu. zdarzylo mi sie odwiedzac dwa: na AE i w hotelu gem.
            oprocz tego sa baseny na teatralnej, raclawickiej i pewnie jeszcze w kilku
            innych miejcach. wystarczy poszukac. pan narzeka na ceny. coz, za przyjemnosci
            sie placi. rozumiem, ze wydac na cos 4 zl wiecej niz sie spodziewalo (bo w
            dortmundzie jest taniej) to dla niektorych 4 nieprzespane noce. wroclawianie
            nie maja tego typu problemow i spia dobrze. spia dobrze takze pomimo braku
            malty (kolejny naznaczony wzor do nasladowania). malta jest obiektem sztucznym
            stworzonym dlatego, ze natura nie dala poznaniowi nic ciekawego w zasiegu
            wzroku. nawet rzeki - nieodlaczny atrubut miast. gdzie tam porownywac wyjatkowo
            nudna warte do odry i jej kanalow tworzacych wyspy spinane mostami! ale wracamy
            do malty, moze to i przyjemny obiekt ale o wiele wyzej cenie naturalne i
            niezatloczone miejsca w ktorych mozna naprawde odpoczac. najblizej wroclawia
            jest sleza ale jak dla mnie zbyt duzo tu ludzi na weekend. o wiele przyjemniej
            jest w gorach sowich (godzina drogi autem). od razu dodam, ze nie ma tam ulicy
            handlowej. a jesli chce sie spedzic wiecej czasu w aucie to mozna odwiedzic
            masyw snieznika, karkonosze czy prage (w pradze sa ulice handlowe!!).
            komunikacja miejsca i dziury w ulicach: tez zyczylbym sobie aby pod ulicami
            wroclawia jezdzilo metro a gladkie betonowe jezdnie byly drozne dla ruchu
            kolowego. wtedy szanowny panie pogromco moglby pan przyjezdzac tu i oplem i
            chryslerem (jakos nie zdziwilo mnie to, ze sie pan pochwalil samochodami). tyle
            tylko, ze komunikacja to problem kazdego duzego miasta - koncepcje rozwoju
            kompletnie nie przystawaly do stanu faktycznego i mamy to co mamy. miasto-wzor
            poznan pomimo obwodnic jest rowniez zakorkowane, ulice sa rowniez dziurawe a
            pestka (dla niewtajemniczonych to od skrotu pst - poznanski szybki tramwaj)
            jezdzi szybciej bo centrum poznania jest mniejsze i nie tak 'nabite' jak
            wroclawskie (poza tym wiekszosc trasy pst to nie centrum lecz dojazd do
            piatkowa). pod tym wzgledem jest lepiej w poznaniu ale pozwoli pan ze
            ewentualnych wzorow poszukam jednak gdzie indziej.
            i moze zeby nie przedluzac to dwie ostatnie rzeczy, ktore leza panu bardzo na
            sercu i czesto pojawiaja sie jako argument na nieatrakcyjnosc: brak teatru
            lwowskiego i czarne mury kosciola (po opisie lokalizacji chodzi panu
            prawdopodobnie o kosciol sw. doroty). pisze pan, ze jest pan rozczarowany
            nijakoscia spolecznosci wroclawskiej (ze nie czuje pan wielokulturowosci) i
            brakiem teatru lwowskiego. prosze mi powiedziec: jak pan sobie wyobraza
            wielokulturowosc we wroclawiu, w polsce? czy chodzi panu o istnienie teatru
            lwowskiego i restauracji i to zalatwi ten problem, czy dodatkowo o jakies
            doroczne parady mlodziezy w strojach ludowych i odpusty? nie wiem czy jest pan
            tego swiadomy ale kultura polska, traktowana nawet jako polaczenie wielu kultur
            regionalnych jest w miare jednolita. daleko nam do pojecia wielokulturowosci w
            znaczeniu jaka nabiera ona w wielkiej brytanii, stanach czy australii. tam na
            ulicach miast mieszaja sie zupelnie rozne rasy, religie, jezyki, obyczaje,
            systemy wartosci. w polsce, poki co, nie uswiadczysz pan tego, nawet we
            wroclawiu. teatru lwowskiego faktycznie nie ma we wroclawiu i nie wiem czy
            ktokolwiek myslal o takim projekcie. jesli bylby przez wroclawian pozadany to
            pewnie powstalby. tyle tylko, ze o ile dobrze pamietam to elity lwowskie
            bardziej od teatru anagazowaly sie w rozwoj nauki i szkolnictwa wyzszego we
            wroclawiu. to wtedy bylo najwazniejsze dla miasta. i jeszcze jedna rzecz: mam
            takie wrazenie, ze mieszkancy wroclawia sa utozsamiani z tylko z lwowiakami. to
            troche przesadzony poglad. wklad mieszkancow dawnego lwowa w rozwoj wroclawia
            jest ogromny ale nie tylko oni budowali to miasto. i m.in. na tym polegala idea
            otwartosci wroclawia.
            i wreszcie czarne mury kosciola... przyznaje, ze uczepienie sie tego argumentu
            jest dla mnie czyms zadziwiajacym. mnogosc i wartosc zabytkow wroclawia nie
            zajmuje pana tak jak czarne mury kosciola sw. doroty. a dla mnie nie jest to
            niczym nagannym, ze budowla, ktora stoi od kilku wiekow starzeje sie. niestety
            takie to juz czasy, ze powietrze mamy zanieczyszczone i agresywnenie. nie
            uwazam jednak, ze zielone dachy pokryte patyna nalezy skrobac do blyszczacej
            miedzi a poczerniale ceglane czy kamienne mury myc albo malowac. trzeba dbac o
            kondycje zabytkow bez dwoch zdan ale nie poprzez mycie ich fasad ale poprzez
            zabezpieczenie ich przed niszczacym wplywem atmosfery.
            pozdawiam pana i zycze wszystkiego najlepszego we wroclawiu lub gdziekolwiek
            gdzie zdecyduje sie pan zadomowic. prosze jednak pamietac, ze wroclaw to nie
            tylko czarny mur kosciola i dziura w ulicy ale to rowniez klimat od ktorego
            wroclawianie sie uzaleznili! ;o)

            ps. pozdrawiam poznan!! ;o)
            • pogromca_mrowek Re: do pana pogromcy! 21.02.06, 14:57
              1) Można nazwać niewrocławski można nazwać niepoznanski. Większość duzych miast ma centra handlowe (nie mylic z blaszakami). Świdnicka to troche mało (NB.Sw.Marcina - jest ruch kołowy ale połowa ulicy to ciąg sklepów, mogłem napisać "pół Sw. Marcina albo 3/5) a poza nią są przecież: Półwiejska, Gwarna, Szkolna, Paderewskiego z przyległosciami, Rynek i okolice, Ratajczaka, Okrąglak, Stary Browar... We Wrocku są Bielany. To jest róznica.
              2) Teatry wrocławskie wystawia rocznie 3 sztuki "nie-wielkie". Sztuk przez duże "S" tez jest niewiele. Rzadko jednak mam ochote isc na sztuki w rodzaju "Wisniowego Sadu" czy "Borysa Godunowa" wole sztuki - czesciej chodze - na te w rodzaju "Szalonych nozyczek" czy "Mayday" bo do teatru ide po mądrą rozrywke a nie żeby sie pokazać jak Pan to zdążył przenikliwie odkryć (w ogóle to bawią mnie takie wypowiedzi i są mało wiarygodne. Bo skoro mnie Pan nie zna a ocenia (zna mnie Pan?) to jak można poważnie traktowac jakąkolwiek część wypowiedzi? Tym niemniej odpowiem Panu/Pani na post.)
              3) Nie obchodzi mnie wyższośc miasta P czy W. Ani samopoczucie mieszkańców jednego czy dtugiego. Stwierdziłem po prostu fakt że w Poznaniu żyje sie lepiej (ale - prawdopodobnie) Wrocław bedzie lepszy do zwiedzania, atrakcyjniejszy turystycznie. "Wrocław - miasto dla turystów nie mieszkańców"
              4) Wspomniane dziury w drogach itp nie są "takie jak wszedzie" bo jest ich kilka razy więcej i są ciekawsze - na niektorych ulicach nie ma pojecia "równość". Nie jest to winą wrocławian, raczej braku obwodnic i TIRów w miescie.
              Tu tez stwierdziłem fakt pojednawczo pisząc ze za 5-10 lat Wrocław (życzę) upora sie z tym i bedzie można bezpiecznie korzystać z dróg.
              5) Oczywiscie - o ile ktos chce a wiekszosc młodych bab chce, może Pan nie zauwazył? - można sie włóczyć nie po ulicach handlowych a po alejkach handlowych w blaszaku w rodzaju Auchan czy tego blaszaka odziezowego naprzeciwko (nie pamietam nazwy, same ciuchobutosklepy). Rzecz gustu. Ja wolę - o ile juz musze - chodzic po uliczkach niż siedziec w blaszanej puszce.
              6) Rzeczywiście, pewnie we Wroclawiu chodzenie na basen traktuje sie w kategoriach luksusu i "pokazania sie nowobogackich". Pomijając niekiedy chamskie zachowania na basenach (widocznie u Was chodza nie tylko normalni ludzie) to macie 5 basenów (ja w odróznieniu od Pana szukałem ich i sprawdzałem w wielu miejscach) no i ceny macie wyższe niż za basen w Dortmundzie. To rzeczywiscie luksus.
              Basen luksusem i tam sie należy "pokazać" We Wrocławiu traktuje sie baseny jak w bantustanie albo Rosji, rozrywka, kaprys bogaczy, hehe. To tylko w takich wiochach jak Poznań, Bydgoszcz czy Wawa basen traktuje sie jako normalną sprawę, jak jazde na rowerze.
              " przyznam, ze nie wiem dokladnie ile jest basenow
              > krytych we wroclawiu. zdarzylo mi sie odwiedzac dwa: na AE i w hotelu gem.
              > oprocz tego sa baseny na teatralnej, raclawickiej i pewnie jeszcze w kilku
              > innych miejcach. wystarczy poszukac"

              Otóż nie, oprócz w/w jest Rogowska (basenik 20m) i to wszystko. 5 adresów.

              "pan narzeka na ceny. coz, za przyjemnosci
              > sie placi. rozumiem, ze wydac na cos 4 zl wiecej niz sie spodziewalo (bo w
              > dortmundzie jest taniej) to dla niektorych 4 nieprzespane noce. wroclawianie
              > nie maja tego typu problemow i spia dobrze"

              Wrocławianie nie chodza na baseny bo ich nie stac. Jak tramwaj bedzie po 10zł to tez napiszesz - za przyjemnosci sie płaci, można chodzic pieszo?
              Po prostu władzom miasta nie zalezy zeby ludzie mieli dostep do rekreacji (dostep to duzo miejsc za przystepna cene. Skoro w innych miastach są (niedotowane) baseny po 5-7zl to dlaczego we Wrocku nie można? Tylko że w innych miastach dba sie o to. Ale po co ludziom baseny skoro można Otylke poogladać. A na basen iśc raz na miesiąc (nie powiesz mi ze jak ktos ma np. srednia krajową to go stac zeby wydac 400zl na basen x 3 (bo żona i dziecko to co, pies?).
              To przeciez nawet powód do dumy: "U nas są tak wspaniałe baseny że ludzie gotowi sa płacic wiecej niż Niemcy". Prawda?
              7) Rzeczywiscie wrocławian nie obchodzi czy tramwaj jezdzi szybko czy stoi w korku, po co siedziec w domu/isc na spacer/inne skoro można tak miło spedzic czas w tramwaju, prawda? Przeciez mozna wziac samochod i wtedy jest sie u siebie,prawda? Sorry ale wole inaczej spedzac czas niż tkwiąc w korku (nawet jakby tramwaje były supernowoczesne i z leżankami, i Bóg wie czym jeszcze).
              Ktoś kto pół zycia stoi w korkach juz tego nie dostrzega, to zrozumiałe, tu Pana rozumiem choc nie podzielam optymizmu i radosci z wrocławskiej komunikacji miejskiej.
              8) Fitnes klubów nie ma wiele, wiekszosc to siłownie i minisalki do stepdance szumnie nazwane "Centrum Fitnessu". Typowych centrów jest z 3-4, wychodzi 200 000 ludzi na jedno.
              9) Rzeczywiscie Odra to b.ciekawa rzeka. A i popływac można. Nie mówiac o superosrodku zeglarskim "Bajkał" (nie rozsmieszajcie mnie tak)
              Rzeczywiscie, zrobili Malte bo nic nie było. A słyszałes o Wielkopolskim Parku Narodowym??? Ale nie bede tego podejmował bo mi nie chodzi o wyzszośc czy nizszosc drugiego miasta czy trzeciego tylko o słabe warunki do mieszkania w miescie na W.
              "do malty, moze to i przyjemny obiekt ale o wiele wyzej cenie naturalne i
              > niezatloczone miejsca w ktorych mozna naprawde odpoczac. najblizej wroclawia
              > jest sleza ale jak dla mnie zbyt duzo tu ludzi na weekend. o wiele przyjemniej
              > jest w gorach sowich (godzina drogi autem)"
              Rzeczywiscie, jest przeciez wspomniany syf, przepraszam Bajkał.
              I masz racje - blisko stad w góry. Na szczęscie. Władze miasta dobrze sie sprawiły ze te góry tak blisko mamy. Po prostu tu sie nic nie robi w kierunku rozwoju rekreacji, niechby i taka Malta była ale była.
              A słyszałes o Kiekrzu, o Rusałce, Kórniku?
              Masz racje - Wrocław dobrą bazą wypadową do Pragi. Po co tu w ogole mieszkać? Lepiej/przeciez można wypaść za miasto.
              "> tylko, ze komunikacja to problem kazdego duzego miasta"
              Nie kazdego, tu sie nic nie robi w celu rozładowania korków i tego by ludzie przesiedli sie do komunikacji miejskiej.
              Bilety po 2zl czy 80zl miesiecznie? Przeciez to cena przystepna.
              Moze i przystepna ale jakby komunikacja była szybka i 2-3 krotnie tansza to duzo wiecej ludzi by sie przesiadło i mozna by rozładowac te korki w trymiga.
              Komunikacja w Poznaniu to nie tylko PST ale cały szereg rozwiazan (np. o przemyslanej budowie tzw ram (obwodnic) wokół miasta, blizszych i dalszych od centrum) ktore musiałby Pan najpierw przyswoić jesli chce sie wypowiadac w tej sprawie.
              " czy chodzi panu o istnienie teatru > lwowskiego i restauracji"
              Na razie nawet tego nie ma, nie ma nic po prostu i kpiny tego nie zmienią.
              No chyba ze chodzi Panu o to ze przeciez kino jest nazwane "Lwów".
              Chinczycy jak są zakłopotani albo zawstydzeni to się smieją. Tak jak Pan teraz.
              Ignorację najlepiej ukryc za smiechem. Smiej sie człowieku na zdrowie.
              Nie rozumiem tez po co te zaczepki wobec mojej osoby? Skoncetruj sie chłopie na tym co pisze o Wrocławiu. Dyskusja polega na wymianie pogladów i argumentów czy opluciu adwersarza? u Pana jak widzę króluje to ostatnie.
              Nie napisze gdzie sie wychowałem bo zamiast dyskusji o Wrocławiu i o tym co mozna by tu zmienic (szybko i realnie) by miasto było przyjazne do mieszkania Pan skupi sie na opluwaniu mojego rodzinnego miasta. Bo po co myslec o Wrocławiu co tu zmienic? Przeciez jest bosko.
              Chodzi mi o wiele wiecej zabytków niz jeden, tylko slepy zobaczył jeden ale nie chce tego drązyć bo cześc rzeczywiscie moze byc nieodnowiona z obiektywnych przyczyn (np brak kasy przez kościół polskokatolicki).
              "a dla mnie nie jest to
              > niczym nagannym, ze budowla, ktora stoi od kilku wiekow starzeje sie. niestety
              > takie to juz czasy, ze powietrze mamy zanieczyszczone i agresywnenie"
              NAJLEPIEJ W OGOLE NICZEGO NIE TYKAĆ, nie remontowac, odnawiać. Zostawić, jak w Parku Narodowym, w rezerwacie ścisłym, nie dotykać - czarny? Bardzo dobrze, znaczy sie naturalny.

              To miasto jest nieprzyj
              • Gość: uciely_post Re: do pana pogromcy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 15:08

                "a dla mnie nie jest to
                > niczym nagannym, ze budowla, ktora stoi od kilku wiekow starzeje sie. niestety
                > takie to juz czasy, ze powietrze mamy zanieczyszczone i agresywnenie"
                NAJLEPIEJ W OGOLE NICZEGO NIE TYKAĆ, nie remontowac, odnawiać. Zostawić, jak w Parku Narodowym, w rezerwacie ścisłym, nie dotykać - czarny? Bardzo dobrze, znaczy sie naturalny.

                To miasto jest nieprzyjazne i dla biednych (fatalna komunikacja) i dla sredniaków (horrendalne ceny basenow, rekreacja miejska a raczej jej brak) i dla bogatszych (teatry, fitnes kluby). Zakupy mozna robic na Bielanach lub w osiedlowym warzywniaku i tyle. Bo po co wiecej? Wrocławianie cieszą sie Bielanami, jest git (super).
                Osobiscie pewnie za jakis czas przeniose sie do 3miasta ale nie będe już pisał dlaczego bo nie chce mi sie juz czytać jaki to Wrocław wspaniały i opluwania - tym razem 3miasta bo odważyłem sie je porównać z Wrocławiem (tak jak zrobiliscie z Bogu ducha winnym Poznaniem w ktorym mieszkałem przez 5 lat)
                Dalszą dyskusje uwazam za bezcelową - proszę nie zaśmiecaj forum bo piszesz o rzeczach o których nie masz pojęcia (np o mnie) albo to: "poczerniale ceglane czy kamienne mury myc albo malowac. trzeba dbac o > kondycje zabytkow bez dwoch zdan ale nie poprzez mycie ich fasad". Cholernie dobrze znacie sie na renowacji zabytków: jeden pisze o częstym myciu, drugi o wyklejaniu jakims kolorowym szkłem. Naprawde tak myslicie czy udajecie? Może idzcie do szkoły, dowiedzcie sie ze renowacja zabytków to nie mycie i wtedy prosze pisac.

                Pozdrawiam Wrocławian, którzy wierza w wielki rozwój miasta ale i którzy wiedza ze jeszcze wiele przed nimi. I mają tyle superoptymizmu jak np "Wrocławianka".
                Pozdrawiam też fanatyków miasta bo Wasza ślepa miłość jest godna podziwu ale życze Wam tez byście wybrali sie kiedys na wycieczke do innego miasta żeby dowiedziec się ile jeszcze przed Wami
                Pozdrawiam tez wszystkich którzy mnie tu skwapliwie opluli że ośmieliłem sie skrytykować ukochany Wrocław - mnie to nie dotkneło i jeszcze Was uraduję: Tak, pewnie zaniedługo skorzystam z Waszej zyczliwej rady i będę stąd spieprzał. I tak nie zrozumiecie dlaczego bo przeciez Wrocław jest taki coolerski (Super).
                pogromca_mrowek
                • Gość: daag Re: do pana pogromcy! IP: 213.17.224.* 21.02.06, 15:26
                  jesli poczul sie pan urazony moim postem to przepraszam. nie bylo moim zamiarem
                  obrazic pana. naprawde. staralem sie panu odpisac dlaczego pewne rzeczy nie
                  raza mnie rownie mocno jak pana a dla kolorytu dyskusji dodalem odrobine
                  ironii. teraz widze, ze niepotrzebnie. nie sadzilem, ze poczuje sie pan
                  dotkniety.

                  zycze wszystkiego dobrego i jeszcze raz przykro mi, ze urazilem pana.

                  pozdrawiam
            • Gość: corgan w takim 130tys Wałbrzychu są 4 baseny kryte IP: *.chello.pl 21.02.06, 23:47
              a pod Wałbrzychem są Świebodzice gdzie wybudowano aquapark. Do którego jeżdżą
              ludzie z Wałbrzycha Wkrótce w Wałbrzhchu bedzie przebudowany 1 basen i w
              budowie 1 aquapark.

              Analogicznie - 640tys Wrocław powinien mieć 20 basenów krytych. Taki po prostu
              gdzie możbna by było wejść z ulicy, kupić bilet i sobie popływać. Bez żadnego
              pokazania się dla lanserów. Tylko po to aby popływać, zorganizowac aquaerobik
              albo basen dla maluszków.
        • Gość: Wrocławianka Re: I tak, i nie IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.06, 11:41
          Witam!!
          Nie mogę wypowiedzieć się obiektywnie w kwestii dędącej przedmiotem dyskusji
          bo mieszkam we Wrocławiu prawie całe życie i kocham to miejsce. Nie chcę
          polemizować z arumentami "przeciw" Wrocławiowi, jednak chciałam zwrócić uwagę
          na jedną sprawe - na ogromną dynamikę zmian dokonujących się w moim mieście.
          Widzę, ile rzeczy zmienia się we Wrocławiu - z pewnością początkiem eksplozji
          patiotyzmu lokalnego Wrocławian była powódź w 1997 roku - od czasu, gdy
          wygraliśmy z wodą czujemy, że to jest naprawde nasze miasto i z entuzjazmem
          możemy nad nim pracować.
          Po kolei - nasze teatry powoli się rozwijają, tworzone są nowe sceny, został
          odnowiony budynek Teatru Lalek, Opery. Oprócz PPA i dużych imprez powstaje
          wiele inicjatyw młodych ludzi - może na razie nie są to wielkie wydarzenia ale
          myślę, że aktywnośc naszej młodzieży zaprocentuje w przyszłości.
          Owszem, nie mamy zbyt wielu basenów ale w ciągu trzech lat otworzono 3 nowe
          baseny a w budowie jest kolejny - spory aquapaqrk przy Wzgórzu Andersa. Jednym
          słowem - moze nie jest dobrze ale za to coraz lepiej. Fitness clubów też jest
          całkiem sporo - małe, lokalne siłownie, siłwnie MOSIRu, Centrum Biskupin,
          Akademia Ruchu przy Ruskiej, World Class Fitness - trzy ostatnie to nowe
          propozycje, które powstały całkiem nieawno - to znów potwierdza tendencję
          wzrostową.
          Nie mamy ulic handlowych ale mnie osobiście to nie martwi - mamy orgomne
          centrum handlowe na Bielanach Wrocławskich - to nie tylko Tesco ale dużó dużo
          więcej. Taka polityka może nie podoba się wszystkim ale w mieście dla
          wielbicieli robienia zakupów w centrum powstaje kolejna wielka galeria na Placu
          Grunwaldzkim - tu tez się rozwijamy.
          Nie wiem, gdzie mieszkałes, ale ja nie narzekam na brak zieleni w moim
          mieście - Zapomniałes o ogromnym Parku Szczytnickim koło Hali Ludowej, o
          Ogrodzie Botanicznym, Park Południowy też nie jest taki mały, jest tez park
          pomiędzy Borwską a Slężną, przy Legnickiej, Grabiszyńskiej, można pochodzić po
          wzgórzu Partyzantów. do tego jest jeszcze kilka innych parków, władze miasta
          dbaja też coraz lepiej o małe skwery w centrum. I naprawde w góry jest blisko.
          Drogi mamy fatalne, cóz, skoro nikt o nie nie dbał tak długo a potem powódx
          nas dobiła to nic dziwnego. ale właściwie ciągle twrająremonty i modernizacje -
          wszyscy chcielibysmy, żeby szło to szybciej no ale postepy jako takie są.
          Dziwni ludzie - cóz, to kwestia gustu. Mi podoba się to, że nie można
          Wrocławian jakoś ogólnie scharakteryzować, sklasyfikować. Ta różnorodnośc
          powoduje, ze Wrocławianie są bardziej otwarci na nowości, może bardzie
          tolerancyjni i przede wszystkim nieszablonowi. Moim zdaniem to atut.
          Jeśli do tego jeszcze dodac mnóstwo pubów, knajp, imprez, koncertów, wystaw,
          ciekawych inicjatyw, i przede wszystkim chęc Wrocławian, by swoje miasto
          ulepszać - Wrocław okazuje się fajnym, perspektywicznym, gościnnym miastem.
          Osobiście serdecznie polecam nasze miasto jako naprawde ciekawe miejsce i
          serdecznie zapraszam.
          pozdrawiam :-)
          • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 12:31
            Brawo BRAWO BRAWO!!!

            Wreszcie post jakiego chciałem. Nie ze wszystkim sie zgadzam ale podoba mi sie Twój zapał patriotyzm. Potrafisz tez przyznać ze Wrocławowi brakuje do doskonałosci bo wiesz że to zmienisz/zmienicie. Nie ma w Tobie kompleksów (i byc nie powinno a przynajmniej z powodu miasta - przeciez sama nie poczerniłas tych zabytków).
            Z takimi ludzmi jak Ty może sie udać zrobić z Wrocławia perłę.
            Zaprocentuje w przyszłosci? Pewnie tak.
            Nie mówie Wam ze macie sie umartwiac i widziec Wrocław jako porażke. Ale tu naprawde jeszcze duzo do zrobienia, nawet w porównaniu, z niedoskonałymi przecież, Poznaniem czy Toruniem-Bydgoszczą.

            1. Teatry, fakt troche sie rozwija. Ale sztuki są nadal prawie wciąż te same (np było " Mayday", a teraz jest jeszcze nowa sztuka - "Mayday2" czyli mix pierwszego, wolne żarty). Do Teatru Wielkiego w Pozku chodziłem raz-dwa w roku, nie jestem jakims wytrawnym teatromanem. Sztuk lżejszych robi sie we Wrocku 3 na rok bo lepiej robić sztukę WIELKĄ, dotowaną przez MinKultury. Jak to sie działo ze w Pozku sztuk w Teatrze Nowym było duzo a bilety zdeka tansze? To samo w Toronto (czyt. Toruniu).
            Moze dlatego są 3 sztuki bo jest drogo i na wiecej ludzi nie stać albo jest drogo zeby naród nie chcial (nie było stac) na nic wiecej niz te 3 sztuki/rok.

            2. Baseny, przeraziłas mnie że było ich jeszcze o 3 mniej. Ale niewazna przeszłosc ważna przyszłośc, oby tylko przybyło tu przynajmniej z 5-6 basenów i ceny znormalniały (przynajmniej wyrównały sie z dortmundzkimi:-))
            3. Fitnes klubów przybywa zgadzam sie. Ale jeszcze bym chciał wiecej. Jeszcze ich tu mało. Są też czesto (głownie takie powstają) zbyt wąskie (dziedzinowo - tylko siłka i stepdance) - pokaż mi tu np boiska do squasha. Ale z tymi klubami to akurat nie jest najgorzej, nie będe tu wkładał, nomen omen, kija w mrowisko.
            4. Rzeczywiscie Bielany Wrocławskie to nie tylko Tesco, Mediaidiot i Auchan i są tam sklepy i centra rekompensujące ulice handlowe ale nie ma tu ich jak w Bydgoszczy czy Poznaniu i troche mi tego brakuje - a raczej mojej dziewczynie. W kazdym razie miasto wydaje mi sie jakies niekompletne.
            Plac Grunwaldzki zgoda ale czy da sie wszedzie tam dojsc piechotą, obejsc pieszo wszystkie ulice handlowe? W Bydgoszczy masz taki układ ulic handlowych ze przejdziesz je wszystkie w sobotnie przedpołudnie, w kilka godzin spacerkiem (mimo ze jest tego ładnych kilka km) przy okazji przechodząc przez pare urokliwych małych sródmiejskich parków. We Wrocku jest Oławska, Swidnicka, Szewska, Rynek, Solny i okolice a potem to możesz jechac na Bielany. Może to nie wada, jestescie zreszta przyzwyczajeni do tego ze ulic handlowych nie ma wiec to nie razi wrocławian. Skrajnie uznajmy wiec ze to nie wada Wrocławia a wada mnie, chociaz czy na pewno...? Miasto bez handlowego centrum?
            5) Parki? We Wroclawiu nie znalazlem takiego miejsca jak poznańska Malta z Nowym ZOO ani bydgoski Myslencinek (zresztą też z ZOO, dwoma duzymi stawami, górką narciarską, końmi itp...). Park Południowy - w Bydgoszczy takie parki w rodzaju Parku Witosa są co krok. Urokliwy jest Park Szczytnicki ale mi brakuje tu jakiejkolwiek wiekszej wody (staw jeziorko parohektarowe)
            6) Brakuje mi przejawów róznorodnosci kultur mieszkanców Wrocławia (restatruacja czy teatr lwowski czy karkonoski, cokolwiek)

            Dzieki za konkretną odpowiedz, zrewanżuje sie czymś:
            Turystów - bo artykuł tego dotyczy - zapraszam (najlepiej za 10 lat jka bedzie tu ładnie a miasto będzie już "perłą") ale mieszkać nie polecam raczej, chyba że ktos jest tak zakochany w tym miescie jak Wrocławianka.
        • Gość: ja Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 11:55
          A czy o czyms takim jak Park Szczytnicki,LAS osobowicki czy LAS Rędziński slyszales? Wszystkie w granicach miasta i każdy na tyle duży że pieski ich nie zabrudzą. Nie mów mi tez że starówka nie jest odnowiona. byłem w poznaniu widziałem tamtejszą i proszę ci nie porownoj tych dwoch miejsc bo to sie mija z celem. a co do drog to poczytaj sobie jakie inwestycje sa juz zapewnione(drogowe) we wroclawiu. w 2008 przejazd bedzie o wiele lepszy przez wroclaw (2 obwodnice-autostardowa i srodmiejska) a poza tym pokaz mi miasto gdzie jest tyle remontow? nawet teraz jest juz o niebo lepiej jak bylo 5-10 lat temu ale co ty mozesz wiedziec jak ty tu jestes 2 lata? ty po prostu masz awersje do wroclawia i probujesz wmowic ludziom ze to najgorsze miasto. a tak apro'po to naprawde zachecam do kupna nowego przewodnika turystycznego gdzie sa zaznaczone wszystkie parki,teatry, baseny i inne tego typu miejsca ktorych ponoc u nas jest niewiele. Pozdrawiam drodzy Wroclawianie i nie przejmujmy sie - to inne miasta musza probowac dorownac do nas a nie na odwrot :)
          • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 12:46
            1) Piszesz że 5-10 lat temu było tu jeszcze duzo gorzej? Możliwe ale jesli tak nie opowiadaj mi o tym, to zbyt smutne.
            2) Nawet nie trzeba nigdzie uciekac w bok, wystarczy przejsc sie Swidnicką (dla nieznających: jedna z najbardziej reprezentacyjnych ulic miasta, czołowy deptak w centrum) żeby ujrzeć czarne mury kościołów.
            3) Mowie o parkach i miejscach rekreacji znajdujacych sie niemal w srodku miasta lub blisko centrum jak Malta a nie lasach. Kazde miasto ma wokół lasy i z kazdego miasta można - prostym ruchem administratora - zrobić takie zielone miasto. Mi chodzi o srodek miasta a nie to że wokół są lasy. Wokół Poznania, Bydgoszczy, Torunia, Gdanska tez sa lasy. Powiedz gdzie sa parki w srodku miasta - duze takie w rodzaju Szczytnickiego co najmniej.
            4) Basenów szukałem wszedzie - jesli znasz wiecej niż 5 adresów to słucham.
            No i we wszystkich sa te ceny - taniej isc na basen w Dortmundzie, przeciez to smiechu warte. 12zl za wejscie? 400zl miesiecznie za godzine pływania na basenie?
            5) Drogi? Bedą. Autostrada? Będzie. Nie pisze tego zeby kpic tylko zeby powiedziec ze tak, to miasto bedzie mialo dobre drogi i - moze - bedzie dobre do mieszkania. Ale za 10-20 lat. Tylko gdzie wtedy bedzie Gdansk, Poznan czy nawet Bydgoszcz z Toruniem???

            Masz racje, nie probujcie dorównac innym, Wrocław juz osiagnął szczyt. To inni sa cieniasami.
            • Gość: jam@op.pl Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 16:23
              Byłem w Poznaniu raz, przelotem, przeszedłem się po rynku (zupełnie innym niż
              wrocławski - takim jakimś klaustrofobicznym), widziałem trakt do jakiegoś
              kościoła z tegoż rynku, zajrzałem do niego. Byłem w uroczej knajpie - nazwy nie
              pomnę, ale wyjątkowej jak na Poznań, u nas jest takich ze 2 razy więcej, jeśli
              wierzyć studentom poznańskim.
              Poznań jest brzydki. Jakaś przedziwna hybryda - człowiek wysiada z pociągu,
              widzi paskudne hale targów pozańskich, potem idzie w strone centrum, o(c)hydne
              rondo Caponiera (czy jak się on tam pisze). Urokliwie za to są poprowadzone
              linie tramwajowe - jakieś ciekawe zakręty i tak dalej, ciaśniejsza zabudowa,
              która też może mieć swój urok. Ale na rynku, ładnym zresztą, na środku straszy
              jakiś szary blaszak z kwiaciarnią (?). Jakieś w ogóle dziwne sklepy na nim są.
              Taki misz masz posocjalistyczny czuć...
              Faktem jest, że Wrocław jest w gruncie rzeczy prowincją. Nie mamy tak
              atrakcyjnych studiów jak w Poznaniu czy Warszawie (oprócz PWr, jednej z
              najlepszych uczelni technicznych w Europie). Trasy koncertowe przeróżnych
              zespołów często Wrocław omijają (mimo tego, że np. w Bydgoszczy grają), chociaż
              to się zmienia ostatnio.
              Chcesz basen więcej? Właśnie buduje się największy w Polsce Aqua Park. Ulica
              handlowa? Myślę, że po tym jak powstaną Wrocławskie Arkady, a potem Galeria
              Świdnicka, nie będziesz miał na co narzekać. Ten drugi obiekt w założeniu ma być
              trochę inny, niż typowe galerie handlowe.
              Komunikacja miejska... to nie tak. Zwróć uwagę, że się przebudowuje. W
              przerobionych miejscach tramwaje mają już wydzielone torowiska. Chociaż
              rzeczywiście, nie jest to mocna strona naszego miasta. Ceny biletów także. Ale
              nie zachwycałbym się na twoim miejscu cenami w Poznaniu, bo nie są one wcale tak
              niskie. We Wroc, kupując bilet na 90 dni płacę 1,30 za dzień. I myślę, że to
              ludzka cena. Przed zmianą cennika jeździłem na dekadówkach, wychodziło tyle samo
              dziennie. Inne opcje teraz są rzeczywiście czasem nieproporcjonalnie drogie. Za
              to mamy ładne autobusy i mam nadzieję, że niedługo będzie można liczyć na
              klimatyzację w nich ;)... Pewnie marzenia ściętej głowy ;)...
              Parki... Park Szczytnicki, a właściwie las, jest, drogi poznaniaku, jednym z
              największych w Polsce. A że bajora nie ma? Sorry, nie mamy jezior wokół
              Wrocławia, jak Poznań. Góry mamy, góry.Zabytki... u nas tak jak wszędzie -
              główne ulice są odnowione, na bocznych traktach bywa różnie. Ale widziałem jakie
              wrażenie Wrocław robi na obcokrajowcach - nie mamy czego się wstydzić.

              Ogólnie uważam, że porównanie Wrocławia do Poznania jest conajmniej chybione.
              Może to prowokacja. Może niezamierzona. Poznaniacy, obok warszawiaków są ogólnie
              w Polsce nielubiani. Przez stereotypy, ale one się skądś biorą. Tak samo jak
              warszawiaków. Do niedawna kierowcy wrocławscy musieli się pilnować, bo mieli
              bardzo podobne rejestracje do warszawskich. I poprzebijane opony, lakier
              porysowany... Od kiedy nowe rejestracje się różnią zasadniczo od warszawskich,
              wrocławian jakoś takie przygody nie spotykają... Nie wiem jak jest z
              poznaniakami, ale nie mają oni dobrej opinii w Polsce... To taki kamyczek do
              czyjejś wycieczki osobistej w twoją stronę. Ale też do ludzi, którzy w mieście
              mieszkają. Wrocław ma klimat. W Krakowie po tym jak kilka razy się próbowałem
              dowiedzieć jak gdzieś dojść, przestałem się do ludzi odzywać. Wrocław rządzi pod
              tym względem.

              A to, że Wrocław możemy bez żadnych kompleksów porównywać do Poznania (który od
              stolycy jest położony kilka razy bliżej), czy nawet do Warszawy pod niektórymi
              względami (o właśnie - co powiesz na ceny w tamtejszej komunikacji miejskiej?),
              choćby inwestycji czy poziomem edukacji na niektórych uczelniach (wspomniana
              PWr, AE, kilka wyjątkowych kierunków na UWr) mimo tego, że geograficznie
              położony jest na uboczu, o czymś świadczy. I mi taka prowincjonalność naszego
              miasta odpowiada.

              Dla mnie w Polsce trzy miasta istnieją: Wrocław, Gdańsk, Kraków. Gdzież Poznań?
              Człowieku, znaj miarę. Porównania do Poznania są dla mnie śmieszne.
              Pozdrawiam,
              Jacek M.
        • el_che Re: I tak, i nie 20.02.06, 12:03
          Jak ci sie nie podoba to tutaj nie przyjezdzaj - proste. Siedz sobie w tym swoim
          Poznaniu i patrz jak Wroclaw sie rozwija a stolica krainy ziemniakow popada w
          marazm i zapomnienie :D
        • Gość: ja Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 12:11
          i jeszcze odpowiedz na to ze nie widac innych kultur we wroclawiu. a o czyms takim jak sciezka 4 swiatyn slyszales? mozesz sobie zobaczyc i nie tylko jak sie zyje we wroclawiu zydom, prawoslawnym, katolikom to wiadomo i wyznawcom islamu ogladajac przy tym ciekawe zakatki miasta (min fose miejska o ktorej istnieniu z pewnoscia z premedytacja zapomniales bo inne miasta czytaj ukochane przez ciebie miasto 180km na polnoc od naszego NIE MA i to cie gryzie)no i gratuluje jeszcze postawy iz reprezantacyjnym fragmentem miasta jest centrum handlowe:P jaki by ten browar nie byl to czy to ma przyciagac turystow????? nie zapominaj tez o tym ze wroclaw to miasto ponad 100 mostow i wielu wysp co juz samo w sobie jest o wiele atrakcyjniejsze niz jeziorko kajakowe.
          • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 12:55
            1) Nei urodziłem sie w Poznaniu, nie jest ukochane, po prostu mieszkałem tam 5 lat i - dopóki nie zamieszkałem tu - wydawało mi sie ze Wrocław jest porownywalny z tym miastem.
            2) Dokładniej to Wrocław to miasto ponad 200 mostów (ale to oznacza ze tez ponad 100 jak napisałes)
            3) Fosa to chyba dla topielców atrakcja, podobaja mi sie natomiast wyspy. Szkoda tylko ze wokół sciek, przepraszam Odra.
            4) Dla mnie CH to nie reprezentacja ale wielu Wrcoławian tak sie zachowuje (i to nie tylko plastykowe laski i żelowi chłopcy). Zresztą gdyby nie Galeria we Wrocławiu (w centrum) nie było by praktycznie w ogole handlu - to mi własnie uzmysłowiło jaka tu była pustynia zanim powstała ta galeria (dla nieznających Galeria Dominikańska - drogie centrum handlowe w rodzaju Starego Browaru chociaz nie tak piekne i w przytłaczającej mierze to centrum li tylko handlowe)
        • Gość: ja Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 13:40
          a czy malta albo warta to akweny zrodlana woda plynace/stojace? znasz ty chociaz wroclaw czy tylko muchobor? parkow ci u nas dostatek a park swidnicki jest 10 minut od rynku a las osobowicki 15min. co do teatrow to radze przejrzec repertuar a poza tym u nas jest cos takiego jak wielkie spektale w hali ludowej czy tez gioconda na odrze a w innych miastach? moze przeglad piosenki aktorskiej przeniesli do torunia co ?czy atrakcja dla turysty jest posiadanie 2-3 basenow wiecej albo kolorowy kosciol? za 10-20 lat wroclaw bedzie jeszcze wyzej w tym rankingu, a takie miasta jak torun poznan czy bydgoszcz dalej beda daleko z tylu. niestety my mieszkancy wroclawia dalej bedziemy musieli czytac takie bzdury od mieszkancow innych miast a zwlaszcza poznaniakow ktorzy swoja zawiscia bija na glowe wszystkich (przypomne tylko jakie bylo tam zamieszanie jak sie okazalo ze to wroclaw sie staral o expo a nie oni, albo sprawa w dalszym ciagu na czasie-szybka kolej do stolicy-jak radni z naszego miasta starali sie o takie polaczenie to kto sie temu przeciwstawial - oczywiscie pyry) przyjmij w koncu do wiadomosci ze to nie bydgoszcz nie torun ani nie poznan sa w czolowce rankingu (co sie wiaze z atrakcyjnoscia turystyczna)ale wroclaw i wiele wskazuje na to ze bedzie jeszcze lepiej (najlepiej rozwijajacy sie region w kraju):) a ostrow tumski widziales (a nie- zapominam ze ty za podstawowa atrakcje turystyczna uwazasz centrum handlowe) a swoja droga to na jakim ty swiecie zyjesz ze piszac iz gdyby nie bylo galerii dominikanskiej, to jakbysmy kupowali? jakos przez wiele wiekow zylismy bez nich i zobacz ilu nas jeszcze zyje. zegnam mrowko
          • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 14:05
            1) Nie jestem stroną w konflikcie Wrocław-Poznań (o ile taki jest) bo sie ani tam urodziłem ani zamierzam mieszkac (wole 3miasto).
            2) Malta, Rusałka, wiecej jest tego. We Wrocku nie ma nic, tylko Odrościek i ściekodopływy.
            3) Liczba basenów może nie ale jak ktoś lubi pływać to jest ważne czy sa 4-5 czy 10. To tak jak na na Mazurach z prysznicami w portach: tez nie wazne ile jest kompleksów prysznociwych, wazne ze jest. A ze za prysznic jest za 10 zeta to dla turysty przeciez niewazne. Prysznic przeciez jest. Basen we Wrocławiu przeciez jest (i uprzedzając głupie pytania: basen mi (i turystom) potrzebny do pływania, nie mycia)
            4)Wrocław może być bardzo perspektywicznym miastem o tyle ze jest tu MNÓSTWO niewykorzystanego potencjalu i rezerw, może sie wiec rozwijac niemal w nieskonczonosc. Tyle ze na razie jest tu tyle zapóznien że jeszcze ze 2 pokolenia Wrocławiaków bedą musiały nad tym pracowac.
            5) Nie czuje zawiści do Wrocławia i tylko człowiek niemądry lub ślepo zapatrzony we Wrocław może tak pisać. Moje jedyne uczucie wobec tego miasta to ROZCZAROWANIE.
            6) Galeria to zadna atrakcja ale jeszcze nie spotkałem turysty ktory by - przecietny turysta - nie chcial przy okazji czegos kupic lokalnego w miescie. A we Wrocławiu moze jechac na Bi4elany albo isc do Galerii. A czasów "przed Galerią" jestem po prostu ciekaw - bo przeciez tu nie ma ulic handlowych to jestem autentycznie ciekawy gdzie Wrocławianie robili zakupy? W PDTcie i Feniksie?
            7) Ostrów Tumski to nie wszystko ale racja ze zabytków tu tyle ze na weekend mozna przyjechac. I tylko na weekend, jeden.

            P.S. Poznan po pierwsze w ostatnich latach nie ma szczescia do władz.
            Po drugie w sporze tym chodziło o własny poznaniaków egoizm (a raczej egoizm władz miasta) by kosztem cudzym np Waszym zbudowac swoj zysk: "dzieki" brakowi połaczenia bezpodredniego Wrocek-Wawa trasy Poznan -Wawa i Poznan - Wrocek bylaby odnowiona szybciej/lepiej (niepotrzebne skresl) przez co Poznaniacy zyskaliby lepsze połaczenie z Wawą i górami. Prawda że lepsze to z ich punktu widzenia niz Wasza bezposrednia trasa do Wawy?
        • Gość: ja Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 13:41
          literowke popelnilem- park szytnicki oczywiscie :) Zegnam
        • Gość: Jurek Re: I tak, i nie IP: 156.17.100.* 20.02.06, 16:48
          Popatrz na Wrocław
          www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=317422
          www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=316585
          Tutaj przykłady zmian jakie pojawiły się we Wrocławiu po 1990 roku:
          www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=302794&page=3&pp=20
          A co do wielkich centrów handlowych, to budują się jeszcze dwa blisko centum
          miasta, oprócz Pasażu Grunwaldzkiego. Są to Arkady Wrocławskie (koniec
          Świdnickiej/początek ul. Powstańców Śląskich), w którym będzie największe
          akwarium w Polsce i w tej części Europy (arkadywroclawskie.pl/) oraz
          Galeria Legnicka.
          • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 17:47
            Zdjęcia są przecudne i nawet blokowiska w rodzaju Kozanowa wyglądają na tych zdjęciach jak superatrakcja turystyczna ;-))
            I zgadzam się, Wrocław to miasto o dużym albo bardzo dużym potencjale turystycznym. Ale potencjałem. Żeby go wykorzystać zabytki w rodzaju czarnych kościołów np na Swidnickiej jak i budynków w rodzaju biblioteki uniwersyteckiej musza byc odnowione. Wtedy zaczną upiekszać miasto zamiast straszyć i szpecić.
            Na razie nie zapraszajcie lepiej ludzi, jak sie to odnowi wtedy niech przyjadą. Bo tak w pamięci pozostanie im stary brudny Wrocław. No chyba ze nie ruszą poza Rynek.
            A mieszkać? Też pewnie będzie sie pięknie mieszkało ale to ostatnie to dopiero za jakies 20-30 lat gdy drogi będą równe, będa obwodnice miasta, zabytki będą odrestaurowane, zostanie lepiej zagospodarowane centrum, powstanie wiecej miejsc sportu, rekreacji i wypoczynku (bo tego na razie na lekarstwo).
            Gdy ktos pomysli o komunikacji miejskiej i rozładowaniu tych korków (to naprawde możliwe) a ściek zwany Odrą będzie przynajmniej tak czysty jak Brda.
            • Gość: mec Re: I tak, i nie IP: *.media4.pl 20.02.06, 22:21
              Pare słow do przyjaciela ochrzczonego mianem 'poznaniaka'

              - przesadzasz z ta ogolna brzydotą i czarnym wroclawiem ... strasznie
              wyolbrzymiasz ,
              w obrebie fosy miasto wyglada calkiem ok, nie tylko rynek, ale i inne boczne
              uliczki prezentuja sie calkiem ok, masa klubow, knajp, pubow glownie po
              zachodniej stronie starego miasta ...
              w tej chwili miasto duzo robi by przywrocic do zycia takze czesc wschodnia czyli
              od rynku w strone placu dominikanskiego , trwaja prace na olawskiej i szewskiej
              ... sa plany przywrocenia do dawnego wygladu - nowego targu (wroclaw byl miastem
              , ktore mialo dwa rynki :) ) ,
              czy w poludniowa strone - rewilaizacja placu teatralnego i okolic ,
              badz w polnocna prace na grodzkiej
              coprawda wiele prestrzeni jest oszpecone przez peerelopwskie klocki z ktorymi
              niewiele da sie zrobic , by ja upiekrzyc, ale wszytsko wksazuje na to, ze beda
              sukcesywnie wyburzane ...

              - co do basenow ... jak juz ktos nadmienil powstaje spory aquapark ... bycmoze
              powstanie tez drugi ... jest też kilka kąpielisk i we lecie wroclawianie jakos
              sie na nich mieszcza , zreszta turysci nie beda przyjezdzali do wroclawia zeby
              pojsc na basen ... w celu chlapania sie w wodzie lepiej wybrac sie nad piekne
              polskie morze, czy ktores z pojezierzy ,

              - atrakcje ... z perspektywy mlodego czlowieka na brak atrakcji nie nazekam, moi
              znajomi min. z poznania czy gdanska, ktorych mialem okazje goscic byli pod
              wrazeniem, kazdy znjadzie miejsce dla siebie , masa klubow, pubow, knajp, gdzie
              panuje siwetny klimat i grana jest muzka od folku po hard-techno
              pod wzgledem 'imprezowosci' wroclaw wyprzedza tylko stolica ... organizowane sa
              tutaj wielkie imprezy muzyczne jak chcociazby najwieksza street-parade w tej
              czesci europy , czy znany na calym swiecie festival creamfields
              a jako ciekawstke moge podac, ze taka pasaz niepolada jest najgesciej
              zaklubionym miejscem w europie srodkowej ! :)

              - centra handlowe ... jakos braku ulicy handlowej szczegolnie nie odczuwam i nie
              wiem dlaczego istnienie takiej ulicy jest jakimkolwiek wyznacznikiem ?
              sa wspomniane centrum bielany, czy galeria dominikanska, a takze rosnace w
              oczach galeria przy grunwaldzkim , arkady wroclawskie, czy galeria legnicka ,
              ktore beda wiekszymi centrami niz dominikanska

              - zabytki i tego typu atrakcje, chyba nie jestem w stanie cie przkonac, ze sa i
              to widac atrakcyjne skoro ludzie przyjezdzaja je ogladac ... o rynku i
              okoicachmamy nie wspominac, panorama raclawiska jest smieszna, hala ludowa to
              tez zadna atrakcja , podbnie jak ostrow tuski, zoo, przepiekny ogrod botaniczny
              i wiele wiele innych budowli , ktore jezeli chcesz chetnie wymienie

              - inwestycje ... to chyba do niczego nikogo przekonywac nie trzeba

              - imprezy kulturalne i tego typu sprawy, moze ze swoja oferta wroclaw nie jest w
              stanie trafic w twoj gust ... bo naprawde na brak miejsc i imprez na dobrym
              poziomie nazekac poprstu niemozna

              pozdraiwam, jezeli chcesz bym cos udowadnial , wymienial badz uzasadnial to
              chetnie odpisze
              • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 23:40
                1. Dużo zabytków jest czarnych. Musiałbym pochodzić bo nie znam, nie pamiętam ich wszystkich z nazwy zeby Ci je teraz wymienić wszystkie ale sa to m.in kościoły na Swidnickiej, Szewskiej. Poza tym biblioteka uniwersytecka, nastepny kosciół, Ostrów Tumski tez remont. Tych budynków jest niestety dużo i choc np kamieniczki Rynku są odnowione to jednak nadal straszą te monumentalne czarne koscioły. Hala Targowa, no troche tego jest. Moje wrażenia kiedy tu przyjechałem były po prostu takie że to stare zniszczone miasto - np budynki w okolicach placu grunwadzkiego.
                2) No i te ulice. Szkoda że nie ma Wrocław obwodnic bo moze dzieki temu można by było uratowac brukowane uliczki, to byłoby coś. Niestety teraz ten bruk wychodzi gardłem bo TIRy je tak zarwały że mozna sie samochodem wręcz "zanurzyć" w niektórych dołach-wgłebieniach w bruku. Jezdząc po Wrocku przyznałem mu pierwsze miejsce w torze przeszkód. Za kilka lat to sie zmieni i to miasto bedzie piekne ale na razie drogi sa po prostu koszmarne. To tez wpływa na jakosc zycia bo nie da sie spokojnie jechac taką np Grabiszyńską czy Gajowicką.
                3) Mając tak fatalne drogi (i często wąskie, przez co tworzą sie megakorki) Wrocław powinien zrobic wszystko by ludzie przesiedli sie do tramwajów i autobusów. Wtedy ruch by zmalał, to naprawde działa w miescie na P ktorego nie wiem czemu nie lubicie (skoro wiekszosc go nie zna)
                Turystycznie Wrocław ma ogromny potencjal ale jest b.zaniedbane (może to lata pomijania Was przez "centrale") i zabytki i atrakcje sa ale potrzebują odrestaurowania - tak jak 1/3 budynków w centrum i wiekszosc ulic.

                Wiecej napisałem - od słowa do słowa - o tym czego brakuje we Wrocławiu do tego by powiedziec ze jest przyjazne mieszkancom
                1) Brak ulic handlowych - dla Was "no problem" bo nigdy ich nie było. Szanuje to dlatego napisałem póżniej że nie jest to wada a "może być". Bo mysle ze nie tylko ja ale i wielu niewrocławian może nie wyobrażac sobie miasta bez ulic handlowych.
                2) Brak basenów! Nie mówie o lecie, latem można jechac na Mazury, morze, itd. Chodzi mi o zimę i kryte baseny. I o to co jest. A jest słabo. 5 basenów (a podobno do niedawna były 2 - az mi sie wierzyc nie chce).
                Parków jest mało ale niech tam, jest dobre ZOO ogród botaniczny, park Szczytnicki. Zresztą mozna - jak Wrocławianie - do tego przywyknąc i przyzwyczaic sie do minirozmiarów parku Południowego.
                3) Brak dobrej i taniej komunikacji i fatalne drogi. Ponadto brak komunikacji podmiejskiej - tzn jest ale autobusy sa w paru zaledwie kierunkach i jezdzą rzadko. Zobaczcie jaką komunikacje mają np podpoznańskie: Suchy Las, Przezmierowo, Tarnowo Podgorne, Kórnik. Dlatego duzo ludzi, rowniez b.zamożnych osiada pod Pozoaniem - bo wiadomo że dzieci szybko dojadą do szkoły a dorosli do pracy czy firm.
                Co jak co ale jesli chodzi o komunikacje to naprawde powinnisie czerpac z dowświadczen stolicy Wielkopolski. Może oni nie byli genialni i popełnili 1 000 000 błedów zanim doszli do tego co mają ale po co zatem macie popełniać te same błedy? Najlepiej przeciez uczyc sie na błedach cudzych. Korzystajcie teraz z ich doswiadczen bo inaczej za chwile umrzecie w spalinach.
                Dla mnie jest po prostu dziwne że takie megakołchozy jak Rogowska nie mają trawmaju za to jedzie on przez łaki i pola (o ile pamietam na Lesnice ale moge sie mylic). W kazdym razie tramwaje hulają po łakach a do zatłoczonych dzielnic nie docierają. Nie widze tu po prostu przemyslanej polityki komunikacyjnej.
                4) Pereelowskie klocki moze nie trzeba wyburzac a po prostu nadac im bardziej zgrane ze starówką elewacje, dodać elementy, parapety w dawnym stylu itp. Na razie jednak jest co najmniej kilkadziesiąt fantastycznych budowli które są CZARNE.
                To tyle. Wrocław ma potencjał i w najbliższych latach bedzie - prawdopodobnie - rozwijał sie najszybciej. Ale m.in. dlatego ze startuje z niskiej pozycji (teraz, a skoro piszecie ze 5-10 lat temu było znacznie gorzej to można powiedziec ze startował z bardzo bardzo niskiej pozycji)
                Lata zaniedbań i traktowanie po macoszemu przez Wawe powoduje ze pracy tu jeszcze MNÓSTWO

                Wrocław przypomina mi troche starą skrzypiąca zakurzoną supermaszynę.
                Jak ją odremontować, odnowić i odkurzyć to będzie pomykać niczym
                perpetuum mobile. Oby kiedys. Amen
                • Gość: mec Re: I tak, i nie IP: *.media4.pl 21.02.06, 00:05
                  1 jest tez masa pieknie utrzymanych zabytkow ... wiedz tez, ze nie wszytskie
                  kamienica czy inne budowlne nalaza do miasta , wiele z nich jest prywatnych
                  (koscil polskokatolicki na szewskiej - ksiaza polskokatoliccy nie maja
                  zwyczajnie kasy na remont) badz ma ciezki do okreslenia status prawny (procesy z
                  domniemanymi spadkobiercami itd) nie wszystkie mozna wiec utrzymac tak jakby sie
                  chcialo ... zreszta to sa wyjatki, wiekszosc na starym miejscie jest w niezlym
                  stanie. lub bedzie odrestaurowana w pewlnym tego slow znaczeniu.

                  2 ulice sa takie jakie sa, przepychanki na szczeblu centralnym powoduja, ze
                  miasto nie ma obwodnic i nawiezchnia jest caly czas niszczona przez trazyt ...
                  ale tak jest w calej polsce, wroclaw to nie ewenement

                  3 komnikacja mi odpowiada i nie wydaje mi sie specjalnie droga , wszedzie mozna
                  dojechac , wbrew temu co piszesz polaczenia z mniejszymi miejscowosciami
                  okolowroclawskimi nie sa zle, kilknastu moich kolegow dojezdza codziennie na
                  studia do wroclawia z olway , swidnicy, sycowa, jawora, klodzka i nikt
                  specjalnie nie nazeka , ze nie maja polaczen ...
                  co do komunikacji w miejscie , to nitki tramwajowe na min. kozanow i wspomniany
                  nowy dwor beda wkrotce wybudowane ... ruch autobusow mieksich z centrum jak i
                  ruch innych pojazdow zostanie wyprowadzony lub ograniczony do minimum
                  tabor (autobusy i tramwaje)w stanie dobrym/coraz lepszym


                  turystycznie niewiele nam brakuje, to co mozna robic jest robione, miasto jest
                  dopieszczane ,

                  liczby mowia same za siebie, widocznie drogi, baseny i tramwaje na nowy dwor nie
                  sa dla turystow istotne ... a istotne jest to,ze miasto ma ciekawa bogata
                  historie, ze wiele zabytkow i atrakcji, jest ladnie odrsaturowanych i pieknie
                  oswietlonych (uniwerek, ostrow tumski), jest co zwidzic, jest wiele miejsc do
                  zabawy i wypoczynku, doskonala baza hotelowa itp itd
        • Gość: ktos Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 23:01
          moze zechcesz nam wszystkim powiedziec mrowkojadzie co takiego maja te wszystkie miasta ktore wymieniles, ze sa takie boskie i atrakcyjne turystycznie? KAZDE zachodnie miasto ma nowoczesne centra handlowe, KAZDE ma baseny, KAZDE ma teatry i kina. czy ty naprawde jestes taki tepy ze myslisz ze turusci przyjezdzaja tu ogladac film w kinie ???????? zdejmij tez klapki z oczu i zobacz jak wyglada odnowiony gmach uniwersytetu, gmach politechniki,opera,teatr lalek czy wieza cisnien,kosciol sw marii magdaleny na Szewskiej z najwyzej polozonym mostem we wroclawiu-pewnie nie wiesz bo sie rozgladasz po przystankach czy ktos piaskiem sypnal.nie wspominam o rynku czy ostrowie bo to wiadomo. i ty bedziesz mowil ze miasto jest czarne? (jesli widzac gmach biblioteki i kosciol przy swidnickiej takie wyrobiles sobie zdanie to gratuluje spostrzegawczosci)mieszkasz tu od dwoch lat to zapewne nie wiesz ze odra w czasie powodzi sie na tyle wyczyscila iz wedkarze lapia w niej lososie !!!!!!!!!!! (to nie pomylka) hmmmmmm-we wroclawiu nie ma miejsc spacerowych? a te wszystkie parki to po co sa? zeby tlen produkowac dla miasta? a widziales kompleksy architektoniczne na placu sw macieja albo ulice miernicza na ktorej ciagle jakies filmy kreca o czasach wojny? bydgosz ma cos takiego? poznan ma cos takiego? hala ludowa zostala wpisana do rejestru unesco chcialem powiedziec, a do tego grona byle spodek czy arena sie nie nadaja. nie tolerujesz tez innych narodowosci jak polska? chcialem powiedziec ze na dolny slask przyjechala elita lwowska ale gro tamtych ludzi osiedlilo sie tez w innych rejonach kraju m.in. na pomorzu i wielkopolsce-i tam ci juz nie przeszkadzaja??????? ile bruku zostalo we wroclawiu??? jest jeszcze tylko pare miejsc, a w takim poznaniu to moze nie ma co ?????? iluminacje brzegow odry widziales czy tez nie???????????? repertuar teatrow, opery znasz? przeglad piosenki aktorskiej kojarzysz?????zakupy robisz na ulicy u stragarza z pamiatkami czy w sklepie osiedlowym????? ktore polskie miasto jest posprzatane co do jednego papierka???????????????? ale najbardziej to mnie rozbawiles z tym brakiem centrum-niejedno miasto jest mniejsze niz centrum wroclawia. no i spogladnij na plany i nwestycje dla wroclawia-skoro juz teraz jest o wiele wiecej turystow niz w toruniu poznaniu czy bydgoszczy (w miescie ktorym jestes rozczarowany) to moze oznaka ze to jednak ty sie mylisz???????? a co bedzie za 3-4 lata jak wszystkie plany zostana zrealizowane??????????? przemawia przez ciebie po prostu zawisc i zazdrosc ze tutaj sie tyle dzieje a nie na pomorzu czy kujawach. a komfort zycia-skoro we wroclawiu (najwieksze sposrod wymienianych przez ciebie miast) to znaczy ze ludziom dobrze sie tu zyje i mniej clubow do fitnesu rekompensujemy sobie spacerkiem albo przejazdzka rowerkiem po parkch miejskich(co wydaje sie byc duzo zdrowsze od cwiczenia w salce jakies)oby inne miasta mialy taka mozliwosc i taki wybor parkow jaki my mamy. aaaaaaaaaaaaa no i jeszcze bruk przy hali ludowej(hehe)-a byles ostatnio na mickiewicza???????????czapka mrowko.
          • Gość: pogromca_mrowek Re: I tak, i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 23:50
            Rzeczywiście odkryłeś mnie. to zawiść.
            We Wrocku jest wspaniale, mnóstwo parków i rowne ulice. Liczne baseny i wspaniała komunikacja. Nowe tramwaje i róznorodne teatry.
            Masz tez racje, ze lód to sie skuwa na jakiejs prowincji a nie w metropoliach.
            Tylko penerzy patrzą że całe miasto zawalone lodem, porządny obywatel nie powinien nawet tego dostrzec.
          • wlodekzpoznania Re: I tak, i nie 21.02.06, 11:56
            a widziales kompleksy architektoniczne na placu sw macieja albo u
            > lice miernicza na ktorej ciagle jakies filmy kreca o czasach wojny? bydgosz ma
            > cos takiego? poznan ma cos takiego?

            Noo, powoli. Poznań ma jeden z największych w Europie komplesków XIX kamienic, z
            ogromnymi zasobami secesji (Jeżyce, Łazarz, Wilda w okół rynków tych dzielnic
            oraz Parku Wilsona). Ale leżą poza ścisłym Starym Miastem, gdyż to jest starsze.

            > ny slask przyjechala elita lwowska ale gro tamtych ludzi osiedlilo sie tez w in
            > nych rejonach kraju m.in. na pomorzu i wielkopolsce-i tam ci juz nie przeszkadz
            > aja???????

            Ile razy powtarzałem? I ile razy jeszcze powtórzę? Współczesny Poznań to 1/4
            Wilniaków, a Wrocław to 1/3 Wielkopolan (w tym potomków poznańskich
            przedsiębiorców i ziemian wygnanych z Wlkp, a do tego wykładowców UAM tworzących
            Uniwersytet Wrocławski). Ale Wilno i Lwów zawsze były nieco zarzewne, więc się
            takie idiotyczne konflikty tworzą.

            ile bruku zostalo we wroclawiu??? jest jeszcze tylko pare miejsc, a
            > w takim poznaniu to moze nie ma co ??????

            ???
            Obiektywizmu - w Poznaniu został tylko(!) tam gdzie ma zachować charakter
            miejsca. Przez Wrocław nie można przejechać nie jadąc po bruku.
            Ale to nie wina Wrocławia, gdyż tak samo jak Poznań był za komuny drenowany
            przez budżet centralny i budował arterie Warszawy. A tej nowych inwestycji
            zawsze za mało - najpierw scentralizuje sobie rozwój gospodarczy, a później
            "krzyczy" o inwestycje centralne nie potrafiąc zorganizować najlepszej pod
            względem technologicznym komunikacji publicznej. A Warszawiacy wszędzie muszą
            dojechać samochodem. Na taką postawę nigdy nie wystarczy dróg. Zawsze będziemy
            na nie płacić (w Poznaniu, Wrocławiu, 3mieście, Bydzi, Kraku).

            iluminacje brzegow odry widziales czy
            > tez nie????????????

            piękną, wielką zaletą Wrocławia jest Odra i zagospodarowanie jej brzegów.

            > przemawia przez ciebie po prostu zawisc i zazdrosc

            zawsze atak odczytuje się negatywnie, choć to nie był - z tego co wyczytałem - atak.

            > a komfort zycia-skoro we wroclawiu (najwieksze sposrod wymienianych przez
            ciebie miast) to znaczy ze l
            > udziom dobrze sie tu zyje i mniej clubow do fitnesu rekompensujemy sobie spacer
            > kiem albo przejazdzka rowerkiem po parkch miejskich(co wydaje sie byc duzo zdro
            > wsze od cwiczenia w salce jakies)oby inne miasta mialy taka mozliwosc i taki wy
            > bor parkow jaki my mamy.

            i tu rodzi się problem. Wrocławianie uważają, iż są mieszkańcami miasta
            większego od Poznania, czy Gdańska. A potem muszą czytać takie uwagi jak na
            początku. I tu są w błędzie, gdyż 3miasto to aglomeracja milionowa, Poznań 820
            tysięcza, a Wrocław 670 tysięczna. I nie można o tym zapominać porónując stan
            miasta, osiągnięcia itd. Z tego bierze się min obecna zapaść rozwoju
            wewnętrznego Poznania, że od 4 lat co roku 7tys ludzi wymeldowuje się z miasta.
            Ale oni nie jadą za granicę, czy do Warszawy, Wrocławia, ale za płot, gdyż
            obszar zurbanizowany Poznania sąsiaduje z 20-30 tysięcznymi Swarzędze, Luboniem
            i Czerwonakiem-Koziegłowami. I później płącą tam podatki. Czy Poznań ma
            nowoczesny basen? Jeden duży zmodernizowany. A Swarzędz i Koziegłowy postawiły
            sobie po jednym. Dla wielu Poznaniaków to problem, ale one stały się już
            dzielnicami Poznania.
            Faktem jest, że Wrocław był w stanie nieporównywalnie koszmarnym do Poznania na
            początku lat 90-tych, a w 15 lat wykonał skok rewelacyjny! Poznań stoi, ale to
            dzięki władzom u nas. A ani Wrocek, ani Poznań nie mieli wielu szans na dotacje
            centralne.
            • Gość: daag dane, dane... IP: 213.17.224.* 21.02.06, 14:21
              > i tu rodzi się problem. Wrocławianie uważają, iż są mieszkańcami miasta
              > większego od Poznania, czy Gdańska. A potem muszą czytać takie uwagi jak na
              > początku. I tu są w błędzie, gdyż 3miasto to aglomeracja milionowa, Poznań 820
              > tysięcza, a Wrocław 670 tysięczna. I nie można o tym zapominać porónując stan
              > miasta, osiągnięcia itd.

              pokusi sie pan o zrodlo tych informacji? szczegolnie interesuje mnie wymienione
              820 tys mieszkancow aglomeracji poznanskiej albo 1 mln w trojmiescie. zgodnie z
              danymi US liczba ludnosci w poznaniu wyniosla nieco ponad 570 tys. czy to
              oznacza, ze pozostale 250 tys. mieszka w bezposrednim sasiedztwie poznania?
              podobnie scisle trojmiasto (GGS) ma ponad 750 tys. wiec pozostale 250 tys. to
              bezposrednie sasiedztwo? trudno w to uwierzyc. zreszta prosze sprawdzic samemu:

              www.stat.gov.pl/demografia/index.html
              pozdrawiam
              • Gość: Włodek z Poznania Re: dane, dane... IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.06, 19:21
                ... tak wnikliwie to można oceniać świat sprzed monitora
                komputera. Mam nadzieję, że nie zostanie to potraktowane jako podłączenie się
                pod głos krytykujących Wrocław. Ale o tym, że mam bardzo pozytywne nastawienie
                do Wrocławia niech świadczą wszystkie inne moje posty.

                I nie mam oczywiście za złe pewnej megalomanii Wrocławian
                na temat swego ukochanego miasta. Kiedyś mnie to drażniło.
                Ale teraz Poznaniacy (i w tym ja) po prostu też się w tej
                kategorii podszkolili. Jak czasem z dystansem czytuję
                wypowiedzi na temat Poznania ... uśmiech się pojawia :-)

                Ale, ale. W tym poście o D A N E chodzi. Zatem odłóżmy
                niepotrzebne emocje. Ale aglomeracja to nie miasto.
                Poznań jako miasto traci w ostatnich latach 7 tys. ludzi
                rocznie. Ale czy Poznań się zmniejsza? Nie. By to wiedzieć
                wystarczy popatrzeć, gdyż rośnie powiat ziemski.
                Czy Manchester ma poniżej miliona ludzi? Wg danych tak, ale aglomeracja
                (ścisła!) to 2,5 mln. Podobnie Kopenhaga, Monachium, Mediolan, Paryż (to
                wszystko to już też tylko 30-40% ludności aglomeracji w granicach miasta). Ale
                są oczywiście skupione aglomeracje, jak Praga, Wiedeń, Hamburg, czy Rzym.

                We Wrocławiu wyjeżdżając z miasta ośmioma głównymi drogami
                w miejscu gdzie stoi tablica Wrocław-koniec widzisz z
                reguły pole, a w dwóch przypadkach miejscowości po 2-3 tys.
                mieszkańców. W Poznaniu w takiej sytuacji spotykasz - z
                jednym wyjątkiem najdziwniejszego wylotu z miasta jaki znam
                w Europie (trasa na Kórnik-Ostrów Wlkp-Katowice, tzw
                miękkie podbrzusze Poznania) - tablice początkowe zespołów
                miejscowości najmniej 5 tysięcznych. One po prostu są z
                Poznaniam przez płot i dla Poznaniaków stanowią dzielnice
                miasta. A są to (wymieniając naludniejsze) Swarzędz na
                wschodzie (27 tys,), Luboń na południu (22 tys.) - ale tak
                naprawdę to ciąg zabudowany wzdłuż Warty dociera przez
                Wiry, Łęczycę, Puszczykowo, Puszczykówko do Mosiny (14
                tys.) - czy na północy Koziegłowy-Czerwonak (18 tys.). W
                bezpośrednim sąsiedztwie Poznania leżą miejscowości
                zaludnione przez ponad 130 tys. Zaś powiat ziemski
                poznański to najludniejszy powiat w Polsce (277 tys) i
                piąty pod względem zarejstrowanych samochodów spośród
                wszystkich powiatów z grodzkimi włącznie (po PO, KR, DW i EL, a przed WE, GD i CB).
                rejestracje.uctb.pl/tablice.php
                Porównanie do wrocławskiego jest trudniejsze, gdyż liczący
                95 tys. mieszkańców obejmuje tylko południowo-wschodnie rubieże miasta. Zatem
                należałoby doliczyć 70 tysięczny powiat Trzebnicki. Jednak - co wiedzą wszyscy
                Wrocławianie - na północ od miasta się "nie buduje", a większość mieszkańców
                tego powiatu to mieszkańcy Trzebnicy i Obornik Śl. Te zaś leżą w odległości od
                Wrocławia podobnej jak stolice popoznańskich powiatów (Szamotuły, Oborniki
                Wlkp., Środa Wlkp., Śrem, czy Kościan) i jeśliby je doliczyć to znów wychodzimy
                na tę samą różnicę.

                Stwierdzam TU jasno i otwarcie - licytowanie się kto jest większy, gdy różnice
                są =/-10% jest śmieszne! Nie jest to moją intencją. Ale są fakty i nie ma co się
                o nich zapominać dla tendencyjnych interpretacji. Tym bardziej, że są guzik
                ważnene. W Polsce mamy kilka klas aglomeracji: Górny Śląsk i Warszawa ok. 2,5
                mln, Łódź, Kraków i 3miasto (trzeba tam doliczyć, i Tczew na południu, jak i
                Rumię oraz Wejcherowo na północy) 1,2-1 mln, Poznań i Wrocław 0,75-0,8 mln,
                Bydgoszcz, Lublin, Szczecin i ewentualnie Białystok ok. 0,5 mln, a może kiedyś
                Kalisz-Ostrów Wlkp.

                Napisałem w duchu pozytywnym dla Wrocławia, że ma mniejszą ludność, to i w
                porównaniu ze
                znacznie większym 3miastem może sobie poprzeczkę w sposób
                uzasadniony obniżyć, a ty emocjonalnie obrażasz się, że
                Wrocław jest mniejszy. Ok. Mam nadzieję, że wyjaśniłem.
                Pozdrawiam
                • Gość: daag Re: dane, dane... IP: 213.17.224.* 23.02.06, 09:48
                  panie Wlodku,
                  dziekuje za wyjasnienia, ktore byl pan laskaw zamiescic. nie bylem swiadomy, ze
                  piszac o liczbie ludnosci miasta (aglomeracji) podparl sie pan danymi
                  dotyczacymi liczby ludnosci w powiecie. pana informacje rozwialy moje
                  watpliwosci bo przyznam bylem odrobine zaskoczony wczesniejszymi danymi.
                  moge pana zapenic, ze nie jestem osoba obrazalska i zadne emocje nie targaly
                  mna gdy pytalem pana o zrodlo informacji. po prostu bylem ciekawy uzasadnienia
                  dla podanych liczb. moze jeszcze tylko drobna uwaga dotyczaca wejherowa i to na
                  tyle. pozdrawiam serdecznie.
        • wlodekzpoznania frustrujące jak ogromna jest niechęć do Poznania 21.02.06, 11:34
          ze strony "patriotów" Wrocławskich. Na szczęście te dziesiątki fajnych,
          konkretnych i otwartych ludzi we Wrocku to inna kategoria. A może się ukrywają :-)))
    • Gość: ZAPRASZAMY!!!!!!!! WELCOME TOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!! !!!!!!!!! IP: *.Koszarowa.ip.WRO.Korbank.PL 19.02.06, 22:32
      • Gość: ola9950 Re: WELCOME TOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!! !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 00:05
        Wrocław to naprawde klimatowe miasto. uważam ,ze to jedno z najpiekniejszych
        miast w Polsce. Niestety jest strasznie zakorkowane. Nie ma obwodnicy i to
        sprawia,ze przedarcie się z jednego końca miasta na drugi trwa czasami nawet
        dwie godziny.Dojazd do miasta od strony kudowy również jest beznadziejny.
        Mieszkam 70km od Wrocka i bywam w tym miescie 1 do 5 razy w miesiacu.staram sie
        je ograniczać maxymalnie bo fatalne drogi + strata mnustwa czasu powoduje,że
        wyjazd oznacza całkowicie stracony dzień. Nie cierpię dużych miast ale tu czuje
        sie dobrze. najbardziej nie lubie warszawy. Dla mnie to duża wiocha.Wjazd od
        strony Janek wśród małych budek wyglada jak droga do slamsów.
        bardzo ładne i zielone jest trójmiasto oraz Kraków.Ajakie wy macie
        spostrzeżenia?
        • wlodekzpoznania Re: WELCOME TOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!! !! 21.02.06, 11:58
          Wrocław to - razem z 3miastem i Krakowem - jedyne miejsce w Polsce gdzie mógłbym
          mieszkać. Poza Poznaniem oczywiście ;-)
          • yellowsubmarine1 Re: WELCOME TOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!! ! 21.02.06, 14:04
            Teraz nazywa sie to Dzielnica Czterech Wyznan, bo bardzo blisko siebie
            swiatynie czterech wyznan. Jest to obszar miedzy Ruska, Swietego Antoniego i
            Wlodkowica. Teraz obszar jeszcze jest zaniedbany, ale bardzo szybko podnosi
            sie. Na ten rok jest zapowidziana rewitalizacja wlodkowica. Jezeli sie tam
            pochodzi i przyjzy sie jaki ma to miejsce potencja to szczeka opada. Moje
            ulubione miejsce. No i tam jest Pasaz Niepolda, konglomerat knajp.
            • Gość: Włodek z Poznania Re: welcome toooo... IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.06, 18:45
              dzięki - zaraz zbadam na mapie. I następnym razem osobiście. Po prostu lubię
              odkrywać nowe miejsca w innych polskich miastach.
              Ciekawe - w Poznaniu w okolicy Włodkowica są świątynie pięciu wyznań, choć
              jedynie Chrześcijańskich :-) Ale to tak na marginesie.
    • Gość: Emeryt Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:41
      Juz dosc dlugo wybieram sie do Wroclawia,to miasto mojej mlodosci.Pamietam
      gruzy,ale i spacery nad Odra,opere,teatry,mnostwo mlodziezy,radosc zycia.Czuje
      sie namowiony na wycieczke.
    • Gość: Michu Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.06, 22:43
      Jako osoba spoza wroclawia wszystkim polecam to miasto. W ostatnich 10 latach
      zmienilo sie ono nie do poznania. Super klimat, super miasto, wspanialy rynek,
      ostrow tumski, niezliczona ilosc pubow, restauracji. I odpowiednie,
      kompetentne osoby w urzedzie miejskich z prezydentem Dutkiewiczem na czele.
      Inwestycje powalaja z nog. Dzielnica firm tez. To miasto zrobilo na mnie
      najwieksze wrazenie w Polsce. Mam tylko jedno ale... drogi (czy to zawsze musi
      byc rozkopane?)
      • Gość: Dudek Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: *.pl / 80.51.194.* 19.02.06, 22:49
        Cóż, drogi we Wrocławiu były praktycznie nie remontowane od wojny. W tej chwili
        są wykopki, ale jak się skończą powinno być super!
    • Gość: Prospero Wrocław i Łódź - jedyne miasta a nie blokowiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:45
      Wrocław i Łódź - jedyne w Polsce miasta a nie blokowiska. Są ulice z
      dziewiętnastowieczną zabudową, są parki i skwery; nie puste przestrzenie z
      blokami, gdzie wiatr wieje...
      • wojtello2 Re: Wrocław i Łódź - jedyne miasta a nie blokowis 19.02.06, 22:59
        Dziwne porownanie ;)
      • Gość: CD Re: Wrocław i Łódź - jedyne miasta a nie blokowis IP: *.aster.pl 19.02.06, 23:01
        Niestety "niosąca wolność" Armia Radziecka znacznie zredukowała ilość miejsc z
        klimatem w Breslau... :(
        • Gość: marco-van-basten Re: Wrocław i Łódź - jedyne miasta a nie blokowis IP: 81.219.217.* 19.02.06, 23:41
          miasto ma potencjał turystyczny większy niż Kraków i tyle. modny "kazimierz"?
          była dzielnica Żydowska we Wrocławiu architektonicznie "kładzie" krakowski
          Kazimierz, tak samo jak reszta miasta, aż strach pomyśleć co byłoby, gdzyby nie
          zsoało zniszczone w dużej części na wojni. To jednak co zostało, i tak nie ma
          konkurencji w tym kraju
          • Gość: hex Re: Wrocław i Łódź - jedyne miasta a nie blokowis IP: *.kom / *.os1.kn.pl 19.02.06, 23:45
            Turystka Turystyka...ale jakie ładnie dziewczyny mamy:D
            • Gość: ola9950 Re: Wrocław i Łódź - jedyne miasta a nie blokowis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 00:15
              Wrocław jest świetna baza wypadową na na chodzenie po górach Sowich,
              Stołowych .Sa naprwde pięnie i warte zwiedzenia. Na połudiu od Wrocka jest
              sporo fajnych jezior na którymi mozna ciekawie spedzić czas.Zieleniec, Przełęcz
              Jugowska to fajne miejsca dla narciarzy . Wielu hoteli i bazy turystycznej nie
              mozna już sie powstydzić.Dolny śląsk jest tak piekny i ciekawy ,że nie
              chciałabym nigdzie indziej mieszkać.
              • Gość: corgan przyznaj się...ktoś ci zaplacił za ten post? :)))) IP: *.chello.pl 20.02.06, 00:35
                > Wrocław jest świetna baza wypadową na na chodzenie po górach Sowich,
                > Stołowych.

                Nie rób ludziom wody z mózgu.

                Jak daleko Wrocław leży od Gór Stołowych? 100km? więcej? Do tych gór trzeba
                dojechac a droga na Kłodzko do przyjemnych nie nalezy. Polaczenia kolejowe do
                Kudowy to bida z nędzą. Rownie dobrze mozesz napisac że Kraków do dopre miejsce
                do wypadów w Tatry.

                Polanica, Duszniki sa lepszym miejscem do tego eskapad. Albo po czeskiej
                stronie - Ardspach i Teplice. Zreszta niestety - po czeskiej stronie Góry
                Stołowe sa jeszcze ciekawsze.

                Góry Sowie są ciekawe bo puste i niezatłoczone. Ale baza turystyczna tez jest
                prawie zadna. A wieża na Wielkiej Sowie już jest odbudowana?

                > Na połudiu od Wrocka jest
                > sporo fajnych jezior na którymi mozna ciekawie spedzić czas.

                JAKIE? Miektów? Nysa/Otmuchów? już jez. Sławskie albo w Boszkowie za Lesznem są
                dużo lepsze bo naturalne i czyste.

                > Zieleniec, Przełęcz Jugowska to fajne miejsca dla narciarzy
                Zieleniec owszem, jest jeszcze Czarna Góra między Bystrzycą i Stroniem ale nie
                na jowisza przełęcz Jugowicka? jaka tam jest baza narciarska?

                Może najpierw Wrocław zadbałby o sensowny transport na południe od A4 a dopiero
                wtedy brałby sie za reklamowanie tych terenów.
                • Gość: lager Re: przyznaj się...ktoś ci zaplacił za ten post? IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.02.06, 07:02
                  Sleza jest w prostej lini 30 km od centrum ,a Gory Stolowe ok 50km.
                  Z dachu budynkuw,ktorym mieszkam widac Snieznik(100 km) i czeskie Jesioniki z
                  Pradziadem (130km).
                  Nie pisz bzdur jak nie wiesz.Zobacz sobie strone sudety.it tam sa zdjecia gor
                  widzianych z Wroclawia.
                  • Gość: corgan Re: przyznaj się...ktoś ci zaplacił za ten post? IP: *.chello.pl 20.02.06, 08:07
                    > Sleza jest w prostej lini 30 km od centrum,
                    Ok, zgadza się

                    > a Gory Stolowe ok 50km.
                    Chyba Sowie ze szczytem Wielka Sowa. One leżą za Slężą.

                    Góry Stolowe są dużo dalej na południowy zachód od Gór Sowich. Góry Stolowe
                    zaczynają się mniej wiecej od Polanicy Zdroju.

                    A 100km to jest chyba do Klodzka, prawda? A gdzie Kłodzko a gdzie G.Stolowe i
                    Polanica?

                    Śnieżnik - ok, ale być może wiecej widać a trudniej dojechać.
                • szewska.rulez Corgan, corgan, bidny wałbrzyszanin 20.02.06, 10:10
                  To dlatego twoje miasteczko wyglądało tak jak wyglądało przez ostatnie lata, bo
                  dominują tam ludzi tacy jak ty.
                  "jaki znak twój- krwawe głały"

                  możesz pisać co chesz, faktem jest że żadne miasto w Polsce nie zrobiło skoku
                  takiego jak Wrocław, i mimo widocznych niedociągnięć w wielu dziedzinach jest
                  świetnym miastem, a będzie jeszcze lepiej
                  • wlodekzpoznania Re: Corgan, corgan, bidny wałbrzyszanin 21.02.06, 12:16
                    no i masz racje. Wrocław zrobił gigantycznie wiele. A nie ma co od razu wrzucać
                    fobii jak to zrobiłeś wyżej.
          • wlodekzpoznania Re: Wrocław i Łódź - jedyne miasta a nie blokowis 21.02.06, 12:12
            z tą konkurencją byłbym ostrożny ;-)
            Ale na poważnie - w którym miejscu jest dzielnica Żydowska we Wrocku?
            • yellowsubmarine1 Re: Wrocław i Łódź - jedyne miasta a nie blokowis 21.02.06, 14:05
              Teraz nazywa sie to Dzielnica Czterech Wyznan, bo bardzo blisko siebie
              swiatynie czterech wyznan. Jest to obszar miedzy Ruska, Swietego Antoniego i
              Wlodkowica. Teraz obszar jeszcze jest zaniedbany, ale bardzo szybko podnosi
              sie. Na ten rok jest zapowidziana rewitalizacja wlodkowica. Jezeli sie tam
              pochodzi i przyjzy sie jaki ma to miejsce potencja to szczeka opada. Moje
              ulubione miejsce. No i tam jest Pasaz Niepolda, konglomerat knajp.

              wczesniej mi sie pomylilo i odpowiedzialem na Twoj inny post.
              • Gość: Włodek z Poznania Re: Wrocław i Łódź - jedyne miasta a nie blokowis IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.06, 18:45
                "wczesniej mi sie pomylilo i odpowiedzialem na Twoj inny post."

                Tak czy inaczej - dzięki!!!
                ;-)
    • wesoly_romek zza granicy czy z zagranicy? 20.02.06, 00:16
      Mnie kiedys uczono, ze piszemy Z ZAGRANICY, a nie ma takiego zwrotu w jezyku
      polskim jak "ZZA GRANICY". Ale byc moze chodzilem do kiepskiej szkoly.

      pzdr
      • Gość: Breslau Re: Brawo Wrocek! IP: *.securenet.net / *.securenet.net 20.02.06, 01:30
        Niesamowicie sie z tego ciesze, chociaz tak naprawde to Wroclaw nie jest polskim
        miastem. No moze jest nim od 50 lat.
        Stracilismy Lwow i Wilno, prawdziwie polskie miasta, ale mamy teraz Danzig i
        Breslau i mozemy w nich kreowac nowa kulture polska.

        Brawo Wrocek!
      • Gość: Miodek_bis Re: zza granicy czy z zagranicy? IP: *.eranet.pl 20.02.06, 07:36
        Nie masz racji, funkcjonują dwie formy, maja oczywiscie
        rozne znaczenia.
      • sledzik4 Re: zza granicy czy z zagranicy? 20.02.06, 11:25
        wesoly_romek napisał:
        > Mnie kiedys uczono, ze piszemy Z ZAGRANICY, a nie ma takiego zwrotu w jezyku
        > polskim jak "ZZA GRANICY". Ale byc moze chodzilem do kiepskiej szkoly.
        > pzdr

        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=72987
    • Gość: joe Mieszkam blisko, ale nie lubię.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 02:37
      To miasto jest dosyć nudne, męczące i jescze wciąż bardzo zaniedbane - wyjątek
      stanowi rynek i okolice. Nie wiem czy na dworcu dalej koczują i pachną bezdomni,
      a przed dworcem wiszą wciąż wielkie tandetne reklamy "SEX SHOP", "ARTYKUŁY
      ŚMIESZNE" itp. i zaraz przy wyjściu nie zaczepiają ludzi wychudzeni narkomani.
      Nie wiem czy ulice nadal są jak ser szwajcarski, a z większości szarych starych
      kamienic odpada tynk. Byłem tam ostatnio 2 lata temu. Męczą oczy jakieś puste
      skwery z wydeptaną trawą i zaniedbane podwórza. Wilgotne zagrzybione zaułki,
      nieudolne plomby pomiędzy zabytkowymi kamienicami. Poza tym to miasto dość
      rozlazłe, gdzie musimy jeździć zatłoczonymi tramwajami, zachodzić się na amen na
      piechotę lub zrywać podwozie w samochodzie, który jeśli pozostawimy na parę
      minut bez opieki zostanie obrobiony przez złodziejaszków.
      Fakt, że W jest lepszy niż np. Legnica do której mam również blisko, ale perłą
      to bym tego miasta nie nazwał. Kiedyś byłem w jakimś niewielkim sklepie
      samoobsługowym. Wszedł tam jakiś bezdomny. Zaczęło tak śmierdzieć, że ludzie nie
      wiedzieli którędy uciekać - nie żartuję!
      • corgan1 oj tam! czepiasz się.... 20.02.06, 02:58
        O tam od razu dziury w jezdni... Taka lokalna atrakcja. Np. dla takiego turysty
        ze Szwajcarii jazda po równej ulicmy musi być nudna. Wszedzie to ma, tu sobie
        przyjedzie i ma za friko rajd terenowy. Ludzie płacą za takie niedogodności
        ciężkie pieniądze :))
      • el_che Re: Mieszkam blisko, ale nie lubię.. 20.02.06, 12:12
        > Kiedyś byłem w jakimś niewielkim sklepie
        > samoobsługowym. Wszedł tam jakiś bezdomny. Zaczęło tak śmierdzieć, że ludzie ni
        > e
        > wiedzieli którędy uciekać - nie żartuję!

        Wooooow!! To chyba najbardziej powalajacy argument przeciwko Wroclawiowi jaki
        zostal kiedykolwiek wymyslony przez Poznaniaka. Gratulacje :)
        • Gość: lolo Re: Mieszkam blisko, ale nie lubię.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 15:39
          jakby to bylo cos co wyroznia Wroclaw od Poznania ;)
          Menele sa wszedzie ...
    • Gość: marcin Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: 81.170.36.* 20.02.06, 05:28
      Mieszkalem w tym miescie wiele lat. Niestety za chlebem wyjechalem do Londynu.
      Ale raz na 2 mies musze przyjechac tutaj zeby naladowac akumulatory. Jest tam
      jeden pub w ktorym mam mnostwo znajomych. Nazywa sie h20. Taki lokal dla
      specyficznych ludzi, lokal z klimatem. Pozdrawiam wszystkich ktorzy tam
      chodza...
      • Gość: corgan a to nie jest lokal kochających inaczej? :)) IP: *.chello.pl 20.02.06, 06:00
    • Gość: Felek Najpiękniejsza jest Warszawa tutaj bije serce Pols IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.06, 05:44
      ki. Miasto które odrodziło się jak Feniks z popiołów. Pozdrawiam wszystkich
      zawistnych z prowincji.
      • Gość: lager Re: Najpiękniejsza jest Warszawa tutaj bije serce IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.02.06, 07:13
        Wasza Warszawa ma budynki z wroclawskiej cegly. Komuchy po wojnie wywozily
        cegly -caly narod budowal swoja stolyce.Wroclaw byl zawsze sierota w Polsce- bo
        moze mial wrocic do Niemiec.
        Caly Dolny Slask ma bardzo malo wspolnej historii z krajem priwislanskim.
        Nawet Piastowie Slascy w XV-XVii wieku mowili juz tylko po niemiecku.
      • Gość: kula Re: Najpiękniejsza jest Warszawa tutaj bije serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 10:28
        ach.... warszawka jak widac sie nie zmienia- zadziera nosa jak zawsze
        • wlodekzpoznania Re: Najpiękniejsza jest Warszawa tutaj bije serce 21.02.06, 12:22
          i kasuje pieniądze za bycie stolicą :-)
          Ale tam też są urolkiwe miejsca. Tylko mało.

          Zachodnia Polska powinna pomyśleć o wspólnej koalicji. Dopóki 3miasto, Szczecin,
          Bydg, Toruń, Poznań i Wrocław będą rywalizować, doputy będą rozgrywane przez
          dziel_i_rządź, a Polska nie doczeka się rozwoju cywilizacyjnego przez tworzenie
          silnych miast dalej pozostając pod rządami Wwy rozgrywającej z małymi i średnimi
          miastami. Musimy uzmysłowić sobie wspólnotę interesów.Dlatego popieram
          Wrocławskie obwodnice i Ygreka do Wrocka.
      • Gość: Lidka Wroclaw jest OK. Ale Lodz to jest THE BEST !!! IP: *.cybernet.ch 20.02.06, 16:36
        Wroclaw jest OK. Ale Lodz to jest TO !!!

        Pochodze z Wroclawia i nadal mam sentyment...

        Ale Lodz jest THE BEST !

        Drugiego takiego miasta w Europie nie znajdziecie !

        We Wroclawiu jest za duzo pretensji, taniego glancu i ohydnej komerchy -
        a za malo szacunku dla swiatowej klasy modernizmu typu PDT i Kameleon !!!

        Nie wspominajac juz o katastrofalnym stanie dziedzictwa Werkbundu !!!

        Po prostu brak obycia ?!


    • Gość: Pinezka Bum na oblodzonych chodnikach i dziurawych... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.06, 07:24
      ...drogach wylotowych? W zimie można można nieźle się potłuc. Czy to ma
      przyciągać turystów?
      "Wiceprezydent Wrocławia Sławomir Najnigier: - Szkoda pieniędzy, które
      potrzebne są gdzie indziej. Żeby sprzątnąć całe miasto, trzeba wydać co
      najmniej 20 mln. A nas całe odśnieżanie w sezonie kosztuje prawie sześć
      milionów." (Gazeta Dolnośląska)
      Coż za bełkotliwa szczerość!
    • Gość: Mortenpl Naprawdę warto! IP: *.nbp.pl / 193.109.212.* 20.02.06, 07:56
      Byłem we Wrocławiu na szkoleniu i bardzo chętnie bym tam wrócił. Bardzo fajne i
      ładne miasto!
    • Gość: wrocek - neutralny Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.06, 07:56
      Artykul jak widac wywolal male zamieszanie. Ciesza opinie z zewnatrz o
      Wroclawiu. Miasto zaniedbane przez centrale przez 60 lat stara sie sie
      odbudowac - i na tle innych miast w Polsce wypada pozytywnie. Szkoda, ze w tym
      kraju nadal zamiast stawiac kogos/cos za wzor pozytywej pracy to trzeba takiemu
      wyrozniajacemu sie dokopac - typowe polskie piekielko.
      • Gość: poznański urzędnik Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: *.um.poznan.pl 20.02.06, 08:26
        Lubię Wrocław:)

        Widzę postęp dokonany w tym mieście przez ostatnie lata - to cieszy. Chciałbym
        kiedyś być dłużej niż parę godzin, by zobaczyć jak wygląda ta atmosfera miasta
        oraz czy jest jakaś charakterystyczna czy taka jak we wszystkich ciekawych
        miastach w Polsce (Kraków, Gdańsk, Toruń, Poznań, Warszawa), czyli jednym
        słowem miła.

        Artykuł to niezła, aczkolwiek propagandowa reklama (no ale o to chodzi w
        reklamie) miasta, choć widzę, że obniżono nieco prognozy zatrudnienia - do nie
        dawna mówiliście o 100 tys., a teraz o 70 tys. miejsc pracy. Tak czy siak
        pozwoli to na zbicie bezrobocia.

        pozdrawiam i zapraszam do Poznania:)
        • Gość: Włodek z Poznania Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.06, 18:54
          tym bardziej, że kwalifikacje ludności we Wrocławiu są bardzo wysokie, a
          bezrobocie w aglomeracji również. Dlatego nie widzę powodu do zawiści z innych
          miast o to, że Wrocław jest wspierany centralnie pod względem ściągania inwestycji.
          Ale przydałaby się oczywiście wola wzajemnosci.
    • Gość: szwed Taz chcemy polaczenia z wroclawiem IP: *.sll.se 20.02.06, 08:32
      Chcemy bezposredniego polaczenia Sztokholmu z wroclawiem. Bedziemy latac.
    • tfurca WROCŁAW TO STAN MOJEJ ŚWIADOMOŚCI 20.02.06, 08:50
      i nie tylko mojej ...
      woelu podziela to zdanie.
      • Gość: Jez zawsze Wroclaw! IP: *.ukonline.co.uk 20.02.06, 09:22
        Od 4 miesiecy mieszkam w Londynie, ale moje serce jest i bedzie we Wroclawiu. To
        moj mikrokosmos!!!
    • Gość: XYZ Gratulacje dla Wrocławia IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.02.06, 10:21
      Poznań niestety już daleko odstaje !!! BRAWO !!!!
    • yarro Re: Turystyczny boom we Wrocławiu 20.02.06, 17:31
      Zwymiotowałem od tego cukrzenia... bleeee...

      Ile Urząd Miasta Wrocławia zapłacił za artykuł?
      • Gość: victor Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: *.server.ntli.net 21.02.06, 13:05
        Nie mieszkam w Polsce ale bylem w wiekszosci wiekszych miast w Polsce
        i musze powiedziec ze gdybym mial sie wybrac w celach turystycznych to napewno
        wybral bym Wroclaw.
        Bardzo mi sie tam podobalo a Poznan obok Lodzi to chyba dwa najbrzydsze miasta
        w Polsce
        • yarro Re: Turystyczny boom we Wrocławiu 21.02.06, 14:03
          Poznań brzydki? Hm. Czystszy od mojej Łodzi.
          • Gość: Włodek z Poznania Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.06, 18:57
            na Poznań "lubi się" narzekać. Ciekawe co potrafiłby przytoczyć na poparcie
            swych słów :-)
            • Gość: Plis Re: Turystyczny boom we Wrocławiu IP: *.futuro.kielce.msk.pl 22.02.06, 00:24
              Wrocław ma swoją tożsamość i absolutnie nie powinien upodabniać się do Poznania
              czy Bydgoszczy, pacykowanych zresztą na twory dość plastikowe w guscie. Co do
              zabytków to nasi oponenci zdają się nie rozróżniać brudu i patyny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja