Dodaj do ulubionych

Polski rynek pracy w rok, dwa lata po...

IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 01.12.02, 00:55
czlonkowstwie w UE. Rozpoczynam ten watek poniewaz bezowocne pieciomiesieczne poszukiwanie pracy
zmusza mnie do wyjazdu z kraju, na min. rok do Anglii. Chcialbym przeczytac, rzeczowe wypowiedzi na
powyzszy watek. Sam jednak, obawiam sie, ze bezposrednio po czlonkowstwie nalezy liczyc sie, ze skokowym
wzrostem bezrobocia. Dla takich regionow, jak Gorny Slask, dotychczas stosunkowo niedoknietych
restrukturyzacja, czlonkowstwo wywola stopniowa, "rzez niewiniatek" funkcjonujacych tam przedsiebiorstw.
Pytanie, jakie regiony kraju, stosunkowo szybko skorzystaja na czlonkowstwie:) Jak dlugo, poziom bezrobocia w
Polsce, bedzie powodowal, iz jak teraz na jedno ogloszenie prasowe w sprawie pracy przychodzic bedzie
100-150 odpowiedzi? Obstawiam, 5 lat. Kto da wiecej? Pozdr.
Obserwuj wątek
      • Gość: Maksym Re: Polski rynek pracy w rok, dwa lata po... IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 01.12.02, 16:21
        Gość portalu: Discus napisał(a):

        > > jak teraz na jedno ogloszenie prasowe w sprawie pr
        > > acy przychodzic bedzie
        > > 100-150 odpowiedzi?
        >
        > Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale znacznie zaniżasz liczbę odpowiedzi.
        > Na szeregowe stanowisko nieraz przychodzi do 1000 podań.
        >
        > Discus

        Slyszalem i o takim rzedzie wielkosci, lecz zawsze traktowalem go za lekko przesadzony. Wiesz, cos blizej na ten
        temat? Pracujesz moze w HR? Pozdr.
    • komentator Re: Polski rynek pracy w rok, dwa lata po... 02.12.02, 07:32
      Gość portalu: Maksym napisał(a):

      > czlonkowstwie w UE. Rozpoczynam ten watek poniewaz bezowocne pieciomiesieczne
      >poszukiwanie pracy
      > zmusza mnie do wyjazdu z kraju, na min. rok do Anglii. Chcialbym przeczytac,
      rz
      > eczowe wypowiedzi na
      > powyzszy watek. Sam jednak, obawiam sie, ze bezposrednio po czlonkowstwie
      nalez
      > y liczyc sie, ze skokowym
      > wzrostem bezrobocia. Dla takich regionow, jak Gorny Slask, dotychczas
      stosunkow
      > o niedoknietych
      > restrukturyzacja, czlonkowstwo wywola stopniowa, "rzez niewiniatek"
      funkcjonuja
      > cych tam przedsiebiorstw.
      > Pytanie, jakie regiony kraju, stosunkowo szybko skorzystaja na
      czlonkowstwie:)
      > Jak dlugo, poziom bezrobocia w
      > Polsce, bedzie powodowal, iz jak teraz na jedno ogloszenie prasowe w sprawie
      pr
      > acy przychodzic bedzie
      > 100-150 odpowiedzi? Obstawiam, 5 lat. Kto da wiecej? Pozdr.

      W 5 lat po przystapieniu do Unii ludzie w Polsce powinni sie juz przyzwyczaic
      do myslenia o europejskim rynku pracy a nie polskim, slaskim czy rynku pracy
      w Pipidowie Gornej. Sam fakt ze szukales i znalazles prace w Unii swiadczy ze
      takie myslenie zaczyna sie rozwijac.

      Problemy polskiego rynku pracy sa tak ogromne ze nie nalezy spodziewac sie
      ze beda one rozwiazane w okresie krotszym niz 10 lat. Potrzeba by natychmiast
      kilka milionow miejsc pracy, a co roku 500 000 nowych. Tymczasem cala EUropa
      tworzy maksimum 2 mln miejsc pracy rocznie! Jedyna nadzieja ze po przystapieniu
      do EU i euro przemysl pracochlonny zostanie przsuniety ze starego EU do Polski.
      Ale nawet i to nie jest pewne bo Polska jest juz relatywnie droga na Ukrainie
      jest znacznie taniej. W kilka lat po przystapieniu do Unii sytuacja na rynku
      pracy w Polsce poprawi sie wiec w ten sposob ze na jedno miejsce nie bedzie
      100 ofert a tylko 30.

      Na dodatek rowniez w EUropie problemy z miejscami pracy sa bardzo powazne.
      Widac to najlepiej na przykladzie Niemiec ale i w innych miejscach nie jest
      dobrze (Irlandia i UK to wyjatki): zbyt wysokie koszty pracy, przerosty
      zatrudnienia (np. Deutsche Telekom musi zwolnic kilkadziesiat tysiecy
      pracobiorcow) i potezna nadprodukcja (na przyklad przemysl samochodowy ma o
      20% za duzo mocy produkcyjnych) powoduja ze trzeba bedzie raczej myslec
      o likwidacji ogromnej ilosci miejsc pracy).
    • Gość: , Re: Polski rynek pracy w rok, dwa lata po... IP: *.lsan03.pacbell.net 02.12.02, 08:58
      Maksym napisał:
      "Rozpoczynam ten watek poniewaz bezowocne pieciomiesieczne poszukiwanie pracy
      zmusza mnie do wyjazdu z kraju, na min. rok do Anglii. Chcialbym przeczytac,
      rzeczowe wypowiedzi na powyzszy watek. Sam jednak, obawiam sie, ze bezposrednio
      po czlonkowstwie nalezy liczyc sie, ze skokowym wzrostem bezrobocia."

      Bardzo dobrze.
      Wyjezdzaj i nie wracaj. Polecam Emiraty. Sa jeszcze bardzo spokojne.
      Zanim wybuchnie wojna mozna bardzo duzo zarobic. Bez podatku.
      Nie sluchaj opinii o rzekomej poprawie po polaczeniu Polski z UE.
      To bzdura. Moje zdanie jest bardzo pesymistyczne.

      Mozesz sie zgodzic lub nie ale ocen sam:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=3802328
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=30&w=3796342&a=3814079

      A co do opinii euroslepcow to najlepiej swiadczy o ich madrosci fragment
      artykulu z Wybiorczej :

      "Na proste pytanie "Po co do Unii?" trzeba znaleźć równie prostą odpowiedź.
      Najprostsza brzmi: by odwrócić bieg historii, wyzwolić się z zaklętego koła
      porażek. Po prostu być - pisze z Brukseli Jacek Pawlicki"

      www1.gazeta.pl/kraj/1,34314,1184812.html
      Dalej czytamy:

      "Trzeba więc jasno i uczciwie powiedzieć sobie, że zostając poza Unią, tracimy
      historyczną szansę znalezienia się w obozie wygranych. Jak przyznaje minister
      ds. europejskich Danuta Hübner, ryzykujemy poważnym kryzysem gospodarczym, gdyż
      gospodarka rozkręcona jest myślą o członkostwie. W dostosowania włożyliśmy
      miliardy złotych, restrukturyzację przypłaciliśmy wysokim bezrobociem, czeka
      nas gwałtowna zmiana struktury zatrudnienia na wsi, która - jak wiadomo - jest
      buforem bezrobocia. Członkostwo w UE ma być dopełnieniem tych wysiłków, ale i
      naszą premią. Czy mamy to wszystko stracić?"

      To nie restrukturyzacja doprowadzila do gwaltownego wzrostu bezrobocia ale
      brak konkurencyjnosci polskiej gospodarki, wysokie koszty dzialalnosci wskutek
      "dostosowywania", podatki i stopy procentowe.
      Caly artykul jest jednym wielkim klamstwem.
      To naprawde trudno zrozumiec jak mozna dochodzic do tak absurdalnych wnioskow.
      Nie czas i nie miejsce zeby walkowac w kolko na czym straty naszego kraju beda
      polegac. Sam przeczytaj i zadaj sobie pytanie czy wierzysz w to co ten Pawlicki
      pisze.

      To jest stek absurdow. I dodatkowo wydaje mi sie ze tekst zostal skorygowany
      ale oczywiscie nie moge tego dowiesc.(ostatnia aktualizacja 01-12-2002 18:36)
      "Fragment: analize oplacalnosci najlepiej bedzie wykonac po polaczeniu."
      wycieto.

      Pozdrawiam.

      • naivetactic Re: Polski rynek pracy w rok, dwa lata po... 02.12.02, 23:38

        generalnie te pieniadze zostaly bardzo slabo wydane. z doswiadczenia i
        obserwacji wiem, ze duza czesc srodkow pomocowych przejma koledzy z ARR (!),
        czy innych agencji rolniczych. ale aby o tym wiedziec, nie wolno pierdziec caly
        czas w stolek czy tez dokonywac obserwacji miasta zza szybki samochodu.

    • Gość: pepe Re: Polski rynek pracy w rok, dwa lata po... IP: 212.191.66.* 02.12.02, 14:01
      Niektóre przedsiębiorstwa zainwestowały w Polsce po to, aby ominąć różne
      bariery (cła, kontyngenty). Kiedy ich nie będzie na pewno część z nich się
      zwinie z powrotem. Dlatego będzie skok bezrobocia.

      Poprawa na rynku pracy (odczuwalna) za jakieś 5 lat, o ile nie będzie kolejnego
      światowego kryzysu. Zacznie nam wtedy pomagać przede wszystkim demografia -
      odpływy siły roboczej przewyższą napływy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka