Ukraińskie firmy na polskich budowach?

    • Gość: J.S. Re: Ukraińskie firmy na polskich budowach? IP: *.stansat.pl 06.03.06, 11:34
      Wszystkim zwolennikom tzw. otwarcia polskiego rynku budowlanego polecam kilka
      uwag:
      - nie jest to analogiczna sytuacja jak w krajach UE - Anglik za pensję
      minimalną jest w stanie przeżyć w Anglii, Irlandczyk w Irlandii itd. W krajach
      tych otwarto rynek, gdyż nie było chętnych wśród tubylców na określone rodzaje
      prac. Tymczasem polski pracownik za pensję proponowaną obcokrajowcom na naszych
      budowach nie jest w stanie fizycznie przetrwać.
      - członek mojej rodziny - murarz z wieloletnim doświadczeniem śmieje się
      słysząc o tym jak polskim przedsiębiorcom marzą się pracownicy zza Wschodu.
      Ukraińcom bowiem już nie opłaca się pracować na polskich budowach "nawet" za
      stawki proponowane Polakom - bo więcej mogą zarobić na budowach w Rosji. Jego
      znajomy - Polak - sam jeździ legalnie pracować do Rosji i zarabia tam więcej
      niż w Polsce.
      - z drugiej strony może firmy naszych wschodnich sąsiadów wprowadziłyby
      trochę "porządku" w polskiej branży budowlanej - skoro nie może sobie z tym
      poradzić rodzime prawodawstwo. Nie wyobrażam sobie zbyt wielu sytuacji, w
      których polskie podmioty nie płacą im za podwykonawstwo, tak jak ma to miejsce
      nagminnie wobec rodzimych firm. Nikt nie będzie się bawił w kilkuletnie sprawy
      sądowe o nakaz zapłaty należności za wykonane prace budowlane. Tam takie sprawy
      załatwia się inaczej.
      - polskim przedsiębiorcom budowlanym, którzy to podobno nie mogą w kraju
      znaleźć pracowników polecam zmianę branży - bo jeżeli dotychczasowe zyski ich
      firm były generowane jedynie wskutek zatrudniania "na czarno", unikania
      płacenia ZUS i podatków, zaniżania wynagrodzeń itd. a zapłacenie pracownikowi
      godziwej pensji może ich doprowadzić do bankructwa - to po prostu się do tego
      nie nadają. Panowie czas się postarać i zacząć lepiej zarządzać firmą a nie
      szukać tylko i wyłącznie pieniędzy w portfelach pracowników. Może też lepiej
      wstrzymać się z budową kolejnych domów dla siebie i zbyt częstą zmianą
      samochodów, a zacząć inwestować w rozwój firmy.
Pełna wersja